Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej

    • wykrywacz_klamcow Jest 12 listopada. Czy już nastąpił brexit? 12.11.19, 08:50
      Może jakoś przeoczyłem to "zwycięstwo" Johnsona? Hello ruskie trolle!! Co z tym brexitem, Johnson zapowiadał, że choćby się waliło i paliło to wyjdą z UE 1 listopada. Dałem mu fory i poczekałem do 12 listopada i co? Nic się nie zmieniło :P

      a tu kolejne "zwycięstwo" Johnsona:

      Jak donosi The Sunday Times dziewięciu rosyjskich przedsiębiorców wspierało finansowo Partię Konserwatywną. Publikację poufnego raportu w tej sprawie blokuje Downing Street 10. Pośród darczyńców torysów znajdują się znajomi premiera Johnsona.

      Publikacja tajnego raportu przygotowanego przez parlamentarny komitet ds. wywiadu i bezpieczeństwa (ISC) dotyczący zagrożeń dla brytyjskiej demokracji został zablokowany przez rząd. Jak czytamy na łamach The Sunday Times powodem tego może być fakt, że wymieniani w nim są rosyjscy przedsiębiorcy i oligarchowie, którzy pozostają w bliskich stosunkach z władzami Partii Konserwatywnej, którą również hojnie wspierali finansowo.

      Aleksander Temerko w ciągu siedmiu lat przekazał torysom w sumie 1.2 miliona funtów. Zatrudniony w rosyjskim ministerstwie obrony i związany z Jukosem nazywa Borisa Johnsona swoim przyjacielem. W sumie wymienionych zostało dziewięć nazwisk rosyjskich darczyńców wspierających torysów. Największą kwotę przekazała Lubow Czernuchina, żona Władimira Czernuchina. Czernuchin obraca się blisko samego Władimira Putina, a jego partnerka za rozegranie meczu tenisowego z Johnsonem zapłaciła... 160 tysięcy funtów! Tylko w 2018 roku na konto Partii Konserwatywnej przelała 450 tysięcy funtów.

      Obecny brytyjski premier utrzymywał również bliskie stosunki z Jewgienijem Lebiediewem, synem Aleksandera Lebiediewa, byłego szpiega KGB, który działał w Londynie, a obecnie jest jednym z najbogatszym Rosjan i właścicielem London Evening Standard. Johnson, kiedy pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych, zjawiał się na przyjęciach organizowanych w należącym do Lebiediewów zamku w pobliżu Perugii we Włoszech. Pojawiał się tam bez ochroniarzy...


      teraz już nic dziwnego, że sowieckie trolle tak tutaj promują gamonia Johnsona, liczą na to, że skapnie im trochę z tych funtów przelewanych z rosji na konto konserwatystów :P
      • a74-7 Re: Jest 12 listopada. Czy już nastąpił brexit? 12.11.19, 11:07
        spokojnie...
        .benedictcumberbatchpl.blogspot.com/2017/12/192-raport-15-grudnia-2017-evening.html
        ty bys odmowil,co nie ?
        Kiedys Tusk przybijal sobie zolwki z Putinem , jemu wolno ,prawda :-)
    • a74-7 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 12.11.19, 11:22
      Wypyer.. z partii Dom Grieve rzuca shit w ventylator ,moze cus sie przylepi do Prajministra.
      Do tej pory siedzial na tej informacji objawionej cicho,hehe
      Ta sama metoda obrzucania Prezydenta hownem, jaka ma miejsce w Ameryce.
      Zrodlo to samo, bynajmniej nie ruskie.
      • a74-7 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 12.11.19, 11:23
        brudna gra przedwyborcza luzera.
        • aby Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 13.11.19, 14:23
          > a74-7
          Oczywiscie jest to element kampanii wyborczej, podchwycony przez Polaków z Polish Express, którzy są przeciwni Brexitowi.
          W brytyjskim kontekście te "rewelacje" są zupełnie bez znaczenia. Donacje od biznesu na rzecz partii politycznych są rzeczą normalną. Tylko dla ignorantów nie znającym tzw. Zachodu sensacyjnym skandalem jest zapłacenie 160 tys funtów za przywilej rozegrania meczu tenisowego z Borysem Johnsonem czy kikaset tysięcy dolarów za udział w fundraising dinner z Prezydentem USA (Tytuł z gazety w internecie "RNC Dinner With President Trump to Cost $250,000 Per Couple".
          Co do Aleksandra Temerenko - to oligarcha, związany blisko z Michaiłem Chodorkowskim, który uciekł z Rosji ponad 15 lat temu. Ewidentnie należał i należy do obozu zajadłych przeciwników Putina. W 2011 roku uzyskał obywatelstwo brytyjskie. Rok później został członkiem Partii Konserwatywnej, w której, dzięki hojnym darowiznom, zrobił imponującą karierę. Przytoczony artykuł sugeruje, że reprezentuje rosyjskie interesy, tzn. Rosji Putina ("zatrudniony w ministerstwie obrony") Dezinformacja polega na tym, że celowo pominięto fakt, że wysokie stanowiska i ordery należą do definitywnie zamkniętego rozdziału biografii tego człowieka, a mianowicie epoki Jelcyna, tj. lat 1990tych). Obecnie Temerenko jest wiceprzewodniczącym Cities of London & Westminster Conservative Association, członkiem ekskluzywnego, konserwatywnego Carlton Club, członkiem Institute of Directors i doradcą Confederation of British Industry. Krótko mówiąc, jest w pełni zasymilowanym członkiem brytyjskiego establishmentu na styku polityka-wielki kapitał i przylepianie mu łatki lobbysty Putina jest kolosalną brednią, fake newsem dla Polaków-ignorantów.
          • wykrywacz_klamcow da, da swietłana 13.11.19, 14:36
            aby napisał:
            > > Donacje od biznesu na rzecz partii politycznych są rzeczą normalną.

            Ciekawe, że w drugą stronę takie datki nie są normalne :P

            Fundacja Walki z Korupcją (FBK), założona przez jednego z liderów opozycji antykremlowskiej w Rosji Aleksieja Nawalnego, została uznana za organizację pełniącą funkcję zagranicznego agenta - poinformowało ministerstwo sprawiedliwości Rosji.

            wpłaty dokonywane przez kremlowskich watażków to nic innego jak korupcja i wpływanie na politykę Wielkiej Brytanii przez wrogi kraj, jakim jest nazistowska rosja.
            • aby Re: da, da swietłana 13.11.19, 16:45
              Ani Aleksander Teremenko ani Aleksander Lebediew nie jest kremlowskim watażką. Ten drugi ma podobno jeszcze jakieś szczątkowe udziały w rosyjskich firmach (na pewno w opozycyjnej Nowoj Gaziecie, dla której pracowała m.in. Anna Politkowska), ale, mówiąc oględnie, nie ulubieńcem władz na Kremlu.
              Prawo angielskie różni się od prawa rosyjskiego, itd.
              Nie znam sprawy Nawalnego (nie interesuje się tym bliżej), ale domyślam się, że zarzuty mogły dotyczyć tego, że fundacja finansowana była z zagranicy. Teremenko i Lebiedew to miliarderzy, mający grube aktywa na terenie UK i żyjący w zgodzie z brytyjskim fikusem i swoje polityczne i charytatywne wydatki finansują z własnej kieszeni.
    • wykrywacz_klamcow i znów "zwycięstwo" ;) 14.11.19, 11:41
      Nie jestem bardzo szczęśliwa, że z panem rozmawiam, więc jeśli nie ma pan nic przeciwko, będę się dalej sama zamartwiała, jak to teraz robię - powiedziała Johnsonowi jedna z mieszkanek. Inny mieszkaniec zawołał do premiera: - Nie spieszyłeś się, co, Boris?

      swietłana zapewne udowodni, że taka strategia lenistwa i oderwania od rzeczywistości Johnsona to zwycięstwo ;)
      • aby Re: i znów "zwycięstwo" ;) 15.11.19, 03:38
        Dotknięci powodzią nigdy i nigdzie nie szczędzą krytycznych uwag przyjeżdżających do nich przedstawicieli najwyższych władz. Zaden prezydent/premier/minister w takiej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Jak nie pojedzie - nieprzyjazne media zarzuca mu obojętność, jak pojedzie na miejsce katastrofy - zarzucą mu instrumentalizację ludzkiego nieszczęścia i cynizm dla wyborczego PR-u.
        Głupi ten, kto tego nie rozumie.
        • wykrywacz_klamcow da, da swietłana :P 15.11.19, 08:45
          a tu pewnie wymyślisz, że za to rosja wybuduje w Wielkiej Brytanii fabrykę walonek :P

          Prestiżowa porażka brytyjskiego premiera po tym, jak amerykański multimiliarder zdecydował się wybudować gigantyczną fabrykę samochodów elektrycznych w Niemczech, a nie, jak planowano, w Wielkiej Brytanii.

          Jak powód takiego kroku Elon Musk podał Brexit i związane z nim niekorzystne dla biznesu konsekwencje. - Brexit spowodował, że nasza gigafabryka w Wielkiej Brytanii była zbyt ryzykownym pomysłem – tłumaczył Musk i jako nowe dla niej miejsce wskazał okolice Berlina.
          • aby Re: da, da swietłana :P 15.11.19, 12:29
            Planowano w Wielkiej Brytanii? Nic konkretnego o tym nie wiadomo. Komentatorzy uważają, że wskazywanie na UK było tylko elementem strategii negocjacyjnej, by wyciągnąć jak najwięcej ukrytych subwencji i udogodnień od rządu RFN. Nie trzeba być inwestycyjnym guru, by dojść do przekonania, że EU/ RFN jest lepszą lokalizacją niż UK - Brexit or no Brexit. Po pierwsze, ze względu na ochronę przed ryzykiem: rząd RFNu zawsze w przeszłości skutecznie wybronił swoje konszachty z przemysłem samochodowym przed kontrolą i sankcjami Brukseli (vide casus Volkswagena); deal z rządem brytyjskim byłby zawsze narażony na atak niemiecko-francuski za nieuczciwa konkurencję. Nie wiadomo ile Musk dostał od rządu RFNu nie wiemy, ale wysokość/wartość tej subwencji jest na pewno większa od tego co mogli zaoferować inni. Po drugie, rząd RFNu, na rauszu zielonej histerii, zobowiązał się do wymuszenia wszelkimi środkami (entuzjaści posługują się tu znanym z hitlerowskiego wokabularza słowem "Kraftakt" na przejście w skali kraju na samochody elektryczne). Z uwagi na wielkość rynku niemieckiego i głęboko zakorzenioną tam preferencję dla samochodów własnej produkcji wybór lokalizacji RFNowskiej jest logiczny; wybór UK - nawet gdyby do Brexitu nie doszło -
            byłby niezrozumiały. Cześć komentatorów zwraca uwagę, że Tesla to technologiczny rdzeń i biznesowa piramida finansowa (Ponzi scheme), mamiąca wielkimi wizjami i rozmachem, bez cienia realnego profitu. Niemieckie przedsięwzięcie jest próbą odświeżenia wizerunku firmy i przejścia do ofensywy w obliczu rosnącego sceptycyzmu inwestorów. Swiadczy o tym rausz i gigantomania w opisach tego dealu: oto ma powstać "Gigafabryka" z infrastrukturą, w dwa lata, której masowy produkt 'zaleje' RFn i Europę. Założę się, że żadna z tych trzech totumfackich obietnic się nie spełni.
            • wykrywacz_klamcow da, da swietłana :P 15.11.19, 12:42
              problem w tym swietłana , że to tylko twoje wymysły i bajania ;) nic poza tym :P

              jak na razie to wiele firm albo już wyszło z UK albo planuje taki ruch:
              Według doniesień zachodnich mediów dwa wielkie koncerny mogą opuścić Wielką Brytanię i zamknąć swoje fabryki jeżeli dojdzie do Brexitu.
            • aby Re: da, da swietłana :P 15.11.19, 12:50
              Jeżeli chodzi o zagraniczne inwestycje, UK ma sie bardzo dobrze. Do Londynu inwestorzy wala drzwiami i oknami; w tych dniach Chińczycy kupili hutę British Steel w Stanthorp, którą obiecali zmodernizować i powiększyć (mają włożyć ponad 1 miliard funtów). Wystarczy śledzić wiadomości
              w brytyjskich mediach, a nie polegać na 'wyciągach' przygotowywanych na polski czy RFNowski obstalunek.
              Przed kilku miesiącami Ernst & Young opublikował doroczny raport za 2018 rok:. Można tam przeczytać, pisały o tym wszystkie angielskei gazety - ale polscy i RFNowscy dziennikarze - nie zechcieli o tym informować, że
              The UK is the world’s most attractive place for investment and for merger and acquisition activity for the first time in decade, despite Brexit-uncertainty. The UK topped the list of investment destinations in EY’s biannual Global Capital Confidence Barometer poll of 2,900 senior executives responsible for making acquisitions. In the consultancy’s latest poll the UK’s top position put it ahead of the United States, Germany, China, France, Canada, India, Australia, Brazil and the United Arab Emirates.

              UK jest na pierwszym miejscu na świecie. Kropka.
              • wykrywacz_klamcow da, da swietłana :P 15.11.19, 13:13
                aby napisał:

                > UK jest na pierwszym miejscu na świecie. Kropka.

                uuuu... chyba nici z żołdu, taki afront w stosunku do swojej ojczyzny rassiji?
                Nie wiem czy ci to darują

                bajania swietłany a rzeczywistość - dokładnie pokazuje ucieczka Dyson z UK do Singapuru :P
                a tutaj coś więcej na temat super atrakcyjności UK po brexicie :P
                metro.co.uk/2019/09/23/companies-collapsed-moved-abroad-since-brexit-10795029/
    • a74-7 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 15.11.19, 14:03
      jakby tu powiedziec - Takiego Cooka to raczej nie brytyjczycy wykonczyli, ale miedzynarodowe naczialstwo , pro europejskie zreszta .
      A Mr Dyson mial juz swoje biznesy w Malezji od 2002 roku,wiec nie nowosc , ze zabral reszte ,
      Zreszta Europka mu ciut za pazurki weszla ze swoimi madrymi regulacjami ...(.Dyson suit against European Commission)
      Ciagle przesuwajaca sie linia brexitu nie pomaga UK w najmniejszem stopniu.
      Itd itp.....
      • aby Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 15.11.19, 16:07
        a74-4
        Dobrze pan to przypomniał. Chodziło o forsowane przez EU/RFN normy zużycia energii przez odkurzacze. Głupota czy szwindel polegał na tym, że oceniano tylko prace odkurzacza przy pustym pojemniku (bez uwzględniania tego, że torebka stopniowo wypełnia się zbitym kurzem). Dyson uparcie dowodził, że badania RFNowskich ekspertów są nierzetelne, aż w końcu ECJ (Europejski Trybunał Sprawiedliwości) przyznał mu rację, ale nie miał, o ile mi wiadomo, żadnych konsekwencji. Sprawę zamieciono pod dywan, bo w 2017 roku RFNowscy eksperci uchodzili jeszcze za geniuszy technologii i nieskazitelne autorytety. Dopiero skandal z urządzeniem do pomiaru spalin w niemieckich samochodach ujawnił tę szczególną kombinację oszukańczej inwencji, zaprzeczeń i krętactwa 'w żywe oczy', która uczyniła m.in. Jamesa Dysona wrogiem, jeżeli jeszcze można użyć tego słowa, EU i RFN.
        • monalisa2016 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 15.11.19, 17:29
          Nalezy postawic sobie tu pytanie dlaczego unia za wszelka cene nie chce dopuscic do Brexitu. Juz i w naszych przekaznikach zaczynaja mowic jasniej (przyklad wczoraj w TV w wiadmosciach) ze w Wielkiej Bratanii wygra partia Brexitu, znyczy wystapienia z unii. Moze nie wygrac Johnson ani Corbyn, kto wie czy nie bedzie sie cieszyl sukcesem trzeci, ktory nalezy do koalicji Brexitu.
          • aby Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 16.11.19, 01:43
            Dlaczego? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie; nie chcę twierdzić, że stoi za tym jeden centralny ośrodek, a na ile jest to koalicja ideologów (lewicowo- liberalnych) oraz klasy politycznej, która broni swojej pozycji i jest gotowa zaakceptować ewolucję instytucji, reguł gry, oraz języka na modłę nowej wersji socjalizmu. Tak jak kiedyś dla działaczy i sympatyków komunizmu w Europie natchnieniem był ZSRR, mobilizujący i kontrolujący całe społeczeństwo wokół idei postępu, nowego człowieka i nowego społeczeństwa, teraz nadzieją i świętym Graalem wizjonerów Nowego Jeruzalem, promieniującego na resztę świata, jest Unia Europejska.
            Dlatego RFNowcom tak trudno pogodzić się z Brexitem, bo interpretują to jako krok w tył - zamach sił reakcji, obskurantyzmu i wyspiarskiego prowincjonalizmu' - któremu trzeba się przeciwstawić. RFN jest intrygującym przykładem państwa, w którym niezmiernie żywotne są jednocześnie wszystkie prądy komunistyczne, które w ZSRR i krajach bloku wschodniego zastępowały jeden drugim. Mamy tam płomienny fanatyzm młodych bolszewików, kontynuację wielkiej "antyburżuazyjnej" rewolucji kulturalnej lat dwudziestych, trockistowski projekt niesienia postępu i wyzwolenia całemu światu, solidarność z ludami Afryki i Azji, ale i państwowy kapitalizm okrzepłego ZSRR, oraz spory, charakterystyczne dla PZPRu na zakrętach polskiej historii (!) jak poradzić sobie z narastającą kontestacją - czy zdławić 'siły antysocjalistyczne' przez rozbudowę aparatu politycznej edukacji, ostracyzm i szykany; czy też zróżnicować taktykę, tj. izolować 'prowodyrów', ale "wsłuchać" się w troski, i jak to mawiano "bolączki", zwykłych ludzi. W RFN podobnie jak w PRLu w latach 1980tych zglajchszachtowany aparat propagandy przekonywał ludzi, że nie potrzebują Solidarności, bo przecież mogą się zapisać do istniejących partii czy związków zawodowych; że krytyka musi być konstruktywna, a wolność słowa ma granice wyznaczane przez odpowiedzialność za państwo.
            Krótko mówiąc, problemem nie jest Anglia, która zdecydowała się na Brexit; ale RFN, powszechnie uważany za lidera EU, państwo, które – stety / niestety – weszło w socjalistyczno-komunistyczne koleiny. Dla RFNowców Brexit pozostanie, nawet jeżeli przyjmą do wiadomości jego zaistnienie, wybojem na szlaku, chwilowym cofnięciem się koła historii, które (jak wierzą za Marksem) i tak wepchnie ociągających się Brytyjczyków do wielkiej nowej wspólnoty bez państw i narodów.
            Niemieckiej (RFNowksiej) wizji świata to raczej nie zmieni; jeżeli historia Niemiec miałaby być źródłem jakichś przewidywań – irracjonalizm i bezkompromisowość weźmie górę i choćby cały świat patrzył na nich z niedowierzaniem i pukał się w czoło, będą wierzyć, że są awangardą postępu i objektem zazdrosci całego swiata.
            • jorl Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 16.11.19, 10:06
              aby napisał:

              > Dlatego RFNowcom tak trudno pogodzić się z Brexitem, bo interpretują to jako kr
              > ok w tył - zamach sił reakcji, obskurantyzmu i wyspiarskiego prowincjonalizmu'
              > - któremu trzeba się przeciwstawić. RFN jest intrygującym przykładem państwa, w
              > którym niezmiernie żywotne są jednocześnie wszystkie prądy komunistyczne, któr
              > e w ZSRR i krajach bloku wschodniego zastępowały jeden drugim. Mamy tam płomien
              > ny fanatyzm młodych bolszewików, kontynuację wielkiej "antyburżuazyjnej" rewolu
              > cji kulturalnej lat dwudziestych, trockistowski projekt niesienia postępu i wyz

              Skad sie tacy jak Ty aby biora??
              W RFN Marxizm? Nie, tu jest kapitalizm! Czyli prywatna nie panstwowa gospodarka.
              A podstawa marxismu byla wlasnie wlasnosc srodkow produkcji. Prywatna czy panstwa. Reszta to drobiazgi.

              Nie wiem jak sa ludzie tego nie rozumujacy? Ja podejrzewam ze to sa ludzie co w kapitalistycznej gospodarce nie pracuja, nie rozumieja ze wlasnie on jest efektywny a nie panstwowy, ten maxistowki.


              Co do Niemiec i Brexit. A ja uwazam ze dla Niemiec i Francji Brexit to wlasnie pozadana sprawa. Bo z Anglia w Unii napewno nie daloby sie utworzyc z Unii jednego panstwa a napewno taki cel jest prawidlowy.
              Dzieki Polsce da sie zrobic. Bo Brexit to Polska zarobila. Osobiscie. Ja Polsce z calego serca dziekuje.

              Dlaczego przeszkody dla Brexitu? Ja uwazam ze Unii chce sobie kawalek Anglii zabrac. Irlandie Pn a moze i Szkocje. Rozwalic Anglie. Stad i takie zachowanie. Ja wiem paskudne ale takie zycie. Przyznym ze sie sam dziwilem jak to odkrylem. Dziwilem sie ze w stosunku do niby przyjaciela sie postepuje tak samo jak do wroga. Np. jak do Rosji. Ale tak jest. Demokracje potrafia byc paskudne. Albo dzialajace na swoje korzysc.

              Z tym ze Anglia sama jest sobie winna. Sami Anglicy mogli sobie twardym Brexitem juz 30 marza byc poza Unia jak im sie nie podobyly umowy z Uniia. Ta alternytywe Anglicy maja i to jest tylko w ich rekach. Ale jak sie naparzaja w ich Parlamencie to juz trudno, ich sprawa.

              I jak sa barany to sie probuje im nawet kraj rozwalic. Sami winni.
              • aby Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 22.11.19, 07:05
                >> W RFN Marxizm? Nie, tu jest kapitalizm! (...) A podstawa marxismu byla wlasnie wlasnosc srodkow produkcji. Prywatna czy panstwa. Reszta to drobiazgi.
                ------
                Do opisu ustroju RFN nie wystarczy jedna fraza z ABC marksizmu dla początkujących.
                Już w latach 60-tych RFN dorobiła się własnego modelu ustrojowego, tzw. Rheinischer Kapitalismus, w którym konie rynku biegły w socjalnym zaprzęgu. Ten model wyczerpał się w latach 90-tych, gdy RFN uchodziła za "kranker Mann Europas". Z kryzysu wyprowadziły RFN dwa wydarzenia z początku pierwszej dekady nowego wieku, (1) reformy Harz, które doprowadziły do redukcji bezrobocia, oraz (2) zastąpienie marki walutą euro i powstanie eurozony, która pozwoliła odbić się kulejącemu niemieckiemu przemysłowi. Ale z perspektywy dzisiejszej widać jak na dłoni, że euroszwung nie opiera się na normalnym mechanizmie, lecz na jeździe bez hamulców i mnożeniu pieniądza jak w socjalizmie. RFN już nie tylko kredytuje różne pozostałe państwa eurozony, by kupowały niemieckie produkty, ale daje im (poprzez ECB) dalsze kredyty i godzi się na zerową, a nawet minusową stopę procentową tylko po to, by nie upadły.
                Podyktowane to jest względami politycznymi - logiką utrzymania Euroimperium um jeden Preis, koste es, was es wolle. A to już na pewno nie jest kapitalizm.
                Najbardziej charakterystyczną cechą socjalizmu (sowieckiego jak również hitlerowskiego) jest konstruktywizm, budowa całkiem nowego ładu społeczno-ekonomicznego. W 2019 widać już wyraźnie, bez cienia wątpliwości, że RFN weszła na ten tor. Tak jak bolszewicy odrzucili tradycyjne modele gospodarowania, niemiecka zielono-czerwona awangarda, ciesząca się sporym i rosnącym poparciem społecznym, już realizuje nie mniej rewolucyjny projekt niż komuniści w wieku XX. I jak bolszewikom i narodowym socjalistom RFNowskim wizjonerom też marzy się nowy porządek społeczny, feministyczna ekodyktatura.

                Rzecz wyjaśnia, analizując dokument programowy Parteitagu Partii Zielonych w Bielefeld (November 2019) autor audioblogu, piszący pod pseudonimem Emperor Caligula:
                Feminismus - Öko - Warum die Grünen eine gefährliche Partei sind
                www.youtube.com/watch?v=2LpHtZY0PTs

                Do przeczytania Vytautas Landsbergis:
                Landsbergis: „Deutschland gleitet ein drittes Mal in den Sozialismus ab“
                www.tichyseinblick.de/meinungen/litauens-ex-staatschef-landsbergis-deutschland-gleitet-ein-drittes-mal-in-den-sozialismus-ab/

                I kapitalna diagnoza "niemieckiej choroby": Michael Klonovsky w rozmowie z p. Beatrix von Storch (ok. 20 minut):
                www.youtube.com/watch?v=qTyjSbWJwT8
                • aby Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 22.11.19, 13:08
                  Trafiłem właśnie na przemówienie p. Kramp-Karrenbauer na zjeździe CDU w Lipsku. Niekończąca się, bezładna, nużąca litania banałów i ogólników poprzedzonych "my chcemy/ my musimy". To jest żenada i obraza inteligencji przeciętnego człowieka. Ale publiczność wychowana w RFNowskich szkołach i przyzwyczajona do tego sposobu mówienia klaszcze - kamera pokazuje zachwycone kobiety, ale i lekko znudzone twarze mężczyzn. Oto prawdziwy obraz poziomu RFNowskiej klasy politycznej.
                • jorl Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 22.11.19, 16:47
                  aby napisał:


                  > Do opisu ustroju RFN nie wystarczy jedna fraza z ABC marksizmu dla początkujący
                  > ch.

                  Nie moj drogi abe, prywatna albo panstwowa wlasnosci srodkow produkcji jest podstawa kapitalizmu albo komuny czyli marxizmu.
                  Reszta to dodatki nie zmieniajace istoty rzeczy.
                  Ale najpierw trzeba rozumiec co to jast kapitalizm a to wydaje mi sie jest problemem i dla Ciebie aby.


                  > Już w latach 60-tych RFN dorobiła się własnego modelu ustrojowego, tzw. Rheinis
                  > cher Kapitalismus, w którym konie rynku biegły w socjalnym zaprzęgu.

                  Zgadza sie ze kapitalizmy moga byc rozne. Poprzez ingerencje panstwa w stosunki kapitalista-najemny pracownik. Mozna roznie chronic pracownika, mocniej albo slabiej. Ale gwarantowanie chronic trzeba bo kapitalista ma nad pracownikiem cholerna przewage.
                  Wlasciciel firmy gdzie do niedawna pracowalem i to 35+ lat, przemysl pareset ludzi, mawial ze kapitalista moze skopac pracownika strasznie. Ale nie wolno tego robic bo to spowoduje kiedys rewolucje i wtedy i kapitalistom lby utna. I mawial ze trzeba pracownikom, nawet jak to boli bo fajnie miec wiecej dla siebie, placic dobrze.
                  Nie wszyscy kapitalisci tak mysla jak i moga sie zapomniec a wiec Panstwo swoim systemem ochrony socjalnej jak i prawodawstwem musi ingerowac.Ochrona socjalna to zasilki dla bezrobotnych, kursy dla nich, prawodawstwo ze pracownika aby wyrzucic trzeba miec obiektywny powod ze zle pracuje itp.
                  Ta ingerencja panstwa moze miec rozny zakres i efekty sa rozne. Z grobsza mozna powiedziec ze wieksza ta ingerencja obniza sprawnosc kapitalizmy, jego szybkosc dostosowania sie do obiektywnych zmian na rynku ale daje ludziom poczucie bezpieczenstwa co podnosci jakosc ich zycia. Pytanie jest tu gdzie jest optimum?

                  >Ten model
                  > wyczerpał się w latach 90-tych, gdy RFN uchodziła za "kranker Mann Europas".

                  Bzdura. Do rzadow SPD w latach 70tych byl system ingerencji pro pracowniczej w RFN maly i dlatego pod koniec lat 60tych bezrobocie w RFN bylo minimalne. Jako ze bylo juz tak fajnie SPD doszlo do wladzy. I sie zaczelo srubowanie ochrony pracownikow w obydwu tych zakresach. I w socjalnym jak i prawnym. Dobrze pamietam jak zaczelem tu pracowac w 1982 ochrona byla duza. Np. nie bylo zadnych umow na czas okreslony, tylko probny okres potem juz na stale gdze zwolnic w razie problemow trudno. To skutkowalo pasywnym postepowaniem kapitalistow bo teraz przyjme jutro problem z rynkiem i mam pracownika dla ktorego nie mam pracy a placic musze. Do tego doszlo ze bezrobotny od SPD dostawal stosunkowo dobry zasilek i nie musial isc do pracy za mniejsze pieniadze jakie mial przedtem. I tylko w swoim zawodzie nawet jak zapotrzebowania na niego nie bylo.
                  I mimo ze CDU w 1982 doszlo do wladzy nie moglo zmienic za bardzo tych przepisow bo jak w Bundestagu mialo wiekszosc w Bundesracie juz nie. Tak jakos bylo i Bundesrat blokowal reformy majace obnizyc ingerencje socjalna i prawna w kapitalizm. Ale kapitalizm czyli prywatna wlasnosc srodkow produkcji byla dalej, zaden marxizm czyli panstwowa wlasnosc srodkow produkcji.
                  I wtedy, poprzez te postSPDowskie przepisy bezrobocie ciagle roslo, pamietam doskonale. Jak sie dawalo ogloszenie o nabor inzyniera do biura konstrukcyjnego gdzie bylem szefem w tej firmie mialem paredziesiat zgloszen. Naprawde byla tragedia wtedy. Dla szukajacych pracy naturalnie.
                  Te przepisy produkowaly bezrobocie. Ja to mawiam "jak ja nie lubie dobrych ludzi", bo oni chca dobrze ale uzyskuja przeciwienstwo jak im wszystko wolno chodz troche trzeba i ich. Tak wlasnie SPD w latach 70tych bylo tymi "dobrymi ludzmi". Za dobrymi jak sie okazalo.


                  >Z
                  > kryzysu wyprowadziły RFN dwa wydarzenia z początku pierwszej dekady nowego wiek
                  > u, (1) reformy Harz, które doprowadziły do redukcji bezrobocia,

                  Tak, wlasnie reforme czyli zjechania z poziomu ochrony pracownika i w pieniadzych jak i prawnie przez HarzIV Schrödera spowodowalo radykalna zmiane. Ludzi bezrobotni zostali pieniedzmi i administracyjnie przemuszeni brac roboty za mniej pieniedzy, tez zatrudnienie na czas okreslony staly sie mozliwe i poszlo wszystko w gore. Po prostu wrocilismy mniej wiecej do systemu sprzed reform SPDowskich w latach 70tych. I kapitalizm jest dalej i do tego ma wiecej do powiedzenia.



                  >oraz (2) zastąp
                  > ienie marki walutą euro i powstanie eurozony, która pozwoliła odbić się kulejąc
                  > emu niemieckiemu przemysłowi.

                  Euro umozliwilo niezauwazalnie dla pracobiorcow w RFN zwiekszanie nadwyzki handlowej Niemiec. Bo Niemcy sa duzo bardziej produktywni jak konsumuja bo maja teraz z 240mild Euro nadwyzki handlowej na rok. I naturalnie i niemiecki przemysl sie rozrosl do, liczac na glowe, duzo wiekszych rozmiarow jak w innych podobnych krajach.
                  Slyszalem Merkel i wierze jej ze chce, i sie jak widac to udaje, aby Niemcy mialy ogromne nadwyzki handlowe. Innym sie to czesto nie podoba, fakt, ale staraja sie pod ten tort wydawany przez Niemcy podwiesic i lepiej zyc jak ich produktywnosc.




                  >Ale z perspektywy dzisiejszej widać jak na dłoni,
                  > że euroszwung nie opiera się na normalnym mechanizmie, lecz na jeździe bez ham
                  > ulców i mnożeniu pieniądza jak w socjalizmie.

                  Fakt, jak to Merkel robi nie wiem do konca ale z socjalizmem nie ma to nic wspolnego. Te nadwyzki handlowe sa wytwarzyne przez niemiecka prywatna gospodarka a wec przez kapitalizm.
                  A mnozenia, rozumiem ze z niczego, pieniadzy napewno nie istniejej jak piszesz drogi aby. Te pieniadze maja odniesienie w towarach i uslugach wytwarzanych w Niemczech, one nie sa puste jak w socjalizmie byly. Inaczej mieliebysmy inflacje a nie mamy. Tzn mamy "normalna".



                  >RFN już nie tylko kredytuje różne
                  > pozostałe państwa eurozony, by kupowały niemieckie produkty, ale daje im (popr
                  > zez ECB) dalsze kredyty i godzi się na zerową, a nawet minusową stopę procentow
                  > ą tylko po to, by nie upadły.

                  Zgadza sie, taki jest mechanizm. W koncu jak Niemcy maja nadwyzki handlowe tzn ktos te towary kupuje na Swiecie i aby je kupic musi najpierw jakos dostac pieniadze z Niemiec. Dodam ze te kraje nie musza tego robic ale chciwosc ich elit dac swoim towary ktore nie wytworzyli zwycieza. Nie musia tak robic ale chca.
                  Wezmy nawet Francje, w koncu porzadny kapitalistyczny kraj z przemyslem. Maja chroniczny deficyt handlowy przeciez. Dlaczego nie korzystaja z tego ze maja jak RFN Euro i nie sa jak Niemcy? Bo im brakuje HarzIV, maja to co mielismy w spadku po SPD z lat 70tych. Sa chorym czlowiekiem Europy dalej.


                  > Podyktowane to jest względami politycznymi - logiką utrzymania Euroimperium um
                  > jeden Preis, koste es, was es wolle. A to już na pewno nie jest kapitalizm.

                  To ze RFN chce z Unii jedno panstwo jest oczywiste. I uwazam ze tak byc powinno. Ze musi chciwusom dawac towary praktycznie za darmo to oczywiste. Nie da sie inaczej. Ale kapitalizm mamy dalej tutaj w RFN i dzieki HarzIV jest swobodniejszy w dzialanu.
                • jorl Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 22.11.19, 17:06
                  aby napisał:


                  > Najbardziej charakterystyczną cechą socjalizmu (sowieckiego jak również hitlero
                  > wskiego) jest konstruktywizm, budowa całkiem nowego ładu społeczno-ekonomiczneg
                  > o. W 2019 widać już wyraźnie, bez cienia wątpliwości, że RFN weszła na ten tor.

                  Bzdura. Bolszewicy upanstwili wszystko, my mam kapitalizm czyli prywatna wlasnosc srodkow produkcji. Za Hitlera wprowadzono gospodarke panstwowa bo wojenna. Nie dzialal rynek, byly kartki, maximum szlo w produkcje wojenna. Ale tak samo bylo w Angli od 3.IX.39, wlasciwie Anglicy mocniej jak Niemiecy wprowadzili gospodarke wojenna co najmniej na poczatku. Czyli praktycznie panstwa.
                  Tez jak USA weszla do wojny to nagle z produkcji milionow (?) samochod osobowych produkowali ich ZERO. Tez nie kapitalizm, nie gospodarka rynkowa, a gospodarka panstwoa praktycznie. Bo wojna.


                  > Tak jak bolszewicy odrzucili tradycyjne modele gospodarowania,

                  Tak bolszewicy odrzucili prywatna gospodarke a wprowadzili panstwowa. W Niemczech kwitnie prywatna czyli kapitalizm.


                  >niemiecka zielo
                  > no-czerwona awangarda, ciesząca się sporym i rosnącym poparciem społecznym, już
                  > realizuje nie mniej rewolucyjny projekt niż komuniści w wieku XX. I jak bolsze
                  > wikom i narodowym socjalistom RFNowskim wizjonerom też marzy się nowy porządek
                  > społeczny, feministyczna ekodyktatura.

                  Nie zauwazylem zeby kapitalizm mial byc zniesiony, ze maja byc prywatne przedsiebiorstwa upanstwowione. Gospodarka i u nich ma byc dalej z kapitalistami wydaje mi sie.


                  > Rzecz wyjaśnia, analizując dokument programowy Parteitagu Partii Zielonych w Bi
                  > elefeld (November 2019) autor audioblogu, piszący pod pseudonimem Emperor Calig
                  > ula:
                  > Feminismus - Öko - Warum die Grünen eine gefährliche Partei sind
                  > www.youtube.com/watch?v=2LpHtZY0PTs

                  Posluchalem tego belkotu. Mnie interesuje czy gospodarka kapitalistyczna dalej ma byc, i wiem ze ma byc, reszta to mozna pogadac. Ale gospodarka jest podstawa.
                  A ze Grüne sobie feminizm urzadzaja w ich partii? U mnie w fabryce, a pracowalem do polowy roku tam, gow.o kogo obchodzilo czy ktos baba czy chlop. Praca byla istotna. I tak jest prawidlowo. Kapitalizm, i taki mi sie podoba, naprawde.

                  > Do przeczytania Vytautas Landsbergis:
                  > Landsbergis: „Deutschland gleitet ein drittes Mal in den Sozialismus ab“
                  > www.tichyseinblick.de/meinungen/litauens-ex-staatschef-landsbergis-deutschland-gleitet-ein-drittes-mal-in-den-sozialismus-ab/

                  Najpierw to jakis Osteuropejczyk nie bedzie mi tu gadal. Bo z marszu wiem ze nie wie co gada. Ja osobiscie znam i komune i kapitalzm ten dorosly, od nikogo madrosci nie ptrzebuje. Tego Litwina olewam.
                  To co podales nie moglem przeczytac, jakos trzeba chyba placic za to. Ale tego Tichego to troche czytalem. Glupoty.

                  > I kapitalna diagnoza "niemieckiej choroby": Michael Klonovsky w rozmowie z p. B
                  > eatrix von Storch (ok. 20 minut):
                  > www.youtube.com/watch?v=qTyjSbWJwT8

                  Ten Klonowsky. Znowu stracilem czas i na tego, Przez Ciebie drogi aby. Pizdzi. Jak takich znam, Ostler, dostal w d... poz jednoczeniu bo sie okazalo ze w Wescie jest inaczej jak mu sie w DDR wydawalo, pieniadze i samochody nie leza na ulicy, teraz wynajduje cos co mu sie w Wescie nie podoba i trabi. Bez dokladnej analizy. Dlaczego tak a nie inaczej Merkel itd robi. Wg. niego bo glupia wg mne bo wie duzo wiecej co byloby jakby inaczej robila.
                  Jak tutejsi forumowicze on.
                  Moglbym wiecej ale starczy
    • a74-7 Re: da, da swietłana :P 15.11.19, 15:47
      aby, co bys nie napisal - i tak trudno bedzie tego od wykrywania klamcow przekonac, ma "swoje" zrodla ktore go strasza ....;)
      • aby Re: da, da swietłana :P 15.11.19, 16:20
        On robi swoje, a ponieważ ciągle gada o pieniądzach, można sądzić, że sam pisze za wynagrodzenie i nie moze sobie wyobrazić, że jest inaczej. Moje wpisy adresuję dla zaglądających na te strony, by mogli poznać fakty oraz oceny nie wynikające z propagandowych sloganów.
    • a74-7 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 13.12.19, 10:34
      Powiem krotko :
      Borysek Wygral.
      :-D
      Zweryfikuj teraz :)
      • wykrywacz_klamcow hahahaha... ruskie trolle jak na komendę ujadają ; 13.12.19, 10:49
        a74-7 napisał:

        > Powiem krotko :
        > Borysek Wygral.
        > :-D
        > Zweryfikuj teraz :)

        Poprzednie wybory też wygrali torysi i jaki był efekt same „zwycięstwa” 😂
        Tak więc ujadacie dalej towarzysze może wam to humor poprawia jak się naszczekacie 😂
        Wreszcie wam się udało ugasić Kuzniecowa? Czy nadal płonie? 😂
    • jorl Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 13.12.19, 10:38
      wykrywacz_klamcow napisał:

      > Brexit. Boris Jo
      > hnson przegrał kluczowe głosowanie w Izbie Gmin. Wyjście z UE w terminie mało p
      > rawdopodobne
      >

      >
      > niestety nie mogę doczekać się na komentarz ruskich trolli, gdzieś się pochował
      > y, pewnie czekają na instrukcje z Olgino ;)


      Trwalo troche ale i jest cos porzadnego.
      Johnson ma wikszosc w paralmencie i to porzadna.

      Dla Ciebie drogi w_k 13 piatek to data do zapamietania, prawda?
      Przegrales na calej lini.
      A teraz Polakom i innym Osteuropejczykom w Anglii sie koncza nagle wszelkie socjale.
      Masowe wracanie do Polski bedzie?
      Zobaczymy
      • a74-7 Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 13.12.19, 11:15
        spokojnie jorl, dostana po jajach tylko ci,ktorzy siedza okrakiem na plocie, tzn nie potrafili czy nie chcieli uregulowac swojej prawnej sytuacji w UK.Mieli na to sporo czasu.
        Reszta moze spac spokojnie.
        Mam nadzieje, ze igorek nie ucierpi, to madry czlowiek.:-)
        • jorl Re: Boris Johnson - „zwycięzca” inaczej 13.12.19, 11:27
          a74-7 napisał:

          > spokojnie jorl, dostana po jajach tylko ci,ktorzy siedza okrakiem na plocie, t
          > zn nie potrafili czy nie chcieli uregulowac swojej prawnej sytuacji w UK.Mieli
          > na to sporo czasu.
          > Reszta moze spac spokojnie.
          > Mam nadzieje, ze igorek nie ucierpi, to madry czlowiek.:-)

          Nie ma "zalatwienia" swojej sytuacji prawnej tak naprawde.
          Podstawa jest czy sie odpowiednio dobrze zarabia. Chyba jeszcze May postawila granice ze beda mogli zostac tylko ci co zarabiaja do opodatkowania 28tys funtow na rok. Oczywiscie na bialo nie na czarno, tutaj zona sprzatajaca na czarno po chalupach u Anglii nie pomoze. Bo od takiej sumy dopiero nie wisi sie na spoleczenstwie. W tej czy innej formie. Bo sie odpowiednio duze podatki placi a wiec sluzba zdrowia jest i z jego podatkow dostatecznie dobrze oplacana, ulice po ktorych taki lazi sa i z jego kasy budowane, policja, wojsko administracja oplacana itd.
          I wtedy socjale sie nie naleza mysle. Zadne.
          Takich naplywowych Anglia lubi. Biedniejszych juz nie. Zrozumiale. I tacy beda dostawali zezwolenia na prace, jak nie beda juz zarabiali von.
          I Igor nalezy do tej kategorii? >28tys? Jakos mysle ze nie.
          I
        • wykrywacz_klamcow tak igorek jest taki mądry inaczej ;) 13.12.19, 11:29
          a74-7 napisał:

          > Mam nadzieje, ze igorek nie ucierpi, to madry czlowiek.:-)

          tę mądrość wyraźnie widać w jego rezerwacie ;)
          zawsze może pojechać do rosji, przecież to taki cudowny kraj, jak się czyta wasze posty towarzysze sowieccy 😂
Pełna wersja