Dodaj do ulubionych

Chińskie firmy powszechnie kradną...

08.03.20, 16:54
Oczywiście, że chińskie komuchy nigdy nie osiągną poziomu zachodniej techniki. A za kradzież praw patentowych i autorskich zapłacą. Problem w tym, że wysokość tych odszkodowań przekracza wartość całych Chin.
Trzeba będzie sprzedać Chiny w niewolę. Japończykom oczywiście. Japonia potrzebuje ziemi uprawnej, złóż surowców, niesejsmicznych terenów do zamieszkania oraz niewolników do tyrania za miskę ryżu na długowiecznych japońskich emerytów.


--
Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
Obserwuj wątek
    • konrad.ludwik02 Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 08.03.20, 20:24
      Jakie to "głęboko odkrywcze": Know-how!
      Podziwiamy Chińczyków za umiejętność kopiowania - choć daleko ich kopiom do jakości oryginału, nie wspominając już o innowacyjności...
      To jednak komuna, bo np. Japończycy też początkowo wszystko zrzynali, podobnie jak Południowi Koreańczycy - a teraz sami wyznaczają trendy!
      A kiedy wreszcie ten chiński samolot komunikacyjny poleci, będzie przestarzały jak u nas Polski Fiat 125p!
      No - w przypadku samolotów pasażerskich obowiązują jeszcze certyfikaty międzynarodowe, bez nich nie przyjmą ich szanujące się porty lotnicze, lecz co najwyżej takie jakieś smoleńskie Korsaże...
      • polski_francuz Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 08.03.20, 22:02
        Dodajmy, ze Niemcy tez zrzynali od Anglikow pod koniec XIX wieku. Tak sie rozwija technika i technologia w rzeczy samej. Tyle, ze trudno przewidziec kto bedzie zrzynal od Chinczykow. Sa takim duzym krajem, ze trudno im o konkurentow.

        Pewnie sami sie jakos zapetla. Koronawirus jest przykladem takiej granicy wzrostu. Innym przykladem sa puste dzielnice z wielkimi domami (widzialem taki w Quingdao kilka lat temu) w ktorych nikt nie mieszka bo za drogie.

        PF
    • mazzini890 Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 08.03.20, 21:28
      Nie tylko oni. Cały Daleki Wschód tak zaczynał a Zachód zamiast to regulować na to pozwolił. Inna rzecz że w XIX wieku wiele krajów Zachodu czyniło podobnie wobec siebie.Krupp podróżując za młodu po Anglii ukradł tam niejeden pomysł. Zachód ma prawo się bronić. Ale tu po części sam jest sobie winien.
      • boavista4 Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 08.03.20, 22:22
        lata temu moj szef powiedzial - nasze biuro musi podazac z duchem czasu, musi byc nowoczesne. W zwiazku z tym zwolnil 3/4 pracownikow i zatrudnil mlodych chinczykow, potem Ameryka upadala , a Chiny rozwijaly sie w szybkim tempie,
        Teraz zbieramy owoce tego unowoczesnienia, Ja placilem za edukacje swojego syna , a chinczycy ksztalcili sie na koszt USA, p otem zostawali , ale w duszy pozostali chinczykami i teraz wracaja do swojego kraju. Nic dziwnego ze Chiny kradly i kradna, Busze , Clinton, Obama i globalisci, robili co mogli zeby skorupowac swiat i Ameryke,
    • hr.kalashnikoff Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 08.03.20, 22:21
      Problemem jest to, że mimo tylu już lat starań i władowania dużych pieniędzy w ogromne chińskie uniwersytety, jest jakaś bariera, czy sufit, których "chińscy uczeni" i chińscy inżynierowie nie są w stanie przekroczyć. Chińczycy nie są liderami w dosłownie żadnej dziedzinie, ani nauki ani technologii. Produkują wielkie liczby artykułów, ale to jest wszystko wtórne. Nie tylko nie tworzą nic konkretnego, ale także nie są w stanie dyktować żadnych trendów. Chińscy profesorowie nie są światowymi autorytetami w żadnej dziedzinie nauki czy inżynierii. Prawdę mówiąc, jest to dosyć szokujące, że tak jest.
      • polski_francuz Rasistowskie bzdury 09.03.20, 07:56
        "Problemem jest to, że mimo tylu już lat starań i władowania dużych pieniędzy w ogromne chińskie uniwersytety, jest jakaś bariera, czy sufit, których "chińscy uczeni" i chińscy inżynierowie nie są w stanie przekroczyć."

        Mysle, ze to co piszesz to sa rasistowkie bzdury. To tak jakby napisac o Polakach, ze nie zdolni by zdobyc nagrode Nobla.

        Nie ma zadnych granic ani zadnego sufitu. Dobry naukowiec chinski, polski czy nigeryjski robi eksperyment, analizuje go i stwarza model, ktory do eksperymentu pasuje. Pytanie brzmi czy Chiny maja dobrych naukowcow?

        Maja, czemu nie. Ja ich spotykam na konferencjach. Juz od poznych lat 80-tych. Moze angielski sie im poprawil.

        PF
        • zigzaur Re: Rasistowskie bzdury 09.03.20, 11:11
          Utalentowany Chińczyk wyjeżdża do USA i zostaje Amerykaninem. Jest szczęśliwy, że uciekł od smrodu.

          --
          Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
          podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
          smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
            • bmc3i Re: Rasistowskie bzdury 10.03.20, 02:17
              polski_francuz napisał:

              > Teraz wracaja. Mam dwoch kolegow, ktorym to sie przydarzylo. Czasy sie zmienily

              Przy obecnym klimacie politycznym w USA, wywołanym przez aktualnego rezydenta Białego Domu, co raz wiecej wartosciowych ludzi bedzie wyjezdzać z tego kraju.





              --
              Sink'em all
              • polski_francuz Re: Rasistowskie bzdury 10.03.20, 07:56
                Mysle, ze glownym czynnikiem sa dobre zarobki, ktore dostaja teraz profesorowie w Chinach. O projekty sie walczy bardzo ciezko ale pieniadze sa. W koncu, trudno o konkurencje zagranicznych tegich glow, bo jezyk jest spora zapora.

                PF
      • uthark Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 09:14
        Kwestia, jak tam się uczy na uniwersytetach. Jeśli tak źle jak u nas, to mamy odpowiedź.

        U nas w dalszym ciągu dominuje podaje studentowi teorii "na tacy", a potem student musi to odtworzyć z pamięci z "najdzikszymi" wzorami włącznie. Można nic nie rozumieć, ale wykuć na pamięć i/lub ściągnąć i zostać inżynierem.

        Można to porównać z systemem kanadyjskim - w 1991 roku spotkałem się ze studentem z Kanady, który mi powiedział, że u nich na egzaminach nikt nie ściąga, bowiem nie ma takiej potrzeby - na egzaminie można mieć wszelkie materiały: notatki, skrypty, podręczniki itp. Na egzaminie stawia się przed studentami problemy do rozwiązania i jeśli ktoś się nie orientuje w temacie, to i tak nie zda. Nie trzeba znać wzorów na pamięć, skoro można znaleźć je w książkach - trzeba tylko rozumieć, o co chodzi we wzorze i do czego służy.
      • boavista4 Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 11.03.20, 03:59
        nie sa chinczycyc lidearami w zadnejj dziedzienie! ale sa lepsi niz Polacy.
        Tsinghua university jest na 23 miejscu, Peking University na 24, Nanjing- 144, Hongkong - 171, Shanghai - 157, Macao - 251, Huazhong - 301, Southern University of Science and Technology (SUSTech) -303, Nankai University-351, Central South University - 402, Wuha - 406, Tongji University 452,

        601–800 Jagiellonian University
        601–800 University of Warsaw
        801–1000 Adam Mickiewicz University, Poznań
        801–1000 Gdańsk University of Technology
        1001+ AGH University of Science and Technology

        251–300 University of São Paulo
        601–800 Federal University of Minas Gerais

        1 University of Oxford
        2 California Institute of Technology
        294 City College of New York



    • uthark Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 09:08
      Nie mają odpowiedniej kultury tworzenia zaawansowanych technicznie produktów. Skopiowanie nic nie da, jeśli nie zastosuje się odpowiedniej jakości materiałów do produkcji, odpowiedniej technologii i odpowiedniej jakości produkcji. Rosjanie też kiedyś rozebrali na częśći B-29, który u nich wylądował awaryjnie. Stworzyli na tej podstawie Tu-4, który był dość nędzną podróbą.
      • zigzaur Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 11:19
        Inna sprawa, że B29 w zasadzie był ostatnim poważnym bombowcem z silnikiem tłokowym. Okazało się, że bombowce z tłokowymi silnikami nie mają przyszłości: trzeba było latać na coraz wyższych pułapach czyli silniki musiały mocniej się kręcić. To z kolei wymagało większego zapasu paliwa co zwiększało masę startową. Czyli znowu trzeba było zwiększać moc silników. Natomiast odrzutowiec dobrze czuje się w rozrzedzonym powietrzu.
        Przed II wojną światową sowieci skonstruowali duży bombowiec Pe8 z interesującą koncepcją: 4 silniki do napędu śmigieł plus piąty do napędu sprężarki. Tylko że najmniejsze rozszczelnienie skazywało samolot na niekierowany lot koszący.
        Podrobić maszynę to wiele roboty. Trzeba ustalić np. parametry obróbki cieplnej, tolerancje wykonania, obróbkę powierzchniową (np. zgniot).

        --
        Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
        podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
        smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
    • j-k nie kpij, hloopcze... 09.03.20, 10:04
      zigzaur napisał:

      > A za kradzież praw patentowych i autorskich zapłacą. Problem w tym, że wysokość
      > tych odszkodowań przekracza wartość całych Chin.


      nie kpij z samego siebie , hloopcze...
      zamyka w wiezieniach to sie tylko malych zlodziei
      duzi chodza spokojnie i rozwijaja swoje imperia.

      Ameryka za kradziez niewolnikow z Afryki i ich niewolinicza prace - komus zaplacila ?
      • zigzaur Re: nie kpij, hloopcze... 09.03.20, 11:22
        A co te Chiny są warte?
        Murzyni, którzy zostali porwani do północnej Ameryki, wygrali los na loterii. Ich potomkowie stali się członkami najlepszego w świecie narodu. Gdyby pozostali w Afryce, zostaliby zeżarci przez dzikie zwierzęta, umarliby z głodu albo wybiliby się w plemiennych konfliktach.
        A tak przy okazji, to Arabowie łapali Murzynów i sprzedawali ich Portugalczykom, Francuzom, Anglikom itd.

        --
        Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
        podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
        smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
        • j-k nadal nie kpij, hloopcze... 09.03.20, 13:23
          zigzaur napisał:
          > A tak przy okazji, to Arabowie łapali Murzynów i sprzedawali ich Portugalczykom
          > , Francuzom, Anglikom itd.
          >

          to akurat wiem, hloopcze, ale nie zmieniaj tematu.

          silnych nie pociaga sie odpowiedzialnosci - tylko slabych.

          a dzis Chiny sa silne.
          • zigzaur Re: nadal nie kpij, hloopcze... 09.03.20, 15:25
            Chiny są skorumpowanym komunistycznym reżimem. Czyli popierdółką. Komunistyczny reżim rozpada się po pierwszym kopniaku.

            --
            Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
            podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
            smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
            • j-k i nadal nie kpij, hloopcze... 09.03.20, 17:12
              zigzaur napisał:
              > Chiny są skorumpowanym komunistycznym reżimem. Czyli popierdółką. Komunistyczny
              > reżim rozpada się po pierwszym kopniaku.


              I nadal nie kpij , hloopcze,
              tym razem z samego siebie.

              dzisiejsze Chiny, to czysty kapitalizm, bez zadnych zabezpieczen socjalnych.

              komunistyczna - to pozostala Komunistyczna Partia Chin - i to tylko z nazwy.

    • zygmund Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 11:45
      Różnica pomiędzy elektroniką i silnikami odrzutowymi jest taka, że produkcja elektroniki odbywa się w Chinach od kilkudziesięciu lat. Wychowało się już 2 pokolenie fachowców, którzy widzieli zachodnie procesy produkcyjne w codziennej pracy i uczestniczyli w ich ulepszaniu. Gdyby na tej samej zasadzie USA i Rosja produkowały silniki w chińskich fabrykach od 1990 roku to Chińczycy nie mieli by tych problemów. Jest wiedza w patentach, jest na papierze, ale jest też w głowach całych zespołów ludzkich. Tej ostatniej nie łatwo się nie da skopiować.
      • boavista4 Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 17:22

        wszystkie czlowieki uczom sie na bledach, Jakosc chinskich produktow zmacznie sie poprawila w ciagu ostatich rokow, Chinczyki som mondre, i w USA majom powodzenie i swojom network. Na dodatek, tak jak zydzi, sa przywionzani do swoich korzeniow, dlatego jak ich ojczyzna potrzeboje to wrocom. Nie ponizajta chinczykow, one majom starom kulture, som zdyscyplinowali i ze swojego kraju zrobily potenge w krotkich wremieniach.
      • jorl Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 09.03.20, 18:54
        zygmund napisał:

        > Różnica pomiędzy elektroniką i silnikami odrzutowymi jest taka, że produkcja el
        > ektroniki odbywa się w Chinach od kilkudziesięciu lat. Wychowało się już 2 poko
        > lenie fachowców, którzy widzieli zachodnie procesy produkcyjne w codziennej pra
        > cy i uczestniczyli w ich ulepszaniu. Gdyby na tej samej zasadzie USA i Rosja pr
        > odukowały silniki w chińskich fabrykach od 1990 roku to Chińczycy nie mieli by
        > tych problemów. Jest wiedza w patentach, jest na papierze, ale jest też w głowa
        > ch całych zespołów ludzkich. Tej ostatniej nie łatwo się nie da skopiować.

        Co znaczy ta Twoja "elektronika"? Budowanie urzadzen z elementami elektronicznymi. To Chinczycy mogli sie odpatrzyc bo w koncu u nich sie np. smartfony buduje.
        Ale ukadow scalonych to sie u nich nie produkuje praktycznie. A jeszcze gorzej to u nich nie konstruuje i produkuje tych wszystkich HighTech maszyn aby uklady scalone produkowac. Dlatego musza importowac uklady scalone do swoich urzadzen a napewno do smartfonow.
        OK, potrafia projektowac nawet procesory do smartfonow, nawet niezle, ale to zaden produkt a tylko dane cyfrowe, files, dla tych co uklady scalone naprawde produkuja. I dlatego ich procesory, przez nich zaprojektowane, musza dawac do produkcji np. na Tajwan. A Tajwanczycy moga je produkowac bo maja maszyny tez nie swoje a z USA, Jap, i innych krajow 1 Ligi.

        I teraz wystarczy im zamknac mozliwosc kupowania czy produkowania dla nich ukladow scalonych poprzez niesprzedanie im maszyn ani pozwolenia aby Tajwan dla nich produkowac i cale ich smarfony ida sie jeb.c.
        I wyglada cos na to ze USA chce to zrobic.
        Ten kierunek jaki sobie ten Xi wymyslil jest naprawde idiotyczny. Nie wiedzial ze mu jaja ukreca w ten sposob? Na co liczyl? na litosc u wroga?




        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • ola.z.opola Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 10.03.20, 23:37
      Wypowiadasz sie gimbusie na temat czegos, o czym nie masz bladego pojecia. I w dodatku uwazasz sie za kogos, kto na scieku jest najmadrzejszy. Przeczytaj sobie ponizszy tekst po polsku, o kulturze i cywilizacji starozytnych Chin. To jest czasach, kiedy ludzie w Europie byli na twoim dzisiejszym poziomie umyslowym.
      historia.na6.pl/wynalazki_w_starozytnych_chinach
    • gandalph Re: Chińskie firmy powszechnie kradną... 11.03.20, 01:15
      zigzaur napisał:

      > Oczywiście, że chińskie komuchy nigdy nie osiągną poziomu zachodniej techniki.
      > A za kradzież praw patentowych i autorskich zapłacą. Problem w tym, że wysokość
      > tych odszkodowań przekracza wartość całych Chin.
      > Trzeba będzie sprzedać Chiny w niewolę. Japończykom oczywiście. Japonia potrzeb
      > uje ziemi uprawnej, złóż surowców, niesejsmicznych terenów do zamieszkania oraz
      > niewolników do tyrania za miskę ryżu na długowiecznych japońskich emerytów.
      >
      >
      Bardzo dobry tekst! Japończycy też kiedyś kradli na potęgę rozwiązania techniczne, gdzie popadło, ale... Pomijając moralny aspekt sprawy, ma ta jakieś uzasadnienie, jeśli na bazie niechby nawet ukradzionych rozwiązań rozwija się własne badania. I tu jest problem, Chińczycy są cieniutcy. Podobnie zresztą Rosjanie, którzy za czasów Sowdepii też kradli na potęgę. Władcy pokroju Putina czy chińskich kacyków nie uświadamiają sobie jednej podstawowej rzeczy: można człowiek zmusić do kopania dołków, a potem i zasypywania, ale nie ma możliwości zmuszenia kogokolwiek, aby wynalazł silnik Diesla, napęd rakietowy, czy komputer nowej generacji. Albo jeszcze co inszego, czego w ogóle na razie nie ma. Do tego są potrzebne nakłady, rzecz jasna, ale oprócz tego inteligentni ludzie i WOLNI. (Nie jest przypadkiem, że Niemcy, na początku XX w. potęga w dziedzinie fizyki, chemii itd., NAGLE straciła tę pozycję z nadejściem epoki Hitlera. Nawet bomby jądrowej nie skonstruowali, choć było to w ich zasięgu i jeszcze w 1943 r. wyprzedzali całą resztę świata). W przypadku Azjatów, tych skośnookich, jest jeszcze jedna okoliczność, z gatunku tych bardzo subtelnych. Już w latach 80-ych XX w. zauważano, że o ile Japonia jest potęgą w dziedzinie produkcji sprzętu elektronicznego, o tyle Japończycy to kompletne cieniasy w dziedzinie oprogramowania. Już >30 lat temu wypowiadał się na ten temat pewien Polak ze Szczecina, który jeszcze w czasach Gierka dostał się do Japonii i uzyskał naturalizację. Pracował w branży informatycznej; wedle niego Japończycy (dotyczy to tak samo Chińczyków) są perfekcyjnymi odtwórcami, ale sami niczego nowego nie wymyślą. Oni żyją pod szklanym sufitem bariery mentalno-cywilizacyjnej. Identyczne sygnały mam zza oceanu od osób z branży informatycznej pracujących z Azjatami. Chińczycy, Japończycy rozumują obrazkami! Bokiem wychodzi im pismo obrazkowe, z którego nie chcą zrezygnować, bo wtedy okazałoby się, że nie ma Chin ani Chińczyków. Jedyne, co łączy mieszkańca Pekinu z mieszkańcem Szanghaju to ALFABET. Gdyby tego zabrakło, okazałoby się, że nie ma Chin. Pytanie, co weźmie górę, pragmatyzm czy konserwatyzm i przywiązanie do tradycji?
      • polski_francuz Edukacja 11.03.20, 06:53
        "są perfekcyjnymi odtwórcami, ale sami niczego nowego nie wymyślą."

        Te uwagi sa dosc celne ale juz przedawnione. Dlaczego? Ano szkolna edukacja stawiala na homogenizowanie ludzi, na to by sie stawali podobni, na to by byli grzeczni. I by nie stawiali wszystkiego w watpliwosc (jak Polacy na ten przyklad). Zona, ktora pracowala kilka lat w Japonii w latach 80-tych, opowiadala mi i metodzie nauczania typu: nauczyciel pyta "ile jest dwa plus dwa". W Polsce uczen musi odpowiedziec. W Japoni nauczyciel dodaje "czy to jest cztery?".

        Tego typu nauczanie rozwija grzecznosc miedzy ludzmi i poprawia stosunki miedzy nimi. Ale zabija kreatywnosc, niezbedna do rozwoju rzeczy nowych, ktorych jeszcze nie bylo.

        Ale jesli mysmy to zauwazyli, to i Japonczycy tez. I pewnie edukacje poprawili. Przykladem jest nagroda Nobla dla Japonczyka z Japonii z fizyki kilka lat temu.

        PF
        • stavros2002 Re: Edukacja 11.03.20, 07:22
          Kreatywność to na swój sposób kwestionowanie autorytetów i prawd objawionych. Chiny są konfucjańskie, a w konfucjanizmie podstawą jest szacunek dla starców i ustanowionych prze nich zasad. Pracowitość tak, dokładność tak, ale już nie własna inicjatywa i wyskakiwanie przed szereg. Dlatego Chińczyk może być wzorowym pracownikiem działającym w ramach systemu, ale już prawie nigdy samodzielnym innowatorem kontestującym ten system. A przecież to na kontestacji bazowało wiele przełomowych odkryć i wynalazków.
          • amunicyjny1 Re: Edukacja 11.03.20, 08:21
            stavros2002 napisał:

            > Kreatywność to na swój sposób kwestionowanie autorytetów i prawd objawionych. C
            > hiny są konfucjańskie, a w konfucjanizmie podstawą jest szacunek dla starców i
            > ustanowionych prze nich zasad. Pracowitość tak, dokładność tak, ale już nie wła
            > sna inicjatywa i wyskakiwanie przed szereg. Dlatego Chińczyk może być wzorowym
            > pracownikiem działającym w ramach systemu, ale już prawie nigdy samodzielnym in
            > nowatorem kontestującym ten system. A przecież to na kontestacji bazowało wiele
            > przełomowych odkryć i wynalazków.

            Chyba coś cie ominęło, naprzyklad rewolucja kulturalna
            chiny24.com/headline/konfucjanizmu-chinach



            --
            borrka napisał:

            > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
          • polski_francuz Re: Edukacja 11.03.20, 09:00
            "Kreatywność to na swój sposób kwestionowanie autorytetów i prawd objawionych."

            Niekoniecznie. Kreatywnosc moze sie tez objawiac w odwaznym laczeniu elementow/faktow ktore, na pierwszy rzut oka, nie sa polaczone. Badz tez przez stosowanie metod czy sposobow myslenia z innych dzien nauki czy techniki.

            Raz jezcze, nie ma sie co udlawiac uspokajajacym "Chinczycy sa prawie nigdy samodzielnym innowatorem". To jest to samo, co "kobiety sa emecjonalne i nie sa w stanie miec autorytet naukowy". A pani Sklodowska byla i logiczna i o silnym charakterze i wywalczyla co wywalczyla.

            Wiec lepiej troche rasistowskie wrzaski uciszyc. I zaczac myslec.

            PF
            • gandalph Re: Edukacja 11.03.20, 11:28
              1. Istnieje coś takiego, jak prawidłowość statystyczna i prawidłowość deterministyczna. W tym kontekście przykład Skłodowskiej, a właściwie Curie, jest chybiony.
              2. Ostrożnie z zarzutem rasizmu! Ja jestem rasistą, bo Murzynki mi się nie podobają, za to Chinki, Japonii, Koreanki, Wietnamki, nie wszystkie oczywiście jak najbardziej. A określone obserwacje nr mentalności skośnookich są faktem!
              • polski_francuz Re: Edukacja 11.03.20, 11:52
                "prawidłowość statystyczna i prawidłowość deterministyczna."

                Nagrody Nobla i ogolnie wielkie odkrycia, wymagajace kreatywnosci, nie poddaja sie prawidlowosciom statystycznym czy deterministycznym. Sa czyms wyjatkowym i o tych wyjatkach mowimy.

                "A określone obserwacje nr mentalności skośnookich są faktem!"

                Przekraczam granice do Niemiec w Zgorzelcu i widze zarzyganego pijaka. Faktem jest wiec, ze Niemcy to zarzygani pijacy.

                Bon appetit malgré ça!

                PF
                • gandalph Re: Edukacja 14.03.20, 03:17
                  Zjawiska spoza zakresu 3 sigma są bez znaczenia jako statystycznie nieistotne. Natomiast jest wystarczająco dużo relacji, by na ich podstawie powątpiewać w zdolności twórcze Azjatów. Zresztą mają w tym długie tradycje, sięgające czasów dynastii Han, kiedy to kupcy i wykształciuchy zostali uznani za wrogów państwa. To spowodowało w Chinach 2000 lat zastoju intelektualnego, że skutkami do dzisiaj. Anyway... Znam relacje typu: jeśli tylko mam wpływ na rekrutację w informatyce, to uwalam Cbińczyków. Nie nadają się. Nie mam powodu nie wierzyć (relacja made in USA)
                  • polski_francuz Re: Edukacja 14.03.20, 07:45
                    "Zjawiska spoza zakresu 3 sigma są bez znaczenia jako statystycznie nieistotne."

                    Co nie znaczy, ze sie nie zdarzaja.

                    Wezmy, raz jeszcze kobiety i nagrode Nobla. Przypominam sobie ksiazka "Podwojna Spirala" Watsona chyba i drodze do wykrycia struktury DNA (ADN?). W tle byla kobieta, Angielka, ktora wykolegowano mimo ze sie przylozyla.

                    To, ze kobieta sprzed 100 lat z kraju, ktorego od 100 lat na mapie nie bylo, wypracuje wazne odkrycie i ze Jej partner jest uczciwy i podkreslac bedzie Jej udzial w pracy jest daleko poza 6 sigma.

                    Masz spaczenia programisty:)

                    Pozdro

                    PF
                    • gandalph Re: Edukacja 15.03.20, 02:30
                      O ile sobie przypominam, wałkowaliśmy problem bariery cywilizacyjnej, przed którą stoją Chińczycy, Japończycy itd. Właśnie w tym kontekście zauważyłem, że zjawiska poza przedziałem 3 sigma są statystycznie nieistotne. Albo innymi słowami cytując Wiesława Romanowskiego (Nie pamiętam jego japońskiego nazwiska): "Japończycy są perfekcyjnym odtwórcami, ale nie innowatorami", inaczej mówiąc, można dokładnie przewidzieć, co Japończyk zrobi w określonej sytuacji. Europejczycy są dla nich nieprzewidywalny, zwłaszcza Słowianie (to nie są moje słowa). Może dlatego Japończycy tak lubią Chopina?
                      Podobne zdanie słyszałem gdzie indziej o Chińczykach (Z Chin).
                      • polski_francuz Re: Edukacja 15.03.20, 05:25
                        "O ile sobie przypominam, wałkowaliśmy problem bariery cywilizacyjnej, przed którą stoją Chińczycy, Japończycy itd."

                        Problemem byl przyklad i twierdzenie, ze z takim charakterem nie moga dostac nagrody Nobla. Z nim sie nie zgodzllem. Co do zjawisk bliskich sredniej to trudno sie nie zgodzic i trudno duskutowac nad tym, ze rano wstaje slonce a wieczorem zachodzi.

                        No ogol.

                        PF


                      • amunicyjny1 Re: Edukacja 15.03.20, 08:56
                        Jak widać myślenie o Japończykach [ogólnie o Azjatach] jest u nas na etapie lat 30tych w USA....argumentacja iście akademicka, ktoś mi mówił, słyszałem. Imponujące

                        --
                        borrka napisał:

                        > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
              • amunicyjny1 Re: Edukacja 11.03.20, 12:52
                gandalph napisał:

                > 1. Istnieje coś takiego, jak prawidłowość statystyczna i prawidłowość determini
                > styczna. W tym kontekście przykład Skłodowskiej, a właściwie Curie, jest chybio
                > ny.
                > 2. Ostrożnie z zarzutem rasizmu! Ja jestem rasistą, bo Murzynki mi się nie podo
                > bają, za to Chinki, Japonii, Koreanki, Wietnamki, nie wszystkie oczywiście jak
                > najbardziej. A określone obserwacje nr mentalności skośnookich są faktem!


                To ile miliardów ludzi próbujesz wrzucić do swego woreczka, opierając się na znajomości z ''trzema Wietnamczykami z kebabowni, i tygodniowym pobycie w .....''? Trochę pokory bym zalecał w temacie

                --
                borrka napisał:

                > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
                  • amunicyjny1 Re: Edukacja 12.03.20, 15:42
                    gandalph napisał:

                    > Wania, coś się tobie po*ierdoliło, weź Niepierdol®!


                    Nowe wcielenie wykrywacza się objawiło, Ale wracając do sprawy, to ilu znasz azjatow, a może znasz jakieś języki z tamtego regionu ?
                    --
                    borrka napisał:

                    > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
                    • gandalph Re: Edukacja 14.03.20, 03:10
                      A po co mi to? Stosujesz człecze starą komunistyczną metodę spychania debaty w krzaki. Ale nie weźmiesz starego wróbla na plewy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka