Dodaj do ulubionych

Czy aby nie przesadzaja?

09.04.20, 08:15
Wlasnie dowiedzialem się, ze 68% wszystkich zmarlych w USA było w wieku ponad 60 lat a 86% mialo inne poważne dolegliwości. Zatem czy na pewno wszyscy umarli na coronavirusa. Jesli ktoś majacy zaawansowanego raka płuc w szpitalu zlapal virusa i umarl to czy faktycznie jest ofiarą pandemii. Wczoraj zmienili nomenklaturę. Teraz już nie mówią śmierć na koronaviruas lecz śmierć z koronawirusem. Może troche racji mają sceptycy. Może nie nalezalo wprowadzać przymusowego siedzenia w domu. Może nie nalezalo rujnować gospodarki.
Korea Poludniowa nie zamknela kin i restauracji. Ludzie normalnie pracowali i mowia, ze trzeba z niej brać przyklad. To dlaczego nie biora. Czy koszt powstrzymania pandemii metodami jak w Europie i USA nie przewyższa wielokrotnie korzyści. W końcu na koronawirusa umarlo znacznie mniej ludzi niz na zwykla grypę, ktorą nikt sie nie przejmuje.
Obserwuj wątek
    • czizus Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 08:59
      Chyba jednak nie przesadzają. To niezwykle jadowity wirus, bardzo łatwo można się zarazić, rozprzestrzenia się niezwykle szybko, . . . znacznie szybciej od wirusa grypy. Ten wirus sam w sobie nie czyni wiele zła ale pobudza przeciwciała z wielką siłą i to te własne przeciwciała niszczą organizm, w przypadku zaatakowani płuc niszczą głównie cały szkielet na którym są osadzone pęcherzyki płucne a potem te pęcherzyki i pacjent dusi się a potem umiera. Obecnie nie ma na to leku. Wszystko zależy od reakcji organizmu, odporności i skali pobudzenia tych przeciwciał do walki z wirusem. Ale to wszystko jest bardzo różne u różnych ludzi. Najbardziej narażeni są oczywiście ludzie starsi z obniżoną odpornością oraz ci z różnymi ciężkimi schorzeniami. Ale zdarzają się przypadki, kiedy człowiek w wieku np. 36 lat nie mając żadnych innych schorzeń również umiera po zaatakowaniu przez koronawirusa, bo jego organizm po zaatakowaniu płuc przez wirusa wyprodukował tyle przeciwciał, że zniszczyły one jednocześnie płuca. Nie wiadomo dokładnie dlaczego akurat taka była reakcja jego organizmu. Więc bywa różnie, jest dużo niewiadomych, wirus jest bardzo grozny również dla osób młodych a nie jest znana jeszcze dobrze cała struktura i charakter jego działania, reakcje organizmów, . . . itd. Więc ta ostrożność to nie panika a rozsądek!
      • felusiak1 Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 22:24
        A co z tzw. herd immunity (odpornościa stada?). Przeciez wiadomo, ze hiszpańska grypa dala sie mocno we znaki przez dwa sezony i potem nikt już na nia nie chorował bo wszyscy byli odporni. Wtedy nie było szczepionek.
        A tzw eksperci i specjaliści widzą tylko jeden aspekt problemu. Ile ludzi zachoruje, ile umrze. Ile nabedzie odporność nie jest nawet wzmiankowane. Ile wpadnie w nedzę żadnego z ekspertów nie interesuje. Niektórzy geniusze mowią, ze nalezy zamknąc gospodarkę na 18 miesiecy. Zadam pytanie. Czy rolnictwo i przetwórstwo tez? Niestety kazdego dnia z ust tych ekspertów słyszę niesamowite idiotyzmy i to mnie przeraża. Produkują modele i algorytmy. Kilka dni temu mowili mi, ze w NYC umrze 300 tysiecy ludzi. Dzisiaj mowią, ze może nie osiagnac 30 tys. Co sie stalo, ze nagle obnizyli?
        Czy modele klimatyczne tez sa produkowane w podobny sposób?
        • boomerang Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 23:09
          Jeśli liczba ofiar nie osiągnie 30 tysięcy, to będzie katastrofa. 35 tysięcy to średnia roczna liczba ofiar regularnej grypy w USA.

          --
          jestem zabanowany, a fachowcy z Czerskiej twierdzą że nie jestem
          "Logowanie chwilowo niedostępne. Blokada antyspamowa"
        • europitek Re: Czy aby nie przesadzaja? 10.04.20, 05:26
          felusiak1 napisał:

          > A co z tzw. herd immunity (odpornościa stada?). Przeciez wiadomo, ze hiszpańska
          > grypa dala sie mocno we znaki przez dwa sezony i potem nikt już na nia nie cho
          > rował bo wszyscy byli odporni. Wtedy nie było szczepionek.

          Gdybyś dzisiaj zaaplikował światu taką imprezę to Soros by się powiesił, a Bezos skoczył z mostu.
          taki ubytek ludności w krajach Europy i Ameryki byłby zabójczy dla gospodarki. Wyobraź sobie zniknięcie milionów producentów, pracowników i konsumentów. W tamtych czasach było mniej wredne bo był to inny punkt historii i inny sposób prowadzenia gospodarki. Wszystko szło wolniej i na wszystko był czas, którego dzisiaj by nie było.

          > A tzw eksperci i specjaliści widzą tylko jeden aspekt problemu. Ile ludzi zacho
          > ruje, ile umrze. Ile nabedzie odporność nie jest nawet wzmiankowane.

          Bo nabycie odporności całej populacji to zadanie rozciągnięte w czasie. przez te 2-3 lata lub nawet dłużej miałbyś ciągle lokalne wybuchy epidemii i ciągły brak stabilności w różnych miejscach globu. Sieć połączeń komunikacyjnych jest tak rozwinięta, że przenoszenie się epidemii w różne odległe miejsca to chwila-moment. I gdzie w takiej sytuacji inwestować, jak budować międzynarodowe łańcuchy dostaw i rozliczeń?
          Dzisiejsza gospodarka jest jak podkręcony procesor, który pracuje wydajnie, ale na granicy awarii.

          > Niektórzy geniusze mowią, ze nalezy zamknąc gospodarkę na 18 miesiecy.

          Do tego często wypowiadają się ludzie, którzy w danej dziedzinie niewiele wiedzą, bo jako osobniki wyspecjalizowane widzą tylko pewien wycinek rzeczywistości społecznej.
    • wojciech.2345 Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 11:01
      Dwie uwagi.
      Pierwsza, dla mnie oczywiste jest, że w kontakcie osoby zdrowej z chorą w niebezpieczeństwie jest osoba zdrowa. Czyli w kontakcie babcia wnuczek powinniśmy obawiać się o zdrowie wnuczka. A jest odwrotnie.
      Druga, nigdy nie przypuszczałbym, że dożyję czasów w których nie będą odbywały się de facto wesela i pogrzeby. Przecież nawet w czasie wojny tego nie było.

      Podsumowując te uwagi, wiemy naprawdę bardzo mało o tym co się faktycznie dzieje.
      A jak tego nie wiemy, to motywem wielu działań będzie strach i działanie na zapas.
    • blueelvic2 Czy przesadzaja, czy tez nie tego do konca ... 09.04.20, 16:51
      nikt w tej chwili nie wie.

      Na grype patrzymy z perspektywy czasu i zaszlych doswiadczen. Korea Poludniowa znacznie rozni sie od Stanow: mentalnoscia, tradycja, obyczajami i nie tylko. To co dobre bylo w Korei niekoniecznie sprawdzi sie w Stanach i odwrotnie.

      W watku "Matka natura dokonuje selekcji" pisalem Jezeli przezyjemy dzisiaj, a przezyjemy, to nikt nie zagwarantuje, ze tak samo bedzie za 20,30 ... lat.

      Gdybym mial szczerze odpowiedziec na Twoje pytanie, to powiedzialbym: Nie, nie przesadzamy.
          • engine8 Re: No i co z tego wynika... 09.04.20, 18:31
            Niekoniecznie, chocby daltego ze z korona mozesz chodzic kilka dni czujac sie dobrze i roznaszac.... z grypa to juz nie. Nie roznosisz zanim si esam nie czujesz zle i grypa sie tak latwo inie rozprzestrzenia i tak szybo nie rozwija w organizmie...
            I tu jest problem. Bo np z SARS byl pobny w naturtze ale np stawales sie roznosicielem dopiera jak sam sie czules chory.
            I dlatego te teorie spiskowe mowiace ze Korona to SARS ale zmodyfikowany aby sie okazywal kiedy juz sie rozprzestrtzenil i ma zwiekoszona agresywnosc...
            Jakkolwiek wyglada ze sie ni emutuja jak grypa wiec nasz odpornosc i szepinki powinny byc dosc efektywne....A w miedzyczasie starzy i slabi szybciej odciaza stem emerytalny....
            • europitek Re: No i co z tego wynika... 09.04.20, 19:18
              engine8 napisał(a):
              >.A w miedzyczasie starzy i slabi szybciej odciaza stem emerytalny....

              I również odciążą kieszenie firm i ludzi obsługujących starsze pokolenie. Zniknięcie tych ludzi to ogólne skurczenie się rynku krajowego, czyli bankructwa, zwolnienia itd.
    • engine8 Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 18:16
      Tzn ma kooronowirusa nikt nie umiera, umieraj glwnie na zapalenie pluc albo inne powiklania poniewaz.
      Tzn nie zgadzam sie z tym ze nie nalezalo ludzi izolowac poniewaz w tym wypadlu wirus zatakowalby praktycznie wszytkich i wszyscy z oslabonymi organami czy systemem odporonsciwym byliby hostoria...
      Malo tego nawal przypadkow wymagajacych hospitalizacji i zmarlych przerosl by mzliwosci... mliebysmy truy na ulicach i w domach ...wszedzie...
      System nie zmieni faktu ze ludzie beda - i to w duztch ilosciach umierac - tak jak teraz na grype, ale bedzie to rozlozone w czasie.
      Poza tym powoli pojawia sie szczepinki oraz duza czesc ludzie przechoruja i stana sie odprniejsi a to zablokuje rozwoj epidemii.
      A ruina gospodarki to jak sie zastanowic wyjdzi na zdrowie na dluzsz mete... BEdziemy miec reset w ekonomii i polityce - do czego wczesniej czy pozniej i tak musialo dojsc poniewaz sytacja zaczynala buc juz bez kontroli.
      • czizus Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 18:36
        engine8 napisał(a):


        > A ruina gospodarki to jak sie zastanowic wyjdzi na zdrowie na dluzsz mete... BE
        > dziemy miec reset w ekonomii i polityce - do czego wczesniej czy pozniej i tak
        > musialo dojsc poniewaz sytacja zaczynala buc juz bez kontroli.

        Zgadza się. Tym bardziej, ze spowolnienie dotyczy całego świata a nie tylko kilku państw, więc rozłoży się z grubsza proporcjonalnie, wszyscy stracą mniej więcej po równo. Taki reset być może da trochę do myślenia - co jest naprawdę ważne w życiu ludzi a co mniej! Ale to się dopiero okaże.

        Dodam, że w Polsce zapanowała wysoka kultura: w sklepach, na ulicach, , . . . . wszędzie(no może poza Sejmem). Jest pusto, cicho, baaaaardzo sympatycznie a ludzie są niezwykle zdyscyplinowani i życzliwi. Więc jeżeli nie złapię wirusa(a niestety mam spore szanse bo żona to lekarz i inni członkowie rodziny też lekarze - a to w tym środowisku cały czas najchętniej pałęta się wirus.) to mogłoby tak być cały czas.
        • europitek Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 19:24
          czizus napisał:
          > Więc jeżeli nie złapię wirusa (a niestety mam spore szanse bo żona to lekarz
          > i inni członkowie rodziny też lekarze - a to w tym środowisku cały czas
          > najchętniej pałęta się wirus.) to mogłoby tak być cały czas.

          A to że inny łapią to się nie liczy! Typowe.
        • engine8 Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 19:27
          Widzisz cal rzecz ze wszyscy straca ale nie po rowno... Jedni wiecej inni mniej i teraz cala zabawa polegac bedzie kto straci wiecej i zajmie mu dluzej zeby sie rany zagoily.. a kto wstanie pierwszy.
          • czizus Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 19:57
            engine8 napisał(a):

            > Widzisz cal rzecz ze wszyscy straca ale nie po rowno... Jedni wiecej inni mniej
            > i teraz cala zabawa polegac bedzie kto straci wiecej i zajmie mu dluzej zeby
            > sie rany zagoily.. a kto wstanie pierwszy.


            Z pewnościa nie po równo bo po równo to nigdy nie jest. Ale spowolnienie dotknie wszystkich w tym samym czasie i wszyscy, też w tym samy czasie będą się podnosić.
    • europitek Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 19:39
      Nie przesadzają, bo bez tych różnych obostrzeń też gospodarka może się wykopyrtnąć jak w tydzień będzie kilka milionów niezdolnych do pracy, a w miesiąc kilkanaście milionów. W dodatku fura luda umrze, bo nie będzie ich gdzie i czym ratować W dodatku reszta nie będzie chciała kupować tego, co im się normalnie wpycha, bo będzie chciała co innego... i takie zmiany nastąpią z dnia na dzień.
      A Korea Płd. to nie ta skala, organizacja społeczna, kultura co USA, więc prostych przeniesień działań lepiej nie robić. W Europie
      Holandia próbowała tak "na luzie" (W;k. Brytania i Szwecja też) i co teraz mają to możesz sobie wyguglać.

      Tak na marginesie, epidemia w Korei jeszcze się nie skończyła tylko przycichła.
      • boavista4 Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 19:56
        Minister zdrowia Łukasz Szumowski ostrzega, że nie będzie pieniędzy na leczenie innych chorób, niż COVID-19.
        A to są jeszcze jakieś inne?? Nie uwierzę…

        Groźbami dr-a Szumowskiego nie przejmuje się p. Małgorzata Rozenek, która wraz z mężem spędza kwarantannę nad morzem, co niektórzy mają jej za złe, bo powinna siedzieć w piwnicy okryta włosiennicą.
    • felusiak1 Bo Korea jest inna? 09.04.20, 22:34
      Oczywiscie, ze jest inna ale ludzie łapia wirusa w identyczny sposob. Zatem jak to sie stało, ze nie zamknieto biur i fabryk. Nie zamknieto szkoł i restauracji, kin i teatrow. Życie toczylo się w miarę normalnie i epidemia nie rozprzestrzenila sie tak jak w Europie i USA. O Chinach nie mowię bo łżą w żywe oczy.
      Czy nie dziwi nikogo, ze tzw. dziennikarze nie zadają pytań, nie sa zainteresowani? Nie wiem jak jest w Europie ale u mnie idzie gra na obwinianie Trumpa. Teraz w przekaziorach mowia, ze ostrzegali przed pandemia już w styczniu a on zlekcewazył. Faktycznie w styczniu ostrzegali przed grypą i mowili nam ustami ekspertow, ze coronavirus to male piwo przy grypie. I to jest do obejrzenia na youtube. Wczoraj puscili baka, ze wywiad wojskowy ostrzegal w listopadzie. Okazuje sie, ze nie ostrzegał. Kłamstwo goni klamstwo i wszystko jest politycznie umotywowane. Rzygac sie chce.
      • blueelvic2 Koreanczycy byli znacznie madrzejsi ... 10.04.20, 00:05
        niz Amerykanie, Wlosi, czy tez inni...

        Pelna informacja o zaraznych i o okolicy, w ktorych zamieszkuja. Dwadziescia tysiecy testow dziennie. Dostep do maseczek i rekawc ... zele do desynfekcji byly wszedzie rowniez w autobusach. Sledzenie i bardzo wczesna izolacja tych co mieli kontakt z zarazonym wirusem. Zalecenie pozostanie w domach i unikanie zgromadzen tych wszystkich ... Koreanczycy byli bardzo zdyscyplinowani i stad taki efekt.

        W Korei byly zamkniete przedszkola . Byly rowniez zamkniete szkoly podstawowe i srednie.

        Inne nastawienie ludzi i dostep do srodkow ochrony plus testy, to czynniki dominujace w walce z wirusem.
        • europitek Re: Koreanczycy byli znacznie madrzejsi ... 10.04.20, 04:43
          blueelvic2 napisał:
          > Inne nastawienie ludzi i dostep do srodkow ochrony plus testy, to czynniki
          > dominujace w walce z wirusem.

          Po prostu inna kultura polityczna i inne stosunki społeczne.
          W Stanach możliwe jest podawanie do wiadomości publicznej czyjegoś stanu zdrowia i adresu? Jak i kto podejmuje decyzję o rozdawnictwie czegokolwiek? A jak ze śledzeniem ścieżek zakażeń i ograniczaniem zgromadzeń?
          • blueelvic2 Nikt nie podaje adresu, nie podaje nazwiska ... 10.04.20, 17:39
            i nie podaje numeru telefonu. Wystarczy, ze podadza nazwe dzielnicy... To zalezy od decydentow, nieprawdaz?

            Koreanczycy (pisalem o tym) sa zwyczajni inni. Kropka.

            Nie wiem co nazywasz rozdawnictwem, ale zaopatrzenie w niezbedne srodki ochrony, to za.srany obowiazek panstwa. Koreonczycy kupowali rowniez niezbedne im rzeczy za wlasne pieniadze.

            Wydatki panstwa na ratowanie gospodarki sa wielkokrotnie wieksze niz na zabezpieczenie zdrowia spoleczenstwa.
      • europitek Re: Bo Korea jest inna? 10.04.20, 04:58
        felusiak1 napisał:
        > Nie wiem jak jest w Europie ale u mnie idzie gra na obwinianie Trumpa.
        > Teraz w przekaziorach mowia, ze ostrzegali przed pandemia już w styczniu
        > a on zlekcewazył.

        Bo nie tylko on zlekceważył. Ci co jego obwiniają też wtedy lekceważyli. I nie tylko w Stanach, gdyż również w Europie. A teraz nie mają gdzie upychać trumien i chorych.
        To jest choroba umysłowa "ludzi sukcesu", dla których każda zmiana sytuacji społecznej na dużą skalę to zagrożenie ich dotychczasowej pozycji ekonomicznej i społecznej. Dlatego dopóki się da, ignorują zwiastuny zmiany sytuacji i bronią stanu dotychczasowego.
        Potem, gdy już ta zmiana nadejdzie to szukają winnych wszędzie wokół siebie... bo "człowiek sukcesu" jest bez skazy, musi mieć na koncie same wygrane.
        • felusiak1 Re: Bo Korea jest inna? 10.04.20, 05:24
          Ale on powołał sztab kryzysowy i dwa dni później zamknał granice z Chnami. A ci co obwiniaja byli pijani impeachementem. Pierwsza ofiara w USA zmarla miesiac poxniej, 29 lutego.
          • europitek Re: Bo Korea jest inna? 10.04.20, 05:32
            A rączkę choremu kto podawał? Czy może to nieprawda?
            Co do granicy to Trump ogólnie "lubi" Chiny, więc tu miał okazję się wykazać niekoniecznie z powodu zrozumienia sytuacji epidemiologicznej.
            15.02. mieliście już 15 przypadków.
              • europitek Re: Bo Korea jest inna? 10.04.20, 15:36
                Chyba nie oglądałeś żadnego hollywoodzkiego filmu katastroficznego? Tam zawsze eksperci mówią, że nic strasznego nie będzie a politycy uspokajają, bo są jakieś biznesy, które by ucierpiały. Potem jak już "dupnie" jakieś nieszczęście to się dopiero zaczyna amerykańskie "łolaboga" i herosi muszą ratować wszystkich.
                To tak zawsze, gdy pojawia się potencjalny czynnik zagrażający aktualnym układom. Układowcy zawsze próbują zakonserwować sytuację dającą im stabilność interesów. I przez to cała społeczność reaguje z opóźnieniem i niechęcią.
                • felusiak1 Re: Bo Korea jest inna? 11.04.20, 19:14
                  To nie jest hollywodzki film. Ci sami, którzy bagatelizowali covid 19 teraz twierdzą, ze przestrzegali a Trump ich nie słuchał.
                  Dr. Fauci w USAToday 17 lutego: skip the masks unless you are contagious, dont worry about catching anything from Chinese products and certainly dont avoid Chinese people or restaurants.
                  • europitek Re: Bo Korea jest inna? 11.04.20, 22:56
                    felusiak1 napisał:
                    > Ci sami, którzy bagatelizowali covid 19 teraz twierdzą, ze przestrzegali
                    > a Trump ich nie słuchał.

                    To są właśnie układowcy, o których napisałem wcześniej, Dopóki mogą negują każdy czynnik mogący spowodować jakąś zmianę (korzystnej dla nich) sytuacji, a gdy już nie da się tego robić, bo świat się wali, zwalają winę na innych.
    • boomerang Re: Czy aby nie przesadzaja? 09.04.20, 23:01
      Nikt nie umiera na koronowirusa. Umarają na zapalenie płuc, które jest dla emerytów śmiertelne. Grypa wirusowa osłabia organizm, który staje się bezbronny wobec bakterii atakujących płuca. Dlatego ważne zawsze było żeby mając grypę wirusową leżeć w łóżku, a nie łazić po mieście. Pamiętam to jeszcze z PRLu.

      --
      jestem zabanowany, a fachowcy z Czerskiej twierdzą że nie jestem
      "Logowanie chwilowo niedostępne. Blokada antyspamowa"
      • mara571 Re: Czy aby nie przesadzaja? 14.04.20, 22:39
        Z sekcji zwlok wynika, ze wiekszosc pacjentow umiera na sepse.



        --
        Postprawda to stwierdzenie, że nie liczą się żadne obiektywne argumenty i uczciwe dążenie do prawdy. Ważne są tylko narracje, budowane przez mistrzów współczesnej mistyfikacji i kłamstwa, odwołujące się do emocji, uprzedzeń ludzkich, lęków. Mistyfikacje, których skutek jest osiągany przez media dążące do tego, abyśmy znaleźli się w świecie ogromnego zagubienia i bezradności. Taki jest dzisiejszy świat
        Abp M. Jedraszewski
    • tbernard Re: Czy aby nie przesadzaja? 10.04.20, 10:19
      W Azji już od dawna na długo przed koronawirusem powszechne było noszenie maseczek. Niektórzy zapewne przed smogiem się chronili inni przed infekcjami typu grypa. Przy wirusie taka maseczka może słabo chroni noszącego, ale gdy noszący zaraża, to kropelki które wyziewa w znacznej ilości na masce się osadzają i taki zarażający zamiast 2 osoby w ciągu doby to zarazi jedną na dwie doby. Proporcje oczywiście wziąłem z sufitu, ale chodzi o mechanizm jak zwykła maska nawet bez specjalnych filtrów osłabia tempo infekcji. Tak więc podejrzewam, że to normalne funkcjonowanie w Korei Południowej to gdy wszyscy na ulicy mają maseczki. U nas dopiero teraz przestaje to być obciachem. Jak noszenie maseczek stanie się tak normalne jak w Azji jeszcze zanim pojawiła się obecna pandemia, to być może też będziemy mogli wrócić do normalnego funkcjonowania ale z maskami na twarzach w przestrzeni publicznej.
      • europitek Re: Czy aby nie przesadzaja? 10.04.20, 16:02
        tbernard napisał:
        > Proporcje oczywiście wziąłem z sufitu, ale chodzi o mechanizm jak zwykła
        > maska nawet bez specjalnych filtrów osłabia tempo infekcji.

        Trafiłeś w punkt, bo to o to chodzi.
        Z maseczkami w Azji też masz rację. Właśnie Chiny i Korea Płd. Można też dodać, że spora część produkcji elektroniki też wymaga tego typu sprzętu, a hale produkcyjne bywają bardziej sterylne niż operacyjne.

        > to być może też będziemy mogli wrócić do normalnego funkcjonowania
        > ale z maskami na twarzach w przestrzeni publicznej.

        Z tym może być pewien kłopot, bo do tego trzeba umiejętnie dostosować różne przepisy. Przykład taki; idę do urzędu (miejsce publiczne) załatwić jakąś sprawę urzędową wymagającą identyfikacji interesanta. A interesant jest w maseczce, którą musi mieć założoną w miejscu publicznym (bo mandacik). Wprowadza do dowodów osobistych i legitymacji służbowych zdjęcia w maseczkach? Niby śmieszne, ale jak mi się spróbuje wylegitymować jakiś obcy państwowy (urzędnik, policjant w cywilu) to mogę go nie poznać na zdjęciu i co wtedy? Co z wydawaniem przesyłek poleconych? Poczta też miejsce publiczne.
        I w drugą stronę: jak policjant sprawdzi "na biegu" tożsamość osoby i zdjęcia z dokumentu, skoro osoba musi być w masce, której nie wolno zdjąć, a może ona zasłaniać praktycznie całą twarz.

        To wszystko musi być konkretnie rozwiązane w przepisach.
    • wojciech.2345 Re: Czy aby nie przesadzaja? 10.04.20, 10:51
      Felusiak,
      z uparciem drążysz temat. Jednak są kopane masowe groby w kilku krajach.
      Sprawa jest. Po zakończeniu epidemii będzie czas na jakieś podsumowania
      i wtedy dopiero będzie można powiedzieć, które kraje zachowywały się
      racjonalnie.

      PS. W Polsce nie działa lub poważnie jest utrudniona komunikacja między
      miastami.
    • engine8 Re: Czy aby nie przesadzaja? 10.04.20, 21:18
      Ok, ja sobie jedak jedengo jakos nie moge wytlumaczyc/

      Dlaczego w Chinach praktycznie ta cala pandemia zaczela sie i skonczyla na Wuhan? Rozniosl sie ten wirus po calym swiecie a chinczycy potrafili wypucic tego wirua na caly Swiat ale nie na teren chinski? Nie dostal sie do Pekinu?

      No bo jak chinczycy zauwazyli ze ludzi sa chorzy to przeciez to juz sie roznioslo poza tereny miasta? Przeciez z Wuhan dziennie wyjezdzalo setki tysiecy ludzi wszedzie na terenie chin i nie tylko?

      I jak widac nie zglaszaja wiecej ludzi umierajacych poza tym co przynosza male ilosc z zewnatrz?

      Jedyne co mi przychodzi do glowy to to ze nie jest tajemnica iz Chinczycy kontroluj i monitoruja swoich ludzi o wiele bardziej niz nam i im sie wydaje.... Szybko mieli rozeznanie kto moze byc ryzykiem i mu ladowali na komorke aplikacje z zieleonym czy czerownym kolorem - tak przeciez policja sprawdzala ludzi - musieli pokazac komorke i kolor.. aby przejchac albo zostac zatrzymanym na granicach miasta
      Nawet jak przebywali blisko gdzie byl ktoz zarazony to juz ich "oznaczano".
      I chyba wiedziano kto mogl byc chory...
      No i byc moze oni wiedzieli wczesniej ze wirus uciekl i potrafili tych ludzi ktrzy mogli sie znalezc na jego drodze znalez zanim byli chorzy.... A jak zamkneli miasto to choroba jeszcze sie nie rozwinela ale zrobili fake informacje i show w TV zeby sie nie zdradzic co wiedza i wyluskali wszytkich podejrzanych
      A w TV pokazali - taki normalnie oczekiwany proces - ze najpierw ludzie zaczynali chorowac a oni potem zamkneli rogatki i komunikacje, zaczeli testowac itp .... Bo do tego czasu wirus bylby juz w calych chinach? I nawet jak razem z obcokrajowcami wydostal sie poza granice miasta to oni swoich mieli zaznaczonych i ich znalezli?

      Bo nie wierze w teorie ze mieli srodki medyczne ktore zaaplikowali swoim przed czy po....To zbyt duze przedsiwziecie i tego by sie ukryc nie dalo.
      • senioryta13 Re: n XXI wiek w pigulce. 11.04.20, 14:22
        engine8 napisał(a):

        > .... Szybko mieli rozeznanie kto moze byc ryzykiem i mu ladowali na komorke aplikacje
        > z zieleonym czy czerownym kolorem - tak przeciez policja sprawdzala ludzi - m
        > usieli pokazac komorke i kolor.. aby przejchac albo zostac zatrzymanym na grani
        > cach miasta ...

        to bardzo sensowne co piszesz.
        W dniu, kiedy otwarto granice Wuhan, masa ludzi znalazla sie na stacjach kolejowych/autobusowych.
        W naszej tv pokazano, ze kamery potrafily uchwycic kazdego, zakodowac (kwadracik) i pokazac jego temperature. Dalej juz jest tak jak wydedukowales. Raz namierzona osoba z wysoka temperatura,
        jest latwa do wyselekcjonowania. Potrafia bezblednie wylapywac 'ofiary'.
        Wczesniej sie dziwilam, w jaki sposob wiedza, gdzie mieszka zarazona osoba.

        ---
        -caesar_pl: Polacy to zruszczeni Slowianie
        -boomerang: Póknij się w łeb, Cysorzu
        • engine8 Re: Czy aby nie przesadzaja? 12.04.20, 01:13
          Tak czytam ze coraz wiecej informacji potwierdza ze w Chinach stlumiono Korone dzieki technologi.
          Google i Apple niedlugo beda robic cos podobnego i podejrzewam ze si enigdy z tego nie wycofaja
          www.theverge.com/2020/4/11/21216803/apple-google-coronavirus-tracking-app-covid-bluetooth-secure

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka