Dodaj do ulubionych

Brazylia – update o moim ulubionym kraju

01.05.20, 19:37
16 kwietnia zwolniony zostal minister zdrowia Luiz Henrique Mandetta. Popularny polityk, poparcie duzo wyzsze niz Bolsonaro. A to nie jest polusem w Brazylii. Bolsonaro cierpi na wyzszy stopien narcyzmu niz Trump. Mandetta prowadzil prawidlowa polityke wobec pandemii. Duzo testow, social distancing I wspolna organizacja dla wszystkich prowincji.

Nie w smak dla Bolsonaro ( korona to taka grypa, zagrozenie to mity) I armii, ktora chce poprawic sytuacje gospodarcza za wszelka cene.
Kilka dni temu polecial zasluzony I popularny Sergio Moro, minister sprawiedliwosci czysciciel korumpcj i- lava jato – myjnia samochodow.

Na netflixie jest serial tv O mecanismo o tych aferach. Niestety, nie da sie tego ogladac. Brazylyjczycy w przeciwienstwie do Anglo-sasow nie potrafia zrobic dobrego kina.
Przedstawilem to we wczesniejszych watkach.

Jeden prezydent lula wyladowal w wiezieniu, drugi Dilma stracil stanowisko.
Moro byl przeciwko zwolnieniu szefa policji, ktory pozwolil na sledztwo w sprawie korupcji jednego z synow Bolsonaro.
Brazylia stanie sie nowym niechlubnym “bohaterem” pandemii. Nie istnieje zorganizowana polityka walki z zaraza. Brazylia ma najwyzszy wsakznik smierci wsrod ludzi ponizej 65 roku zycia. Kazda prowincja probuje ratowac sie sama. W tej chwili najgorzej jest w Amazonii. Trupy gnija w polu. A to najmniej liczna prowincja – 4 miliony mieszkancow.

A co sie bedzie dzialo na poludniu, gdzie akurat zaczyna sie zima?

Santa Catarina I Rio grande do sul ze 100 milionami mieszkancow?

Bolsonaro kumplowal sie z Trumpem ale przyjazn sie skonczyla, gdy wladze USA zarekwirowaly w Miami samolot chinski z ladunkeim maseczek I respiratorow do Brazylii.




Obserwuj wątek
      • boavista4 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 01.05.20, 20:19
        Najlepsze jest ze Moro, który wsadził Lule do paki na podstawie sfabrykowanych oskarżeń, teraz występuje przeciwko swojemu szefowi i stal się przyjacielem Luli.
        Bolso, wielbiciel Trumpa, zaczyna się dogadywać z Chinami. Tymczasem Brazylijczyki nie chcą iść do roboty ze względu na wirusa, a Bolso każe im przestać się lenić i iść do roboty. No to leniwi Brazylijczyki krzyczą ze forsy jest mnóstwo, Bolso powinien tylko drukować. Zobaczymy jak Brazylia postąpi wobec Wenezueli. czy sprzedawanie Brazyli będzie dalej kontynuowane. Tymczasem w moim Paraty coronavirus szaleje , jest 4 podejrzanych , a miasteczko jest zamknięte, komunikacja nie działa, sklepy, plaże, restauracje, hotele - zamknięte.
        • zeitgeist2010 Uporzadkujmy to troche. 03.05.20, 12:01
          boavista4 napisał(a):

          > Bolso, wielbiciel Trumpa, zaczyna się dogadywać z Chinami. Tymczasem Brazyli> jczyki nie chcą iść do roboty ze względu na wirusa, a Bolso każe im przestać si> ę lenić i iść do roboty. No to leniwi Brazylijczyki krzyczą ze forsy jest mnóst> wo, Bolso powinien tylko drukować. Zobaczymy jak Brazylia postąpi wobec Wenezueli. czy sprzedawanie Brazyli będzie dalej kontynuowane.

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

          Bolso zostal wybrany przez rodziny zwiazane z armia i hodowcow bydla i farmerow. CI napewno go nie opuszcza. Wielu szarych obywateli patrzy i widzi co sie dzieje. Favele i uliczni sprzedawcy nie moga do kwarantanny, bo oni zyja z dnia na dzien. Bedzie to ciekawe.

          Tymczasem w moim Pa> raty coronavirus szaleje , jest 4 podejrzanych , a miasteczko jest zamknięte, komunikacja nie działa, sklepy, plaże, restauracje, hotele - zamknięte.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

          No coz, celem tego watku jest edukacja. Masowe pogrzebki w Manaos.


      • zeitgeist2010 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 03.05.20, 22:33
        felusiak1 napisał:

        > We Francji, Hiszpanii, UK i we Włoszech istnieje zorganizowana polityka walki z > zarazą i mają 106 tysięcy trupow. W Brazylii jeszcze 7 tysiecy nie przekroczyl> o. To może lepiej nie organizować tej polityki?

        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

        Co sie z toba dzieje? Czy musimy sie o ciebie martwic?

        A gdybys wiecej czytal niz pisal, to bys sie juz w tym forumnie nauczyl:

        1) W Hiszpanii I we Wloszech szcegolnie wlasnie w pln wloszech mieszka setka tysiecy Chinczykow. Na przelomie roku latali masowo miedzy Chinami a tymi krajami.

        2) DO poczatku marca grano tam w pilke nozna. Symboliczny jest mecz w Champions league 17 lutego miedzy dryzyna z Bergamo I Valencji. Mecz odbyl sie nie w malym Bergamo a na San Siro w Mediolanie. Na trybunach zasiadlow ramie przy ramieniu 70 000 kibicow. Polowa z nich z Bergamo, gdzie dotad ludzie umieraja jak mrowki.

        3) W krajach tych lekcewazono ostrzezenia I wymogi. 8 marca odbyla sie w Madrycie wielka manifestacja z okacji dnia kobiet. Lekkoduszna mentalnosc. Z wiadomym skutkiem. W takiej Szwecji nie ma zadnych zakazow ale lokalna mentalnosc funkcjonuje. Do tego niska gestosc zaludnienia. Z wiadomym skutkiem.

        4) Wymienione przez ciebie europejskie panstwa maja wysoka gestosc zaludnienia.

        Et cetera.

        Na korzysc Brazylii przemawia ogromne terytorium z niektorymi bardzo rzadko zamieszkalymi np. Amazonia. ZObaczymy jak sie to tam rozwinie z prowincji do prowincji. Bedzie sie dzialo.

        Jak to mozna zauwazyc, wstrzymuje sie od komentarzy o USA. Cechuje mnie takt, grzecznosc i szacunek. Wychowanie i wrodzone cechy.


        --
        "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

        „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
        • felusiak1 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 03.05.20, 23:51
          Cechuje cię wciskanie kitu. Setka tysiecy chińczyków z Wloch i Hiszpanii podrozowala na przelomie roku do Chin i spowrotem. I zarazili wszystkich z kim sie zetkneli. W tym samym czasie setka milionow chińczyków podrózowala w Chinach i o dziwo nikogo nie zarazili. Zaraza nie przenosila się z człowieka na człowieka, tak mowili i WHO im wtórowalo aż do 23 stycznia. Miesiąc później, 23 lutego w Europie byly 2 smiertelne ofiary wirusa we Włoszech i 1 we Francji. Genotyp wirusa został zbadany i upubliczniony 25 lutego.
          A o USA mozesz pisać do woli. Mamy już blisko 69 tysięcy zmarłych i ponad 1100 tysiecy zarazonych z czego w ostatnich 3 tygodniach 600 tysiecy. Natomiast nie mamy ozdrowionych. A nie mamy dlatego, ze do nas doszlo z opóźnieniem.
          W Europie (UK, Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy) 31 marca mieliście 315 tys zarażonych i 24 tysiace zmarłych podczas kiedy u nas bylo 140 tys zarazonych i 2400 zmarlych. We Włoszech śmiertelność mierzona ilością zmarlych do ilości znanych zakazeń wynosi 13.7%. Podobnie we Francji, Hiszpanii i UK. W Niemczech 4.1% w USA 5.9%.
          To tyle w temacie "gdybys wiecej czytal niz pisal"
          • zeitgeist2010 Kto ci nadal mandat reprezentowania kogokolwiek? 08.05.20, 14:46
            felusiak1 napisał:

            > Cechuje cię wciskanie kitu. Setka tysiecy chińczyków z Wloch i Hiszpanii podroz > owala na przelomie roku do Chin i spowrotem. I zarazili wszystkich z kim sie ze> tkneli. W tym samym czasie setka milionow chińczyków podrózowala w Chinach i o > dziwo nikogo nie zarazili. Zaraza nie przenosila się z człowieka na człowieka,


            Jak to nie zarazili? Na poczatku 2020 roku rzad chinski wprowadzil zakaz podrozy do rodzin przed chinskim nowym rokiem, bo pandemia byla faktem. Nikt w Chinach niczego nie ukrywal w lutym. Czyli mieli dosyc kompetentna iformacje o zarazie I kompetentnie dzialali. TO debilstwo przy wladzy w innych krajach drzemalo na kanapach. Przekladem debilstwa: Hiszpania, Wlochy, USA, Brazylia pod Bolsonaro, UK pod BOrysem. Etc.

            Najkompetentiejsze panstwa to te, ktore maja niemieck I szwedzki jako jezyki narodowe. W Azji Taiwan i Korea Pld.

            Chinskie wladze staraly sie stlumic info o zarazie w grudniu I styczniu. Lekarz chinski, ktory zmarl w styczniu stal sie legenda chinskiego internetu.



            A o USA mozesz pisać do woli. Mamy już blisko 69 tysięcy zmarłych i ponad 1100 > tysiecy zarazonych z czego w ostatnich 3 tygodniach 600 tysiecy. Natomiast nie > mamy ozdrowionych. A nie mamy dlatego, ze do nas doszlo z opóźnieniem. > W Europie (UK, Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy) 31 marca mieliście 315 tys z > arażonych i 24 tysiace zmarłych podczas kiedy u nas bylo 140 tys zarazonych i 2> 400 zmarlych. We Włoszech śmiertelność mierzona ilością zmarlych do ilości znan> ych zakazeń wynosi 13.7%. Podobnie we Francji, Hiszpanii i UK. W Niemczech 4.1%> w USA 5.9%. > To tyle w temacie "gdybys wiecej czytal niz pisal"

            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<


            Co ty pie*dolisz synku? NIe przyznawaj sobie mandatu reprezentowania panstwa na tym forum. Panstwa, Z ktorym nie masz zreszta nic wspolnego. USA to kreacja ANglo-sasow. NIe twoja I nie takich jak ty. Ja tez nikogo nie reprezentuje, poza soba samym. Mimo iz akurat ja jestem kwintesencja Europejskosci. A co robilo CIA i NSA? W latach 50-ych przeoczyli milionowa armie CHinska, ktorz przekroczyla granice do pln. KOrei. Na poczatku wojny koreanskiej.
            ALe to nawet nie o to chodzi. Jak ja to widze, to sluzby dzialaja nak najbardziej poprawnie. Chodzi o tego , ktory siedzi przy wladzy.
            1) Roznica ilosci smierci do ilosci stwierdzonyc ´h zakazen zalezy od gestosci zaludnienia.
            2) oraz kto liczy. W Polscie akty zgonu nie podpisuje szpital a funkcjonariusz w wojewodztwie, ktory liczby zaniza. Jeden z trikow PiSdojebow.


            --
            "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

            „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
              • zeitgeist2010 Re: Kto ci nadal mandat reprezentowania kogokolwi 11.05.20, 20:24
                felusiak1 napisał:

                > Widzę, ze panicz odleciał i samozwańczo zaprezentował sie jako kwintesent europ> ejskości.
                > Chłopaku, wcisjasz dużo kitu.> www.businessinsider.com/chinese-lunar-new-year-photos-largest-annual-human-migration-2020-1
                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                POwiedzial legendarny przodownik forumowego propagandyzmu i sciemniania.

                No, a na kanwie zalaczonego przez ciebie artykulu zgadzamy sie co do faktow, ze sluzby I rzady USA, Hiszpanii, Wloch, Brazylii nie wyciagnely z tego wnioskow?

                “We pretty shut it down coming from China. We have it very much under control In this country.”




                --
                "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                  • zeitgeist2010 Sztuke wystukiwania slow bez sensu na kompie 13.05.20, 12:27
                    felusiak1 napisał:

                    > Zmieniasz temat. nie mam checi za tobą gonić. Doskonale wiesz, ze wcisnaleś kit i nie potrafisz tego przełknąć. Niektorzy tak maja. <

                    Czyzby?

                    Sztuke wystukiwania slow bez sensu na kompie opanowales po mistrzowsku. Masz pewno gotowiec I go wklejasz. Robisz to od ilu juz dekad na tym forum?

                    Realna jest mozliwosc, ze jestes botem. Przed 10 laty bylo was tutaj 3. Ty, eva i igor. Ostal sie tylko bot pod ksywa Feliks.

                    A chodzi o to, ze info o rozprzestrzenianiu sie wirusa w Chinach byly szeroko znane juz od stycznia. Niektore rzady nie wyciagaly z tego zadnych wnioskow. Np. Trump, Hiszpanie, Wlosi, UK. Teraz za to placa.

                    Inne rzady dzialaly w miare szybko I kompetentnie np. Szwecja, Austria, Pld Korea, nawet Polska. Wyniki tez sa widoczne.


                    --
                    "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                    „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                    • felusiak1 Re: Sztuke wystukiwania slow bez sensu na kompie 13.05.20, 18:37
                      Nieustannie przesuwasz bramkę. Nie wiadomo w ktorą strone kopnac piłkę.
                      Najpierw, że chińczycy nie jeździli w nowy rok. Okazuje się, ze jeździli.
                      Teraz, ze wszyscy wiedzieli już od stycznia o wirusie i nikt nic nie zrobil. A szczegolnie Trump. I nawet video od Gwardiana, ktore ma to potwierdzić.
                      I bylo o gestości zaludnienia a teraz gęstość jest nieistotna. Kompetentna Szwecja.
                      W kompetentnej Szwecji zmarło 12.2% zakażonych. W USA 6%. Śmiertelność na 1 milion populacji: Szwecja 343, USA 253. Polowa wszystkich smiertelnych przypadkow w USA przypada na 27 powiatow głownie wokół Nowego Jorku gdzie mieszka 40 milionow ludzi na powierzchni Szwajcarii.
                      Lepiej od Szwecji i Austrii radzi sobie Bialoruś i Portugalia.
    • kylax4 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 01.05.20, 20:09
      Trupy gniją w polu nie z powodu wirusa, ale dlatego, że albo ludzie są tak spanikowani, że nie wywożą zwłok (histeria), albo organizacja taka zła, że nie potrafią tego wykonać.

      --
      1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
      2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
            • zeitgeist2010 Moje zdjecie Pilsudskiego 03.05.20, 22:14
              boavista4 napisał(a):

              > 1.2.. pomniki na cmentarzu w Belu Horizonte
              > 3. Sarkofag Pedro II w katedrze Petropolis
              > 4. Pomnik Chopina na Praia Vermelha, przy wejsciu na Gore Cukrowa -
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              lepsze zdjecie tego pomnika Chopina pokazalem kilka lat temu.

              Na ten obelisk wpadlem zupelnie przypadkowo. NIe wierzylem wlasnym oczom. Zdjecie jest moje. Ciekawe, kto zgadnie miasto i miejsce?

                • zeitgeist2010 Gratuluje! 05.05.20, 19:05
                  felusiak1 napisał:

                  > Busto do Marechal Józef Piłsudski, Av. Vieira Souto y R. Teixeira de Melo


                  Well done! Odpowiedz troche formalna, no bo kto wie co to jest Avenida vieira etc? Chodzi po prostu o plaze Ipanema.


                  --
                  "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                  „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                  • yurek_1111 Re: Gratuluje! 06.05.20, 12:55
                    Tez gratuluje, kulturalnie czekalem z gratulacjami bo uwazalem ze pierwszy powinien pogratulowac zadajacy pytanie - ciekawostke...
                    Wiecie moze kto i dlaczego nadal te nazwe i obelisk Pilsudskiego postawil...

                    --
                    Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata...
                    • zeitgeist2010 Re: Gratuluje! 08.05.20, 14:47
                      yurek_1111 napisał:

                      > Tez gratuluje, kulturalnie czekalem z gratulacjami bo uwazalem ze pierwszy powinien pogratulowac zadajacy pytanie - ciekawostke...> Wiecie moze kto i dlaczego nadal te nazwe i obelisk Pilsudskiego postawil...
                      >

                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                      Przeciez to mozna przeczytac po portugalsku i polsku na obelisku.


                      --
                      "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                      „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
    • de_oakville Skojarzenie 02.05.20, 12:19
      Po przeczytaniu wpisow w tym watku przypomniala mi sie pewna "dowcipna" czytanka z niemieckiej ksiazki do nauki portugalskiego ("Weltsprache Portugiesisch") pt. "Gelo" ("Lód").

      [iW transatlantyku plynacym z Europy do Brazylii popsula sie lodowka. Najbardziej niezadowolony z tego byl pewien amerykanski milioner, ktory zwykl codziennie popijac whisky z dodatkiem lodu. Powiedzial pasazerom, ze jesli ktos mu dostarczy kawalek lodu, dostanie od niego 1000 dolarow. Pewien cwaniak podjal sie tego zadania. Po pewnym czasie przyniosl milionerowi kawalek lodu i otrzymal w zamian taka sume pieniedzy. I sytuacja taka powtarzala sie przez kilka nastepnych dni.
      Az ktoregos dnia cwaniak powiedzial: "Dzisiaj to niemozliwe. Przekraczamy zwrotnik i jest bardzo goraco."
      "A co to ma do rzeczy?" zapytal milioner. Cwaniak mu na to odpowiedzial: "Jesli jest tak goraco i bede wyciagal lód spod nieboszczyka, ktorego przewoza do Rio, to dotrze on na miejsce w stanie rozkladu.[/i]

      • zeitgeist2010 Re: Skojarzenie 03.05.20, 10:50
        de_oakville napisał:

        > Po przeczytaniu wpisow w tym watku przypomniala mi sie pewna "dowcipna" czytank> a z niemieckiej ksiazki do nauki portugalskiego ("Weltsprache Portugiesisch") p> t. "Gelo" ("Lód").
        >
        > [iW transatlantyku plynacym z Europy do Brazylii popsula sie lodowka. Najbardzi> ej niezadowolony z tego byl pewien amerykanski milioner, ktory zwykl codziennie> popijac whisky z dodatkiem lodu. Powiedzial pasazerom, ze jesli ktos mu dostar> czy kawalek lodu, dostanie od niego 1000 dolarow. Pewien cwaniak podjal sie teg
        > o zadania. Po pewnym czasie przyniosl milionerowi kawalek lodu i otrzymal w zam> ian taka sume pieniedzy. I sytuacja taka powtarzala sie przez kilka nastepnych > dni.
        > Az ktoregos dnia cwaniak powiedzial: "Dzisiaj to niemozliwe. Przekraczamy zwrot> nik i jest bardzo goraco."
        > "A co to ma do rzeczy?" zapytal milioner. Cwaniak mu na to odpowiedzial: "Jesli> jest tak goraco i bede wyciagal lód spod nieboszczyka, ktorego przewoza do Ri> o, to dotrze on na miejsce w stanie rozkladu.[/i]
        >
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        No to juz sie ciesze na czytanie innych wpisow ;) Moja reakcja na twoja dykteryjke:

        Odwzajemniam sie klasycznym dowcipem, ktory obrazuje, (poza futbolem, churrasco, zrelaksowana filozofia zycia) inna ceche ich zbiorowosci a mianowicie stosunek do Argentyny. Jest to jednoczesnie majstersztyk literacki, bo obok interpretacji powierzchniowej wyraza psychologiczna projekcje, przemieszczenie i sublimacje.

        Jednoczesnie mozna sie rozkoszowac sie skladnia portugalskiego i typowo brazylyjskimi zwrotami: "bem de noitinha" - wymowa - bęj dzi nojczinia.

        Piada de Argentino
        Dois argentinos chegam a São Paulo, sem dinheiro, e um diz pro outro:
        – Vamos nos separar para pedir dinheiro e ao final do dia nos reunimos para ver quanto cada um de nós arrumou.
        O outro topa e então cada um vai para o seu lado. Já bem de noitinha se encontram de novo e um pergunta para o outro:
        -Quanto você conseguiu?
        – 10 reais.
        – E como fez?
        – Fui ao parque e pintei um cartaz: ‘NO TENGO TRABAJO, TENGO 3 HIJOS QUE ATENDER, POR FAVOR, LES SUPLICO! NECESITO AYUDA!’
        E você, quanto ganhou? – perguntou o que ganhou R$ 10,00.
        – Ganhei 8.694,00 reais.
        – Madre mia! Como você fez para conseguir tanto?
        – Escrevi um cartaz assim: ‘FALTA 1 REAL PARA EU VOLTAR PARA A ARGENTINA’.

        Argentyński żart

        Dwóch Argentyńczyków przybywa do São Paulo bez grosza i ustalaja plan dzialania:

        - Rozdzielimy się, aby poprosić o pieniądze, a pod koniec dnia spotkamy się, aby zobaczyć, ile każdy z nas otrzymał.

        Póznym wieczorem spotykają się ponownie i jeden pyta drugiego:

        - Ile dostałeś?

        - 10 reali.

        - A jak to zrobiłeś?

        - Poszedłem do parku i namalowałem plakat: Nie mam pracy, Mam na utrzymaniu 3 dzieci, PROSZĘ o wsparcie.”

        - NO i ile zarobiłeś? – zapytał

        - 10 Realow. A ty ile?

        - 8785 realow.

        - Matko Boska! Jak udało ci się tak wiele osiągnąć?

        - Napisałem taki plakat:
        „BRAKuje mi JEDNEGO Realu, ABY POWRÓCIĆ DO ARGENTYNY”.







        • de_oakville Re: Skojarzenie 03.05.20, 13:55
          Swietne. Moznaby to zastosowac rowniez i do Europy - "Brakuje mi jednego euro, zeby wrocic do Turcji". Przyszlo mi to do glowy bo czytalem niedawno na forum, ze jak jakis Turek uczyl sie niemieckiego i powtarzal to samo zdanie w stronie czynnej i biernej ("Pakuje walizki", "Walizki sa pakowane"). I uslyszal natychmiast "Szczesliwej podrozy". Zabawna historyjka, ktora podalem wczesniej w oryginale wyglada nastepujaco:

          O gelo

          Quando, ao fim de poucos dias de viagem, se avariou o frigorífico do transatlântico, a pessoa que mais lhe sentiu a falta foi um milionário americano, que não dispensava o gelo nos seus uísques. Logo no primeiro dia exclamou: -Daria 1000 dólares por um pedaço de gelo para o meu uísque… Um espertalhão, que o ouviu, voltou daí a pouco tempo com um bocado de gelo e recebeu os mil dólares. O milionário ficou encantado e continuou a comprar àquele passageiro o desejado gelo. Até que um dia o espertalhão lhe disse: - Hoje é impossível! Estamos a atravessar o trópico e o calor é muito. - E isso que tem? - quis saber o milionário. - É que, com o calor que faz, se vou tirar mais gelo ao morto que levamos para o Rio de Janeiro,ele chega lá estragado...


          Tekst portugalski, a nie brazylijski ("estamos a atravessar", a nie "estamos atravessando"). Mam takze niemiecka ksiazke do brazylijskiego. Jednakze w tej do portugalskiego jezyk jest traktowany bardziej szczegolowo i bardziej doglebnie, z druga osoba liczby pojedynczej i mnogiej, ktore w ksiazce do brazylijskiego pominieto dla wygody z oczywistych powodow, poniewaz w Brazylii nie sa praktycznie uzywane.
          • zeitgeist2010 Re: Skojarzenie 03.05.20, 22:09
            de_oakville napisał:

            . Moznaby to zastosowac rowniez i do Europy

            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

            Zgadza sie. Pod Argentynczykow moznaby podlozyc kazda inna nacje a pod Sao Paulo dowolne miasto.

            Tu podam naprawde bardzo dobry niemiecki skecz, ktory dekonstruuje 2 mity:

            Jakoby Turcy nie znali niemieckiego. Oczywista bzdura. 3 generacje “TUrkow” urodzilo sie w NIemczech. To jest ich ojczyzna.

            Jakoby NIemcy nie mieli poczucia (autoironicznego) humoru




            ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
            "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

            „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
    • yurek_1111 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 04.05.20, 00:41
      Bolsonaro kumplowal sie z Trumpem ale przyjazn sie skonczyla, gdy wladze USA zarekwirowaly w Miami samolot chinski z ladunkeim maseczek I respiratorow do Brazylii. 

      ××××××
      O taka blachostke Bolsonaro by sie na Trumpa nie obrazil...
      Jezeli covid niegrozny, co obaj twierdza, to nie ma co zabiegac o maseczki i respiratory...

      PS.Zeit, skad u ciebie sygnaturka z Mojzesza, mowiles zes buddysta czy tez jestes spod znaku innej orientalnej religii...

      --
      Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata...
      • 1.melord Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 04.05.20, 01:37
        Dwukrotnie bylem w Brazylii,Rio uwazam z jedno z najladniejszych miast na swiecie.
        Niestety piekny obraz zaciemniaja zageszczone ponad miare fawele (dzielnice biedy) i wlasnie tam corona zbiera najwieksze zniwo.
        Trudno bedzie opanowac tam wirusa ale zycze im by uporali sie najszybciej jak to mozliwe.

        byw..Gdybym mial dokonac wyboru, ktore miasto mam odwiedzic ponownie..... w pierwszej kolejnosci,bedzie nim Rio ( bardziej bezpieczne niz NY)

        --
        Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
          • 1.melord Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 04.05.20, 01:58
            felusiak1 napisał:

            > melord napisał: Rio ( bardziej bezpieczne niz NY)
            >
            > 4 tysiace morderstw w Rio, 319 w NYC. Faktycznie bardziej bezpieczne.


            z tych 4 tysiecy,3.9tys. to wlasnie w fawelach, w NY nawet na 5 Av czy w Rockefeller Center(miedy 5 i 6Av) w leb mozna dostac od nacpanego Afro-A...

            --
            Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
            • de_oakville Re: Rio - bez przerwy straszliwie niebezpieczne 04.05.20, 12:25
              1.melord napisał(a):


              > z tych 4 tysiecy,3.9tys. to wlasnie w fawelach, w NY nawet na 5 Av czy w Rock
              > efeller Center(miedy 5 i 6Av) w leb mozna dostac od nacpanego Afro-A...
              >

              Nie w fawelach. Na plazy Copacabana takze niebezpieczne. Jakas para (Francuz i Amerykanka) wzieli niedawno niewlasciwa taksowke ("prywatna") zeby zwiedzac miasto. Ona zostala zgwalcona a on pobity do nieprzytomnosci. To nie jest tam zaden wyjatek - ciagle trzeba miec sie na bacznosci.
              NYC natomiast to obecnie jedno z najbezpieczniejszych miast na swiecie (nie wlaczam w to coronavirusa, tak bylo przed epidemia). I bez watpienia jedno z najciekawszych miast na swiecie (jesli juz uznamy, ze nie zalicza sie do najpiekniejszych). Sa miasta piekne, miasta ciekawe i miasta przyjemne. Bardzo indywidualne odczucie. Dla mnie np. Toronto to od wczesnych lat 90-tych "najprzyjemniejsze miasto na swiecie", a NYC bardzo blisko do niego, moze najblizej.
              • zeitgeist2010 Re: Rio - bez przerwy straszliwie niebezpieczne 05.05.20, 19:02
                de_oakville napisał:

                > >
                >
                > Nie w fawelach. Na plazy Copacabana takze niebezpieczne. Jakas para (Francuz i > Amerykanka) wzieli niedawno niewlasciwa taksowke ("prywatna") zeby zwiedzac miasto. Ona zostala zgwalcona a on pobity do nieprzytomnosci. To nie jest tam zade> n wyjatek - ciagle trzeba miec sie na bacznosci.

                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                Klasyczne plaze obstawione sa policja. NIe wiem jakie niebezpieczenstwa tam groza? Poparzxenie sloneczne jak ktos zapomni sie posmarowac.

                historii o rabunkach w szeroko pojetych okolicach okolic hotelowych jest wiele. Byla I ciagle aktywna legenda poslkich sprawozdawcow sportowych Dariusz Szpakowski zostal obrabowany podczas pierwszego dnai pobytu podczas OS w Rio.

                NIe wiem jak on tego dokonal, Chyba sam sie rabusiom w rece wpychal. Podobnie chyba ta para w taksowce. Wysiadla chyba w lasku Tijuca i latala na golasa.

                POwiem, zebyscie sie Rio wcale nie bali. Oczywiscie nie pałętaj sie po nocy w centrum I nie wlaz do faweli. A jest to dosyc latwe, bo taka Santa Marta lezy po drugiej stronie ulicy w Botafogo. Gdy ktos cie na ulicy nachalnie zagaduje, nie patrz na niego, ignoruj, na Boga nie wdawaj sie w jakas dyspute, szybko przemieszczaj sie do najblizszej grupy ludzi albo do hotelu, galerii lub restauracji. Sa tam straznicy.

                Jezeli masz opalenizne I prosty, troche zuzyty ubior, najlepiej szorty I koszulke, I znasz troche portugalski , to ci wlos z glowy nie spadnie. Nawet bedziesz wygladal w oczach miejscowych jak Argentynczyk albo brazylyjczyk z poludnia.



                --
                "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                • de_oakville Re: Rio - bez przerwy straszliwie niebezpieczne 06.05.20, 12:16
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > POwiem, zebyscie sie Rio wcale nie bali. Oczywiscie nie pałętaj sie po n
                  > ocy w centrum I nie wlaz do faweli. A jest to dosyc latwe, bo taka Santa Marta
                  > lezy po drugiej stronie ulicy w Botafogo. Gdy ktos cie na ulicy nachalnie zagad
                  > uje, nie patrz na niego, ignoruj, na Boga nie wdawaj sie w jakas dyspute, szybk
                  > o przemieszczaj sie do najblizszej grupy ludzi albo do hotelu, galerii lub rest
                  > auracji. Sa tam straznicy.

                  Masz pewnie racje. Z tym, ze ja mam juz prawie zakodowany "wrodzony strach" przed wszystkimi krajami Ameryki Lacinskiej od Meksyku po Argentyne. Pierwszy raz lecialem do Brazylii sluzbowo w roku 1996 na konferencje do Kurytyby. Najedlismy sie tam strachu, kiedy taksowkarz, z firmy polecanej nam przez hotel, powiedzial, ze wie gdzie ma jechac, a faktycznie nie wiedzial. Wywiozl nas gdzies na peryferie, nie majac pojecia gdzie jest restauracja, ktora polecil nam hotel. Lokaliki, obok ktorych stanelismy wygladaly jak jakies "saloony" rodem z westernu i "pachnialy" na kilometr westernowa "przygoda" z nami w roli ofiar "rewolwerowcow". Na sczescie, na nasze usilne "blagania" lamana portugalszczyzna zawiozl nas z powrotem do hotelu. Ale zanim polecialem po raz 1-szy do Brazylii, zaczalem sie uczyc portugalskiego, glownie wlasnie ze wzgledu na bezpieczenstwo - naczytalem sie wczesniej sporo jak te kraje sa niebezpieczne. Kiedy kilka lat pozniej bylem na podobnej konferencji, tym razem na polnocy kraju (Joao Pessoa, stan Paraiba), caly czas siedzielismy w hotelu (bo niebezpiecznie, jak nam powiedziano), a miasto ogladalismy z okien taksowki i autobusu, jadac na lotnisko i do restauracji. Pomimo tego wszystkiego "zakochalem sie" w Brazylii. Marze o wycieczce do Rio i Buenos Aires - widzialem taka kiedys, organizowana przez polskie biuro podrozy w Toronto. Jezdzilbym autobusem w grupie zwiedzajacych, bez "paletania sie" po miescie. W Ameryce Polnocnej czuje sie natomiast bezpiecznie - po prostu "u siebie" - Kanada i USA sa bardzo do siebie podobne. Z tym, ze wielkie miasto kojarzy mi sie tutaj glownie z weekendem lub z wakacjami. Poniewaz mieszkam w malym spokojnym miasteczku, ktore tak rozni sie np. od Toronto jak np. Kielce od Szanghaju. Zaledwie po 3 godzinach jazdy samochodem trafiam do zupelnie innego swiata, ktory pewnie wlasnie z tego powodu mnie tak fascynuje.
                  • zeitgeist2010 To twoja wina 08.05.20, 15:04
                    de_oakville napisał:

                    >
                    > Masz pewnie racje. Z tym, ze ja mam juz prawie zakodowany "wrodzony strach" prz> ed wszystkimi krajami Ameryki Lacinskiej od Meksyku po Argentyne. Pierwszy raz > lecialem do Brazylii sluzbowo w roku 1996 na konferencje do Kurytyby. Najedlism> y sie tam strachu, kiedy taksowkarz, z firmy polecanej nam przez hotel, powiedz> ial, ze wie gdzie ma jechac, a faktycznie nie wiedzial. Wywiozl nas gdzies na p> eryferie, nie majac pojecia gdzie jest restauracja, ktora polecil nam hotel. Lo> kaliki, obok ktorych stanelismy wygladaly jak jakies "saloony" rodem z westernu> i "pachnialy" na kilometr westernowa "przygoda" z nami w roli ofiar "rewolwero
                    > wcow". Na sczescie, na nasze usilne "blagania" lamana portugalszczyzna zawiozl > nas z powrotem do hotelu.

                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                    To nie jest wina taksowkarza, miescowego biedaka, ktory staral sie jak mogl. Zaloze sie ze byl to NOrdestino. Imigrant z Pernambuco. Metys. Tak jak byly prezydent LUla.

                    To twoja wina i twoich kolegow. Wykazaliscie naiwnosc i brak kompetencji w zalatwianiu transportu. Nastepnym razem biedziesz wiedzial lepiej. Najlepsze wyjscie: wynajm auto albo zazadaj kierowcy od gospodarza waszej wizyty.

                    Suzbowo nigdy nie bylem w krajach egzotycznych. Jezdze tam tylko prywatnie. ALe utrzymuje twarde granice. NP . Uber nie wchodzi dla mnie w rachube. Tylko auto zalatwione przez hotel.

                    To co tobie, zdarzylo mi sie w Istambule i Pekinie. MOja wina. NA szczescie dalem sobie rade, mimo iz stary Turek besztal mnie za bycie Deutsch. Ale przyszedl mlody Turczyn I pomogl mi. Wladal bezbledna niemczyzna.

                    W Pekinie o dziwo sam sobie poradzilem dzieki mapie, ktora, o dziwo, byla prawidlowa. Kierowca taksowki byl oczywiscie jednym z milionowej wewnetrznej imigracji zarobkowej. Byc moze bylem jego pierwszym klientem :)

                    ALe Chiny to CHiny. Kazdy obywatel potrafi czytac. 3000 uproszczonych znakow. Kazdy je zna. MIliard ludzi. Szacun.






                    --
                    "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                    „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                    • de_oakville Re: To twoja wina 09.05.20, 13:35
                      zeitgeist2010 napisał:


                      > To twoja wina i twoich kolegow. Wykazaliscie naiwnosc i brak kompetencji w z
                      > alatwianiu transportu
                      . Nastepnym razem biedziesz wiedzial lepiej. Najlepsze
                      > wyjscie: wynajm auto albo zazadaj kierowcy od gospodarza waszej wizyty.

                      Sadze, ze jednak nie. Przed wyjazdem do Brazylii bylem niezle "oczytany" na temat, kraju do ktorego sie udaje.
                      Poznalem jezyk na tyle, zeby sie dogadac w najprostszych sprawach. Anglojezyczny przewodnik po Brazylii polecal, zeby nie zatrzymywac taksowek na ulicy, tylko poprosic w recepcji hotelu, zeby ja wezwali taksowke z solidnej firmy. Hotel, w ktorym nas zakwaterowano byl jednym z najlepszych w Kurytybie. Uczynilismy wszystko dokladnie zgodnie z wytycznymi. Ale mimo tego, cos poszlo nie tak. W Kanadzie wystarczy, ze staram sie byc kompetentny tylko w swoim fachu. Kompetencje w znajomosci spraw taksowkarskich pozostawiam taksowkarzom. I sa na ogol bardzo kompetentni, choc bardzo duzo z nich jest sniadych.
                      • zeitgeist2010 Re: To twoja wina 10.05.20, 11:14
                        de_oakville napisał:
                        >
                        > > Sadze, ze jednak nie. Przed wyjazdem do Brazylii bylem niezle "oczytany" na tem at, kraju do ktorego sie udaje. > Poznalem jezyk na tyle, zeby sie dogadac w najprostszych sprawach. Anglojezyczn> y przewodnik po Brazylii polecal, zeby nie zatrzymywac taksowek na ulicy, tylko> poprosic w recepcji hotelu, zeby ja wezwali taksowke z solidnej firmy. Hotel, > w ktorym nas zakwaterowano byl jednym z najlepszych w Kurytybie. Uczynilismy ws > zystko dokladnie zgodnie z wytycznymi. Ale mimo tego, cos poszlo nie tak. W Kan> adzie wystarczy, ze staram sie byc kompetentny tylko w swoim fachu. Kompetencje> w znajomosci spraw taksowkarskich pozostawiam taksowkarzom. I sa na ogol bardz> o kompetentni, choc bardzo duzo z nich jest sniadych.


                        Kurytyba I do tego dobry hotel. Hm. Na twoim miejscu bym juz tego hotelu nikowmu nie polecal.

                        Nie tylko w Rio ale jeszcze bardziej egzotycznym I afrykanskim Salvador da Bahia korzystalem z autobusow shuttle a nawet linii dalekosieznych. Ar condicionado. kilka realow. Nie bylem swiadkiem sytuacji ryzykownych.

                        Zdarzylo sie jednak , dziele sie z tym jako ciekawostka, ze w liniach podmiejskich na czerwonym swietle wchodzi do autobusu jeden albo dwoch vendedores ambulantes, ktorzy przechodza sie miedzy siedzeniami i oferuja cos na sprzedaz. Jest to oczywiscie nielegalne i kierowcy autobusow tez lamia prawo, bo wpuszczaja tych vendadores bez biletu. Taki przyklad brazylyjskiego “Jeithinho.”

                        Znane sa przypadki kiedy tacy vndedores ambulantes okazylwali sie rabusiami, ktorzy terroryzwoali pasazerow rabujac ich ze wszystkiego co ma jakas wartosc. NIe mialem pecha, aby siedziec w takim aoutobusie.

                        Ty masz jednak chyba troche pecha, bo zdarzaja cie sie niemile sytuacje. Pamietam twoje wspomnieniea z NIemiec, gdzie wielokrotnie doswiadczyles ponoc zlego, lekcewazacego, dyskryminujacego traktowania.

                        MImo iz, jak pamietam twoje relacje, nie masz sniadej skory I kruczoczarnych wlosow.

                        Jezeli jest w Niemczech jakas ograniczona populacja nielubiaca Polakow, to ty miales pecha na ktoregos z przedstawicieli tej kategorii Niemcow sie natknac.


                        --
                        "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                        „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
              • 1.melord Re: Rio - bez przerwy straszliwie niebezpieczne 06.05.20, 05:34
                Pierwszy raz mieszkalem w hotelu przy Copacabana Beach ,drugi raz przy Ipanema Beach.
                W obu przypadkach nikt nas nie zaczepial,w dzien plaza,wieczorem kawiarnie/restauracje nawet nocne kluby ,przez czas pobytu nie slyszalem by kogos napadli/obrabowali.
                Za kazdym razem duza prezencja policji w tych miejscach,80% turystow pochodzenia europejskiego (6 miesiecy temu pewnie 70% to Chinczycy? hehe)
                Nie oznacza to ,ze wogole przestepczosc w tych miejscach zniknela,jesli jest to bardzo zminimalizowana.

                Ludzie sa nieprzewidywalni, czasami glupota miesza sie z naiwnoscia,szukaja trawki lub czegos mocniejszego,daja sie wciagac w szemrane zaulki miasta.
                Polski dziennikarz Szpakowski byl tak nawalony,ze pomylil kierunki i wlazl gdzies w zakamarki wiec go oskubali.Na szczescie zostawili oficjalna plakietke z nazwiskiem i krajem,wiec brazylijska policja gdy go znalazla spiacego na lawce, odstawila do hotelu (Polacy mieszkajacy w Rio mi to opowiadali)

                --
                Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
                • zeitgeist2010 Re: Rio - do Melorda 11.05.20, 20:11
                  1.melord napisał(a):

                  > Pierwszy raz mieszkalem w hotelu przy Copacabana Beach ,drugi raz przy Ipanema > Beach.
                  > W obu przypadkach nikt nas nie zaczepial,w dzien plaza,wieczorem kawiarnie/rest> auracje nawet nocne kluby ,przez czas pobytu nie slyszalem by kogos napadli/obr> abowali.
                  > Za kazdym razem duza prezencja policji w tych miejscach,80% turystow pochodzeni> a europejskiego (6 miesiecy temu pewnie 70% to Chinczycy? hehe)> Nie oznacza to ,ze wogole przestepczosc w tych miejscach zniknela,jesli jest to> bardzo zminimalizowana.
                  > Ludzie sa nieprzewidywalni, czasami glupota miesza sie z naiwnoscia, szukaja tra> wki lub czegos cniejszego,daja sie wciagac w szemrane zaulki miasta. Polski dziennikarz Szpakowski byl tak nawalony,ze pomylil kierunki i wlazl gdzi> es w zakamarki wiec go oskubali.Na szczescie zostawili oficjalna plakietke z na
                  > zwiskiem i krajem,wiec brazylijska policja gdy go znalazla spiacego na lawce, o> dstawila do hotelu (Polacy mieszkajacy w Rio mi to opowiadali)>

                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  Widac ze duzo podrózujesz I wiesz o co chodzi.

                  Mowiac centrum mialem na mysli DownTown. Czyli city z bankami, gmachami urzedowymi. Znalazlem sie kiedys tam po zapadnieciu ciemnosci I naprawde sie balem. Ciemno jak w d*pie murzyna, zadnych taksowek, opustoszalae ulice. Czulem sie jak w jakims surrealistycznym futurystycznym filmie.

                  Te znane dzielnice hotelowe nadplazowe sa najbezpieczniejsze. Policja, prywatni ochroniarze przed kazdym hotelem, galeria I restauracja. Jako ciekawostke podam, ze za linia tych hoteli jest kilometrowy pas normalnych osiedli ze strzezonymi kondominiami I normalna infrastruktura. Tam sie lokuje, gdy jestem w Rio. To wlasnie tam znajduje sie jedna z synagog, ktora odwiedzil na poczatku 2019 Netanyahu razem z Bolsonaro. Przedstawilem to w jednym z moich wczesniejszych watkow o Rio.

                  Roniez w tym pasie odkrylem przeurocza knajpke polska. Widzimy ze bigosik po portugalsku to: “chucrute com diversos tipos de carne”.

                  NIe wiedzialem, ze stary Szpaku pije. Nic zlego samo w sobie. Ale to o nim dobrze nie swiadczy, ze robi to w niewlasciwych okolicznosciach. Takiemu rutyniarzowi jak on nie powinno sie cos takiego zdarzyc.




                  --
                  "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                  „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
          • yurek_1111 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 04.05.20, 02:44
            felusiak1 napisał:

            > melord napisał: Rio ( bardziej bezpieczne niz NY)
            >
            > 4 tysiace morderstw w Rio, 319 w NYC. Faktycznie bardziej bezpieczne.

            ×××××××
            Nie wiem z ktorego roku masz dane odnosnie liczby morderstw NY I Rio , ale obawiam sie ze w tym roku statystyki beda na niekorzysc NY, jezeli do tematu podejda uczciwie....

            ram.neon24.pl/post/154963,covid-19-w-szpitalach-nowojorskich-chorych-zabija-sie

            --
            Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata...
          • 1.melord Re: W Rio to miasto bez Boga.... 04.05.20, 03:08
            yurek_1111 napisał:

            > ...a a takim miescie nie moze byc ciekawie...
            >
            >
            jak to bez Boga?
            figura Chrystusa goruje nad miastem





            --
            Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
            • yurek_1111 Re: W Rio to miasto bez Boga.... 04.05.20, 05:00
              1.melord napisał(a):

              > yurek_1111 napisał:
              >
              > > ...a a takim miescie nie moze byc ciekawie...
              > >
              > >
              > jak to bez Boga?
              > figura Chrystusa goruje nad miastem
              >
              >
              >
              >
              >

              ×××××××
              To by potwierdzalo, im wiecej symboli tym mniej wiary i zasad...


              --
              Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata...
              • 1.melord Re: W Rio to miasto bez Boga.... 04.05.20, 08:21
                yurek_1111 napisał

                > > > ...a a takim miescie nie moze byc ciekawie...
                > > >
                melord1 napisal:
                > > jak to bez Boga?
                > > figura Chrystusa goruje nad miastem
                > >

                >
                > ×××××××
                > To by potwierdzalo, im wiecej symboli tym mniej wiary i zasad...
                >
                >
                w takim razie Polska i Polacy......zupelny brak wiary,czy tak?



                --
                Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
                • yurek_1111 Re: W Rio to miasto bez Boga.... 04.05.20, 15:51
                  1.melord napisał(a):

                  > yurek_1111 napisał
                  >
                  > > > > ...a a takim miescie nie moze byc ciekawie...
                  > > > >
                  > melord1 napisal:
                  > > > jak to bez Boga?
                  > > > figura Chrystusa goruje nad miastem
                  > > >
                  >
                  > >
                  > > ×××××××
                  > > To by potwierdzalo, im wiecej symboli tym mniej wiary i zasad...
                  > >
                  > >
                  > w takim razie Polska i Polacy......zupelny brak wiary,czy tak?
                  >
                  >
                  >

                  ×××××××
                  OK ,nie dopisalem zdania do konca....

                  To by potwierdzalo, im wiecej symboli stawiaja ci co z wiary zyje, tym mniej w nich, wiary i zasad...


                  --
                  Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata...
                  • zeitgeist2010 Re: W Rio to miasto bez Boga.... 05.05.20, 19:13
                    Twoj link do tego filmu jest pozyteczny. I wszystko w tym wideo jest prawda.

                    Np. Rio jest fajne dla turysow ale nie dla miejscowych. Bogatych ale nie biednych.
                    Carioca moze byc biedny i sponiewierany ale zachowa radosc ducha i bedzie tanczyl i cieszyl sie zyciem.

                    W fawelach toczy sie doslowna wojna. A policja i rozne jej specjalne jednostki to szwadrony smierci.

                    Religia to tez sprawa ktora wymaga wyjasnienia w Brazylii.

                    Katolicyzm kurczy sie i zawsze byl podminowany wierzeniami afrykanskimi - Macumba Bantu, cantomble, vodoo.

                    Brazylyjchyk to bezboznik. Rozpusta, nieuczciwosc i zabawa.

                    Na szczycie sa ruchy ewangelickie, ci co sa bogaci, spiewaja i uwazaja Izrael za ziemie obiecana Jezusa.

                    --


                    "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                    „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
        • zeitgeist2010 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 05.05.20, 19:23
          felusiak1 napisał:

          > Tu jest problem z samolotem w Miami. Raz, ze nie w Miami a dwa że nie bylo samo lotu.

          Wiadomo. NIa ma Miami, samolotow, wirusa. Naukowcy chinscy nie nauczyli sie chemii w placowkach USA , za US pieniadze. Covid pochodzi od masztow 5G i Billa Gatesa, ZIemia jest plaska, RTump chrystusem narodow a Slonce obraca sie wokol Ziemi.

          Z wrodzonej hojnosci podam tez, ze “lewacy” I komuchy rzadza w prowincji Maranhao, to musieli sie nawet kryc przed brazylijskimi sluzbami federalnymi.

          Lewicowy rzad Maranhao musi przymycac respiratory przed Europa, USA i nawet Bolsonaro


          --
          "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

          „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
          • felusiak1 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 05.05.20, 19:55
            Wstydzilbyś się wklejać takie gnioty. Chiny wysłaly morska drogą do Etiopii, ktora nie ma dostepu do morza i z Etiopii maski i wentylatory przylecialy do Sao Paulo. I nawet nie przeszly przez celników. Od razu zapakowano je w samolot, ktory polecial 3 tysiace mil do odległego o 1450 mil lotniska w Sao Luis aby nie ukradl ich skrajnie prawicowy Bolsonaro.
            Jest i Miami i samoloty. Brak wzmiankowanych przez ciebie zdarzeń.
            W Moskwie na Placu Czerwonym rozdają rowery.
            Nie w Moskwie lecz w Leningradzie. Nie na Placu Czerwonym a na Newskim Prospekcie. I nie rozdaja a kradną. Pozatem wszystko sie zgadza.
            • zeitgeist2010 Brazylia przesladowana przez USA, UE i Bolso 08.05.20, 15:24
              felusiak1 napisał:

              > Wstydzilbyś się wklejać takie gnioty. Chiny wysłaly morska drogą do Etiopii, kt> ora nie ma dostepu do morza i z Etiopii maski i wentylatory przylecialy do Sao > Paulo. I nawet nie przeszly przez celników. Od razu zapakowano je w samolot, kt> ory polecial 3 tysiace mil do odległego o 1450 mil lotniska w Sao Luis aby nie > ukradl ich skrajnie prawicowy Bolsonaro.> Jest i Miami i samoloty. Brak wzmiankowanych przez ciebie zdarzeń. > W Moskwie na Placu Czerwonym rozdają rowery.> Nie w Moskwie lecz w Leningradzie. Nie na Placu Czerwonym a na Newskim Prospekc> ie. I nie rozdaja a kradną. Pozatem wszystko sie zgadza.
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              Simplicio Araujo odpowiedzialny za zakup setek respiratorow z CHin podaje do protokolu, ze USA I Niemcy wykupili wszystkie urzadzenia z tych fabryk, w ktorych Araujo zamowil pewne partie. USA zarekwirowalo - “beslagtog” na lotnisku w Miami setke respiratorow w drodze do Brazylii. Europa nie wypuscila samolotow chinskich do Brazylii, ktore wyladowaly w UE na tankowanie w drodze do Ameryki pld.

              W koncu Simplicio uzyl fortelu. Zakontraktowal afrykanska firme I samolot chinski zatankowal w Etiopii.

              To skad ty masz ten watek o wslaniu ladunku do Etiopii droga morska? ok. byc moze z tego linku z gazety komunistycznej po angielsku , ktory ci podeslalem. Zaraz to sprawdze.

              Tak udalo mu sie uciec przed europejskicmi I us_amerykanskimi radarami i uzyskac 107 respiratorow.

              To wojna mowi Simplicio.

              Slucha sie tego jak powiesci sensacyjnej.

              audycja szwedzkiego radia

              9:00 – 11:45. Ale ty nie znasz ani portugalskiego ani szwedzkiego to co ci ja bede udowadnial.

              Popros o pomoc z port Boaviste. ON sam nie ma zielogeo pojecia o port. Ale moze ma dostep do kogos kto potrafi. Jezeli chodzi o szwedzki popros bywszego. Chociaz ja watpie czy on cokolwiek ogarnia.

              Jak mi ktos udowodni bled rzeczowy, udam sie do ciebie i postawi ci trink twojego wyboru. Obydwaj mamy jakies 15 lat zycia przed nami. Prawdopodobnie wiecej.



              --
              "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

              „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
      • boavista4 Re: Moje przygody w NY 11.05.20, 07:52
        Może pamiętacie budynek na eleganckiej 57 ulicy gdzie był salon fortepianów Steinway'a.. a na jednym z pieter mieściła się redakcja Financial Times. W tym budynku pracowałem, Jedna z moich koleżanek w lobby została napadnięta, twarz podrapana , straciła torebkę. Jednego dnia procowałem po godzinach i usłyszałem ze ktoś wchodzi do biura, podszedłem do wejścia i zobaczyłem tam murzyna, zapytałem - how can I help you? podszedł do mnie , przyłożył mi pistolet do głowy , rzucił na podłogę i obrabował mnie i biuro (zabrał kilka komputerów). Potem w Lobby stróż powiedział ze wszedł i wyszedł jakiś murzyn. Nie znam nikogo z moich znajomych , kto by nie był obrabowany w NY.
        W Brazylii, mój sąsiad , konsul z Europy, był postrzelony na parkingu przy supermarkecie w Sao Paulo, ledwie mu uratowali życie w szpitalu. Konsul kocha Brazylię i nigdy ja nie opuści. Mojego kuzyna postrzelili w Rio. Od tego czasu nie pracuje, ale ma szczęście ze rodzina jest zamożna i może go utrzymać. W Paraty jest w miarę bezpiecznie, wracam do domu na piechotę nocą i dniem, ale tez są głośne mordy w biednej dzielnicy - Ilha das Cobras. Prasa doniosła ze facetowi, który doniósł na przemytników narkotyków, ucięto głowę, i ta głowę obwożono naokoło faveli zęby przestraszyć ewentualnych donosicieli. Na dodatek, statek o nazwie Michelle, załadowany narkotykami został zatrzymany na Florydzie ( matka chrzestna tej lodki była podobno Michelle Obama). Zajęła się tym policja i sędzia sadu najwyższego ze stolicy przyleciał badać sprawę. Jego powrotny samolot miał przedziwna katastrofę i sędzia wraz dokumentami zniknęli w głębinach zatoki Paraty. W NY zwiedzałem slumsy Bronxu, Brooklyna i Harlemu, ale w Rio nie miałbym odwagi.
        • zeitgeist2010 Re: Moje przygody w NY - Wnioski? 11.05.20, 20:38
          boavista4 napisał(a):

          > Może pamiętacie budynek na eleganckiej 57 ulicy gdzie był salon fortepianów St>einway'a.. a na jednym z pieter mieściła się redakcja Financial Times. W tym bu> dynku pracowałem, Jedna z moich koleżanek w lobby została napadnięta, twarz po> drapana , straciła torebkę. Jednego dnia procowałem po godzinach i usłyszałem
          > ze ktoś wchodzi do biura, podszedłem do wejścia i zobaczyłem tam murzyna, zapyt > ałem - how can I help you? podszedł do mnie , przyłożył mi pistolet do głowy ,> rzucił na podłogę i obrabował mnie i biuro (zabrał kilka komputerów). Potem w> Lobby stróż powiedział ze wszedł i wyszedł jakiś murzyn. Nie znam nikogo z
          > moich znajomych , kto by nie był obrabowany w NY. > W Brazylii, mój sąsiad , konsul z Europy, był postrzelony na parkingu przy supe> rmarkecie w Sao Paulo, ledwie mu uratowali życie w szpitalu. Konsul kocha Brazy> lię i nigdy ja nie opuści. Mojego kuzyna postrzelili w Rio. Od tego czasu nie > pracuje, ale ma szczęście ze rodzina jest zamożna i może go utrzymać. W Parat> y jest w miarę bezpiecznie, wracam do domu na piechotę nocą i dniem, ale tez > są głośne mordy w biednej dzielnicy - Ilha das Cobras. Prasa doniosła ze faceto
          > wi, który doniósł na przemytników narkotyków, ucięto głowę, i ta głowę obwożono > naokoło faveli zęby przestraszyć ewentualnych donosicieli. Na dodatek, statek> o nazwie Michelle, załadowany narkotykami został zatrzymany na Florydzie ( mat> ka chrzestna tej lodki była podobno Michelle Obama). Zajęła się tym policja i s
          > ędzia sadu najwyższego ze stolicy przyleciał badać sprawę. Jego powrotny samol > ot miał przedziwna katastrofę i sędzia wraz dokumentami zniknęli w głębinach z> atoki Paraty. W NY zwiedzałem slumsy Bronxu, Brooklyna i Harlemu, ale w Rio ni> e miałbym odwagi.

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          POuczajacy reportaz.

          Wniosek nr 1) jest taki, ze obydwie metropolie nowego swiata nacechowane sa przeogromnym potencjalem przemocy I przestepczosci.

          Nr2) zjawiska tego typu nie wystepuja na starym kontynencie = Europie. Nie ma w Europie zjawiska favel, slumsow I shanty towns.

          Nr 3) Przestepczosc jest nadreprezentowana wsrod ludnosci pochodzenia aftykanskiego.

          Nr4) deprawacja spoleczna jest najwyzsza w wsrod ludnosci pochodzenia afrykanskiego - co wyjasnia to bledne kolo

          Nr5) przypadki przemocy I przestepczosci przeradzaja sie w mity o obydwoch metropoliach podtrzymywanych przez media

          Nr 6) Jedna z konsekwencji masowej imigracji z Bliskiego wschodu i Pln Afryki jest powstawanie no-go zones w Niemczech i SKandynawii. Nie tylko w metropoliach ale w kazdym, nawet niewielkim miescie.

          --
          "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

          „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
          • boavista4 Re: Moje przygody w NY - Wnioski? 12.05.20, 04:33
            moje dalsze wspomnienia z Brooklyna.
            Zaprosiłem mojego znajomego do odwiedzenia mnie w mojej rezydencji przy parku w Brooklynie. Przyszedł roztrzęsiony, po wyjściu ze stacji metra wstąpił do sklepu, gdzie był świadkiem morderstwa nożem chłopca 12 letniego. Pocieszyłem go ze wypadki chodzą po ludziach i jest to wyjątek. Po wizycie odprowadziłem go na stacje metra, Po drodze zobaczyliśmy samochód wyjeżdżający z parku , pare strzałów i dwa trupy. Moj gość po powrocie do domu zadzwonił ze wysiadł z metra na Columbus Circle przy Central parku i tam tez był świadkiem morderstwa.
            Inny mój gość zdecydował się przyjechać do mnie samochodem. Siedząc przy oknie mój gość nerwowo sprawdzał czy jego wspaniale Audi jeszcze parkuje na ulicy, a ja uspokoiłem go - sąsiad parkuje jaguara na ulicy i nic się nie dzieje. Na drugi dzień , mój przyjaciel powiedział mi ze wrócił do swojego budynku na 5 Avenue przy Metropolitan Muzeum bez problemu, ale na drugi dzień samochodu tam już nie było, ukradli go.
            • zeitgeist2010 Re: Moje przygody w NY - Wnioski? 12.05.20, 21:58
              boavista4 napisał(a):

              > moje dalsze wspomnienia z Brooklyna. > Zaprosiłem mojego znajomego do odwiedzenia mnie w mojej rezydencji przy parku w> Brooklynie. Przyszedł roztrzęsiony, po wyjściu ze stacji metra wstąpił do skl> epu, gdzie był świadkiem morderstwa nożem chłopca 12 letniego. Pocieszyłem go > ze wypadki chodzą po ludziach i jest to wyjątek. Po wizycie odprowadziłem go n> a stacje metra, Po drodze zobaczyliśmy samochód wyjeżdżający z parku , pare str> załów i dwa trupy. Moj gość po powrocie do domu zadzwonił ze wysiadł z metra na Columbus Circle przy Central parku i tam tez był świadkiem morderstwa. > Inny mój gość zdecydował się przyjechać do mnie samochodem. Siedząc przy oknie > mój gość nerwowo sprawdzał czy jego wspaniale Audi jeszcze parkuje na ulicy, a> ja uspokoiłem go - sąsiad parkuje jaguara na ulicy i nic się nie dzieje. Na drugi dzień , mój przyjaciel powiedział mi ze wrócił do swojego budynku na 5 Av> enue przy Metropolitan Muzeum bez problemu, ale na drugi dzień samochodu tam j> uż nie było, ukradli go.

              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              Wyglada na to, ze jestes podobnie jak de_oakville przesladowany przez pecha. Co gorzej, przynosicie tez pecha swoim towarzyszom.

              Deoakville mial pecha spotykania rasistowskich Niemcow I niekumatego taksowkarza w Kurytybie.

              Wokól ciebie trup sciele sie gesto I znikaja Jaguary z ulic.

              Moze tez byc cos z waszym wygladem. Mysle o takim legendarnym polskim komentatorze Dariuszu Szpakowskim, ktory zostal obrabowany ze wszystkiego na Copacabanie w Rio podczas olimpiady. To jest zjawisko bardzo kuriozalne, ze facet dosyc obyty w swiecie przyjezdza do miasta na kilka tygodni I zostaje obrabowany jak dziecko. Szpakowski ma moze cos w wygladzie. Nosi okulary, jest lysy ale ma wlosy nad uszami. W wystepach telewizyjnych rozglada sie nerwowo naokolo. W Rio nie nalezy ubierac sie formalnie. Zuzyta podkoszulka, szorty i klapki na bosych stopach , to bezpieczny dress code.

              Nadzieja w tym, ze epidemia potrwa dlugo I nie sprowadzicie nieszczesc na inne terytoria.



              --
              "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

              „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
                  • zeitgeist2010 Re: Brazylijski rzad przeciw wirusowi!! 17.05.20, 14:07
                    boavista4 napisał(a):

                    > Obejrzycie telewizyjna narade rzadu Brazyli w sprawie Wirusa!
                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                    Dziekuje za ten clip! Superzabawny. Kabaret ekspolatuje gre slow, jezyk potoczny i glupote Bolso i jego ministrow. Jak mi czas pozwoli, to dam probke w tlumaczeniu na jezyk polski.

                    A na powaznie to jest w Brazylii powaznie i przykro mi za moj ulubiony kraj. PO miesiacu urzedowania drugi minister zdrowia zrezygnowal. Chodzi oczywiscie o koniecznosc lockdownow, ograniczen i poparcia dla pracownikow medycznych, czego domagal sie ten nowy minister. Minister byl tez przeciwny rozkazowi Bolso aby stosowac chloroquine do leczenia zarazonych. To wcale nie pasuje Bolso, ktory chce tylko chronic gospodarke. Wydal pozwolenia na otwieranie silowni, uslug kosmetycznych i niektorych imprez. Rysjuje sie powazny kryzych polityczny bo gubernatorzy wielkich prowincji sprzeciwiaja sie Bolso. Np. Szef najbogatszego stanu Sao Paulo João Doria otwarcie krytykuje BOlso. To jest juz polityczne trzesienie ziemi.

                    Ale w tym kontekscie nasuwa sie pytanie. DLaczego Bolso jest tak krytykowany za wprowadzanie “szwedzkiej” polityki walki z wirusem, ktora sie sprawdza w kraju skandynawskim, a jest tak dolowana w Brazylii?


                    --
                    "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

                    „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
    • szwampuch58 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 18.05.20, 09:26
      Według danych amerykańskiego Johns Hopkins University, Brazylia zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem liczby ofiar śmiertelnych i czwarte pod względem liczby krajów najbardziej dotkniętych pod względem liczby zarażonych osób - przed Włochami i Hiszpanią oraz za Stanami Zjednoczonymi, Rosja i Wielka Brytania. Coraz więcej szpitali nie ma już bezpłatnych łóżek do intensywnej terapii i otwierają się tymczasowe kliniki. Zmarli chowani są w masowych grobach na cmentarzach. Mimo to prezydent Jair Bolsonaro naciska na otwarcie gospodarki.

      --
      www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
      • zeitgeist2010 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 23.05.20, 10:44
        szwampuch58 napisał:

        > Według danych amerykańskiego Johns Hopkins University, Brazylia zajmuje szóste > miejsce na świecie pod względem liczby ofiar śmiertelnych i czwarte pod względe> m liczby krajów najbardziej dotkniętych pod zględem liczby zarażonych osób - p> rzed Włochami i Hiszpanią oraz za Stanami Zjednoczonymi, Rosja i Wielka Brytani> a. Coraz więcej szpitali nie ma już bezpłatnych łóżek do intensywnej terapii i > otwierają się tymczasowe kliniki. Zmarli chowani są w masowych grobach na cment> arzach. Mimo to prezydent Jair Bolsonaro naciska na otwarcie gospodarki.
        ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

        Wczoraj sprawdzalem i brazylia byla na drugim miejscu pod wzgledem liczby zarazonych. Teraz zostala wyprzedzona przez Rosje. Ale nie ma watpliwosci, ze Brazylia stanie sie poza USA najwieksza tragedia tej pandemii.
        W rownikowym Manaos jest sytuacja najgorsza. Jednoczesnie wiemy juz, ze goracy i wilgotny klimat nie powstrzymuje wirusa.



        USA ------------- 1,700 000;----------------- 100 000

        Rosja ..............337 000....................3400

        Brazylia............. 334.000.......................22 000


        --
        "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

        „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
    • zeitgeist2010 Regina Duarte jest 4 ministrem 23.05.20, 10:38
      ktory w ciagu 2 miesiecy opuszcza rzad Bolsonaro. AKurat jej odejscie nie ma zwiazku z epidemia ale obrazuje chaos jaki panuje w otoczeniu el presidente.

      Po rezygnacjach dwoch ministrach zdrowia w ciagu miesiaca Bolso nie ryzykuje nowej nominacji I tymczasoe kierownictwo resortu powierza generalowi Eduardo Pazuello.
      General nie zna sie na zwalczaniu wirusa ale zna sie na wykonywaniu rozkazow. Na ostatnim posiedzeniu WHO powiedzial niezwykle rzeczowo, ze rzad federalny ocenia sytuacja na bierzaco i udziela poparcia miastom I prowincjom. Celowo zamilczaj ogromna kontrowersje jak panuje w Brazylii na temat stosowania klorofiny. El presidente ja poleca, chociaz w odroznienia od Trumpa jej sam nie zazywa. Natomiast srodowisko naukowe jest bardzo krytyczne wobec stosowania tego srodka.

      Krotko mowiac, kraj ma sobie dac rade bez ministra zdrowia. Naczelnym medykiem narodu jest el presidente. Ciekawa strategia. Sytuacja polityczna staje sie coraz bardziej ciekawa.


      --
      "En dag ska vi dö. Men alla andra ska vi leva." P.O.Enqvist. Nadejdzie taki dzien kiedy umrzemy. No ale te wszyskie pozostale dni bedziemy życ.

      „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” 1 MOJŻ. 2,15 (BT)
    • szwampuch58 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 24.05.20, 11:05
      prezydent -czubek Jair Bolsonaro wzywa: nie bójmy się choroby, grajmy znowu w piłkę. Prezydent nazywał koronawirusa grypką i przeziębionkiem. Przeziębionko zabiło już ponad 20 tysięcy Brazylijczyków, a do szczytu daleko ,narazie 1000 Brazyliczykow dziennie umiera
      bi.im-g.pl/im/90/c4/18/z25969552IH.jpg
      --
      www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
      • mjs05 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 24.05.20, 19:23
        Skoro grypa właściwa potrafiła zabić 60.000 Amerykanów w ciągu jednego roku (dane raczej i tak zaniżone przez wzgląd na brak masowych testów na grypę) to dlaczego grypa wraz z innymi odmianami przeziębienia nie mogłaby zabić 20.000 Brazylijczyków? Czy jedynym sposobem na podtrzymywanie irracjonalnego strachu przed COVID-19 jest deprecjonowanie poważnej choroby o podobnej śmiertelności, jaką jest grypa?

        Co do Bolsonaro to widać, że jest kiepskim organizatorem i nie ma ręki do ludzi. Jest też narcyzem przekonanym o własnej nieomylności, co się objawia forsowaniem leków o niepotwierdzonej skuteczności. Ale w jednym ma rację - załamanie gospodarki Brazylii oznaczałoby śmierć dużo większej liczby ludzi niż nawet najbardziej pesymistyczny wariant przebiegu epidemii COVID. Sabotowanie jego decyzji przez niektórych ministrów i gubernatorów skutkuje tym, że ani gospodarka się nie obroni, ani obostrzenia nie złagodzą przebiegu epidemii.
        • szwampuch58 Re: Brazylia – update o moim ulubionym kraju 24.05.20, 20:17
          Ta Brazylia to ma przesrane! Od kilkunastu lat wybierają sobie za prezydentów jak nie złodzieja , to szefową burdeli,jak nie skorumpowanego gnoja, to prawicowego sku....na który nie powstrzyma się od mordów na swoim społeczeństwie by chronić swoje upadłe moralnie dzieci i przydupasów którzy robią za jego sprawą interesy zubażając to wielkie państwo.

          --
          www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka