Dodaj do ulubionych

Wszystkiemu winna kuchnia

10.05.20, 10:46
Inspektor Jurek poszedl francuskim tropem w Wuhanie.

Nadszedl wiec moment na wyjawienie calej prawdy. Otoz kilku Francuzow w Wuhanie poszlo, kilka miesiecy temu, do lasu szukac perza - bardzo lekkiego dodatku do niektorych dan. Tylko, ze niestety nie zrozumieli wytycznych swoich zon i zamiast perza przyniesli nie to tylko nietoperza. Zony marudzily, ale nie bylo co jesc i zjedli co bylo.

I co sie narobilo na calym swiecie!!!

PF

P.S. Watek dedykuje swiblowo za inspiracje:)
Obserwuj wątek
      • the-great-inuk Re: Wszystkiemu winna kuchnia 10.05.20, 15:39
        yurek_1111 napisał:


        >
        > Zupę z gacka gotuj i dzieci karm, żeby do menu przyszłości się przyzwyczajaly,
        > korepetycje z chińskiego sobie i rodzinie zamów ....
        >
        =============================================
        Ja już od kilku lat uczę się pilnie chińskiego języka...
        • yurek_1111 Re: Dzieki za takie rady 10.05.20, 20:49
          polski_francuz napisał:

          > I Tobie zycze za naszym wielkim prezydentem: "Vive le Quebec libre!". Poduczyci
          > e sie troche francuskiego:)
          >
          > PF
          ××××××××××
          Jak Quebec będzie libre, to w reszcie Kanady będzie obowiązywał tylko angielski, więc będzie odwrotnie z nauką języka zabojadow niż sugerujesz...
          Jadasz żaby?
          Jak się ma w jadlospisie takie "rarytasy " to do gacka w garnku też się szybko przyzwyczaisz....:)
        • de_oakville Re: Dzieki za takie rady 11.05.20, 14:11
          polski_francuz napisał:

          > I Tobie zycze za naszym wielkim prezydentem: "Vive le Quebec libre!". Poduczyci
          > e sie troche francuskiego:)

          USA ma hiszpanski jako drugi jezyk (nieoficjalny), Kanada ma francuski (oficjalny). Nietrudno rowniez o kontakt z portugalskim. W Montrealu i w Toronto sa cale portugalskie dzielnice. Francuski poglebialbym nawet chetnie, z tym ze dosyc trudno jest "szlifowac" rownoczesnie i angielski i francuski. Mnostwo wyrazow ma identyczna pisownie w obu jezykach, a zupelnie inna wymowe, tak wiec uczac sie francuskiego mozna niechcacy pogorszyc swoj angielski wymawiajac jakis wyraz "niechcacy" po francusku. Poza tym oba te jezyki uwazane sa za "swiatowe" i oba mialy (szczegolnie przed wojna) swiatowa "aure". Przed wojna w dyplomacji wazniejszy byl francuski, po wojnie angielski mu dorownal, a nawet przegonil, a zatem zawsze sie "gryzly" ze soba o priorytet. Dlatego moim zdaniem nalezy postawic tylko na jeden z nich, a jako drugi wybrac sobie jakis jezyk mniej "konkurencyjny" - idealnym kandydatem jest wlasnie portugalski.
          • polski_francuz Re: Dzieki za takie rady 11.05.20, 17:52
            "Mnostwo wyrazow ma identyczna pisownie w obu jezykach, a zupelnie inna wymowe, tak wiec uczac sie francuskiego mozna niechcacy pogorszyc swoj angielski wymawiajac jakis wyraz "niechcacy" po francusku."

            No coz, dla mnie te jezyki sa bardzo rozne. Gramatyka francuskiego jest bardzo wymagajaca i "dobrze mowic" a szczegolnie dobrze pisac po francusku nie jest latwo. Raz, kolega angielski z ktorym wspolpracowalem, powiedzial mi mi ze Francuzi i Anglicy sa dosc blisko "spokrewnieni" cywilizacyjnie, ale ja tego pokrewienstwa niezbyt widze. Logika mowienie i dyskusji wydaje mi sie inna. Francuzi mowia, by ladnie brzmialo i by tekst do przekazania "schowac za wierszami". Anglicy mowie pewnie co maja do powiedzenie. Jak im lider obiecal "krew pot i lzy" to mieli krew, pot i lzy.

            Ale nie zylem z Anglikami tylko na angielskiej wyspie dla przestepcow - Australii:)

            PF
            • de_oakville Re: Dzieki za takie rady 12.05.20, 09:27
              polski_francuz napisał:

              > No coz, dla mnie te jezyki sa bardzo rozne. Gramatyka francuskiego jest bardzo
              > wymagajaca i "dobrze mowic" a szczegolnie dobrze pisac po francusku nie jest la
              > two. Raz, kolega angielski z ktorym wspolpracowalem, powiedzial mi mi ze Francu
              > zi i Anglicy sa dosc blisko "spokrewnieni" cywilizacyjnie, ale ja tego pokrewie
              > nstwa niezbyt widze.

              "Spokrewnieni" moze w tym sensie, ze w 19-tym wieku, w szczytowym okresie rozwoju kolonializmu Londyn i Paryz to byly dwie najwazniejsze (i najbogatsze) stolice swiata. Przez dlugi czas w sredniowieczu Anglia wladali Normanowie, ktorzy narzucili wtedy ludnosci wyspy jezyk francuski, stad ta ogromna ilosc francuskich wyrazow
              w angielskim. Bardzo blisko jest z jednego kraju do drugiego przez waski Kanal La Manche, Wyspy Normandzkie leza blizej Francji, a naleza do Anglii i mowi sie na nich glownie po francusku. Jednak sa i ogromne roznice - Francuzi to zromanizowani Galowie o kulturze lacinskiej (blizej im do Wlochow), angielski nalezy do jezykow germanskich, Anglia miala rowniez spore wplywy skandynawskie itd. Tak wiec roznice na linii polnoc-poludnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka