Dodaj do ulubionych

Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka ...

25.05.20, 21:33
Dekadencje Europy widzimy golym okiem... Ale jak to w historii czesto bywa w dekadencji dostrzegamy ziarno czegos nowego,... nowego swiata.

Jedna cywilizacja musi zwiednac, aby mogla wyrosnac i okrzepnac nowa i to wcale nie odrywajac sie od swoich korzeni. A wiec:...

Ktora cywilizacja jest gora?
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 11:34
      Bez zastanawiania sie nad tym, ktora cywilizacja jest "gora" (bycie "gora" nie moze byc celem samym w sobie, bo czlowiek zapomina wtedy, co w zyciu jest najwazniejsze, dla mnie np. nie bycie "gora" tylko spokoj ducha).
      Ameryka jest dla mnie lepsza jako kontynent mniej obciazony historia, o wiele rzadziej zaludniony, majacy wiecej wolnej przestrzeni na jednego mieszkanca, nie tkniety reka cywilizaji jeszcze przez wieki, kiedy cywilizacja europejska kwitla zarowno w dobrym jak i zlym tego slowa znaczeniu. Ameryka to przeciez nie tylko Hollywood, ale kontynent gdzie ludzie nie przywiazuja takiej wagi do stroju jak w Europie, gdzie Chrzescijanstwo jest
      w wielu grupach spolecznych bardziej praktykowane niz wyznawane tylko ustami. Ameryka posiada bardziej jednolita kulture, jeden praktycznie jezyk i dosyc podobna mentalnosc w roznych regionach. Europa jest roznorodna - jak obiad zlozony z 12 roznych dan, gdzie najslodsze torty mieszaja sie z najbardziej kwasnymi bigosami. Anglosaska Ameryka jest "corka" Wielkiej Brytanii urodzona w czasach, kiedy ten wyspiarski kraj zdecydowanie wyprzedzal cywilizacyjnie wszystkie inne kraje.

      "Generalowa Zamoyska wspomina rzeczy bardzo podobne, ktore ogladala z podziwem u lorda Kinnairda, podczas gdy jej maz powtarzal: 'Ucz sie, ucz, korzystaj, to ci sie przyda. Oto cywilizacja, ta ktora Anglia stoi i silna, a ktorej u nas brak.' Piwnice u lorda Kinnairda byly oswietlone gazem, generalowa dostrzegla tam rowniez 'kurki z woda i weze, za pomoca ktorych sciany, sklepienie, podlogi latwo zmywac mozna bylo... Wszystkie te porzadki mniej wiecej widzialam we wszystkich znaczniejszych domach, a to samo na mniejsza skale w mniejszych' - pisze generalowa i myslac o tym, jak w Polsce sluzba mieszka, dodaje: 'Kazde porownanie takie palilo mi serce zalem, upokorzeniem nie do wytrzymania. To bylo w roku 1858."

      (Jacek Wozniakowsi, "Zapiski kanadyjskie")



      Dzis jest z cala pewnoscia inaczej, w "globalnej wiosce" wszystko sie wyrownalo. Dzis podzialy przebiegaja juz nie tyle pomiedzy krajami jak pomiedzy zamoznymi i mniej zamoznymi ludzmi w kazdym kraju.
      • polski_francuz Niepokoj w globalnej wiosce 26.05.20, 11:48
        "Dzis jest z cala pewnoscia inaczej, w "globalnej wiosce" wszystko sie wyrownalo. Dzis podzialy przebiegaja juz nie tyle pomiedzy krajami jak pomiedzy zamoznymi i mniej zamoznymi ludzmi w kazdym kraju."

        Mysle, ze wejscie Chin na szachownice w roli wiezy czy krolowki zasialo niepokoj w globalnej wiosce. I jej mieszkancy szukaja nowego kompasu testujac rozne kierunki.

        I zgadza sie zem dekadentny Europejczyk. Ta cholerna kwarantanna demoralizuje. Trza sie znow troche pozmuszac!

        PF
        • blueelvic2 Paryz - Dzielnica Lacinska... 26.05.20, 21:10
          Piekna dzielnica, ktora juz prawie nic nie ma wspolnego z lacina i kultura srodziemnomorska. Za to w oczy raza napisy i reklamy typu: Body Shop, Starbucks... Na witrynie bylej wielkiej ksiegarni uniwersyteckiej, obecnie sklep Nike, a w niejogromna reklama: „Are you running today?”.

          To tylko ulamek swiatczacych o amerykanizacji spoleczenstwa.

          Gdzie pogubila sie swietna teza francuskiego historyka Fernanda Braudela, ktory mowil, ze jezyk to 80% tozsamosci francuskiej?

          Czy wiesz, ze dzisiaj 60 proc. wszystkich wykadow w prestizowym Instytucie Nauk Politycznych w Paryzu odbywa się po angielsku? Dobre, co?
      • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 17:34
        de_oakville napisał:

        > Bez zastanawiania sie nad tym, ktora cywilizacja jest "gora" (bycie "gora" nie
        > moze byc celem samym w sobie, bo czlowiek zapomina wtedy, co w zyciu jest najwa
        > zniejsze, dla mnie np. nie bycie "gora" tylko spokoj ducha).
        > Ameryka jest dla mnie lepsza jako kontynent mniej obciazony historia, o wiele r
        > zadziej zaludniony, majacy wiecej wolnej przestrzeni na jednego mieszkanca, nie
        > tkniety reka cywilizaji jeszcze przez wieki, kiedy cywilizacja europejska kwit
        > la zarowno w dobrym jak i zlym tego slowa znaczeniu. Ameryka to przeciez nie ty
        > lko Hollywood, ale kontynent gdzie ludzie nie przywiazuja takiej wagi do stroju
        > jak w Europie,



        Tak, i dlatego mowi sie w Ameryce o "Wallmart people". W kazdym kraju sa tacy - nie przywizauja uwagi do stroju, nie myja sie przez tydzien, itd. Kultura wyzsza.



        >gdzie Chrzescijanstwo jest w wielu grupach spolecznych bardziej praktykowane niz wyznawane tylko ustami. A
        > meryka posiada bardziej jednolita kulture, jeden praktycznie jezyk i dosyc podo
        > bna mentalnosc w roznych regionach.


        O tak, powiedz Nowojorczykowi, ze ma podobna mentalnosc do mieszkanca Arizony, Teksasu, czy Virginii.



        >
        > Dzis jest z cala pewnoscia inaczej, w "globalnej wiosce" wszystko sie wyrownalo
        > . Dzis podzialy przebiegaja juz nie tyle pomiedzy krajami jak pomiedzy zamoznym
        > i i mniej zamoznymi ludzmi w kazdym kraju.


        Nie chce wyjsc na rasiste, ale biali z Manhattanu, maja zupelnie inna mentalnosc niz afroamerykjanie, czy tez raczej West-Indians, z brooklynskiego Crown Hightz.
        • malkontent6 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 18:04
          bmc3i napisał:

          > W kazdym kraju sa tacy - nie przywizauja uwagi do stroju, nie myja sie przez tydzien, itd.

          Tutaj to już walnąłeś głupotę. Jeśli chodzi o higienę osobistą, to Amerykanie są pod tym względem bardzo porządni. Znajomi w Polsce nie zawsze wierzą gdy im mówię, że w USA nawet malarz pokojowy i hydraulik codziennie bierze prysznic i zakłada czystą bieliznę i skarpetki. Podczas moich wizyt w Polsce nadal w tramwajach, autobusach i sklepach czuje się od ludzi nieprzyjemny zapach potu.
          • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 18:54
            malkontent6 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > W kazdym kraju sa tacy - nie przywizauja uwagi do stroju, nie myja sie p
            > rzez tydzien, itd.
            >
            > Tutaj to już walnąłeś głupotę. Jeśli chodzi o higienę osobistą, to Amerykanie
            > są pod tym względem bardzo porządni. Znajomi w Polsce nie zawsze wierzą gdy im
            > mówię, że w USA nawet malarz pokojowy i hydraulik codziennie bierze prysznic i
            > zakłada czystą bieliznę i skarpetki. Podczas moich wizyt w Polsce nadal w tra
            > mwajach, autobusach i sklepach czuje się od ludzi nieprzyjemny zapach potu.


            Malarz pokojowy w USA, nawret nie przebiera sie z zapackanych ciuchow gdy konczy prace, lecz wraca do domu tak jak skonczyl swoj shift. Podobnie jak pielegniarki, ktore po pracy wsiadaja do metra czy autobusu, wprost w szpitalnych ciuchach., Roznoszac na ulice szpitalne zarazki, i przynoszac do szpitala zarazki z ulicy.
            • malkontent6 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:07
              bmc3i napisał:

              > Malarz pokojowy w USA, nawret nie przebiera sie z zapackanych ciuchow gdy konczy prace

              A gdzie ma się przebrać? W domu klienta? Po robocie wsiada do swojego minivana i jedzie do domu.

              > pielegniarki, ktore po pracy wsiadaja do metra czy autobusu, wprost w szpitalnych ciucha
              > ch., Roznoszac na ulice szpitalne zarazki, i przynoszac do szpitala zarazki z ulicy.

              Pacjenci i ludzie, którzy ich odwiedzają w szpitalach też przenoszą zarazki w obie strony. W przypadku podejrzenia choroby zakaźniej u pacjenta pielęgniarki przed wejściem do sali muszą założyć na swój mundurek specjalną odzież ochronną.
              • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:22
                malkontent6 napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Malarz pokojowy w USA, nawret nie przebiera sie z zapackanych ciuchow gdy
                > konczy prace
                >
                > A gdzie ma się przebrać? W domu klienta? Po robocie wsiada do swojego minivan
                > a i jedzie do domu.


                W samochodzie? A nie wsiada do minivana, albo czesciej pick-upa i jedzie nim do BJ's na cotygodniowe zakupy



                >
                > > pielegniarki, ktore po pracy wsiadaja do metra czy autobusu, wprost w szp
                > italnych ciucha
                > > ch., Roznoszac na ulice szpitalne zarazki, i przynoszac do szpitala zaraz
                > ki z ulicy.
                >
                > Pacjenci i ludzie, którzy ich odwiedzają w szpitalach też przenoszą zarazki w o
                > bie strony. W przypadku podejrzenia choroby zakaźniej u pacjenta pielęgniarki
                > przed wejściem do sali muszą założyć na swój mundurek specjalną odzież ochronną


                Trywializujesz. Co innego pacjenci, a co innego pracownicy sluzby zdrowia. Ani pacjenc, ani odwiedzajacy nie maja dostepu do wszystkich pomieszczen. Jesli jednak mowimy o roznicach cywilizacyjnych,. to tojest wlasnie jedna z nich. W Europie pielegniarki raczej wstydzilyby sie chodzic po ulicach w w stojach pielegniarskich. jesli rozumiemy roznice cywilizacyjne, jako roznice kulturowe - to to jest wlasnie jedna z nich.
                • malkontent6 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 22:58
                  bmc3i napisał:

                  > W samochodzie? A nie wsiada do minivana, albo czesciej pick-upa i jedzie nim do
                  > BJ's na cotygodniowe zakupy

                  Do BJ nie chodzę ale w Costco nie widuję malarzy w kombinezonach.


                  > Trywializujesz. Co innego pacjenci, a co innego pracownicy sluzby zdrowia.

                  Widocznie nie jest to problemem. Gdyby dochodziło do zakażeń, to przypuszczam, że to by się zmieniło.

                  > W Europie pielegniarki raczej wstydzilyby sie chodzic po ulicach w w stojach pielegniarskich. jesli rozumiemy
                  > roznice cywilizacyjne, jako roznice kulturowe - to to jest wlasnie jedna z nich.

                  Pełna zgoda. Różnice kulturowe. Moim zdaniem nie warto się zastanawiać, która kultura jest lepsza.
                  • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 27.05.20, 01:05
                    malkontent6 napisał:


                    >
                    > Pełna zgoda. Różnice kulturowe. Moim zdaniem nie warto się zastanawiać, która
                    > kultura jest lepsza.

                    Moim zdaniem nie ma to sensu, bo zawsze ocena bedzie uzelzniona od tego z jakiego punktu widzenia oceniasz. A i w tym kontekscie, jaki sobie wybierzesz do oceny, bedzie to subiektywne. Kazdy moze wiec oceniac, tylko na wlasny prywatny uzytek.
              • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:22
                Osobiscie tez uwazam ze lekarze i pielgniarki nie powinny chodzic w ubraniach ktore uzywaja przy pacjentach na zewnatrz... No ale nie widzilaem aby medycy mieli brudne ubrania i nigdy od nich nie czuc potem.. wiec podejrewam ze jak wracja do domu to je wrzucaja do pralki od razu w garazu :)
                Podejrzewam ze tam gdzie ludzi uzywaj transport publiczny to widac wiecej - u nas nie.
                Malarze - jak sobi e jada w swoich autach to niech sobie jada....
                • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:46
                  engine8 napisał(a):

                  > Osobiscie tez uwazam ze lekarze i pielgniarki nie powinny chodzic w ubraniach k
                  > tore uzywaja przy pacjentach na zewnatrz... No ale nie widzilaem aby medycy mie
                  > li brudne ubrania i nigdy od nich nie czuc potem.. wiec podejrewam ze jak wrac
                  > ja do domu to je wrzucaja do pralki od razu w garazu :)
                  > Podejrzewam ze tam gdzie ludzi uzywaj transport publiczny to widac wiecej - u n
                  > as nie.

                  Wiesz w takim Nowym Jorku, gdzie komuniukacja publiczna jezdza miliony ludzi dziennie, malo kto ma pralke we wlasnym mieszkaniu (mieszkaniu, nie domu). Wiekszosc chodzi do pralni publicznej,. Raczej amlo pradopodobne, aby taka pielegniarka codziennie po dyzurze biegla do pralni.



                  > Malarze - jak sobi e jada w swoich autach to niech sobie jada....
                  • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:53
                    Ale to podejrewam ze to nie skutek "kultury" cy poimou cywiliczacji ale lokalnych zwyczaji i byc moze nawet przepisow. Nie wiem ale nie zdziwlbym sie gdzyby to w Euripie bylo wyraznie zabronine przepisami - i jesli jest to juz inna spiewka.
                    Tu akurat bylo wile dyskusji na ten temat ze nie ma przepisow a takich nie ma bo nie stwierdzono ze to komukolwiek zagraza...a wiec to raczej kwestia "gustu" czy wygody.
                    W Stanach wygoda i komfort zwykle bierze gore nad reszta.
                    Ale Europa kopiuje Stany wszedzie i w wygladzie tez ...
                    • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 21:38
                      engine8 napisał(a):


                      > W Stanach wygoda i komfort zwykle bierze gore nad reszta.
                      > Ale Europa kopiuje Stany wszedzie i w wygladzie tez ...


                      Nie sadze aby kiedykowleik w dajacej sie przewidziec przyszlosci, Europejki zaczely chodzic w miejsca publiczne we flanelowych pidzamach.
                      • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 21:58
                        No bo to jest popieprone wg mnie ze siostra nie wyjdzie z domu wgole jak nie jest pomalaowana i ubrana "wyjsciowo". .
                        Ale gwarantuje Tobie ze nowe pokoleneie ceni sobie coraz bardzije wygody i na pewneo sa takie co wychodzw pizamach.
                        O mialem znajomego co sie ozenil z Niemka i nie mogl sobie z tym poradzic ze ta co rany wybiegala przed dom po gazete tylko w stroju "lozkowym mlodego malzenstwa" czyli krociutkiej nocnej koszuli i majteczkach ktore ta koszulka tylko w polwie zaslanial - i ona dziwila sie ze on sie dziwi bo ponoc w Niemczech to przeciez normalne. Nawet chodzenie n golasa po domu tez nic dziwnego.
                        • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 27.05.20, 00:43
                          engine8 napisał(a):

                          > No bo to jest popieprone wg mnie ze siostra nie wyjdzie z domu wgole jak nie je
                          > st pomalaowana i ubrana "wyjsciowo". .

                          Sprowadzas sprawe do absurdu. Taki sposob dysklusji do niczego nie prowadzi. Co to znaczy wyjsciowo? Z brylantowymi kolczykami na uszach i kolia na szyi? Natomaist kazda europewjka cos tam sobie poprawi na twarzy, zanim wyjdzie z domu.


                          > Ale gwarantuje Tobie ze nowe pokoleneie ceni sobie coraz bardzije wygody i na p
                          > ewneo sa takie co wychodzw pizamach.

                          W Europie nigdy czegos takiego nie widzialem, a jak tam od czasu do czasu latam, to nie widuje. W Europie to po prostu obciach.


                          > O mialem znajomego co sie ozenil z Niemka i nie mogl sobie z tym poradzic ze ta
                          > co rany wybiegala przed dom po gazete tylko w stroju "lozkowym mlodego malzens
                          > twa" czyli krociutkiej nocnej koszuli i majteczkach ktore ta koszulka tylko w p
                          > olwie zaslanial - i ona dziwila sie ze on sie dziwi bo ponoc w Niemczech to prz
                          > eciez normalne. Nawet chodzenie n golasa po domu tez nic dziwnego.


                          Nie uwazasz ze to cos innego, wybiec rano na wlasny jard po gazete, a co innego pokazac sie ludziom w miejscu publicznym?
                      • amg10 Lub to: 27.05.20, 00:05
                        bmc3i napisał:

                        > Nie sadze aby kiedykowleik w dajacej sie przewidziec przyszlosci, Europejki zac
                        > zely chodzic w miejsca publiczne we flanelowych pidzamach.

                        W Europie nie spotkasz w molu/na ulicy otylej kobiety chodzacej w obcislych flanelowych szortach ktore przylegaja do jej ksztaltow wszedzie: od pasa w dol - w Stanach/Kanadzie - owszem.
                          • amg10 Re: Lub to: 27.05.20, 01:33
                            engine8 napisał(a):

                            > Nie wiem czy w Europie nie spotkasz ?? Jestes pewien?

                            Powiem tak: przynajmniej moja pamiec tego nie zarejestrowala.
                        • bmc3i Re: Lub to: 28.05.20, 02:03
                          amg10 napisał(a):

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          > > Nie sadze aby kiedykowleik w dajacej sie przewidziec przyszlosci, Europej
                          > ki zac
                          > > zely chodzic w miejsca publiczne we flanelowych pidzamach.
                          >
                          > W Europie nie spotkasz w molu/na ulicy otylej kobiety chodzacej w obcislych fla
                          > nelowych szortach ktore przylegaja do jej ksztaltow wszedzie: od pasa w dol - w
                          > Stanach/Kanadzie - owszem.


                          Jakiś wniosek z tego wyciągasz? Myślę że spotkasz, ale nie jest to częsty widok. Europejki mają tendencją do zakrywania swoich niedoskonałości, a nie do eksponowania ich.
        • blueelvic2 Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 20:06
          Tak, i dlatego mowi sie w Ameryce o "Wallmart people". W kazdym kraju sa tacy - nie przywizauja uwagi do stroju, nie myja sie przez tydzien, itd. Kultura wyzsza.

          Sprowadziles wypowiedz (pisana os serca i bardzo szczera) poprzednika do poziomu, w ktorym panuje machiawelizm. Mozna i tak, ale swiadczy to tylko o twojej osobowosci.
          • bmc3i Re: Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 20:26
            blueelvic2 napisał:

            > Tak, i dlatego mowi sie w Ameryce o "Wallmart people". W kazdym kraju sa tac
            > y - nie przywizauja uwagi do stroju, nie myja sie przez tydzien, itd. Kultura w
            > yzsza.

            >
            > Sprowadziles wypowiedz (pisana os serca i bardzo szczera) poprzednika do pozio
            > mu, w ktorym panuje machiawelizm. Mozna i tak, ale swiadczy to tylko o twojej o
            > sobowosci.


            Poprzednik napisal o nieprzywiazywaniu uwagi do stroju jako o czyms dobrym, zaslugujacym na uznanie, jako o jakiejs wartosci. Ja sie z tym zdecydowanie nie zgadzam, uwazam to za obiaw niskiego poziomu kultury osobistej i kultury ogolnej. Nie pozwolibym sobie - z przyczyn dla mnie oczywistych - na wyjscie z domu ubrany m tak, ze ludzie patrzyliby na mnie jak na malpe w zoo.
            • engine8 Re: Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 20:43
              Niekonieczzni sie zgadzam.
              Ubierac nalezy sie oczywscie zawsze tak jak sytuacja nakazuje ale czesto przesadzamy z tym co to jest "sytuacja"... i tym ze sa lokalne zwyczaje.
              Jak ktos do opery przychodzi w jeansach to kiepsko sie preentuje obok tych w smokingach..ale jak do kosciola w naszej oklolicy - w japonkach i krotkich spodniach to juz calkiem normalne..pomimo ze sa tacy to maja obowiazkowo garnitur i krawat..
              I wir mi ze kultura osbista to nie to co ludzie maja "na sobie" ale "w sobie" i czesto jedno z drugim nie ma nic do czynienia.. chyba ze ubranie jest az tak inne ze wrecz obraza ..
              Np widzialem w Hiszpani ze ludzi na slub ubieraja sie na czarno - tu to bylaby obraza bo to nie pogrzeb - na slub ludzi ubieraj sie w miare elegancko ale "wesolo" i kolorowo.. Czy to znaczy ze jeden sposob jest lepszy od innego albo hiszpanie maja wyzsza kulture ? chyba nie.
              • bmc3i Re: Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 20:51
                engine8 napisał(a):

                > Niekonieczzni sie zgadzam.
                > Ubierac nalezy sie oczywscie zawsze tak jak sytuacja nakazuje ale czesto przesa
                > dzamy z tym co to jest "sytuacja"... i tym ze sa lokalne zwyczaje.
                > Jak ktos do opery przychodzi w jeansach to kiepsko sie preentuje obok tych w s
                > mokingach..ale jak do kosciola w naszej oklolicy - w japonkach i krotkich spod
                > niach to juz calkiem normalne..pomimo ze sa tacy to maja obowiazkowo garnitur i
                > krawat..
                > I wir mi ze kultura osbista to nie to co ludzie maja "na sobie" ale "w sobie" i
                > czesto jedno z drugim nie ma nic do czynienia.. chyba ze ubranie jest az tak
                > inne ze wrecz obraza ..
                > Np widzialem w Hiszpani ze ludzi na slub ubieraja sie na czarno - tu to bylaby
                > obraza bo to nie pogrzeb - na slub ludzi ubieraj sie w miare elegancko ale "wes
                > olo" i kolorowo.. Czy to znaczy ze jeden sposob jest lepszy od innego albo his
                > zpanie maja wyzsza kulture ? chyba nie.


                Nie, to co piszesz to roznice kulturowe - i odwrotnie, w wielu krajach ludzie wlasnie na pogrzeb ubieraja sie na bialo. Szacunek dla nich, taka maja kulture i dobrze ze ja maja. Ale przeciez nie o tym mowimy. Mowimy raczej - jak mi sie wydaje - np. o wychodzeniu do sklepu w... pidżamie. Bardzo czeste, na porzadku dziennym praktycznie
                • engine8 Re: Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 20:57
                  To sie widzi rzadko ale na dobra sprawe to sa rozne pizamy i czesto lepeiej wyglada pizama niz inny stroj "wyjsciwy"...
                  Np moja "pizama to zwykly t-short i spodenki ktore mozna ubrac gdzie indziej....
                  • bmc3i Re: Ciekawe spostrzezenia 26.05.20, 21:26
                    engine8 napisał(a):

                    > To sie widzi rzadko ale na dobra sprawe to sa rozne pizamy i czesto lepeiej wyg
                    > lada pizama niz inny stroj "wyjsciwy"...
                    > Np moja "pizama to zwykly t-short i spodenki ktore mozna ubrac gdzie indziej...
                    > .

                    Relatywizujesz. Ja relatwywnie czesto widze kobiety gdzies w sklepie, w jakims BJs, czy nawet w Home Depot w zwyklej flanelowej pidzamie. Ewidentnie pidzamie.
            • blueelvic2 Uwage zwrociles w sposob wyjatkowo 26.05.20, 21:58
              grubo ciosany. Po pierwsze, wybiorczo wybrales jedno zdanie, ktore z jakis wzgledow tobie odpowiadalo, a pominales cala reszte.

              Z drugiej strony nie raczyles przeczytac ze zrozumieniem tego wszystkiego, o czym pisal twoj poprzednik. Jezeli jednak przekaz byl dla ciebie jasny, to jego sprowadzenie do poziomu Wallmart People zaswiadcza o twojej mentalnosci.

              Sorry, ale tak to widze.
          • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:28
            malkontent6 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > W kazdym kraju sa tacy - nie przywizauja uwagi do stroju
            >
            > W tej sprawie masz rację, Amerykanie przywiązują mało uwagi do stroju, zwłaszcz
            > a mężczyźni. Nikt się nie przejmuje jakiej marki spodnie lub buty są teraz naj
            > modniejsze.



            Tu zupelnie nie chodzi o marke, o brand, lecz o schludnosc.
          • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 20:34
            Zalezy gdzie..... i kto. Mysle ze zauwazaja ale z grzecznosci nie komentuja.
            Sa srodowiska gdzie ciagle na odlegolosc rozponaja jakosc i klase ubrania..
            Jak spojrzysz na garnitury Trumpa to tam widac ze to absolutna jakosc i cena...
            Ja tam kiedys dawno temu nosilem garnitury szyte a nie kupowane gotowe i musialy byc z najlepeszego materialu oraz z recznymi wykonczeniami a koszula podobnie - szyta a nie kupowan i obowiazkow z inicjalami..
            A to z dwoch powodow - pierwszy to taki ze jezdzac czesto do Azji - tam np w HK za polowe ceny naszego garnituru czy koszuli ze sklepu ma sie wszytko odszyte z najlepszym materialow i przez super krawcow....W Tajlandii czy chinach jest taniej ale jakosc gorsza.
            A po drugie jak pracowalem z japonczykami to tam pozycja i ubranie oraz wszysko inne co uzywasz musi i do siebie i do pozycji pasowac... i idac na spotkanie biznesowe po pierwszym spojrzeniu "wiedza" jak wazny jestes i gdzie maja dla ciebie miesce przy stole.. No i wizytowka to potwiedza - bron boze jak sie probowales "podszyc" i ubrales ponad swoja pozycje. :)
            Potem to powoli zniklo i ludzi preferuja wygode..nawet w Japoni.
            No i jest za duzo tych co wogle ni eprzywiazuja wagi i panie waazce tyler co czolg zakladaj obcile gacie z trykotu...

            • malkontent6 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 23:14
              engine8 napisał(a):

              > Sa srodowiska gdzie ciagle na odlegolosc rozponaja jakosc i klase ubrania..

              Oczywiście, rozpoznasz która koszula jest z TJ Maxa a która z Bloomigdale'a.

              BTW, lubię chodzić do Bloomingdalea i Nordstromu, bo mają towar dobrej jakości.


              > Potem to powoli zniklo i ludzi preferuja wygode..nawet w Japoni.

              Gdy zaczynałem pracę w IT (ponad 30 lat temu) codziennie chodziłem do pracy w garniturze. Później wprowadzono "casual Fridays" a później "everyday is Friday". Bardzo mi się to podoba. :)
              • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 26.05.20, 23:33
                No ja i krawat nosilem - jak kazdy szanujacy sie inzynier :)
                Chyba w 1994 przyszedl nowy CEO i ofocjalnie sobie i szefowi markietingu obcial na scenie krawat a wszyscy inzynierowie zdjeli swoje i wyrzucili do kosza - i od tego czasu stroj sluzbowy krawata nie mial. I wtedy zaczela sie rewolucja - widac bylo kto pracowal w IBM - krawaty pozdejmowali ale mieli mase czarnych spodni tylko biale koszule... i starczylo im to chyba na 10 lat bo oni sie w ten stroj zaopatrzyli myslac ze tak bedzie zawsze.
                  • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 27.05.20, 00:36
                    Nie - nie pracowalem w IBM ale blisko i dlugo "Z" IBM i nawet firma odkupila jeden z ich wydzialow na zasadzie takiej ze z firmy kupujacej bylo nas 35 osob a z zakupionego dzialu 1200 IBMowcow wiec pracowalem na terenie IBM i z ludzmi z IBM - ubranymi jak IBM, charaktey jak w IBM i zasady jak w IBM. Musielismy sie dopasowac do ukladow biurowych IBM.
                    Kazdy mial tam prywatny pokoj i w odroznieniu od reszty Doliny Krzemowej - nic nie bylo za darmo - ani kawy ani niczego nawet wode trzeba sobie bylo przyniesc z domu albo kupic w automacie. Prace w ich zakldzie zaczynalo od tego ze sprawdzano Twoja oficjalna pozycjwe i w zaleznosci od tego dostawales wlasciwe wyposazenie pokoju - nikt sie niczego nie pytal - szlo zglszenie do magazynu i przywazili ci i ustawiali .... Tak ze idac korytarzem jak widziales srodek pokoju to wiedziales gdzie w rankigu ta osoba jest po wielkosci biura i meblach. Bo "gora" miala duz epokoje meble na wysoki plysk z drewna cheresniowego, stol konferencyjny i nawet lodowke w pokoju.... a poczatkujacy inzynier - biurko ze sklejki i krzesla drewnaine.. I miales biuro w sasiedztwie swojego zespolu. Zmienales projekt czy dostawales awans czy zmiane obowiazkow - zostwales przperowadzany.. Dlatego IBM odcyfrowywali " I've Been Moved"
                    Campus ogromay - z ulicami , swiatlami i Policja z radarem... Za predkosc szef dostawal zawiadomienie :) Moj mial cal kupe i jedna taki epowazne bo calego szefa IBM kiedys z piskiem na zakrecie wyprzedzilem i to go strasznie wkurzylo... Powiedzial ze za to mnie wyrzuci.... Ale ja ni eprcowalem w IBM to mogl mi G zrobic :)
                    Budynki byly dlugie na kilkaset metrow a pdo nimi sekretne laboratoria i dlugi tunel gdi staly rowery i jak trzeba bylo isc z jednej strony na druga to sie zjedalo winda wpodziemia i jechalo rowerem - przechodzenie ulicami bylo trudne... To byl zupelnu kontrast z cal reszta Doliny Krzemowej..
                    Na koncy osiedla byl ogromny sad sliwkowy z ktrego mozna bylo sobie korzystac a raz w roku pol dnia bylo ofocjalne zrywanie sliwek - ile kto zerwal i chcial wziac tyle bylo jego a reszta szla na cel charytatywne..
                    Paranoja jesli chodzi z bezpieczenstwo dokumentacji.... Wieczorem straznicy odwiedzali kazdy pokoj (mieli centralny klucz) i jesli znalezli cos nie schwanie i nie zamkniete na biurku to mogles sie z tym pozegnac....
                    Kiedys jadac do klienta zostawilem na biurku papiery i Walkmena. A ze plany sie zmienily wiec po zakonczeniu spotkani mailem blisko do domu wiec nie wracalem do biura....Na drugi dzien rano - biurko bylo absolutnie puste...
                    Ogonie warunki pracy najgorsze jakie mialem w calej karierze.

                    Nie wiem jak teraz placa ale kiedys IBM byl OK ale srednio placil za to mial dobry "pension plan" i super Gym..
                      • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 02:08
                        malkontent6 napisał:

                        > engine8 napisał(a):
                        >
                        > > Nie wiem jak teraz placa ale kiedys IBM byl OK ale srednio placil za to m
                        > ial dobry "pension plan" i super Gym..
                        >
                        > Nadal płacą dobrze. Kolega, który tam pracuje bardzo sobie chwali tę firmę. O
                        > d kilku lat pracuje tylko w domu.


                        Znaczy ze grozi mu zdziczenie i mental health problems
                          • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 03:12
                            No bo orginalne budynki i bura rzeczywiscie byly szare bure i ponure...
                            Ludzi siedzilei w biurach samotni, brali jedzenie ze stolowki albo przynosili z domu i jedli w biurach wiec budynek mial problem - szczury...
                            Do tego po starym biznesie komuterow i pamieci siedzila na chemii wiec najlepiej bylo sie tego pozbyc....
                            Maja za to bardzo ladny osrodek i budynki niedaleko w gorach gdzie byl orginalny i troche sekretny osrodek badan - w ktorym pracowaly najwieksze glowy IBM. Mowiono w latach 90 ze to byla najwieksze koncentracja PhD na stope kwadratowa. :)
                            • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 03:17
                              Co ciekawe nieopodal jest nastpeny teren po starym Fairchaild Semiconductor z podbnym problemem na tereni ktorego postawiono centrum handlowe i pare hoteli..
                              Ale okolica slynie z bardzo duzej zachowowalnosci na raka
                              www.sfgate.com/bayarea/article/The-valley-s-toxic-history-IBM-trial-is-latest-2826844.php
                            • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 05:44
                              Eh chyba nie bardzo rozumiesz jak wyglada praca " z domu" i czym sie rozni od pracy w biurze...
                              Ja jakis czas pracowalem z domu ale tonie znaczy ze mylem osamotniony - caly czas bylem kontakcie z ludzmi - audio i wideo, i co troche ciagle sie ludzie spotykaja na zywo ...
                              Jak jestes programista i klepiesz w klawisze caly czas to czesto w biurze jestes bardzieje samotny i odizolowany niz w domu..
                              A praca z domu ma swoje dobre strony bo masz czas na zalatwinei wszytkiego co potrzeba - sam kotrolujesz swoj czas pracy...
                              Wozisz dzieci do szkoly, robisz zakupy czasami gotujesz, sprzatasz, jediesz na narty , idziesz na basen itp a w miedzyczasie i wieczorem czy wczesnie rano pracujesz :)
                              • bmc3i Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 06:08
                                engine8 napisał(a):

                                > Eh chyba nie bardzo rozumiesz jak wyglada praca " z domu" i czym sie rozni od
                                > pracy w biurze...
                                > Ja jakis czas pracowalem z domu ale tonie znaczy ze mylem osamotniony - caly cz
                                > as bylem kontakcie z ludzmi - audio i wideo, i co troche ciagle sie ludzie spot
                                > ykaja na zywo ...
                                > Jak jestes programista i klepiesz w klawisze caly czas to czesto w biurze jeste
                                > s bardzieje samotny i odizolowany niz w domu..
                                > A praca z domu ma swoje dobre strony bo masz czas na zalatwinei wszytkiego co p
                                > otrzeba - sam kotrolujesz swoj czas pracy...
                                > Wozisz dzieci do szkoly, robisz zakupy czasami gotujesz, sprzatasz, jediesz na
                                > narty , idziesz na basen itp a w miedzyczasie i wieczorem czy wczesnie rano pra
                                > cujesz :)


                                Jasne że ma swoje zalety. Ale na dłużsżą metę cżłowiek dziczeje. Ile mozna być zamknietym w domu, jedynie z najbliższą rodziną. Dla higieny psychicznej, i higieny własnego związku, cżłowiek powinien stykac się z innymi ludźmi. Zaden Zoom to nie to samo.
                        • engine8 Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 28.05.20, 03:08
                          Od tego czasu bardzo duzo sie zmienilo.... Caly ten campus zostal chyba wysiedlony i na tym terenie zbudowano Low's (m in dlatego ze teren byl prawdopodobnie nasaczony chemia) IBM zmienil profil i stal sie inna firma - podobnie jak to sie stalo z HP (dla ktorego to akurat pracowalem)
        • j23zyje Re: Kto cywilizacyjnie goruje: Europa czy Ameryka 01.06.20, 18:50
          Nie wiem czy wiesz ale kiedy przybywali posłowie z Królestwa Franków do arabskiej Andaluzji, to pierwsze co z nimi robiono, to kierowano do łaźni i zdejmowano z nich od niepamiętnych czasów nie prane ciuchy. Po prostu delikatny nos wezyra nie zniósł by tych zapachów, które ze sobą przywozili. Kilkaset lat później arabskiej Andaluzji już nie było, za to śmierdzący Frankowie i inni podobni Europejczycy podbijali cały świat, w tym świat zamieszkały przez Arabów, w samej ich kolebce. Podobnie wcześniej było z Rzymem i barbarzyńcami. Z tego wysuwa się jeden wniosek: delikatne, kobiece nosy, oznaczają zawsze upadek.
      • blueelvic2 Nie pisze o cywilizacji jako takiej... 26.05.20, 19:11
        Pisze o rozwoju cywilizacyjnym i zastanawiam sie, ktory z nich jest gora/lepszy lub goraszy... To nie jest cel samym w sobie, powiedzialbym, ze jest to efekt glokalizacji, ktora pokazuje wzajemne oddzialywanie w obszarach zycia spolecznego.

        Na przyklad taka Francja wybrala Emmanuela Macrona na prezydenta. Niektorzy nazwali Macrona galloricain... swoiste polaczenie Gala z Amerykaninem. Drobnym przykladem niech bedzie wymowny fakt: spiewajac Marsylinke trzymal dlon na sercu na mode amerykanska.

        "Zachod" europejski dzis wydaje sie byc ... amerykanskim.

        Przewaga amerykanska jest oczywista dla wszystkich. Militarna potego, softpower: juz nie tylko coca-cola, ale i wielka czworka, to znaczy Google, Apple, Facebook i Amazon.

        Kiedys bylo Slowo (na poczatku bylo slowo...), dzis jest Cyfra, ktora wszystkie zjawiska ujmuje w zapis numeryczny. Data, a jeszcze lepiej "big data" sa kluczem najlepszych metod To przyszlo, wiadomo, z Ameryki.
    • j-k Zalezy w czym. 26.05.20, 12:33
      Zalezy w czym.

      w Technice kosmicznej i biotechnologii - jasne, ze USA

      w "zwyklej" technice - maszyny, samochody - ida po rowno.

      w technice codziennego, np. domowego uzytku - Europa.