Dodaj do ulubionych

Smutne dni. Hong Kong.

30.05.20, 11:14
Szkoda ,że tak umierają resztki wolności. Requiem dla Hong Kongu.
Obserwuj wątek
      • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:21
        Głupiś . I napiszę ci to co lubatowi.Być może decyzja Rosji o przystąpieniu do grona państw oczekujących od Chin wyjaśnienia kwestii koronawirusa świadczy,że może w Moskwie trzeźwieją wobec Chin . W przeciwieństwie do ciebie.
    • lubat Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 17:01
      Umierają resztki wolności? Wolności do czego? Co mianowicie zabroniły Chiny mieszkańcom Hong Kongu?
      Nasze media, w ślad za zachodnimi, pokazują tylko smarkaterię, która miesiącami paraliżowała całą gospodarkę, handel, finanse, a nawet codzienne życie mieszkańców. Wiele firm stoi z tego powodu na skraju bankructwa, albo już upadły. Kapitał zagraniczny omija H-K szerokim łukiem. O tym nasze "wolne" media się nie zająkną i nie pokażą vkoorvionych Hongkończyków, którzy tracą pracę czy firmę. Bo nasza prawda jest prawdziwsza, niż ich prawda.
      • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:20
        Dobrze wiesz czego zabroniły. I skąd tam są protesty. I zmień wiatr moskalku. Być może decyzja Rosji o przystąpieniu do grona państw oczekujących od Chin wyjaśnienia kwestii koronawirusa świadczy,że może w Moskwie trzeźwieją wobec Chin . W przeciwieństwie do ciebie.
        • lubat Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:28
          Ja wiem, czego Chiny zabroniły. Ty najwidoczniej nie. Więc podpowiadam: zabroniły separatyzmu, znieważania flagi i hymnu ChRL i - co najbardziej zabolało - zgłaszania wszelkich dotacji otrzymywanych z zagranicy. Tylko zgłaszania, otrzymywać można dalej zupełnie legalnie. To, co jest od dawna stosowane w USA czy UE staje się antydemokratyczne w H-K?
          Wyjaśnię ci też, że przystąpienie Rosji do grona państw oczekujących od Chin wyjaśnienia kwestii koronawirusa nastąpiło na prośbę władz Chin. Rosja ma tam przypilnować, by nie ustalono "winę" Chin w drodze głosowania. Ale skąd ty to możesz wiedzieć?
          • lubat Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:32
            lubat napisał:

            > Ja wiem, czego Chiny zabroniły. Ty najwidoczniej nie. Więc podpowiadam: zabroni
            > ły separatyzmu, znieważania flagi i hymnu ChRL i - co najbardziej zabolało - zg
            > łaszania wszelkich dotacji otrzymywanych z zagranicy.

            Korekta:
            Chiny oczywiście nie zabroniły zgłaszania wszelkich dotacji otrzymywanych z zagranicy, lecz nakazały je.
            • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:43
              Hongkong stosowne prawo tzw. art. 23 lokalnej mini-konstytucji regulujący sprawy: „zdrady, secesji, buntu i obalenia” powinien wprowadzić już lata temu ale na skutek opozycji społeczeństwa zrezygnował.

              Pierwszą i jedyną próbę podjął rząd Tung Chee hwa, pierwszego postkolonialnego szefa rządu w 2003 roku. Pięćset tysięcy ludzi, które wyszło wówczas na ulice w proteście, przyczyniło się się do rezygnacji m.in. Reginy Ip pełniącej funkcje Sekretarza ds. Bezpieczeństwa a i sam Tung Che-hwa długo nie porządził. Kilka lat później, w 2009 roku parlament Makau przyjął bez problemów ustawodawstwo regulujące sprawy bezpieczeństwa Chin bez głosów sprzeciwu.

              Co ważne w całej dyskusji, lokalne prawo radzi sobie całkiem nieźle z wszelkimi aktami „nieposłuszeństwa” mieszkańców Hongkongu z zachowaniem ich wolności (a na pewno radziło sobie dobrze wcześniej). Partia komunistyczna przekonuje jednak, że to najlepszy sposób by zdławić protesty w mieście. A ciekawe czy zdaje sobie sprawę, że to ona sama ów pożar wywołała (mała dygresja)?"Analizując poszczególne zapisy projektu prawa narodowego bezpieczeństwa, można przewidzieć z całą pewnością, że dokonywana będzie kontrola internetu lub ograniczanie (oczywiście w imię czegoś), zakazane będą zgromadzenia uderzające w rząd Hongkongu i Chin (czyli wszystkie zgromadzenia), działalność na terenie miasta rozpoczną chińskie służby bezpieczeństwa (oficjalnie, nieoficjalnie i tak pewnie już są), służby bezpieczeństwa będą mogły zatrzymać każdego i wsadzić do więzienia każdego. Sądy zachowają swoją niezależność, lecz raczej nie będą mogły rozpatrywać/analizować oskarżeń związanych ze zdradą państwa, działalnością wywrotową etc. Tu zresztą Chiny od lat się domagają by sprawy z tym związane były rozpatrywane tylko przez sędziów chińskich (chińskiego pochodzenia, a w obecnym systemie (common law) w Hongkongu sędziowie pochodzą często z Anglii czy Australii, czyli z państw w których obowiązuje wykładnia prawa/system prawny „common law”.

              O ile wprowadzenia prawa bezpieczeństwa narodowego nie wyrządziło znacznej szkody w miejscach jak Makau to w antykomunistycznym i antychińskim Hongkongu oskarżyć o zdradę narodu i wsadzić do więzienia powinno się 90% społeczeństwa.

              Powoli zaczną wycofywać się firmy z Hongkongu. W mieście, w którym polityka made in China ważniejsza jest od biznesu ucieczka to jedyna opcja. Wczoraj na giełdzie akcje dewelopera Sun Hung Kai straciły blisko 8%. Jak robić biznesy w mieście, w którym nikt nie wie jak będzie wyglądać dzień jutrzejszy? Dziesiątki tysięcy firm amerykańskich, kanadyjskich, australijskich, japońskich rozpocznie powolną relokację do Singapuru lub na Tajwan. Zostaną ci, który chcą zarabiać pieniądze za wszelką cenę.

              Kryzys pogłębią Stany Zjednoczone, które (już zapowiadają) wycofają się układu z 1992 roku (United States–Hong Kong Policy Act) przyznającego HK status regionu uprzywilejowanego w handlu. Blokada na amerykańskie technologie oraz zwiększone cła na żywność

              Właściwie można przewidzieć, że w najbliższych 5-10 latach Hongkong padnie. To nie żart. Jeśli odwrót świata od Chin jako producenta wszystkiego na rzecz lokalnych gospodarek i lokalnej produkcji rozpocznie się zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, gwałtowne bogacenie się społeczeństwa Chin zostanie zatrzymane. Hongkong nic de facto nic nie produkuje, żyjąc z finansów, chińskich turystów i pośrednictwa w handlu z Chinami. Biedniejsze Chiny to biedny Hongkong. Po epidemii Sars Chiny otworzyły kurek z chińskimi turystami. To pomogło. Tym razem turyści sytuacji nie uratują o czym się dość często w Hongkongu mówi. Gdy rozpocznie się masowa emigracja (Kanada, USA, UK, Tajwan) to nawet przymusowa relokacja Chińczyków z Chin do Hongkongu nie pomoże. Chińczycy uciekali do Hongkongu, w którym zapewnioną mieli wolność. Jej brak degraduje Hongkong jako akceptowalne miejsce zamieszkania. Zresztą, jaki ma sens emigracja do miasta, w którym jego mieszkańcy nie lubią Chińczyków z Chin, w którym jest duże bezrobocie i nie ma wolności i nie ma perspektyw? "
              htrrtps://www.hongkong.info.pl/chiny-wprowadzaja-prawo-bezpieczenstwa-narodowego-w-hongkongu/
            • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:50
              Inna rzecz ruseczku,że HK jest już stracony i Zachód powinien zmądrzeć i przywracać produkcje u siebie. A chińskie firmy traktować tak jak rząd chiński traktuje zagraniczne firmy u siebie.Japonii, Korei Południowej i Rosji tez by to się przydało.
          • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:39
            A od kiedy to w HK masowo znieważano flagę CHRL bez prowokacji z strony Pekinu? Jaki separatyzm promuje Hong Kong. Na prośbę Chin? Biedaczku. Skąd ty możesz wiedzieć co głoszą poza Russia Today. Ku twojej wiedzy. Nikt rządu CHRL w 1984 nie zmuszał do podpisywania umów w takim kształcie. A jednak do roku 2047 Chiny do czegoś się zobowiązały. I to na rejestrując umowę w ONZ. "Decyzja Chin o narzuceniu Hongkongowi nowego prawa o bezpieczeństwie narodowym leży w bezpośrednim konflikcie z międzynarodowymi zobowiązaniami Chin, wynikającymi z prawnie wiążącej, zarejestrowanej w ONZ umowy chińsko-brytyjskiej (z 1984 roku)” - podkreślili ministrowie spraw zagranicznych czterech krajów."."Obecnie nie jest jasne, jaki będzie konkretny kształt nowych przepisów, ale plan narzucenia ich Hongkongowi z pominięciem lokalnego parlamentu oceniany jest jako ograniczenie autonomii regionu, którego mieszkańcy cieszą się swobodami niedostępnymi w Chinach kontynentalnych. (PAP)". A propos to może Chiny też przestaną mieszać sie w sprawy innych krajów? A wbrew swoim i twoim bajeczkom robią to od lat. Zwłaszcza gospodarczo. Od lat dzięki głupocie Zachodu i Japonii korzystają z ulg. A kiedy te kraje zaczynają bronić swoich gospodarek zaczyna się chiński jazgot.A Afryce postępowanie CHRL zaczyna budzić oburzenie. Może więc Pekin broniąc się przed "interwencjami zagranicznymi" , sam zamknie pysk gdy inni bronią się przed nimi? ht%%tps://dnarynkow.pl/wspolczesna-kolonizacja-jak-i-po-co-chiny-kupuja-afryke/
            Swoją droga nie wróżę Rosji przyszłości lepszej niż Zachodowi skoro tak chętnie robi co Pekin jej każe. Ale to już inna bajka.
      • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:27
        I jeszcze jedno ruseczku z "wolnych mediów" nie wiem czy Russia Today ci powiedziało,że masa współczesnych hong kongczyków to potomkowie uciekinierów przed chińskimi komunistami. I oni boją się nie tylko o demokrację ale i o siebie.
    • yurek_1111 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:10
      mazzini890 napisał:

      > Szkoda ,że tak umierają resztki wolności. Requiem dla Hong Kongu.
      ××××××××
      Hongkong to jedna z ofiar wojny Chiny-USA o światowa hegemonię...
      Tylko zainteresowani wiedzą na ile protesty w Hongkongu są spontaniczne a na ile są podsycane przez służby wywiadowcze USA ..,
      Byłem w Hongkongu przez tydzień w styczniu 2000 roku, krótko po przekazaniu spod administracji brytyjskiej pod administrację chińską...
      Wylądowaliśmy na starym lotnisku Kawloon , przywitał nas napis który do dziś pamiętam :
      Whenever you go,
      Whatever you do,
      Remember to take,
      A condom with you...
      Po wyjściu z lotniska przywitały mnie trzy lopocace na wietrze chińskie flagi...
      Do dziś się zastanawiam jakie flagi lopotaly na wietrze na trzech masztach gdy Hongkong był pod administracją brytyjską ...
      Spędziłem beztrosko tydzień nie zauważając żadnych ograniczeń, nakazów i zakazów, tak charakterystycznych dla państw/miast pod rządami komunistycznymi , widocznie potrzebowali dwudziestu lat by poczuć się na tyle silnym by komunistyczny terror nakazami i zakazami w Hongkongu wprowadzać....
      • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:25
        "Tylko zainteresowani wiedzą na ile protesty w Hongkongu są spontaniczne a na ile są podsycane przez służby wywiadowcze USA " Wiesz historię Chin znam bardzo dobrze. Mimo ich wielkiej kultury przez wieki nie byli świeci. A ich wywiad motał w Afryce już za czasów Mao.
        Od 2000 roku kiedy tam byłeś minęło sporo czasu.
        • yurek_1111 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 19:56
          mazzini890 napisał:

          > "Pieniądz i władza stały się współczesnymi bóstwami upadającego świata".
          Kiedy było inaczej?
          ××××××

          Odniosę się do tego bo jotka co pisze poniżej też mi kiedyś napisał że zawsze tak było..
          Pieniądz i władza od zawsze były pożądane przez ludzi ale dopiero współcześnie zostały "ubostwione" przez elity upadającego świata zastępując dla nich i wiarę i Boga a tym samym prowadząc świat ku upodleniu I zagładzie ...
          Zmuszacie mnie bym pozowal na kaznodzieje...:)
          • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:16
            Bzdura. Poczytaj sobie o późnym Cesarstwie Rzymskim, bądź nawet Chinach późnych Tangów. Tyle,że dawniej zamiast pieniędzy ceniono ziemie i pracujących na niej chłopów. Bądź niewolników. Nawet mimo wiary w Boga. Jak zwykle teoria jedno praktyka drugie.
            • yurek_1111 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 20:36
              mazzini890 napisał:

              > Bzdura. Poczytaj sobie o późnym Cesarstwie Rzymskim, bądź nawet Chinach późnych
              > Tangów. Tyle,że dawniej zamiast pieniędzy ceniono ziemie i pracujących na niej
              > chłopów. Bądź niewolników. Nawet mimo wiary w Boga. Jak zwykle teoria jedno pr
              > aktyka drugie.
              ×××××××
              Pośrednio potwierdzasz, nigdzie nie twierdzę że w przeszłości pieniądza/dóbr doczesnych i władzy nie ubóstwiano, ale przykłady które przytoczyles świadczą że takie pojmowanie wartości prowadzi do upadku...
    • j-k a to jakas novina i niespodzianka ? 30.05.20, 19:30
      mazzini890 napisał:
      > Szkoda ,że tak umierają resztki wolności. Requiem dla Hong Kongu.


      a to jakas novina i niespodzianka ?

      w 1997 w momencie przejecia Hiong-Kongu Chiny zobowiazaly sie do zachowania tam kapitalizmu przez 50 lat do roku 2047

      o zachowaniu demokracji nie bylo w tym ukladzie mowy.
      • mazzini890 Re: Smutne dni. Hong Kong. 30.05.20, 21:20
        Owszem. Ale też Chiny mogą i powinny przy tym oberwać. A że jest to nieodwracalne to wiedziałem już w 1997. Znam mieszkańców HK którzy wiedzieli to w 1984 i zwiali do Australii. Notabene UK by HK nie oddała jakby mogła go utrzymać. Ale nie mogła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka