Dodaj do ulubionych

Kościuszko i Strzelecki (Australia)

04.06.20, 11:28
Kościuszkę w Australii zawdzięczamy Strzeleckiemu, dzięki Górze Kościuszki. W Australii nazywają Strzeleckiego Hrabia Strzelecki, Count STRIAZLEKI - dzieci w szkołach, bo dorośli nie mają pojęcia kto to był. Strzelecki przybył do Australii w kwietniu 1839 roku, a w wigilię Bożego Narodzenia tego roku facet nazwiskiem Macarthur, który sprowadził wcześniej do Australii 6 rodzin znad Renu (te rodziny przywiozły ze sobą szczepki rieslinga), poprosił go o złożenie wizyty tym rodzinom, tęskniącym oczywiście za ojczyzną nad Renem. Strzelecki powitał ich starym germańskim salutem, na co oni zareagowali błyskawicznie i zgromadzili się wokół niego. Wzięli go za swojego rodaka. Strzelecki był z Poznańskiego, ale widać znał niemiecki świetnie. Myśleli że z nimi zostanie i byli bardzo rozczarowani kiedy oznajmił im że jest tu tylko na chwilę i wraca do Europy. Strzelecki w swoim raporcie napisał że wzięli go za swojego i czy w tej sytuacji mógł ich zawieść, przyznając się że nie jest Niemcem tylko Polakiem?
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Kościuszko i Strzelecki (Australia) 04.06.20, 14:23
      " Strzelecki w swoim raporcie napisał że wzięli go za swojego i czy w tej sytuacji mógł ich zawieść, przyznając się że nie jest Niemcem tylko Polakiem?"

      Mogl, oczywiscie ze mogl. By to zrobic trzeba bylo i ciagle trzeba miec cojones. A tych temu i owemu brakuje.

      PF

      P.S. Good on ya za Twoj watek. Szkoda, ze nie powedrowalem na Kosciuszko Mount. Ale jakos jezdzilem se na poludnie albo na zachod od Melbourne a nie na wschod. Chociaz w Canberrze bylem. Ale to byla chyba jakas konferencja.
      • boomerang Re: Kościuszko i Strzelecki (Australia) 05.06.20, 05:57
        Skoro jeździłeś na południe to czy odwiedziłeś Barossa Valley? Tam są jedne z najlepszych winnic na świecie w zakresie czerwonego wina i wiele z tych winnic nosi nazwiska emigrantów z Ziemi Lubuskiej, pokraczne niemieckie nazwiska zdradzające słowiański rodowód, takie jak Henschke, Kalleske, Tscharke, Nitschke, Jenke, Riebke albo Dutschke (ten ostatni z Ziemi Łużyckiej). Przybyli oni w latach 1838-1845, czyli około tego czasu co Strzelecki. Kalleske z miejscowości Brójce (Bratz) k. Świebodzina (Schwiebus), Henschke ze wsi Chociule (Kutschlau) k. Sulechowa (Zuellichau), że wymienię tylko dwóch producentów doskonałego wina. Około 400 ludzi należących do Kościoła Starolutrerańskiego zaprotestowało przeciwko decyzji króla Prus o połączeniu zborów protestanckich w jedną religię narodową. Barkami dopłynęli do Hamburga i tam załogowali się na statki do Australii. W dużej mierze byli skupieni wokół kościoła staroluterańskiego w Klępsku (Klemzig). Dziś jest tam kościół katolicki, a proboszcz ma sporą kolekcję win z Barossa Valley, podarowanych mu przez potomków owych uciekinierów ("synów i córy tej ziemi"), odwiedzających Klępsk w poszukiwaniu swoich korzeni. Podróż do Australii nie była wtedy łatwa. Henschke, dla przykładu, przeżył prawdziwą tragedię, gdyż na statku do Australii zmarła jego żona i dwójka dzieci, z powodu epidemii. Może dlatego dziś wina Henschke mają czarne etykiety ze srebrnym liternictwem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka