Dodaj do ulubionych

Garsc dynamitu pod swiatowy kociol.

30.07.20, 16:34
Powszechnie wiadamo ze skrajna "уравниловка" (socialistyczna rownosc spoleczna), bardzo negatywnie wplywa na motywacje.
Wiekszosc jest przekonana ze to byla jedna z glownych przyczyn niewydolnosci ekonomicznej i upadku "obozu socjalistycznego".
Dlatego bytuje idea ze ludzkosci potrzebna jest pewna nierownosc spoleczna dla stymulacji ekonomiki i innowacyjnosci przemyslu/uslug.
Media daja do zrozumienia ze widoczna golym okiem nierownosc, to cena jaka warto zaplacic za postep cywilizacyjny.
Ale ludzie odczuwaja ze owa "nierownosc" jest nieco "przeholowana" i chcieliby ja troche "wyrownac".
W takim przypadku pojawiaja sie krzyki straszace "bolszewizmem", "komunizmem" i "nowym ZSRR". Ludzie zastraszeni - milcza i przyjmuja dana sytuacje jako normalnosc.
Ale jakiez byloby ich zdziwienie i bunt, gdyby wszyscy zdali sobie sprawe z rzeczywistej skali obecnej nierownosci spolecznej.
Pewien profesor postaral sie to pokazac:



Wersja po rosyjsku.

Ciekaw jestem komentarzy mieszkancow USA.
Film z 2016 roku. Mniemam ze obecnie nierownosc jeszcze bardziej sie poglebila.
Analogiczna sytuacja jest prawie na calym swiecie. A teraz pytanie: czy wladcy tego swiata nie zdaja sobie sprawy z niebezpieczenstwa takiej sytuacji?
Bo moze sie okazac ze z powodu chciwosci 1% populacji, caly swiat moze splonac w ogniu buntu..

Moze ktos dodac linka z polskimi napisami?
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 18:42
      Propaganda. Narrator porównuje zamożność ale przedstawia to jako nierówność w dochodach malując fałszywy obraz.
      John, który zarabia 100 tysiecy dolarow rocznie kupil sobie nowe, piekne BMW za 60 tysięcy na kredyt. Jego zamożność wynosi minus 60 tysiecy. Frank zarabia 30 tysiecy i nie ma BMW. Jeździ spłaconym Fordem, nie ma długów. Frank jest zamożniejszy od Johna.
      Dochody i zamożność to dwie rozne rzeczy. Zamożność jest kumulacja oszczedności niejednokrotnie wielu pokoleń albo sukcesu w biznesie. Jeff Bezos załozył Amazon w 1994. Sprzedawał książki. Interes nie byl dochodowy. W 1998 wszedl na gieldę. $1.65 za akcję. Stał sie milionerem. 80 milionów akcji. Zamozność równa 132 miliony dolarów. Dzisiaj, po rozwodzie Bezos posiada 55 milionow akcji z tym, ze akcja kosztuje nieco ponad 3 tysiace dolarów. Zamozność rowna 170 miliardów.
      Na poczatku tego filmu narrator mówi, że łaczne bogactwo USA to 54 tryliony (biliony). Polowa tego bogactwa jest na gieldzie. Może wyparować w krótkim okresie czasu.


      • denirus Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 19:43
        Gigantyczne fortuny generuja olbrzymie dochody. Przy czym akumulacja ciagle wzrasta: John z majatkiem generujacym 1000USD/tydzien caly swoj dochod przejada, a Frank z fortuna 1mldUSD generuje 100 000USD/tydzien i nijak tego przejesc nie moze. - dochod akumuluje dalej. W ten sposob rozwarstwienie sie powieksza i przyspiesza. Ja tez chcialbym zeby moje dzieci odziedziczyly moje oszczednosci. I za kilka pokolen moj potomek moze byc przedstawicielem tego 1% najbogatszych, w morzu niedojadajacych milionow. I nie moge sie zgodzic by taka perspektywa mnie radowala :-(
        A gielda to prawdziwy koszmar. Juz dawno oderwala sie od realnosci. Taka "ruska ruletka"..
        • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 20:25
          Gieldy pracuja od dawna na tej zasadzie ze kupujac papiery firmy juz nie zwracasz uwagi co forma representuje i czy wartosc papierow jest porownywalna do wartosci firmy - teraz kupujesz rownie latwo firmy majce wrtosc negatywna i jedynie liczysz na to za jakis czas bedzie ktos bogatszy kto od ciebie jej odkupi za wiecej... Kiedys bylo wiecej opcji poza gileda na inwestowanie z nadzieja za sprzedanie za wiecje
            • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 21:17
              Tzn wikoszosc pieniedzy tak wedruje ale nie wszystkie...
              Ostatnio czesc moich powedrowalo poza te granice... Tam gdzie tranzakcje i biznesy robi sie ciagle na zasadzie "jak niezle zarobic z mala sznasa na straty". A ze jest to rynek prywatny to SEC nie ogranicza co mozna i czego nie mozna i z czego trzeba a z czego nie mozna sie tlumaczyc...

          • europitek Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 20:26
            engine8 napisał(a):
            > teraz te opcje znikaja bo coraz mniej ludzi stac na ten do
            > m za milion - a poniewaz ilosc pieniedzy sie zwieksza i zostaje praktycznie
            > tylko gielda.. ktora cigle rosnie jak balon....

            To typowe dla konkretnego typu wydajnej gospodarki, że na pewnym etapie jej rozwoju nie ma w co inwestować, ponieważ wszystkie rynki są zapchane towarami i usługami. Popyt nie rośnie sam z siebie - trzeba go "podlewać" wzrostem pieniędzy u potencjalnych klientów, a w wielu dziedzinach nawet to nie pomoże, bo pojawią się bariery fizyczne.
            Wtedy można uruchomić powszechną akcję kredytową połączoną z kreacją pieniądza wirtualnie zwiększającą możliwości nabywcze społeczeństwa (w Stanach ruszyło to jakoś na początku lat y70.). Ale ten "dopalacz" też nie jest "wiecznie zielony" i w końcu zostają tylko różne "totolotki", w których realna gospodarka i realne wartości nie mają istotnego znaczenia. Kończy się okres, gdy na giełdzie inwestowano, a zaczyna się gra na giełdzie.
        • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 21:01
          Nie można przejeśc tysiaca dolarow na tydzień. Zly przykład i bledne rozumowanie. 25 lat temu Bezos byl przecietnym biednym. Brin był studentem a Zuckerberg w krótkich majtkach jeździl na rowerze wokoł piaskownicy. Nie bylo Netflixa a internet był zmonopolizowany przez AOL. Video wypozyczalo sie w Blockbuster, który byl tak gesty jak Starbucks, ktorego wtedy nie bylo. Radio Shack mial 3000 sklepów z elektroniką. Dzisiaj nie ma Blockbuster, Radio Shack i AOL. Telefony komorkowe raczkowały, nie bylo smartphonów. Kodak miał 80% rynku fotografii. Dzisiaj Kodak drukuje opakowania. Woolworth, sieć sklepów, po stu latach przestała istnieć. Pozostal jedynie swego czasu najwyższy budynek świata (1913).
          Fortuny powstają i znikają. W ich miejsce powstaja nowe, które za jakiś czas znikną.

          W 2009 giełda stracila polowę swojej wartości. Raptem ci super zamożni przestali być tak super. Czesc przeszla do rubryki "przecietny". Wyobraź sobie, ze w 1995 kupiłeś 1000 akcji Amazon po 2 dolary za sztukę. Dzisiaj mozesz sprzedać je za 3 miliony i spokojnie udać się na emeryturę.

          A


    • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 21:04
      Tzn nie wiem dlaczego nazywasz to "chciwoscia 1%"
      Oni pracuja i bogaca sie legalne i moralnie... dlatego ze kiedys zdecydowali sie poniesc ryzyko, ciezko pracowac, myslec i kombinowac zamiast lezec na kanapie, ogldac TV i czekac az dostana za darmo?
      10% sie udalo, 90% stracilo wszytko co mieli i musieli zaczynac od zera..albo nie.
      Co powinni ci co maja wiecej zrobic? Rozdawac za darmo?
      Oni sie przeciez tym bogactwem dziela - tylko ze dziela sie tak jak sami chca i z tym co oni chca a socjalisci preferowali by zeby to rozdawac "sprawiedliwie" tz rowno tym co chca i tym co nie chca pracowac?
      Zatrudniaja ludzi placac im tyle ile rynek dyktuje i podobnie sprzedaja swoje towary za ceny rynkowe. To co zarobili wykorzystuja na powiekszenie firm a wiec zwiekszaja zatrudnienie i sprzedaz i nie gotuja zupy z gotwki ktora maja? Ja zylem w takich warunkach i nie uwazalem je za niesprawiedliwe...
      Pirwsza prace dostalem za $10/godz.. Jak sie poznuen okazalo to \polwe tego co placono porownywalnym Ale ja sie zgodzilem za ta stawke... I co zrobilem jak sie dowiedzilaem? Poszedlem i poprosilem o wiecje a lbo szukalem innej pracy gdzie mi wiecje zaplaca... Jak zalacili to bralem a jak nie to pracowalem za tyle ile mi zaplacili. Nie wychodzilem na ulice protestujac ze to niesprawiedliwe?

      Np co powinien zrobic Bezos jak go klienci i pracownicy chetni do pracy zasypuja ofetami ?
      Oferowac 2x wyzsze zarobki i klientowm dawac towary ze strata?

      Ten kraj daje ludziom mozliwosci i to bylo i jest wszem i wobec widomym...mozliwosci byly sa i beda.
      Przez lata ludzie wlasnie te mozliwosci bogacenia sie praca wykorzystywali. Po czasie okazalo sie ze nie trzeba pracowac na to coraz ciezej aby calkim niezle zyc - wystarczy pracowac "smarter" albo wogole.
      Ba, coraz wiecej mozliwosci jest aby nie pracowac i jakos tam zyc.... No i mamy wlasnie takie grupy.. jedni pracuja i tym sie bogaca a inni im zazdroszcza ale procwac jak oni nie beda...
      Ale ci co zdecydowali sie nie pracowac i jakos zyc stwierdzili ze to przeciez niesprawiedliwe i ze ci co maja duzo mogli by im dac troche ....
      Ja tu przyjechalem bez jezyka, z obcym - nie liczacym sie za bardzo tutaj, wyksztalceniem, bez grosza i bez znajomosci czy kontaktow. Nic wielkigo mi sie nie udalo, nic nadzwyczajnego nie robilem. Pracowalem uczciwie i ciezko ale na tyle ile trzeba bylo... i znalazlem sie po prawej stronie tego wykresu... w zupelnie "naturalny" sposob. Dlatego uwazam ze Ameryka sie za bardzo nie zmienila - co sie zmieno;o to przybylo duzo ludzi ktortzy chca wszytko, od razu i za darmo.
      Porownujac siebie do ludzi ktorzy sie tu urodzili, tu wychwali i wyksztalcili majac dokladnie ta sam profesje powinienem zawsze byc "do tylu".. A okazalo sie ze nie koniecznie.
      Dlaczego? Ha, czsami mowie ze glownie dlatego ze nie znajc jezyka nikt mi nie wyjasnil ze mozna tu niezle zyc nie pracujac i zyjac na kredyt.... Wiec nieswiadomi tych opcji, pracowalismy i zylismy za to co mielismy... kredyty bralismy jedyni ekiedy musielismy i splacalismy jej jak naszybciej.
      Ludzie lokalni przestali myslec logicznie bo ich zablamucono nierealnymi obiecankami i pokazujac przyklady Gsatesa czy Zuckeberga ktorzy nie skonczyli studiow a stali sie multimionerami i zamiast pracowac i oszczedzac oraz kontrolowac wydatki zaczeli wydawac nie to co maja ale to co mogli pozyczyc... I teraz krzycza jaka to niesprawiedliwosc?
      I teraz mowimy ze to rozwarstwienie to glownie wina tych co sie wzbogacili a nie tych co nic nie robili p- czesto przez pokolenia czekajac na "sprawiedliwosc" czyli manne z nieba i "american dream" zapominajc co jest jego podstawa i warunkiem? A ze ta mann troche im spadal wiec nie bylo stmulacji do pracy.... i sie okaalo ze ci co pracowali odeilei tak daleko do przodu ze ich nie mozna dogonic wiec najlepiej walnac ich w plecy kamieniem i zabrac to co maja?
      • denirus Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 21:49
        Ciekawa historia, jak scenariusz dla filmu :-)
        Moge potwierdzic ze podobnie jest w Moskwie.
        Ludzie co przyjechali, sa zwykle bardziej pracowici ,bardziej ambitni, bardziej aktywni i sprytni, bo wiedza ze moga liczyc tylko na siebie. A miejscowi czesto dziedzicza mieszkania po przodkach i wystarczy im zapracowac na jedzenie. A jesli odziedziczyli pare mieszkan , to nawet pracowac nie trzeba.

        Ale ja o rozwarstwieniu spolecznym. Jesli aproksymowac to dalej w czasie, to dojdziemy do momentu kiedy wszystkie aktywy swiata beda nalezec do kilku rodzin, a wszyscy pozostali beda robocza sila najemna. Czy jestes pewien ze znajdzie sie dostatecznie duzo sil porzadkowych zeby ich obronic od zazdrosnych, glodnych milionow?
        • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 30.07.20, 22:23
          Przesadzsz z tym filmem. Bylby bardzo nudny....
          To prada ze my nie mielismy nikog za plecami musileismy bodowac sobie sami bezpieczenstwo przezycia dobrych i zlych czasow. I ylismy na miare mozliwosci.. a nie zylismy wcale tak zle...
          Ja tylko obserwuje nastepne pokolenie - ktore widzialo i czulo przezylo to co my... ale oni sa inni.
          Oni MUSZA mieszkac w centrum miasta i jesc w restaracjach, , MUSZA miec sprzataczke i 3 samochoody na miare ich zawodow i pozycji oczywiscie, plus motocykl, czlonkostwo w SPA i klubach... Wyjazdy na Hawaje co rok i ... I wiele innych rzeczy. I to przeciez jest minimum co normalny czlaowiek potrzebuje...
          No i mowia "Ej wy to to mielisci lepiej, nam juz jest o wiele ciezej.....za nic nie mozemy oszczedzic - nie ma z czego." Oczywiscie ze nie ma z czego..

          A czy jestem pewnien ze ni z lewej strony nie zrobia rewolty? Oczywiscie ze nie..... Ale jesli bedziemy miec konserwatywne rzady ktore ich naucza i wbija do lba prawdziwe wargotosci to moze sie opamietaja i zobacza ze przyszlosc i sukces jest w icch rekach... American dream jest przed nimi - musz sobie jedynie na niego zarobic..
          Bo jak Thomas Edison powiedzial
          “Success is 10 percent inspiration and 90 percent perspiration.”
            • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 02:19
              Niedawno nasz kosciol zorganzowal zbiorke jedzenia dla "glodujacych" i widze ze sa dwie kolejki - dlugie na ile widaqc. Jedna z tych "wypasionych" co przywiezli a druga tych "glodnych" co odbieraja.
              I tak pokazuje zonie i mowie "zobacz w tej kolejce co przywiezli widac jakies 30 aut i z tego 5 mercedesow... A w tej do odbioru tyle samao aut widac ale 2x wiecje mercedesow....
              Jakby nie to ze z jednych zdejmuja a do drugich wkladaj - bez pytania, to bym pomyslal ze te kolejki sa odwrocone...
              Zona mowi "eh nie widzisz roznicy, Ci co przywiezli pewnie maja te mercedesy splacone albo za gotowke....leasing widcznie lepiej oplacalny dla biednych :) No moze..
              • denirus Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 08:38
                Ja nie neguje obecnosci w spoleczenstwie aktywnych , przebojowych i ambitnych. Ale niepokoi mnie rosnaca przepasc miedzy ich bogactwem i reszta spoleczenstwa. I obawiam sie ze moze to doprowadzic do rozpadu obecnej struktury spolecznej.
                Nie wiem jak w USA, ale w Rosji do klasy biednych trafiaja nauczyciele, medycy w prowincji. Na spotkaniu z gubernatorem, mieszkaniec Chabarowskiego kraju skarzy sie ze zarabia jako strazak 25 000 rubli a wszystkie oplaty komunalne pochlaniaja 15 000! I pyta: jak jak moge wyzyc?
                Paliwo samochodowe kosztuje mniej-wiecej jak w USA, a modalna pensja w RF w 2019 roku: 23500 rubli (360$) -
                I to sa pensje uczciwych pracownikow a nie losers! Prezydent Miedwiediew w swoim czasie, poradzil wszystkim malooplacanym nauczycielom "уйти в коммерцию" (pojsc w biznes).
                • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 18:05
                  A wg mni moja zona ma racje..... Sytuacja zmienila sie nagle i drastycznie...
                  Sytuacja byla nie do przywidzenia wiec trudni winic tych co maja duze koszty ze im brakuje na jedzenie...
                  Ludzi zyli sobie normalnie i teraz najbardziej ucierpirli nie ci co mieli malo a teraz maja troche mniej ale ci co mieli duzo i teraz maja duzo mniej... A czego nie miali to oszczednisci, wlasnych srodkow.
                  I nie tylko ludzi ale i kraje to zauwazyly ze nie mozna przesadzac z uzaleznianiem sie bo to taniej - w sytuacjach krytycznych mzemy jedyni eliczyc na siebie bo u kazdego pokazuje sie instynkt samozachwawczy..
                  • europitek Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 20:40
                    engine8 napisał(a):
                    > A czego nie miali to oszczednisci, wlasnych srodkow.

                    Gdyż dali się omotać propagandzie ideologii konsumpcjonizmu wydając na bieżąco całe swoje dochody lub nawet jeszcze więcej. Jednak z drugiej strony, gdyby tego nie było, gospodarki krajów rozwiniętych już dawno stanęłyby w miejscu, bo przecież ktoś musi kupować stale rosnącą masę towarowo-usługową, aby możliwy był jej dalszy wzrost.

                • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 18:24
                  Nadal mieszasz dochód z bogactwem. Biedny to według ciebie ten co malo zarabia.
                  Powiem tak, przyjechałem do USA z jedna walizką i 100 dolarami w kiedzeni. Pierwsza praca była za minimalna stawkę. Mój angielski wystarcał do kupienia papierosów. Potem pracowalem i pracowalem i oszczedzalem i inwestowałem i były lata, ze zaliczalem sie do górnych 10% i lata chude. Innymi slowy byłem biedny i wedrowałem do gory po drabinie bogactwa, tak jak niemal każdy. Żyję komfortowo, nie narzekam i nie zazdroszczę tym co maja grube miliony. Nigdy nie zazdrościłem. A buntuja sie tu ci, którzy nic nie robia.
                  • malkontent6 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 19:26
                    felusiak1 napisał:

                    > przyjechałem do USA z jedna walizką i 100 dolarami w kiedzeni. Pier
                    > wsza praca była za minimalna stawkę. Mój angielski wystarcał do kupienia papier
                    > osów. Potem pracowalem i pracowalem i oszczedzalem i inwestowałem

                    To samo mogę powiedzieć ja i prawie wszyscy Polacy, których tu znam.
                    • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 31.07.20, 20:17
                      Staram się jak mogę uzmyslowić denirusowi, że wszyscy wedrujemy od relatywnego ubóstwa do relatywnej zamożności. Nic nie stoi w miejscu. Kiedyś ci, ktorzy dzisiaj sa bogaci byli biedni a dzisiejsi biedni w przyszłosci będą bogaci. Oczywiście nie wszyscy bo duża rolę odgrywa iloraz inteligencji. Generalnie ci o wyższym IQ żyja wygodniej niz ci o nizszym. Ci z IQ poniżej 83 nie nadaja sie do niczego ( a to 10% populacji). Czyli jestesmy genetycznie predysponowani.
                      • denirus Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 01.08.20, 14:16
                        1. Dyskutujemy o przyczynach, a ja sie boje skutkow..
                        2. W rosyjskiej prowincji uczciwi, pracowici, wyksztalceni nauczyciele i medycy (na pewno z IQ > 83 :-), nie sa w stanie utrzymac rodzine ze swych pensji. Przeciez to nie moze byc normalne ??
                        Podalem modalnу zarobki w RF. To jest najczesciej spotykana pensja.
                        3. Rosyjscy miliarderzy to nie geniusze IT lub biznesu. To zlodzieje co ukradli aktywa ZSRR lub skorumpowani urzednicy cywilni i mundurowi.
                        Na przyklad Szuwalow kiedy byl w rzadzie , dowiedzial sie oplanach prywatyzacji Gazpromu. Skumal sie z oligarchami i kupil akcje ktore po pol roku podrozaly wielokrotnie. W USA siedzialby za cos takiego do konca zycia, a w RF - jest miliarderem i wozi swoje Welsh Corgi Pembroke do Europy na wystawy - swoim business jet-em.
                        I co to ma wspolnego z "wolnym rynkiem" i "rownymi mozliwosciami"?
                        • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 01.08.20, 19:08
                          Wątek zaczynasz od przedstawienia sytuacji w USA ale boli cię rosyjska rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z amerykańska.
                          Widocznie Putin tak rzadzi, ze w budzecie nie ma pieniędzy.
                          A wasi oligarchowie są geniuszami lawirowania w systemie pełnym pulapek. Jeden taki nie potrafil lawirować i teraz s Szwajcarii mieszka.
                            • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 01.08.20, 20:10
                              A to stwierdzenie ma w sobie juz chyba duzo wiecej prawdy..
                              Tu jsk jestes biedny i idziesz po popmoc spoleczna to dostaniesz bony na zywnosc - zaplaci ci za wynajme mieszkania i zapytaja jakim autem jezdzisz zeby widziec ile pali i dac ci odpwiednie ilosc talonow na paliwo.. A a co do mieszkania - to byl pierwszy szok na amerykanskiej zimie bo kiedy w Piolsce nie wolno bylo miec mieszknai za duzego to tu niestety nie wolno rodzinie z dzieckiem wynajac mieszknia z jedna sypialania (zeby zaoszczedzic). Nie wazne ze masz jeszcze salon i pokoj rodzinny - z jedna sypialnia jest za male bo rodzice nie moga spoac z dziecmi. A jak masz chlopca i dziewczynke to musisz miec 3 sypialnie..
                            • felusiak1 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 02.08.20, 06:28
                              denirus, tu masz link do mieszkań dla biednych w Austin, TX. Czynsz oplaca państwo i placi za elektryczność. Wszystkie mieszkania są klimatyzowane. Dzielnica jest delikatnie mowiac nieciekawa. Kliknij na 3D Tour. Potem klikaj na żółte kropki na planie i masz 360 stopni widok.
                              www.livefortbranchattrumanslanding.com/floorplans/
                                • herr7 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 02.08.20, 09:53
                                  Porównanie USA i Rosji chyba nie ma sensu. To są bardzo różne kraje i znajdują się na różnym etapie rozwoju, lub jak kto woli upadku. Felusiak ma dużo racji w tym co pisze o Ameryce. Ja dodam tylko to, że on jak sądzę zaczynał swoją karierę w Stanach w latach 80-tych, czyli w okresie prosperity, kiedy ludzie o niskich kwalifikacjach mogli żyć na przyzwoitym poziomie. Jak rozumiem zaczynał od prac fizycznych, ale był na tyle mądry żeby poszukać sobie zawodu nie opartego na sile mięśni. Warto jednak pamiętać, że on swoje kwalifikacje uzyskał w PRL za darmo i to był jego kapitał początkowy. Dzisiaj musiałby za nie zapłacić w Stanach wiele tysięcy dolarów. Gdyby osiedlił się w Stanach obecnie to jego kariera nie przedstawiałaby się już tak różowo, gdyż warunki startu są inne, jest trudniej. Zgadzam się z tym, że warunki do bogacenia się (bez naruszania prawa) są nadal w Ameryce lepsze niż w większości krajów.

                                  Rosja stanowi zupełnie inny przypadek. Ja nie bez powodu piszę o rosyjskiej elicie, jako o gangsterach, gdyż są to ludzie którzy się jak gangsterzy zachowują. Przede wszystkim nic ich nie łączy z rosyjskim społeczeństwem i Rosją poza tym, że traktują ten kraj jako źródło swojego bogactwa. Rosjanie muszą pojąć, że obecne elity to są okupanci. Jedynie strach przed utratą władzy może na nich wymusić jakieś ustępstwa dla społeczeństwa. Być może uda się tych Szuwałowów wysłać na śmietnik historii, ale bardziej prawdopodobny wydaje się rozpad Rosji.
                                • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 02.08.20, 23:30
                                  "No to skad sie biora w USA miasteczka namiotowe bezdomnych???"

                                  1. Nie wszystkie Stany i nie wszystkie miasta oferuja to samo.
                                  2. U nas w Kaliforni - jesli przydziela bezdomnemu mieszknanie to maja pewne oczekiwania jesli chodzi o utrzymanie go w rosadnym stanie i czasami kontroluja co sie tam dzieje - chodzi o to aby nie zostalo zrujnowane ani nie stalo sie miejscem zbiorek i innych zajec narkomanow.
                                  3. Oczekuje sie ze mieszkaniec wykorzysta ta sytuacje aby wrocic do spoleczenstwa a wiec mieszknacow sie selkcjonuje... czy sie nadaj do samodzielnego i odpwidzilanego zamieszkania.

                                  No i m in daltego wiekszosc bezdomnych sie na to nie kwalifikuje poniewaz albo sa bardzo gleboko w narkotykach albo nie chce tego bo to sie wiaze z oczekiwaniami dawcow.....A oni nie chca zadnyc kontroli, zadnych oczekiwan... dla nich nier ma innych potrzeb poza dawka narkotykow.
                                  W Kaliforni - zwalszcza okolice LA - klimat jest na tyle lagodny ze mieszkanie na zewantrz nie jest najgorszym co moze sie przydazyc... Sciagaja to z roznych Stanow i okolic gdzie pogoda jest mniej przyjemna...
                                  W tych okolicach po piersze mieszka duzo ludzi z pieniedzmi a ci albo chetnie daja i pomagaja albo angazuja sie w pomoc. Dodatkowo czuja sie rozgrzeszeni dajac biednym..A norkomam potrzebuje jedzenie - tym go zawalja do tego stomnia ze oni nie sa wstanie tego skonsumowac a wiec wyrzucja.. i $20 na dawke narkotykow.
                                  Widzialem w swojej okilicy powazne starnia abuy dac bezdomnym mieszkania ale to sie wiaze zwykle z tym ze sa one oddalone od centrum (nikt nie chce takich obok siebie) a wiec mniejsze szanse na zebranie piniedzy i wiecej problemow z odbieraniem pomocy socjalnych czy dostepem do innych serwisow etc.... a wiec dla nich - bez srodkow transportu ponad ukradziny rower, to mniej wygodna sytuacja... A wiec wiekszosc po prostu nie chcial nawet o tym slyszec. Ich reakcja to "zostwacie nas w spokoju".
                                  W LA sie koncentruja w okilicach centrum a wiec duzo ludzi, duzo turystow i duzo poblikacji w newsach.
                                  Ci co chca sie wydostac z tego problemu i wrocic na normalne tory niezlaeznisci - w zdecydowanej wiekszosci to zrobia.
                                  W podsumowaniu - najwiekszym problem tutaj nie jest bezdomnosc ale narkotyki.
                                    • engine8 Re: Garsc dynamitu pod swiatowy kociol. 03.08.20, 17:43
                                      No bo polityczna propaganda i media zyje jedynie z sensacji.

                                      Najlpeszy byl numer jak wladze "powiatu" doszly do wniosku ze zbuduja dla bezdomnych miasteczko namiotowe, zrobia im takie kuchnie i lazienki wspolne i nawet zatrudnia obsluge.....moze pielgniarki. Bezdomnych sie iczywiscie nie oytali bo oni nacpani..
                                      No wiec nie mgli znalezc miejsca i znalezli - na tyle budynku miejskiego w ktorym miesci sie siedziba Szefyfa.. No wiec radosc byla krotka i dla bezdomnych i dla Szeryfa bo ci pierwsi nie byli pewni czy jak wyjda z namiotu to ich nie skontroluja iel maj "koksu" i nie zaaresztja a ci drudzy - czy jak wyjda z biura to ich samochd policyjny i splowy w srodku ciagle bedza na parkingu....
                                      No wiec postawili im te namioty i przywiezi ( na sile oczywiscie pozbierali z pobliskich parkow i ulic) ... Rano namioty byly puste..... :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka