Dodaj do ulubionych

Niechec wygrywa z ciekawoscia

25.09.20, 08:53
Pisze juz dobrych parenascie lat na tym forum i trzymam reke na pulsie zmian. Cuje sie, jeszcze ciagle, w jakis sposob zobowiazany kropce, bylej admince forum, ktora to forum popierala i uksztaltowala w taki sposob, ze sie chcialo na nim pisac.

Zmiany nie sa pozytywne. Sa przede wszystkim w formie wpisow i w braku ciekawosci innych. Forma jest coraz bardziej agresywna brzmi po odszyfrowaniu: ja mam racje a ci co nie sa ze mna niech spadaja.

Co do ciekawosci innych to jej, po prostu, brak. Trudno powiedziec skad sie bierze. Pewnie swiat wokol nas sie zmienil. Pewne postawy, ktore sie jakis czas temu wydawaly niedozaakceptowania sa akceptowalne. Odrzucanie innych, ich pogladow i ich wartosci stalo sie regula.

Swiata nie zmienimy ale warto go nieco poprawic.

Pytanie jest jak?

PF
Obserwuj wątek
    • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 09:02
      polski_francuz napisał:

      > Pisze juz dobrych parenascie lat na tym forum i trzymam reke na pulsie zmian.
      > Cuje sie, jeszcze ciagle, w jakis sposob zobowiazany kropce, bylej admince foru
      > m, ktora to forum popierala i uksztaltowala w taki sposob, ze sie chcialo na ni
      > m pisac.
      >
      > Zmiany nie sa pozytywne. Sa przede wszystkim w formie wpisow i w braku ciekawos
      > ci innych. Forma jest coraz bardziej agresywna brzmi po odszyfrowaniu: ja mam r
      > acje a ci co nie sa ze mna niech spadaja.
      >
      > Co do ciekawosci innych to jej, po prostu, brak. Trudno powiedziec skad sie bie
      > rze. Pewnie swiat wokol nas sie zmienil. Pewne postawy, ktore sie jakis czas te
      > mu wydawaly niedozaakceptowania sa akceptowalne. Odrzucanie innych, ich poglado
      > w i ich wartosci stalo sie regula.
      >
      > Swiata nie zmienimy ale warto go nieco poprawic.
      >
      > Pytanie jest jak?
      >
      > PF


      Na początek,przestań okłamywać w głupi sposób
    • borrka Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 09:38
      Każde forum przechodzi okresy wzlotów i upadków.
      Gdy staje się monotematyczne, np. przede wszystkim antysemickie, zapala się czerwone światło.
      Gdy przedmiotem ataków stają się rodziny forumowiczów, zapewne nieświadome nawet istnienia forum, jesteśmy na dnie.
      Przyjąłem "taktykę" całkowitego bojkotowania pewnych nicków i zacięty upór z jakim usiłują zwrócić moją uwagę, świadczy o słuszności takiego postępowania :)
      Kuję więc po tej linii, jak mawiał cieć Anioł Stanisław do małżonki Mieczysławy.
      A czasem żal, bo np. komizm postaci Jorla, to coś non plus ultra!
      • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 09:49
        borrka napisał:

        > Przyjąłem "taktykę" całkowitego bojkotowania pewnych nicków

        Powód takiej ''taktyki''jest poniżej.... [ośmieliłem się utrwalić twoje postrzeganie świata w stopce]
        francuzik ma podobnie,po udowodnieniu kłamstwa w sprawie rzekomej recenzji, zamilkł.....


        > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej
        znamienne

      • polski_francuz Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 09:51
        "Przyjąłem "taktykę" całkowitego bojkotowania pewnych nicków i zacięty upór z jakim usiłują zwrócić moją uwagę, świadczy o słuszności takiego postępowania"

        Pewnie dobra taktyka. Tyle, ze na "nie". Ciekaw jestem czy mozna zrobic cos na "tak". Kropka przyszpilala watki ciekawe w Jej oczach. Tyle, ze miala administracyjna mozliwosc by tak robic.

        Ja osobiscie przestalem sie "odgryzac" i "odplacac pieknym za nadobne". Ale czy ten przyklad pomaga?

        PF
        • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 09:55
          polski_francuz napisał:

          Kropka przyszpilala watki ciekawe w Jej oczach. Tyle, ze miala administr
          > acyjna mozliwosc by tak robic.
          >
          > Ja osobiscie przestalem sie "odgryzac" i "odplacac pieknym za nadobne". Ale czy
          > ten przyklad pomaga?
          >
          > PF

          Tak,cała nadzieja w administracji i zgłaszaniu postów...
          • jorl Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 10:17
            amunicyjny1 napisał(a):


            > Tak,cała nadzieja w administracji i zgłaszaniu postów...


            Wlasnie. ja mysle ze pomocnikierm cenzora tu na forum jest w_k. On moze posty kasowac ale nie moze blokowac nikow. ostatnio wojowalem z jednym moim postem ktory byl kasowany cagle. Wklejalem go ponad 20 razy az w_k odpuscil. I na ten moj post, cytujac go w calosci, odpowiedzial. I potem on zostal.
        • jorl Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 10:14
          polski_francuz napisał:

          > "[i]Przyjąłem "taktykę" całkowitego bojkotowania pewnych nicków i zacięty upór
          > z jakim usiłują zwrócić moją uwagę, świadczy o słuszności takiego postępowania[
          > /i]"
          >
          > Pewnie dobra taktyka. Tyle, ze na "nie". Ciekaw jestem czy mozna zrobic cos na
          > "tak". Kropka przyszpilala watki ciekawe w Jej oczach. Tyle, ze miala administr
          > acyjna mozliwosc by tak robic.
          >
          > Ja osobiscie przestalem sie "odgryzac" i "odplacac pieknym za nadobne". Ale czy
          > ten przyklad pomaga?

          Na TAK znaczyloby porzadnie argumentowac z tym swoim przeciwnikiem. Ale jak tym przeciwnikiem jestem ja, Jorl, ciezko merytorycznie mi nieprawde czy zle rozumownie udowodnic wiec najlepsza taktyka jest na NIE dla takich jak Ty drogi PF. Takich jest tu wiecej, de_o, borrka.

          Pozostaje wam taktyka "babska". Gdzies tam w jakims poscie na mnie napluc calkiem cicho i zza krzaka.
          Np. Ty drogi PF wtracasz Niemcow "masowych mordercow", to Twoja taktyka tez. Z tym ze kazde takie Twoje wtracenie odbiera Polsce 100tys Euro subwencji. Niezle, prawda? Patriota nie jestes? Prywate przedkladasz nad interes polski przeciez.

          W sumie dla mnie sytauacja optymalna, tak ma byc. I jest.
          • j-k lubie, jak belkoczesz hloopcze / Junge 25.09.20, 11:49
            jorl napisał:
            > W sumie dla mnie sytauacja optymalna, tak ma byc. I jest.


            i bedzie.

            lubie jak belkoczesz w stylu berlinskim, Junge.

            Polska nigdy nie bedzie Niemcami, ani Reichem.

            ale do ciebie, przyszywany berlinczyku, nigdy to nie dociera.

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
            od 30-tu lat obywatel Reichu, ale mimo to - warszawiak.


          • felusiak1 Tytan intelektu miażdży debili 25.09.20, 20:31
            jorl napisał: Ale jak tym przeciwnikiem jestem ja, Jorl, ciezko merytorycznie mi nieprawde czy zle rozumownie udowodnic wiec najlepsza taktyka jest na NIE dla takich jak Ty drogi PF. Takich jest tu wiecej, de_o, borrka.

            No. Jorel wygarnąl wam, niedojdy i blask jego intelektu was poraził tak, ze po omacku chodzicie.
            Mnie porazil juz dawno i ciągle blądzę. Do domu trafić nie mogę.
          • de_oakville Argument "meskosci" 26.09.20, 10:16
            jorl napisał:

            > Pozostaje wam taktyka "babska". Gdzies tam w jakims poscie na mnie napluc calki
            > em cicho i zza krzaka.

            No prosze. W naszych forumowych "zmaganiach" Jorl wytacza wreszcie swoje najtezsze "dzialo" - argument wlasnej meskosci. On jeden pisze tutaj jako "samiec alfa", a inni, szczegolnie ci ktorzy sie z nim nie zgadzaja pisza jak "baby". Wielki Francuz - general Charles De Gaulle powiedzial kiedys: "Mezczyzna walczy mieczem, nie plwocinami." Tutaj nie walczy sie jednak ani mieczem ani plwocinami - walczy sie "piórem". Ale jednym w tym blizej do miecza, a innym blizej do plwocin. Plwocinami charczeli tepaki z batem w reku, ktorzy zapedzali wiezniow w pasiakach do barakow. Zadawali innym bol i smierc z ogromna przyjemnoscia, a sami bali sie jej jak "diabel swieconej wody" wlazac pod stoly i dzwoniac zebami, kiedy sprawiedliwosc ich wreszcie dopadla. Plwocinami pluja rowniez ci, ktorzy przyjmuja za dobra monete idee zrodzone w glowach rozmaitych psychopatow i tyranow takich jak Stalin czy Adolf H. Mieszkasz Jorl w demokratycznym i atrakcyjnym kraju,
            kraju, ktory uczyl sie po wojnie, jak sam przyznaje, demokracji od innych - przede wszystkim Amerykanow i Anglikow. Uwielbial wczesnej autorytarna wladze i tyranstwo. Miewal za przywodcow psychopatow - Wilhelma II-go, ze sztywna, sparalizowana reka, ktory mial przez to nieco "zwichrowana" psychike, mial pozniej Adolfa, ktory nawdychal sie miedzy innymi gazu bojowego na polu walki, co nie pozostalo bez wplywu na sposob jego myslenia. Reprezentujesz tych, ktorzy stawiaja wszystko "na glowie" i "odwracaja kota ogonem". Bo teraz caly Berlin jest demokratyczny, a kiedys tylko Berlin Zachodni byl demokratyczny. Ale w PRL-u "otumanionym" przez "Wielkiego Brata" wielu mowilo "Berlin demokratyczny" majac na mysli Berlin Wschodni (bo nalezal do "Niemieckiej Republiki "Demokratycznej"). Byla to oczywiscie wielka kpina. NRD byla moze "demokratyczna" w porownaniu do czasow Hitlera, ale nie w porownaniu do RFN-u zdenazyfikowanego przez Aliangow zachodnich,
            na ktorych teraz plujesz, a ktorym zawdzieczasz to, ze nie musisz chodzic tam na podkulonych nogach z jakas tam litera przyszyta do pasiaka na trojkacie w odpowiednim kolorze, ktory cie zaklasyfikuje i zaszufladkuje zgodnie z katalogiem wymyslonym przez jakiegos psychopate, uwazajacego sie za pol-boga.
            • polski_francuz Re: Argument "meskosci" 26.09.20, 10:40
              "Mieszkasz Jorl w demokratycznym i atrakcyjnym kraju, kraju, ktory uczyl sie po wojnie, jak sam przyznaje, demokracji od innych - przede wszystkim Amerykanow i Anglikow."

              Mysle, ze jego story jest inne. I, ze dal sie manipulowac przez szefa swojej firmy, ktory zrobil z niego kogos w rodzaju "straznika obozowego". Ktory dobrze zarabia, byl slepym wykonanawca rozkazow swego szefa i ktory przestal myslec samemu.

              I te "wizje swiata" stara sie rozpowszechnic piszac tu. Ale to nie przechodzi. Bo nie ma zbyt sensu. Nie ma "babskiego" ani "meskiego" myslenia. Poglady tworza sie mozolnie w dyskusji i w lekturach ksiazek czy na filmach i na wystawach. Tworza sie poznajac innych ludzi z innych krajow, majacych inna historie zyciowa i rozmawiajac z nimi. Innymi slowy, w taki czy w inny sposob, socjalnie. Nie zyjemy bowiem sami.

              Pozdro

              PF
              • felusiak1 Re: Argument "meskosci" 26.09.20, 20:57
                jorel byl w swojej firmie najlepszy, tak wspaniale najlepszy, że strofowal niemieckich inzynierów co sprawilo, ze byl powszechnie lubiany drogi pf i drogi de_o. I nie smiejcie przeciwstawiać się jorelu. Jego geniusz jest znany poza granicami Niemiec. Glownie w polskich hotelach z gwiazdkami wybudowanymi z pomocą genialnych dźwigow zaprojektowanych przez ing. jorela. Innymi slowy jorel kocha dźwigi i dziewczyny drugiej kategorii z kongresówki. Sa tańsze i mniej wymagajace.
    • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 25.09.20, 18:12
      Zawsze mi sie wydawalo ze jak nie wiesz jak urzadzenie pracuje to sie nie zabieraj do jego repracji..bo masz o wiel wieksze szanze zrobic gorzej jak jest.
      Swiat sie spolaryzowal w ostatnich latach i przestal byc szary - teraz jest albo bialy albo czarny.
      Ludzie przestali wierzyc w polprawdy - albo cos jest prawdziwe albo nie....
      Ludzi zauwazyli ze ktos tam na gorze decyduje za nas co jest dobre a co zle pomimo ze twierdzi ze mamy i wolna wole i swobody... Nazim jest zly 40 plci dobrych, Jak biali nie lubia czarnych to rasizm i to jest zle, jak czarni nie lubia bialych to normalne, dobe i nalezy to popierac. etc etc ....
      Najwyzszy czas wrocic do "basisc".

      Ludzi przestali wierzyc ze sciagajc wieksze podatki rzady robia to w dobrego serca dla obywateli...
      • polski_francuz Ukladowiec a technolog 25.09.20, 22:41
        "Zawsze mi sie wydawalo ze jak nie wiesz jak urzadzenie pracuje to sie nie zabieraj do jego reparacji..bo masz o wiele wieksze szanse zrobic gorzej jak jest."

        Zgaduje, zes ukladowiec. Technolodzy sa inni:)

        Pozdro

        PF
    • herr7 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 09:16
      Świat się rzeczywiście zmienił. Zmiany polegają m.in. na zaniku inteligencji jako pewnej grupy społecznej. Pod tym względem Polska upodobniła się do państw Zachodu. Skutki widoczne są choćby w mediach, które stały się bardziej prymitywne niż jeszcze jakieś 20 lat temu.
      Konsekwencje są widoczne na tym Forum. Ludzie mający jakąś większą wiedzę ogólną tu nie zaglądają, gdyż nie ma sensu prowadzić polemiki z troglodytami, czy trollami. Nastąpiła swego rodzaju selekcja negatywna, którą zresztą widać też w innych sferach życia. Np. dotknęła ona klasy politycznej i to nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Kto 20 lat temu mógł przewidzieć, że w USA w starciu o prezydenturę będą uczestniczyć tacy ludzie, jak Joe Biden czy Donald Trump?
      • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 09:33
        herr7 napisał:


        > Konsekwencje są widoczne na tym Forum. Ludzie mający jakąś większą wiedzę ogóln
        > ą tu nie zaglądają, gdyż nie ma sensu prowadzić polemiki z troglodytami, czy tr
        > ollami.

        Bój się ty Boga...Toż tu same profesory, inżyniery bez których świat upadnie, politolodzy,milionery,sama śmietanka...
      • polski_francuz Strzal w piete 26.09.20, 10:15
        " Konsekwencje są widoczne na tym Forum. Ludzie mający jakąś większą wiedzę ogólną tu nie zaglądają, gdyż nie ma sensu prowadzić polemiki z troglodytami, czy trollami. "

        Masz, niestety, racje. Wolnosc glosu ma kiepskie skutki. Przynajmniej, na tym forum. Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden argument, na ktory powinny nastawic uszy oficerowie z Sawuszkina. Jesli forum bedzie dalej upadalo przez m.in. akcje ich trolli, to przestanie sie je czytac. I straca jeden kanal propagandowy.

        PF
        • lubat Re: Strzal w piete 26.09.20, 10:52
          polski_francuz napisał:

          > Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden argument, na ktory powinny nastawic u
          > szy oficerowie z Sawuszkina. Jesli forum bedzie dalej upadalo przez m.in. akcje
          > ich trolli, to przestanie sie je czytac. I straca jeden kanal propagandowy.

          Znowu wina Putina? Ale nie przeżywaj, oficerowie z Sawuszkina nie muszą tu nic robić. Oni są jak grzybiarze - nie muszą grzbów siać czy sadzić, tylko je zbierają. "Dzieje głupoty w Polsce" A. Bocheńskiego liczy 550 stron. Gdyby to pisał dzisiaj, to by było ze dwa tysiące stron;)
          • borrka Cecha ogólnoludzka 26.09.20, 11:02
            Polska głupota nie jest czymś wyjątkowym, wręcz przybiera dość łagodne formy w porównaniu z innymi narodkami.
            A spójrz tylko na ruską rewolucję, angielski brexit, czy III Rzeszę, po której nastąpiły rzesze nr 4 i 5.
      • borrka Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 10:47
        Na Forum dominuje emigracja 70/80 lat, która właśnie przechodzi na emerytury.
        Trudno do niej stosować współczesne "krajowe" kryteria.
        Teza o "zaniku" inteligencji, ogólnie zapewne słuszna, tu się nie stosuje - jakie przyjąć kryteria ?
        19-stowieczne?

        Dotyczy to również ruskich trolli.
        To często wychowane w PRL dzieci radzieckich "specjalistów", doradców, nadzorców...
        Z satysfakcją obserwuję, jak się sypią, mimo ogólnie bezbłędnej polszczyzny.
        Dla przykładu: ilu znacie Polaków używających określenia "fryce" w odniesieniu do Niemców?

        Przypadkiem poznałem trochę tych młodocianych expatów sowieckich i jestem wyczulony:)
        • lubat Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 11:04
          borrka napisał:

          > Dla przykładu: ilu znacie Polaków używających określenia "fryce" w odniesieniu
          > do Niemców?

          Borracik, niebezpiecznie podpadasz pod pojęcie "językoznawcy", a ono jest już od dawna zarezerwowane dla kogoś bardzo znanego;)
          Ja sam określenia "fryce", "helmuty" czy "szwaby" nie używam, ale (dosyć) często je słyszałem. W nocnych Polaków rozmowach, w filmach, czytałem w utworach literackich.
        • herr7 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 13:35
          borrka napisał:

          > Na Forum dominuje emigracja 70/80 lat, która właśnie przechodzi na emerytury.
          > Trudno do niej stosować współczesne "krajowe" kryteria.
          > Teza o "zaniku" inteligencji, ogólnie zapewne słuszna, tu się nie stosuje - ja
          > kie przyjąć kryteria ?
          > 19-stowieczne?

          W egalitarnym PRL na tych samych blokowiskach robotnicy mieszkali z nauczycielami, urzędnikami, inżynierami, czy profesurą. W Trzeciej RP wielu ludzi miało szansę awansu materialnego i oni przenieśli się na obrzeża miast i mieszkają teraz na osiedlach domów jednorodzinnych. Ludzie ci posiadają dobre samochody, a wakacje spędzają zagranicą. Kryterium jest konsumpcja, a raczej jej poziom. Polska pod tym względem nie różni się od Zachodu. Okupione to zostało jednak tym, że powstała nowa klasa średnia nie ma na nic czasu. Ludzie ci zwykle nie mogą sobie pozwolić na to, żeby ślęczeć na forach internetowych.

          Z drugiej strony, dla młodych ludzi Forum GW jest obciachowe. Mają się spierać z takim Jorlem na temat jego przechwałek, że uprawia płatny seks z polskimi panienkami? Jorl zatrzymał się na latach 90-ych.
        • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 14:54
          borrka napisał:

          > Na Forum dominuje emigracja 70/80 lat, która właśnie przechodzi na emerytury.

          To który z was orły sokoły jeszcze pracuje.....Teraz, na stare lata ubzduraliście sobie, że macie receptę dla całego świata.Nie nie macie i nigdy nie mieliście.Wasz czas minął bezpowrotnie,jesteście teraz tylko widzami tego co się dzieje.Czas się z tym pogodzić


          > Przypadkiem poznałem trochę tych młodocianych expatów sowieckich i jestem wyczu
          > lony:)
          >
          Ty borka, to musisz mieć tak z 80 lat,albo fantazjujesz jak zwykle
          • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 18:15
            No i za naszych czasow wszytko sie rozwijalo i byl boom i techniczny i finansowy.
            Wszytkim sie dobrze wiodlo i nam i wam... Teraz my na emrytirach a wy liczycie ze umierajc nie wydamy wszytkiego i moze i wam cos zostanie po naszym trupie..
            Jak my sie wycofujemy a wy zaczynacie decydowac to wszystko sie zaczelo walic... i co widac mlodzi robia aby to potawic?
            A niewiele poza wychodzeniem na ulice z haslami skrajnie lewicowymi w wrecz komunistycznymi?
            • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 18:29
              engine8 napisał(a):

              > No i za naszych czasow wszytko sie rozwijalo i byl boom i techniczny i finansow
              > y.
              > Wszytkim sie dobrze wiodlo i nam i wam... Teraz my na emrytirach a wy liczycie
              > ze umierajc nie wydamy wszytkiego i moze i wam cos zostanie po naszym trupie.
              > .
              > Jak my sie wycofujemy a wy zaczynacie decydowac to wszy stko sie zaczelo walic..
              > . i co widac mlodzi robia aby to potawic?
              > A niewiele poza wychodzeniem na ulice z haslami skrajnie lewicowymi w wrecz ko
              > munistycznymi?

              I przed wami był bum i po was będzie bum. Skąd to dziwne przekonanie o swojej wyjątkowość.Co, zabraknie ciebie mnie,czy kogoś tam i świat się zawali...nie będzie sensu by istniał...Pieprzenie staruszków co przesrali życie.ŚWIAT tego nie zauważy. Dzisiaj rządzi pokolenie dzieci kwiatów od xx lat.Co na ich takie mądre staruszki jak ty, swego czasu mówili o nich.....Twój ''pięć minut'' minęło,jesteś na trybunach
              • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:07
                Teraz my na emrytirach a wy liczycie
                > ze umierajc nie wydamy wszytkiego i moze i wam cos zostanie po naszym trupie.


                Tak zostawiliście, W usa to chyba się zastawiliście. W ciągu 30 lat przerobiliście piękny kraj na gówno.Co zostawiliście, długi,przemysł poszedł do...,opinia o kraju poszła w ...Te lata, to czasem nie szczyt twojej pracy zawodowej?
                • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:24
                  Polowa a moze wiece tego co sie dzije j to juz nie nasza zasluga a "zasluga" nowego pokolenia ktore teraz jest u sterow.... bo oni weszli na te pozycje decydentow jakies 15 -20 lat temu... i nas powoli spychali na pozycje peryferialne
                  • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:41
                    engine8 napisał(a):

                    > Polowa a moze wiece tego co sie dzije j to juz nie nasza zasluga a "zasluga" no
                    > wego pokolenia ktore teraz jest u sterow.... bo oni weszli na te pozycje decyde
                    > ntow jakies 15 -20 lat temu... i nas powoli spychali na pozycje peryferialne


                    Każdy ma swoje ,ale to mało ważne, nie mam apostolskich ambicji,a kto ma racje? nie dożyję, więc spór bezsensowny.Ale jedno spieprzyliście dokumentnie i to mnie w..Beż jedności nie przetrwa ani rodzina ani kraj.Kiedyś ona była a teraz.Bezsens
                    • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:51
                      Uklady rodzinne i spoleczne to nie my spieprzylismy - my jeszcze probujemy je zachwac...
                      Uklady pomiedzy krajami to zupelnie inna sprawa. To co sie obecnie dzije to nic innego jak proba pokojwej zmiany starych - powojennych ukladow i wprowadznie nowych opartych na zdrowych i obecnych ukladach.
                      I Europa i Chiny nie sa przeciez juz panstwami ktore Stany maja wspomagac i traktowac priorytetowo aby mogly dorownac do reszty?
                      To potegi ekonomiczne ktore musza sie zachwywac i byc traktowane jak rowny z rownym.
                      • amunicyjny1 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 27.09.20, 09:24
                        engine8 napisał(a):

                        > Uklady rodzinne i spoleczne to nie my spieprzylismy - my jeszcze probujemy je z
                        > achwac...

                        Chodzi mi wyłącznie o społeczeństwo

                        Nawet ty jesteś dobrym przykładem w tym momencie. Każdy okopał się na swoich pozycjach, ''to nie my spieprzyliśmy'' to ONI .Jak to rozwiązać? Żeby nie było, kiedyś polityczne psy też się gryzły,ale robiły to pod stołem. Nie przekładali swoich fobii,niesnasek,czegoś tam, na społeczeństwo. A może to wina owego społeczeństwa, które wybrało owych polityków spośród siebie,i jest jego lustereczkiem.Nie rozumiem,byłem w tamtym roku dwa miesiące, rozpolitykowali się moje znajomki, nawet rodzina.Po h im to?
              • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:22
                Przesadzasz....
                Nasz pokolenie bylo napedem bumu i oczywsic enie zacze,ismy od zera ani nie zamknelismy buznesu... naspten pokolenie pojedzi na tym tylko ze temo juz ne bedzi takie..
                Zauwaz ze w moim pokolenieu ja pracowalem praktycznie sam i to wystarczylo na wygdne zycie rodziny, wyksztalcenie dzieci, zwiedzanie swiata, kupowanie gadzetow itp oraz odlozenie na "godna" emeryture. skas ie to wzielo? Miedzy innymi i glownie stad ze my bylismy pokoleniem majcym nizamaznych rodzicow ktorzy jedynie co mogli zrobic to wysals nas do szkoly a o reszte i pomoc rodzicom musielismy sie sami starac. A wiec pracowalismy dlugo i ciezko oraz osczedzalismy wiedzac ze jak sobie na starosc nie zaoszczedzimy to nikt nam nie da.
                A wiec zasada w pracy bylo "shut up and put up"
                Pokolenie dzieci ma wszytko odwrotnie - po pierwsze ma rodzicow ktorzy nie tylko nie potrzebuja ich pomocy ale jeszcze sa w stanie im pomoc i teraz i byc moze pozostawic cos po sobie a ciazy zycia zawsz emoga liczy cna pomoc.
                A wiec on do zyci apodchdza tak ze preferuja siebie i czas dla siebie niz dorabianie isie i oszczedzanie.. Co maj to wydaj wiedzac ze zawsz emaj rodzicow w zanadrzu... Dl aniz wazniejsze ile beda miec wolnego, jakim autem jezdza, do jakich restaracji chodza, gdzie jad na urlopy itp... A pracuja tyle ile musza... No i pracodawcy tez im placa tyle ile musza...a wiec niz za duzo. oboje musz pracowac - tzn nie musieliby gdyby chcieli obnizyc sonbie loty i wiecej zarabiac a mniej wydawac.... I zamiast sie skupiac na prtraca skupiaj sie nad wymyslaniem idea jak tu nie pracowac a miec kase.. A to jest jak hazard - jednym sie czsami udaje a reszcie nie.....
                no wiec narzekaja ze to porzednie pokolenie wydoilo system i zostawilo im balagan itp.
                A w rzeczywistosci maja tyle samo co my mielismy tylko nie potrafia sie tym gospodarowac. Latwiej narzekac, czekac az ktos inny to zrobi a najlepiej byloby zabrac tym co maj "za duzo" bo to niesprawiedliwe.... etc etc..
                Nasze pokolenie dawalo z siebie wiecej niz otrzymywalo a teraz rzadzi pokolenie tych co wiecej oczekuja niz sa gotowi dac i dlatego im brakuje.
                • engine8 Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 19:31
                  I jeszcze dodam ze przez ostantie 20 lat nasz pokolenie i to nastpene zyly obok siebie i nowe pokolenia zamist sie uczyc to stwierdzilo ze w zasadzie to wiekszosc trzeba zmienic... I zaczynali zmiany...
                  Caly czas to obserwowalem na przykladzie zmian w pracy, wlasnych rodzinach i bliskich a wiec wiem jakie oni mieli i maj podejscie...
                  Kiedy my uwazalismy ze nalezy pracowac ale i odpoczywac a najlepszym do tego jest dom z ogrodkiem i przyjemnisci gotowania w domu i spotykania sie na zywo z ludzmi to nnastepne pokolenie wyprowadzilo sie do miasta bo zamiast gotowac mog na piechte chodzic do restartacji a zamist spotykac sie z ludzmi to maj Fejsbuka...
                  A wiec wydaja mase kasy na jedzenie, maja problemy mentalne bo sa samotni i zdepresonowani i maja na to srodki - ktore albo lekarz przepisuje albo ktore kupia na rogu ulicy....
                • polski_francuz Co rodzina to przypadek 26.09.20, 21:57
                  "Pokolenie dzieci ma wszytko odwrotnie - po pierwsze ma rodzicow ktorzy nie tylko nie potrzebuja ich pomocy ale jeszcze sa w stanie im pomoc i teraz i byc moze pozostawic cos po sobie a ciazy zycia zawsze moga liczyc na pomoc. A wiec on do zycia podchdza tak, ze preferuja siebie i czas dla siebie niz dorabianie sie i oszczedzanie."

                  Moze, statystycznie tak jest. Jak sie patrze na moja Corke i porownuje ja z jej Mama, to sadze, ze bedzie Jej latwiej w zyciu zawodowym tu we Francji. Metoo jakos pomoze. I coraz mniej bedzie patriarchalnych patriarchow plci meskiej. I Jej zarobki beda niezle.

                  Co do pracowitosci, to jest pracowita. I chce dogonic i przegonic Jej rodzicow.

                  Good luck (moja krew:))

                  PF
    • 1.melord Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 11:51
      polski_francuz napisal:

      >Swiata nie zmienimy ale warto go nieco poprawic.

      Wydaje mnie sie,ze wystraczy przestac czytac Dier Spiegiel..........tak na poczatek
      Zaczac czytac alternatywne/niszowe gazety/blogi,nie istotne czy z lewa czy z prawa
      Na tej podstwie wyrobic sobie wlasne zdanie , nie to co chca nam wmowic media

      Nas inzynierow do wiedzy nie doprowadzila jedynie dobra pamiec...jak historykow(rzadzacych polska)...doprowadzilo nas [blogiczne myslenie[/b]....bez tego ani rusz na wszelkiego rodzajach uczelni technicznych
      Francuz...polski,radze uzyc wlasnego punktu widzenia(nie wszystkim moze odpowiadac-ale wlasne),ktory bierze pod uwage wiele aspektow niz jeden..
      Jako inzynierowi logiczne myslenie nie jest ci obce
      • polski_francuz Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 26.09.20, 12:40
        "Zaczac czytac alternatywne/niszowe gazety/blogi,nie istotne czy z lewa czy z prawa"

        Czytam FS i walcze o to by bylo warte czytania i by moc czytac ludzi tworzacych opinie i czytajacych inne zrodla. Co do Spiegla. Czytalem rozne francuskie czasopisma (L'Express, Le Point), amerykanskie (Newsweek, Time). I der Spiegel jest dla mnie ciagle pomostem ze swiatem i z wydarzeniami. Jest niemiecki, ale z takich Niemiec ktore daja sie lubic i szanowac: goniacych neofaszystow, krytycznych wobec Putina, zaczynajacych (jeszcze niesmialo) szanowac Polske i Polakow.

        W koncu co do blogow. Mamy tutaj nietaczke, ktore czyta wszystko co sie daje. Ale nie rozumie tego jak sie swiat kreci i nawet nie ma czasu na wyrobienie swoich pogladow. Mysle, ze mozna czytac wszystko jak sie ma kregoslup i swoja filozofie zycia. Potem juz tylko pozostaje (szczegolnie nam inzynierom) time managment czyli czas na sport, na rodzine, na zawod...I w tym swietle warto miec swoj punkty odniesienia. I der Spiegel jest, dla mnie, takim.

        PF
      • boomerang wystraczy przestac czytac Dier Spiegiel 26.09.20, 23:12
        To prawda, ażeby tę tezę udowodnić sięgnąłem po Der Spigiel właśnie.

        www.spiegel.de/international/world/the-most-dangerous-cult-of-our-times-qanon-s-inexorable-spread-beyond-the-u-s-a-e2b13c80-246a-43e5-945b-80ad7767a170
        Der Spiegel autorytarnie twierdzi że największe oszustwo naszych czasów jakim jest pandemia Covid, to nic innego jak teoria konspiracyjna wynikająca z kultu Trumpa znanego jako QAnon. WTF chciałoby się zapytać. Ano, przez Lustro Goebbelsa widać lepiej widać.
        • polski_francuz Re: wystraczy przestac czytac Dier Spiegiel 26.09.20, 23:22
          "Der Spiegel autorytarnie twierdzi że największe oszustwo naszych czasów jakim jest pandemia Covid, to nic innego jak teoria konspiracyjna wynikająca z kultu Trumpa znanego jako QAnon."

          No coz, Niemcy nie lubia Niemca z pochodzenia, ktory zostal prezydentem Stanow. Dlaczego? Pewnie dlatego, ze interesy USA i Niemiec sa rozne. Stany chca wiecej sprzedawac swoich produktow i mniej wydawac na armie, zas Niemcy chca ciagle duzo eksportowac i pozostac pod skrzydlami amerykanskich orlow.

          Der Spiegel to pisze. Osobiscie, juz sie o Trumpie nie wyrazam, bo mam kolegow na tym forum, ktorzy go bronia. I sadze, ze maja swoje racje.

          No to na mnie pora.

          Dobranoc

          PF

          Gdzie jest prawda? Mysle, ze sytuacja ewoluuje i ze pandemia solidnie pomieszala karty.
    • jorl Re: Niechec wygrywa z ciekawoscia 27.09.20, 18:21
      de_oakville napisał:


      > inami - walczy sie "piórem". Ale jednym w tym blizej do miecza, a innym blizej
      > do plwocin.


      Jak najbardzie wlasnie Ty, PF borrka plujecie na mnie zza krzakow.
      Dyskusja byla o dyskusji na TAK, czyli bezposredniej konfrontacji na argumenty albo na NIE czyli nie podjecie dyskusji. PF, borrka wybieraja w stosunku do mnie na NIE, tak wlasnie powiedzieli. Ale gdzies zza krzakow napluja na mnie. Nie argumentami a tak po prostu jedno zdanko.
      Ja to nazywam postepuja po babsku, bo wlasnie baby tak glownie postepuja. Ty jestes podobny.

      > Bo teraz caly Berlin jest demok
      > ratyczny, a kiedys tylko Berlin Zachodni byl demokratyczny.


      To znowu to samo jak lata 90te i jak rozmwaialem ze znajomymi w Polsce. Oni ze wprowadzono w tym 1989 demokracje w Polsce, ja ze wprowadzono kapitalizm. Bo wprowadzenie kapitalizmu to bylo to co najwazniejsze. I to co mi sie podobalo. Przez demokracje nie ma ladnych samochodow, krawatow i dziewczynek, to wszystko jest przez kapitalizm. I dlatego DDRowski Berlin byl nedzowaty bo tam nie bylo kapitalizmu a komunistyczna gospodarka czyli nedzowata a Berlin Zachodni byl fajny bo w nim byl kapitalizm.
      Dodam ze w komunie, w gospodarce panstwej nie moze byc demokracji bo to byloby tak jakby w fabryce robotnicy mogli glosowac czy wlasciciel dobrze cos robi czy zle. Taka fabryka by sie zaraz rozleciala. Demokracje moga byc tylko w kapitalizmie bo nie dotykaja wladzy gospodarczej. w komunie dotykalyby i wladze gospodarcza, efekt opisalem, upadek natychmiastowy. Zreszta wlasnie dlatego komuna sie rozleciala tak naprawde.
      Wiec nie truj mi tu o demokracjach, nie wiem czemu tu wszyscy omijaja okreslenia kapitalistyczne kraje. Uzywaja demokratyczne itd.
      Do kapitalizmu nie jest potrzebna demokracja, taka Korea Pd rozwinela sie kapitalistycznie w warunkach politycznej dyktatury. Jej srogosc byla nic mniejsza jak w komunach, raczej wieksza. Wiezienia 40 lat, jak jakies bunty byly policja jak za malo wojsko i 1000 trupow. Ale kapitalizm hczal i wlasciwie tez dlatego. Bo dyla sroga dyktatura.
      Jasne moga byc durne dyktatury w kapitalizmie ktore psuja gospodarke kapitalistyczna. W Koreii Pd i na Tajwanie byly madre, prokapitalistyczne.




      > torzy przyjmuja za dobra monete idee zrodzone w glowach rozmaitych psychopatow
      > i tyranow takich jak Stalin czy Adolf H.

      A. Hitlera by w Niemczech nie bylo jakby Traktat Wersalski nie byl taki da Niemiec podly. A byl aby wlasnie Hitler powstal. I ten Traktat to Twoj obecny wspolplemieniec Wilson wlasnie taki zrobil. Twoi byli wspoplemincy Polacy do tego sie walnie przyczynili. Nie trzeba bylo podpierda.ac Pomorza, Gdanska. A tez Wielkopolska czy Slask w Polsce mialy duzo gorzej jak bylyby dalej z Niemcami.
      Wiec nie truj kto tu winny.




      > kraju, ktory uczyl sie po wojnie, jak sam przyznaje, demokracji od innych - prz
      > ede wszystkim Amerykanow i Anglikow.

      Jacy Niemcy przyznaja? Bo takie okreslenie to jak krolik z kapelusza.
      A wiec ja Tobie powiem. Zadni Anglicy czy Amerykanie do uczenia demokracji Niemcon nie byli potrzebni. Dla wyjasnienie tez nie byli potrzebni do uczenia kapitalizmu, to chyba jasne czy uwazasz inaczej? Kiedys mi tlumaczyles ze start gospodarki kapitalistycznej w BRD byl z pomoca USA. Chyba zrozumiales wtedy ze USA zabraniala kapitalizmu pare lat w Niemczech, chyba dotarlo do Cebie to drogo de_o czy tez nie?

      Wezmy system partii w Niemczech i porownajmy do amerykanskiego czy brytyjskiego. Od amrykanskiego rozni sie ogromnie, tam wybierani sa ludzie u mnie partie. U mnie rzadzacy sa wybieranii przez gremia partyjne, wyborcy partie wybieraja. W USA wybory sa jednomandatowe, w WB tez. To daje nam w stosunku do USA to ze chlopek roztropek nie jest wybrany na predzia. Jasne i u wac nawet taki chlopek roztopek po wybraniu np. na predzia ma do dyspozycji juz system urzedow z fachowcami i wtedy przechodzi przeszkolenie tak ze glupot nie robi. Ale nie wszyscy tak sie sluchaja, ostatni Trump wie lepiej. Tak mysli.
      U mnie polityk zostaje szefem ktory juz po kolei sie wspial na drabince wladzy. Uczyl sie. Mamy fachowcow. Wiec jak widzisz drogi de_o tego waszego systemu w Niemczech nie przejeto, jest taki jak przed Hitlerem byl, ok wropwadzono prog wyborczy te 5%..
      Ale fakt Amerykanie wcisneli w Niemczech Bundesrat z szerokimi uprawnieniemi. I to jest dosc paskude. Od czasow SPD, Schmidta ktorzy jako Dobrzy Ludzie niezle spie.rzyli gospodarke dajac za duzo praw pracobiorcom tak ze od lat 70tych narastalo bezrobocie. I zmiany w tych prawach nie dawalo sie zrobic nawet jak kanclerzem byl Kohl CDU bo w Bundesracie akurat wiekszoc byla SPD. I nastepowalo blokowanie, na zlosc babci odmore sobie uczy. Wlasnie "dzieki" pomocy USA w pisaniu Konstytucji BRD tak bylo. Dopiero Schröder, byl z SPD ale juz bylo bezrobocie tak duze ze zmienil te prawa, przycial prawa pracobiorcom i zaczelo sie poprawiac. A mogl to zrobic bo wiekszosc w Bundesracie, zawsze na odwyrtke jakos tak bylo, byla CDU.
      Tez mamy w kazdym Landzie rozne programy szkolne. Dzieki Bundesratowi, wasz amerykanski podarek. To trudno znowu zmienic bo zmiana Konstytucji 2/3 glosow potrzeba. Efek? Przeprowadzka z dzieckiem do innego Landu naprawde trudna.

      A wiec znowu demokracji niemieckiej swoimi wpisami w Konstytucje napsuliscie a nie nauczyliscie. Dotarlo? Wiem ze nie, odpowiedziec napewno nie potrafisz bo Kapuscinski tego nie opisal, wiec jak co po babsku naplujesz na mnie gdzies zza krzakow.
    • de_oakville O buraco 11.10.20, 01:32
      "Buraco" (wymowa: buraku) po portugalsku znaczy "otwor", "dziura". Nie ma nic wspolnego z polskim "burakiem", chociaz czasem sie z nim kojarzy. Czy nieslusznie? Ano zobaczymy.
      "O buraco" to moze byc na przyklad otwor na polu golfowym, do ktorego wprowadza sie pilke golfowa. Albo moze to byc mysia dziura ("o buraco do rato"). Jak mowi portugalskie przyslowie:
      "Rato que não sabe mais do que um buraco, depressa o toma o gato"
      czyli "Mysz, ktora zna tylko jedna dziure szybko zostaje zlapana przez kota". "O rato" - mysz w Portugalii, natomiast szczur w Brazylii. W Portugalii szczur to "ratazana", w Brazylii mysz to "camundongo".

      Jesli porownalibysmy forum dyskusyjne do gmachu, a poszczegolne tematy do pomieszczen w tym gmachu, to kazdy powinien wchodzic tylko do takich pomieszczen, w ktorych ma cos do powiedzenia ustami, a nie otworem w dolnej czesci ciala. Sa jednak tacy, ktorzy wchodza do wszystkich tych "pokoi" tylko po to, zeby wejsc do
      ustepu, "walnac kupe", nie spuscic wody, i pozostawic w dodatku otwarte drzwi tej toalety zeby inni mogli oddychac wlasnie taka a nie inna "atmosfera", ktora w ten sposob stwarzaja. Dyskutowac normalnie nie potrawia, albo nie chca sprawiajac bez przerwy wrazenie, ze zamiast czaszek maja tylko "wydmuszki". "Dyskutuja" wiec za pomoca tego drugiego otworu, w dolnej czesci ciala. Ujawniaja tym samym "kwintesensje" swojej osobowosci. Nie dziwnego, ze takich nazywaja w Niemczech "Arschloch", a w Ameryce "asshole", czyli "otwor w tylku", "odbyt". I niewiele wiecej poza nim. Po portugalsku "o buraco do cu". Nie ma sensu z takimi osobami dyskutowac. Trzeba je po prostu ignorowac i nie dac sie sprowokowac chamskimi wpisami, chocby "siegali przestworzy" obrazajac innych. "Pila" po portugalsku to nie "piła". Kazdy domysli sie, co to jest, jesli napisze: "piła im w buraka".
      Nie trzeba podawac ich nickow. Ich wpisy pozostana wiecznie zachowane na "twardych pamieciach", w lepszym stanie i na wieki niz napisy nagrobkowe wyryte w granicie. A jesli kiedys, po latach, nastapi "lustracja forum" i wyjda na jaw prawdziwe, to potomstwo niejednego przekona sie namacalnie, jakim dziadzius byl chamem.
      • boomerang Re: O buraco 11.10.20, 02:53
        Dożyliśmy czasów w których ogon macha psem, mniejszości dyktują prawo większościom, mniejszości LGBTQ wyszły z cienia wysoko na afisz, otwór w tyłku, jakkolwiek fizjologicznie ważny, rości sobie wyższość nad otworem gębowym. William Burroughs, pisarz, a zarazem kryminalista i pederasta, nie dożył czasów nobilitacji otworu w tyłku, choć kto wie czy nie przeczuwał tego w roku 1959 gdy pisał "Naked Lunch".


      • amunicyjny1 Re: O buraco 12.10.20, 17:43
        de_oakville napisał:


        > Jesli porownalibysmy forum dyskusyjne do gmachu, a poszczegolne tematy do pomie
        > szczen w tym gmachu, to kazdy powinien wchodzic tylko do takich pomieszczen, w
        > ktorych ma cos do powiedzenia ustami, a nie otworem w dolnej czesci ciala. Sa j
        > ednak tacy, ktorzy wchodza do wszystkich tych "pokoi" tylko po to, zeby wejsc d
        > o
        > ustepu, "walnac kupe", nie spuscic wody, i pozostawic w dodatku otwarte drzwi t
        > ej toalety zeby inni mogli oddychac wlasnie taka a nie inna "atmosfera", ktora
        > w ten sposob stwarzaja. Dyskutowac normalnie nie potrawia, albo nie chca sprawi
        > ajac bez przerwy wrazenie, ze zamiast czaszek maja tylko "wydmuszki". "Dyskutuj
        > a" wiec za pomoca tego drugiego otworu, w dolnej czesci ciala. Ujawniaja tym sa
        > mym "kwintesensje" swojej osobowosci. Nie dziwnego, ze takich nazywaja w Niemcz
        > ech "Arschloch", a w Ameryce "asshole", czyli "otwor w tylku", "odbyt". I niewi
        > ele wiecej poza nim. Po portugalsku "o buraco do cu". Nie ma sensu z tak
        > imi osobami dyskutowac. Trzeba je po prostu ignorowac i nie dac sie sprowokowac
        > chamskimi wpisami, chocby "siegali przestworzy" obrazajac innych. "Pila" po po
        > rtugalsku to nie "piła". Kazdy domysli sie, co to jest, jesli napisze: "piła im
        > w buraka".
        > Nie trzeba podawac ich nickow. Ich wpisy pozostana wiecznie zachowane na "tward
        > ych pamieciach", w lepszym stanie i na wieki niz napisy nagrobkowe wyryte w gra
        > nicie. A jesli kiedys, po latach, nastapi "lustracja forum" i wyjda na jaw pra
        > wdziwe, to potomstwo niejednego przekona sie namacalnie, jakim dziadzius byl c
        > hamem.

        Śliczna psychoanaliza staruszku, tylko nie zapominaj o jednym, ty też jej podlegasz.Nie zgadzasz się z nią.Przykro mi, nie taka rola pacjenta.

        A jesli kiedys, po latach, nastapi "lustracja forum" i wyjda na jaw pra
        > wdziwe, to potomstwo niejednego przekona sie namacalnie, jakim dziadzius byl c
        > hamem.

        Cham,jest gorszy od życiowego konformisty.Nie sądzę
        > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej
        znamienne

        >Ta obecna pandemia to bedzie jeden z najwiekszych przekretów w historii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka