Dodaj do ulubionych

Natchnął mnie wątek o nowych radiach

06.01.21, 12:25
I całkowicie off-topicowa dyskusja o prawie emigracji do angażowania sie w politykę kraju pochodzenia.

To jest jakiś problem - z własnych doznań pamiętam, jak po zaledwie 8 latach pobytu w Rajchu Federalnym wróciłem do szarpanej reformami Balcerowicza Bolandy.
Dobrzy ludzie płci pięknej szybko uświadomili mi, jak dalece błądzę, oceniając polskie realia wg kanonu ARD i ZDF.
Mieli powalającą rację.

Emigrant, nawet taki zza miedzy, traci realną ocenę wydarzeń w Kraju.
I tu wracamy do istoty sprawy.
Czyli roli diaspory w życiu politycznym Kraju.

Bo z jednej strony Wielka Emigracja, Latarnik i Giedroyć, ale z drugiej bidna Irena Anders, czysto instrumentalnie wykorzystywana przez cynicznych (pisich) polityków i potencjał intelektualny Kapeli małego Władka z Chicago.
Strona trzecia, to ojciec Rydzyk tumaniący Jackowo i Green Point.

Czy emigracja winna zachowywać prawo wyborcze?
Z góry mówię, że nie mam jasności:)
Obserwuj wątek
    • senioryta13 Nie 06.01.21, 13:06
      borrka napisał:

      > Czy emigracja winna zachowywać prawo wyborcze?
      > Z góry mówię, że nie mam jasności:)

      Jasno I otwarcie mowie Nie.
      Nie mieszkam tam, wiec nie moge decydowac jak ludzie maja w tym kraju zyc.

      ---
      -caesar_pl: Polacy to zruszczeni Slowianie
      -boomerang: Póknij się w łeb, Cysorzu
      • borrka Obiektywizm moją antyteza :) 06.01.21, 13:53
        Jestem skrajnie nieobiektywny i tylko tym, co myślą jak ja, dałbym prawo wyborcze.

        A poważnie, to w czasach , gdy nie zanosiło się na powrót do Kraju, poznałem wielu "nieasymilujących się".
        W sensie czysto psychicznym, nie materialnym, językowym, czy kulturowym.
        Dla takich ludzi odebranie prawa wyborczego byłoby straszną krzywdą.
          • borrka Zbyt trudne zadanie 06.01.21, 16:14
            Dla prostego seweryna.

            Może posłuże sie przykładem:
            w rodzimej Bolandzie, to ja nie zastanawiam się, czy zaparkowałem pod prąd.
            Bo to moja Bolanda i nawet z gliniarzem się zrozumiemy.
    • j-k tak, ale... 06.01.21, 13:24
      borrka napisał:

      > Czy emigracja winna zachowywać prawo wyborcze?
      > Z góry mówię, że nie mam jasności:)


      Tak , ale do 5-ciu lat pobytu za granica i deklaracji checi powrotu.

      potem sie traci orientacje w sprawach krajowych.

      • polski_francuz Prawo? Rozsadek? PiS! 06.01.21, 14:35
        j-k napisał:


        " Tak , ale do 5-ciu lat pobytu za granica i deklaracji checi powrotu"

        Pamietam jak wrocilem do Polski w latach 90-tych po 8 latach emigracji to nie chcialem glosowac. Uwazalem, ze niezbyt rozumiem co jest grane. Chociaz glosowac moglem bo mialem dokumenty co trzeba.

        Dzisiejszy swiat sie bardzo zmienil. I wielu, jak i ja sam, jest dobrze poinformowanych co jest w kraju grane. Dlatego prawa bym nie zmienial. Masz paszport mozesz glosowac. Czujesz sie Polakiem i OK. Natomiast zdrowy rozsadek mowi, ze lepiej zostawic mieszkancom kraju glos. To ich przyszlosc i ich problem.

        W koncu, wielu w Polsce niezbyt rozumie w co i jak PiS Polske pakuje. A zatem glosy swiadomych Polakow, gdziekolwiek oni sa, sa niezbedne. Potezny kop w dupe szefuncia jest niezbedny. A ze rozbieg bedzie az z zagranicy?

        Trudno sie mowi.

        PF
    • lubat Re: Natchnął mnie wątek o nowych radiach 06.01.21, 19:54
      borrka napisał:

      > Czy emigracja winna zachowywać prawo wyborcze?
      > Z góry mówię, że nie mam jasności:)

      A ja mam zdecydowany pogląd: nikt nie powinien mieć prawa wyboru, jeśli nie ponosi jego konsekwencji.
      Poszedłbym jeszcze dalej: prawa wyborcze powinni mieć tylko ci, którzy podatki płacą w kraju, bo jeśli ktoś robi w Polsce interesy, a firmę zarejestrował za granicą, to faktycznie nie różni się od emigranta, a jeśli nawet, to na niekorzyść, bo korzysta z polskiej infrastruktury.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka