Dodaj do ulubionych

Ciągle tylko wirus albo Nawalny...

25.01.21, 16:47
...a inne ważne sprawy są przemilczane;)
Właściwei to można było oczekiwać, że w środowisku homo-niewiadomo nie jest tak kolorowo i harmonijnie, jak przedstawiają to "liberalne" media. No i się sprawa rypła. Powstał ruch #MetooGay, który ujawnia fakty homoseksualnych gwałtów i to bynajmniej nie dokonanych przez księży, tylko nobliwych świeckich gości.

"Hasztag z tytułu wywołał we Francji lawinę krótkich i dłuższych wspomnień gejów z czasów ich nieszczęsnych inicjacji, gdy byli gwałceni jako nastolatkowie, czy jeszcze jako dzieci. Zjawisko należy do drugiej fali skutków głośnej afery seksualnej w Paryżu, gdy wyszło na jaw, że bardzo wpływowy prawnik i politolog, profesor Sorbony Olivier Duhamel regularnie gwałcił swego 13-letniego pasierba. Najpierw wywołało to dyskusję o kazirodztwie, by przejść na gejów, którzy bywają częściej ofiarami agresji seksualnych niż kobiety."

"Zaloty między mężczyznami są nierzadko mniej ceremonialne niż w relacjach hetero. Kryje się za tym taka sama przemoc gejów wobec gejów, silniejszych wobec słabszych, starszych wobec młodszych, jak w wypadku par mieszanych. Tak samo działa tu zasada dominacji. Nicolas Martin, aktywista ruchu #MetooGay, tłumaczy, że „Patriarchat nie jest fantazją. Męska dominacja nad społeczeństwem jest rzeczywistością, przyczynia się do poczucia bezkarności i gwałtów.” Teraz tysiące gejów mówi o czasach, gdy stali się ofiarami gwałtów, agresji seksualnych i kazirodztwa, jakby pękła tama pewnego tabu. Nicolas Martin był gwałcony przez sąsiada już jako 11-latek, trwało to kilka lat."

strajk.eu/metoogay-peka-tabu-przemocy-seksualnej-wsrod-gejow/
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka