Dodaj do ulubionych

Parcie na uszczęsliwianie

03.02.21, 19:23
W mieście Long Beach w Kalifornii rada miejska uchwaliła, że pracownicy supermarketów musza otrzymywać dodatek 4 dolarow na godzinę ponieważ są bohaterami pandemii trwajacymi na posterunku. To oznacza, ze minimalna placa za prace w supermarkecie wynosiłaby 18 dolarow za godzinę. Radcom miejskim nigdy nie przyszlo do glowy, ze supermarkety nie sa w stanie udźwignac takiego obciazenia. Nie zainteresowali się tym, ze profit w branzy wynosi 2.2%. No i chęci uszczesliwienia wyszly nici. 25% sklepow przestało istnieć. Pracownicy zamiast zarabiać 14 dolarow na godzine poszli na bezrobocie a klienci maja dalej do sklepu i placa wiecej.
Okazuje się, ze rzadzacy to praktycznie luźny zbior idiotów z ambicjami i wybujalym ego.
Obserwuj wątek
    • vermieter Re: Parcie na uszczęsliwianie 03.02.21, 19:44
      a co ty się martwisz o klientów supermarketów? przecież tam tylko czarna hołota kupuje

      P.S. patrząc na ciebie, to bezrobocie nie jest takie złe; gdybyś pracował, to nie miałbyś tyle czasu na uszczęśliwianie forumowiczów swoimi pseudomądrościami
      • engine8 Re: Parcie na uszczęsliwianie 03.02.21, 21:08
        Czarna holota pracujaca w sklepach w Long Beach? Okolice sie tobie pomylily?
        Toz oni Kalifornijscy i nigdzie nie pracuja - maja wystarczjaco darmowej kasy rzadowej zeby sie praca nie kalac... A jak juz to sami mowi ze o wiele bardziej sie oplaca sprzedac pare "dzialek" na rogu w 2 godziny niz harowac jak idiota caly dzien za polowe tego..
        • vermieter Re: Parcie na uszczęsliwianie 03.02.21, 23:18
          engine8 napisał(a):

          > Czarna holota pracujaca w sklepach w Long Beach? Okolice sie tobie pomylily?
          > Toz oni Kalifornijscy i nigdzie nie pracuja - maja wystarczjaco darmowej kasy
          > rzadowej zeby sie praca nie kalac... A jak juz to sami mowi ze o wiele bardzie
          > j sie oplaca sprzedac pare "dzialek" na rogu w 2 godziny niz harowac jak idiota
          > caly dzien za polowe tego..


          1. napisałem, że hołota tam kupuje, a nie że pracuje,
          2. ale jesteś usprawiedliwiony, przecież kiedyś już się skarżyłeś, że cierpisz na dyslekcję, dysortografię a nawet dysgrafię.
      • monalisa2016 Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 01:10
        vermieter napisał(a):

        > a co ty się martwisz o klientów supermarketów? przecież tam tylko czarna hołota
        > kupuje
        >
        Radze poleciec za wielka wode, do Kalifornii a szczegolnie polecam dluzszy pobyt w San Francisco tam niejedno wpadnie ci w oczy wtedy zdemiesz z nosa ciemne okulary. :-) Inne tereny moge ci tez polecic ale wystarczy ten ktory wymienilam dla przebudzenia.
    • engine8 Re: Parcie na uszczęsliwianie 03.02.21, 21:04
      Ze tez u nas nikt o tym nie wspomina?

      Moze dlatego ze pracownicy na bezrobociu dostaja wiecej niz zarabiali, Costco i Walmart cen chyba nie podniesli, Amazon pracuje na pelnych obrotach.... a ludzie? Wg bidena beda mogli panele sloneczne zakladac.
      Organizacje charytatywne maja pelne polki zarcia i nie tylko i rozdaja wszem i wobec to wszyscy zadowoleni. :)
      Firmy przeprowadzkowe pracuje tez na zdwojonych obrotach wywzac ludzi do innych - bardzije konserwatywnych Stanow... wiec moze dlatego to w Texasie si eboja ze jak tak bedzie dalej to Texas zmieni niedlugo kolor na niebieski?
      No a akcja wykopania naszego gubernatora juz blisko osigniecia wystarczajacej ilosci podpisow..
      • bmc3i Re: Parcie na uszczęsliwianie 03.02.21, 23:05
        W tej samej Kaliforni, czy innym Nowym Yorku zamiatacze podlogi w McDonaldzie na rogu, zarabiaja min $15, nie mowiac o order takerach. I mimo starań jakos zaden dotad nie upadł. Podobnie jak sprzedawcy w sklepikach coca coli i gumy do żucia na rogu.
        • felusiak1 Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 00:46
          Zamiatacz podlogi w McDee's nie jest warty 15 dolarow na godzinę.
          A ci na rogu oprocz gumy i sody oferuja inne towary.
          A swoją droga to powinni placić 28 dolarów za godzinę. 40 lat temu paczka papierosów kosztowal 80 centów a placa minimalna wynosila $3.10. Godzina pracy byla rowna 4 paczkom Marlboro, Winston, Camel, Pall Mall. Dzisiaj paczka w mojej wsi kosztuje 7 dolarow. 4 paczki = 28 dolarow.
          Ale jak juz jesteśmy przy placy minimalnej to dlaczego nie 40 na godzinę? Albo 60?
          • bmc3i Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 05:25
            felusiak1 napisał:

            > Zamiatacz podlogi w McDee's nie jest warty 15 dolarow na godzinę.


            "nie jest warty"?

            > A ci na rogu oprocz gumy i sody oferuja inne towary.

            Podobnie jak w supermarkety.

            > A swoją droga to powinni placić 28 dolarów za godzinę. 40 lat temu paczka papie
            > rosów kosztowal 80 centów a placa minimalna wynosila $3.10. Godzina pracy byla
            > rowna 4 paczkom Marlboro, Winston, Camel, Pall Mall. Dzisiaj paczka w mojej wsi
            > kosztuje 7 dolarow. 4 paczki = 28 dolarow.


            Dzisiaj w Nowym Jorku płaca minimalna za najgorzej płatną pracę w Nowym Jorku to $15 na godzinę. Paczka papierosów kosztuje 10-15 dolarów, a zysk sprzedawcy z niej to kilkadziesiąt centów, bądź dolar. Bo 9/10 ceny to podatki, nakładane wyłącznie w tym celu, aby paczka papierosów była droga, aby zniechęcić do kupienia jej.


            > Ale jak juz jesteśmy przy placy minimalnej to dlaczego nie 40 na godzinę? Albo
            > 60?

            Bo rynek na to nie pozwoli. w Przeciwienstwie do $15. Cała ta dyskusja jednak o $15/h, jest jednak moim zdaniem o tyle niepowążna, że mówi sie nie o wprowadzeniu takiej stawki od dziś, lecz za kilka lat. Przez ten czas, te $15 bedzie miało taką wartośc jak dzisiaj $10. T wiec bicie piany, o tyle tylko uzasadnione, że obecna dederalna stawka minimalna obowiazuje od 1997 roku.

            Coś jak granica managerskiego salary uprawniajaca do nadgodzin, która jeszcze niedawno wynosiła $490 tygodniowo, a ktora została ustalona i była niezmienna od czasów.... Cartera. Górna granica salary, powyzej ktorej nie należy sie wynagrodzenie za prace w nadgodzinach. A kto do licha na managerskim salary, w 2015 roku zarabiał ,mniej niż $450 tygodniowo? Chciał ją zmienić dopiero Obama, podnoszac ją do bodajze $900 czy cos koło tego, ze skutkiem od 2017 roku. Przyszedł Trump, i jednym z pierwszych executive orders, uchylił executive order Obamy w tej mierze. Bo przecież po co płacić nadgodziny ludziom na salary, skoro mozna nie płacić.
            • jorl Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 10:48
              bmc3i napisał:


              > Coś jak granica managerskiego salary uprawniajaca do nadgodzin, która jeszcze n
              > iedawno wynosiła $490 tygodniowo, a ktora została ustalona i była niezmienna od
              > czasów.... Cartera. Górna granica salary, powyzej ktorej nie należy sie wynagr
              > odzenie za prace w nadgodzinach. A kto do licha na managerskim salary, w 2015 r
              > oku zarabiał ,mniej niż $450 tygodniowo? Chciał ją zmienić dopiero Obama, podno
              > szac ją do bodajze $900 czy cos koło tego, ze skutkiem od 2017 roku. Przyszedł
              > Trump, i jednym z pierwszych executive orders, uchylił executive order Obamy w
              > tej mierze. Bo przecież po co płacić nadgodziny ludziom na salary, skoro mozna
              > nie płacić.

              A co to za glupoty??
              Rozumiem ze salary to jest dla pracownikow nie oplacanych tygodniowo. W Nemczech sa tez te dwa rodzaje pracownikow, jednych oplacanych godzinowo czyli po prostu pracownikow fizycznych i takich oplacanych pensja, oczywiscie na miesiac nie jakies tygodnie. I ci drudzy to ogolnie rzecz biorac pracownicy umyslowi. Takim ja bylem.
              I u mnie w Niemczech pracownicy umyslowi wlasciwie nie maja platnych nadgodzin. Ja tak nie mialem, kiedys pamietam mialem w umowie nawet ze do 10h/tydzien, jak firma potrzebuje, mam je pracowac oczywiscie bezplatnie.
              I nieraz duzo wiecej pracowalem jak te ustawowe 8h/dzien. I nigdy nie zadalem wiecej kasy, do tego uwazam to za sluszne. Bo np. projektant elektroniki itp, inzynier ma psi obowiazek jak trzeba bo sie ma opoznienia i klient musi urzadzenia dostac, pracowac dluzej. I ja i moi chlopcy sie do tego poczuwali, jak sie taki nie poczuwal to byl zlym projektantem. I tacy zli nie dostawali podwyzek, dobrzy dostawali. A wiec gdzies sie to oplacalo byc solidnym i pracowac bez zwazania na godziny.
              Do d... z takim inzynierem ktory na koncu pracy mowi, ide do chalupy, niech sie wali.
              Co innego pracownik fizyczny, oplacny na h. Taki, jak sie zarzada ze ma zostac dluzej bo taka potrzeba, dostanie za nadgodziny placone.
              • bmc3i Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 14:32
                jorl napisał:



                > Rozumiem ze salary to jest dla pracownikow nie oplacanych tygodniowo. W Nemczec
                > h sa tez te dwa rodzaje pracownikow, jednych oplacanych godzinowo czyli po pros
                > tu pracownikow fizycznych i takich oplacanych pensja, oczywiscie na miesiac nie
                > jakies tygodnie. I ci drudzy to ogolnie rzecz biorac pracownicy umyslowi. Taki
                > m ja bylem.
                > I u mnie w Niemczech pracownicy umyslowi wlasciwie nie maja platnych nadgodzin
                > . Ja tak nie mialem, kiedys pamietam mialem w umowie nawet ze do 10h/tydzien, j
                > ak firma potrzebuje, mam je pracowac oczywiscie bezplatnie.
                > I nieraz duzo wiecej pracowalem jak te ustawowe 8h/dzien. I nigdy nie zadalem w
                > iecej kasy, do tego uwazam to za sluszne. Bo np. projektant elektroniki itp, in
                > zynier ma psi obowiazek jak trzeba bo sie ma opoznienia i klient musi urzadzeni
                > a dostac, pracowac dluzej. I ja i moi chlopcy sie do tego poczuwali, jak sie ta
                > ki nie poczuwal to byl zlym projektantem. I tacy zli nie dostawali podwyzek, do
                > brzy dostawali. A wiec gdzies sie to oplacalo byc solidnym i pracowac bez zwaza
                > nia na godziny.
                > Do d... z takim inzynierem ktory na koncu pracy mowi, ide do chalupy, niech sie
                > wali.
                > Co innego pracownik fizyczny, oplacny na h. Taki, jak sie zarzada ze ma zostac
                > dluzej bo taka potrzeba, dostanie za nadgodziny placone.


                To dotyczyło milionów ludzi. Managerów niskiego szczebla. Róznych managerów sklepów, managerów restauracji, stacji benzynowych i innych tego rodzaju placówek. Wystarczyło aby zarabiał tygodniowo $500 i już nie należały mu sie nadgodziny, bo zarabiał $10 wiecej niż wynosił próg, ustalony w latach 70. przez pezydenta Casrtera, który do koncówki rzadów Obamy nigdy nie został podniesiony. Natomiast w XXI wieku prawdopodobnie nikt na takim stanowisku nie zarabiał mniej.
              • kylax4 Re: Parcie na uszczęsliwianie 04.02.21, 17:36
                Jorl to jednak stan umysłu. Rozumiem przedsiębiorca, czy ktoś na kontrakcie menedżerskiem, ale zwykły pracownik (także umysłowy) musi mieć płacone za nadgodziny. Śmietankę spijają akcjonariusze/właściciel firmy, a pracownik, wg jorla, ma pracować za darmo.
                Mentalność obozowego kapo, nadawałbyś się na strażnika w Auschwitz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka