Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niemiecką

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 13:34
Fragmenty książki Richarda C.Lukasa "Zapomniany holocaust - Polacy pod
okupacją niemiecką 1939-1944"

Hitlerowcy pragnęli stworzyć społeczeństwo oparte na kryteriach rasowych.
Spomiędzy Polaków i osób innych narodowości wschodniej Europy wybierali tych,
którzy nadawali się do zniemczenia. Polski naród traktowany był na równi z
Żydami, Cyganami, Białorusinami i Ukraińcami jako rasa obca. Niemniej,
zdaniem hitlerowców, około trzech procent Polaków zamieszkujących anektowane
tereny, stanowiło dobry materiał do germanizacji. Cel był oczywisty; 9 maja
1940 roku Himmler oświadczył: "Ze względów narodowych i politycznych
konieczne jest zabezpieczenie anektowanych terenów wschodniej Europy, a
później Generalnej Guberni dla osób krwi teutońskiej po to, by uczynić ową
zagubioną germańską krew przydatną dla naszego społeczeństwa". Hitlerowcy
planując wzrost "pożądanej rasowo" populacji niemieckiej, hamowali
jednocześnie rozwój polskiej inteligencji, która z niemieckiego punktu
widzenia była ongiś niemiecka, ale z biegiem czasu spolonizowała się.
Istnieje zdumiewająca opinia strony niemieckiej, że przywódcy polskiego ruchu
oporu posiadali znaczny procent krwi nordyckiej, który "pozwala im aktywnie
działać w przeciwieństwie do pogrążonych w fatalizmie elementów
słowiańskich". Rzeczywiście: gdyby osoby te zgermanizować, Polacy pozostaliby
bez dynamicznych przywódców.
Hitlerowcy szczegółowo klasyfikowali ludzi, w których żyłach płynęła
germańska krew i zależnie od kategorii przydzielali im prawa i obowiązki.
Volkslista (Lista Narodowa) dzieliła ludzi na cztery kategorie. Klasę I
stanowili Niemcy, którzy przed wojną popierali hitlerowców. Do klasy II
należeli Niemcy, którzy wprawdzie nie brali udziału w toczonej przez
hitlerowców batalii, ale posiadali narodowość niemiecką. Do klasy III
zaliczani byli ludzie pochodzenia niemieckiego, którzy choć związani w jakiś
sposób z narodem polskim, pragnęli poddać się germanizacji; do tej kategorii
wliczano również Niemców żyjących w związkach mieszanych -kobiety lub
mężczyzn -oraz pochodzące z takich związków dzieci. Klasę IV stanowili ludzie
pochodzenia germańskiego, którzy spolonizowali się i opierali germanizacji".
Osoby mieszczące się w którejś z kategorii Volkslisty, ale wypierające się
związków z Niemcami, traktowane były bardzo surowo. Zazwyczaj kończyło się to
wysyłką do Niemiec lub do obozu koncentracyjnego. Brunhilda Muszyńska, z domu
von Wattman, poślubiona Polakowi, wyparła się swego niemieckiego pochodzenia,
czym wyprowadziła z równowagi przesłuchującego ją hitlerowca. "Skoro daje tak
fatalny przykład narodowi, któremu zawdzięcza swą pozycję i zdolności
umysłowe, proponuję odesłać ją niezwłocznie do Niemiec".

Hitlerowcy czynili wysiłki, by programem germanizacji objąć całe grupy
etniczne, np. mieszkańców Warmii, Mazur i Kaszub. Masowa germanizacja była
dla nich rzeczywiście korzystniejsza, gdyż oszczędzała im poniżających
śledztw, kontroli oraz przesłuchań. W ten właśnie sposób zgermanizowano
większą część Śląska. Akcji tej towarzyszyło tworzenie kartotek personalnych
zawierających odciski palców obywateli. Oznaczało to całkowitą likwidację
polskiego życia kulturalnego na tamtych terenach. Polskie podziemie nie
uważało tych ludzi za zdrajców, ponieważ Volksdeutschami stawali się pod
przymusem. Tych natomiast, którzy z własnej woli rejestrowali się jako
Volksdeutsche -zwłaszcza w Generalnej Guberni, gdzie nie istniał tego rodzaju
przymus -uznawano za renegatów i sądzono zgodnie z prawem podziemnego państw.
W miarę trwania wojny Niemcy starali się powiększać szeregi Volksdeutschów; w
tym celu odrzucano nawet pompatyczne hasła o rasowej czystości. Jeden z
przywódców polskiego podziemia, Stefan Korboński, oświadczył, że w roku 1942
na terenach włączonych do Rzeszy automatycznie wciągano na Volkslistę i
wcielano do armii niemieckiej Polaków w wieku poborowym. Podczas operacji na
Zamojszczyźnie Niemcy przesiedlili jedną trzecią ludności tamtych terenów do
Niemiec celem germanizacji. Ta farsa zniemczania mogłaby nawet być śmieszna,
gdyby nie pociągała za sobą tylu ofiar. Jedno z najnowszych opracowań
historycznych wyjątkowo trafnie opisuje tę sytuację: "Rodziny, które
kwalifikowały się do statusu Volksdeutschów, mogły równolegle ubiegać się o
to, by tylko część rodziny trafiła na tę listę. W ten sposób zyskiwały swych
przedstawicieli w dwóch światach, których losy mogły różnie się potoczyć.
Dawało to z obu stron fałszywe dokumenty, kradzione kartki żywnościowe i
podrobione drzewa rodowe. Od dawna bowiem hitlerowscy urzędnicy rywalizowali
ze sobą. Gauleiter Forster zarejestrował wszystkich mieszkających w Gdańsku
Polaków jako Niemców; po prostu aby dokuczyć SS".

Jak już mówiłem, ważny element niemieckiego programu degradacji biologicznej
narodu polskiego i związanego z tym wzrostu potęgi Niemiec, stanowiło
odbieranie rodzicom i germanizacja polskich dzieci. Program ten realizowano
przede wszystkim na ziemiach anektowanych, ale także z terenów Generalnej
Guberni deportowano do Niemiec i poddano przymusowej germanizacji tysiące
polskich dzieci. Znalazły się tam osoby nie tylko pochodzenia niemieckiego,
ale też dzieci z polskich rodzin, jeśli odpowiadały hitlerowskim kryteriom
rasowym. 18 czerwca 1941 roku Himmler oświadczył: "Uważam za słuszne, aby
odbierać małe dzieci polskim rodzinom o szczególnie dobrych cechach rasowych
i kształcić je później w naszych specjalnych instytucjach i domach dziecka,
które jednak nie powinny być zbyt duże". Operację germanizacji polskich
dzieci Niemcy zapoczątkowali na ziemiach włączonych do Rzeszy. Najpierw
wywożono małych mieszkańców polskich domów dziecka; później akcję rozszerzono
na dzieci adoptowane. W drugiej fazie realizacji programu Niemcy zaczęli
wysyłać dzieci do starej Rzeszy. Na Śląsku, gdzie wszystkich mieszkańców
uważano za Niemców, germanizacja nie pociągała za sobą deportacji, lecz gdy
rodzice lub rodzice przybrani nie chcieli podpisać Volkslisty, odbierano im
dzieci. Podatne na wynarodowienie były dzieci Polek wysłanych do Niemiec na
roboty przymusowe. Jeśli słowiańskie robotnice nie spełniały kryteriów
rasowych, hitlerowcy nakazywali aborcję. Jeśli natomiast ciąża z ich punktu
widzenia rokowała pomyślny wynik, szczególnie gdy ojcem dziecka był Niemiec,
dopuszczano do jego urodzenia, po czym oddawano je Narodowo-Socjalistycznemu
Stowarzyszeniu Opieki Społecznej.

Czasem, gdy rodzice trafili do więzienia, obozu koncentracyjnego lub na
roboty przymusowe do Niemiec, władze siłą odbierały dziecko, nawet jeśli
znalazło się pod opieką krewnych. Ten sam los spotykał dzieci, których
rodzice zginęli w egzekucji. Wspomniałem już, że tysiące dzieci o niebieskich
oczach i jasnych włosach wysłano z Zamojszczyzny do Rzeszy celem
zgermanizowania. Tylko w ramach tej jednej akcji deportowano 30 000 osób;
szacuje się, że spośród nich do Rzeszy trafiło 4 454 dzieci w wieku od dwóch
do czternastu lat. Inną metodą była wysyłka dorastającej młodzieży -chłopców
i dziewcząt -na roboty przymusowe, by eksploatować ją rasowo i ekonomicznie.
Gdy dziecko zostało wysłane do Niemiec, nie oznaczało to jeszcze, że będzie
Niemcem. Hitlerowcy poddawali je eksperymentom medycznym i psychologicznym
dla określenia podatności na wynarodowienie. Specjaliści od rasy preferowali
dzieci nie starsze niż ośmio-dziesięcioletnie, lecz w wielu przypadkach
kryteriom tym odpowiadały nawet nastolatki w wieku siedemnastu i więcej lat.
Podczas selekcji specjaliści klasyfikowali je do jednej z trzech kategorii:
mające cechy pożądane, mieszczące się w granicach normy oraz niepożądane w
punktu widzenia rasy aryjskiej. Celem testu było nie tyle ustalenie
niemieckiego pochodzenia kandydatów, co wybranie dzieci wybitnych pod
względem fizycznym i umysłowym. Dzieci, które zostały przeznaczone do
germanizacji, umieszc
    • Gość: stranger Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 13:36
      umieszczano w szkołach lub instytucjach prowadzonych przez Lebensborn, SS lub
      NSV. Niemcy przede wszystkim starali się zniszczyć polską tożsamość. Dzieciom
      nie wolno było mówić w języku ojczystym; gdy nie stosowały się do tego zakazu,
      bito je i głodzono. Jeśli rodzice żyli, dzieciom nie wolno było spotykać się z
      nimi. Wcielano je do hitlerowskich organizacji młodzieżowych, jak Hitlerjugend
      albo Bund Deutscher Maedel. Celem zupełnego wynarodowienia Niemcy zmieniali im
      polskie nazwiska i wystawiali fałszywe metryki urodzenia. Często nowe nazwiska
      zachowywały pierwsze litery polskiego oryginału -i tak: Sosnowska stawała się
      Sosemann, Mikołajczyk-Micker, a Witaszek -Wittke; najwyraźniej intencją Niemców
      było, aby nazwiska te zlały się w pamięci dziecka, a ich pierwotne brzmienie
      całkowicie zamazało się w pamięci. Czasami nowe nazwisko stanowiło
      transliterację poprzedniego: Piątek -Pionteck, Jesionek -Jeschonnek. Niektóre
      były dokładnym tłumaczeniem: Ogrodowczyk -Gaertner, Młynarczyk -Mueller. Trudno
      dokładnie ustalić liczbę małych Polaków poddanych procesowi germanizacji, ale
      jedno z polskich źródeł szacuje ją na około 200 000.

      (...)

      Polscy robotnicy deportowani do Rzeszy nosili na ubraniach literę "P" w kolorze
      fioletowym, odróżniającą ich od ludności miejscowej, której nie wolno było
      nazbyt po ludzku odnosić się do obcych, ani też utrzymywać z nimi kontaktów
      towarzyskich. Polakom zakazano chodzenia do kościoła i do kina, używania
      środków transportu publicznego oraz nawiązywania kontaktów seksualnych. "Metody
      takie stosować bez najmniejszych wyrzutów sumienia" -głosiła jedna z dyrektyw.
      Wielu Niemców otrzymało surowe wyroki sądowe za okazywanie sympatii Polakom.
      Człowiek nazwiskiem Karl Lossin płacił za bilety kolejowe pewnego Polaka i
      chodził z nim do kina; sąd niemiecki skazał go za to na dziewięć miesięcy
      więzienia. Za podarowanie Polakowi pudełka papierosów,
      czterdziestodziewięcioletni Niemiec z Halberstadtu został na miesiąc pozbawiony
      wolności. Kiedy pewien bauer pozwolił Polakowi utrzymywać korespondencję z
      rodziną, poszedł do aresztu na cztery miesiące. Jeden z niemieckich apeli
      głosił: "Niemcy! Polacy nie mogą być waszymi towarzyszami. Polacy są niższą
      rasą, bez względu na to czy pracują na farmie, czy w fabryce. Bądźcie zawsze
      prawdziwymi Niemcami i nie zapominajcie, że należycie do Rasy Panów"
      (Herrenvolk).

      Osobom narodowości polskiej nie wolno było utrzymywać stosunków seksualnych
      nawet pomiędzy sobą; za stosunki z Niemkami lub (w przypadku kobiet) z Niemcami
      groziła śmierć. Na początku 1941 roku Himmler z tego właśnie powodu nakazał
      egzekucję 190 polskich pracowników rolnych. Już w obozie w Buchenwaldzie
      hitlerowcy wybrali najmłodszych polskich więźniów do roli katów przy wieszaniu
      współrodaków. Przedłużająca się wojna pochłaniała życie coraz większej liczby
      Niemców i hitlerowcy zaczęli wcielać do armii tysiące Polaków. Premier
      Władysław Sikorski wyliczył, że w czerwcu 1942 roku zagarnęli do wojska 70
      tysięcy mieszkańców Pomorza i 100 tysięcy Ślązaków; większość z nich służyła w
      jednostkach pomocniczych. Sikorski stwierdził: "Zdecydowany opór i masowa
      dezercja ofiar tych kaperskich łapanek, niesłychanych w XX wieku, już teraz
      prowadzą do licznych wyroków śmierci w ojczystym kraju". W roku 1943 OSS (Biuro
      Służb Strategicznych) donosiło o Polakach walczących w jednostkach niemieckich
      we Francji, a nawet na froncie wschodnim.

      Wszystkie narody, które znalazły się podczas II wojny światowej pod okupacją
      hitlerowską, poznały smak terroru. Żaden jednak naród nie wycierpiał tyle, co
      Polacy, którzy ginęli nie tylko za czynny lub bierny opór, ale też za zwykłe
      nieprzestrzeganie godziny policyjnej czy handel na czarnym rynku; często
      wreszcie za sam fakt bycia Polakiem. Za różne antyniemieckie oświadczenia lub
      manifestowanie swych uczuć -Niemcy określali to mianem "wrogiego nastawienia" -
      rozstrzeliwano nawet dzieci poniżej szesnastu lat. Polak częstokroć ginął za
      to, że nie ustąpił z drogi nadchodzącemu z przeciwka Niemcowi albo że nie zdjął
      przed nim czapki. Na Francuzów czy Belgów Niemcy jakoś nie urządzali łapanek i
      nie strzelali do nich na ulicach z byle powodu, a często i bez najmniejszej
      przyczyny. Ludzie żyli w ciągłym strachu przed aresztowaniem, torturami,
      śmiercią. Nikt nie był pewien, czy wychodząc rano z domu, powróci tam wieczorem.

    • Gość: kot_filemon Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 02.11.04, 13:37
      Gość portalu: stranger napisał(a):

      > Fragmenty książki Richarda C.Lukasa "Zapomniany holocaust - Polacy pod
      > okupacją niemiecką 1939-1944"
      >

      A może, zamiast cytować długaśne fragmenty, które i tak dla żadnego normalnego
      Polaka nie są odkryciem sezonu, tylko smutną prawdą, warto byłoby podać jakieś
      źródło: co to za książka, co to za jeden ten Lukas, etc. Byłoby chyba ciekawsze?
      • Gość: stranger Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 13:44
        Amerykański historyk dr Richard C. Lukas. To najważniejszy dziś amerykański
        badacz dziejów Polski, autor kilku znaczących książek na ten temat (m.in.
        doskonałego Zapomnianego Holocaustu),

        • Gość: kot_filemon Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 02.11.04, 13:46
          Gość portalu: stranger napisał(a):

          > Amerykański historyk dr Richard C. Lukas. To najważniejszy dziś amerykański
          > badacz dziejów Polski, autor kilku znaczących książek na ten temat (m.in.
          > doskonałego Zapomnianego Holocaustu),
          >

          Dziękuję. Boję się tylko, że ta książka trafi po prostu na półki
          uniwersyteckich bibliotek i przejrzy ją paru studentów na rok, którym się
          akurat przyda do pracy semestralnej. Mimo wszystko miło wiedzieć, że są tam za
          wielką wodą ludzie, którzy nie piszą o "polskich obozach koncentracyjnych".
    • fredzio54 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 14:11
      900 tys polakow sluzylo u Hitlera w SS i Whermachtu
      w polsce tylko zamordowali polskich zydow albo pare ALowcow
      a powstanie Wa-wskim to byla weweneczna wojna miedzy faszystamy AKowce i
      hitlerowce
      nawet Kanzler Niemiecki dostal niedawno medalie powstancow wa-wskim
      • Gość: stranger Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:21
        Wiesz co fredziu54, musisz stanowczo zwrócić się do handlarz który sprzedaje ci
        to "prochowe-świństwo" o zwrot pieniędzy, jesteś za mało oryginalny. Powtarzasz
        tylko wymysłu UBeków z lat pięćdziesiątych: "AK zapluty karzeł
        reakcji", "sprzymierzeniec III Rzeszy", "zajmowali się wyłapywaniem
        ukrywających się Żydów i dobijaniu ich" - a tak "w ogóle to nie było żadnego
        AK".
        • goldbaum Ciekawe co by bylo 02.11.04, 14:29
          gdyby Hitler wybral Zydow nie na swoje ofiary a na swoich pomocnikow?
          Co by bylo, gdyby za udzielona mu pomoc w mordowaniu i przesladowaniu Polakow
          mogli otrzymac Eretz Kielecczyzna plus Mazowsze?

          Nie wiem co by zrobili inni ale jestem przekonany, ze taki Fredzio czy dana od
          razu zapisaliby sie do SS i walczyliby o swoj nowy kraj tepiac wszelkimi
          srodkami polski terroryzm.
        • fredzio54 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 14:53
          te pare zydy co byliw UB miedzy tysecy dobrych polakow jak General Moczar
          spichalski
          • krystian71 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 14:57
            spichalskiego to akurat z ubeckich kazamatow razem z gomulka wypuszczali tak cos kolo twego pamietnego 54r,gdy tate ze strachu z polski spylal
          • Gość: stranger Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:02
            "Zbrodnie UB" Autor prof. Jerzy Robert Nowak

            Cyt.: "Realizując za parawanem systemu komunistycznego skrajnie szowinistyczną
            politykę żydowską i tępiąc najlepszych polskich patriotów, nie zważał na
            konkretne zasługi represjonowanych w akcji ratowania Żydów. Bardzo wymowny pod
            tym względem był taki oto dialog T. Torańskiej z Bermanem:

            Torańska: - A zamykanie? Na przełomie 1948/1949 aresztowaliście członków AK-
            owskiej Rady Pomocy Żydom "Zegota".

            Berman: - No tak, objęło się szeroką gamą wszystkie organizacje związane z AK.

            Torańska: - Proszę pana! UB, w którym wszyscy lub prawie wszyscy dyrektorzy
            byli Żydami, aresztuje Polaków za to, że w czasie okupacji ratowali Żydów, a
            pan twierdzi, że Polacy są antysemitami, nieładnie.

            Berman: - Źle się stało. Na pewno źle się stało (T. Torańska "Oni", wyd.
            podziemne "Przedświt", Warszawa 1985, s. 237"


            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_71.html

            Przypomnijmy, że nawet tak skrajna tropicielka rzekomego "antysemityzmu" w
            Polsce jak Alina Grabowska przypomniała w swoim czasie na łamach
            paryskiej "Kultury" (grudzień 1969 roku), iż: "W pierwszych latach powojennych
            (a nawet i później) znakomitą, niestety, większość pracowników UB stanowili
            Żydzi.

            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_881.html
      • Gość: kot_filemon Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 02.11.04, 14:31
        fredzio54 napisał:

        > 900 tys polakow sluzylo u Hitlera w SS i Whermachtu

        Chłopcze, skąd masz te rewelacje? 54 to Twój iloraz inteligencji, prawda? Bo
        nie dopuszczam do siebie myśli, że to mógłby być wiek...
        • krystian71 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 14:46
          ja tam sobie mysle,ze to musi byc jednak rok opuszczenia Polski.Fredzio to zywa skamienialina,jego rozwoj i zasob historycznej wiedzy zatrzymal sie na tym co mu tate naopowiadal zanim musial z Polski pryskac razem z wujkiem Swiatla i reszta ubeckiej zgrai
          • fredzio54 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 15:24
            krystian71 napisała:

            > ja tam sobie mysle,ze to musi byc jednak rok opuszczenia Polski.Fredzio to
            zywa
            > skamienialina,jego rozwoj i zasob historycznej wiedzy zatrzymal sie na tym
            co
            > mu tate naopowiadal zanim musial z Polski pryskac razem z wujkiem Swiatla i
            res
            > zta ubeckiej zgrai
            Moje rodzice mnie nieuklamali i tez nasza poloni gazeta nowiny i kurier w erec
            Israel
        • fredzio54 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 15:23
          Gość portalu: kot_filemon napisał(a):

          > fredzio54 napisał:
          >
          > > 900 tys polakow sluzylo u Hitlera w SS i Whermachtu
          >
          > Chłopcze, skąd masz te rewelacje? 54 to Twój iloraz inteligencji, prawda? Bo
          > nie dopuszczam do siebie myśli, że to mógłby być wiek...
          na TV polonia bylo mowione tylko o 200 tys polakow ale sowjeci doskonale
          wiedzieli, moj nauczycilw Izraelu byl Charaze w Wojsku Rola Zemireskiego
          i opwidal ze sowjeci rekrutowali polakoww mundurch hitlerwskich do tej armi
          pelno zydow mordercy i antysemici
          • goldbaum i co Fredek? 02.11.04, 15:34
            wstapilbys ochorniczo do SS gdyby Fuehrer uznal twoj narod za pokrewne plemie
            aryjskie?

            Walczylbys przy bratnim niemieckim wsparciu przeciw polskim antysemitom-
            terrorystom o eretz-kielecczyzne plus mazowsze, prastare ziemie zydowskie?

            Strzelalbys do polskich dzieciakow, gdyby rzucaly w ciebie kamieniami i
            wypedzalbys Polakow z ich domow, zeby poszli w diably?
            • krystian71 Re: i co Fredek? 02.11.04, 15:51
              i w tym momencie sie Fredzio rozmarzyl i ze wzruszenia glos mu odebralo...
              • goldbaum Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:14
                Obawiam sie, ze Fredek nie ma zadnej opcji.

                O skrupulach moralnych pisac nic nie moze, bo nie wie co to takiego i
                wzbudzilby tylko powszechna wesolosc.

                Z drugiej strony przyznac, ze z checia i oddaniem wspolpracowalby z Niemcami,
                ktorzy przemyslowo zabijali Zydow tez mu glupio.... ale tylko dlatego, ze
                Niemcy postapili tak a nie inaczej.

                Szach-mat dla Fredka.
            • fredzio54 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:19
              polek mordowal zydow na dabie ale niemcy od 8-17 potem mnieli z polkami
              faierabend
              • krystian71 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:23
                czyli chcesz powiedziec innymi slowy i po polsku,ze tobie tez taka praca na pelnym etacie by wystarczyla,a pozniej faier z Polkami
                • fredzio54 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:25
                  krystian71 napisała:

                  > czyli chcesz powiedziec innymi slowy i po polsku,ze tobie tez taka praca na
                  pel
                  > nym etacie by wystarczyla,a pozniej faier z Polkami
                  polacy moirdowali zydow i nie odwrotnie
                  • krystian71 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:32
                    a tate nic nie opowiadal jak strudzony z UB do domu wracal?
                    • fredzio54 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:46
                      krystian71 napisała:

                      > a tate nic nie opowiadal jak strudzony z UB do domu wracal?
                      tat byl kupiec szkoda ze pracowalw UB byli nam odali moja kamienicy na pacy 2
                      • Gość: ??? Re: i co Fredek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 16:48
                        a co to jest pacy 2?
                      • krystian71 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:49
                        to platny donosiciel UB siem teraz kupiec nazywa?
              • goldbaum Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:30
                fredzio54 napisał:

                > polek mordowal zydow na dabie ale niemcy od 8-17 potem mnieli z polkami
                > faierabend

                to nie jest odpowiedz Fredek na postawione pytanie.
                • fredzio54 Re: i co Fredek? 02.11.04, 16:47
                  goldbaum napisał:

                  > fredzio54 napisał:
                  >
                  > > polek mordowal zydow na dabie ale niemcy od 8-17 potem mnieli z polkami
                  > > faierabend
                  >
                  > to nie jest odpowiedz Fredek na postawione pytanie.
                  polacy mordowali zydow na cal dobe niemcy tylko od 8-17 gdz potem mnieli
                  przerwy z polkami
      • Gość: jeja Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.23-182-adsl-pool.axelero.hu 02.11.04, 17:00
        walczylismy z dwoma wrogami. Zydowskim bolszewizmem i niemieckim faszyzmem.
        Musiekismy przegrac z tymi szatanskimi ideologiami.
        • fredzio54 Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem 02.11.04, 18:25
          polacy sami sie saprzedali opce mocartwo od krzyzakow czas yaz do 1.5.2005
          zawsze zydy byli albo rosjanin winni
          • Gość: stranger Re: Zapomniany holocaust Polacy pod okupacją niem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 19:17
            Fredzio54 czy ty kiedykolwiek coś pozytywnego powiedziałeś o Polsce i Polakach?
            Czy znasz Żydów uratowanych przez Polaków (wiesz, że prawie 50 tysięcy Polaków
            oddało za to życie)? Widziałeś drzewka "sprawiedliwych" sławiące Polaków. Ponoć
            Polacy mają ich najwięcej.
    • Gość: Sentencius plan Ost IP: *.introweb.nl / *.introweb.nl 02.11.04, 15:28
      Gość portalu: stranger napisał(a):

      Fragmenty książki Richarda C.Lukasa "Zapomniany holocaust - Polacy pod
      okupacją niemiecką 1939-1944"
      Hitlerowcy pragnęli stworzyć społeczeństwo oparte na kryteriach rasowych.
      Spomiędzy Polaków i osób innych narodowości wschodniej Europy wybierali tych,
      którzy nadawali się do zniemczenia. Polski naród traktowany był na równi z
      Żydami, Cyganami, Białorusinami i Ukraińcami jako rasa obca.....

      Najciekawsza jest jednak tajemnicza mgielka ,ktora otacza KL.Warschau.Oprocz
      strat ludnosci w obu Powstanich nie mozna sie w Warszawie doliczyc jeszcze 200
      tys. mieszkancow!Nawet Niemcy nie byli zdolni do takiego "przerobu" w ulicznych
      rozwalkach.Jeszcze do niedawna w Warszawie miedzy torami kolejowymi stal
      generator gazowy ,ktory nagle w ekspresowym tempie usunieto.Po co ? Przeciez
      Niemcy juz maja tyle na sumieniu,ze jeszcze jedna belka wcale by im nie
      zaciazyla,a wszystko to jest teraz niezwykle wazne,kiedy Pavelki i Steinbachy
      wysuwaja swoje bezczelne zadania.
      • Gość: stranger Obóz zagłady w centrum Warszawy - KL Warshau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:53
        Maria Trzcińska - sędzia - przez 30 lat pracowała w Głównej Komisji Badania
        Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w Instytucie Pamięci Narodowej. Prowadziła
        badania dotyczące eksperymentów pseudomedycznych, dokonywanych przez
        hitlerowskich lekarzy w obozach koncentracyjnych, i przesłuchiwała ofiary tych
        eksperymentów. Następnie prowadziła śledztwo w sprawie egzekucji ulicznych w
        Warszawie, które naprowadziły ją na ślad Konzentrationslager Warschau, bowiem,
        jak się okazało, egzekucje te były częścią mordów owego obozu. Kiedy w 1973 r.
        wszczęła śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa w KL-Warschau, natrafiła w
        Archiwum IPN na szczątkowe dokumenty, z których wynikało, że śledztwo w sprawie
        tego obozu było już wstępnie prowadzone w 1945 r., lecz od razu w tymże roku
        zostało przerwane, ponieważ w obiektach pohitlerowskiego KL-Warschau
        zorganizowano powojenny obóz pracy NKWD. Akta powojennego śledztwa wrzucono do
        Archiwum IPN "na wieczne zapomnienie", które trwało aż do 1973 r. Śledztwo w
        sprawie KL-Warschau, wznowione i prowadzone przez sędziego Marię Trzcińską w
        latach 1973-1994, było "dzieckiem w IPN niechcianym". Przerywano je, utrudniano
        czynności tak, że mogłaby na ten temat powstać oddzielna publikacja. W tej
        sytuacji śledztwo w sprawie KL-Warschau zostało przeprowadzone jedynie
        dlatego, że Prokuratura Niemiecka w Monachium, która niezależnie prowadziła
        na terenie Niemiec własne śledztwo w sprawie KL-Warschau, zwróciła się do
        strony polskiej o przekazanie jej dokumentacji dowodowej w sprawie
        warszawskiego obozu koncentracyjnego. W 1995 r. przekazany został z polskiego
        śledztwa do Prokuratury Niemieckiej poważny materiał dowodowy, którego wykaz
        samych tytułów wynosił łącznie 11 stron maszynopisu.

        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_123.html
    • Gość: Hr Koniec Polski STRANGER KAZDY WIE ZE "ZIEMIA JEST OKRAGLA" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 16:26
      To wlasnie nam objawiles. Odkryles cos co dla nas Polakow jest znane
      praktycznie od narodzin.
      Z takimi tematami radze sie raczej udac na fora zagraniczne.
      PS. Pisz troche mniej, bo na prawdy dawno temu objawione malo kto bedzie mial
      ochote tracic czas.
      • krystian71 Re: STRANGER KAZDY WIE ZE "ZIEMIA JEST OKRAGLA" 02.11.04, 16:34
        czemu cie polskojezyczny hrabio ten temat tak znudzil.Dzis Zaduszki pochylic sie trzeba nad wszystkimi ofiarami i pamietac o nich
        • Gość: hr Koniec Polski DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 16:40
          Tylko co nowego ten post obcego wnosi?????
          • krystian71 Re: DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". 02.11.04, 16:54
            troche refleksji i zadumy
            I rozni sie przez to od postow typu
            "Nowy zamach w Tel-Awiwie"
            "Idf szykuje odwet"
            "Szaron wchodzi do Gazy","Szaron oglasza wyjscie z Gazy","Czy Szaron wyjdzie z Gazy"
            itd,itp
            bo to wlasnie
            nudne je
            • Gość: Hr Koniec polski Re: DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 16:57
              czlowieku nie dopatruj sie czegos czego nie napisalem. Cytowanie ksiazki, w
              takiej liczbie stron, na forum jest nudne. Taka jest prawda i to nie ma nic
              wspolnego z dniem zadusznym.
              • krystian71 Re: DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". 02.11.04, 17:00
                hrabio,jak ciem cos nudzi,to wydlub z oka monokl i utnij sobie drzemke
                Musisz wszystkie watki zaszczycac swoja obecnoscia?
                Mnie nudza te co wymienilem i staram siem tam nie bywac
                • Gość: stranger Re: DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 17:15
                  Ależ on musi - to jego natura każe mu dowartościowywać się tytułami
                  nieosiągalnymi dla jego kondycji (jak mawiano na doły społeczne) i zabierać
                  głos: pouczający, komentujący czy wykładający cudze myśli. A zwłaszcza
                  komentujący z tzw. "słusznej pozycji" wszystko to co zagraża norce "naszego
                  szabes-goja". A ile radochy mu sprawia gdy siermiężnym (czytaj chamskim)
                  słownictwem jak mawia cyt. "ja się do nich tylko odnoszę" zruga profesorów "wy
                  nic nie wiecie bo było tak". Co za odwaga – w końcu nie każdy małolat na to się
                  zdobędzie.
            • fredzio54 Re: DOBRA "NIEBO JEST NIEBIESKIE". 02.11.04, 18:27
              ale tylkow Erec Israel na plazy Natnii nie u gojow miedzy odra i bugiem
Pełna wersja