Dodaj do ulubionych

A geniusz Zoliborza spał...

23.10.21, 14:20
W tym roku mija 40 lat od wprowadzenia stanu wojennego w komunistycznej Bolandzie.
Tak sobie myślę, iż dla wielu aktywistów forum była to data przełomowa - stracili złudzenia, iż cokolwiek da się z tym zrobić.
Reakcje społeczne bywały różne.
Jeden ze znanych mi obywateli, który parę tygodni wcześniej porzucił był matkę PZPR, z urlopu wysłał telegram do sekretarza POP, że odwołuje, że wraca na łono partii, bo zbłądził!
Zawsze mię intrygowało, jak udało mu się nadać ten telegram?
Było to dostępne jedynie komisarzom wojskowym i wyższej nomenklaturze.

I dziś, po 40 latach, banda przewodnia wiedzie tych wybranych sewerynów nad przepaść i jak wszystko pie...nie, a pier...ie, znowu będą udawać, że to "nie oni", że byli przeciw i nawet pińćset nie brali!
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: A geniusz Zoliborza spał... 23.10.21, 15:03
      W tamtych czasach rzadzil imperium przez jakis czas Kanstantin Ustinowicz Czernienko. Twarze podobne do Andropowa, Czernienki, Breżniewa powracaja od czasu do czasu w nowych wcieleniach.


      en.wikipedia.org/wiki/File:Konstantin_Chernenko_(retouched).jpg
        • j-k I grabarz ZSRR 23.10.21, 21:01
          petronella.kozlowska napisała:

          > Chronologia:
          >
          > Breżniew,
          > Andropow,
          > Czernienko,
          > Gorbaczow


          i grabarz ZSRR

          Jelcyn.
        • de_oakville Re: A geniusz Zoliborza spał... 24.10.21, 01:37
          boomerang napisał:

          > no przepraszam cię bardzo, ale taka twarz ze skośnymi oczami, jaką miał Breżnie
          > w jest niepowtarzalna i nad Wisłą takiej nie znajdzie, choć Niemcy się w nim ko
          > chali, nie zaprzeczam

          Mialem kiedys w reku w PRL-u radziecka ksiazke, oprawna w biala skore ze zloconymi literami na okladce i na poczatku rozdzialow. Byly w niej duze zdjecia zapor wodnych i elektrowni, osiagniec radzieckiej gospodarki oraz zdjecia calej radzieckiej elity z czasow Stalina, a wiec:

          Anastaz Mikojan
          Sergo Ordżonikidze
          Nikita Chruszczow
          Ławrentij Beria
          Wiaczesław Mołotow (prawdziwe nazwisko Skriabin)
          Georgij Malenkow

          i wielu innych, ktorych nazwiska tymczasowo wylecialy mi z glowy.

          Pod kazdym zdjeciem byl bogaty zyciorys danej osoby. Do dnia dzisiejszego, kiedy ogladam historyczny film i widze dawne uroczystosci na Placu Czerwonym, to rozpoznaje powyzsze osobistosci na trybunie oraz inne bardzo charakterystyczne twarze im towarzyszace (na przyklad marszalkowie Żukow, Koniew, Rokossowski i inni).

          Podobnych twarzy do Breżniewa to moze nad Wisłą trudno znalezc, ale podobnych z twarzy do tych innych z trybuny jakims dziwnym trafem ostatnio w brod - "wytryśli" jakims cudem "jak grzyby po deszczu", czym zaskoczyli mnie podobnie jak nieco wczesniej wspanialy rozwoj Polski, zaraz po przystapieniu do UE. "Wytrysli" bo im sie widac to wszystio nie podoba. Natomiast podoba im sie pewnie... trybuna na Placu Czerwonym. No coz, "etap prawdy" jak w Wyscigu Pokoju. Kto wygra, ten wygra.

          • boomerang Re: A geniusz Zoliborza spał... 24.10.21, 03:22
            > wspanialy rozwoj Polski, zaraz po przystapieniu do UE.

            Zaraz po przystąpieniu do Unii to była wciąż tragedia. Wspaniały rozwój to zaczął się 10 lat później, gdzieś około 2014 roku, kiedy ukrócono złodziejstwo i przekręty podatkowe, i stąd można sobie było pozwolić na 500+.
            • de_oakville Mysle, ze znacznie wczesniej 24.10.21, 13:40
              boomerang napisał:

              > Zaraz po przystąpieniu do Unii to była wciąż tragedia. Wspaniały rozwój to zacz
              > ął się 10 lat później, gdzieś około 2014 roku, kiedy ukrócono złodziejstwo i pr
              > zekręty podatkowe, i stąd można sobie było pozwolić na 500+.

              To bylo chyba jednak troche wczesniej niz w 2014. Przyjezdzalem przedtem co roku do Polski i to byl dla mnie kraj bardzo podobny do Meksyku, z tym ze mniej wesoly (domy szare, a tam w Meksyku bardziej kolorowe, upiekszone egzotyczna roslinnoscia itp.). W Polsce krzywe "komunistyczne" plyty chodnikowe, brak galerii handlowych (pamietam jak zachwycala mnie jedna z pierwszych, choc niewielka - "Géant" na Grochowie w W-wie). Az ktoregos roku, przyjelecialem do Polski, rozejrzalem sie dookola i "cmoknalem z zachwytu" - "gdzie ja jestem?". Bylo to gdzies w Warszawie, po wyjsciu z Dworca Centralnego (a na nim wprawdzie platne, ale bardzo czyste toalety). Wspaniale zaopatrzone ksiegarnie, ludzie jacys milsi i weselsi niz za "komuny".
              Po raz pierwszy chyba w zyciu, od czasow wczesnego dziecinstwa, poczulem sie wtedy dumny, ze jestem z Polski. Bo w miedzyczasie nie bardzo bylo z czego. Ta duma trwala dosyc dlugo, a obecnie, niestety i nie z mojej winy, ma znow tendencje spadkowa. Wiadomo z jakiego powodu.

              A teraz chcialbym sie odniesc przy okazji do stwierdzenia, ze "emigracja to slabość".

              Emigrantem to ja sie czulem od wczesnego dziecinstwa. Wychowywalem sie na Ziemiach Zachodnich, w krainie, uksztaltowanej przez stulecia przez inny narod, a wiec kulturalnie bylem od razu "za granica" i na emigracji.
              To, co mnie w Polsce najbardziej zachwycalo to stary Gdańsk i jego niepowtarzalne zabytki - Marienkirche - najwiekszy kosciol ceglany na swiecie, ulica Mariacka (Mariengasse) - niezwykle urokliwa i niepowtarzalna. I chociaz odbudowany Gdańsk to byl podobno tylko "cien" tego, co bylo przed wojna, to i tak nie bylo dla mnie w Polsce nic wspanialszego jezeli chodzi o zabytki architektury. A Gdańsk wiadomo - byl glownie tworem niemieckiej i w duzej mierze niderlandzkiej (czy flamandzkiej) kultury i mysli architektonicznej. Tak wiec duchowo wyrastalem w "zagranicznej" atmosferze niemal od urodzenia. Dostalem przez to taka "szczepionke", ze pozniejsza emigracja to bylo dla mnie "male piwo", prawie sama przyjemnosc, a zadna "gehenna" czy rozpacz.
              Tym niemniej do czasu wprowadzenia w Polsce "stanu wojennego" nie pomyslalem ani razu o emigracji. Wielka Brytania miala zawsze granice jasno okreslone przez nature. Taki kraj jak Polska niestety nie. Zjednoczona Europa jest wedlug mnie dobre rozwiazanie na wiele europejskich problemow i rozterek. Nie bardzo podoba sie jednak mocarstwu na wschodzie, ktore gra na patriotyzmach i fanatyzmach u innych, mniejszych wokol niego.
              • a.jej.rkoniak Re: Mysle, ze znacznie wczesniej 24.10.21, 14:11
                na całym świecie ludzie jeżdzą tam i z powrotem, nigdzie nie ma takiego "patriotycznego" zadęcia typowego dla chłopa pańszczyźnianego, co poza parafia niczego nie widział i widzieć nie chciał.
                Dlaczego emigracja ma być słabością? Wręcz odwrotnie, to wielkie wyzwanie.
                Polska mojego dzieciństwa i młodości nie istnieje. To fajnie, że się rozwijała do czasu pis-szarańczy.
                Wyjazd ma cenę, ale już moje dzieci, a zwłaszcza wnuki żyją w normalnym kraju. W kraju, gdzie już trzeci premier stanowy jest obiektem zainteresowania Komisji Antykorupcyjnej. Gdzie krk ma niewiele do powiedzenia, a związki premiera z Ordo Iuris jest powszechnie krytykowane.
                Kulturowo czuję się Europejczykiem, do Polski już tylko wpadam opłacić groby, zapalić świeczki...
                10-15% mieszkańców Polski jest na poziomie, o reszcie szkoda mówić. To jest ten skarb, który jest lekceważony. Ludzie, którzy gdyby mogli i chcieli, mogliby znacząco poprawić sytuację w Polsce. Póki co mamy rządy kleptomanów, idiotów poruszanych przez wywiady kilku krajów.
                Jak można powiedzieć o PiS, że jest antyrosyjski, gdy toleruje wybryki Macierewicza?
                żółwik z Putinem jest zły, ale ujawnienie siatki agenturalnej to działanie patriotyczne ....
                checa z tupolewem, czemu pozwolono temu świrowi ośmieszać kraj? Przecież to jest na rękę Putina ......
                Polskę można mieć w sobie na drugiej półkuli.
    • j-k ja tez spałem do poludnia 23.10.21, 15:18
      borrrka napisał(a):


      > Jeden ze znanych mi obywateli, który parę tygodni wcześniej porzucił był matkę
      > PZPR, z urlopu wysłał telegram do sekretarza POP, że odwołuje, że wraca na łon
      > o partii, bo zbłądził!
      > Zawsze mię intrygowało, jak udało mu się nadać ten telegram?
      > Było to dostępne jedynie komisarzom wojskowym i wyższej nomenklaturze.

      oj, tam poprosil znajomego partyjnego i linia wojskowa - to zrobil.

      PS.ja tez 13-go grudnia spałem do poludnia - no i ?

      J.K.
      dzialacz "S" w 1981.
    • borrrka Mało interesuje mnie sam Kaczyński 23.10.21, 19:05
      Ma, jako naczelnik, niekwestionowaną zaletę - 72 lata.
      Gdyby miał 50 byłbym zaniepokojony, w takim wieku ma sie power.
      A tak ... breżniewizacja:)

      Rocznicę rozpatruję w aspekcie wpływu na moje życie.
      I zapewne życie wielu innych osób na forum.
      Pamiętam Warszawkę z bezpańskimi fiatami pozostawionymi na ulicy, bo prawowici właściciel pili już gorzałę w Traiskirchen.
      I pamiętam wręcz rewelacyjne lata 80-te i daje to przypływ optymizmu, bo najgorsze kur...o mija.
      Było potem super.

      www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwikhM3YgeHzAhXlpIsKHZOMAOwQ3yx6BAgEEAI&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DT4sV3lqzKqQ&usg=AOvVaw08Ibb_DnPfgjgnjJ_7HCwl
    • a.jej.rkoniak Re: A geniusz Zoliborza spał... 23.10.21, 23:39
      Będzie krótko. Wywalili mnie z pracy w wigilię, zostałem z żoną na macierzyńskim i małym dzieckiem. Trzy próby znalezienia państwowej pracy bez rezultatu. "Pan rozumie..." powiedział dyrektor instytutu, który by mnie chętnie zatrudnił. Rozumiałem, znalazłem pracę prywatną, dostałem 3 razy tyle, co na państwowym etacie. Obiecałem, że pójdę pieszo do Zgorzelca, byle dali paszport. W końcu dali. I miłe wspomnienie - w sądzie pracy wygrałem i musieli mnie przywrócić, ale ta wygrana dała mi satysfakcję. W sądzie przeciwko mnie wystąpił mój bezpośsredni .... kawał katolicko-patriotycznego sukinsyna.
      40 lat do przodu - teraz bym wyp..lał z Polski jeszcze szybciej. Ten naród sam się unicestwia.
      • borrrka Niedawno byłem w Rajchu 24.10.21, 01:45
        W mieścinie w której pracowałem i integrowałem się.
        Na pieńku ostatnio mam z przewodnikami na lepszy świat, ale tym razem padłbym na kolana, gdyby było gdzie.
        Wszystko lepsze, niż ten świat protestancko-muzułmański.
        To już wolę przepychanki ze starych druhem Jarkiem.
        • boomerang Re: Niedawno byłem w Rajchu 24.10.21, 03:30
          Muzułmanie lubią Niemców, bo ci wedle opowieści gazowali ich wrogów Żydów, a skoro tak, to widać ich Muzułmanów lubią, co jakby potwierdziła swoimi decyzjami kanclerzyna Merkel, której imię każdy Muzułmanin chętnie sobie wytatuuje na piersi.
            • 1.melord Slonce Peru leczyl kaca 24.10.21, 07:35
              13 grudnia 1981 roku Donald Franciszek Tusk leczył kaca. Oto fragment wspomnień samego Giganta:

              „W nocy (12/13 grudnia 1981 - przyp. moje), pamiętam, pojechaliśmy do kolegi, o którym wiedzieliśmy, że ma bilet do wojska. Ponieważ w pierwszych komunikatach podawano, że kto ma bilet i nie zgłosi się natychmiast do służby, zostanie rozstrzelany, kazaliśmy mu jechać do jednostki. I upiliśmy się na pożegnanie”.
        • petronella.kozlowska Re: Niedawno byłem w Rajchu 24.10.21, 08:27
          te kolorowe przepaski noszą do zdjęć i przygłupawi Niemcy kwiczą z radości jaka jest tam integracja. A integracja jest taka że przynoszą własną kulturę i religię z kraju który opuścili dobrowolnie podpisując w Niemczech wniosek na azyl twierdząc że byli prześladowani politycznie ( przez islam?).
          • lubat Re: Niedawno byłem w Rajchu 24.10.21, 10:48
            petronella.kozlowska napisała:

            > te kolorowe przepaski noszą do zdjęć i przygłupawi Niemcy kwiczą z radości jaka
            > jest tam integracja.

            Chyba jednak nie wszyscy kwiczą, tylko że ci, co nie kwiczą, są natychmiast piętnowani jako ksenofoby, rasiści i wrogowie narodu i ludzkości. Nikt nie lubi być piętnowany, więc niezadowoleni milczą. Ale jak jest bezpieczna okazja, to się wypowiadają. Wczoraj czytałem w "Welt" artykuł o sytuacji migrantów na granicy polsko - białoruskiej. Tekst taki, jak wymaga poprawność polityczna, ale komentarze czytelników w zdecydowanej większości to: brawo Polacy, coraz bardziej lubię Polaków, Polacy odwalają robotę, którą powinien załatwić rząd niemiecki, Polacy ratują nas przed zalewem, itp.
      • borrrka Nie gustuję w dzieciach i wnukach 24.10.21, 11:48
        Nie mówiących po polsku, lub mówiących łamanym polskim.
        A to dominująca sytuacja w rodzinach emigrantów, poza Żydami.
        No, przynajmniej tymi, których znam.

        Emigrację zawsze uważałem za przejaw słabości - ale przyznaję, to wyłącznie kwestia zastosowanych bodźców.
        I na mnie znalazł sie bat.
        Niemniej, to tragicznie nudne życie.
        • senioryta13 Re: Nie gustuję w dzieciach i wnukach 24.10.21, 12:17
          borrrka napisał(a):
          > Emigrację zawsze uważałem za przejaw słabości ......
          > Niemniej, to tragicznie nudne życie.

          tzn. Polske stawiasz ponad wszystko ? a co tam jest do robienia w tej Polsce ?
          ja nie znosze tam klimatu. Lato krotkie i nieprzewidywalne, wiosna i jesien deszczowa. brrrrr.
          Jedynie zima piekna i nic poza tym, ale to za malo.
        • a.jej.rkoniak Re: Nie gustuję w dzieciach i wnukach 24.10.21, 14:21
          a na xuj mają mówić? Moje dzieci mówią po polsku, ale wnuki już nie. Na prośbę córki, by je uczyć polskiego, dostała odpowiedź negatywną. Im to do niczego potrzebne nie będzie, jest kilka bardziej użytecznych języków. Ze mną rozmawiają po angielsku. Jedyny polski element, to wigilia z prezentami, bez katolickiego nadęcia. I polskie potrawy na codzień.
          • borrrka Deja vu 24.10.21, 14:45
            Jakbym słyszał zalecenia sprzed lat, że nie warto się uczyć języka rosyjskiego, z pełną ideologią typu okupant, ciemnota, syf kiła i mogiła:)
            Wyuczyłem się jednakowoż i dzięki tym umiejętnościom zarobiłem w życiu chyba więcej, niż dał mi dyplom politechniki
            • j-k j'ai déjà tourné :) 24.10.21, 15:40
              borrrka napisał(a):
              > Wyuczyłem się jednakowoż i dzięki tym umiejętnościom zarobiłem w życiu chyba wi
              > ęcej, niż dał mi dyplom politechniki


              ja tez wyuczylem sie... i dzieki temu wszystkie najwspanialsze kobiety
              - jakie obracalem - to byly Rassijanki.

              nie bede ukrywal, ze mieklo im serce - gdy slyszaly kogos mowiacego plynnie po rosyjsku - z polskim akcentem

              (a polski akcent w jezyku rosyjskim - dla Rosjan brzmni ladnie)
            • a.jej.rkoniak Re: Deja vu 25.10.21, 00:08
              ja się nauczyłem ruskich bukw w wieku lat 7 samodzielnie z samouczka
              aż do wyjazdu z Polski czytałem literaturę fachową po rosyjsku
              teraz jest to zbyteczne, bo teksty angielskie mam darmo i pod ręką
              Australii nie grożą rządy Putina
      • yurek_1111 A geniusz Zoliborza spał. 24.10.21, 21:57
        borrka :"geniusz Zoliborza spał"

        I może nadal spac spokojnie , n8c go nie rusza, ani to ze " Donek wrocil" ani praworzadnosciowe przepychanki z unia , ani klopoty nawschodniej granicy , ani strachy Polexitem , ani inne , wymyslane kleski I gradobicia...:)


        "Zgodnie z wynikami sondażu United Surveys, wybory dziś wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość, uzyskując 37,1 proc. (w ostatnim badaniu - 35,4 proc.). Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska - 23,3 proc. (poprzednio - 25,9 proc.). Na trzecim miejscu znalazłaby się Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 12 proc. (wcześniej 9,8 proc.).


        Wyniki te oznaczają, że przewaga PiS-u nad Koalicją Obywatelską zwiększyła się z 9,5 proc. do niemal 14 proc. - czytamy na wp.pl.

        Sondaż został przeprowadzony w piątek 22 października. W badaniu wzięła udział grupa 1000 ankietowanych. Wykorzystano metodę CATI - wywiadu telefonicznego przy wykorzystaniu komputera."

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka