Dodaj do ulubionych

Czerwona Matuszka CCCP poszła się...

08.12.21, 08:49
To 30 lat temu, ku wielkiej radości normalnych obywateli rozpadł się najbardziej zwyrodniały twór polityczny Jewropy.
No, może obok Rajchu Adiego.
Obserwuj wątek
    • lubat Re: Czerwona Matuszka CCCP poszła się... 08.12.21, 10:49
      Naprawdę "ku wielkiej radości normalnych obywateli"? Także tych ze -stanów (Tadżykistan, Uzbekistan, itd.)?
      Rozpad ZSRR to było otwarcie puszki Pandory, z której wychynęły wszystkie nieszczęścia współczesnego świata. "Wolny" i "demokratyczny" świat, pozbawiony straszaka ZSRR ukazał swoją prawdziwą mordę, rozpętując wojny, przelew krwi, wielomilionowe migracje, postępujące zubożenie ludności całego świata, w tym zachodniego.
        • borrrka Dodam... 08.12.21, 13:27
          Normalne, demokratyczne państwo związkowe na miejscu Matuszki byłoby OK.
          Ale to tylko mój punkt widzenia.

          Opinia Ukraińców jest zupełnie inna.
          Pribałtyka nie chce słyszeć o jakiejś wspólnocie z Rosją.
          Kazachstan ciąży ku Chinom itd.

          To są skutki lat sowieckiego i carskiego systemu, które ukształtowały negatywny sposób myślenia "wasali".
          Co daleko szukać - zaproponuj Bolandczykom unię z Rosją:)
          • mloda_dziunia Re: Dodam... 08.12.21, 20:35
            Pribałtyka - nie ma wątpliwości, ale reszta?
            W demokratycznym referendum z wiosny 1991 prawie 3/4 opowiedziało się za utrzymaniem państwa związkowego, sytuacja zmieniła się po GKCzekistskogoP. Ok. 90% Ukraińców było za wyjściem, ale już delegacja z Kazachstanu po porozumieniach "mińskich" rozpaczała co z nami będzie. Nie wiem, jak w Turkmenistanie, ale w Kirgistanie, Uzbekistanie, Tadżykistanie nastroje też nie były świąteczne. Gruzja za niepodległością, pewnie też (nie pamiętam) Azerbejdżan, ale czy Armenia - nie jestem pewien.
            • borrrka Mówiąc o "zadowolonych"... 08.12.21, 21:48
              Mam na myśli nie tylko mieszkańców Kraju Rad, ale (przynajmniej) Europejczyków.
              Bardzo wielu cieszyło się.
              Co do radzieckich opinie były funkcją czasu - nastąpiła bieda i chaos.
              We wspomnianym Kazachstanie niechęć do Rosjan, trwająca do dziś.

              W Moskwabadzie znałem obywateli, którzy sądzili, iż Matuszka wstąpi do Unii Europejskiej.
              Serio.
              Trzeba pamiętać, iż ostatnie lata CCCP, to była nędza.
              A potem przyszła jeszcze większa.
              Wracało wojsko.
              Bandyci czuli się bezpiecznie i do moskiewskich knajp wchodziło się przez bramki, jak na lotnisku.
              Powoli tworzyły się dwa światy -Moskwa i Piter versus głubinka.
              Kiedyś książkę napiszę.
        • lubat Re: G**no prawda, Borrracik! 08.12.21, 13:43
          borrrka napisał(a):

          > Ale to się do reformy już się nie nadawało.

          O wiele bardziej się nadawało, niż w ChRL. Tylko problem w tym, że Chińczycy mieli Deng Xiaopinga, a ZSRR kastratów na szczycie władzy.
      • de_oakville Re: Czerwona Matuszka CCCP poszła się... 08.12.21, 11:51
        lubat napisał:

        > Rozpad ZSRR to było otwarcie puszki Pandory, z której wychynęły wszystkie niesz
        > częścia współczesnego świata. "

        Co takiego?! Dla wielu ludzi prawdziwym nieszczesciem bylo mieszkanie w PRL-u, w tzw. "obozie socjalistycznym" - poznanie kolejek po papier toaletowy, kartek na cukier, ZOMO-wcow chodzacych po ulicach z karabinami na piersi. Niedlugo, tj. 13 grudnia, minie 40 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Gdyby ktos zasnal na krotko po 13 grudnia 1981 i obudzil sie we wspolczesnej Polsce, to widzac dobrze zaopatrzone galerie handlowe, pomyslalby, ze ta "puszka pandory" to raczej "rog obfitosci". Wtedy jednak wladca musial sie liczyc ze zdaniem "wielkiego brata" i byl tylko jego poslusznym "giermkiem", a teraz jest wolny i czesto realizuje w praktyce swoje wlasne pomysly, co tylko pycha i prywata przyniesie mu do glowy. W PRL-u slowo "prywaciarz" mialo negatywne zabarwienie i oznaczalo na ogol niewielkiego przedsiebiorce. Obecnie "prywaciarz" to dla mnie osobnik, ktory za najwazniejsza rzecz uwaza wlasna "prywate", a nie dobro kraju. Mamy wiec obecnie cala mase "prywaciarzy".
      • malkontent6 Re: Czerwona Matuszka CCCP poszła się... 08.12.21, 23:25
        lubat napisał:

        > "Wolny" i "demokratyczny" świat, pozbawiony straszaka ZSRR ukazał swoją prawdziwą mordę, rozpętując
        > wojny, przelew krwi, wielomilionowe migracje, postępujące zubożenie ludności całego świata, w tym
        > zachodniego.

        Lubat, opamiętaj się! Twój rusocentryzm przekracza granice zdrowego rozsądku.

        Gadasz jak komsomolec czasów PRL.
    • j-k Nieprawda - nie bylo zadnego entuzjazmu 08.12.21, 13:46
      bylem w Rosji w latach 1991 i 1992

      po rozpadzie ZSRR nie bylo zadnego entuzjazmu.

      Moze garstka intelektualistow sie cieszyla. Zwykli ludzie oczywiscie troche cieszyli sie wolnoscia, ale bali sie o prace i o swoj los - co bedzie po rozpadzie ZSRR ?
    • herr7 jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 08.12.21, 20:20
      borrrka napisał(a):

      > To 30 lat temu, ku wielkiej radości normalnych obywateli rozpadł się naj
      > bardziej zwyrodniały twór polityczny Jewropy.
      > No, może obok Rajchu Adiego.

      Oto historia, którą kiedyś opowiedział mi mój znajomy. Ma ona pewien związek z upadkiem ZSRR. Mój znajomy w młodości był dość leniwy w wyniku czego zdał egzamin na politechnikę na tyle słabo, że groziło mu dwa lata woja. Miał więc dylemat co dalej? Na szczęście jego wujek, jakiś lokalny prominent powiedział mu o możliwości studiowania w ZSRR do czego się wówczas niewielu w Polsce paliło. Znajomy więc z ciężkim sercem udał się do Moskwy, po czym uznał że jego pobyt tam ma też pewne plusy dodatnie.
      Będąc już na miejscu przekonał, że jego atrakcyjność wśród miejscowych dziewczyn rośnie kiedy może im oferować dżinsy, choćby polskie podróbki. Miał taką oto sytuację, kiedy przekazał jednej atrakcyjnej zresztą dziewczynie dżinsy, które dla niej kupił w Pewexie, ta nie tylko mu za nie dobrze zapłaciła, ale nagle się rozebrała do naga, tak że nie miał innego wyboru, jak z oferty skorzystać. Zresztą obydwoje byli z tego później zadowoleni.

      Znajomy szybko pojął, że może tam całkiem dobrze funkcjonować. Miał zresztą fart, gdyż poznał Tatianę, dziewczynę z którą stworzyli, jak to określił – tandem seksualno-biznesowy o charakterze otwartym. Po latach wspominał ją z rozrzewnieniem, gdyż Tatiana miała nie tylko talenty biznesowe, ale też wykazywała się kreatywnością w łóżku, a przy tym nigdy nie okazywała zazdrości. Moja żona, wspominał, przy Tatianie to taki manekin. Na dodatek małostkowy.

      Wszystko szło dobrze, nasz Wokulski specjalnie nie przesadzał z handlem, ot tyle, żeby nie za bardzo wisieć na kieszeni rodziców i się nie nudzić. I wszystko byłoby OK, gdyby się nie przespał z pewną brunetką, która jak się okazało nie tylko miała brata, któremu się wygadała, ale ów brat mieszkał w Nalczyku, a żeby tego było jeszcze mało miała ojca – jakiegoś majora czy pułkownika milicji. W każdym razie i ojciec i brat zwalili się w Moskwie i przedłożyli naszemu Wokulskiemu ofertę nie do odrzucenie, że albo żeniaczka, albo łeb w rzece Moskwie.

      Znajomy jakiś czas się zastanawiał, gdyż dziewczyna było podobno śliczna, ale w tym miejscu wtrąciła się Tatiana radząc mu, żeby sp..dał w Polszu, póki jeszcze może. Powiedziała mu, wiesz, tam na Kaukazie to takich rzeczy co ty tu robisz w naszej Moskwie się nie toleruje. Jak cię na tym złapią to utną głowę i powiedzą żeś łeb włożył pod kombajn, a cała wieś to oczywiście potwierdzi.

      Tak więc znajomy z Moskwy wyjechał, w Polsce wkrótce „wybuchła” Solidarność, tak że w rezultacie wylądował w Australii, gdzie doceniono jego wiedzę nabytą Moskwie. Ale jak twierdzi, za Tatianą tęskni.

      Dlaczego więc rozpadł się ZSRR? Teoria że przede wszystkim z powodu dżinsów ma swoje uzasadnienie.
        • herr7 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 08.12.21, 23:16
          eva15 napisała:

          > Twój znajomy miał szczęście, że to się wydarzyło w czasach, gdy trudno było wyj
          > echać z ZSRR. Dziś Kaukazcy dorwaliby go bez problemów w Polsce, a nawet w Aust
          > ralii i by mu wymierzyli sprawiedliwość.

          Z tego powodu nie opłaca się dzisiaj ucinać głów, szczególnie w Europie. Chociaż to są narody z ikrą.

          www.youtube.com/watch?v=ua95fPR6HC8
          • eva15 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 08.12.21, 23:33
            Nie poniałam, o co ci chodzi.
            W Niemczech głowy są ucinane publicznie, tak np. ca 2-3 lata temu w Hamburgu na oczach spacerujących ludzi. Władze i media robią, co mogą, by to tuszować, ale i tak do końca się nie da i niektóre lokalne media to podają:

            Der Angeklagte aus dem westafrikanischen Niger hatte die fünffache Mutter und sein Kind Mariam am 12. April 2018 vor den Augen zahlreicher Passanten auf einem Bahnsteig am Jungfernstieg mit einem Messer tödlich verletzt. Hintergrund war (nach Überzeugung der Anklage) ein Sorgerechtsstreit.

            Laut Staatsanwaltschaft hatte der Angeklagte erst seiner in einem Buggy sitzenden Tochter in den Bauch gestochen und ihr dann nahezu vollständig den Kopf abgetrennt. Der Angeklagte habe Mariam dabei „zum Werkzeug seiner Rache“ an der in der Nähe stehenden Mutter gemacht.


            Czyli:

            Oskarżony z Nigru w Afryce Zachodniej 12 kwietnia 2018 r. na oczach licznych przechodniów na na deptaku Jungfernstieg zranił nożem matkę pięciorga dzieci i jego dziecko Mariam. Tłem do tego była (według prokuratury) walka o opiekę nad dzieckiem.

            Według prokuratury oskarżony najpierw dźgnął córkę w wózku w brzuch, a następnie prawie całkowicie odciął jej głowę. Oskarżony uczynił Mariam „narzędziem swojej zemsty” na stojącej nieopodal matce.


            www.ostsee-zeitung.de/Nachrichten/MV-aktuell/Hamburger-Jungfernstieg-Lebenslange-Haft-nach-Doppelmord-an-Neustrelitzerin-und-ihrem-Baby
              • eva15 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 08.12.21, 23:41
                Inny przypadek:
                młoda matka z Erytrei ucięła głowę swmu 4-miesięcznemu niemowlakowi. Podobno nie wytrzymała stresu, że był nieślubny. Dostała za to tylko 9 lat, bo była zdenerwana.

                Neun Jahre Haft für Mutter, die ihrem Baby den Kopf abtrennte

                www.welt.de/regionales/hamburg/article189633399/Prozess-Neun-Jahre-Haft-fuer-Mutter-die-ihrem-Baby-den-Kopf-abtrennte.html
                Takie są u nas postępowe multi-kulti klimaty....

                Podobnych wydarzeń można by podać na kopy...
                • eva15 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 08.12.21, 23:51
                  I następny:

                  Vater gesteht Enthauptung seiner Tochter
                  Ein abgelehnter Asylbewerber schnitt nach einem Familienstreit seiner zweijährigen Tochter den Kopf ab. Jetzt steht der Mann vor Gericht.


                  www.nordkurier.de/aus-aller-welt/vater-gesteht-enthauptung-seiner-tochter-0531688004.html
                  Czyli, na skróty: ojciec uciął głowę swojej 2-letniej córce. Papcio jest z Pakistanu, był zdenerwowany awanturą w rodzinie.


                  Tego naprawdę jest pełno, wystarczy zajrzeć do googla.
          • herr7 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 11:13
            swiblowo napisała:

            > A moze nawet i na Marsie )) gdyby progres w rozwoju technologicznym nie zachamo
            > wal.

            Mnie mimo wszystko bardziej odpowiada nasze podejście do kwestii dziewictwa. To chyba jedynie na Bliskim Wschodzie kwitnie chirurgia przywracająca dziewictwo, zgodnie wymaganiami tradycji. Miałem zresztą kolegę, który zawsze się pytał dziewczyny, czy aby nie jest dziewicą? Twierdził, że na roli defloratora mu nie zależy. Dziewczyny przyjmowały to różnie. Te mądrzejsze ze zrozumieniem.
            • swiblowo Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 16:18
              herr7 napisał:


              > Mnie mimo wszystko bardziej odpowiada nasze podejście do kwestii dziewictwa. To
              > chyba jedynie na Bliskim Wschodzie kwitnie chirurgia przywracająca dziewictwo,
              > zgodnie wymaganiami tradycji.

              Prawde mowiac herr, nie wiem, co na to odpowiedziec))
              I jak Ty polaczyles te tematy....
              • herr7 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 18:00
                swiblowo napisała:

                > Prawde mowiac herr, nie wiem, co na to odpowiedziec))
                > I jak Ty polaczyles te tematy....

                Znajomy musiał uciekać z Moskwy, po tym jak odbył stosunek z dziewczyną z Nalczyka. Tam nadal dziewczyna wychodząca za mąż powinna być dziewicą. Dlatego dostał propozycję od rodziny, żeby się z nią ożenił. To jest dla nich kwestia honoru, do którego oni podchodzą z powagą. Rozpad ZSRR raczej te obyczaje zakonserwował, gdyż obecna władza centralna jest dużo słabsza i tych terenów nie do końca kontroluje.

                  • herr7 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 19:52
                    swiblowo napisała:

                    > Aaa, ok .
                    > Tak, takie podejscie jest blizsze niz gej-parady np., zdecydowanie!

                    Tu się nie zgodzę. Mnie parady gejów nie przeszkadzają. Ale poczucie honoru na tym punkcie może prowadzić do tragedii. Kilka lat temu, może to było dziesięć lat temu pewną dziewczynę w Dagestanie posądzono o zarażenie kilku tamtejszych młodzieńców HIV. Nie wiem, czy była ona winna, czy też nie. W każdym bądź razie tłum młodzieńców ją zlinczował, przy całkowitej bierności miejscowej policji. Dziewczynę dosłownie ukamienowano! Coś strasznego, a zarazem obrzydliwego! Wszytko w imię wypaczonego męskiego honoru. Nie muszę chyba mówić, jaką pogardę odczuwam wobec tych "ludzi-honoru". Sprawcy zresztą wszystko nagrywali na komórkę, zapewne żeby się potem tym chwalić. Nie wiem, czy kogoś z tych zbrodniarzy skazano.
                • lubat Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 19:59
                  herr7 napisał:

                  Rozpad ZSRR raczej te obyczaje zakonserwow
                  > ał, gdyż obecna władza centralna jest dużo słabsza i tych terenów nie do końca
                  > kontroluje.

                  Nie w tym rzecz, że miejscowe władze czegoś tam nie kontrolują. One się opierają na klanach, a te z kolei pielęgnują te obyczaje.
                  • herr7 Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 20:09
                    lubat napisał:


                    > Nie w tym rzecz, że miejscowe władze czegoś tam nie kontrolują. One się opieraj
                    > ą na klanach, a te z kolei pielęgnują te obyczaje.

                    Osłabienie władzy centralnej oznacza, że rządzą miejscowe klany a jedno prawo przestaje obowiązywać. To jest zawsze oznaka słabości państwa i jego kierownictwa, któremu na tym nie zależy lub jest zbyt słabe. Tyle, że tacy ludzie ośmieleni pasywności władzy próbują zaprowadzić swoje porządki także w miejscach gdzie są mniejszością. Niedawne pobicie w moskiewskim metrze młodego człowieka który stanął w obronie kobiety jest tego świadectwem. Jeżeli teraz władze tych zbirów wypuszczą to znaczy, że zasługują na wypowiedzenie.
                    • lubat Re: jak to dżinsy pokonały ZSRR.. 09.12.21, 20:44
                      Miałem na myśli nie Rosję, a różne "-stany" powstałe po rozpadzie ZSRR. Nawiasem mówiąc, zjawisko "honoru rodzinnego" to nie tylko tamtejsza specjalność. To samo jest w Turcji i chyba w całym świecie islamskim. Nie wiem, jak to teraz wygląda na południu Włoch, ale tam też potrafili zmusić faceta do małżeństwa, jak się przespał z dziewczyną.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka