Dodaj do ulubionych

Rosyjski wiersz - "wyciskacz łez" z liceum

08.03.22, 11:30
Wczoraj w pracy moj kolega Szkot pokazal mi na swoim smartfonie interesujacy filmik. Przyslal mu go jego kolega, rowniez Szkot, ktory obecnie przebywa w Polsce i pomaga uchodzcom wojennym z Ukrainy. Nagrana byla wypowiedz pewnej Ukrainki w srednim wieku, ktora na Dworcu Glownym w Krakowie dziekowala wszystkim za pomoc. Poczatkowo myslalem, ze to Dworzec Centralny w Warszawie, bo wydawalo mi sie, ze stoja na peronie - w tle bylo widac schody ruchome do gory. Ale nie, to byl jednak Krakow, w ktorym Dworzec Glowny znajduje sie w Galerii Krakowskiej - wielkim centrum handlowym, ktore mialem przyjemnosc odwiedzic kilka lat temu. Stali widac w tunelu prowadzacym na peron. Ukrainka mowila po rosyjsku ("ja oczień błagadarna"), a kolega trzymajacy smartfon przed moimi oczyma zapytal, czy cos rozumiem z tego, co ona mowi. Rozumialem wszystko i poczulem w tej chwili, ze nauka rosyjskiego w PRL-u jednak nie "poszla w las" pomimo nie zawsze chetnej postawy do nauki tego jezyka. Pomimo tego, co sie obecnie dzieje nie odczuwam jakiejs szczegolnej nienawisci, bo w kazdym narodzie sa zarowno ludzie dobrzy jak i "sk.... syny", chociaz wydaje sie, ze w niektorych nacjach procent tych "sk... synow" jest o wiele wiekszy niz w innych. Szkot z pracy opowiedzial mi o swoim koledze, ktory obecnie przebywa w Polsce, ze "zna dobrze wszystkie jezyki". Podobno mowi tak dobrze po rosyjsku, ze napotkani Ukraincy byli na poczatku nieufni, sadzac, ze moze byc z KGB. Po francusku mowi podobno tak dobrze, ze pewien rodowity Francuz zadal mu kiedys pytanie "Panie, skad pan jest? Jeszcze nigdy nie slyszalem tak dobrego francuskiego." No coz, pewnie jakis geniusz jezykowy - jego ojciec byl profesorem laciny i greki na jednym z brytyjskich uniwersytetow. Ja takim z pewnoscia nie jestem - calkiem niedawno zrezygnowalem
z nauki holenderskiego po to, zeby nie popsul mi niemieckiego, zeby te dwa jezyki mi sie nie pomieszaly, a niemiecki, co tu duzo mowic, jest jednak wazniejszy. Ale inny temat chcialem poruszyc. Przypomnialo mi sie, ze w liceum uczylem sie pewnego wiersza na lekcji rosyjskiego, w 3-ciej albo 4-tej klasie pt. "Czy Rosjanie chca wojny?"

"Chatjat li russkije wajny,
Sprasitie wy u tiszyny,
Sprasitie wy u tiech sałdat,
szto pod bierjozami leżat
I wam atwjetjat ich syny
chatjat li russkije wajny,
I wy tagda uznat' dałżny,
chatjat li russkije wajny."

Calego wiersza nie pamietam, a tylko "piate przez dziesiate".
A wiec zapytajcie czy ruscy chca wojny. Zapytajcie tych zolnierzy, ktorzy leza pod brzozami, zapytajcie tych co obejmowali nas na Łabie. Odpowiedza wam ich synowie, czy Rosjanie chca wojny. I wtedy powinniscie sie dowiedziec, czy oni tej wojny chca.

Ale dzis wiemy, ze byli tacy, jak np. marszalek Kulikow, ktorzy chcieli wojny. Chcieli isc podbijac Europe Zachodnia, marzylo im sie wladanie komunizmu na calym swiecie. A do swojej "antywojennej" propagandy wykorzystywali poetow, ktorzy wypisywali takie "wyciskacze łez", po to, zeby naiwnym "zamydlic oczy". Wielu ludzi kultury i sztuki powtarza nadal ciagle, ze "Rosjanie to wspanialy narod", tylko ten ich Putin. Podobnie wielu mowilo tak przed wojna (np. w Anglii) o III-ciej Rzezy, ze "Niemcy sa w porzadku, to tylko ten ich Hitler", zanim nie przekonalo
sie, ze za Hitlerem poszla znaczna czesc narodu, a inni sie po prostu bali.
Obserwuj wątek
    • borrrka Narody zmieniają się 08.03.22, 11:57
      Dzisiejsi Niemcy, to inna jakość, niż członkinie BDM "udostępniające" aliantom za jednego papierosa.
      Nie paczkę, za papierosa.
      A panzefaust jeszcze ciepły w piwnicy.

      Ruscy mieli pecha: ilekroć zanosiło się na poprawę, coś sie popier...ło.
      A to padł Kreml, a to wybuchła ww1, a to Jelcyna obalili.

      Dziś przechodzą, miejmy nadzieję, punkt ekstremalny.
      Nie wydaje się, by mogło być jeszcze wiele gorzej.
      Dałbym im szansę, jak Amerykanie dali pokoleniu HJ-Pimpf.
      Ale ze znoszeniem sankcji, to proszę raczej langsam.
      • europitek Re: Narody zmieniają się 08.03.22, 13:07
        borrrka napisał:
        > Ale ze znoszeniem sankcji, to proszę raczej langsam.

        Bardzo langsam, bo inaczej znów będzie nawrót "choroby". Rosja potrzebuje klęski, żeby się trochę otrzeźwić, żeby ją przetrawić i zająć się sama sobą. Bez tego za dekadę Putin II polezie z łapami gdzieś poza swoje granice "naprawiać" świat. Nie wyszło w Europie to będzie to Azja Centralna lub znów Kaukaz.
        Gdyby III Rzesza nie przegrała z kretesem, ale jak w I wojnie światowej to już dawno mielibyśmy poważne problemy również z zachodu, bo byłyby próby odegrania się za przegraną. Podobnie byłoby w Azji z Japonią bez jej przymusowej demilitaryzacji, dłuższej okupacji i przymusowej przebudowy gospodarki.

        Rosja musi gospodarczo dostać tak w zadek, żeby głowice jądrowe zaczęły się im rozpadać ze starości i nie mieli kasy na ich zastąpienie. Raz już tak było i mieliśmy dekadę spokoju. Może nawet likwidacja 75-90% głowic powinna być jednym z warunków zniesienia sankcji. A bez wątpienia warunkami takimi powinno być oddanie Krymu i Donbasu oraz reparacje wojenne (można je również wypłacać w naturze - surowce, materiały budowlane itp.). A przy reparacjach Niemcy miałyby swoje kochane biznesy, bo mogłyby kupować rosyjską ropę i gaz bez opamiętania dostarczając środków na wypłaty dla Ukrainy.

        • zeitgeist2010 Re: Narody zmieniają się 08.03.22, 21:41
          A ja myslalem, ze to smieci, ze to gówno z góry leci, a to sovieci, sovieci.
          • europitek Re: Narody zmieniają się 09.03.22, 09:42
            Miewasz kosmate myśli.
    • polski_francuz Czesc piesni i der Spiegel 08.03.22, 13:59
      de_oakville napisał:


      " chatjat li russkije wajny."

      Symboliczny wiersz i symboliczna piesn (o ile pamietam). No i czesc piesni, teraz zechcieli wojny. I chociaz picuja jak najeci, ze to nie wojna. Bo kto wojna powie tego do ciupy wysylaja. Dlugo to jednak nie potrwa.

      Nie mozna miec i bohaterskich symboli i imperialistycznej rzeczywistosci. Polacy ujrzeli prawdziwa ruska twarz pod Wilnem i pod Warszawa pod koniec 2 ws. Gdzie gineli Poljaki o oni sie patrzyli w druga strone.

      Ale sami Rosjanie ciagle sie w deformujacym lustrze sie ogladaja. Den Spiegel im trzeba!

      PF

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka