Dodaj do ulubionych

ruscy to chory naród

15.04.22, 12:34
Według oficjalnych informacji ruskiego rządu Moskwa zatonęła w wyniku pożaru i wybuchu amunicji.
Tymczasem reżimowe ruskie media chcą się zemścić za zatonięcie Moskwy na cywilach mieszkających w Kijowie.
Rozumiecie cos z tego chorego rozumowania nazistów z rosji?

Rosyjskie propagandowe media wpadły w furię po zatopieniu krążownika Moskwa przez wojska ukraińskie. W ramach odpowiedzi na cios ze strony broniących się Ukraińców goście programu, a także sami gospodarze zaproponowali władzom Rosji m.in. zbombardowanie Kijowa i zniszczenie ukraińskiej kolei.

niedługo za wszystkie porażki swoich nazistowskich przywódców będą obarczać dzieci i staruszków z Ukrainy.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: ruscy to chory naród 15.04.22, 14:14
      wykrywacz_klamcow napisał:

      > Według oficjalnych informacji ruskiego rządu Moskwa zatonęła w wyniku pożaru i
      > wybuchu amunicji.
      > Tymczasem reżimowe ruskie media chcą się zemścić za zatonięcie Moskwy na cywila
      > ch mieszkających w Kijowie.
      > Rozumiecie cos z tego chorego rozumowania nazistów z rosji?
      >
      > Rosyjskie propagandowe
      > media wpadły w furię po zatopieniu krążownika Moskwa przez wojska ukraińskie.
      > W ramach odpowiedzi na cios ze strony broniących się Ukraińców goście progra
      > mu, a także sami gospodarze zaproponowali władzom Rosji m.in. zbombardowanie Ki
      > jowa i zniszczenie ukraińskiej kolei.

      >
      > niedługo za wszystkie porażki swoich nazistowskich przywódców będą obarczać dzi
      > eci i staruszków z Ukrainy.
      >


      Oni tam w stuadiach telewizyjnych w programach publicystycznych, zawsze jak na teleturnieju stoją?
    • de_oakville Re: ruscy to chory naród 15.04.22, 14:38
      Mszcza sie w typowy dla nich sposob.
      Jak widac za smierc wlasnych zolnierzy mszcza sie na cywilach, w tym na kobietach i na dzieciach.
      Jezeli zolnierze ukrainscy spowoduja smierc 1000 zolnierzy rosyjskich i zniszcza 100 czolgow, to Rosja zabija za to conajmniej 1000 ukrainskich cywilow i zniszczy conajmniej 100 mieszkan w blokach mieszkalnych w Ukrainie.
      Podczas II WS hitlerowcy za smierc jednego niemieckiego zolnierza rozstrzeliwali dziesiatki przypadkowo zlapanych cywilow. Nie tylko w Polsce. W Holandii rowniez. Na przyklad w holenderskim miescie Haarlem jest pomnik cywila stojacego przed plutonem egzekucyjnym. Te same wzorce zachowan z czasow Hitlera i z czasow Stalina. Kraj Hitlera to juz historia. Kraj Stalina trzyma sie nadal.

      en.wikipedia.org/wiki/Haarlem#/media/File:Man_voor_het_Vuurpeloton.jpg
      "Man in front of a firing squad", memorial by Mari Andriessen to commemorate 15 innocent victims chosen at
      random who were shot there by German occupational forces on 7 March 1945, Dreef, Haarlem."
      • polski_francuz Ruska choroba, jej leczenie i chmury 16.04.22, 09:48
        de_oakville napisał:

        " Mszcza sie w typowy dla nich sposob. Jak widac za smierc wlasnych zolnierzy mszcza sie na cywilach, w tym na kobietach i na dzieciach."

        Objawy choroby to poddawanie sie bez zastanowienia decyzjom szefuncia. I nieumiejetnosc wziecia odpowiedzialnosci za samego siebie. Co jest podstawa zycia w demokracji. Potrzebny jest im Der Spiegel, ktory pokaze im Putina, Zelenskiego, Dude, statek Moskwa i caly swiat wokol taki jaki jest.

        Problemem jest jak te chorobe uleczyc? Ano, pewnie nie ma innej drogi niz wygrac z Ruskimi militarnie. Tak, by wszyscy to widzieli i by wszyscy w Rosji zrozumieli, ze przegrali dokumentnie. Problemem dla calego swiata jest to, ze to lekarstwo moze kosztowac duzo. Bo przegrywajacy sie chwyca deski ratunku jaka jest atomowka. Wpierw mala - taktyczna. Potem wieksza. I koszty wybuchu bedzie placila cala ludzkosc.

        Stad pewnie wielka rozwaga Niemcow. Chca bowiem zyc dalej gdzie zyja bez chmur radioaktywnych i pigulek jodowych na wieki wiekow.

        PF
        • petronella.kozlowska Re: Ruska choroba, jej leczenie i chmury 16.04.22, 10:55
          polski_francuz napisał:
          Potrzebny jest im Der Spiegel, ktory pokaze im Putina, Zelenskiego, Dude, statek Moskwa i caly swiat wokol taki jaki jest.


          Ostrożnie z tym "Der Spiegel", który Ukrainę przez lata przedstawiał jako skorumpowany śmieszny i bezwartościwy
          kraj i kwiczał z radości, bo miliarderzy z Rosji inwestujął min. w Dojczland.
          • peace2u Re: Ruska choroba, jej leczenie i chmury 16.04.22, 11:16
            Niemiaszkom zawaliła się kompletnie sytuacja. Putin miał według planu szybko zaanektować Ukrainę a Niemiaszki mieli scentralizować IV Rzeszę pod płaszczykiem Unii Europejskiej. Moskwa i Berlin zostały niemile zaskoczone przez Kijów i Warszawę i do pewnego stopnia przez Waszyngton.
            • polski_francuz Gimmie some peace 16.04.22, 13:37
              peace2u napisał(a):

              " Niemiaszkom zawaliła się kompletnie sytuacja. Putin miał według planu szybko zaanektować Ukrainę a Niemiaszki mieli scentralizować IV Rzeszę pod płaszczykiem Unii Europejskiej. Moskwa i Berlin zostały niemile zaskoczone przez Kijów i Warszawę i do pewnego stopnia przez Waszyngton."


              Niemcy sa demokracja i jedni ciagna w jedna strone a inni w druga. Ta madrosc jeszcze niestety nie dotarla na Zoliborz.

              Moja rada: niech niech szefuncio pojdzie zrec bezmiesnie w Tel Aviv Urban Food a jak troche schudnie to mu sie idee nieco przejasnia.Jedna knajpa jest na Zoliborzu. Moze sie tam sam dotoczy bez setki ochroniarzy:)

              PF
              • peace2u Re: Gimmie some peace 16.04.22, 14:51
                proszę panie profesorze przeczytać co inny mądry profesor napisał
                dorzeczy.pl/opinie/192747/chodakiewicz-sygnaly-biden-putin.html

                Niemcy nalegali, to prezydent Joe Biden podpisał umowę błogosławiącą ukończenie rosyjskiego rurociągu Nordstream 2. Zagwarantuje to właściwie moskiewską dominację energetyczną w Unii Europejskiej i okolicach.
                W ten sposób Biden ugłaskuje Vladimira Putina. Sławetna polityka Reset (resetowania) Baracka Obamy właśnie powróciła w pełnej krasie.

                Amerykański prezydent wie, że otwarty romans z „szatanem-Rosją” jeszcze nie jest możliwy ze względu na swój elektorat i swoje (czyli tzw. głównościekowe) media w USA. Te wciąż nie są na taką drastyczną zmianę gotowe. Zbyt długo bowiem media wylewały pomyje na Donalda Trumpa ze względu na jego rzekome spiskowanie z Putinem (i vice versa), aby teraz po prostu przejść do porządku dziennego nad takim pro-rosyjskim zwrotem politycznym ze strony Białego Domu.

                Co się dzieje? Biden doszedł do wniosku, że najpierw powinien się pogodzić z najlepszą przyjaciółką Putina w Europie, kanclerz Angelą Merkel. Dlatego też amerykańska administracja zmieniła zdanie co do Nordstream 2.

                Trump – jak wiadomo – był mocno przeciwny temu przedsięwzięciu, bowiem chciał zapobiec pogłębiającej się zależności Unii Europejskiej od kremlowskich produktów energetycznych. Moskwa pałą energetyczną posługuje się świetnie, waląc szczególnie po Ukraińcach i Polakach. Rosja pokazywała przy tym Europejczykom zachodnim kto tu rządzi. Dlatego Trump chciał sprzedawać amerykańskie LNG poprzez zaprzyjaźnione centra energetyczne (energy hubs) w Intermarium. Biden odrzuca taką politykę całkowicie.

                NS 2 jest na ukończeniu. Biden najpierw przestał nakładać sankcje na firmy niemieckie obsługujące rurociąg. A teraz zgodził się na jego ukończenie.

                Jest to krok do celu strategicznego, którym dla amerykańskiego prezydenta jest oś Waszyngton-Berlin-Moskwa. To równa się oddaniu Europy, a w tym i Intermarium, Niemcom i Rosji. Dlaczego? Dlatego, że Biały Dom wyobraża sobie, że jak się uda ten interes, to USA usuną się ze sceny i znów – jak za Obamy – będą „przywodzić z tyłu” (lead from behind). Czyli siłą inercji odziedziczą teren dwie największe potęgi europejskie.

                Mądrzy ludzie w Waszyngtonie rozumieją, co się gotuje. Na przykład, dotychczasowi orędownicy Intermarium z The Atlantic Council, a szczególnie ambasador Daniel Fried i Ian Brzeziński, argumentują teraz, że ponieważ projekt Trzech Mórz jest w dużym stopniu gospodarczy, jego centrum powinno zakotwiczyć się w Berlinie.

                Brzmi pragmatycznie, ale przecież taki ruch anulowałby strategiczne cele Międzymorza. A celem jest ustanowienie i popieranie regionu, który ma służyć jako równowaga do Berlina i Moskwy. Jeśli plan Frieda-Brzezińskiego znajdzie wsparcie, to trzeba go nazwać będzie Mitteleuropa zgodnie z niemieckimi założeniami geopolitycznymi.

                Ludzie w Intermarium są dość wściekli. Niektórzy nawet mówią o Jałta-2, kiedy to wywodzący się z Partii Demokratycznej prezydent USA Franklin Delano Roosevel sprzedał tą część Europy „Wujaszkowi Józiowi” Stalinowi.

                Ukraina jest przygnębiona. Porzucona przez USA, oznajmiła, że stanie się „mostem Chin do Europy”. Powodzenia. Naturalnie Pekin sprzeda Kijów przy pierwszej okazji, zaraz po tym, jak wyciśnie z Ukraińców wszystko co od nich potrzebuje. Przecież dokładnie tak zrobił po rosyjskiej inwazji Krymu.

                Polska też się martwi i ma czym. Jako członek NATO, Warszawa traktuje Waszyngton jako partnera strategicznego. Jest całkowicie lojalna i całkowicie inwestuje – wręcz nadinwestuje – w ten polsko-amerykański sojusz. Z reguły Polacy kupują towary amerykańskie, szczególnie w dziedzinie uzbrojenia. Kupili F-35, mimo wielu wątpliwości – a w tym brak infrastruktury i obawy o sprawność sprzętu. Teraz wycisnęli z siebie miliardy, aby kupić czołgi Abrams.

                W świetle bidenowego Reset-2, Warszawa powinna iść po rozum do głowy i przemyśleć swoje relacje z Waszyngtonem. Biden nie będzie trwać wiecznie. Wybrano go na cztery lata. Z jakiej racji dawać akurat jemu – który nie wspiera polskich interesów – prezenty warte miliardy dolarów?

                Polska przecież ma inne opcje. Po pierwsze, może poczekać cztery lata i kupić amerykańską broń podczas gdy nowa administracja zasiądzie w Białym Domu – naturalnie tylko wtedy, gdy będzie to rząd, który będzie chciał sprzedawać amerykańską energię do UE (a w tym i Intermarium) i wspierać kwestię bezpieczeństwa energetycznego, także dla Polski.

                Po drugie, Europejczycy również mają sprzęt wojskowy na sprzedaż. Dlaczego kupować amerykańską broń od Demokratów podczas gdy przecież szwedzkie myśliwce są całkiem dobre, a francuskie helikoptery też działają lepiej niż gorzej? W obecnej sytuacji jest sens aby bawić się z kolegami z Unii Europejskiej, a nie z USA. Przynajmniej na razie.

                Po trzecie, na razie Polska może odrzucić prywatne amerykańskie propozycje w sprawie sprzedania Warszawie energii, szczególnie energii atomowej. Polacy powinni kupić reaktor nuklearny z Korei Południowej, Japonii, albo – najwygodniej – z Francji. To byłoby mądrzejsze. Francja to nie tylko członek UE, ale można tym sposobem spowodować, aby Paryż wywierał nacisk na Berlin w polskich sprawach, czego przecież Biden nie robi.

                Po czwarte, trzeba pilnie przyłożyć się do Baltic Pipe, aby jak najszybciej ukończyć ten projekt. Jednocześnie trzeba sprawiać wrażenie, że Warszawa wpisuje się w Nordstream 2. Can’t beat them, join them – nie można ich pobić, to przyłącz się do nich. Naturalnie dla wymiernych korzyści i wyłącznie do przeczekania aż powstanie lepsza koniunktura i lepsza opcja: nowa administracja amerykańska, Baltic Pipe, atom, etc. Elastyczność w dyplomacji jest jednym z najważniejszych narzędzi uprawiania polityki. A dyplomacja to jest przecież sztuka kompromisu, ale nie sztuka kompromisu dla kompromisu. Czyli oddaje się guzik od munduru, ale nie mundur. Czyli można się podpiąć pod NS 2, ale z atomu nie rezygnować. A w razie czego – zwiększyć wydobycie węgla brunatnego i czarnego. A co? Jak Rosja odetnie gaz i nie będzie czym ogrzewać domów nad Wisłą, to same wiatraki nie wystarczą.

                Po piąte, Polacy będą sobie musieli przemyśleć swoją hojną politykę w sprawie Izraela. Do dużego stopnia, polska obrona żydowskiego państwa na forum międzynarodowym wynika z faktu, że jest ono również sojusznikiem USA. Nad Potomakiem sojusz z Izraelem jest faktycznie strategiczny i rzeczywisty. Polska od dawna – bez wymiernych korzyści dla siebie – wspiera Izrael jako integralną część amerykańskiego sojuszu. Teraz jednak administracja Bidena podminowuje system sojuszniczy. Warszawa będzie musiała spojrzeć ponownie na racjonalne powody poparcia dla Jerozolimy.

                Powiedzmy, że można zasygnalizować zmianę wiatru poprzez odnoszenie się do Tel Avivu, a nie do Jerozolimy, na przykład. Można też przy okazji załatwić ostatecznie sprawę roszczeń – wedle istniejącego polskiego prawa. I powiązać wsparcie żydowskiego państwa przez Polskę na forum międzynarodowym (UE, ONZ) ze wzajemnym wsparciem polski przez lobby izraelskie nad Potomakiem.

                I to nie tylko chodzi o sprawy strategiczne, takie jak bezpieczeństwo energetyczne, ale również wizerunkowe, takie jak stałe oskarżanie Polaków o Holocaust. W końcu czas na qui prod quo ze społecznością żydowską w Izraelu i Diasporze. Wysiłki w celu pojednania nie mogą być stale jednostronne.

                Do takiej wyrafinowanej gry trzeba wiedzy, strategii, żelaznych nerwów, elit i kadr. Czy debeściaki z MSZ (i z rządu ogólnie) potrafią coś takiego zrobić? I nie mówię tylko o Izraelu, ale o wszystkich innych kwestiach. Zrobić to tak, aby nie zrywać mostów z USA. Tylko po prostu ugrać coś dla Polski. Stosować sabotaż dyplomatyczny tam gdzie można, postawić się – delikatnie albo brutalnie, gdzie indziej. To można zrobić, trzeba tylko mieć odwagę, wiedzę i cojones.

                Potencjał pewien jest, w sensie poparcia oddolnego. Wielu Polaków pyta się:
                • peace2u Re: Gimmie some peace 16.04.22, 14:52

                  Potencjał pewien jest, w sensie poparcia oddolnego. Wielu Polaków pyta się: Dlaczego stale mamy kochać USA i dostawać kopa w twarz zawsze gdy lewica dominuje amerykański rząd? Mówią mi, że takie jest teraz dość częste nastawienie and Wisłą.

                  Naturalnie nie jest to czas aby gadać o jakimś odwróceniu sojuszy. Jednak obecnie Waszyngton dość brutalnie testuje Polskę i inne narody Intermarium. Zostawia je na łaskę losu. W związku z tym nie można odpuścić Demokratom, którzy są architektami tych ruchów.

                  Myślę, że polski MSZ powinien zacząć od poważnego przećwiczenia obecnego Deputy Chief of Mission, B. Bix Aliu, który wypełnia obowiązki ambasadora USA. Wsławia się tym, że promuje „rewolucję obudzonych” (woke revolution) w Warszawie. Mówią mi, że panoszy się chamsko w rzeczywistości i w cyberprzestrzeni. Trzeba go pilnie wysłać do domu.

                  Nie spodziewałbym się, że nowy ambasador przyjedzie z innymi wytycznymi, nawet jak będzie to Mark Brzeziński. Taka jest „obudzona” polityka obecnie Białego Domu. Jest nadzieja jednak, że nowy ambasador pokaże więcej klasy niż obecny DCM i ukróci szaleństwa marksizmu-lesbianizmu.

                  Zadaniem nowego ambasadora będzie oczarować Polaków. Ale jeśli gesty dyplomatyczne nie będą połączone z żadnym konkretnym działaniem na polu bezpieczeństwa energetycznego, Warszawa nie powinna dać się oszukać. Raz wystarczy.

                  Tymczasem Putin – który wie jak grać grę – wysłał list z podziękowaniem do Bidena. List był w formie długachnego eseju historycznego, który zawieszono na kremlowskiej witrynie. Esej ten podkreśla kontynuacje moskalskiej, carskiej, sowieckiej i post-sowieckiej propagandy wyrażonej historiozoficznie (en.kremlin.ru/events/president/news/66181). W wielkim skrócie: wszystko to Rosja, włączając w to Ukrainę. Ponadto, Rosjanie i Ukraińcy to jeden lud. Po prostu wszyscy są Rosjanami, a tylko kilka nieznacznych miejscowych pomyłek i potężna krecia robota przez złych cudzoziemców spowodowała, że nie jest w Intermarium jak powinno być.

                  Na Krymie stacjonuje 21,000 rosyjskiego wojska. Więcej stoi na zachodniej granicy Rosji, gotowi uderzyć na „złych cudzoziemców” w każdej chwili.

                  A co na to Joe Biden? Będzie więcej buziaczków dla Moskwy i Berlina?

                  Marek Jan Chodakiewicz

                  Washington, DC, 24 July 2021

                  Źródło: DoRzeczy.pl
                  • polski_francuz Re: Gimmie some peace 16.04.22, 20:13
                    peace2u napisał(a):

                    "Potencjał pewien jest, w sensie poparcia oddolnego. Wielu Polaków pyta się: Dlaczego stale mamy kochać USA i dostawać kopa w twarz zawsze gdy lewica dominuje amerykański rząd? Mówią mi, że takie jest teraz dość częste nastawienie and Wisla"

                    Bosmy amerykanskim tworem. Wielu Polakow oddalo zycie za niepodleglosc w powstaniach XIX wiecznych ale to polityczne kalkulacje prezydenta Wilsona oddaly nam prawo do zycia u siebie.

                    Czy damy rade sami? Bez NATO? Klocac sie z kim sie da w Europie? Nie sadze. A zatem nie mamy innego wyjscia geopolitycznego niz sojusz (w slabej pozycji tego, ktory nie ma innego wyboru) ze Stanami.

                    Pytanie na lekture: kto bedzie rzadzil w Polsce za 5 lat?

                    PF
                    • peace2u Re: Gimmie some peace 16.04.22, 21:27
                      uważasz że Polacy nie mieli udziału w odzyskaniu niepodległości?!
                      "Amerykański twór" z Jałty trochę się nasiedział w ruskiej strefie okupacyjnej i już tam wracać nie ma zamiaru.
                      Poddanie się dyktatowi Niemiec poprzez instytucje unijne to de facto zrzeczenie się niepodległości. A że Niemcom ostatnio odbijało to sprawa oczywista.
                      • bmc3i Re: Gimmie some peace 22.04.22, 01:57
                        peace2u napisał(a):

                        > uważasz że Polacy nie mieli udziału w odzyskaniu niepodległości?!
                        > "Amerykański twór" z Jałty trochę się nasiedział w ruskiej strefie okupacyjnej
                        > i już tam wracać nie ma zamiaru.
                        > Poddanie się dyktatowi Niemiec poprzez instytucje unijne to de facto zrzeczenie
                        > się niepodległości. A że Niemcom ostatnio odbijało to sprawa oczywista.


                        Niemcy podlegają temu samemu "dyktatowi instytucji unijnych", jak Polacy. I Niemcy, i Polacy, sami sobie te instytucje unijne wybierają w wyborach.
        • donvito52 Re: ruscy to chory naród 19.04.22, 19:24
          141288bs napisał:

          > Nie ma różnicy między ruskim i niemcem - jeden i drugi jest rzeżnikiem. Spokój
          > na świecie będzie jeśli wybijemy wszystkich ruskich i niemców.

          Czy jest lekarz na forum ?
          Koniecznie psychiatra.
          Jak lekarza nie ma to może moderator by przygłupa wyrzucić.
        • ivergon ruscy to histeryczny naród wojna Chin vs Vietnam 16.04.22, 16:15
          by o tym świadczyła, Chińczycy toczyli podobną wojnę z Wietnamem, jak chodzi o skutki militarne, podobne do tych skutków w wojnie Rosji z Ukrainą, Chińczycy ponieśli porażkę nie histeryzowali po 4 tygodniach wycofali się zakończyli wojnę, przekonali się, że mają kiepską armię, na zakończenie powiedzieli tylko, że mieli determinację by dać Tygrysowi kopa w tyłek.

          Zresztą ciekawie wyglądają ówczesne sojusze, Chiny wówczas nazwali Rosję sojusznika Wietnamu, papierowym niedźwiedziem, a w tej wojnie z Ukrainą, Rosja po prostu histeryzuje, nie przyjmuje obiektywnych faktów do wiadomości.

          pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_chi%C5%84sko-wietnamska

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka