Brak wiadomości o porwanej Polce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:51
a moze sama sie porwala?
w koncu porywacze to jej ziomale

-
raport.blox.pl
    • Gość: Magda Ziomal ziomalowi wilkiem - tu i tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 18:33
      W USA jeden z popularnych "Polish jokes": Dlaczego Polacy lubią chodzić we
      dwóch? Bo jeden umie czytać, drugi pisać. "Polacy", może też znajdźcie sobie
      kolegę który umie czytać, zanim coś napiszecie? Jeśli chcecie wygłaszać opinie
      na temat polskości, poczytajcie sobie głośno Konstytucję. 1) P. Teresa ma
      obywatelstwo i polskie, i irakijskie, i należy jej się ochrona prawna ze strony
      państwa polskiego (w świetle zarówno prawa międzynarodowego i polskiego). 2)
      obywatel Polski ma prawo poślubić osobę dowolnej narodowości, mieszkać gdzie
      tylko ma ochotę, i wyznawać dowolną religię. Polak-muzułmanin nie jest gorszym
      Polakiem niż katolik. Dziwne, że teraz niektórzy półanalfabeci rozważają, czy
      p. Teresa jest Polką, czy nie. Oczywiście, że jest Polką, tak, jak była nią
      Maria-Skłodowska Curie, która większość życia spędziła za granicą, wyszła za
      cudzoziemca, i nie wróciła ani jako wdowa, ani później, do Niepodległej.
      Chcecie przyznać, że to Francuzka? Takim samym Polakiem był gen. Józef Bem,
      który przeszedł na Islam, i nikt nie mówi, że przestał być bohaterem
      narodowym. Nawiasem mówiąc, świetność kultury naszego kraju skończyła się
      właśnie w epoce Kontrreformacji, kiedy z kraju wielowyznaniowego i stanowiącego
      wówczas rzadki przykład tolerancji zaczął się stawać krajem czysto katolickim.
      Co do zmartwień o okup, to 1) do ratowania życia obywatela państwo jest
      ZOBOWIĄZANE, 2) kwota jest znikoma w porównaniu z różnymi bezzasadnymi, a
      ponoszonymi wydatkami, 3) jakoś nie widać, by kwoty łożone w związku ze
      zobowiązaniami powstałymi wskutek naruszenia Konstytucji wzbudzały wasze
      protesty (choćby finansowanie religii w szkołach-nawet inicjatorzy przyznają,
      że wprowadzenie jej tam było bezprawne, twierdzą jedynie, że nie ma się czego
      czepiać, "bo przecież nic strasznego się nie stało". A jeszcze o różnicy międy
      Brytyjczykami i Polakami: Kena Bigleya rodzina też prosiła o powrót, i on też
      stwierdził, że nie boi się zostać w Iraku. Jego rodacy walczyli z własnym
      rządem o lepsze starania jego uwolnienia, nikt nie stwierdził "Jaki tam z niego
      Anglik?" - byłby słusznie uznany za barbarzyńcę. Cóż, mamy często złudzenia co
      do kraju, który jest naszą ojczyzną - czy tą z urodzenia, czy z wyboru. To
      tylko dobrze o kimś świadczy. Wszędzie są i dobrzy ludzie, i zbrodniarze.
      Widocznie i tam tych pierwszych jest tyle, że p. Teresa nie chciała się z nimi
      rozstawać. A czy dla was ktoś zaryzykowałby pozostać w Polsce, gdyby wybuchła
      tu wojna, i musiałby takie ryzyko podjąć?!
      • Gość: babka_ Re: Ziomal ziomalowi wilkiem - tu i tam IP: *.chello.pl 07.11.04, 17:59
        Zapomniałaś w swej dobroci dodać, że ta pani miała gdzieś swoje polskie
        pochodzenie gdy pracowała w służbach bezpieczeńdtwa Saddama! Może chociaż wiesz
        w jakim celu podsyłała do Polski Arabów, załatwiając im lewe wizy i czerpiąc z
        tego korzyści finansowe? Myślała wówczas o bezpieczeństwie Polski i lojalności
        wobec starej ojczyzny? Mam ją w nosie tak samo, jak ona miała w nosie moją
        rodzinę żyjącą w Polsce!
        • Gość: Magda Re: Ziomal ziomalowi wilkiem - tu i tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:44
          Nie zapomniałam. To, nawet gdyby było prawdą, nie miałoby nic do rzeczy. Ta
          pani nie straciła polskiego obywatelstwa. Co do oskarżeń pod jej adresem, wiemy
          tyle, że popadła w ostry konflikt z ambasadorem, a ten, po porwaniu, kiedy p.
          Teresa nie miała, siłą rzeczy, żadnej szansy zareagować, wyjaśnić, czy
          skomentować jego rewelacji, w mętny sposób zasugerował opinii publicznej
          przyczynę jej zwolnienia. Na pewno ów pan dżentelmenem nie jest. Nie wiem, do
          jakiego stopnia można wierzyć w jego prawdomówność, a właściwie nie widzę tu
          powodu, by się podniecać. Zwłaszcza, że mamy to wspólne z Arabami, że łapówki
          raczej nie powinny nas gorszyć. To, gdzie kto ma swoją rodzinę, jest jego
          prywatną sprawą. A w każdym razie nie naszą.
    • Gość: cicoiciemny Re: Brak wiadomości o porwanej Polce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 17:11
      Dlaczego nagle wszystkie media ucichły na jej temat.
      Ja wam mówię to jest S P I S E K !!!
    • Gość: mason Re: Brak wiadomości o porwanej Polce IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 17:19
      arabusy myslaly ze kogos to porwanie zainteresuje i kase wyludza a mamy to
      glebokow dupie hehehehe a pozatym jakaa tam z niej polka agentka iracka
      powiazana z tamtejszym wywiadem , kiedys moze byla polka a le teraz juz nie
Pełna wersja