Elementarz o wpływie CO2 na klimat

24.07.22, 12:29
Wątek o końcu świata bardzo spuchł, w dodatku zagubił sens w przygodzie jakiejś papużki, więc pozwalam sobie tutaj.

boomerang:
> Skoro CO2 nie wypuszcza ciepła z atmosfery ziemskiej (efekt cieplarniany)
> to tak samo blokuje dopływ ciepła ze słońca na ziemię.

NIe wiem, czy naprawdę tego nie rozumiesz, czy tylko żartujesz. Na wszelki wypadek (i nie tylko dla Ciebie) powtarzam elementarz. Naprawdę elementarz, fizycznie to jest trochę bardziej skomplikowane.

Otóż nie ma żadnego dopływu ciepła (w sensie drgania cząsteczek) ze Słońca na Ziemię, ani odwrotnie, bo po drodze jest próżnia. Ciepło nie ,,płynie'' (jak płynął t.zw. Teoria flogistonu) i nie można go ,,wypuścić'', ani ,,zablokować'', tak jak nie można zablokować ruchu drogowego na środku oceanu, bo go tam nie ma.

Ze Słońca na Ziemię dochodzi promieniowanie elektromagnetyczne i pod jego wpływem Ziemia sama produkuje sobie ciepło. Dla większości promieniowania słonecznego atmosfera Ziemi jest nieprzejrzysta, więc ono do powierzchni Ziemi nie dociera. Dla promieniowania widzialnego jest przejrzysta (przy braku chmur) i nie ma na to wpływu CO2 — to znaczy promieniowanie widzialne przechodzi przez atmosferę zarówno w jedną stronę (i dlatego widzimy np. Marsa) jak w drugą (i dlatego Marsjanie też nas widzą).

Promieniowanie widzialne jest pochłaniane przez rośliny i daje im energię do rozkładu CO2 na potrzebny im węgiel i bezużyteczny tlen. Ale także powoduje drgania ziemi, skał itp., które podgrzewają powietrze; dlatego nisko, bliżej Ziemi, jest cieplej niż wysoko, bliżej Słońca. To podgrzewanie składa się z
    • unoszenia ciepła — cząsteczka uderza o cząsteczkę i przekazuje drgania; oczywiście w ten sposób ciepło nie może opuścić atmosfery ziemskiej;
    • elektromagnetycznego promieniowania, które może opuścić Ziemię i zagubić się w Kosmosie.
Ale to promieniowanie to już nie jest światło widzialne tylko promieniowanie podczerwone (byłoby widzialne, gdyby skały, piasek itp. rozgrzały się ,,do czerwoności'' albo jeszcze bardziej). Atmosfera Ziemi jest dla niego nie całkiem przezroczysta, to zależy od jej składu. Im więcej gazów cieplarnianych (pary wodnej, metanu, dwutlenku węgla), tym bardziej jest nieprzejrzysta. W tym sensie gazy cieplarniane ,,zatrzymują'' ciepło — nie wypuszczają go w Kosmos. Energia wchodzi w postaci promieniowania widzialnego, a wyjść próbuje w postaci podczerwonego, a tu siurpryza, nie da się.

Jak wygląda bilans energii otrzymywanej ze Słońca i oddawanej w Kosmos? Otóż w sytuacji równowagi musi być zerowy: tyle samo bierzemy, co oddajemy. Kiedy równowaga zostaje naruszona, np. zatrzymujemy ,,za dużo'' (np. z powodu zmiany składu atmosfery), to rośnie temperatura. Wzrost temperatury powoduje, że znowu zaczynamy oddawać więcej i bilans znowu robi się zerowy — ale już na poziomie wyższej temperatury Ziemi i jej atmosfery.

Zanim człowiek przyłożył swoje niszczące łapsko do ziemskiego klimatu, ustaliła się równowaga na pewnym poziomie temperatur, a życie ziemskie wyewoluowało dostosowane do tej równowagi. Jeśli spowodujemy przyhamowanie odpływu ciepła w kosmos, to ustali się inna równowaga na wyższym poziomie temperatur. I z tym wyższym poziomem temperatur Ziemia sobie poradzi, życie ziemskie zapewne również. Ale mogą sobie nie poradzić gatunki bardziej wyspecjalizowane do aktualnych warunków. W tym takie przez nas ulubione, jak chmiel, pszenica, krowa domowa, człowiek ,,rozumny''...

- Stefan
    • szwampuch58 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 13:01
      Przeciez"one"wiedzOm lepiej Stefan,szkoda klawiatury na czubkow
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 23:52
        do budy!
    • polski_francuz Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 14:47
      stefan4 napisał:

      " Ze Słońca na Ziemię dochodzi promieniowanie elektromagnetyczne i pod jego wpływem Ziemia sama produkuje sobie ciepło. Dla większości promieniowania słonecznego atmosfera Ziemi jest nieprzejrzysta, więc ono do powierzchni Ziemi nie dociera. Dla promieniowania widzialnego jest przejrzysta (przy braku chmur) i nie ma na to wpływu CO2 — to znaczy promieniowanie widzialne przechodzi przez atmosferę zarówno w jedną stronę (i dlatego widzimy np. Marsa) jak w drugą (i dlatego Marsjanie też nas widzą)."

      Uwagi sa interesujace i pouczajace. Technicznie to bym dodal, ze w promieniowaniu Slonca jest tez skladowa uv. To ta skladowa promieniowania jest energetycznie bardzo intensywna (bo ma wyzsza czestotliwosc) i moze spowodowac szkody dla ludzkiej skory.

      Dodalbym jeszcze, ze kolega z Australii o tym (skonczyl AGH) wie, tyle ze zartuje sobie z te papuzka.

      Pozdro

      PF
      • stefan4 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 15:13
        polski_francuz:
        > w promieniowaniu Slonca jest tez skladowa uv. To ta skladowa promieniowania
        > jest energetycznie bardzo intensywna (bo ma wyzsza czestotliwosc) i moze spowodowac
        > szkody dla ludzkiej skory.

        Prawda. Ale już warstwa ozonu jest dla niej nieprzezroczysta. Również zwykłe szkło — dlatego nie można opalić się przez szybę.

        Jeszcze takie małe pytanie: dlaczego atmosfera jest najbardziej przezroczysta akurat dla światła widzialnego?
        Odpowiedzią jest chyba odwrócenie pytania: dlaczego widzialne jest akurat to promieniowanie, którego do Ziemi dochodzi najwięcej? Najpierw była różna przejrzystość atmosfery dla różnych częstotliwości (barw); dopiero potem wytworzyły się oczy wrażliwe na te barwy.

        - Stefan
        • polski_francuz Absorpcja promieniowania 24.07.22, 18:50
          stefan4 napisał:

          " Ale już warstwa ozonu jest dla niej nieprzezroczysta. Również zwykłe szkło — dlatego nie można opalić się przez szybę.

          Jeszcze takie małe pytanie: dlaczego atmosfera jest najbardziej przezroczysta akurat dla światła widzialnego?"


          Dodajmy dwie wazne rzeczy. Jedna z nich jest absorpcja czy wspolczynnik absorpcji. To ona czy on powoduja, ze promieniowanie jest zatrzymane (zaabsorbowane) na pewniej glebokosci. Mowiac o chmurach jesli sie optycznie cienkie to promieniowanie przejdzie troche oslabione ale przejdzie.

          Po drugie mechanizme abosrpcji jest wzbudzanie molekul. Ktore zachodzi jesli energia fotononow promieniowanie odpowiadami jekiejs mozliwej energii aktywacji. Przykladem jest wlasnie tworzenie molekuly ozonu z poltora molekuly tlenu.

          Eksperymenty absorpcji mozna robic laserami, ktore wysylaja promieniowanie monochromatyczne od ir az do uv.

          PF
        • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 23:54
          nie można opalić się przez szybę.

          przez szybę samochodową można
        • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 00:01
          dlaczego widzialne jest akurat to promieniowanie, którego do Ziemi dochodzi najwięcej?

          Oczy węzy widzą podczerwień, a oczy ptaków nadfiolet, oczywiście do pewnego zakresu, i dlatego nasz kochany kogut pieje, gdy jeszcze jest całkiem ciemno dla nas, bo on już widzi ów nadfiolet, który pojawia się zgodnie ze zjawiskiem Dopplera (Ziemia "o wschodzie Słońca" poprzez swój obrót dookoła osi "zbliża się" do Słońca). Nasz kochany kogut przekazuje nam w swojej dobroci swoje spostrzeżenie, że ciemności egipskie się właśnie kończą i światło nadchodzi.
      • mateusz572 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 15:17
        polski_francuz napisał:


        >
        > Dodalbym jeszcze, ze kolega z Australii o tym (skonczyl AGH) wie, tyle ze zart
        > uje sobie z te papuzka.
        >
        > Pozdro
        >
        > PF

        To kolega z Australii pewnie pracuje w branży górniczej. Może w związku z tym pomógłby nieudacznemu polskiemu rządowi w rozwiązaniu sprawy importu węgla, bo w przeciwnym wypadku zimę 2022/2023 przetrwamy nie zdejmując grubych kurtek puchowych i dogrzewając się zebranym chrustem, jeśli ktoś ma las w zasięgu. Myślę, że tej zimy polskie lasy znacznie ucierpią.
        • boavista4 Re:Swiety Wojciech mial ochrzscic Rus!! 24.07.22, 16:44
          Czyli Rus, czyli Rosja miała być katolicka, czyli polska!!! Powinniśmy wiec zrobić wszystko żeby to życzenie świętej Olgi się spełniło. Rosja to Polska!

          ria.ru/20220724/katolichestvo-1804367597.html
        • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 00:12
          Węgiel dla Polski jest. Trzeba tylko przestawić transport, obciąć trochę Chińczykom. Przy okazji dowiozło by się do Polski trochę naturalnego czerwonego wina lub białego nie podsładzanego glikolem, jak reńskie. Te australijskie wina, które aktualnie są na półkach w Polsce, to wina, nazwijmy to, śmieciowe, docierające do Polski jakimiś pokątnymi drogami (zdaje się że przez Niemcy). Chińczycy jeszcze 2 lata temu, gdy ówczesny premier Morrison oskarżył ich o ukrywanie przyczyny Covid19, wprowadzili sankcje i zaprzestali importu win z Australii.
      • buldog2 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 17:32
        Niżej wykres widma promieniowania słonecznego.
        Widać na nim, że po przejściu przez atmosferę promieniowanie ultrafioletowe to absolutny margines.
        • yabbaryt Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 17:41
          Ultrafiolet przerabia tlen O2 na ozon O3. Ale tez nie widać aby CO2 pochłaniał duże porcje energii w stosunku do do pary wodnej. Nagrzewanie Ziemi też chyba zależy o zdolnosci pochłaniajacych powierzchni Ziemi, bo zakładamy że promieniowanie słoneczne odbija sie od Ziemi.
          • buldog2 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 18:22
            Mechanizm nagrzewania jest taki: atmosfera przepuszcza światło widzialne i mnóstwo podczerwonego ze Słońca, ale blokuje długie fale

            [img]https://cnx.org/contents/bb62933e-f20a-4ffc-90aa-97b36c296c3e:a956f82b-cc51-4f8c-98d8-1ab2defc8355[/img]

            Temperatura powierzchni Ziemi to ok. 300 K, tam odpowiedniej krzywej nie ma, ale mamy wykres dla 600K:

            [img]https://cnx.org/resources/f3c09f2e5e8cbb2e5765883e7ab96e4696828abe[/img]

            tylko trzeba uważać, bo na osi odciętych są już mikrometry (nie nano). Czyli dla Ziemi (mniej więcej tak
            jak dla ciała człowieka) promieniowanie emitowane to głęboka podczerwień, z lambda max ok. 8 mikrometrów. I tego promieniowania nie przepuszcza atmosfera.
            • buldog2 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 18:25
              Zapomniałem, że obrazki trzeba wkleić bezpośrednio:
          • yabbaryt Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 24.07.22, 22:20
            o ile dobrze rozumiem powyższy wykres to za aborcje promieniowania słonecznego odpowiada para wodna ale ...O ile stężenie tlenu czy CO2 w powietrzu jest w miarę stałe to stężenie pary wodnej w powietrzu bardzo mocno zależy od temperatury. A im mniejsze stężenie to tym mniejsza adsorpcja. No więc pytanie dla jakiego stężenia pary wodnej zrobiony jest ten wykres?
        • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 00:18
          Jak widzimy H2O więcej pochlania niż CO2, co dotyczy też promieniowania opuszczającego atmosferę Ziemi.
      • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 00:54
        kolega z Australii o tym (skonczyl AGH) wie, tyle ze zartuje sobie z te papuzka.

        Pomijając fakt że niewiele mnie tam nauczyli, obserwacje dzikiej papużki dają mi więcej.
        • felusiak1 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 06:13
          Ja nauczyłem się więcej po studiach. Zabawne, ze rzeczy, ktore mnie wczesniej nudzily staly się fascynujace, interesujace jak nigdy przedtem. Ale to chyba dlatego, że zaczalem czytać po angielsku.
          • boomerang Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 07:06
            Język jest istotny. Polski język nadaje się bardziej do literatury pięknej, niż naukowo-technicznej. Stąd polscy laureaci nagrody nobla to głównie literaci.
            • szwampuch58 Re: Jeszcze niedobry ultrafiolet 25.07.22, 08:19
              Acha,ulanek piknie kwaczec przeszkadza w liczeniu....buhahahaha
    • yabbaryt Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 17:01
      zajefajnie ale tu nie ma żadnych danych liczbowych. Chciałem zauwazyc że steżenie CO2 w atmosferze jest bardzo małe 0,04% (400 ppm) i gaz ten nie stanowi jakiejs dużej ilości. Pamiętam, jakie było larum, że freony niszczą ozon w powietrzu. Tylko, że fluorowce zawarte w powietrzu pochodziły głównie z wody morskiej i było ich parę rzędów wielkości więcej niż fluorowców pochodzących od freonów.
      Moim zdaniem zbyt mało wiemy o klimacie aby mówić o antropogenicznym ociepleniu. Przecież we wczesnym sredniowieczu na terenie Polski rosły pomarańcze i winogrona a na Grenlandii uprawiano pola. Rózne moga byc przyczyny zmian klimatu będace także po za Ziemią. Sa to cykle aktywnosci słonecznej sa to chmury pyłów kosmicznych które moga absorbowac promienie słoneczne idące ku Ziemi. Tak więc traktuje te wszystkie mądrosci klimatologów jako niepotwierdzona teorię. Zreszta przyznam szczerze, przydałby sie troche cieplejszy klimat w Polsce.
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 00:28
        Nawet podwojenie aktualnej zawartości CO2 w atmosferze by nam nie zaszkodziło, a roślinom pomogło. Problemy zaczynają się przy zawartościach CO2 setki razy większych. W psychiatrii podawano kiedyś niektórym pacjentom do oddychania t.zw. miksturę Muduny, czyli 50% tlenu + 50% CO2, wywołującą halucynacje, w tym przypadku lecznicze.
      • stefan4 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 09:47
        yabbaryt:
        > Chciałem zauwazyc że steżenie CO2 w atmosferze jest bardzo małe 0,04% (400 ppm)
        > i gaz ten nie stanowi jakiejs dużej ilości.

        Ale jego wzrost zaburza równowagę. Wyobraź sobie wagę szalkową, na której obu szalkach położono po 10 ton. Waga jest w równowadze. Co zajdzie, jeśli teraz na jedną szalkę dołożymy kota o wadze 4kg (czyli 0.04% od tych 10 ton)? Otóż waga zacznie bardzo     p o w o l i    przechylać się na stronę kota. Bardzo powoli, ale coraz szybciej. Jeśli ten ruch nie natrafi na jakąś przeszkodę, to w końcu szalka z kotem silnie uderzy o podłoże, co może źle skończyć się dla kota.

        Antropogeniczny wzrost CO2 to taki dodatkowy kot: niby niewielki, ale zaburza równowagę, więc może zakończyć się katastrofą. O ile ten ruch nie natrafi na przeszkodę. Od dawna fachowcy poszukują procesów, które mogłyby zahamować wzrost temperatury wywołany zmianą składu atmosfery i wychodzi im, że są, ale wyzwalane dopiero jej wzrostem. To znaczy: najpierw temperatura musi wzrosnąć, dopiero potem dalszy wzrost może zostać zahamowany. Czyli musi się ustalić inna równowaga na wyższym poziomie temperatur, prawdopodobnie już nieakceptowalnym dla człowieka.

        Dodatkowo łatwo jest wymienić killka procesów naturalnych, które będą przeciwdziałać (opóźniać) ustaleniu się tej równowagi. Na przykład:
            • wzrost średniej temperatury powoduje większe parowanie oceanów, co powoduje zwiększenie zawartości pary wodnej w atmosferze, a więc zwiększa ilość gazów cieplarnianych, co nasila wzrost temperatury;
            • wzrost średniej temperatury powoduje topnienie lodowców podbiegunowych, co uwalnia metan uwięziony w lodzie, a więc zwiększa ilość gazów cieplarnianych w atmosferze, co nasila wzrost temperatury;
            • wzrost średniej temperatury powoduje topnienie lodowców podbiegunowych i wysokogórskich, co zmniejsza zdolność Ziemi do odbijania w Kosmos światła słonecznego, co powoduje, że Ziemia zatrzymuje więcej energii, co nasila wzrost temperatury;
            • itp.

        - Stefan
        • europitek Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 15:29
          stefan4 napisał:
          > yabbaryt:


          >
          > Dodatkowo łatwo jest wymienić killka procesów naturalnych, które będą przeciwdz
          > iałać (opóźniać) ustaleniu się tej równowagi. Na przykład:
          >     • wzrost średniej temperatury powoduje większe parowanie oc
          > eanów, co powoduje zwiększenie zawartości pary wodnej w atmosferze, a więc zwię
          > ksza ilość gazów cieplarnianych, co nasila wzrost temperatury;
          >     • wzrost średniej temperatury powoduje topnienie lodowców p
          > odbiegunowych, co uwalnia metan uwięziony w lodzie, a więc zwiększa ilość gazów
          > cieplarnianych w atmosferze, co nasila wzrost temperatury;
          >     • wzrost średniej temperatury powoduje topnienie lodowców p
          > odbiegunowych i wysokogórskich, co zmniejsza zdolność Ziemi do odbijania w Kosm
          > os światła słonecznego, co powoduje, że Ziemia zatrzymuje więcej energii, co na
          > sila wzrost temperatury;
          >     • itp.

          Ładnie wyliczyłeś te straszne rzeczy, które nas czekają i mają nas załatwić jako gatunek. Jednak to nie jest takie proste, ponieważ będąc ludem jeszcze strasznie prymitywnym technicznie i cywilizacyjnie przetrwaliśmy okres jeszcze cieplejsze... i wredniejsze. Przykładowo, naszych praprzodków nie zlikwidowała nawet długotrwała sytuacja, w której do cna roztopił się lądolód grenlandzki oraz pomniejsze okresy, gdy było cieplej niż obecnie.

          W kwestii nasycenia parą wodną atmosfery planety nie byłbym takim pesymistą, ponieważ historia (w skali epok lodowcowych) pokazuje, że prowadzi to również do nawodnienia ogromnych obszarów będących dziś pustyniami.

          Jestem zdania, że trzeba sobie powiedzieć wprost, jaka jest główna przyczyna dzisiejszego "niepokoju klimatycznego" - to gospodarka. Obecne zmiany (i ich tempo) oznaczają dokonanie się istotnych zmian w naszej gospodarce w skali globalnej. Walka z zatrzymanie lub spowolnienie obecnych zjawisk to w istocie próba utrzymania dotychczasowego stanu gospodarki, a także wyrównania strat wynikających ze zmian klimatycznych.
    • prze.nick Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 17:43
      ciekawe jak Marsjanie kombinowali ze swoją atmosferą
      www.nasa.gov/centers/ames/research/2007/marswarming.html
      A Gloomy Mars Warms Up05.14.07

      For the past 30 years, NASA scientists have been using high-tech satellite equipment to study features on the face of Mars. It appears a slight change in the planet’s surface luster has caused its temperature to rise.
      • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 18:26
        Nie tak jak złodzieje PISi z promami i respiratorami.
        • prze.nick Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 18:31
          Inwestorzy z Kataru pewnie też odpadają i złodzieje prywatyzacyjni Balcerowicza,KLD, SLD i PSL oraz PO również
          • buldog2 Inteligencja [członków] PIS 24.07.22, 19:38
            "A także - przypominam anegdotę o chorążym, który pchał taczkę pełną gówna i był kolejno zatrzymywany i dokładnie sprawdzany przez majora, pułkownika i generała i każdy pytał: „Co ukradłeś?”, grzebał w gównie, nic nie znalazł, wzruszał ramionami i pozwalał chorążemu iść dalej. Chorąży, wychodząc z bramy jednostki, uśmiechając się, odpowiedział im wszystkim: Co ukradłeś - co ukradłeś? - Ukradłem taczkę!"

            Nie ma to jak inteligencja PIS! (przełożeni oczywiście z iq całkiem specjalnym, inaczej w PISie by nie awansowali).
            • prze.nick Re: Inteligencja [członków] PIS 24.07.22, 19:46
              Załóż sobie oddzielny wątek na ten temat i zobaczymy ilu forumowiczów będzie nim zainteresowanych
              Może nie podzieli losu twoich innych wątków z FK w których wpisywałes się tylko ty sam :D
              Ewentualnie możesz zawsze liczyć na onucę psa albo niepełnosprytnego czandrę
      • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 20:00
        PISi kombinowaliście i się dokombinowaliście. Gloomy PIS :D



        :D:D:D
        • prze.nick Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 20:21
          c.tenor.com/otddJ-_HL6wAAAAM/obiwan-kids.gif
        • prze.nick Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 20:23
          :D
    • felusiak1 PiS powoduje ocieplenie 24.07.22, 20:02
      Tak wynika z wpisów kolegi buldoga. Z tym, ze nie precyzuje w jaki sposób PiS to robi. A byłoby to ciekawe, naukowo ciekawe.
      • prze.nick Re: PiS powoduje ocieplenie 24.07.22, 20:29
        Nie prowokuj :D niech on lepiej zażyje tabletki
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 22:26
      stefan4 napisał:


      > NIe wiem, czy naprawdę tego nie rozumiesz, czy tylko żartujesz. Na wszelki wyp
      > adek (i nie tylko dla Ciebie) powtarzam elementarz. Naprawdę elementarz, fizyc
      > znie to jest trochę bardziej skomplikowane.

      To moze ten elementarz bez elementarnych bledow drogi s4?


      > Ze Słońca na Ziemię dochodzi promieniowanie elektromagnetyczne i pod jego wpływ
      > em Ziemia sama produkuje sobie ciepło.

      To sie zgadza chociaz trzeba dodac ze Ziemia ma cieplo nie tylko ze slonca ale ze swojego goracego rdzenia. W kopalniach 1 km i wiecej bardzo odczuwalne. No i te pompy ciepla do ogrzewania domow. To dodaje aby bylo kompletnie. Ile ze Slonca ile z Ziemie na interesujacej nas powierzchni Ziemie nie wiem, narazie nie beda szukal.


      > Dla większości promieniowania słoneczn
      > ego atmosfera Ziemi jest nieprzejrzysta, więc ono do powierzchni Ziemi nie doci
      > era.

      Acha???
      bul2 dolaczyl pare obrazkow, dodam link o tym samym. Wykresy podobne a wiec zapewne prawdziwe.

      pre-epodreczniki.open.agh.edu.pl/tiki-index.php?page=2.2+Widmo+promieniowania+słonecznego
      Tu widac ze atmosfera jest przezroczysta dla wiekszosci w sensie spektralnym (czestotliwosci fal elektromagnetycznych.) Slonca. Slonce wcale nie wysyla szum bialy fal elektromagnetycznych czyli wszystkie mozliwe dlugsci fal elektromagnetycznych od np 1km dlugosci do 1nm z ta samo moca na czestotliwosc. Slonce zachowuje sie jak doskonale Czarne Cialo o temperaturzy ca. 5000°K (nie bede szukal ile dokladnie) W moim linku sa wykresy spektrum promieniowanie wlasnie slonca i jak widac tez wieksze spektrum przechodzi przez atmosfere ziemska. I oko jest dososowane do tego spektrum co jest oczywiste.

      Dodam ze na LEDach czesto stoi jaka farbe one maja wlasnie w °K. To jest spektrum takiego LEDa chociaz sporo nie jako Czarne Cielo.


      > Ale także powoduje drg
      > ania ziemi, skał itp., które podgrzewają powietrze;

      Jak juz elementarz to te drgania skal i piasku nie widac bo to sa drgania atomow w nich. Temperatura jest wlasnie odpowiednikiem wielkosci tych drgan, w 0°K (-273°C) ich kompletnie nie ma.



      > Ale to promieniowanie to już nie jest światło widzialne tylko promieniowanie [b
      > ]pod[/b]czerwone (byłoby widzialne, gdyby skały, piasek itp. rozgrzały się ,,do
      > czerwoności'' albo jeszcze bardziej). Atmosfera Ziemi jest dla niego nie całk
      > iem przezroczysta, to zależy od jej składu. Im więcej gazów cieplarnianych (pa
      > ry wodnej, metanu, dwutlenku węgla), tym bardziej jest nieprzejrzysta. W tym
      > sensie gazy cieplarniane ,,zatrzymują'' ciepło — nie wypuszczają go w Kos
      > mos. Energia wchodzi w postaci promieniowania widzialnego, a wyjść próbuje w p
      > ostaci podczerwonego, a tu siurpryza, nie da się.

      Mechanizm prawdziwy opisales ale teraz pytanie co zatrzymuje fale elektromagnetyczne juz o mniejszej czestotliwosci. I o ile mniejsza ona jest z nagrzania skal i piasku. Tu juz jest skaplikowanie i to bardzo a zla intereperacja musi prowadzic do ogromnych bledow w ocenie skutkow tego zatrzymywania na klimat.
      Na wykresach z mojego linku (tez bula2) widac ze szeroko w czestotliowciach H2O blokuje to promieniowanie. O2 selektywnie tez ale ze wasko to energetycznie niewiele znaczy. A CO2? Jakos na tych wykresach niewielki zakres czestotliowoci (podczerownych oczywiscie) i do tego niewiele. Napewno wazne jest stezenie. Jak porownamy stezenie H2O w atmosferze z CO2 to mysle ze H2O jest mnostwo razy wiecej. To sie zgadza z wlasnymi obserwacjami, jak latem dobrze slonce swieci, bezchmurne niebo a w nocy sie zaciagnie chmurami to wtedy jest w nocy duzo cieplej jak gdyby bylo dalej bezchmurnie. Cieplo z nagrzanej ziemi wypromieniowywuje w Kosmos jak jest bezchmurnie, jak sa chmury duzo jest hamowane a to znaczy ze sie od chmur odbijaja spowrotem a i nagrzewajac chmury daja cieplejsza noc,

      To na tyle najpierw, poducz sie promieniowanie Ciala Czarnego drogi s4. I spektrum wysylanych przez nie fal elektromagnetycznych.

      OK, zapewne popelniles ten blad z spektrum wysylanych przez sSonce fal elektromagnatycznych bo Ci w glowie kolotalo ze Slonce wysyla swiatlo biale czyli wszystkie fale elektromagnetyczne. Ale nie wszystkie mozliwe fale elektromagnetyczne a tylko ten maly ich zakres ktore oko ludzkie widzi.
      Ale jak elementarz to bez bledow prosze...

      Sa i inne bledy w tym watku ale to pozniej.

    • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 24.07.22, 23:41
      Wyraziłem się nieściśle, bo promieniowanie elektromagnetyczne podczerwone nazwałem ciepłem. Moje zdanie miało być tak:
      "Skoro CO2 nie wypuszcza promieniowania podczerwonego z atmosfery ziemskiej (efekt cieplarniany) to tak samo blokuje dopływ promieniowania podczerwonego ze Słońca na Ziemię".

      Natomiast nieprawdą jest to co ty napisałeś że:
      "Zanim człowiek przyłożył swoje niszczące łapsko do ziemskiego klimatu, ustaliła się równowaga na pewnym poziomie temperatur"

      Nie tylko człowiek ustala równowagową temperaturę (i CO2), ale przede wszystkim nazwijmy to siły wyższe, takie jak wybuchy wulkanów czy pożary buszu. Równowagowa temperatura na Ziemi to koncepcja utopijna, bo zakłada że planeta Ziemia osiągnęła stan równowagi i nic tylko człowiek potrafi ten stan zakłócić, ale tak nie jest gdyż Ziemia jeszcze całkowicie nie ostygła. Również Słońce ma swoje cykle zakłócające stan równowagi na Ziemi. Ponadto jesteśmy częścią Kosmosu, którego nie kontrolujemy, a nawet prawie że go nie rozumiemy, bo wyjaśnij mi dlaczegom prawo zachowania materii/energii obowiązuje na Ziemi, ale nie obowiązuje w Kosmosie. W Kosmosie materia/energia bierze się z niczego. To co fizycy badają to wyłącznie materia/energia, a czym jest przestrzeń? Jeśli jest próżnią, to w naszym rozumieniu jest niczym i z tego niczego ta materia się bierze i tam z powrotem znika.
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 07:35
        Dodam jeszcze że więcej promieniowania elektromagnetycznego dociera na Ziemię ze Słońca, niż z Ziemi ucieka (10 x więcej czy coś). Gdyby ta niewielka zawartość CO2, jaka jest w atmosferze, czyli jakieś 411 cząsteczek na milion, mogła mieć jakiś znaczący wpływ na blokowanie ucieczki promieniowania z Ziemi, a zarazem blokowanie przypływania promieniowania ze Słońca na Ziemię, to niewątpliwie prowadziło by to do epoki lodowcowej na Ziemi, gdyż 10x więcej energii przybywającej na Ziemię byłoby blokowane, niż uciekającej z Ziemi. W tej sytuacji każdy kto twierdzi że CO2 wywołuje efekt cieplarniany na Ziemi jest albo hohsztaplerem, albo idiotą, albo po prostu złodziejem.
        • stefan4 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 10:01
          boomerang:
          > Dodam jeszcze że więcej promieniowania elektromagnetycznego dociera
          > na Ziemię ze Słońca, niż z Ziemi ucieka (10 x więcej czy coś).

          No przecież gdyby tak było, to temperatura Ziemi stale by rosła. Żeby temperatura jakiegos ciała długofalowo utrzymywała się w jakimś zakresie, to musi dostawać tyle samo ciepła, ile traci.


          - Stefan
          • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 10:45
            Powinienem był napisać "dociera do Ziemi", a nie dociera "na Ziemię", bo planeta Ziemia kończy się tam gdzie jej atmosfera. Tylko mała część tego promieniowania dociera do powierzchni Ziemi.
          • europitek Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 15:42
            stefan4 napisał:
            > No przecież gdyby tak było, to temperatura Ziemi stale by rosła.

            A co ze stałym wzrostem masy Ziemi?
    • tanebo001 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 16:04
      [img]https://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/5f10839b4a947_aktualny-bilans-energetyczny.jpg[/img]
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 18:46
      polski_francuz napisał:


      > Technicznie to bym dodal, ze w promieniowan
      > iu Slonca jest tez skladowa uv. To ta skladowa promieniowania jest energ
      > etycznie bardzo intensywna (bo ma wyzsza czestotliwosc) i moze spowodowac szkod
      > y dla ludzkiej skory.


      A nastepny czyli s4:


      stefan4 napisał:

      > polski_francuz:
      > > w promieniowaniu Slonca jest tez skladowa uv. To ta skladowa promi
      > eniowania
      > > jest energetycznie bardzo intensywna (bo ma wyzsza czestotliwosc) i moze
      > spowodowac
      > > szkody dla ludzkiej skory.

      napisal:

      > Prawda.

      ze to prawda

      Ty PF nigdy sie tego nie nauczysz. Juz ten temat przerabialismy, czyba przed parunasty laty. Tez glupio pisales, niby zrozumiales po mojej uwadze ale widze ze dalej to samo.

      A wiec znowu dzwonia w kosciele ale nie wiadomo w jakim. I to u obu PF i S4.

      Promeniowanie, fale elektromagnetyczne majace wyzsza czestotliwosc wg tych niby troche fizykow (S4 tez?) wlasnie przez czestotliwosc ma wiecej energi. A takiego wala.
      Ma cos wiecej energii jak zrodle jej albo powiedzmy ilosc energi na ta sama powierzchnie jest wieksza. Jak mamy np. nadajnik fal elektromagnetycznych o mocy 1MW i najpierw czestotliwosci 1MHz a drugi tez 1MW ale 100MHz energetycznie wytwarzaja tyle samo enegii.

      Ale wiem oczywiscie skad ten pomysl PFa i potwierdzony przez S4 Prawda. A stad ze energia nie jest ciagla a "ziarnista". Ma zawsze najmniejsza mniej nie podzielna porcje. Nazywa sie to kwant energii. I wielkosc energii w jednym kwancie jest zalezny od czestotliwosci fali elektromagnetycznej. Znany wzor E=h*v gdzie E energia kwanta, h stala Plancka , v czestotliwosc fali elektromagnetycznej. I jest tak ze fala elektromagnetyczna np. z 2 razy wieksza czestotliwoscia ma kwant z 2 razy wieksza energia ale jak zrodla obu tych fal maja taka sama moc zrodlo o wiekszej czestotliowsci wysyla po prostu na jednoste czasu 2 razy mniej "paczek" czyli kwantow energii jak zrodlo te z 2 razy mniejsza czestotliowscia ale energii tyle samo. Dotarlo czy za trudne drogi PFie? jeszcze raz, juz raz to przerabialismy. na tym forum

      A promieniowanie o jakiej dlugsci fali przy tej samej mocy ma wiekszy wplyw na biologie to osobna sprawa. I opalanie sie w nadfiolecie itd.
      • polski_francuz Foton a wiazka 25.07.22, 19:02
        jorl11 napisał:



        "Ale wiem oczywiscie skad ten pomysl PFa i potwierdzony przez S4 Prawda. A stad ze energia nie jest ciagla a "ziarnista". Ma zawsze najmniejsza mniej nie podzielna porcje. Nazywa sie to kwant energii. I wielkosc energii w jednym kwancie jest zalezny od czestotliwosci fali elektromagnetycznej. Znany wzor E= h*v gdzie E energia kwanta, h stala Plancka , v czestotliwosc fali elektromagnetycznej."

        Pietia, Pietia, ja pisze o energii fotonow. Ty piszesz o mocy i jej gestosci na jednostke powierzchni wiazki fali e.m. To nie to samo. Nawet jak moc scalkujesz po powierzchni i otrzymasz energie:)

        PF
        • jorl11 Re: Foton a wiazka 25.07.22, 19:17
          polski_francuz napisał:


          > Pietia, Pietia, ja pisze o energii fotonow. Ty piszesz o mocy i jej gestosci na
          > jednostke powierzchni wiazki fali e.m. To nie to samo. Nawet jak moc scalkujes
          > z po powierzchni i otrzymasz energie:)
          >
          > PF

          Januszku, Januszku, napisales:

          > polski_francuz:
          > > w promieniowaniu Slonca jest tez skladowa uv. To ta skladowa promi
          > eniowania
          > > jest energetycznie bardzo intensywna (bo ma wyzsza czestotliwosc) i moze
          > spowodowac

          Zadne slowo o fotonie a to ze promieniowanie ultrafioletowe jest bardziej energetyczne. Czyli energia promieniowania. A z ilu fotonow jak jest wyzsza czestotliowsc z mniej jak nizsza to wiecej na Twoja energetycznosc drogi Januszku nie ma wplywu.

          Ty Januszku nigdy tego nie zrozumiesz, wiem. Pochodzenie Kresowe Daje sie Tobie we znaki.
          A moze zgol wasy januszowe? Moze pomoze to?
          • polski_francuz Cieplo (fizyka) a molekuly (chemia) 25.07.22, 19:33
            jorl11 napisał:

            " Zadne slowo o fotonie a to ze promieniowanie ultrafioletowe jest bardziej energetyczne. Czyli energia promieniowania."

            Jeszcze raz, chodzi o fotony. Ich energia jest od = 2 do 10 eV dla uv lub swiatla widzialnego. Zas tylko 0.12 eV dla bliskiego ir (okolo 1 µm dlugosci fali, laser Nd:YAG) tylko 0.012 eV dla dalekiego ir (okolo 10 µm dlugosci fali, laser CO2).

            Energia fotonow gra duza role wlasnie w oddzialywaniu z molekulami chmur. Jak energia jest mala nie da rady przemienic chemicznie molekul. I oddzialywanie bedzie jedynie cieplne.

            PF
        • polski_francuz Poprawmy 25.07.22, 19:20
          polski_francuz napisał:

          Nawet jak gestosc mocy scalkujesz po powierzchni i otrzymasz moc a moc scalkujesz po czasie oddzialywanie z powierzchnia.

          Tepier charaszo:)

          PF
          • boomerang Re: Poprawmy 29.07.22, 02:38
            jorl w technikum nie miał całek
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 25.07.22, 18:56
      stefan4 napisał:


      > Ale jego wzrost zaburza równowagę. Wyobraź sobie wagę szalkową, na której obu
      > szalkach położono po 10 ton. Waga jest w równowadze. Co zajdzie, jeśli teraz
      > na jedną szalkę dołożymy kota o wadze 4kg (czyli 0.04% od tych 10 ton)? Otóż w
      > aga zacznie bardzo     p o w o l i &
      > nbsp;  przechylać się na stronę kota. Bardzo powoli, ale coraz szybcie
      > j
      . Jeśli ten ruch nie natrafi na jakąś przeszkodę, to w końcu szalka z kot
      > em silnie uderzy o podłoże, co może źle skończyć się dla kota.
      >
      > Antropogeniczny wzrost CO2 to taki dodatkowy kot: niby niewielki, ale zaburza r
      > ównowagę, więc może zakończyć się katastrofą.

      Przyklad tak uproszczony ze do bani drogi s4.

      Dlaczego? Bo zakladasz ze te Twoje po 10t masy na szalkach wagi w dlugim czasie, lata, dziesieciolecia, kompletnie sie nie zmieniaja. A to jest Natura przeciez te Twoje 10t i to na obu szalkach. Zalozyc ze sie nie zmieniaja to nonsens. Wezmy ze w tych latach, zmiana klimatu to dziesieciolecia te Twoje 10t zmieniaja sie powiedzmy o 1% kazda. I to w roznych kierunkach, chociaz tez fakt ze sie moga synchronizowac.
      A 1% to 100kg masy. A wtedy ten kot nawet o masie 4kg ma cholernie male znaczenie.

      To narazie tyle, przyznam ze mi ten CO2 i to straszne ocieplenie sie za cholere nie podoba. Tzn cos tu w tych teoriach sie nie zgadza. Ale to dlugi temat, moze pozniej.
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 00:12
        przyznam ze mi ten CO2 i to straszne ocieplenie sie za cholere nie podoba.

        Cieszy mnie że się ze mną zgadzasz.
        Tak minimalna zawartość w atmosferze (411 ppm) nie może mieć katastrofalnego efektu. CO2 jest w powietrzu 20x mniej niż argonu. Poza tym CO2 jest najmniej lotnym składnikiem powietrza, ma największą gęstość/ciężar właściwy.
        Globalne ocieplenie to oszustwo, a ci co robią na tym biznes to złodzieje.
        • felusiak1 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 01:05
          To kwestia popytu i podaży. Rzad tworzy popyt a tak zwani naukowcy zapewniają podaż. Ale można to widzieć z drugiej strony. To ci tzw naukowcy wywołują popyt na pieniądze zaspokajany podażą od rzadow.
          Niestety w rzadach dużo wykształciuchow bez najmniejszego pojęcia jak dziala rzeczywistość. I oni doprowadzą swoimi klimatycznymi fantazjami do sytuacji braku energii i zimy bez ogrzewania i dopiero wtedy zostaną przepedzeni na zbity pysk i świat na krótko wroci do normalności z tym, ze potrzebna jest tez duża wojna aby oczyścić spoleczną psyche. Znacz bedzie wesolo.
          • polski_francuz Przyszlosc planety 26.07.22, 08:40
            felusiak1 napisał:

            "To kwestia popytu i podaży. Rzad tworzy popyt a tak zwani naukowcy zapewniają podaż. Ale można to widzieć z drugiej strony. To ci tzw naukowcy wywołują popyt na pieniądze zaspokajany podażą od rzadow. Niestety w rzadach dużo wykształciuchow bez najmniejszego pojęcia jak dziala rzeczywistość."

            To kwesta przezycia planety z ludzmi i dla ludzi. Naukowiec wierzy w fakty i stara sie je interpretowac. Cala reszta wypowiedzi to sa wrzaski i obelgi.

            Szkoda.

            PF
            • boomerang Re: Przyszlosc planety 26.07.22, 10:47
              Naukowiec wierzy w fakty i stara sie je interpretowac. Cala reszta wypowiedzi to sa wrzaski i obelgi.

              a tymczasem nie powinien faktów interpretować, tylko brać je jakimi są, to i wrzasków i obelg by nie było.
              • polski_francuz Wiele przyczyn 26.07.22, 18:48
                boomerang napisał:


                " a tymczasem nie powinien faktów interpretować, tylko brać je jakimi są, to i wrzasków i obelg by nie było."

                I meteorolgia i medycyna sa naukami w ktorych kazdy fakt moze miec wiele przyczyn. Bo maja duzo zmiennych i opisuja skomplikowane zjawiska.

                Wrzaski i obelgi lepiej zostawic prymitywom.

                PF
                • boomerang Re: Wiele przyczyn 26.07.22, 23:37
                  meteorolgia i medycyna sa naukami w ktorych kazdy fakt moze miec wiele przyczyn.

                  Na medycynie się trochę znam, bo zdarza mi się pójść do lekarza, acz z wielkim oporem, bo lekarz nie leczy przyczyn tylko łagodzi skutki. Przykładem jest nadciśnienie. Pastylki działają i ciśnienie spada, bez zlikwidowania przyczyny. Przestaniesz brać - nadciśnienie wraca. Innym przykładem jest zgaga. Pastylki zapobiegają zgadze, ale trzeba je brać codziennie, bo jak przestaniesz to zgaga natychmiast wróci. Zbuntowałem się i znalazłem własny sposób na zgagę. Szklanka wody z rozpuszczoną w niej łyżeczką sody kuchennej i dodatkiem soku z wyciśniętej cytryny. Działa super i trzyma o wiele dłużej niż te super-duper tabletki, które ponadto dokładają się do ataków podagry. Lekarze to cieniasy i szkodniki - mógłbym rzucać przykładami.
                  • senioryta13 Re: cos taki chorowity 27.07.22, 00:12
                    boomerang napisał:

                    >Przykładem jest nadciśnienie.
                    > Innym przykładem jest zgaga.
                    > ...ponadto dokładają się do ataków podagry.

                    Zmien diete.
                    • boomerang Re: cos taki chorowity 27.07.22, 05:38
                      Dieta dobra, tylko alkoholu o tę 1 butelkę za dużo :) No i do tego ten dentysta, który wyrywał zęby, wstawiał implanty i przepisywał antybiotyki. Wytłukłem dobre bakterie.
                      • polski_francuz Nadcisnienie vs. ocieplenie 27.07.22, 09:30
                        boomerang napisał:

                        " Dieta dobra, tylko alkoholu o tę 1 butelkę za dużo"

                        Niezla analogia. Nadcisnienie, ogolnie rzecz biarac, wynika z zawezenia naczyn krwionosnych. Przyczyn moze byc wiele. Wazna jest dieta a w niej alkohol. Poprawisz diete i zredukujesz alkohol i poprawa jest mozliwa. Podobnie z emisja CO2 i z jej wplywem na klimat.

                        PF
                        • boomerang Re: Nadcisnienie vs. ocieplenie 27.07.22, 10:03
                          Tam było jeszcze :).
                          W moim przypadku alkohol obniża ciśnienie. Zresztą nadciśnienie przestało być już moim problemem, a tak po prawdzie to nigdy nie było. Lekarze nie umieli go mierzyć, ale wracajmy do tematu. Czekam.
                        • felusiak1 Re: Nadcisnienie vs. ocieplenie 29.07.22, 19:13
                          Na klimat wpywa również umiejscowienie 96% termometrów w USA. Okazuje się, że
                          są ustawione w miejscach gdzie nie powiino ich być. I nikt nie chce ich przenieść bo napedzają narrację. Ten klimatyczny amok bedzie bardzo drogo kosztował.
                          • boomerang Re: Nadcisnienie vs. ocieplenie 30.07.22, 23:41
                            Termometry powinny być zawieszone na tej samej wysokości dookoła świata, najlepiej na wysokości Mt Everest, gdyż temperatura w atmosferze jest funkcją wysokości npm.
            • felusiak1 Re: Przyszlosc planety 27.07.22, 04:22
              Bzdura. Naukowiec klimatyczny tworzy fabułę na zamowienie. Ci ktorzy odmówili już stracili swoje pozycje. Nic nie opiera się na faktach. To są modele komputerowe robione pod wynik.
              • polski_francuz Uwazaj na nadcisnienie! 27.07.22, 09:34
                felusiak1 napisał:

                "Bzdura. Naukowiec klimatyczny tworzy fabułę na zamowienie. "

                Wszyscy? Mysle, ze albo fantazjujesz albo podwyzszasz sobie cisnienie w australijski sposob:)

                PF


                • boomerang Re: Uwazaj na nadcisnienie! 27.07.22, 11:28
                  Wszyscy?

                  Możliwe że wszyscy, bo jest to w ich interesie.
                • felusiak1 Re: Uwazaj na nadcisnienie! 27.07.22, 17:52
                  Wszyscy ci, ktorzy dostają pieniadze. To oni sa publikowani i nagłaśniani. Reszta jest zakneblowana. Herezja jest zwalczana. Inkwizycja czuwa. Kapłani odprawiają codzienne nieszpory.
                  • polski_francuz Gwozdz do trumny 27.07.22, 18:35
                    felusiak1 napisał:

                    " Wszyscy ci, ktorzy dostają pieniadze. To oni sa publikowani i nagłaśniani. Reszta jest zakneblowana. "

                    Pominmy juz uczciwosc intelektualna, czyli przekonanie o slusznosci tego co sie publikuje. Chociaz to jest elementarna cecha.

                    Ale w nauce wielu autorow ma pozycje tenured i nie musi leciec za forsa bo maja zarobki do emerytury. Poza tym publikacje zaleza od czasopisma, jego recenzentow i edytorow. Ktorzy sie kieruja glownie jakoscia artykulow, liczba cytowan i tzw Impact Factor, ktory od cytowan zalezy.

                    Wiec forsa gra role ale nie uwazam, zeby byla dla najwazniejsza. Chyba reputacja jest najbardziej pozadana. Udowodniona nieuczciwosc jest gwozdziem do trumny kariery naukowej.

                    PF
                    • felusiak1 Re: Gwozdz do trumny 27.07.22, 23:37
                      Miałem rację pisząc, ze jesteś naiwnym idealistą.
                      Tenured nie gwarantuje dozywotniej pozycji. Ich też wywalaja z uniwersytetów.
                      Z tą jakoscią czasopism byłbym ostrożny. Polityka niszczy je co jakiś czas. Maja potezne wpadki.

                      • polski_francuz Re: Gwozdz do trumny 28.07.22, 09:00
                        felusiak1 napisał:


                        " Tenured nie gwarantuje dozywotniej pozycji. Ich też wywalaja z uniwersytetów. "

                        Za opublikowanie artykulu poddajacego w watpliwosc ocieplenie klimatyczne? Bardzo watpie. Moze wywalaja w Rosji czy nawet w Chinach za przeciwstawianie sie polityce rzadu. W znanych mi krajach zachodnich zaden rektor nie wywali naukowca uniwersyteckiego, ze to ze ma i publikuje takie a nie inne poglady w/s meteorologii.

                        "Z tą jakoscią czasopism byłbym ostrożny. Polityka niszczy je co jakiś czas. Maja potezne wpadki."

                        Byles bankowcem w zyciu profesjonalnym. I publikowales artykuly naukowe? W jakich czasopismach, ciekawym? A moze corka albo ktos inny w rodzinie? Jesli nie, to skad ta opinia?

                        PF
                        • felusiak1 Re: Gwozdz do trumny 29.07.22, 19:22
                          Ząden journal nie opublikuje artykułu poddajacego w watpliwosc ocieplenie klimatyczne. W Ameryce wywalają za nieprawomyślność.
                          Nie bylem bankowcem. Nie publikowałem artykulow naukowych i nie byłem w ciazy ale wiem coś o dzieciach i o pieniadzach.
                          Nie obejrzałeś. Szkoda.
                      • polski_francuz Dodajmy 28.07.22, 09:17
                        felusiak1 napisał:

                        "Z tą jakoscią czasopism byłbym ostrożny. Polityka niszczy je co jakiś czas. Maja potezne wpadki."

                        Dodajmy, ze czasopisma nalezy do duzych koncernow jak Elsevier czy Wiley. N.p. Ostatnia duza wpadka pisma medycznego "The Lancet" o IF=60 nalezacego do Elseviera byl artykul n/t hydroxychloroquine bo byly watpliwosci n/t uczciwosci autorow w temacie walki z Covidem. Nastapila po nim dyskusja naukowcow co do uczciwosci i autorow, ktora poddano krytyce i w ktora zwatpiono.

                        Tak wiec drogi kolego "wiem wszystko" sugeruje troche mniej wyzwisk i wiecej szacunku do innych.

                        PF

                        • boomerang Re: Dodajmy 29.07.22, 00:08
                          Koncern może wycofać artykuł opublikowany w wersji elektronicznej (internetowej), co już miewało miejsce. Taka cenzura uniemożliwi dyskusję naukowców "co do uczciwosci i autorow, ktora poddano krytyce i w ktora zwatpiono".
                          • polski_francuz Re: Dodajmy 29.07.22, 10:34
                            boomerang napisał:

                            "Koncern może wycofać artykuł opublikowany w wersji elektronicznej (internetowej ), co już miewało miejsce. "


                            Podaj przyklad i Twoja jego interpretacje bym zajal stanowisko. Poki co, to troche zbyt malo konkretne.

                            PF
                            • boomerang Re: Dodajmy 29.07.22, 17:06
                              Artykuł pt "5G Technology and induction of coronavirus in skin cells" został opublikowany przez JOURNAL OF BIOLOGICAL REGULATORS & HOMEOSTATIC AGENTS (DOI: 10.23812/20-269-E-4), po czym wycofany. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32668870/
                              • polski_francuz Re: Dodajmy 29.07.22, 19:20
                                boomerang napisał:

                                > Artykuł pt "5G Technology and induction of coronavirus in skin cells" został opublikowany przez JOURNAL OF BIOLOGICAL REGULATORS & HOMEOSTATIC AGENTS (DOI: 10.23812/20-269-E-4), po czym wycofany. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32668870/

                                No coz, na pierwszy rzut oka, to zwiazek miedzy 5G i wirusem jest niewielki. Autorzy pewnie chcieli sie zalapac na publikacje nie majac wiele do powiedzenia oprocz tego, ze wirus mozna przekazac przez dotykanie powierzchni. Czy 5G czy 4G powierzchnie smartfonow sie roznia w to dosc watpie:) Ale czasopismo ma IF=2.8 wiec jest niezbyt znane i niezbyt cytowane.

                                A wiec szkoda czasu i atlasu.

                                PF
                                • boomerang Re: Dodajmy 30.07.22, 00:06
                                  na pierwszy rzut oka, to zwiazek miedzy 5G i wirusem jest niewielki

                                  Najpierw przeczytaj. Dla mnie za trudne, więc nie mam zdania. www.theothersideofmidnight.com/wp-content/uploads/2020/07/NIH-16th-July-2020-5G-Technology-and-induction-of-coronavirus-in-skin-cells-.pdf
                                  • polski_francuz Re: Dodajmy 30.07.22, 09:59
                                    boomerang napisał:

                                    " Najpierw przeczytaj. Dla mnie za trudne, więc nie mam zdania.

                                    Nie chce sie otworzyc. Przeczuwam intryge autorow:)

                                    PF
                                    • boomerang Re: Dodajmy 30.07.22, 12:28
                                      Nie chce sie otworzyc. Przeczuwam intryge autorow:)

                                      Mnie się otwiera. Przeczuwam intrygę Macronistów.
                        • felusiak1 Re: Dodajmy 29.07.22, 19:48
                          Z całym szacunkiem złapałes sie we własne sidła. Ten artykuł w Lancecie był antytrumpowy. Napisany jako odpor na sugestię Trumpa o hydroxychloroquine. "Wykazywał", że hydroxychloroquine nie dziala na Covida i jest zabójcza.
                          Napisałem to 4 czerwca 2020 w odpowiedzi na twoj wpis: Hydroxychloroquine zostal upolityczniony. Jesli Trump popiera to my musimy byc przeciwko.
                          Może teraz zrozumiesz dlaczego jestem sceptyczny i dociekliwy.
                          • polski_francuz Szczescie 29.07.22, 22:45
                            felusiak1 napisał:

                            " Z całym szacunkiem złapałes sie we własne sidła. Ten artykuł w Lancecie był antytrumpowy. "

                            Artykul w Lancecie byl wycofany. Bo sluzyl: nie prawdzie, nie nauce, nie zrozumieniu, ale czyms interesom. Czyim? Czemu? To interpretacja. Kazdy ma swoja. Tylko widzicie felusiak, ta naiwnosc to wlasnie jest staranie sie o zrozumienie.

                            Sprobuj i ty. Byc otwartym na glosy innych. Trudne, wiem, ale nie niemozliwe.

                            Jestes jak jeden znany polityk. Ktory wszystko zrozumial i wszystko wie. Na szczescie nie masz wladzy. I nie mozesz dokonywac szkod.

                            Dobranoc

                            PF


                            • felusiak1 Re: Szczescie 29.07.22, 23:45
                              Trump mówi, że hydrochloroquine pomaga na covid. Natychmiast zaczyna sie nagonka. Trump chce zabić ludzi. I oto cud. Lancet publikuje naukowe badania potwierdzajace nie tylko nieskuteczność ale rownież smiertelne zagrożenie.
                              Sypią sie artykuły, megafony pławia się. Publika jest przekonywana.
                              To, ze 2 tygodnie poźniej autorzy artykuł wycofali ma w medialnej sferze małe znaczenie. Publika została opropagandzona i sprostowania nie czyta i nie slyszy.
                              Weźmy kwestię Relotiusa. Ty widzisz to jako dzialanie jednego kłamcy. Ja widze to jako działanie wielu kłamcow z agendą. Relotius wykonywał zamowienie. Ktoś to kupil i drukował. Wystarczyło, że jeden amerykanin rzucił na to okiem i kłamstwo wyszło. Jakim cudem naczelny tego nie widzial?
                              I staraj się zachować decorum. Nie pisz "widzicie felusiak" bo zacznę cię zanywać "francuski"
                              PS. Jestem mocno otwarty ale wyłapuję kit i naiwnych wiernych. Nic na to nie poradzę. Tak mam.
                              • polski_francuz Re: Szczescie 30.07.22, 10:09
                                felusiak1 napisał:

                                " Trump mówi, że hydrochloroquine pomaga na covid. Natychmiast zaczyna sie nagonka. Trump chce zabić ludzi. I oto cud. Lancet publikuje naukowe badania potwierdzajace nie tylko nieskuteczność ale rownież smiertelne zagrożenie."


                                Mnie sie hydroxychloroquine kojarzy raczej z prof. Raoultem z Marsylii, ktory tez ja promowal. Ale to byly poczatki Covidu i firmy sie zajmowaly rozwijaniem szczepionek, ktorych wowczas nie bylo. Teraz jest ich troche. Ale i wirus sie modyfikuje chociaz jest mniej grozny.

                                Powiedzialbym, ze media dosc rozdmuchaly chorobe Trumpa jak i zagrozenie Covidem. I dzis proporcje informacji n/t wrocily troche do bardziej rozsadnych granic.

                                Co do reszty, i to forum i wszystkie media zyja obecnie wojna rozpetana przez gluptaka z Kremla. Ja sam mam niewiele na ten temat do powiedzenia.

                                PF

                                P.S. Proponuje jakis nowy temat do dyskusji. Moze i ja cos pomysle i wymysle.
                                • felusiak1 Re: Szczescie 30.07.22, 20:06
                                  Mam ja się z tobą. Bezwstydnik. Naprawdę nie pamietasz nagonki na Trumpa. Nie pamietasz, ze był agentem Putina przez 2 lata, że sklamał 100 tysiecy razy, że kazal ludziom pić kwas siarkowy na covida.
                                  Moje megafony nie zyją wojną na Ukrainie. Wspominaja półgebkiem. Ciagle zwalczają Trumpa i promuja homo, transgender itd. Nie ma reklamy bez pedo albo lesbo i koniecznie kolorowo. Flmow, które robia nie da sie ogladać. Mamy pełna wojne z tradycyjna kulturą. Wszedzie rasim i rasiści i faszyści i nazisci. Ja jako bial zagrazam bezpieczeństwu Ameryki. Przynajmniej tak mowi szef FBI. W duzych miastach codzienne strzelana. Megafony o tym nie wspominaja.
                                  Czarny chłopiec urzadził strzelanine do matki i jej dzieci. Nie trafił. Przyjechała policja i po kilku godzinach odstrzeliła go. Rzecz jasna niewinny czarny zastrzelony przez rasistowska policję. Męczennik. Natychmiast Black Lives Matter zorganizowalo demonstracje. No i ta matka im wygarnela. Obejrzyj==>

      • stefan4 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 15:23
        jorl11:
        > Przyklad tak uproszczony ze do bani drogi s4.

        Trudno jest na popularnym forum politycznym omawiać szczegóły techniczne. Możemy przedstawiać zarysy odkryć i teorii, oraz zarysy wynikających z nich wniosków. Co do reszty — musimy ufać fachowcem.

        Tak, ten przykład jest dramatycznie uproszczony. Powinienem mówić nie o wielkościach, tylko o ich pochodnych w czasie, czyli o trendach. Jeśli coś tam na przemian rośnie i maleje mniej więcej o tyle samo, o ile wcześniej urosło, to można mówić o stabilności. Jeśli zaś jest znacznie mniejsze i mniej dostrzegalne, ale tylko rośnie i nie widać mechanizmów, które mogłyby ten wzrost powstrzymać, to rozsądne jest zakładanie, że czekają nas zmiany i zastanawianie się nad możliwymi efektami tych zmian.

        Zawartość gazów cieplarnianych w atmosferze wzrasta i nie widać, co mogłoby ten wzrost zahamować.

        Teraz lepiej?

        - Stefan
        • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 23:49
          Zawartość gazów cieplarnianych w atmosferze wzrasta

          Dowodów na to wyraźnych nie ma, a ja w swoim otoczeniu tego wzrostu nie zauważam.
        • europitek Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 03:23
          stefan4 napisał:
          > Jeśli zaś jest znacznie mniejsze i mniej dostrzegalne, ale tylko rośnie i nie widać
          > mechanizmów, które mogłyby ten wzrost powstrzymać, to rozsądne jest
          > zakładanie, że czekają nas zmiany i zastanawianie się nad możliwymi efektami
          > tych zmian.

          Zmiany czekają nas zawsze... tylko one najczęściej zachodzą powoli w naszej skali czasu. Zmiany klimatyczne, które teraz obserwujemy nie są czymś nadzwyczajnym w historii Ziemi. Nadzwyczajne jest to, że my nagle je zauważyliśmy i się nimi przejęliśmy, bo podobno jesteśmy ich przyczyną.
          Klimat w skali planetarnej nie jest stabilny w dłuższych okresach czasu niezależnie od intensywności naszej działalności lub jej braku (nawet całkowitego). Lądolód grenlandzki może stopnieć lub nie niezależnie od tego co zrobimy. Tak samo Sahara przekształci się w zieloną sawannę, a potem znów w pustynię. Nastąpi kolejna epoka lodowcowa i po niej będzie kolejny interglacjał itd. itp.
          Planetarna inżynieria klimatyczna to na razie s-f... z naciskiem na "f".
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 12:33
      boomerang napisał:


      > Cieszy mnie że się ze mną zgadzasz.

      Tak to juz jest ze ja sie nawet z kims zgadazam ale tak naprawde to mamy rozne powody na to zgodzenie sie. I w tych powodach juz sie nie zgadzamy

      > Tak minimalna zawartość w atmosferze (411 ppm) nie może mieć katastrofalnego ef
      > ektu. CO2 jest w powietrzu 20x mniej niż argonu. Poza tym CO2 jest najmniej lot
      > nym składnikiem powietrza, ma największą gęstość/ciężar właściwy.

      Moze

      > Globalne ocieplenie to oszustwo, a ci co robią na tym biznes to złodzieje.

      A to juz sie nie zgadzam. Ty, f1 itp uwazacie ze politycy sa glupi albo zlodziejami a ja zastanawiam sie dlaczego kreca. I staram sie znalezsc dlaczego. I wtedy sie okazuje ze klamia ale aby osiagnac sluszne cele ale ze ludzie sa glupi i mamy demokracje nie da sie ludziom bezposrednio prawde powiedziec, bo sie nie zgodza wiec sie klamie. Np. straszy sie ich katastrofa klimatyczna.

      Zeby to sprawdzic, nareszcie przeliczylem, ja stary inzynier, wole liczyc sam, to co uwazam od dawna ze jest wazne czyli bilans energii. Tej ze Slonca i w porownaniu do energi ktora ludzie zuzywaja. na przykladzie Niemiec, tu mieszkam i tu sa te odnawialne w modzie.

      A wiec link jeszcze raz:
      pre-epodreczniki.open.agh.edu.pl/tiki-index.php?page=2.2+Widmo+promieniowania+słonecznego#reference1

      Tam stoi ze moc na 1 kwadratowy metr (qm) promieniowania slonecznego w mojej szerokosci geograficznej jest 1kW/m^2. srednio na rok liczac.

      Ile bedzie na kwadratowy kilometr? 1qkm= 10^6 qm wiec na 1 qkm moc 10^6*10^3 W= 1GW. Wyglada duzo, niezla elektrownia juz prawda?

      Teraz na caly kraj, Niemcy powierzchnia 350tys qkm= 350*10^3qkm czyli 350TW mocy ze Slonca. Od cholery prawda? To byla moc wiec teraz energia czyli Wh

      Energia na rok na cala powierzchnie Niemiec ze Slonca. 1 rok=356dni*24h=8500h czyli
      350TW*8,5*10^3h = 3000PWh (PetaWattgodzin). To jest cala energia na rok ze Slonca w Niemczech.

      Teraz energia elektryczna wytworzona w Niemczech za rok jest ok 500TWh. Tu link:

      de.statista.com/statistik/daten/studie/164149/umfrage/netto-stromverbrauch-in-deutschland-seit-1999/
      Jako ze elektryczna enegia w Niemczech jest tylko ze 20% calej energii zuzytej, dochodzi ogrzewanie komunikacja itd, a wiec zuzycie na rok w Niemczech energii jest 5*500TWh= 2500TWh czyli 2,5PWh powiedzmy 3 PWh zeby sie lepiej liczylo i mamy lepiej.

      Ze Slonca mamy w Niemczech 3000PWh energii na rok czyli z niej potrzebujemy tylko 1 promil 0,1%. I starczy na cala energie, podkresle nie tylko elektryczna ale ogrzewania, komunikacja itd.

      A wiec mamy w Niemczech nie kopalniane zrodlo energii i to 1000 razy wieksze jak potrzebujemy. Wystarczy tylko je wykorzystac. To tylko technika, moze droga ale juz mozliwa.
      Ogniwa sloneczne/elektrownie sloneczne jak i wiatraki. Dodam ze wiatraki tez zyja ze slonca bo wiatr jest tak naprawde czescia energi ze slonca.

      I wlasnie taki cel jest odnawialnych zrodel energii wg. mnie. Niestety teraz mamy tylko z 8% energii odnawialnych jestesmy w Niemczech na poczatku drogi i zostalismy przez Rosje zlapani.



      • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 26.07.22, 19:17
        jorl11 napisał:


        > Energia na rok na cala powierzchnie Niemiec ze Slonca. 1 rok= 356dni*24h=8500h

        Cyferki sie przestawily mi w dniach w roku..

        1 rok= 365dni*24h=8500h Wynik zostawie, i tak sporo zaokraglam, teraz w dol wiec mniej energii ze Slonca, wystarczajaco dokladnie i tak wynik jest




        jorl11 napisał:
        > I wlasnie taki cel jest odnawialnych zrodel energii wg. mnie. Niestety teraz ma
        > my tylko z 8% energii odnawialnych jestesmy w Niemczech na poczatku drogi i zos
        > talismy przez Rosje zlapani.

        Powinno byc:

        talismy przez Rosje zlapani za jaja.
        • polski_francuz Tiens, tiens 26.07.22, 19:38
          jorl11 napisał:

          " zostalismy przez Rosje zlapani za jaja."

          rosja juz niedobra? Masz szczescie, ze zyjesz w Niemczech. Ciekawym czy i eva 15 ewoluuje w swych sympatiach politycznych...

          PF
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 27.07.22, 00:47
        Aleś zamącił.
        Do Ziemi dociera w Polsce/Niemczech 990 kWh/m^2/rok = 990*10^3 kWh/km^2/rok
        Zakładając powierzchnię Niemiec = 350 *10^3 km^2, do całych Niemiec dociera 356.5 *10^9 kWh/rok (365.5 TWh/rok).
        Zakładając sprawność paneli słonecznych 22%, Niemcy uzyskają 78.43 TWh energii ze Słońca, załóżmy że 80 TWh.
        Skoro aktualnie wytwarzają 500TWh/rok, to to co uzyskają ze Słońca stanowi zaledwie 16% tego co aktualnie wytwarzają i gdzie tu sens?
        • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 27.07.22, 01:52
          Jeszcze raz, bo też zamąciłem.
          Do Ziemi dociera w Polsce/Niemczech 990 kWh/m^2/rok = 990*10^6 kWh/km^2/rok
          Zakładając powierzchnię Niemiec = 350 *10^3 km^2, do całych Niemiec dociera 346.5 *10^12 kWh/rok (346500 TWh/rok).
          Zakładając sprawność paneli słonecznych 22%, Niemcy mogą uzyskać 76230 TWh/rok energii ze Słońca.
          Załóżmy że 1% powierzchni Niemiec zostanie pokryta panelami słonecznymi, stąd Niemcy uzyskają 762 TWh/rok energii słonecznej.
          Jak powiadasz aktualnie wytwarzają 500TWh/rok, czyli da się, ale jest to zadanie karkołomne, nawet dla zdyscyplinowanego, karnego i spolaryzowanego wokól firera społeczeństwa Niemiec.
          • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:40
            Podłączę się pod powyższe.
            W Polsce mamy prawie 20.000 km dróg. Jeśli przyjmiemy, ostrożnie, że szerokość pasa wyłączonego z innego użytkowania to 20m = 0,02 km, otrzymamy 20.000*0,02 km^2 = 400 km^2. Do tego linie kolejowe - 19.500 km, czyli drugie tyle albo więcej (nasyp itd.). Przyjmijmy razem ok. 900 km^2.
            Jeśli przyjmiemy 990*10^6 kWh/km^2/rok = ok. 1 TWh/km^2/rok, z w/w powierzchni otrzymamy
            ok. 900 TWh/rok.
            Już anonsowane są ogniwa o sprawności 30% (i pewnie nie koniec na tym), zatem energii elektrycznej z tego może być ok. 270 TWh/rok.
            Elektrownie na węgiel (kamienny i brunatny) to ok. 110 TWh/rok. Zatem tylko część powierzchni dróg i linii kolejowych wystarczyłaby na to, żeby je zastąpić.
      • jorl11 Errata 27.07.22, 09:28
        jorl11 napisał:


        > Tam stoi ze moc na 1 kwadratowy metr (qm) promieniowania slonecznego w mojej sz
        > erokosci geograficznej jest 1kW/m^2. srednio na rok liczac.


        Tu sie pomylilem, to nie jest srednia ten 1kW/m^2 a srednia jest w rzeczywistosci ca. 10 razy mniejsza.

        Nie bede teraz calosci poprawial, moze pozniej, wyjezdzam wlasne, wiec z grubsza mozna powiedziec ze ilosc energii ze Slonca w Niemczech jest 10 razy mniejsza jak wyliczylem. Czyli dla uzyskania ze Slonca potrzebnej energii w Niemczech potrzeba 1% nie 1 promil jej wziasc. I tu mowie energii calej, nie tylko elektrycznej. Tez technicznie mozliwe.
        I jak poprzednio, nie tylko ogniwa a sloneczne cieplne i wiatraki.

        Przy sprawnosci przetwarzania energii 20% potrzeba 5% powierzchni ziemi w Niemczech na to przeznaczyc. Przy poprawieniu izolacji budynkow, uciekanie ciepla, te 5% moze sie zdecydowanie zmniejszyc.

        Juz slysze ze plany sa 2% powierzchni ziemi w Niemczech maja byc na wiatraki przeznaczone.


        Ale aby ludnosc sie na to zgodzila trzeba straszyc katastrofa klimatyczna. Straszenie zawsze jest najlepsze.
        • stefan4 Re: Errata 27.07.22, 11:23
          jorl11:
          > Tu sie pomylilem

          To może ja uproszczę, żeby trudniej było się pomylić.

          Fakt 1: Sumaryczna energia, jaka dociera do powierzchni poziomej w ciągu całego roku [...] W Polsce wynosi około 1100 kWh/(m²*rok).
          Fakt 2: Według danych podawanych przez PSE zapotrzebowanie na energie w Polsce w roku 2020 wyniosło 165,5 TWh.

          165.5 TWh to jest 165.5*10^9 kWh, wobec tego Polska potrzebuje energii elektrycznej tyle, ile ze Słońca otrzymuje jej obszar
              165.5*10^9 m² / 1100  ≈  150 km²  ≈  0.05% powierzchni kraju.

          Przyjąwszy dzisiejszą sprawność paneli fotowoltaicznych 20%, potrzebujemy tej powierzchni 5-krotnie więcej: 750 km² czyli 0.25% powierzchni kraju. Ćwierć procenta. Nie wiem (i nie chce mi się szukać), jaka jest powierzchnia wszystkich polskich dachów — ale przecież te ćwierć procenta nie musi być wyłączone z wszelkiego innego użytkowania. Pod fotowoltaiką można mieszkać, magazynować, parkować pojazdy, pracować, podróżować itp.

          - Stefan
          • boomerang Re: Errata 27.07.22, 23:21
            Ćwierć procenta powierzchni Polski pokryta panelami słonecznymi, a może nawet więcej, bo skrypt AGH podaje że ze Słońca dociera nie 1100 ale 990 kWh/m^2/rok.Jeśli wybuchnie gdzieś potężny wulkan, to będzie tej energii słonecznej jeszcze mniej, jak w 1883 roku, kiedy wybuchł Krakatau, co udokumentował 10 lat później malarz norweski Munch.

            • buldog2 Re: Errata 01.08.22, 19:11
              Będzie mniej, ale ile mniej? Nawet nie 1 promille albo w ogóle wielkość pomijalna. Jesteśmy daleko od wielkich czynnych wulkanów i wątpię, by jakikolwiek efekt ich wybuchów był zauważalny w fotowoltaice.
              To nie samoloty, wrażliwe na drobne pyłki w stratosferze, zresztą w 2005 też sporo latało (np. wojskowe) i nie słychać było o katastrofach.
          • boomerang Re: Errata 28.07.22, 03:55
            Zgaduję że cena sumaryczna tych ogniw PV plus koszt instalacji systemu tych ogniw to byłoby jakieś 200 mld $. Do tego roczny koszt obsługi systemu ogniw to jakieś 10 mld $. Ale może się mylę, bo tylko szacuję z grubsza.
            • stefan4 Re: Errata 28.07.22, 10:19
              boomerang:
              > Zgaduję że cena sumaryczna tych ogniw PV plus koszt instalacji systemu tych ogniw
              > to byłoby jakieś 200 mld $.

              Nie wiem, jakie dolary liczysz: czy usawskie, czy zimbabwańskie, czy australijskie. Ponieważ chodzi nam o energię w Polsce, więc zostawmy te zamorskie dziwactwa płatnicze sobie samym i rachujmy w dzisiejszych złotych, pomijając wpływ rozkręcającej się glapinflacji.

              Cena fotowoltaiki dla nabywców detalicznych (czyli na prywatne działki) już z montażem wynosi dzisiaj ok. 5000 zł/kW. Jak łatwo policzyć, oznacza to koszt ok. 94 mld zł na całą Polskę, gdybyśmy ją fotowoltaizowali w ten sposób. Oczywiście to jest koszt znacznie zawyżony, bo
                  • te 5000 zł/kW to pierwsza znaleziona w interśmieciu oferta, nie szukałem lepszych, ale pewnie są;
                  • ceny hurtowe (dla większych instalacji) są oczywiście znacznie niższe;
                  • ceny za fotowoltaikę szybko spadają;
                  • pionierami są ci, którzy dopiero się budują, więc od tego, co zapłacą za fotowoltaikę, należaloby odjąć to, czego nie zapłacą za rozwiązania klasyczne.

              boomerang:
              > Do tego roczny koszt obsługi systemu ogniw to jakieś 10 mld $.

              Jakiej obsługi? Czy masz na myśli coś droższego, niż dzisiejsze wzywanie elektryka, kiedy trzeba coś pozmieniać w instalacji?

              boomerang:
              > Ale może się mylę, bo tylko szacuję z grubsza.

              OK, ale jak szacujesz, to podawaj sposób szacowania, czy choćby założenia rachunku. Bo inaczej wygląda, jakbyś nie szacował a tylko używał liczb jako ozdobników retorycznych, ad maiorem populi metum.

              - Stefan
              • boomerang Re: Errata 29.07.22, 00:01
                Cena fotowoltaiki dla nabywców detalicznych (czyli na prywatne działki) już z montażem wynosi dzisiaj ok. 5000 zł/kW.

                Tak byłoby gdyby elektrownia fotowoltaiczna o powierzchni 750 km^2 umieszczona była w jednym miejscu, gdyż ceny rosną kilkukrotnie gdy ta elektrownia jest rozsiana na przestrzeni 322 575 km^2.
                Co do kosztów obsługi, to w Australii koszt pozyskiwania energii PV miał do roku 2030 spaść do AU$30/MWh, ale inflacja/dewaluacja waluty spowoduje że będzie dużo wyższy. Powinniśmy już dziś operować cenami w złocie, raczej, a nie w złotówkach czy dolarach.
                • stefan4 Re: Errata 29.07.22, 10:14
                  stefan4:
                  > Cena fotowoltaiki dla nabywców detalicznych (czyli na prywatne działki) już
                  > z montażem wynosi dzisiaj ok. 5000 zł/kW.

                  boomerang:
                  > Tak byłoby gdyby elektrownia fotowoltaiczna o powierzchni 750 km^2 umieszczona
                  > była w jednym miejscu, gdyż ceny rosną kilkukrotnie gdy ta elektrownia jest rozsiana
                  > na przestrzeni 322 575 km^2.

                  Jeszcze raz, jako że repetitio est mater studiorum :
                      ,,Cena fotowoltaiki dla nabywców detalicznych (czyli na prywatne działki)
                      już z montażem wynosi dzisiaj ok. 5000 zł/kW.''
                  Nie cytuję tu wyniku abstrakcyjnego obliczenia (co by było, gdyby), tylko ofertę firmy, która taką fotowoltaikę montuje detalicznie, na działce prywatnego klienta, czyli właśnie ,,rozsiewa'' małymi porcjami po kraju. Takich ofert jest dużo, poszukaj sobie, na pewno znajdziesz coś jeszcze tańszego.

                  Oczywiście masz rację, że gdyby to miała być duża elektrownia, to ceny jeszcze spadną ,,kilkukrotnie'', jak piszesz...

                  - Stefan
                  • felusiak1 Re: Errata 29.07.22, 23:55
                    Panel na dachu albo nawet trzy panele i do tego ze dwa wiatraki na wypadek zachmurzenia a jak do tego nie wieje wiatr to benzynowy generator na balkonie i kwestia energi jest rozwiazana.
                    Można jeszcze zainstalować generatory na sprzecie do ćwiczeń w gymach. Pedałowaliby dla zdrowia i jednoczesnie wytwarzaliby prunt.
                    Co jeszcze możnaby zrobić. Myslę, ze przestać wypisywać banialuki o katastrofie klimatycznej i CO2.
                    • szwampuch58 Re: Errata 30.07.22, 21:12
                      Wszedzie spiski hehehe,kuzna zycie durnych prawakow dzisiaj to rzeczywiscie horror
                    • europitek Re: Errata 01.08.22, 03:35
                      felusiak1 napisał:
                      > Co jeszcze możnaby zrobić.

                      Zaprząc chomiki do roboty, czyli podłączyć ich klatkowe diabelskie koła do instalacji elektrycznej jako dynama.

                      > Myslę, ze przestać wypisywać banialuki o katastrofie
                      > klimatycznej i CO2.

                      No i co wtedy mielibyśmy do roboty... byłoby nudniej niż dziś.
    • senioryta13 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 27.07.22, 19:30
      Zapraszam do 'chinskiej galerii ' aby zapoznac sie, jak bedzie wygladala skorupa ziemska po zamianie dotychczsowych farm na solar power farmy. Wystarczy wpisac w Google i zdjecia same wyskocza.
      Indie, 63 farmers, zglosilo swoje farmy na solar power. Musza dobrze globalisci placic.
      Hmmm, dlatego tez B. Gates wykupuje farmy, w przyszlosci beda tam tez farmy, tyle ze wiatrakowe i sloneczne.
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 18:48
      boomerang napisał:

      > Jeszcze raz, bo też zamąciłem.

      Ja tez zamacilem w moich obliczeniach a dokladnie wzielem zle dane wyjsciowe.
      Twoje sa prawidlowe boom

      > Do Ziemi dociera w Polsce/Niemczech 990 kWh/m^2/rok = 990*10^6 kWh/km^2/rok
      > Zakładając powierzchnię Niemiec = 350 *10^3 km^2, do całych Niemiec dociera 346
      > .5 *10^12 kWh/rok (346500 TWh/rok).

      I dla Niemiec Twoje obliczenia energii dochodzacej do Niemiec na rok sa prawidlowe.


      > Zakładając sprawność paneli słonecznych 22%, Niemcy mogą uzyskać 76230 TWh/rok
      > energii ze Słońca.

      Energie ze slonca trzeba brac z dwoch zrodel. Panele ale i wiatraki. Z tym ze panele powinny wytwarzac prad jak jest jasno a niekoniecznie jak slonce bezposrednio na nie swieci. Bo te 22% sa raczej w tych "normalnych" fotopanelach jak slonce swieci na nie. A jak nie swieci to przeciez tez sporo energii dochodzi do Ziemi i jest w tych wyjsciowych danych uwzglednione. Mysle ze sa juz takie ktore z "jasnosci", takiej przez chmury tez prad tworza. Bez tej cechy te 22% spada radykalnie.
      I jak wyzej wiatraki sa potrzebne, to tez energis ze slonca.

      > Załóżmy że 1% powierzchni Niemiec zostanie pokryta panelami słonecznymi, stąd N
      > iemcy uzyskają 762 TWh/rok energii słonecznej.

      U mnie na same wiatraki, wyszlo zarzadzenie rzadowe ma byc 2% powierzchni Niemiec zarezerwowane.


      > Jak powiadasz aktualnie wytwarzają 500TWh/rok, czyli da się, ale jest to zadani
      > e karkołomne, nawet dla zdyscyplinowanego, karnego i spolaryzowanego wokól fire
      > ra społeczeństwa Niemiec.

      Te 500TWh/rok to tylko energia elektryczna a to jest tylko 20% energii w Niemczech zuzywanej. Ta inna i to 4 razy wieksza jak energia elektryczna tez trzeba miec, to jest ogrzewanie komunikacja itd. A wiec potrzebujemy 5 razy wiecej energii jak te 500TWh/rok.
      A wiec 5 razy wieksza powierzchnia.

      To juz niezle zadanie, prawda?
      Jasne, oceplanie budynkow trzeba radykalnie poprawic, moj kolega majacy w Berlinie 4 mieszkaniowy dom mi opowiadal ze jak go ocieplil (100letnia chalupa) zuzycie energii na ogrzewanie spadlo prawie o polowe, tak do 60%.
      Wiec i tu gigantyczne zadanie ale realne jakby co.
      OK, nierealne bo Rosja zlapala za jaja i nie pusci.
      • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:16
        Jeśli 4-mieszkaniowy dom, to pompa cieplna wchodzi w rachubę, jak najbardziej, napędzana fotowoltaiką.
        Sytuacja z Rosją kiedyś się ureguluje (unormuje), bez względu na to, kto będzie rządził, ale tamtejsze ropa i gaz to pójdą raczej już na potrzeby chemii, nie energetyki. Tak przypuszczam.
        • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:54
          buldog2 napisał:

          > Jeśli 4-mieszkaniowy dom, to pompa cieplna wchodzi w rachubę, jak najbardziej,
          > napędzana fotowoltaiką.

          Moja corka mieszka z facetem w domku jednorodzinnym. Pod Berlinem. Wlasnie niedawno im piec gazowy, ogrzewanie, nawalal, stary, zastanawiali sie nad tym co dalej. Jako ze bylo po 24.2.22 mysleli o pompie ciepla. Ale w tym jest problem, maja kaloryfery, do pompy ciepla optymalnie jest ogrzewanie podlogowe bo temperatury czynnika grzewczego sa dosc niskie. Potrzeba duza powierzchnia i kaloryfery za male.
          Aby w tym domu podlogowe zainstalowac trzeba chalupe rozwalic.
          Zainstalowali nowe gazowe, wyszlo im ze nie da sie inaczej.
          Zakupil wiele butli z gazem, stoja w piwnicy, kupili takie grzejnice do pokoju na gaz, na putinowska zime przygotowania.


          > Sytuacja z Rosją kiedyś się ureguluje (unormuje), bez względu na to, kto będzie
          > rządził, ale tamtejsze ropa i gaz to pójdą raczej już na potrzeby chemii, nie
          > energetyki. Tak przypuszczam.


          Nic sie nie ureguluje, pociag odjechal. No chyba ze Zachod pojdzie na warunku rosyjskie i to na 100% a i to nie bardzo pomoze.
          Slysze co Putin mowi, ten "zloty miliard" dostanie teraz w d... to na zawsze.
          • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:09
            W przypadku pompy cieplnej może być też ogrzewanie ścienne, widziałem takie instalacje na ścianie, wygląda ładnie i jest jeszcze bardziej wydajne niż pod podłogą, bo płyta (np. miedziana, ładna, z fakturą żeby nie kawał blachy) emituje podczerwień i to daje przyjemne uczucie ciepła.
            • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:28
              buldog2 napisał:

              > W przypadku pompy cieplnej może być też ogrzewanie ścienne, widziałem takie ins
              > talacje na ścianie, wygląda ładnie i jest jeszcze bardziej wydajne niż pod podł
              > ogą, bo płyta (np. miedziana, ładna, z fakturą żeby nie kawał blachy) emituje p
              > odczerwień i to daje przyjemne uczucie ciepła.
              >

              Jasne mozna sciane, musi byc duza powierzchnia bo temperatury niske.
              Ale to na przebudowe ogromna inwestycja, chyba ze od nowowsci to zaden problem.
              Ja mam w moim mieszkaniu podlogowe, podlogowe jest optymalne bo czlowiek najpierw w stopy marznie a wiec podlogowe ogrzewajac najpierw stopy daje najoszczedniejsza energetycznie mozliowsc komfortu
              • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:37
                Właśnie w przypadku ścian nie taka duża inwestycja, jak w przypadku podłóg. Komfort dla stóp mniejszy, nie da się ukryć.
      • boomerang Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 23:53
        Rosja zlapala za jaja i nie pusci.

        Teraz trzeba Putina złapać za jaja, gorzej z Rosjanami, bo 70% to moralni degeneraci (500 lat bicia nahajem zrobiło swoje), więc trzeba by ich wyriezać, albo zagazować tym właśnie ich gazem, żeby było taniej. Ty się uratowałeś.
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:12
      stefan4 napisał:


      > To może ja uproszczę, żeby trudniej było się pomylić.

      Za bardzo uprosciles drogi s4, tak bardzo ze wyniki odlegle i to ogromnie od rzeczywistosci...


      > Fakt 1: Sumaryczna energia, jaka dociera do powierzchni pozi
      > omej w ciągu całego roku [...] W Polsce wynosi około 1100 kWh/(m²*rok)
      .
      > Fakt 2: Według danych poda
      > wanych przez PSE zapotrzebowanie na energie w Polsce w roku 2020 wyniosło 165,5
      > TWh
      .
      >
      > 165.5 TWh to jest 165.5*10^9 kWh, wobec tego Polska potrzebuje en
      > ergii elektrycznej tyle, ile ze Słońca otrzymuje jej obszar
      >     165.5*10^9 m² / 1100  ≈  150 km² &
      > nbsp;≈  0.05% powierzchni kraju.
      >
      > Przyjąwszy dzisiejszą sprawność paneli fotowoltaicznych 20%, potrzebujem
      > y tej powierzchni 5-krotnie więcej: 750 km² czyli 0.25% powierzchni kraj
      > u. Ćwierć procenta. Nie wiem (i nie chce mi się szukać), jaka jest powierzchn
      > ia wszystkich polskich dachów — ale przecież te ćwierć procenta nie musi
      > być wyłączone z wszelkiego innego użytkowania. Pod fotowoltaiką można mieszkać
      > , magazynować, parkować pojazdy, pracować, podróżować itp.


      Jak juz wyzej pisalem, te normalne ogniwa cos maja bardzo slaba sprawnosc jak jest slonce zachmurzone, co najmniej tak wiem. A wtedy sumaryczna sprawnosc spada. Podobna istnieja juz lepsze.

      stefan4 napisał:


      >     ,,Cena fotowoltaiki dla nabywców detalicznych (czyli na prywatn
      > e działki)
      >     już z montażem wynosi dzisiaj ok. 5000 zł/kW.''


      Systemy z energia odnawialna nie moga byc sensowne jak sie nie ma magazynowania i to ogromnego energii. Bo ta odnawialan sie strasznie waha i to zmiany sa szybkie, w minutach albo sekundach 0%..100%.
      Jak narazie ten problem i w Niemczech jest prawie nie zaczety dlatego wlasnie widac wiatraki, jak jest wiatr, a one sie nie kreca. Nie kreca sie bo lopaty maja ustawione prostopadle do plaszczyzny smigla. Sa wylaczone bo za duzo pradu jest w tym momencie. To samo jest z fotopanelami. U mnie sie cholernie duzo pradu marnuje wlasnie dlatego.
      Odnawialne nie moga wspodzialac z konwencjonalnymi, wegle, albo jadrowymi bo te poprzez wytwarzanie pary wodnej w kotle ktora potem napedza turbine wytwarzajaca prad moze zmieniac moc w godzinowych interwalach. Odnawialne potrzebuja sekundy, max minuty. I jako ze takowe mamy, a teraz nastepne weglowe beda uruchamiane bo gazu nie ma, wiatraki i fotowoltaika bedzie jeszcze wiecej pradu marnowala. Jak pies ktory swoj ogon goni..
      Rozwiazaniem najpierw mialy byc u mnie w Niemczech gazowe elektrownie ale bez kotla a z turbinami gazowymi cos jak wielkie silniki samolotow turboodrzutowych. Zamiast tego smigla pradnica. Takie mozna startowac w sekundach i zmieniec ich moc wlasnie w sekundach 0%..100%..0%. Idealne do wspoldzialania z odnawialnymi.
      No ale do tego trzeba gazu, wlasnie sie budowalo u mnie takowe elektrownie, zapewne wstrzymano bo gazu nie bedzie.
      Ale to tylko prad, on potrzebny dla 20% energii w Niemczech teraz. Wiec mialo byc wytwarzanie wodoru za pomoca elektrolizy wtedy jak z odnawialnych jest duzo pradu i ten wodor mial byc najpierw mieszany z gazem ziemnym a po dziesiecioleciach, jak sie to by rozwinelo, mial gaz ziemny kompletnie zastapic.

      I znowu wszystko walnelo, Rosjanie zlapali za jaja i nie puszcza, uruchamiane elektrownie weglowe czy jadrowe beda soba zamykac droge dla energii odnawialnych. Paskudnie jak cholera. Bedziemy sie cofac i bedziemy zalezni jak nie od gazu to od wegla i uranu, import tez.
      A w uranie Rosjanie sa jeszcze lepszym monopolista jak w gazie...

      • senioryta13 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:24
        jorl11 napisał:
        > I znowu wszystko walnelo, Rosjanie zlapali za jaja i nie puszcza, uruchamiane
        > elektrownie weglowe czy jadrowe beda soba zamykac droge dla energii odnawialnych
        > . Paskudnie jak cholera. Bedziemy sie cofac i bedziemy zalezni jak nie od gazu
        > to od wegla i uranu, import tez.
        > A w uranie Rosjanie sa jeszcze lepszym monopolista jak w gazie...

        czyli...."miales chamie zloty rog..."

        Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne na dachu domku jednorodzinnego i na co go starczy.
        Prosze uwzglednic air condition i ladowanie samochodu electrycznego, dwoch milo widziane.
        • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 19:46
          senioryta13 napisał:


          > Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne na dachu domk
          > u jednorodzinnego i na co go starczy.
          > Prosze uwzglednic air condition i ladowanie samochodu electrycznego, dwoch mil
          > o widziane.

          Panele bez magazynowania energii malo co daja. No chyba ze masz mozliwosc ta nadmiarowa energie jak slonce swieci dostarczac do sieci elektrycznej. Ale wtedy czesto bedzie za duzo jej i wiatraki stoja. A panele? Nie pala sie wtedy jak cos nie tak?

          Wdzialem gdzies u mnie w Niemczech instalacje z panelami i wytwarzaja wodor jak jest jej za duzo. Pakuje taki wodor do zbiornika, jak slonca nie ma, wodor do ogniwa paliwowego jako paliwo i mamy prad dalej. I system zamkniety.

          Zapewne drogie ale technicznie dobre. W zaleznosci o tego ile mamy slonca moze mozna byc samowystarczalnym? Nie wiem, gdzies w necie o tym widzialm, szukac nie beda.
        • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:08
          senioryta13 napisał:


          > Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne na dachu domk
          > u jednorodzinnego i na co go starczy.
          > Prosze uwzglednic air condition i ladowanie samochodu electrycznego, dwoch mil
          > o widziane.

          Dobra, policzymy

          Do Ziemi dociera w Polsce/Niemczech 990 kWh/m^2/rok, wezmy 1000kWh/rok czyli 1 MWh/m^2/rok

          Jak masz 100m^2 dach z panelami ale sprawnosc systemu 10% to masz z tego 10MWh/rok. Oczywiscie pod warunkiem ze magazynujesz energie jak pisalem w systemie wodor-ogniwo paliwowe.

          Ja zuzywam energii elektrycznej na rok 1000kWh czyli 1 MWh. Masz 10 razy wiecej. Ale ja tylko swiatlo LEDy troche gotowania indukcyjna kuchnia, cholernie oszczednie.

          Samochody by trzeba bylo policzyc, mysle ze z 500m^2, moze troche mniej paneli, naturanie z wodorem i spoko.
          • senioryta13 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:28
            jorl11 napisał:

            > senioryta13 napisał:
            >
            >
            > > Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne na dach
            > u domk
            > > u jednorodzinnego i na co go starczy.
            > > Prosze uwzglednic air condition i ladowanie samochodu electrycznego, dwo
            > ch mil
            > > o widziane.
            >
            > Dobra, policzymy
            >
            > Do Ziemi dociera w Polsce/Niemczech 990 kWh/m^2/rok, wezmy 1000kWh/rok czyli 1
            > MWh/m^2/rok
            >
            > Jak masz 100m^2 dach z panelami ale sprawnosc systemu 10% to masz z tego 10MWh/
            > rok. Oczywiscie pod warunkiem ze magazynujesz energie jak pisalem w systemie wo
            > dor-ogniwo paliwowe.
            >
            > Ja zuzywam energii elektrycznej na rok 1000kWh czyli 1 MWh. Masz 10 razy wiecej
            > . Ale ja tylko swiatlo LEDy troche gotowania indukcyjna kuchnia, cholernie oszc
            > zednie.
            >
            > Samochody by trzeba bylo policzyc, mysle ze z 500m^2, moze troche mniej paneli,
            > naturanie z wodorem i spoko.

            W Hameryce jest juz troche takich domkow z panelami na dachu, sa rowniez jakies programy pomocne rzadowe. Nie wiem, czy uzyskana energie sie magazynuje.
            W Congresie padlo pytanie, proste , czy obecne panele na dachu , wystarcza rowniez do naladowania samochodu tak bardzo polecanego.
            Minister od transportu, Peter B. nie potrafil odpowiedziec. Czy w obecnych obliczeniach znajduje sie samochod ? w ameryce dwa to norma.
            Kongresman zadajacy klopotliwe pytanie, powiedzial, ze amatorzy od zielonej energii bazuja na wyliczeniach sprzed 30 lat.
            • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:30
              > senioryta13 napisał:
              >
              >
              > > Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne na dach
              > u domk

              Poszukam ile elektryki zuzywaja, policze.

              A ile kWh zuzywasz teraz na rok u siebie ?
              • senioryta13 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 21:02
                jorl11 napisał:

                > > senioryta13 napisał:
                > >
                > >
                > > > Czy ktos moze wyliczyc, ile pradu moga wytworzyc panele sloneczne n
                > a dach
                > > u domk
                >
                > Poszukam ile elektryki zuzywaja, policze.
                >
                > A ile kWh zuzywasz teraz na rok u siebie ?

                Nie, ja nie o sobie pisze, ale o tych co dali sie nabrac. Jak dach trzeba zalozyc nowy, to panele szlag trafi.
                Jestem bardzo ciekawa, jak dzisiejsza technologia sobie z tym radzi.
                air condition plus 1 lub 2 samochody, a jak sa dzieci to 3 lub 4, od 16 lat moga byc posiadaczem.
                A jak jest dom pietrowy, 200m2, przy dachu o powierzchni 100m2 ? to co wtedy ?
                Ci Zieloni sa naprawde zieloni.
                Przeciez takie wyliczenia powinny byc juz dostepne.
      • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:13
        W przypadku domków nadmiarowa energia zgromadzona za dnia może być zmagazynowana w ciepłej wodzie do ogrzewania domu w nocy. Praktycznie bez strat. To samo z energią z wiatru.
        Plus pompa cieplna.
        • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:21
          buldog2 napisał:

          > W przypadku domków nadmiarowa energia zgromadzona za dnia może być zmagazynowan
          > a w ciepłej wodzie do ogrzewania domu w nocy. Praktycznie bez strat. To samo z
          > energią z wiatru.

          Na miesiace? Z lata na zime? Bez strat? W cieplej wodzie?
          Czemu ludzie majace piece latem otrzebuja ciepla wode tylko, zadne ogrzewanie codziennie pala w piecu? nie raz na tydzien?

          W Grecji maja takie systemy, bywam czesto tam widze. Ale to na lato i tam jest naprawde slonce. Zimo zamkniete chalupy dla turystow.

          Magazynowanie w wodor w domku to ma sens. I ogniwo paliwowe ale to HighTech system.

          > Plus pompa cieplna.

          Jak wyzej ogrzewanie podlogowe. No chyba ze chcesz miec w chalupie +15°C. No ale to i tak przyjdzie wiec sie ludzie do takich temeperatur przyzwyczaja.
          • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:43
            Mówię o cyklu dobowym. Zawsze jakoś tam słońce świeci, a ogniwa coraz bardziej wydajne (już mowa o sprawności 29%, trwają prace nad wdrożeniem 40%), nawet jak ogniwa (krótki dzień zimą, mało słońca, chmury itd.) nie wystarczą, można dogrzać tradycyjnie, ale już tego potrzeba niewiele.
            Tu w Polsce facet ma podgrzewanie słoneczne wody, zimą ma ponad 30 stopni, bez żadnych fotoogniw.
      • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:24
        Uran to raczej przeszłość, przyszłość kombinacje z torem. A toru jest mnóstwo na całym świecie. W Afryce, Australii, Indiach, nawet w Norwegii (dość ubogie). I technologie też już są. Pierwszy eksperymentalny reaktor torowy (z dodatkiem czegoś zwykłego) powstał ponad pół wieku temu, ale nie mógł pracować przemysłowo, bo nie było wtedy materiałów, które by wytrzymały reżym pracy. Dziś takie materiały są, Indie budują reaktor o czasie eksploatacji minimum 100 lat.
        Rosja... wchodzi w niestabilność, wątpliwe czy taka jak jest utrzyma się przez najbliższych kilka lat i nie tylko wojna o tym przesądza.

        A zbrodnie wojenne zaczynają być już potępiane przez największych apologetów wojny.
        Striełkow powiedział, że jeśli ceną za wzięcie Kramatorska miałyby być ofiary cywilne i zniszczenia, to lepiej go nie brać. To ogromna zmiana, wcześniej tego nie było.
        • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 20:39
          buldog2 napisał:

          > Uran to raczej przeszłość, przyszłość kombinacje z torem. A toru jest mnóstwo n
          > a całym świecie. W Afryce, Australii, Indiach, nawet w Norwegii (dość ubogie).
          > I technologie też już są. Pierwszy eksperymentalny reaktor torowy (z dodatkiem
          > czegoś zwykłego) powstał ponad pół wieku temu, ale nie mógł pracować przemysłow
          > o, bo nie było wtedy materiałów, które by wytrzymały reżym pracy. Dziś takie ma
          > teriały są, Indie budują reaktor o czasie eksploatacji minimum 100 lat.


          Jakos tego nie widze. Ale u mnie w Niemczech z atomowymi reaktorami jest nastepny problem. Nie ma ludzi ktorzy w tym przemysle chca pracowac. Zrozumiale, napromienowanie sie jest mozliwe. Nikt madrzejszy nie chce byc fachowcem w tym.
          Po Zjednoczeniu RFN uzyskal fachowcow z DDRu z tej dziedziny bo juz takich nie mielismy prawie. Ale to 30 lat minelo i juz oni na emerytury.
          Pracuja w jadrowych elektrowniach u mnie najgorsi, kiedys walnie.

          > Rosja... wchodzi w niestabilność, wątpliwe czy taka jak jest utrzyma się przez
          > najbliższych kilka lat i nie tylko wojna o tym przesądza.

          Ach te polskie marzenia. Zyjecie w nierealnym Swiecie.


          > A zbrodnie wojenne zaczynają być już potępiane przez największych apologetów wo
          > jny.
          > Striełkow powiedział, że jeśli ceną za wzięcie Kramatorska miałyby być ofiary c
          > ywilne i zniszczenia, to lepiej go nie brać. To ogromna zmiana, wcześniej tego
          > nie było.



          Strelkow. Sam stracil kiedys, 2014r Kramatorsk, teraz gadal ze bez masowej mobilizacji Kramatorsk nie bedzie zdobyty napewno, a wiec ze widzi ze bedzie, wrzeszczy ze lepiej nie. Aby jakos na jego wyszlo.

          Glupi palant ten Strelkow.
          Po rosyjsku tez wodospady glupot mozna przeczytac. Tych palantow blogierow, specjalistow z Bozej laski, ale wiem to Twoje zrodlo wiedzy drogi bul2. Juz to przerabialismy.
          • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 21:02
            We Francji elektrownie atomowe są podstawą i Francja ma najtańszy prąd dla przemysłu. A reaktory konwencjonalne, uranowe. Do tego, dowiedziałem się niedawno tu na forum, pracują w cyklu dobowym (nie jest to najlepsze dla trwałości urządzeń), a jednak bezpiecznie. Zatem da się, tym bardziej z reaktorem torowym, który jest bez porównania bardziej bezpieczny (nawet w przypadku ataku na reaktor), a w wersji z reakcją wymuszoną przez akcelerator materiałów rozszczepialnych praktycznie tam nie ma.

            Destabilizacja Rosji to nie jakaś tam fantazja i nocne marzenia Polaków. Czytaj Achijezjera i następców Gumileva (Лва Гумилёва). Oczywiście wojna to dodatkowy czynnik wzmacniający, dlatego Amerykanie nie odpuszczają i nie odpuszczą. Rosyjskie natarcie na Donbasie stanęło, ukraińskie na południu trochę naprzód, zobaczymy co dalej.

            Stronie rosyjskiej brak już wojsk i broni, nie ma też argumentów moralnych itp. Nawet jeśli używa argumentu że wschód i południe to były prezenty od Lenina, Stalina, a naprawdę to ziemie rosyjskie, do których prawa nie zanikły, to musi zgodzić się z tym, że to jeszcze bardziej ziemie tych, którzy tam mieszkają. A jeśli oni (inaczej było jeszcze 10 lat temu, wtedy prawie nikt na wschodzie nie stawiałby oporu) nie chcą, to Rosjanie powinni ich wybór uznać. Bo to ich ziemia.
            • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 01.08.22, 21:24
              A to relacja białoruska:
              news.zerkalo.io/world/18946.html
              z ostatnich okrucieństw.
              Przestępca namierzony, nie wróżę mu spokojnego życia.
              • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 02.08.22, 10:46
                buldog2 napisał:

                > A to relacja białoruska:
                > news.zerkalo.io/world/18946.html
                > z ostatnich okrucieństw.


                Nie relacja bialoruska a amerykanska.

                Daj sobie spokoj drogi bul2 wysylania mi tych piramidalnych glupot i klamstw. Mozesz sobie z w_k je wymienac, nie zamierzam tego nawet czytac.
                • buldog2 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 02.08.22, 11:15
                  No, pomyliłem się, nie białoruska. Ale jeśli chodzi o to co tam napisane, masz inne informacje?
                  • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 02.08.22, 17:45
                    buldog2 napisał:

                    > No, pomyliłem się, nie białoruska. Ale jeśli chodzi o to co tam napisane, masz
                    > inne informacje?

                    Nie dociera co wyzej napisalem?
                    To skopiowalem znowu, moze teraz dotrze do Ciebie drogi bul2:



                    jorl11 napisał:


                    > Daj sobie spokoj drogi bul2 wysylania mi tych piramidalnych glupot i klamstw. M
                    > ozesz sobie z w_k je wymienac, nie zamierzam tego nawet czytac.


                    Potrzebujesz nastepnych kopii tego samego abys zrozumial?
    • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 02.08.22, 10:57
      buldog2 napisał:

      > We Francji elektrownie atomowe są podstawą i Francja ma najtańszy prąd dla prze
      > mysłu.

      Podstawa energii? Ile % energii zuzywanej we Francji pochodzi z jadrowych? Mowie energii a nie energii elektrycznej.
      Nie wiem jak jest we Francji, u mnie w Niemczech tylko 20% zuzywanej energii jest ta elektryczna. Nawet jakby cala byla z reaktorow jadrowych u mnie to 80% energii musialaby nie byc jadrowa.

      Poza tym do kosztow energii elektrycznej we Francji trzeba doadac, a tego sie nie robi, utrzymanie wojsk francuskich w Afryce. W Nigrze, w Mali, ciagle wojny tam. One sa tam dla ochrony kopalni uranu w Nigrze. Fakt juz sa wypchane przez Rosjan z Mali, przyjdzie czas ze i z Nigru beda wypchane. I wtedy skad uran?
      Nawet koszty niemieckich sil zbrojnych w Maili i w Nigrze trzeba doliczyc do koszt energii elektrycznej we Francji. Tez koszty napasci na Libie przed 10 laty. Przeciez wlasnie Francja dlatego tak chciala na Libie napasc, i to zrobila, bo Kadafi im w Nigrze kolo piora juz robil. Co by sie skonczylo utrata uranu do elektrownii jadrowych we Francji.
      Tez koszty tych uciekinierow przez Libie teraz, masowe w koncu, tez trzeba doliczyc do kosztow energii jadrowej we Francji. I jak sie to wszystko podliczy to energia elektryczna z reaktorow we Francji nagle bedzie droga jak cholera.

      Juz abstrahuje od kilkukrotnego spadku dobrobytu w Libii, wielkich morderstw teraz tam, wiem to Tobie wisi drogi bul2, ale to sie odbija u nas w Europie uciekinerami stamtad.
      • jorl11 Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 02.08.22, 19:53
        jorl11 napisał:


        > Poza tym do kosztow energii elektrycznej we Francji trzeba doadac, a tego sie n
        > ie robi, utrzymanie wojsk francuskich w Afryce. W Nigrze, w Mali, ciagle wojny
        > tam. One sa tam dla ochrony kopalni uranu w Nigrze.

        Tu link do uranu w Nigrze:

        de.wikipedia.org/wiki/Uranbergbau_im_Niger
        I pare cytatow stamtad:

        Der Uranbergbau im Niger ist einer der wichtigsten Wirtschaftszweige des westafrikanischen Binnenstaates, denn Uran ist das wichtigste Exportgut. Der Uranbergbau im Niger entwickelte sich unter französischer Federführung und das Land gehört seit Förderbeginn 1971 zu den weltweit bedeutenden Uranlieferanten. Im Jahr 2015 betrug der nigrische Anteil (aus zwei aktiven Bergwerken) etwa 7 % der Welturanförderung.


        Tlumaczenie bo po hitlerowsku:


        Wydobycie uranu w Nigrze jest jednym z najważniejszych sektorów gospodarczych tego pozbawionego dostępu do morza kraju Afryki Zachodniej, ponieważ uran jest najważniejszym towarem eksportowym. Wydobycie uranu w Nigrze rozwinęło się pod kierownictwem Francji, a od rozpoczęcia produkcji w 1971 roku kraj ten jest jednym z najważniejszych dostawców uranu na świecie. W 2015 roku udział Nigru (z dwóch czynnych kopalni) wynosił około 7 % światowej produkcji uranu.




        Nastepny cytat ze Francuzi maja lape na nim:


        Die Uranförderprovinz befindet sich im Norden des Landes, etwa 900 km nördlich der Hauptstadt Niamey. Das gewonnene Uran wird zunächst an die Eigner der Bergwerksunternehmen anteilig verkauft. Der dafür geltende Preis wird durch die nigrische Regierung festgelegt (etwa 145 US$ pro kg Uran im Jahr 2014). Die Anteilseigner können ihren Urananteil dann selbstständig auf dem Weltmarkt vermarkten oder eigenständig verbrauchen. Der Export der Urankonzentrate erfolgt über den Hafen von Cotonou im Nachbarland Benin. Ziel der Uranexporte ist hauptsächlich die Konversionsanlage im französischen Pierrelatte.[1]


        Tlumaczenie bo po hitlerowsku:

        Prowincja wydobywająca uran znajduje się w północnej części kraju, około 900 km na północ od stolicy Niamey. Wydobyty uran jest najpierw sprzedawany właścicielom firm wydobywczych na zasadzie proporcjonalności. Obowiązująca cena jest ustalana przez rząd Nigerii (około 145 USD za kg uranu w 2014 roku). Udziałowcy mogą następnie niezależnie sprzedawać swoją część uranu na rynku światowym lub zużywać ją we własnym zakresie. Koncentraty uranu są eksportowane przez port Cotonou w sąsiednim Beninie. Miejscem przeznaczenia eksportu uranu jest przede wszystkim zakład konwersji w Pierrelatte we Francji[1].

        I napisane ze te kopalnie sa na polnocy Nigru a wiec wlasnie dlatego Kadafi tam chcial mieszac. No i za to Libia zostala zniszczona no i mamy syf przez ta zniszczna Libie.
    • storima Re: Elementarz o wpływie CO2 na klimat 06.08.22, 19:33
      Przystępnie. Prosto. I interesująco opisany temat.
Pełna wersja