polski_francuz
13.11.22, 09:53
Malo jest takich, ktorzy rozumieja Polakow, Niemcow i Francuzow. Kazdy z tych narodow ma swoje zady i walety. I na ogol patrza sie na wydarzenia ze swojej wlasnej perspektywy, ktora ma malo wspolnego z perspektywa sasiada. I tak; (i) Polacy - jestesmy niezalezni i wolni (wreszcie uff....) i tak ma zostac; (ii) Niemcy - jestesmy najlepsi w produkcji i w eksporcie (poki co bo inne sektory jeszcze przyjda); a (iii) Francuzi - jestesmy piekni i inteligentni i mozecie tylko nas podziwiac. Dosc trudno doprowadzic do tego by tego narody zaspiewaly harmonijnie w tercecie.
Jesli o tercecie egzotycznym mowa, dodam ze nalezac do tych nielicznych rozumiejacych i lubiacych te narody, stworzylem kilka lat temu forum trojkat weimarski. Ale nie bylo wielu forumowiczow, ktorzy sie chcialo tam udzielac.
Ale wrocmy do geopolityki. Powoli stalo sie jasne, ze polska wizja rosji jest najblizsza prawdy. Ani "rozmowy" by pogadac ani "handele" zrodlami energii i budowa imperium gospodarczego na tych zrodlach nie maja wiekszego sensu. Rozmawiac mozna, ale nie ma sensu rozmawiac z picerem. Zrodla energii, sa i byly glownie, srodkami nacisku politycznego. I tu wracamy do polskiej wizji rosji jako kraju, ktory "chce bo musi" byc wielki. I ten trend imperialny jest glownym motorem ich akcji.
Interesujaco o tym trojkacie mowil inny geometra polityczny Weber, ktory obradujac we Wroclawiu dorzucil interesujaca uwage, ze w trojkacie moze byc sytuacja dwoch na jednego a w czworokacie jest to niemozliwe. A skad ten czworakat zapytacie? Ano do trojkata dochodzi Ukraina i juz mamy cztery kraje i cztery katy i cztery boki. A ze dwa boki sa troche dluzsze a dwa troche krotsze? I do tego jeden bok jest w ogniu?
No coz poczatek jest zawsze trudny.
PF