Dodaj do ulubionych

Prezenter wiadomości zwolniony za Janukowycza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:10
To tak jak u nas w Polsce. Wystarczy popatrzeć na rząd SLD i głównego cenzora
dzięki bogu byłego premiera Milera, który drwił sobie z prawa zarówno
dziennikarskiego i prawa karnego. Zresztą "ON" dla mnie jest jak ten człowiek
z piosenki Lady Pank - "Mniej niż zero" czyli poniżej poziomu posła Ziobro.
Obserwuj wątek
      • emerytka.z.rzeszowa Wolna od czego? Od Rosji, od szczęścia? 10.11.04, 00:04
        Czy to o Komitecie "Wolna Ukraina" prasa pisała ostatnio (m.in. "Izwiestija na
        Ukraynie", ale nie tylko), że sponsorowany z brudnych kont szwajcarsko-
        kostarykańskich (swą cegiełkę miał m.in. dołożyć Koziej)? Wytłumaczcie się!

        I jeszcze jedno: dlaczego nie chcecie być w orbicie wpływów Rosji? Źle wam było
        przez 75 lat ZSRR? Kto jak nie Lenin zagwarantował wam korzystne granice, tak
        że jesteście drugim krajem co do wielkości w Europie? Gdyby rządził wami
        Petlura (!) mielibyście Kijów, Winnicę i może Kamieniec Podolski. A tak -
        komuniści otworzyli przed wami świat otworem: cukierki, dobra literatura, kawa
        i herbata sprowadzana z Gruzji, owoce morze, ceniony w świecie teatr i kino,
        poezja, no i najważniejsze: 400 tyś. km dodatkowych ziem z Charkowem,
        Donieckiem i Zaporożem (wcale przecież tak naprawdę nie ukraińskich...), wysoko
        zaawansowana technika (duże gospodarstwa - radhospy, elektrownie, zakłady
        przędzalnicze, huty), wolność od kleru. Wstydźcie się, niewdzięcznicy! Ale
        Polacy - to samo. Smutne!
        --
        "Dla przyjaciół - całusy, ukłony, cukierki
        dla wrogów - piach i sznur!"
        Władimir Wojsejewicz, pisarz radziecki
        **
    • emerytka.z.rzeszowa Guzik z pętelką! 09.11.04, 23:57
      Widzę, że ukraińscy naszyści spod znaku Juszczenki i Tymoszenki zdołali nieźle
      namieszać w głowach redaktorom GW. To tak jak w Radio Erewan: nie dziennikarza
      zwolnili, tylko prezesa, nie zwolnili tylko zawiesili itp.

      Ale od początku: prezenter dostał już dwa razy naganę (w 2002 i 2003 roku) za
      przyjście do pracy po pijanemu. Bełkotał na wizji, ludzie dzwonili zszokowani
      do stacji, coś takiego nie miało miejsca na Ukrainie od początku istnienia TV.
      Spił się jakąś tanią siwuchą, sprzedawaną na bazarku w Kijowie. Jedna z takich
      libacji skończyła się nawet wymiotami, na szczęście kamerzyści w porę przerwali
      żałosny spektakl. Być może prezenter zwymiotował, gdyż chciał odczytać
      oświadczenie Naszej Ukrainy (maj 2003), nie mnie w to wnikać, ale fakt jest
      faktem, że audycję przerwano. Były więc jakieś powody. Ponownie dziennikarzyna
      przeskrobał, gdy przeprowadzał wywiad z jakimś politykiem z Doniecka. On akurat
      ni w ząb nie rozumie mowy ukraińskiej, a dziennikarz do niego w mowie Franki!
      Wściec się można, dyrektor nakazał przeprosić deputowanego i zacząć pagawor po
      rosyjsku. Na to dziennikarz: ja ne umieju pa risskij! Wariat - myśli sobie
      prezes. Tyle tylko, że takie sytuacje zdarzały się jeszcze jakieś 5-6 razy.
      Żeby będąc dziennikarzem nie znać rosyjskiego?! Jakżeż zażenowani byli ci
      deputowani! Och, wstyd! Kolejna sprawa - tu już pismak przecholował: po
      wieczorze wyborczym chwalił się głośno przed współpracownikami swym głosowaniem
      na Juszczenkę (!), czego zakazuje ordynacja. O jego preferencjach wiedziała już
      cała telewizja (ca. 500 osób). Co prawda, niektórzy inni dziennikarze też
      zdradzali swe sympatie, ale w wąskim gronie, przy kawie, ciasteczkach, trochę
      ciszej, no i byli za Janukowyczem. Tak to wygląda.

      A u nas - już raban wielki: że łamanie demokracji, że prawa człowieka, że
      zamordyzm. Panowie z Wyborczej, weźcie se setkę czystej wódki i dajcie spokój
      umęczonemu społeczeństwu. Polacy by chcieli mieć takiego przywódcę jak
      Janukowycz. A mają Michnika i Geremka.
      --
      "Dla przyjaciół - całusy, ukłony, cukierki
      dla wrogów - piach i sznur!"
      Władimir Wojsejewicz, pisarz radziecki
      **

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka