Gość: Andrzej
IP: 62.89.126.*
30.04.02, 07:55
Ave,
Nikt nie żałował likwidacji III Rzeszy i ZSSR, gdyż były to państwa -
zbrodniarze. W zbrodniach konkuruje z nimi obecnie Izrael, jak to jest
powszechnie wiadomo.
Dlatego też jak w końcu Izrael zostanie zlikwidowany nikt po nim nie będzie na
świecie płakał.
I to jest właśnie najlepszy dowód błędnej polityki Izraela w ciągu 20 ostatnich
lat. W pewnym momencie Arabowie byli skłonni zaakceptować istnienie Izraela w
granicach z 1948r., za cenę zwrotu reszty ziem i powrót uchodźców. Ale to by
oznaczało, że wtedy Izrael by był normalnym państwem obywateli, a nie państwem
żydów. Ale to tak jakby żądać od III Rzeszy rezygnacji z nazizmu, a od ZSSR z
komunizmu.
I Izrael propozycje odrzucił, żądając ziemi bez ludzi i nie dając w istocie
niczego w zamian.
W tej sytuacji świat zauważył prawdziwą naturę Izraela - rasistowskiego państwa
zbrodniarzy, skrywającego się pod maską demokracji liberalnej. Obecnie na
świecie uznaje się powszechnie, że to właśnie istnienie Izraela jest
największym wyzwaniem dla międzynarodowej sprawiedliwości
Jakie są tego skutki?
Normalnie opinia publiczna świata i ogół państw stoi na straży suwerenności
państw, w tym i tych najmniejszych. Dlatego likwidacja państw przez inne jest
czymś wyjątkowym i mogą sobie na to pozwolić tylko najpotężniejsze państwa, za
cenę wrogości reszty świata. Wystarczy sobie przypomnieć reakcje świata na
aneksje Hitlera, czy Stalina.
Wyjątkiem jest likwidacja państw - zbrodniarzy, jak właśnie III Rzesza, który
to krok spotkał się z aplauzem opinii publicznej.
Podobnie w odniesieniu do Izraela opinia publiczna świata dochodzi powoli do
wniosku, że kraj ten jest państwem - zbrodniarzem i tylko jego likwidacja może
przywrócić pokój na Bliskim Wschodzie i zapocżątkować dialog Zachodu ze światem
islamu.
Izrael nie będzie więc mógł liczyć na pomoc świata, gdy w końcu Arabowie
wygrają którąś wojnę i wrzucą Izraelitów do morza.
"Bo kto ni razu nie był człowiekiem, temu człowiek nic nie pomoże".
Dodam, że ja także darzyłem do pewnego czasu sympatią Izrael, kraj bliższy nam
kulturowo, niż Arabowie. Do czasu, kiedy wyszła na jaw cała nazistowska
polityka Izraela. Teraz uważam, że dla takiego państwa - zbrodniarza nie ma
miejsca na świecie.
Andrzej