Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mordercą

13.11.04, 23:03

"Serce" Palestyny

Pisarz John le Carré spotkał Jasera Arafata w 1982 r. w Bejrucie, zbierając
materiały do powieści. Kilka razy zmienialiśmy dżipy, nim znaleźliśmy się w
pokoju pełnym uzbrojonych ludzi - opowiada. - Arafat siedział za stołem w
białej chuście, mundurze, obok leżał pistolet z posrebrzaną kolbą. Podpisywał
listy. Przypomniał mi Charlie Chaplina z filmu "Wielki dyktator". Ostrzeżono
mnie, że nigdy nie sypia dwa razy w tym samym miejscu, ma obsesję na punkcie
higieny i Palestyny.

Na mój widok podszedł bez słowa i uścisnął mnie. Serdeczność zbrodniarza,
pomyślałem, cóż, wielu morderców było miłymi ludźmi po godzinach. Poczułem
zapach posypki dla dzieci marki Johnson's. - Po co pan przyjechał? -
zapytał. - Dotknąć palestyńskiego serca - odparłem. Chwycił moją dłoń i
przycisnął sobie do piersi. - Tu jest serce Palestyny!

    • Gość: aki Re: Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mor IP: 80.51.161.* 13.11.04, 23:11
      JLC autor trzeciorzędnych szpiegowskich piśmideł
      • wojo1111 Re: Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mor 13.11.04, 23:16
        Gość portalu: aki napisał(a):

        > JLC autor trzeciorzędnych szpiegowskich piśmideł
        >
        arabek aki znowu prowadzi beznadziejna walke z prawda ......
        www.cabalofdoom.com/archives/001348.html
        • Gość: aki Re: Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mor IP: 80.51.161.* 13.11.04, 23:29
          och przepraszam JLC jest wielkim i znanym pisarzem odszczekuję to co powiedziałem
          twój skruszony wielce aki :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
          • kropekuk Re: Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mor 14.11.04, 00:19
            John le Carré was born in 1931.
            After attending the universities of Berne and Oxford, he taught at Eton and
            spent five years in the British Foreign Service. The Spy Who Came In from the
            Cold, his third book, secured him a worldwide reputation.
            • Gość: aki Re: Dla_znanego_pisarza_Johna_LeCarre -Arafat_mor IP: 80.51.161.* 14.11.04, 06:32
              no nie badz smieszna-takie opinie to teraz drukowane sa na okładce kazdego pismidła jako zachęta do kupna tego chłamu,tak czy siak to literatura czwartego sortu
              "worldwide reputation" dobre sobie hehehe
              • jaja_arabskiego_osla Aki , Suha ma fajnego doradzce maja papiery na -- 14.11.04, 06:59
                arafata , palestynow he he he dlatego im placa ..

                French officials who have been following Yasser Arafat's treatment were
                astonished to discover that Suha Arafat's constant companion and financial
                adviser was none other than Pierre Rizk, who headed the intelligence service of
                the Phalanga during the Lebanese civil war and was in close personal contact
                with the guerrilla group responsible for the massacre at the Sabra and Shatilla
                refugee camp in 1982.
                Rizk, a Maronite Lebanese, is well known to Israeli officials, and has spent
                long periods in Israel where he met with government officials and private
                business figures. Israelis who have met with him in person describe him as a
                colorful figure, and say that he is something of a womanizer.

                Arafat was a cock-crazed homosexual that had orgies with his bodyguards and
                cruised the bleak hopeless streets of middle eastern refugee camps looking for
                young boys to rape

                Does Yasser Arafat have AIDS?

                We know he has a blood disease that is depressing his immune system. We know
                that he has suddenly dropped considerable weight – possibly as much as 1/3 of
                all his body weight. We know that he is suffering intermittent mental
                dysfunction. What does this sound like?

                Former Romanian intelligence chief Ion Pacepa tells in his very interesting
                memoirs that the Ceaucescu regime taped Arafat’s orgies with his body guards.
                If true, Arafat would a great deal to conceal from his people and his
                murderously anti-homosexual supporters in the Islamic world.

                Before airlifting Arafat to Paris, French Foreign Minister Michel Barnier
                promised to “stand by” him. Was that why Arafat chose to be treated in France
                rather in any of the fraternal Arab countries that supposedly support his
                movement – because he could trust the French to protect his intimate secrets?



                • Gość: jarek-Zyd ne telus Doradce- kochanka i juz od ilu lat.... IP: *.fastres.net 14.11.04, 11:37
                  porownaj zdjecie Suhy corki ze zdjeciem tego doradcy...
              • kropekuk Aki - polski prowincjonalny niedouk: nie pojmuje, 14.11.04, 11:38
                ze na Zachodzie fikcja literacka dzieli sie na "literary" i "commercial",
                ktorych sie z soba nie porownuje, bo maja swe odrebne cechy gatunku: do
                pierwszej nalezy Roth, do drugiej -LeCarre; polskiego aki nigdzie nie
                zauwazono,nawet w krytyce literackiej...
                A poza tym nie wmawiaj, ze czlowiek po Oxfordzie i wykladowca literatury w Eton
                nie potrafi pisac - sam NIE ZNASZ angielskiego i nie jestes w stanie ocenic Le
                Carre po mozliwosciach polskich tlumaczy.
                Nb. praca w Eton jest na Wyspach sygnalem, ze LeCarre jest czlowiekiem PRAWYM i
                dlatego jego opinie sie ceni.
                • Gość: aki kochany kropeku IP: 80.51.161.* 14.11.04, 13:41
                  ja sie tam na etonach i oxfordach nie znam bo wieczorową maturę
                  dopiero zamierzam zdawać.języka wilhelma zdobywcy tudzież oliwera cromwella sir artura conan doyle,a i sir winstona ect. któren to język jest "conditio sine qua non" wspólczesnego homo sapiens kropekusiensis nie znam bom młot
                  prowincjusz straszny zaś jestem bo i cały swiat wyłącznie z metropolis składać się nie może
                  sincerely yours
                  aki :*-)
                  • Gość: . Sam sie przyznajesz, ze nie rozumiesz na innym IP: *.range81-156.btcentralplus.com 14.11.04, 13:49
                    watku. By jezyk literacki oceniac trzeba byc przynajmniej doswiadczonym
                    anglista. Bycie nauczycielem w Etom znaczy jeszcze wiecej, nizli bycie tam
                    uczniem - oznacza, wlasnie, PRAWOSC. I dlatego opinia LeCarre'go o Arafacie,
                    abstrahujac od jego pisania - jest istotna.
                    A z lacina ze mna nie zaczynaj. Byl tu juz jeden...odi profanum vulgus

                    --
                    Kocham Arabow w Arabii.
                    • Gość: aki a com mom jośnie panie nie przyznać.... IP: 80.51.161.* 14.11.04, 14:09
                      toć ja chłop prosty do JWP nie piszę tylko do kropekuka. chyba żeś jedna osoba 2 nicki posiadająca.......
                      nic mi na twoje "dictum" do głowy w odpowiedzi nie przychodzi.może tylko zamieszcze opinię osoby takoż prawej choć pewnie nie aż tak bardzo jak pan carre
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17608969
                      • Gość: aki gościu zaniemogłes czy cię wymiotło? IP: 80.51.161.* 14.11.04, 15:58
                        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • kropekuk PS. I najwyzszy czas byl, by odszczekac... 14.11.04, 00:26
            www.amber.sm.pl/@ssa/carre.htm
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Ha,ha,aha,ha,ha,,,,,,,, IP: *.fastres.net 14.11.04, 11:35
        juz wyszlo zworka, kto "aki" jest.......trzeciorzedny arabski "docent" na pewnym
        uniwersytecie w Polsce.....
        • Gość: aki Re: Ha,ha,aha,ha,ha,,,,,,,, IP: 80.51.161.* 14.11.04, 14:39
          coś ci jarku wyszło z worka? szczególy proszę
    • a.adas Aki, co czytałeś le Carre? 14.11.04, 14:35
      Bo mi się wydaje, ze wielu sprawach pisarz ma podobne zdanie co Ty, choćby w
      temacie: brytyjska klasa wyzsza. Nie przepada za kroporacjami, ani za
      dzisiejszym podziałem świata...
      • Gość: aki Re: Aki, co czytałeś le Carre? IP: 80.51.161.* 14.11.04, 14:43
        nie pamiętam ale chyba nic- mówiąc bez wstydu zresztą.od kilku lat rozstałem się z literaturą political-fiction
    • a.adas Aha, Carre u Arafata szukał pewnie materiałów 14.11.04, 14:37
      do ksiażki "Mała doboszka". Znam tylko film, dzielny agent Mosadu namierza
      palestyńskiego terroryste. Żeby było zabawniej, szefa izraelskiego wywiadu gra
      wmpir Klaus Kinski:)
    • Gość: Alfred Po godzinach ciezkiej pracy w Auschwitz KL, SSman IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 14.11.04, 17:07
      szedl do zadbanej zony, usmiechnietych dzieciatek i sluchal Mozarta granego
      przez pianiste z pokolenia Judy. Rozrzewniajace serce narodu niemieckiego
      skupialo sie w Hitlerze, ktory kochal opery, szczegolnie Wagnera. Podobnie
      Stalin, rozmilowany w balecie rosyjskim. Moj ojciec, ktory siedzial w
      Konzentrazionlager Matthausen-Ebensee tez wspominal, ze jeden z SSmanow
      nadzorujacych drazenie tunelu w gorach (na pld. od Salzburga)przynosil nieraz
      skrzypce i gral na tle Alp. Piekne to bylo i rozrzewniajace, nie? Skad u tych
      bandytow, zwyrodnialcow, terrorystow bierze sie takie zamilownaie do gestow jak
      u Arafata; "Serce Palestyny".
    • lechu1 Arafat wykitowal teraz maja okazje do cukiereczkow 14.11.04, 21:58
      lubia swietowac , strzelac i granaty rzucac-arabstwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja