Czy w Rosji istnieje wolność słowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:55
Prezydent Rosji W. Putin niszczy dalej patologiczne układy w Rosji.
Nie pozwala też ludziom władzy kraść.
Nie daje Rosji przekształcić w państwo rządzone zza kulis przez oligarchów
typu Gusińskiego, Bierezowskiego, Chodorkowskiego i przestępcze mafie.
To dzięki Putinowi Rosja nie poszła drogą Ukrainy opanowanej przez mafie i
koterie węglowe, rakietowe itp.
Prezydent Putin ma oparcie w byłych służbach specjalnych a teraz i w
narodzie.
Bo za to co już dokonał ludzie go kochają.
Wrogowie zaś starają się osłabić jego pozycję (Biesłan, zamachy w Moskwe
itd.).
W. Putin tępi skutecznie korupcję w aparacie władzy.
Już dawno pozbył się ostatnich zauszników Tani Djaczenko uwikłanych w
różne „przekręty”.
W polityce kadrowej opiera się głównie na byłych funkcjonariuszach KGB czyli
ludziach spoza komunistyznej nomenklatury.
Trzeba w Polsce wiedzieć, że w świadomości potocznej Rosjan ludzie ze
radzieckich służb specjalnych uchodzą za nastawionych patriotycznie,
uczciwych
i nieprzekupnych (mit "uczciwego czekisty" zapoczątkowany jeszcze w czasach
F. Dzierżyńskiego).
Jak jest dziś z tym "uczciwym czekistą" naprawdę nie sposób mi osądzić.
Ale z polityki Putina widać wyraźnie, że realizuje życiową misję i chce
przejść do historii jako wielki reformator a nie jedynie zgromadzić majątek
dzięki pobytowi przy "korycie".
Putin rozbił oligarchów chcących rządzić politykami i Rosją, ukrócił
w znacznym stopniu korupcję w aparacie władzy, rozbija lokalne mafie (stąd
atak na bezpośrednie wybory gubernatorów), przerwał proces rozpadu
państwa (wykrwawienie Czeczenii) a dzięki wprowadzeniu podatku liniowego i
reformom rynkowym uzyskał wysoki wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia a w
efekcie poprawę warunków życia ludzi (dostają pensję, emerytury, mają w
domach CO i gaz, mają za co i co kupować).
Sprzyjają mu też wysokie ceny ropy na rynkach światowych.
Prezydent Rosji nie pozwala na zrastanie się władzy politycznej z biznesem
jak to ma miejsce w naszym kraju a co dobitnie obnażają pierwsze efekty pracy
Komisji w sprawie "Orlenu".
Chcąc być niezależnym od układów biznesowych i politycznych koterii rządzi w
stylu swoistym dla Rosji, która ma w świadomości zbiorowej zakodowany
jungowski archetyp władzy i władcy -"reformatora stojącego ponad
społeczeństwem, arbitra realizującego dobro narodu" (jako wzory służą mu
Piotr Wielki, Katarzyna Wielka).
Generał Ch. DeGaule'a do podobnego archetypu sięgnął wyciągając Francję z
kryzysu spowodowanego upadkiem francuskiego systemu kolonialnego i wojną w
Algierii.
Aby zrozumieć sposób rządzeni W. Putina trzeba również znać historię Rosji a
nawet Złotej Ordy, rozumieć Rosję i jej specyfikę.
Nie da się tam automatycznie przenieść standardów zachodnioeuropejskiej czy
amerykańskiej demokracji.
Inny kraj, inna tradycja, inni poziom kulturowy społeczeństwa, odmienne
obyczaje, kultura polityczna, społeczne archetypy władzy i struktura narodowa
(w Federacji Rosyjskiej mieszka około 100 narodowości).
Czy umacnianie się władzy Putina i jego "reformy systemowe" zagrażają
demokracji w Rosji?
Wszystko zależy od samego Putina i tego co rozumiemy pod
pojęciem "demokracja".
Można też retorycznie spytać:
A kiedy to w Rosji była demokracja?
Jak na razie, rządy Putina zahamowały rozpad państwa i wejście tego kraju na
drogę Ukrainy, Uzbekistanu, Azerbejdżanu itd.
Ktoś śpiewał piosenkę z refrenem:
"Anastazja Pietrowna, Anastazja, Ty Jewropa ili Azja"...
A Rosja to Rosja. Sama w sobie.
Gigantyczne terytorium, dziesiątki narodów i grup etnicznych, masa splątanych
konfliktów, różne religie i zróżnicowanie cywilizacyjne regionów.
W. Putin nie biorąc pieniędzy na ostatnią wygraną kampanię prezydencką nie
uzależnia się od oligarchów.
G. Bush wydał na swoją kampanię 200 milionów dolarów, ale spece od marketingu
politycznego w USA głoszą, że tak naprawdę to ponad 2 miliardy.
Jak państwo myślą, skąd wziął?
Reguła wzajemności mówi, że za każdą wyświadczoną nam przysługę trzeba
natychmiast zrewanżować się co najmniej tym samym.
Kiedy walka o fotel prezydenta USA kosztuje oficjalnie 200 milionów dolarów a
w rzeczywistości 2 miliardy, to gdzie tam jest miejsce na prawdziwą
demokrację?
Kto w USA naprawdę rządzi?
Ten ma wpływ na politykę kto daje kandydatom pieniądze na kampanię wyborczą i
ma w posiadaniu mass-media.
W. Putin zdobył wyborców swym wizerunkiem wykreowanym skutecznym sposobem
rządzenia a nie picem stworzonym przez speców od PR i elektroniczne media.
Kto tego nie rozumie ten nic nie rozumie.
Pisał ktoś już na forum, że jest u Sołżenicyna teza taka : otóż cykl władzy w
Rosji wygląda tak: najpierw chaos do autokracji za pomocą zamordyzmu, potem
następuje "stępienie rogu" i regres w chaos anarcho/demokracji i rewolucji,
potem cykl się zamyka i cielaczkowi nowego ustroju wyrastają ostre rogi. Przy
okazji miele się na proch kości milionów ofiar tego cyklu.
Rzecz polega na przerwaniu tego obrotu spraw w Rosji.
W. Putin sam nie zagraża demokracji w Rosji. Widać to dobitnie po jego
wczorajszym wystąpieniu.
Przeraziła go ocena jego reform postrzeganych jako droga do dyktatury i
odbudowy imperium.
Demokracji w Rosji zagraża jednak system rządów który Putin tworzy a z którym
mogą sobie nie poradzić jego następcy na Kremlu, gdy będą mniej uczciwi od
niego i mniej zdeterminowani w misji dla swego kraju.
Jednym z niegatywnych skutków "umacniania państwa" jest ograniczanie wolności
rosyjskich mediów o czym pisze tutaj właśnie obszernie redaktor "GW".
Prezydent Putin powinien wiedzieć, że dyktatury mają to do siebie, że
powstają przeważnie samoistnie jako niezamierzony efekt uboczny
wielkich "reform" i "sanacji" a ich ojcowie to na samym początku drogi
szlachetni idealiści pragnący ocalić kraj,zlikwidować korupcję, zbudować raj
na ziemi itp. kończący żywot jako krwawi dyktatorzy (Stalin, Hitler) czy
śmieszni, żałosni zamordyści (Gomułka, Castro i wielu innych).
M. Gorbaczow słusznie zapytał Rosjan pod koniec pierestrojki: "Co wybieracie -
imperium czy demokrację?"
I Rosjanie wybrali wówczas demokrację.
Jeśli W. Putin idzie drogą prowadzącą do odbudowy imperium to Rosja musi
pożegnać się z demokracją, ponieważ budowa imperium to zaborcze wojny,
zastosowanie masowego przymusu, ograniczenie praw obywatelskich, zastosowanie
terroru a także działania i środki, które demokracja wyklucza.

Ale nam Polakom przydał by się dziś ktoś formatu W.Putin - człowiek o
ogólnonarodowym autorytecie, który rozbije patologiczne układy i sposoby
sprawowania władzy przez "nasze" elity jakie formują
się w Polsce stopniowo od 15 lat.
Gdzie dla różnych Posłów Pęczaków i ich kolegów państwo to ojcowizna,
gospodarka rodzinna do podziału a nie dobro wspólne w myśl idei społeczeństwa
obywatelskiego, tak jak to widział J. S. Mill.


    • amenothep media w lapach mafii tez nie sa wolne 20.11.04, 05:33
      niestety.
    • Gość: zenek Re: Czy w Rosji istnieje wolność słowa IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.11.04, 05:41
      Czy on, kurde, nie potrafi któcej pisać? Nigdy nie udało mi się przeczytać do
      końca żadnej z tych jego kobył. Oto radziecka szkoła dziennikarstwa, której
      Skalski jest absolwentem... Może ilepiej, że nie mozna tego doczytać - nie
      wiadomo, co mu po zasczpionych w ZSRR poglądach pozostało...
    • Gość: Jagnieszka To są materiały sprzed roku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 08:34
      Czy teraz jest inaczej, czy tak samo?
    • Gość: xxx Re: Czy w Rosji istnieje wolność słowa IP: *.aster.pl 20.11.04, 12:27
      Ostatnio dotarł do mojej świadomości następujący fakt. W okresie budowania
      demokracji w krajach zachodnich nie było wolności prasy w dzisiejszym
      rozumieniu. Co prawda nie było ograniczeń formalnych, ale telewizji i radia nie
      było, a gazety były tak drogie, że praktycznie dostępne tylko dla klasy średniej
      [stosunkowo nielicznej]; dodatkowo dostęp do gazet był ograniczony wysokim
      stopniem analfabetyzmu. Nie bardzo wiem jeszcze jakie wnioski z tego wyciągnąć.
      Co o tym myślicie?
    • Gość: J.K. Odpowiadam - w Rosji istnieje w wolność słowa IP: *.arcor-ip.net 20.11.04, 12:44
      ale tylko czesciowa.
      A bywalem wielokrotnie w tym kraju.

      1. Nie ma wolnosci slowa w TV
      2. Jest daleko posunieta wolnosc slowa w prasie.
      Wolno krytykowac polityke Putina, ale nie jego osobiscie.

      Jak widac - nie mozna byc czesciowo w ciazy, ale mozna miec czesciowa wolnosc.

      3. Putin nie odbudowuje zadnego imperium.
      Na to Rosja jest gospodarczo i militarnie za slaba.

      Putin dokonuje tylko konsolidacji panstwa, po reformach jelcynowskich,
      ktore to, de facto, rozkawalkowaly Rosje.

      • qwasyx Putin dokonuje tylko konsolidacji panstwa (..) 21.11.04, 01:15
        aha...
        Jesli konsolidacja jest wlasciwym srodkiem to po co federalistyczna organizacja
        GUS? To jeszcze tylko hipokryzja czy juz metoda wyniesiona ze szkolen we
        wlasciwych organach i we wlasciwym czasie?
        • Gość: J.K. Bzdury. Nie znasz Rosji. IP: *.arcor-ip.net 21.11.04, 05:25
          To olbrzymi kraj, z jedynie 150 mln ludnoscia.
          Tam nie ma miejsca na federalizm.
          Musi istniec tam silna wladza centralna,
          aby ten kraj utrzymal swoja integralnosc terytorialna.

          I to wszystko.
      • pijatyka Re: częściowa wolność słowa 12.03.14, 17:09
        niezalezna.pl/30863-kolejne-ograniczenie-wolnosci-slowa-w-rosji
Pełna wersja