Gość: Observer
IP: *.icpnet.pl
24.11.04, 22:25
Obserwujac sytuacje , ktora sie wytworzyła w Holandi , mozna smialo postawic
teze , ze wszelka , nieograniczona wolnośc prowadzi niestety do anarchii lub
komletnego wypaczenia hasla demokracja .Wielu ludziom sie wydaje ze w
demokracji mozna robic wszystko i nikt nie ma prawa zwrocic uwagi na
niestosownośc czynu .To jest niestety uluda spoleczenstwa konsumpcyjnego ,
przyzwyczajonego do natloku wszelkich dzialan ekstremalnych w ramach
szokowania spoleczenstwa . Czesto pod plaszczykiem Kultury Nowoczesnej
prezentuje sie "dziela " ktore w zasadzie polegaja na
bezczelnosci "tworcy ".ktory usiluje wmówić odbiorcy , ze to co stworzyl to
dzielo na miare naszych czasow , ale czesto sie okazuje ze tylko to potrafi
stworzyc . Jego mozliwosci tworcze sa bowiem ograniczone do zachowań
antyspolecznych .Wiekszośc twórców w kraju , gdzie jest wiele kultur i
religii , musi miec jakies ograniczenia w tych eksperymentach na
spoleczeństwie, bowiem moze to doprowadzic do takich wybuchow , jakie
niestety widzielismy w Holandii. I nie mozna tu powiedziec o braku
tolerancji , z kazdej ze stron tego konfliktu , bowiem w takiej zbiorowosci
ludzkiej POWINNY obowiazywac zasady nie obrażania zadnej religii ani
zwyczajow .Niestety przyzwolenie na poprawnośc polityczna i niemozliwośc
skrytykowania takich zachowań , odbiegajacych od normy dobrego wychowania
moga wyzwolic jeszce ostrzejsze konflikty we wspolczesnej EU.