Holenderska debata polityczna o bluźnierstwie

IP: *.icpnet.pl 24.11.04, 22:25
Obserwujac sytuacje , ktora sie wytworzyła w Holandi , mozna smialo postawic
teze , ze wszelka , nieograniczona wolnośc prowadzi niestety do anarchii lub
komletnego wypaczenia hasla demokracja .Wielu ludziom sie wydaje ze w
demokracji mozna robic wszystko i nikt nie ma prawa zwrocic uwagi na
niestosownośc czynu .To jest niestety uluda spoleczenstwa konsumpcyjnego ,
przyzwyczajonego do natloku wszelkich dzialan ekstremalnych w ramach
szokowania spoleczenstwa . Czesto pod plaszczykiem Kultury Nowoczesnej
prezentuje sie "dziela " ktore w zasadzie polegaja na
bezczelnosci "tworcy ".ktory usiluje wmówić odbiorcy , ze to co stworzyl to
dzielo na miare naszych czasow , ale czesto sie okazuje ze tylko to potrafi
stworzyc . Jego mozliwosci tworcze sa bowiem ograniczone do zachowań
antyspolecznych .Wiekszośc twórców w kraju , gdzie jest wiele kultur i
religii , musi miec jakies ograniczenia w tych eksperymentach na
spoleczeństwie, bowiem moze to doprowadzic do takich wybuchow , jakie
niestety widzielismy w Holandii. I nie mozna tu powiedziec o braku
tolerancji , z kazdej ze stron tego konfliktu , bowiem w takiej zbiorowosci
ludzkiej POWINNY obowiazywac zasady nie obrażania zadnej religii ani
zwyczajow .Niestety przyzwolenie na poprawnośc polityczna i niemozliwośc
skrytykowania takich zachowań , odbiegajacych od normy dobrego wychowania
moga wyzwolic jeszce ostrzejsze konflikty we wspolczesnej EU.
    • Gość: Kuimichino Re: Holenderska debata polityczna o bluźnierstwie IP: *.j.pppool.de 25.11.04, 00:08
      Po stronie holenderskiej jest na pewno wiecej tolerancji niz po przeciwnej wiec
      porownanie malo stosowne. Bylo za duzo tolerancji wiec jest teraz maly szok, no
      bo jak to: my tutaj, integracja, imigracja, socjal itd... a wy tu tworzycie
      sobie spoleczenstwo w spoleczenstwie? Niemcy tez maja wlasnie debate o
      integracji i co ciekawe, wyglada na to, ze ich cierpliwosc sie powoli konczy, co
      jest dziwne bo mieli do tej pory jej sporo, naprawde sporo. Wszystko to
      nieciekawie pachnie ale mysle, ze sie w koncu po kosciach rozejdzie. Jak
      terrorysci straca Niemcy i Holandie to bedzie dla nich duzy cios.
    • Gość: bez ceremonii Re: Holenderska debata polityczna o bluźnierstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 00:40
      Racja. Sprowadzajac rzecz do konkretow: pederasta van Gogh dostał za swoje od
      muzulmanow stosujacych zasade samoobrony wlasnego sacrum. Akty przemocy -
      palenie szkol, meczetow, kosciolow - sa przejawem slusznego gniewu obu
      spolecznosci (muzulmanskiej i katolickiej, sniadej i bialej) w Holandii. Ludzie
      wystapili w obronie naleznych im uprawnien (nalezy im sie ochrona uczuc
      religijnych, wyznawanej wiary, sacrum). Panstwo, ktore sie od tego uchyla, nie
      jest nikomu do niczego potrzebne. A swoja droga, gdyby ten pederasta van Reve
      powiedział np. o Arielu Szaronie jako osiolku, ktorego chcialby zajsc od
      tylu... Nu!
      • Gość: Boom Nic nie moze usprawiedliwic mordu w imie religii.. IP: 202.129.78.* 25.11.04, 01:03
        A wolnosc powinna miec ramy okreslone prawnie, zeby mozna bylo
        dochodzic swoich racji przed sadem, a nie na ulicy z nozem.
        Ameryka dowiodla, ze asymilacja emigrantow jest lepsza niz "wielokulturowosc"
        bo wtedy nie ma obnoszenia sie ze swoimi odrebnosciami religijnymi
        czy kulturowymi, a trzeba dostosowac sie do miejscowego prawa bez gadania.
        Ciekawe ze w Ameryce muzulmanie nie sa tak widoczni jak w Europie
        i nie dochodzi ani do obrazania uczuc religijnych jak w Europie, ani do
        konfliktow na tle religijnym.
    • Gość: Gerard Macie czas i dobra biblioteke obok. Poczytajcie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 25.11.04, 01:51
      dyskusje jak toczyla sie przed i po przyjeciu Konstytucji USA. Poczytajcie
      szokujace argumenty takich ludzi jak Jefferson, Adams, Madison, Hamilton, Paine
      i Henry. Dlaczego napisalem 'szokujace'. Bedziecie zaskoczeni, ze mieli oni
      takie same problemy z zakresem wolnosci slowa i obowiazkow spolecznego
      wspolzycia i to bylo w w XVIII wieku. Bedziecie zaskoczeni jakich argumentow
      uzywano pona dwa wieki temu. Konstytucja USA byla wzorem dla wiekszosci
      konstytucji panstw demokratycznych na swiecie. W szczegolnosci pierwsza
      poprawka do Konstytucji jest odpowiedzia na ewentualne ograniczanie wolnosci
      slowa. Moze wlasnie w tej najwazniejszej do dzisiaj poprawce jest najwieksza
      roznica miedzy Ameryka a Europa.
      • Gość: gw Re: Macie czas i dobra biblioteke obok. Poczytajc IP: *.hrl.com 25.11.04, 01:56
        Panie Gerardzie, zgoda , jakkolwiek dla Jeffersona wlasnie konsytucja francuska byla wzorem dla konstytucji amerykanskiej, i jak teraz Frnacja jest wolna, braterska i
        rowna wobec prawa, jak daleko odbiegla od swoich idealow, i jak skundlila sie przez post degaullowskich przywodcow
        • Gość: Amerykanin Jezus, maria, Panie GW, chronologia! Chronologia! IP: *.client.comcast.net 25.11.04, 09:01
          Uprzejmie chciałem zwrócic uwagę, że Panu się chyba chronologia faktów pomyliła.
          Konstutucja USA powstała na DWA LATA przed pierwszą francuską, a Bill of Right,
          którego dyskusja tutaj przede wszystkim dotyczy, powstał na miesiąc przed
          pierwszą francuską konstytucją uchwaloną w październiku 1789. Zatem "the
          Framers", czyli "Founding Fathers", czyli ci, którzy stworzyli Konstytucję USA,
          nie mogli być zainspirowani Konstytucją Francji, bo dokument ten wtedy
          jeszcze... po prostu nie istnial. Po dokładne daty, odsyłam do Wikipedii:

          en.wikipedia.org/wiki/United_States_Constitution
          en.wikipedia.org/wiki/French_constitution
        • Gość: sp;lit Re: Macie czas i dobra biblioteke obok. Poczytajc IP: *.nas31.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 25.11.04, 13:32
          Amerykanska konstytucja byla pierwsza i z czego mozesz byc dumny , polska byla
          nastepna po niej . Wzorem dla amerykanskiej byla angielska Magna Carta

          uklony

          ===============================================================================

          Panie Gerardzie, zgoda , jakkolwiek dla Jeffersona wlasnie konsytucja francuska
          byla wzorem dla konstytucji amerykanskiej,
    • Gość: Y Re: Litość dla bluźnierców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 03:07
      Nie można stwarzać udogodnień prawnych dla troli,psychopatów i homoseksualistów
      jezeli się wie,że to co robia jest złe.
    • Gość: ERG raport.blox.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 08:11
      ---------->

      raport.blox.pl
    • Gość: cs Re: Holenderska debata polityczna o bluźnierstwie IP: *.k380.webspeed.dk 25.11.04, 12:28
      tolerancja w stosunku do kogo ?
      trzeba troche pomieszkac w miescie, ktore terroryzowane jest przez bandy
      muzulmanow wloczace sie po ulicach i napadajace na ludzi bez powodu.
      Niestety coraz wiecej mamy wypadkow, gdzie 13-letni muzulmanie atakuja nozami
      swoich rowniesnikow.
      Pobicia, gwalty, rabunki, morderstwa - to niemal codzennosc w miejscach
      zamieszkalych Turkow, Arabow, Iranczykow i Somalijczykow.
      Dziwicie sie wiec, ze ludzie maja juz dosc tej czarnej zarazy ?
    • Gość: gegroza Re: wlaśnie - dlaczego głupi czarnuch jest karane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:53
      a głupi chrześcijanin - nie !
    • yidele Holandia budzi się ze snu "tolerancyjnego" Islamu 25.11.04, 14:43
      Mozna komunały prawić o wzajemnej tolerancji, można tez dekalrować chęć miłej
      ko-egzystencji z sąsiadami. Miło mi że są akurt europejczycy którzy CHCIELIBY
      stworzyć społeczeństwo otwarte i tolerancyjne, lecz niestety tolerancja musi być
      obustronna. W otwartym społeczeństwie niema miejsca na tematy tabu, a funkcją
      mediów POWINNO przynajmniej być naświetlanie spraw godnych uwagi społeczeństwa.

      Taki własnie temat, w duchu otwartej dyskusji i wymiany opinii a także w celu
      napiętnowania conajmniej nagannego traktowania kobiet w społeczeństwie
      Islamskich emigrantów, podjął Theo Van Gogh. Reakcją społeczeństwa wyznawców
      Islamu w Holandi która jest najbardziej chyba tolerancyjnym krajem Europy - było
      jak dotąd brutalne morderstwo autora reportażu i listy z pogrózkami.

      W normalnym społeczeństwie, nie zatrutym krwiożerczym islamskim radykalizmem,
      dyskurs czy wymiana opinii nie powinna odbywać się na poziomie śmierć za
      reportaż. Polsce DALEKO do "normalnego społeczeństwa", a pomimo szerokiej
      publicznej akceptacji chlania wódki do oporu w naszym kraju ( wnikającej z
      głeboko zakorzenionej tradycji, głębszej napewno niz Polsko-Narodowy
      katolicyzm), jazda "po pijaku" jest pietnowana i nikt jakoś nie morduje autorów
      reportażu czy nawet denuncjacji otwartej patologii jaką jest alkoholizm w
      naszym kraju; gdyby było inaczej, autorzy filmów takich jak "Korkociąg" dawno
      gniliby z siekierą pogrzebaną w mózgownicy. A jednak tak nie jest. Czy Polska, w
      której ksenofobia, rasizm i urzedowa nietolerancja współzawodniczą z innymi
      przejawami patologii społecznej to kraj bardziej tolerancyjny niż Holandia?

      Odpowiedź jest chyba oczywista. Nie. Polsce i Polakom daleko do tolerancji z
      którą Holendrzy traktują siebie nawzajem czy tez mieszkających wsród nich
      obcokrajowców. W czym tedy lezy różnica? Różnica leży w poziomie i kulturze
      reprezentowanej przez muzułman mieszkających h Holandi, ludzi którzy de-facto
      nie mają NIC WSPÓLNEGO z ideami tolerancji, otwartego społecznego dialogu czy
      długą tradycją społecznego zaangazowania i liberalizmu tak drogiego ( do tej
      pory) Holendrom. Kto zabił Theo Van Gogha? zwykły Holender czy przeciętny
      emigrant-muzułmanin? Czy patologia maltretowania, ponizania i całkowitej
      dyskryminacji kobiet w Islamie ( a chyba tylko tak nazwać to można) powinna być
      tolerowana w Europie? Czy Holendrzy lub dowolny inny naród europy który otwiera
      swe podwoje tej patologii nie jest zobowiązany naświetlic ten problem i leczyć
      ofiary? Czy ignorując takie zachowania w dowolnym stratum swego społeczeństwa,
      dowolnie zdefiniowanym, nie tworzy się przyzwolenia na maltretowanie PEWNYCH
      członków społeczenstwa, godząc przez to w podstawowe wartości ( przynajmniej dla
      europejczyków)?

      Dla połeczeństwa aspirującego do otwartego tolerancyjnego traktowania wobec
      WSZYSTKICH, dla społeczenstwa które gwarantujem swym członkom równouprawnienie,
      Odpowiedź na wyzwanie rzucone przez Islamskich przybyszy może byc tylko jedna:

      Kultura przemocy, gwałtu, okaleczenia, niewolnictwa i ubezwłasnowolnienia nie
      może być tolerowana. Jesli podstawowym założeniem islamu jest drugorzędny
      status kobiety czy przyzwolenie na mordy religijne, to islamscy przybysze muszą
      zrewidować swoje podejscie w tej kwestii; Inaczej Islam jako taki godzi nie
      tylko w tradycję i prawo europejskie ale także robi z nas hipokrytów kiedy
      ignorujemy to bezprawie.

      Europejska goscinność nie powinna oznaczać przyzwolenia na import patologii, co
      zaś do traktowania otwartej dyskusji na temat patologi perpetuowanej w imię
      Boskie, to BLUŹNIERSTWEM byłoby taką patologię tolerować, lub nawet o niej nie
      mówic z obawy rozgniewania sąsiada który ją praktykuje.

      Wstyd mi za europejczyków którzy chcą bawić się w tolerancję kosztem cierpień,
      ponizenia i smierci innych ludzi i w imie tejze tolerancji dają przyzwolenie na
      kontynuacje barbazynskich praktyk; trochę mi to przypomina Chamberlain'a
      negocjacje z Hitlerem o los Czechoslowacji. Wynik takiej "tolerancji" moze byc
      tylko taki jaki Hitler zafundował europie po tym jak Chamberlain zadeklarował
      "Peace in our Time".

      Czas powiedzieć NIE, jasno, prosto, dobitnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja