Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewskim ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 20:33
A jaka jest opinia drugiej strony?
    • Gość: Leonid Kuczna Leonid Kuczna IP: *.bangor.ac.uk / *.bangor.ac.uk 29.11.04, 20:50
      Leonid Kuczna
      • Gość: INSTITUTE WYRZUCIC RUSKA DO MOSKWY.TAM ON NIE POJEZDIE IP: *.sympatico.ca 29.11.04, 22:37
        Litwa otrzezwiala z mniejszoscia moskiewska. Maja teraz Moskala powyzej uszu.
        Jeszcze niedawno Ruski sie chytrze usmiechal, ze uszczesliwi wszystkich
        Litwinow na wieki. Kto teraz Ruskiemu poda reke. Falszerstwa na Ukrainie wejda
        do historii Europy jak rzeczywiste oblicze Moskwy.
    • emerytka.z.rzeszowa Droga Pani Jagnieszko! 29.11.04, 20:59
      Droga Pani Jagnieszko (nb. jedna z inteligentniejszych uczestników dyskusji
      elektronicznych; podoba mi się upór z jakim broni pani postponowanych na każdym
      kroku członków Krajowej Rady Narodowej, w tym p. Waniek i prof. Czarzastego)

      Szanowna Pani chyba nie wie, że na Litwie od 1990 roku panuje monopol na
      prawdę? Sprawują go ideowi pogrobowcy szaulisów oraz emigranci z USA i Kanady.
      Ma to swoje przełożenie np. na podręczniki litewskie, w których wychwala się
      czasy nacjonalistyczne 1920-40, a przemilcza znacząco chlubne karty Litwy
      radzieckiej z lat 1919-20 oraz osiągnięcia ZSRR w budowie nowej, lepszej Litwy.
      Jest to polityka nakierowana na całkowite ogłupienie mas nad Wilią i Niemnem.
      Całe szczęście, że na tę grę nie idą litewscy Polacy, którzy już w 1991 roku
      wyczuli pismo nosem. Ostatnio wykonali wzorcowy krok - weszli do frakcji
      patriotycznej p. Prunskiene, a tym samym stali się członkami ludowego frontu z
      prof. Uspaskichem na czele.

      Ja osobiście wciąż marzę o konfederacji białorusko-wileńskiej. Vilnius nadaje
      się lepiej na stolicę BSRR niż zapyziały Mińsk, bo kafejki ładniejsze, widok z
      góry Stalina przyzwoity (kto dziś zgadnie co mam na myśli?), wódeczki można się
      tańszej napić oraz trochę poświntuszyć. W Mińsku za to bardziej dbają o
      czystość ulic i moralność. Kłajpedę proponuję przyłączyć do Rosji, a pozostałym
      ogryzkiem niech się cieszą do śmierci Brazauskas i Adamkus. Mogą sobie nawet
      zakupić sztuczne szczęki z okazji wejścia do EU i NATO.

      Kapsukas przewraca się w grobie!
    • Gość: Paweł Brawo Adamkus !!! IP: *.acn.waw.pl 29.11.04, 21:00
      Zaangażowanie Litwy w sytuację na Ukrainie po stronie demokracji uważam za
      bardzo ważne. Dzięki temu mała dziś Litwa, do której od czasów Olgierda i
      Witolda aż do Unii Lubelskiej należała cała Ukraina, może odgrywać większą rolę
      na arenie międzynarodowej. A celem zarówno Polski, jak i Litwy i sił
      demokratycznych na Ukrainie jest maksymalne rozszerzenie strefy wolności i
      demokracji i równocześnie jak największe ograniczenie wpływów autokratycznej,
      imperialnej putinowskiej Rosji !
      • emerytka.z.rzeszowa Rozpowszechnia Pan półprawdy! 29.11.04, 21:55
        Nie ma co się cieszyć, że aż do 1795 roku Ukraina znajdowała się pod polsko-
        litewska kuratelą, wynikły z tego dla Ukraińsców same kłopoty, m.in.
        zapóźnienie gospodarczo-cywilizacyjne, niewola chłopów, przymusowa
        katolicyzacja itp. Ostał się co prawda język ukraiński, ale jaki to zysk w
        zestawieniu z tak wielkimi problemami?
        Mój przyjaciel Anatol (wcale nie antypolski) mówił mi, że w przyszłym roku
        wypije szklaneczkę dobrego wina mołdawskiego z okazji 300 rocznicy rozbiorów.
        Zszokowało mnie to z początku, bo jestem patriotką, później jednak przyznałam
        mu rację. Historii sąsiednich narodów trzeba nam się uczyć od nowa!

        Kiedy przeprosimy Ukraińców za:
        - aneksje Grodów Czerwieńskich przez Bolesława Chrobrego
        - aneksję Rusi Halicko-Włodzimierskiej przez Kazimierza Wielkiego
        - unię brzeską, która wymazała prawie całkowicie z mapy Ukrainy wielce
        zasłużone dla tego kraju prawosławie, a biskupów skazała na 100-kilometrową
        tułaczkę do Moskwy
        - okupację polsko-litewską w latach 1386-1795
        - umowę hadziacką odrywającą Małą Ruś od Moskwy
        - okupację polską 1919/39
        - planowany w umowie z Petlurą rozbiór Białorusi
        - pacyfikacje na Ukrainie za rządów m. Piłsudskiego, które pochłonęły ok. 100
        tyś. ofiar po stronie "ruskiej"
        - wspieranie separatystycznych ruchów tj. partia Petlury, które rozsadzały
        Ukrainę od środka, prometeizm
        - kpiny z industrializacji USRR w polskich czasopismach lat dwudziestych
        - latynizację wizualną ukraińskich miast
        - kolonizację wojskową na Wołyniu (ok. 5 tyś. kolonistów!!!)
        - zniszczenie KPZU przez polskie władze sanacyjne (zgnojono wówczas
        niemiłosiernie m.in. ojca red. Michnika, którego nb. nie cenię)
        - działanie polonizacyjne woj. Józewskiego na Wołyniu
        - utworzenie na Zachodniej Ukrainie partyzantki AK i NSZ w 1940 roku
        - bagatelizowanie i pomijanie w oficjalnych encyklopedfiach wielce zasłużonego
        dla Ukrainy Polaka Stanisława Kosiora
        - wywrotową działalność Jerzego Giedrycia w jego domku pod Paryżem,
        skandaliczne mieszanie się tzw. redaktora w sprawy ZSRR
        - utrzymywanie kontaktów dyplomatycznych przez tzw. rząd londyński z
        ukraińskimi nacjonalistami w latach 1945-90
        - odrodzenie przez Jana Pawła II Kościoła ukraińskiego po 1989 roku,
        skupiającego elementy faszystowskie i reakcyjne
        - walkę Watykanu z cerkwią ukraińską Patriarchatu Moskiewskiego po 1991 roku
        - przyjaźnie prez. Kwaśniewskiego z Kuczmą i nachalne zapraszanie go do Warszawy
        - tysiące zindoktrynowanych mas protestujących pod ambasadami Ukrainy
        - wysłanie Gazety Wyborczej w języku ukraińskim na pierwszą linię frontu,
        podczas gdy pominięto Trybunę

        Kiedy zatem władze naczelne III RP pójdą do Canossy? Czy przyszły prezydent
        Kaczyński zdobędzie się choć na parokrotne przeprosiny? A może powie: -
        spieprzajcie Ukraińscy!

        Nie wiem.
        • Gość: BOLIGLOWA MOSKAL W JEDNYM KAPCIU A W DRUGIM BUCIE IP: *.sympatico.ca 29.11.04, 22:46
          Chron nas dobry Panie Boze przed Moskalami. Mamy kolejny przyklad Wolnej
          Ukrainy, ze Moskal jest do wszystkiego zdolny. Litwa tez niedawno sie urwala
          spod moskiewskiej szubiennicy i prawdopodobnie pokrzyzowala plany szlachetnym
          Moskalom z falszywymi wyborami na Ukrainie. Lachom na pocieszenie pozostaje, ze
          dwa razy zdobyli Moskwe, jeden car Szujski za warcholstwo zmarl w wiezieniu
          warszawskim i swieto armii rosyjskiej przypada na dzien wypedzenia Lachow z
          Kremla.
        • Gość: Ryszard do Emerytki z KGB IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 30.11.04, 09:38
          Pani Emerytko,
          to co pani wypisuje sie w glowie nie miesci. Chce Pani by Polska przepraszala
          za cos, co sie dzialo za Boleslawa Chrobrego? A co to dzisiaj ma do rzeczy?
          Widocznie jest pani zwiazana z Ukraina tak silnymi wiezami, ze ciazy pani sam
          fakt istnienia Polski. Troche wiem czym ta Ukraina i Wolyn byly przed wojna z
          opowiesci Matki. Zaiste, byl to potezny "narod", wielka "kultura" i jeszcze
          wieksza "cywilizacja". Tam po prostu przez wieki nie bylo Panstwa, nie bylo
          jednolitego Narodu. Niech pani nie idealizuje tej Ukrainy. Ukraincy od wiekow
          swoje braki w panstwowosci, zapoznienie kulturowe i rozbicie wewnetrzne
          przypisuja Polsce. Trudno sie jest z tym pogodzic ale ta pani kochana Ukraina
          bardziej przypominala struktury plemienne bliskiego wschodu niz nawet slabe ,
          srodkowo europejskie panstwo. Co do pani planow i marzen to zaiste tylko to
          przedrukowac w Moskwie jako dowod mieszania sie Poliaczkow w sprawy innych
          panstw: projekt litewsko-bialoruski jest zwykla prowokacja. Niech wiec pani
          zostawi w spokoju szaulisow. Maja prawo rzadzic skoro wygrali w demokratycznych
          wyborach (mam nadzieje , ze cos ten termin pani jednak mowi?). Chyba dosyc
          wycierpieli pod moskiewskim buciorem?
          Ryszard
        • a.adas Przeprosimy, Droga Pani 30.11.04, 16:22
          Zaraz po oficjalnych przeprosinach cara, chana, sułtana, cesarza, kilku królów
          (od Danii po Siemigród) oraz elektora.
          Czym się różni polski nacjonalizm do litewskiego czy ukraińskiego? A
          nocjonalizm od patriotyzmu? (oczywiście po wmieszeniu w te sfery h/Historii i
          Religii)
    • Gość: G Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.um.krakow.pl 30.11.04, 08:26
      15 lat po 1989 r. a my ciągle rozmawiamy w kategoriach "komuch", "postkomuna"
      itp. Brazauskas jest doświadczonym politykiem, który juz nieraz przeszedł
      demokratyczna weryfikację. Poza tym, lepiej mowi po polski od niejednego z
      naszych polityków i myśli rozsądnie. Ta mała Litwa ze swoimi problemami i
      kopleksami potrafiła przynajmniej podyskutować, zamim zabrała głos w sprawie
      ukraińskiej, która wcale nie jest taka prosta. Obawiam się, że Juszczence
      przyjmującemu dzisiaj polskie (i nie tylko) poparcie będzie z tym w przyszłości
      niewygodnie, wszak jest popierany przez środowiska nacjonalistyczne na
      Ukrainie. Delikatnie mówiąc - pewna niechęć do Polski jest waznym elementem
      świadomości tych środowisk. Daleki jestem od uprzedzeń, ale tak jest. Zreszta
      Ukraińcy mają nas za co nie lubić. Janukowycz zaś opierający się o mieszkańców
      wschodniej Ukrainy musi liczyć się zarówno z mniejszościa rosyjską jak i
      polską...
      Ponadto, nasze zachowanie w tej sprawie, w moim przekonaniu, jest nie na
      miejscu, ponieważ nie jesteśmy krajem mągącym rywalizować z Rosją o wpływy na
      Ukrainie, a przecież o to toczy się gra. Tę rywalizację przegraliśmy już pod
      koniec XVII wieku. Jesteśmy trochę śmieszni, nie bierzemy pod uwagę swojej
      mizerii i słobości, żyjemy w przekonaniu mocarswowości - jest to żałosne i może
      się źle skończyć. Rosja nigdy nie wyrzekła i nie wyrzeknie się Ukrainy - jest
      to jej racja stanu i są to ziemie ruskie. Wielu Ukraińców też czuje tę
      wspólnotę właśnie z Rosją - i ja się im nie dziwię. Zachód zdaje sobie z tego
      sprawę i cicho siedzi, a my... Psujemy sobie stosunki z Rosją i tak złe. Rosją,
      z którą powinniśmy trzymać juz od dawna. Niestety, nikt tego nie odważy się
      Polakom powiedzieć. Przecież większość "choruje na Moskala" i gotowa jest
      wywołać wojnę z Rosją - przy czym wszyscy chcieliby z Ruskimi handlować...
      Szkoda gadać.
      I jeszcze jedno. Pomimo matactw, które pewnie były, poparcie dla Janukowycza
      nie jest wiele mniejsze niż dla Juszczenki. Społeczeństwo jest biedne i
      zmęczone, ma wielkie nadzieje - czy kandydat opozycji poprawi ich los na tyle,
      by to odczuli, wątpię. W każdym razie zyczę im wszytkiego najlepszego, bo wiem,
      że tak Polaci i Rosjanie - w równym stopniu - przyczynili się w ciągu dziejów
      do tego, co jest na Ukrainie.
      • Gość: ex Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: 217.98.64.* 30.11.04, 13:12
        do G: A najbardziej przyczynił się tow.Stalin w latach 30-tych
        • Gość: G Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.um.krakow.pl 30.11.04, 13:59
          Jasiowi też się wszystko z jednym tylko kojarzyło. Pozdrawiam
      • Gość: Bigos Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.fra.bpool.celox.de 30.11.04, 14:12
        Polska nareszcie jest o tyle bezpieczna w NATO i EU, ze mozemy Rosji bezkarnie
        "rogala" pokazac i na to sobie po ostatnich 350 latach zasluzylismy i Rosja tez.
        A jesli mozemy Ukrainie pomoc, z posowieckiej nedzy i coraz bardzej jawnie
        marionetkowej dyktatury sie wydostac, to powinnismy, to tez nasze historyczne
        zobowiazanie (mimo ze wielu Ukraincow nas nienawidzi, no ale jakos to
        przezwyciezyc trzeba).

        W koncu EU mamy za soba, i mimo naszej niewielkiej wagi cos tam tez mamy do
        powiedzenia, a w kazdym razie wiele wiecej niz kiedys... .

        Alternatywnie mozemy Putinowi tylek lizac i mimo to nic za to nie dostaniemy.
        • Gość: G Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.um.krakow.pl 30.11.04, 15:46
          Oczywiście, że nic nam nie zrobia. Mogą co najwyżej zakręcić kurek z gazem,
          przestać z nami handlować itp. Niemcy i Francuzi chetnie nas wyręczą w handlu z
          Rosją, co robia sukcesywnie. My zas odreagowujemy nasze kompleksy i fobie,
          niech tam - byle ulżyło, po nas niechby potop. Zresztą w każdej chwili UE, Nato
          i Stany ruszą by nas bronić i wspierać. Życzę powodzenia.
      • Gość: Ryszard Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.w83-113.abo.wanadoo.fr 30.11.04, 15:04
        Co to znaczy "ziemie ruskie"? Albo ruskie albo ukrainskie. Moze w koncu
        zadecydowac czy jest ta Ukraina czy jej nie ma? Osobiscie wole, by byla. Nie
        aka jak Bialorus, ale w pelni demokratyczna.Sami sobie ukraincy musza
        zadecydowac gdzie chca ciazyc, do rosji czy do Europy. Niech sobie ida gdzie
        chca ale zeby to bylo w uczciwych wyborach, demokratycznie. W tym sensie
        mediacja Polski jest dobra (pomimo nacjonalizmu Juszczenki) gdyz robiona bez a
        priori. A co do Putinka i ruskich: NIECH ICH SZLAG TRAFI! Musza sie nauczyc zyc
        ze swiadomoscia, ze nie sa potega! Owszem, byli potega przed ktora drzal swiat
        ale jakim kosztem? Kosztem biedy i wyrzeczen wszystkich tzw. narodow
        radzieckich. Wiec chyba juz starczy?
        R
        • Gość: G Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.um.krakow.pl 30.11.04, 15:55
          Proszę Pana, choćbyśmy niewiem jak tego chcieli to Rosja zawsze była i będzie
          potegą - bez Ukrainy także. To wielki kraj, a naród zdolny do nadludzkiego
          wysiłku, tak po prostu jest. Mam nadzieję, że napisał Pan "Rosja" z małej
          litery przez pomyłkę, w innej sytuacji byłbym zażenowany.
          Na historię patrzmy chłodno i bez emocji. Czterysta lat temu myśmy mieli ochotę
          budować imperium ich kosztem, poźniej robli to oni. Skutecznie - a jakże - i
          udało im się. Byli lepsi. "Zimną wojnę" przegrali, bo byli gorsi i już. Ale to
          nie nasza liga, Panie Dzieju. Ukłony.
          • Gość: Ryszard Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 01.12.04, 08:32
            Ten narod rosyjski juz nie jest zdolny do nadludzkiego wysilku. Juz za kazdym
            udarnym bohaterem pracy soc. nie stoi sekretarz partii ani enkawudowiec. Oni
            tez juz wiedza, ze mozna zyc normalnie, po ludzku. To daje m.in. demokracja,
            nawet tak slaba jak rosyjska. Potega , ktora mniej eksportuje od maciupkiej
            Holandii? Wolne zarty.
            R.
    • Gość: Anka Re: Litewski dziennik "Lietuvos Rytas" o litewski IP: *.ds.uni.wroc.pl 02.12.04, 15:57
      To jest straszne, co wypisuje pani z Rzeszowa. A do tego w tak perfidny
      sposob. Odnosze wrazenie, ze czas sie dla pani zatrzymal co najmniej 50 lat
      temu. Jako rdzenna wilnianka moge zapewnic, ze nie spotkalam ANI JEDNEJ osoby,
      ktora by marzyla o panstwie litewsko - bialoruskim (!). Koncepcja ta umarla
      smiercia naturalna na szczescie tuz po narodzeniu. A w dodatku, wypowiedzi
      takie bylyby smieszne, gdyby nie to, ze obrazalyby uczucia nie tylko patriotow
      Litwinow, ale tez Polakow mieszkajacych na Wileńszczyżnie, dla których jest to
      ich "mała ojczyzna".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja