Ameryka kłóci się o teorię Darwina

IP: *.fuw.edu.pl 03.12.04, 13:58
Teoria inteligentnego projektu to jest kpina z nauki. Stopien jej popularnosci
raczej swiadczy o tym, jaka jest tesknota ludzkosci do tego, zeby Bog byl
taki, jak to jest napisane w Biblii. Z punktu widzenia zas nauki teoria moze
byc powazna, jesli w ogole istnieja jakies przeslanki za nia. W przeciwnym
wypadku jest to spekulacja. A spekulacji, ktore sa nie do udowodnienia moze
byc wiele: nie da sie udowodnic, ze nie ma UFO, nie da sie udowodnic, ze
istniejemy (a nie ze wszystko jest snem czy rodzajem filmu). Nie da sie tak
samo udowodnic, ze proces ewolucji gatunkow, ktorego teoria tak wspaniale i
przekonujaco tlumaczy rzeczywistosc, nie jest w istocie "za certyfikatem
boskim" czy "za lekka interewencja boska".
Jedno jest faktem: badanie wieku przedmiotow za pomoca pomiaru skladu
procentowego izotopu 14 wegla bazuje po prostu na STWIERDZONEJ wiedzy. I jesli
wg tej metody wiek czegos wynosi 20000 lat +- 1000 lat, to z punktu widzenia
nauki nie ma watpliwosci, ze jest to liczba wieksza od wnioskowanego na
podstawie Biblii wieku 6000 lat. Kropka. Reszta to juz kwestia tego, co z tym
faktem zrobi Kosciol.
    • wuk4 Ameryka kłóci się o teorię Darwina 03.12.04, 14:01
      Darwin być może się mylił w swojej teorii, ale ewolucja jako taka jest
      faktem, choć pochodzenie człowieka od małpy nie jest już rozważane chyba jako
      poważna teza naukowa.
      Natomiast kwestionowanie wieku Ziemi, która od archaiku ma jakieś 3-4
      miliardy lat i datowanie go na jakieś 6000 lat, to po prostu wygłupy w stylu
      kabaretowym. Jeśli znajdą się ludzie, którzy kwestionują, że Ziemia kręci się
      wkoło Słońca, to już chyba nie będę się dziwił. Aha, można dodać, że jest
      osadzona na trzech ogromnych słoniach.
      • Gość: KP ad IP: *.fuw.edu.pl 03.12.04, 14:17
        Wyobraz sobie, ze w sredniowieczu byly kiedys takie czasy, gdy kosciol ZAKAZYWAL
        twierdzenia, ze Ziemia NIE moze byc kula. Poniewaz Bog wszystko moze, to i moze
        uczynic Ziemie kula. Pozniej pod wplywem pism Arystotelesa, ktore dotarly do
        Europy gdzies w XI wieku od Arabow , zakazywano stwierdzenia, ze ziemia MOZE byc
        kula (patrz potepienie tych pogladow p/ biskupa Paryza Stefana Tempiera w
        okolicy 1270/80), pewnie dlatego ze nie ma o kulistosci nic w Biblii.

        Darwin oczywiscie mylil sie w swojej teorii, w tym sensie, w jakim 0.9 nie jest
        rowne 1. Ale jest znacznie blizsze temu 1, niz 0. Raczej facet wpadl na pewna
        niezwykla wizje, ktora zaczal sprawdzac i mu sie zaczelo wszystko ukladac. Mylil
        sie np w tym, ze dobor naturalny zawsze dazy do tego, zeby osobnik mial
        najlepiej. Teraz uwaza sie, ze to raczej geny, a nie osobnik, daza, zeby one
        mialy najwieksza szanse przetrwania, a dobor naturalny moze dla zachowania
        gatunku czy genow dzialac przeciwko danemu osobnikowi: patrz slepe bohaterstwo
        mrowek czy pszczol. Pszczola zadli i ginie, ale ratuje roj jako calosc - i ma to
        ratowanie wpisane w instynkcie, czyli w genach. Dzieki uratowaniu grupy, ow gen
        moze nadal zyc!
        • Gość: Gucio Z ta pszczola, to cos nie tak.... IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 03.12.04, 20:01
          > Pszczola zadli i ginie po uzadleniu czlowieka!

          > Pszczoly sa starsze ewolucyjnie od...pszczelarzy i zadlo w okresie ewolucji
          powstalo dla ochrony pszczol( tych pra-...) przed uwczesnymi owadami, gadami,
          etc. Tak wiec zadlac czlowieka pszczola nie moze wyrwac swojego zadla ( kwestia
          unerwienia ludzkiej skory)i pozostawia go w jego skorze wraz z zbiorniczkiem
          jadu ( wciaz pracujacego!)w czesci tulowia, ktore sie po prostu urywa powodujac
          po jakims czasie smierc nieszczesnej pszczoly. Zadlac inne owady, pszczele
          zadlo nie pozostaje w ciele i nie powoduje smierci zadlacej pszczoly. Osy,
          szerszenie i trzmiele, a takze niektore mrowki posiadaja zadlo bez 'barbs',
          ktorymi zadla dowoli i czesto wielokrotnie w przeciagu sekund.

          > No a kwestia instynktu ochrony wlasnej spolecznosci, to juz insza inszosc...
          • aska-polka Tworzenie BYTÓW ponad miare jest ZBYTKIEM ;-p 05.12.04, 23:30
            od 700lat ta zasada pozwala rozwijac sie ludzkosci.
            • maaac Re: Tworzenie BYTÓW ponad miare jest ZBYTKIEM ;-p 05.12.04, 23:41
              Brzytwą ją, brzytwą Ockham!!! ;P
              • Gość: ASD Re: Tworzenie BYTÓW ponad miare jest ZBYTKIEM ;-p IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.12.04, 23:54
                Hehehehe, jeden inteligentny.
                • Gość: ACADEMY OF SCIENCE BIOLOGIA ISTNIEJE ALE TEZ JEST MIEJSCE DLA BOGA IP: *.sympatico.ca 06.12.04, 00:47
                  Biologia jest fenomenalna nauka i jest wpasowana pomiedzy mikro a makro system
                  istnienia swiata. Trudno mowic o skonczonym naukowym dziele, kiedy teoria pol
                  pierwotnych praktycznie nie jest. To samo dotyczy geo-mhd i bio-mhd (mhd-
                  magnetohydrodynamiki). Pojecie fenomenu zycia posiada wiecej tajemnic niz
                  rozwiazan doskonalych. Roznie wyglada nauka na poziomie szkoly podstawowej,
                  sredniej,studiach wyzszych, doktoracie i profesurze. Model atomu Bohra
                  wzglednie egzystuje na poziomie szkoly sredniej a w rzeczywistosci jako taki
                  jest malo poznany. Cieszmy sie, ze biologia jako nauka istnieje i nich jak
                  dalej dobry Bog prowadzi.
                  • Gość: NIKO,fizyk,Indiana BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: *.dsl.bltnin.ameritech.net 06.12.04, 01:11
                    Tylko naiwni omamieni Biblia tak samo jak narkomani heroina wierza, ze swiat
                    powstal 6 tys. lat temu, albo ze tzw. "Pan Bog" stworzyl niebo, pieklo i
                    czlowieka.
                    Jak tak dalej pojdzie, to nauka swiatowa przeniesie sie (juz zaczela) z USA do
                    Europy. Centrum fizyki wysokich energii jest juz w CERN, a nie w FermiLab.
                    Genetyka opuszcza USA, bo religijni idioci blokuja postep naukowy za pomoca
                    wzgledow moralnych. Nie mowiaz juz o spadajacej licznie artykulow pisanych
                    przez Amerykanow.
                    Brawa dla swieckiej Europy. Szkoda tylko, ze podatki sa tam kretynsko wysokie.
                    • Gość: ja A dzieci bociany przynoszą :). IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 06.12.04, 01:49
                      A dzieci bociany przynoszą.
                      Cholera, Kopernika to oni by na krześle elektrycznym posadzili. Ale
                      wtedy Kolumb by tam nie przypłynął, a Amerigo nie zorientowałby się,
                      że między Europą a Azją coś jeszcze jest i nie byłoby Ameryki i tych
                      poglądów. Cóz za paradoks.

                      PS: Jak dotrze do nich przysłowie "człowiek strzela, pan Bóg kule nosi"
                      zaczną strzelać do wszystkiego co się rusza, bo przecież "Bóg rozpozna
                      swoich".
                      • Gość: miop Re:hahaha najsmieszniejsze jest to ze "obroncy" IP: 195.136.193.* 06.12.04, 05:20
                        "ewolucjonzmu" są tak podobni do obroncow "kreacjonizmu"
                        i jednych i drugich wiedza opiera sie na wierze a nie na faktch
                        bo co ma wspolnego pochodzenie od malpy z darwinizmem
                        a egoistyczne geny z ewolucja biologiczna
                        nic

                        chyba tylko tyle co praworzadnosc z uchwaleniem w komisji ds orlenu
                        wniosku wassermana o usuniecie pelnomocnika kulczyka
                        :-P
                        ps
                        w ramach rownosci proponuje na bibliach nakleic ostrzezenie

                        poglady wyrazone w tym dziele sa prywatnymi pogladami
                        jej autora i nie maja zadnego odniesienia do osob i zdarzen rzeczywistych
                        a dostosowanie sie do nich przez osoby trzecie nie pociaga za soba
                        odpowiedzialnosc odszkodowawcza autora w jakimkolwiek zakresie i w jakimkolwiek
                        przewidywalnym czasie

                        • Gość: Polak Patriota [...] IP: *.aster.pl 06.12.04, 09:53
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: gerth Supermłocarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:16
                            Co za młotki...

                            A Giertych czyta i marzy....
                            • Gość: L Re: Supermłocarstwo IP: *.p-s-inter.net 06.12.04, 10:41
                              I od tego marzenia głupieje do reszty. jaka ulga, lubię rozumiec świat. A
                              czytając o takich sprawach zaczynam rozumiec, dlaczego amerykańskie
                              społeczeństwo wybrało na prezydenta prymitywa busha. Zaczynam tez rozumiec,
                              dlaczego postęp techniczny jest tam możliwy głownie dzięki imigrantom z Europy.
                              Przeciez to jest kompromitacja, te naklejki.
                              Groźniejsze jest, gdy swój prymitywizm okazuja w taki sposób, jak w Guentanamo.
                              Amerykanie uczcie się. Dzisiaj nawet Kościól nie jest przeciw naukom scisłym, w
                              Europie od 100 lat próbuje sie łaczyć te spojrzenia na świat. Zaś Amerykanie
                              wybierają wersje najbardziej prymitywną. Żenada straszliwa. Aż mnie to cieszy !
                              (Bo nie lubię amerykańskie kultury - a tu sie okazuje, że jej nie tzreba
                              krytykować- oni sie doskonale kompromitują sami!)
                          • Gość: Bolek Re: biblia to STEK RASISTOWSKICH BZDUR IP: *.sap.com / 217.8.176.* 06.12.04, 14:20
                            Akurat tak się składa że w Polsce patriotyzm zawsze szedł w parze z Biblią -
                            gdyby twój dziad nie chodził do polskiego kościoła to pewnie byś szwargotał dziś
                            po niemiecku "patrioto"
                            • homoseksualizm.org [...] 06.12.04, 15:36
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: camel Re: biblia to STEK RASISTOWSKICH BZDUR IP: 62.53.163.* 06.12.04, 19:49
                              > Akurat tak się składa że w Polsce patriotyzm zawsze szedł w parze z Biblią -
                              > gdyby twój dziad nie chodził do polskiego kościoła to pewnie byś szwargotał
                              dzi
                              > ś
                              > po niemiecku "patrioto"


                              i co z tego? bylbym gorszy? a tak to szwoargocze po polsku i jestem "dumny" z
                              polsckich dresiarzy...
                        • Gość: Gość Re:hahaha najsmieszniejsze jest to ze "obroncy" IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 09:22
                          > poglady wyrazone w tym dziele sa prywatnymi pogladami
                          > jej autora

                          To prawda. Pan Bóg (Duch Święty) dyktował, ludzie pisali.

                          > i nie maja zadnego odniesienia do osob i zdarzen rzeczywistych

                          Nie prawda. Niektóre postacie i zdzrzenia są historyczne.

                          > a dostosowanie sie do nich przez osoby trzecie nie pociaga za soba
                          > odpowiedzialnosc odszkodowawcza autora w jakimkolwiek zakresie i w
                          jakimkolwiek
                          > przewidywalnym czasie

                          W środku autor zobowiązuje się, że pociąga, ale po śmierci czytelnika :}
                      • Gość: Daks Wierzę w stworzenie ziemi IP: *.internal / 81.15.170.* 06.12.04, 09:41
                        Każdy ma swój pogląd widzenia i ja to szanuję. W szkole uczono mnie ewolucji
                        jako udowodnionego faktu (lub zespołu faktów). I na to się nie godzę. Godzę się
                        na przedstawianie ewolucji jako jednej z możliwych teorii i chciałbym aby jaką
                        inną z możliwych teorii przedstawiano kreacjonizm. Dla wielu kreacjonizm jest
                        stekiem bzdur, dla wielu Bóg jest dziadkiem z siwą brodą, który tylko wymierza
                        sprawiedliwość albo pozostawił ludzi samych sobie. Ale jest też grupa ludzi,
                        która tak nie uważa. Dla mnie Bóg to inteligenta istota, która miała cel
                        stwarzając ziemię i człowieka. Nie zgadzam się z poglądem, że jesteśmy na ziemi
                        przypadkiem, że ziemia pojawiła się przypadkiem. Można byłoby długo na ten
                        temat dyskutować, ale chodzi mi o to aby nie przedstawiano ewolucji jako coś w
                        100% pewnego. Wiele razy w historii zmieniano teorie naukowe. Niech zatem
                        będzie przedstawiana przeciwna do ewolucji teoria, tak aby każdy miał swój
                        własny osąd
                        • Gość: wali7 Re: Wierzę w stworzenie ziemi IP: *.ifr-pan.krakow.pl 06.12.04, 09:57
                          W takim razie należy nauczać że teoria heliocentryczna to tylko jedna z wielu teorii (bo jest jeszcze ptolemejska i teoria płaskiej Ziemi), że termodynamika to jedna z wielu teorii (obok teorii cieplika), że układ Mendelejewa to też jedna z wielu teorii (obok teorii 4 pierwiastków: wody, ognia, powietrza i ziemi), że istnienie Ameryki to tylko teoria (bo według innych po drugiej stronie Oceanu żyją już tylko smoki).
                          Cała Nauka skłąda się z teorii. Za obowiązujące teorie uważa się te, które lepiej od innych wyjaśniają rzeczywistość. Neodarwinizm najlepiej wyjaśnia to co widzimy i wiemy nt świata żywego. Jeśli stworzysz teorię lepszą - neodarwinizm upadnie. Próbuj.
                        • dem0kryt Re: Wierzę w stworzenie ziemi 06.12.04, 10:52
                          Wiesz na czym polega problem i różnica między kreacjonizmem a darwinizmem?
                          Teoria Darwina jest teorią NAUKOWĄ - tzn. teoria wywiedzioną z logicznego
                          rozumowania, opartego na dowodach wynikających z obserwacji lub dowiadczeń.
                          Nawet, jeśli jest ułomna i niedoskonała - wciąż spełnia kryteria by nazwac ją
                          naukową.

                          Kreacjonizm nie spełnia tych przesłanek - gdyż u jego podstaw leży WIARA. Nie
                          obserwacja, doświadczenie, lecz tylko wiara. Nie da się jej dyskutowac w
                          kontekście logiki i dowodów.

                          Dlatego nie jest to doktryna równorzędna, jeśli chcemy zachować pewne standardy
                          nauczania. Kreacjonizm można wykładać na zajęciach z religii, bo jest to
                          doktryna bardziej religijna niz naukowa.

                          Naturalnie mozna i należy zwracać także uwagę na ułomności np. teorii Darwina
                          lub teorii kosmologicznych, jak teoria Wielkiego Wybuchu. Nie wiemy wszystkigo,
                          a wręcz nasza wiedza wciąż jest bardzo, bardzo uboga. Niemniej ucieczka przed tą
                          niewiedzą w abstrakcyjne teorie religijne jest wyłącznie kapitulanctwem. Ta
                          droga wiedzie donikąd.
                        • Gość: mkspolem Re: Wierzę w stworzenie ziemi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.12.04, 15:55
                          Gość portalu: Daks napisał(a):

                          > Każdy ma swój pogląd widzenia i ja to szanuję. W szkole uczono mnie ewolucji
                          > jako udowodnionego faktu (lub zespołu faktów). I na to się nie godzę. Godzę
                          się
                          >
                          > na przedstawianie ewolucji jako jednej z możliwych teorii i chciałbym aby
                          jaką
                          > inną z możliwych teorii przedstawiano kreacjonizm.

                          Kreacjonizm to bajeczka i przedstawianie jej jako "jednej z mozliwosci"
                          swiadczy o powaznych defektach mozgu u co niektorych Amerykanow. Nauka swoje a
                          oni swoje. To nie sa roznice swiatopogladowe; to jest rozmowa oswieconego
                          czlowieka z przedstawicielem ciemnogrodu.
                    • Gość: dawid jak tak zle z nauka w usa... IP: 192.5.109.* 06.12.04, 04:22
                      to co robisz w indianie? :) kukurydze zbierasz? :) przenies sie do europy,
                      gdzei bedziesz mial lepiej :))))))
                    • Gość: Buba Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: 4.13.29.* 06.12.04, 05:42
                      Wielki nie-naiwny medrzec!
                      Slyszales o zjawisku nazywanym "Polonium-halo [PO-218-halo] w granicie?
                      Wszyscy wielcy evolucjonisci nie maja wyjasnienia dla tego zjawiska.
                      Zanim napiszesz swoja glupia opinie poczytaj troche.
                      Buba
                      • Gość: wali7 Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: *.ifr-pan.krakow.pl 06.12.04, 09:59
                        Każda naukowa teoria ma warunki brzegowe. Opisywane przez ciebie zjawisko nie jest opisywane przez tę teorię. Podobnie jak teoria rozpadu promieniotwórczego nie znajduje zastosowania w nawożeniu rzepaku.
                      • Gość: darek_w1 Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: *.lan.pop.pl 06.12.04, 11:27
                        > Slyszales o zjawisku nazywanym "Polonium-halo [PO-218-halo] w granicie?
                        > Wszyscy wielcy evolucjonisci nie maja wyjasnienia dla tego zjawiska.

                        A Biblia wyjaśnia to zjawisko?
                        • Gość: XXX Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: 67.131.131.* 07.12.04, 16:42
                          Gdyby Biblia miala wyjasniac szczegolowo proces powstawania wszechswiata,
                          naszego swiata, zycia na swiecie i wszystkie inne procesy to byla by Ksiega
                          skladajaca sie z conajmniej setek tomow, a nie takie jest Jej przeciez
                          przeslanie prawda? Biblia jest swiadectwem Boga, a nie lektura
                          popularnonaukowa...
                      • Gość: darek_w1 Buba pitoli nieświeże głupoty IP: *.lan.pop.pl 06.12.04, 13:49
                        > Slyszales o zjawisku nazywanym "Polonium-halo [PO-218-halo] w granicie?
                        > Wszyscy wielcy evolucjonisci nie maja wyjasnienia dla tego zjawiska.

                        Wystarczyło chwilę pogooglać i "teoria" pana Gentry idzie do kubła ;-)
                        www.talkorigins.org/faqs/po-halos/gentry.html
                        Ale jak ktoś czerpię wiedzę o świecie wyłącznie z Radia Maryja to takie są
                        efekty.
                    • knik Ciekawe kto z dyskutantów czytał Biblie? 06.12.04, 06:52
                      Czyś ty chociaż raz w życiu przeczytał Biblię?
                      Czy może jesteś tak zajęty czyteniem komentazry do niej, że nie masz czasu na
                      tekst zródłowy.Pokaż mi miejsce, w którym pisze, że Ziemia ma 6 tysięcy lat.
                      Czytaj starannie - ziemia istaniała już zanim rozpoczał się pierwszy dzień
                      stawarzania.
                      I tak dalej i tak dalej.
                      • wroc1 Witamy w Iranie :-) 06.12.04, 09:05
                        Tak czy owak.
                      • dem0kryt Re: Ciekawe kto z dyskutantów czytał Biblie? 06.12.04, 11:00
                        To kwestia interpretacji. Te 6 tyś. lat to wyliczenia niejakiego biskupa Ushera
                        (bodaj anglikańskiego) z końca XVII w. (chyba), który opierał się na
                        wyszczególnionych w Biblii patriarchach i długości ich życia - od Adama. Po
                        prostu przeliczył ich sobie po kolei i wyszedł mu rok 6004 pezed Chrystusem
                        (jeśsli się pomyliłem - popraw mnie).

                        Nie zmienia to faktu - Biblia jest tekstem religijnym, nie naukowym. Nawet jako
                        źródło historyczne powinna być traktowana z ogramoną ostrożnością.
                    • Gość: Łoś Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... IP: *.sap.com / 217.8.176.* 06.12.04, 14:19
                      Opis stworzenia świata w Księdze Rodzaju jest symboliczny, a co do ilości
                      pisanych przez Amerykanów prac naukowych to nie ma się czemu dziwić, zaplecze
                      mają ogromne a 90% narodu jakimś niepojętym cudem udało nauczyć się pisać i
                      czytać i na dobrą sprawę nic więcej
                    • Gość: Oless Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... tak ?? IP: *.p.lodz.pl 21.12.04, 11:33
                      Tylko omamieni papką ideologiczną jaką serwują nam media moga wypowiadać takie
                      stwierdzenia.
                      Biblia faktycznie nigdzie nie stwierdza że świat ma 6 tysiaków i dodatkowo
                      amerykańscy kreacjoniści też nie.(a na pewno nie wszyscy)Jest to pewien brak
                      rzetelności autora tekstu który stara się opisać pewne zjawisko za oceanem.
                      Większość tych kreo opowiada się za długowiecznością ziemi, chodzi im tylko o
                      to że bóg miał wziąć udział w procesie tworzenia ziemi.Kazdy myślący człowiek
                      zrozumie symtom stworzenia:Naukowcy badają adama po stworzeniu(:))ile ma lat ?
                      27. Boża odpowiedz 3 minuty .
                      Dlaczego przedstawia się ich jako fanatyków religijnych? Bo wtedy łatwiej zbić
                      ich argumentację, nie trzeba tłumaczyć się z niewykształcenia ludzi i błędów w
                      książkach do biologii z podanymi "dowodami" które nie istnieją...
                      Wbrew powszechnemu mniemaniu biblia ma o wiele lepsze wykorzystanie niż
                      używanie jej do walki w dzidzinie biologii, z którą nie ma wiele wspólnego i
                      mieć nie może bo nie to jest jej celem.Za to interesujące może być jej tło
                      społeczno-historyczne opisujące dawne czasy o których mało wiemy i mamy szanse
                      poznać to przez dzieło które zachowało sie z powodu swojego religijnego
                      znaczenia.
                      Najgorszą cechą współczesności jest fakt że w nadmiarze informacji człowiek
                      nie jest w stanie zbadać wszystkiego stąd takie wypowiedzi na forum w stylu "a
                      może powrócimy do geocentryzmu skoro tak mówi biblia " chociaż nie ma w niej
                      takiego stwierdzenia a zato jest o tym ze "wisi" w próżni.Większość ludzi po
                      prostu "kojarzy" ze Kościół kat. prześladował z tego powodu wiec myślą ze miał
                      ku temu podstawy w Bibli.
                      Na pewno sprawą najważniejszą jest nauczenie ludzi krytycznego , samodzielnego
                      myślenia i chyba nie ma nikogo kto by się z tym nie zgodził (no może dodać do
                      tego jeszcze tolerancję wobec poglądów innych)
                      • Gość: akr Re: BIBLIA TO STEK BZDUR... tak ?? IP: *.chello.pl 21.12.04, 23:49
                        Oless, na fakty nie można mieć "poglądów". Jeśli ktoś kwestionuje fakty
                        (ewolucję istot żywych, której dowodem jest np istnienie tylu ras psów,
                        wyhodowanych przez człowieka), to nie jest to "pogląd" zasługujący na
                        tolerancję, tylko ciemnota. Ludzie nieuprzedzeni nie mają oporów przeciwko
                        przyjmowaniu odkryć naukowych. Upór, z jakim kreacjoniści usiłują zwalczyć
                        teorię ewolucji, nie wynika z żadnej naukowej polemiki z tą teorią, tylko z
                        faktu, że w umysłach kreacjonistów t. ewolucji jest zamachem na
                        chrześcijaństwo. Stąd bierze się ich fanatyzm i maniacka nienawiść do ewolucji.
                        Tymczasem to nie jest wcale zamach na chrześcijaństwo, tylko jedna z metod
                        zrozumienia świata i uporządkowania wiedzy o nim - bardzo zresztą skuteczna.
                        Jest tylko pozornie sprzeczna z chrześcijańską teorią - jak napisałem w
                        poprzednim postcie, Kościół poradził sobie z tym problemem już ponad 100 lat
                        temu. Ta pozorna sprzedzność bierze się z naszego niewłaściwego zrozumienia
                        Biblii.
                  • Gość: jcc Konflikt miedzy biologia i kosciolem IP: *.client.comcast.net 06.12.04, 08:07
                    Gość portalu: ACADEMY OF SCIENCE napisał(a):
                    > Biologia jest fenomenalna nauka ...

                    A biologowie wchodza w konflikt z kosciolem. W Stanach wszedl na ekrany
                    film "Kinsey" - ciekaw jestem czy bedzie grany w polskich kinach. Przedstawia
                    on zycie dr Alfred C. Kinsey, pierwszego wybitnego naukowca w Stanach, ktory
                    badal zycie seksualne ludzi. Poniewaz seks byl tabu w purytanskich Stanach -
                    wyniki badan dr Kinsey i rozbieznosc ich wynikow z przyjetymi pogladami na
                    temat zachowan seksualnych czlowieka spowodowaly rewolucje w polityce wzgledem
                    seksu w Stanach i na swiecie.

                    Nawet dzisiaj, 48 lat po smierci dr Kinsey, film przedstawiajacy jego zycie
                    spowodowal protesty prawicy religijnej. 5 stuleci wczesniej praca naukowa
                    Kopernika i 150 lat temu Darwina spowodowaly podobne reakcje kosciola.

                    Aby czlowiek wierzyl trzeba mu wdrukowac te wiare jak najwczesniej. Nauka i
                    myslenie, zwiazane z tym watpliwosci, prowadza do oslabienia wiary lub wrecz
                    agnostycyzmu czy ateizmu. Wiec kosciol slusznie walczy z nauka w ogolnosci i z
                    tymi jej aspektami, ktore sa w konflikcie z trescia Biblii w szczegolnosci.
                    • Gość: Pietruszka A propos nauki i wiary - nic bardziej zbieżnego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:47
                      Wszyscy wielcy "naukowcy" którzy tu wypisują różne bzdury powinni poczytać
                      troszeczkę np. o wielkich fizykach (równie dobrze jednak filozofach typu
                      Kułakowski, a choćby i Lem, czy matematykach). Można mieć różne poglądy, ale
                      wiekszość zgadza się, że Einstein był być może największym dotychczas geniuszem
                      w fizyce. Czy wiecie, co mówił pod koniec życia o Bogu? Zresztą to spowodowało
                      jego słynną i niezrozumiałą negację teorii kwantowej.
                      A co mówi aktualnie pewnie największy z wielkich - Hawking (tak, to ten, co to
                      nie mówi, nie porusza się, itd, itp - dobry argument dla zwolenników eutanazji)?
                      • Gość: wali7 Re: A propos nauki i wiary - nic bardziej zbieżne IP: *.ifr-pan.krakow.pl 06.12.04, 10:10
                        Nie mieszaj gruszki z pietrzuszką.
                        Cóż ma wspólnego eutanazja z ewolucjonizmem? Niewiele, chyba że przytoczysz tu obsesje nazistów, ale powinieneś zanegować wtedy naukę w ogólności (Cyklon B, bombowce, trotyl, karabiny, prąd w drutach kolczastych... to wszystko są również efekty nauki).
                        Nauka to również lekarstwa, samochody, komputery, ... cała nasza cywilizacja.
                      • Gość: Jaro Re: A propos nauki i wiary - nic bardziej zbieżne IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 06.12.04, 16:30
                        Najbardziej przerażające jest to, że i w Polsce mamy pewien odsetek ludków
                        (wskazują na to wpisy na forum), według których Bóg stworzył Ziemię w ciągu 7
                        dni i tym podobne bzdury. Tak, a krzak ognisty siedzi i zawija je w te
                        sreberka :d
            • dritte_dame Polka napisała 05.12.04, 23:43
              aska-polka napisała:

              > Nawet, jeśli kogoś świadomie zaprosimy do własnego domu
              > to możemy go świadomie wyprosić.

              Nikogo swiadomie zaproszonego do własnego domu nie wolno swiadomie w tym domu
              mordowac.
              • Gość: INSTITUT OF CULTUR BIBLIA TO WIELKA SYMBOLIKA PLUS FAKTOGRAFIA IP: *.sympatico.ca 06.12.04, 06:04
                Biblia to wielka symbolika plus faktografia. To calosc jest ujete w
                filozofie "FAKT - MORALNOSC - LOGIKA". Wiara to nie nauka i nie zawsze dowody
                naukowe jako skonczona prawda potwierdzaja sie w wierze i symbolice. Kazdy
                czlowiek wierzy. Jeden w przyjazn, drugi w rodzine..kolejny w sile pieniadza,
                rzeczy materialne w sile kontaktow i wladze, ale najsilniejsza jest wiara
                religijna w Boga. Nie istnieja przeslanki aby odrzucic wiare w Boga.
                • Gość: Buba Re: BIBLIA TO WIELKA SYMBOLIKA PLUS FAKTOGRAFIA IP: 4.13.29.* 06.12.04, 06:21
                  Masz wielka racja!
                  Biblia takze wskazuje w jakim kierunku powinna isc ludzkosc.
                  To wlasnie w oparciu o Biblie odkryto zjawisko zwane "Polonium-halo"
                  [PO-halo] ktorego wielcy ewolucjonisci nie moga wytlumaczyc.
                  A kreacjonisci moga.
                  Buba
                  • Gość: wali7 Re: BIBLIA TO WIELKA SYMBOLIKA PLUS FAKTOGRAFIA IP: *.ifr-pan.krakow.pl 06.12.04, 10:12
                    A kreacjoniści tłumaczą też zjawisko zwane "rozsmarowywanie drzemu śliwkowego na omlecie"? To może chociaż "supersonic wings turbulations"?
              • Gość: MTS W 1996 ROKU WATYKAN UZNAL EWOLUCJE! IP: *.dynamic.mts.net 06.12.04, 11:54
                Wiara w Boga nie ma nic wspolnego z biblia.Biblia jak i wszystkie religie tego
                swiata zostala stworzona przez czlowieka i wobec Boga nie ma zadnego
                znaczenia.Ludzie ktorych serca i umysly okupowane sa kanonami i doktrynami
                nigdy nie potrafia czuc i kochac Boga sercem.
            • Gość: metafizyk Re: Tworzenie BYTÓW ponad miare jest ZBYTKIEM ;-p IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 06.12.04, 17:03
              Dyskurs ad absurdum. Nowością jest jeno nowy "prorok" w Teksasie. Szkoda czasu i ... teksasu!
            • Gość: Jurek, UK Re: Tworzenie BYTÓW ponad miare jest ZBYTKIEM ;-p IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 06.12.04, 22:22
              Według Koranu jest "inkubatorem". Tak, jak była przez wieki tak i obecnie jest
              traktowana na równi z bydłem rozpłodowym wśród zacofanych cywilizacyjnie
              wędrownych plemion /nomadzi/. Nie wiele lepiej w bardziej rozwiniętych
              cywilizacyjnie środowiskach muzułmańskich.
              Stąd też jej ograniczenia wolności, np. niemożność poruszania się poza
              domem /czytaj/ namiotem bez opieki "pasterza" . A jak już wychodzi na zewnątrz
              to w szacie przypominającej namiot, w Afganistanie burqa, która nawet zasłania
              oczy.
        • Gość: w Europie jej brak W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.156ce.maxonline.com.sg 04.12.04, 04:26
          Chodzi o to by nie wmuszac dzieciom rzadowej propagandy wbrew woli ich
          rodzicow. Jesli rodzice nie wierza w teorie Darwina to jest to ich wolnosc. W
          Stanach maja do tego prawo, a w Europie takiego prawa nie maja.
          Ja wierze w teorie Darwina bardziej niz w inne, ale wiem o niej tylko tyle ile
          mi powiedziano na lekcjach biologii. Czy ktokolwiek z was ma przekonywujace
          dowody na to, ze jest one prawdziwa? Ilu z was na serio przegladalo
          skamienialosci w muzeach, prowadzilo eksperymenty, itd.? Nikt z czytelnikow?
          jeden na milion? Przyznajcie sie: wierzycie w Darwina bo was tak nauczono w
          szkole. A ilu to klamstw i polprawd uczono nas w szkole? O ilu istotnych
          rzeczach nas w szkole nie uczono! Czy nasi rodzice mogli wymoc zmiane? Nie! A w
          Stanach moga!
          Prawdziwa walka toczy sie nie o darwina a o to czy panstwowa biurokracja i
          rozne grupy interesow beda mogly wmuszac swoja propagande dzieciom wbrew woli
          ich rodzicow. Moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem jest calkowita prywatyzacja
          szkolnictwa. Wtedy kazdy rodzic bedzie mogl zdecydowac czego jego dziecko
          bedzie sie uczylo w szkole.
          • dritte_dame Re: W Ameryce jest wolnosc slowa 04.12.04, 05:33
            Gość portalu: w Europie jej brak napisał(a):

            > Ja wierze w teorie Darwina bardziej niz w inne, ale wiem o niej tylko tyle
            ile
            > mi powiedziano na lekcjach biologii. Czy ktokolwiek z was ma przekonywujace
            > dowody na to, ze jest one prawdziwa? Ilu z was na serio przegladalo
            > skamienialosci w muzeach, prowadzilo eksperymenty, itd.? Nikt z czytelnikow?
            > jeden na milion? Przyznajcie sie: wierzycie w Darwina bo was tak nauczono w
            > szkole.
            > A ilu to klamstw i polprawd uczono nas w szkole?

            Czy uczono Cie w szkole o istnieniu promieniowania jonizujacego i o jego
            szkodliwym dzialaniu na zdrowie czlowieka?
            Uwazaj! To moze byc tez klamstwo lub polprawda.

            Czy wierzysz w to co Ci mowiono na ten temat na lekcjach fizyki
            (biologii? "science"?)

            Czy Ty osobiscie lub ktokolwiek z Twoich znajomych macie przekonywujace dowody
            na to ze Cie nie oklamywano?

            Ilu z Was na serio prowadzilo eksperymenty przykladajac na kilka godzin
            preparaty bogate w U235 do swojej skory i obserwujac co z tego wyniknie?

            Przyznaj sie: wierzysz w dzialanie broni neutronowej bo tak Cie nauczono w
            szkole.
          • Gość: KP Absolutna niezgoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 22:33
            Krotko i zwiezle, bo brakuje czasu.
            To nie jest zadna propaganda, to nie jest cos, co podlega wierze czy nie. To
            jest wiedza oparta na badaniach naukowych, ktore zawsze i wszedzie poddawane sa
            niezwykle silnemu procesowi sprawdzania i niedowierzania, zanim jakies zdanie
            zostanie STWIERDZONE.
            Szkola polega lub powinna polegac na NAUCE STWIERDZONEJ wiedzy. Mozna o niej z
            uczniami dyskutowac, uczniowie moga miec watpliwosci, jednak przekaz nauczyciela
            przedmiotu scislego powinien byc jasny: to, co Wam podaje, jest rzecza
            stwierdzona . Mozesz jako uczen sie osobiscie z tym niezgadzac, mozesz temu
            niedowierzac, jednakze w tym budynku masz sie tego nauczyc.
            Pozdr

            >Czy nasi rodzice mogli wymoc zmiane? Nie! A w Stanach moga!
            taak, kiedys slyszalem, ze gremium rodzicielskie wymoglo w jakiejs
            szkole, ze PI = 3. Bomba!
            • Gość: vargulec Re: Absolutna niezgoda IP: 80.55.199.* 05.12.04, 23:29
              no i co z tego?
            • Gość: dawid Re: Absolutna niezgoda IP: 192.5.109.* 06.12.04, 04:27
              > To nie jest zadna propaganda, to nie jest cos, co podlega wierze czy nie. To
              > jest wiedza oparta na badaniach naukowych, ktore zawsze i wszedzie poddawane
              sa
              > niezwykle silnemu procesowi sprawdzania i niedowierzania, zanim jakies zdanie
              > zostanie STWIERDZONE.

              bzdura. np. po okryciu promieniownia rentgenowskiego ludzie sie tym naswietlali
              bo mowiono im, ze to zdrowe. dzisiaj spora czescia nauki rzadza korporacje. i
              jezeli do wyboru jest prawda lub pieniadze wygrywaja te ostatnie. vioxx np....
              • Gość: KP wcale nie bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 03:21
                Kto mowil, ze promienie X sa zdrowe? Byc moze ministerstwa zdrowia cos takiego
                mowily, ale jesli chodzi o nauke, to trudno mi uwierzyc, zeby naukowcy cos
                stwierdzali (a zwlaszcza pisali!): jesli nauka czegos nie wie, to nic sie w
                danej materii nie stwierdza. Taka jest zasada, poniewaz kazdy naukowiec po fachu
                zazada dowodu takiego stwierdzenia.

                Korporacje. Raczej tez nie. Jest podzial badan naukowych na podstawowe i
                uzytkowe. Naturalne jest, ze badaniem rozciagliwosci kevlaru bedzie
                zainteresowana niejedna firma i ustawi sobie laboratorium. Jednakze rzeczy, o
                ktorych mowimy, to sa na tyle podstawy genetyki, ze nikt oprocz uniwersytetow
                sie w to nie bawil.

                Chce Ci zwrocic jeszcze uwage na to, ze naukowcy to jest taki krag ludzi, ktorzy
                sa maksymalnie asertywni wobec nowin. Jesli cos ci sie nie podoba, to krzyczysz
                glosno: byloby niezwykle trudno dlugo forsowac jakas nowa teze bez bardzo
                konkretnych przeslanek i nadal byc uznanym w tym kregu. To sie realnie po prostu
                wyklucza.
                • Gość: Byly_Hozanin KP: IP: *.cooklawfirm.com 09.12.04, 05:26
                  Popatrz, Drogi Ka Pe, w watku, ktory zalozyles, spotkaly sie az cztery osoby
                  jakos zwiazane z Hoza 69 (Ty musisz byc z Hozej, bo Twoje pierwsze posty byly z
                  hozowskiego servera). I chyba, odnosnie dyskutowanych zagadnien, wszystkie
                  cztery naleza do tego samego stronnictwa.

                  Serdecznie pozdrawiam, Byly Hozanin.
                  PS. A nawet niezupelnie byly, bo nadal scisle wspolpracuje z ludzmi z Hozej i
                  nawet mam "na stale" klucz do pokoju, w ktorym sie dekuje, kiedy przyjezdzam
                  do Polski. Naprzeciw drzwi do tego pokoju jest "niedyrektorski" gabinet Andrzeja
                  Twardowskiego.
            • Gość: P.S.J. Re: Absolutna niezgoda IP: *.itpp.pl 06.12.04, 09:59
              No, nie do końca, bo nauka jest podawana, do poziomu wyzszych uczelni, w formie
              tzw. "kłamstw dla dzieci" czy "białych kłamstw" (jak określili to w swych
              popularnonaukowych książkach Cohen i Stewart) - czyli pewnych uproszczonych
              modeli, pozwalających MNIEJ WIĘCEJ zdać sobie sprawę z tego, o co chodzi, ale
              nie odpowiadających NAUKOWO rzeczywistości. Ot, jak choćby
              najpopularniejsze "kłamstwo dla dzieci", czyli "Ziemia jest okrągła". Już w
              liceum podaje się na lekcjach geografii informację, że nie jest okrągła, tylko
              nieco spłaszczona na biegunach, a rozciagnieta na równiku (czy taka bryła nie
              nazywa się geosferą? nie pamiętam...). Ale takich "kłamstw dla dzieci" jest
              więcej, i często ich "odkręcenie" wymaga DUŻEJ specjalizacji w danej dziedzinie.

              Jak stwierdził to mój znajomy, studiujący jakiś kierunek nauk ścisłych:
              pierwszy rok na uczelni służył wykładowcom do tego, by przekonać świeżo
              upieczonych studentów, iż wyszystko, co do tej pory wiedzieli o fizyce (czy
              czymś-tam, co studiował), to "nie do końca prawda". Czyli, z obiektywnego,
              potwierdzonego eksperymentami naukowego punktu widzenia - NIEPRAWDA.

              Dla 99% społeczeństwa pewne ELEMENTARNE* zasady rządzące naszą rzeczywistością
              podawane są nie tylko na wiarę,(na WIARĘ, podkreślam), ale i w
              zniekształconej** , nieprawdziwej wersji.

              * - kształt Ziemi, budowa atomu, zasady rozliczeń podatkowych...
              ** - ale zniekształconej w celu szlachetnym. Przeciętnemu człowiekowi fakt, że
              żyje na kuli lub na geosferze, oględnie mówiąc, zwisa. Ważne, by wiedział, że
              wyjeżdżając poza Ural nie spadnie za krawędź świata.
              • Gość: Marek Re: Absolutna niezgoda IP: 157.158.26.* 06.12.04, 15:31
                Zupełnie nie rozumiesz zasady opisywania zjawisk na podstawie modeli. Jak w
                kazyym modelu występują pewne uproszczenia. Dlatego przyjmuje sie że Ziemia
                jest kulą i do pewnych celów to wystarczy. Nie uczy sie kłamstwa tylko
                upraszcza się opisywaną rzeczywistośc.
                • Gość: KP otoz to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 03:09
                • Gość: P.S.J. Re: Absolutna niezgoda IP: *.itpp.pl 09.12.04, 10:45
                  Pozwolę sobie najpierw przytoczyć fragment postu, na który odpowiadałem:

                  "Szkola polega lub powinna polegac na NAUCE STWIERDZONEJ wiedzy. Mozna o niej z
                  uczniami dyskutowac, uczniowie moga miec watpliwosci, jednak przekaz nauczyciela
                  przedmiotu scislego powinien byc jasny: to, co Wam podaje, jest rzecza
                  stwierdzona . Mozesz jako uczen sie osobiscie z tym niezgadzac, mozesz temu
                  niedowierzac, jednakze w tym budynku masz sie tego nauczyc."


                  Odpisałem w poprzednim poście, że sprawa nie jest tak różowa, gdyż szkoła NIE
                  naucza STWIERDZONEJ wiedzy. Naucza pewnych uproszczeń, modeli - z obiektywnego,
                  naukowego punktu widzenia jednak te modele SĄ niezgodne z naukowo poznanym
                  stanem rzeczywistości: trzymając się przykładu - owszem, dla potrzeb ucznia
                  szkoły podstawowej wystarczy założenie "Ziemia jest kulą", lecz z obiektywnego
                  punktu widzenia nauki takie stwierdzenie JEST nieprawdziwe.

                  Raz jeszcze odwołam się do poprzedniego postu:
                  "jednak przekaz nauczyciela przedmiotu scislego powinien byc jasny: to, co Wam
                  podaje, jest rzecza stwierdzona (...)

                  I co? Jeżeli raz nauczyłem się, że Ziemia jest kulista, to zgodnie z postulatem
                  mego przedmówcy nigdy już nie powinienem przyjąć do wiadomości, że kulą NIE
                  jest, gdyż kiedyś tam nauczyciel przekazał mi prawdę stwierdzoną. Taką do
                  przyjęcia na wiarę. Aksjomat.

                  Ano właśnie - a ja tu widzę pewną paralelę z religią: dla większości ludzi (nie-
                  naukowców) pewne stwierdzenia nauki są przyjmowane jako AKSJOMATY, jako
                  przedmioty niemalże religijnej WIARY, a nie stwierdzenia, z którymi się
                  dyskutuje, czy próbuje uściślać. Wierzy się w to, co przekażą naukowcy,
                  urastający - i nikt mi chyba nie zaprzeczy - we współczesnej kulturze, wraz z
                  jej niebywałą specjalizacją, ale i atomizacją wiedzy, do rangi kapłanów. Rangi
                  pośredników między nieznanym a tym, co możemy sobie uzmysłowić i jakś tam
                  wyobrazić.

                  I tutaj tkwi problem :) Nauka ma znacznie więcej wspólnego z religią (zwłaszcza
                  w szerokim, społecznym kontekście) niż sama chciałaby przyznać.
                  • Gość: akr Re: Absolutna niezgoda IP: *.chello.pl 09.12.04, 11:22
                    Szanowny PSJ, niewłaściwie rozumiesz znaczenie słowa "aksjomat". To nie jest
                    stwierdzenie, którego podważać nie wolno (to, czego nie wolno kwestionować,
                    nazywa się dogmatem, ale dogmatami posługuje się tylko religia, nauka nie).
                    Aksjomat, to jest ZAŁOŻENIE, co do którego umawiamy się, że na nim budujemy
                    teorię i że W RAMACH TEJ TEORII tego założenia nie kwestionujemy. Aksjomaty
                    przyjmuje się w tym celu, żeby było wiadomo, co odrzucić, jeśli rozumowanie
                    doprowadzi do sprzeczności. Poprawnie zbudowana teoria jest zbiorem logicznych
                    wniosków z aksjomatów (po polsku: pewników). W naukach przyrodniczych
                    rozstrzygającym kryterium prawdziwości jest zgodność z
                    obserwacją/doświadczeniem. Jeśli wykryjemy niezgodność teorii z obserwacją, i
                    mamy pewność, że nie było błędu w logicznej dedukcji, to trzeba zmienić któyś z
                    aksjomatów i zbudować nową teorię. Ta sytuacja pojawiała się w historii nauki
                    wiele razy. Odrzucenie aksjomatu i budowa nowej teorii nie powinny jednak
                    zdarzać się zbyt często, bo przecież po to budujemy teorie, żeby nam przez
                    pewien czas objaśniały świat. Dlatego każde odrzucenie aksjomatu musi być
                    poprzedzone bardzo starannym badaniem. W szkole oczywiście nie ma czasu, żeby
                    nauczać wiedzy z takimi niuansami, stąd schematyczne uproszczenia. Inteligentni
                    ludzie nie mają żadnego kłopotu z przyswojeniem sobie poprawek do szkolnej
                    wiedzy; używając Twojego przykładu - ze stwierdzeniem, że Ziemia jest kulą
                    tylko w przybliżeniu. Chyba każde dziecko, które widziało góry, natychmiast to
                    zrozumie.
          • Gość: Jan Re: W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.04, 22:45
            skamienialosci to zabawaka ale co zrobisz jak wejdziesz na
            www.ncbi.nlm.nih.gov/
            i wklikniesz sie na BLAST
            i wkleisz tam sewkencje np. nukleotydowa lub aminokwasowa jakiegos bilka
            ludzikego i potem przeszukasz ta sekwencja baze sekwencji innych organizmow a
            potem zobaczys ja sie ma podobienstwo tych sekwencji do sekwencji "ludzkiej" i
            jak sie to ladnie zgadza z danymi proponowanymi na podstawie skamienialosci i
            morfologii, anatomii i bilogi rozwoju - i tak z drugimi gene i trzecim i
            dziesiatym i tysiecznym ...
            A teorie to sie nie wierzy - w nauce teoria to ajsielniejszy zbiur praw i regul
            i sado opisujacych i wyjasniajacych jakas czesc swiata widzianego i tez
            pozwalajacych przewidzec pewne zjawiska - powiada sie ze nie ma nic bardziej
            praktycznego od dobrej teorii . Jan
          • Gość: LastBoyScout Re: W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.ipt.aol.com 05.12.04, 23:47
            Prywatyzacja szkolnictwa? To nie moze zadzialac poniewaz owe szkolnictwo bedzie
            musialo funkcjonowac w nieprywatnym panstwie i podlegac decyzjom nieprywatnego
            rzadu, ktory ma armie i policje aby niszczyc "anarchstow" zdefiniowanych wedlug
            przez siebie wybranych potrzeb....
            OK, Robimy prywatny rzad, prywatna armie, prywatna policje i prywatnie
            zatrudniamy prywatnego urzednika szkolnictwa . Zaraz? ... KTO prywatnie
            zatrudnia ta cala bande PRYWATNIE? No MY! A MY to kto? No MY to
            spoleczenstwo. Jakze, spolecznstwo ma zatrudnic prywatny rzad? No oczywiscie
            prywatnie zatrudnieni przez nas nasi przedstawiciele do spraw wybierania rzadu.
            Hmmmmmmm...
            Ale przeciez TAK DOKLADNIE JEST kiedy to za nasze podatnicze pieniadze
            wybieramy rzad niezaleznie czy zyjemy w wojujacym komunizmie czy w nie mniej
            wojujacym kapitalizmie!!!!! Gdzie wiec jest metoda na ten paradoks??? !!!
            W NAS ...
            TO MY musimy codziennie, stanowczo, madrze dbac o nas interes, wymagac od
            siebie, hydraulika, kelnerki, nauczycielki i polityka !
            Jestesmy w stanie to robic? Oczywiscie , ze ,ze NIE jestesmy w stanie tego
            zrobic bo jestesmy leniwi, grzeszni i nam sie nie chce a czesto wrecz TO MY
            owymi jestesmy leniwymi nauczycielami, skorumpowanych rzadem, niefachowym
            hydraulikiem. Dlaczego tacy jestesmy ? Bo jest w nas WPISANY grzech
            zaniedbania. Grzech zaniedbania? No jezeli jest grzech zanidbania to jest tez
            BOG. Nie mamy wiec wiele do zrobienia . Coz nam wiec zostaje ? Ano odmowic trzy
            zdrowaski do NAJSWIETSZEJ PANIENKI, KROLOWEJ POLSKI, ktora temu zlemu Zydowi
            zabierze a DA nam, Narodowi WYBRANEMU ... Nie daje choc mijaja tysiace lat
            historii tego narodu? OK, napijmy sie wiec ...uzyjmy wiec zywota , wszak zyjem
            tylko raz tu stoi czara zlota i szybko mija czas ...! (KochajmySie@excite.com)
          • Gość: pacal haha no co za kretyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 02:30
            uważasz że demokratyczne ciało rodzicielskie, w którym np. 50% jest ledwo po
            podstawówce, a wszyscy poza swoją wąską specjalizacją z innych dziedzin mało co
            wiedzą, lepiej wybierze i oceni zagadnienia do nauki od grona ekspertów z danej
            dziedziny?

            idiotów nie sieją...

            Jak rodzice w swojej mądrości przegłosują, że ziemia jest płaska, a w 1939
            nastapił zmasowany, prowokacyjny atak Izraela (który nb istniał od 1948) na
            Polskę, który sprowokował biednych Niemców do wojny obronnej, zwanej potocznie
            II Światową, to też wszystko będzie OK?
            • Gość: mkspolem Re: haha no co za kretyn IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.12.04, 16:18
              Niektorym wydaje sie, ze ich dzieci sa ich prywatnymi zabawkami i moga
              decydowac o wszystkich sprawach z nimi zwiazanimi. Otoz na szczescie w
              wiekszosci cywilizowanego swiata tak nie jest. Ciemni i nierozgarnieci tez
              potrafia sie plodzic i jest to zadaniem panstwa aby kontrolowac ujemne wplywy
              tych ludzi na malych obywateli.
              • Gość: Arek Re: haha no co za kretyn IP: 80.48.27.* 06.12.04, 18:37
                A niektórym się wydaje, że wszystkie dzieci są nasze tzn. państwa
                i "nieprawomyślnym" rodzicom powinno się je odbierać. Ale tak mogą myśleć tylko
                idioci, jeśli w ogóle mogą oni myśleć.
          • Gość: koloratura Re: W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.04, 03:28
            No i świetnie. A jak się paru zbierze i stwierdzi, że ziemia jest płaska, to
            tak własnie będzie trzeba dzieci nauczać. NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ SŁOWA !!!

            PS. Już rozumiem, jakim cudem bałwany wybrały sobie bałwana na prezydenta na
            drugą kadencję.
          • Gość: jcc W Ameryce trwa walka o wolnosc myslenia IP: *.client.comcast.net 06.12.04, 08:16
            Gość portalu: w Europie jej brak napisał(a):
            > Chodzi o to by nie wmuszac dzieciom rzadowej propagandy ...

            W Ameryce walczy sie teraz o to czy rzad ma prawo wmuszac religie ludziom
            zamieszkujacym ten kraj. Poniewaz w Stanach 50% ludzi to protestanci, a 75% to
            chrzescijanie wiec 98% prezydentow bylo protestantami, a jeden katolikiem. Trwa
            ustawiczna presja, podobnie jak w Polsce, aby szkoly uczyly religii -
            oczywiscie chrzescijanskiej. Aktywisci religijni stali sie bardziej aktywni i
            jest niebezpieczenstwo, ze w Stanach podobnie jak w Arabii Saudyjskiej, szkoly
            zaczna uczyc rzadowej religii.
          • Gość: domk CZY MÓJ SĄSIAD ZBYSZEK TEŻ POWNIEN DECYDOWAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:34
            ...o programie nauczania w szkole? Zbyszek pije denaturat, a na żonę i cztery
            córki krzyczy "wy k...wy, je...be".
            Czy Zbyszek powinien decydować o tym czego jego córki będa się uczyć w szkole?
          • Gość: mkspolem Re: W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.12.04, 16:05
            Gość portalu: w Europie jej brak napisał(a):

            > Chodzi o to by nie wmuszac dzieciom rzadowej propagandy wbrew woli ich
            > rodzicow. Jesli rodzice nie wierza w teorie Darwina to jest to ich wolnosc.

            To niech w nia nie wierza ale niech nie oglupiaja dzieci. Rodzice nie powinni
            miec prawa ingerowac w to co jest nauczane w szkolach bo czesto sa to ciemni
            ludzie ktorzy po prostu dzialaja na szkode swojego wlasnego potomstwa.
          • Gość: Gość Re: W Ameryce jest wolnosc slowa IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 09:43
            I bedą niedouczone dzieci, niedouczonych rodziców.
            Bardzo dobrze! Tempakami łatwiej sterować. Najlepiej widać tą zasadę właśnie na
            przykładzie Stanów Zdjedoczonych. Wielkim niedouczonym narodem żadzi od wielu
            lat ta sama wąska elita, kolejne jej pokolenie.
        • Gość: Jagnieszka Golem XIV. Lem. Sens p. Ale dopiero to jest HIT: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:56
          www.zycie.pl/index.php?go=tresc&id=04_48_02
        • Gość: marcin Re: ad IP: *.sympatico.ca 06.12.04, 03:28
          No to macie przyklad jak postepowa i naukowa jest ameryka. Kochajcie dalej tych
          niedouczonych glabow to wam jeszcze niejeden irak zrobja w imie boga.
          pozdrowienia
      • Gość: mountain vole jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 15:31
        • Gość: mountain vole Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 15:45
          pytanie bylo do wuk4, ale widze, ze KP napisal kilka konkretow, choc nie mozna
          sie z nimi zgodzic.
          1) Teoria doboru grupowego zostala zaproponowana w roku 1964 przez Wynne-
          Edwardsa, wywolala spore zainteresowanie, ale szybko zostala odrzucona.
          Sformulowanie "zachowanie gatunku" pojawia sie juz tylko w kiepskich filmach na
          Discovery Channel.
          2) Z twierdzeniem "to raczej geny, a nie osobnik, daza, zeby one mialy
          najwieksza szanse przetrwania" polemizowac nie moge, bo go zupelnie nie
          rozumiem:( Mozesz to wyjasnic?
          • Gość: KP Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.fuw.edu.pl 03.12.04, 16:15
            Moze zaczne od tego, ze znam te wiedze wylacznie od strony popularnonaukowej:
            nie jestem biologiem, zwlaszcza ewolucyjnych. To, co tu wypisuje, znam na
            podstawie ksiazki Richarda Wrighta o biologii ewolucyjnej (seria Proszynskiego,
            tytulu nie pamietam)

            > 1) Teoria doboru grupowego zostala zaproponowana w roku 1964 przez Wynne-
            > Edwardsa, wywolala spore zainteresowanie, ale szybko zostala odrzucona.
            > Sformulowanie "zachowanie gatunku" pojawia sie juz tylko w kiepskich filmach na
            oczywiscie, ze wylacznie wybrany wybor grupowy nie opisuje wszystkiego. W
            zdecydowanie
            wiekszej mierze ma role bliskie pokrewienstwo na poziomie rodziny.

            > 2) Z twierdzeniem "to raczej geny, a nie osobnik, daza, zeby one mialy
            > najwieksza szanse przetrwania" polemizowac nie moge, bo go zupelnie nie
            Latwo daje sie to wlasnie wyjasnic na tym przykladzie pszczoly: w dziejach
            cos takiego jak "pszczola" wyewoluowala do takiej postaci, ze jest w stanie
            poswiecic sama siebie jako jednostke (i robi to automatycznie!), bo prawie
            zawsze ginie po uzadleniu, ale efektem lacznym jest ochrona jej roju. Chodzi
            o to, ze ta pszczola jest w bardzo silny sposob spokrewniona z reszta pszczol,
            wiec w duzej mierze maja one wspolne geny. Wiec jesli w historii kiedys
            wyewoluowal u pszczoly gen "altruizmu", ktory kaze pszczole sie zachowywac
            w ten sam sposob, to taki sposob obrony "mojej rodziny"=="grupy, ktora ma
            z duzym prawdopodobienstwem ten sam gen" jest stabilny. Oczywiscie nie ma mowy
            o tym, zeby GEN MYSLAL, czy zeby genom o cos "chodzilo". To jest przenosnia.
            Natomiast mozna powiedziec, ze "w historii" przetrwaja tylko takie geny, ktore
            zmaksymalizuja wlasna reprodukcje. Inne przetrwaja w slabszym natezeniu, badz
            wygina.

            Jeszcze rozszerzajac to, o co mi chodzi, (choc nie moge sie rozisywac, bo
            brakuje mi czasu) powiem dobitniej: geny maja wrecz wplyw na uksztaltowanie wielu
            elementow naszej psychiki, m. in. wobec kogo zywimy uczucie przyjazni/bliskosci
            (dzieci, rodzenstwo), a takze jak wybieramy naszych partnerow/partnerki.
            Rowniez, jeszcze
            rozszerzajac, wpisana w "realna" moralnosc kobieca wzgledna monogamia i meska
            poligamia, ktore byly standardem przez tysiaclecia - i jeszcze do polowy XX
            wieku, takze wynika z tego, co jest oplacalne dla genow, a co nie.
            • Gość: mountain vole Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 16:30
              "oczywiscie, ze wylacznie wybrany wybor grupowy nie opisuje wszystkiego. W
              zdecydowanie wiekszej mierze ma role bliskie pokrewienstwo na poziomie rodziny"

              Aha, strzal w dziesiatke - ale to inny rodzaj doboru, a mianowicie krewniaczy.
              Dodalbym jeszcze, ze dobor grupowy nie opisuje niczego, albo prawie niczego.
              Teoretyczne modele wskazuja, ze dobor grupowy moze zachodzic jedynie w bardzo
              specyficznych warunkach i nie liczy sie jako sila ewolucyjna.

              Z reszta twojego postu chetnie sie zgodze.
              • dritte_dame Dobory ewolucyjne 03.12.04, 18:13
                Gość portalu: mountain vole napisał(a):

                > "oczywiscie, ze wylacznie wybrany wybor grupowy nie opisuje wszystkiego. W
                > zdecydowanie wiekszej mierze ma role bliskie pokrewienstwo na poziomie
                rodziny"
                >
                > Aha, strzal w dziesiatke - ale to inny rodzaj doboru, a mianowicie
                krewniaczy.
                > Dodalbym jeszcze, ze dobor grupowy nie opisuje niczego, albo prawie niczego.
                > Teoretyczne modele wskazuja, ze dobor grupowy moze zachodzic jedynie w bardzo
                > specyficznych warunkach i nie liczy sie jako sila ewolucyjna.
                >
                > Z reszta twojego postu chetnie sie zgodze.


                Oprocz doboru naturalnego i krewniaczego znaczaca sila jest dobor seksualny.

                To ten, ktory prowadzi do wyksztakcenia i narastania u jednej plci pewnych cech
                wyraznie niekorzystnych z punktu widzenia doboru naturalnego.
                Takich jak ciezkie i niewygodne i ciagle odnawiane poroze jelenia lub jaskrawy,
                dlugi i zawadzajacy ogon pawia.

                Taka dziwna i szkodliwa cecha pelni wobec drugiej plci role ogloszenia ze
                osobnik nia obdarzony (lub tez raczej - obarczony) jest poza tym tak zdrowy i
                sprawny ze potrafi przezyc mimo niej - ustrzec sie drapieznikow i zdobyc
                dostateczna ilosc pozywienia.
            • Gość: brut Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.c151.petrotel.pl 05.12.04, 23:48
              nie chce cie gosciu martwic ale bronisz teorii Darwina teoria Lamarcka.
              Teoria Lamrcka oczywiscie nie prawdziwa - Zyrafy wyewoluowaly z jakis tam
              antylop (okapi?) wyciagajac szyje ku najwyzszym lisciom na drzewach.
              Teoria Darwina- powstala jakas mutacja powodujaca wydluzenie sie kregow szyjnych
              u czesci populacji tych antylop, dzieki temu zajely nowa nisze ekologiczna
              zywiac sie niedostepnymi dla innych antylop lisciom z czubkow drzew.

              Uczepiles sie tych pszczol,
              Napewno nie ewoluowaly w ten sposob do takiej postaci zeby byc w stanie sie
              poswiecic dla roju. Pszczola zadli nie zeby bronic roj tylko siebie, nie ginie
              po kazdym ukaszeniu.

              kazdy nowy gen musi miec jakis pozytywny skutek w sensie dluzsza rozrodczosc,
              kazdy nowy gen to nowy wydatek energietyczny (jesli nie wnosi korzystnych
              wlasciwosci dla POJEDYNCZEGO osobnika =krotsze zycie) dlatego niepraktyczne dla
              pojedynczego osobnika geny w ewolucji populacji w miare szybko sa
              eliminowane.Dla pojedynczego osobnika gen "altruizmu" to dodatkowy ciezar (musi
              wiecej zuzyc energii). Wystarczy zeby w takiej populacji pojawily sie osobniki
              bez tego genu uzyskaly by znaczna przewage nad altruistycznymi osobnikami i
              bylyby wyeliminowane. Pszczola broniac ula chroni SIEBIE a ochrona roju jest
              czyms ubocznym.
              • dritte_dame Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? 06.12.04, 00:08
                Gość portalu: brut napisał(a):

                > Teoria Darwina- powstala jakas mutacja powodujaca wydluzenie sie kregow
                szyjnych
                > u czesci populacji tych antylop, dzieki temu zajely nowa nisze ekologiczna
                > zywiac sie niedostepnymi dla innych antylop lisciom z czubkow drzew.

                Nie calkiem tak.
                Nawet w ramach tego samego gatunku nie wszystkie osobniki sa identyczne.
                Niektore miewaja dluzsze szyje od innych i jesli w okreslonym srodowisku jest
                to korzystne pozwalajac zdobyc wiecej pozywienia a wiec zachowac lepsze zdrowie
                i sily do ucieczki przed lwami to osobniki takie pozostawiaja po sobie wiecej
                coraz bardziej dlugo-szyjnego potomstwa.

                Zeby zakwestionowac ewolucjonizm nalezy najpierw zalozyc ze nie ma zadnego
                podobienstwa dzieci do rodzicow albo jeli jest - to jest calkowicie przypadkowe
                i z niewyjasnionych dotad powodow.
                • Gość: brut Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.c151.petrotel.pl 06.12.04, 16:00
                  dokladnie tak :)
              • Gość: KP ale ten przyklad nie jest zly! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 03:36
                Taki obraz, ze pszczola broniac ula, broni siebie, nie jest pelny. Nie kazda
                pszczola jest urodzona po to, by uzadlic. I tak samo nie kazda mrowka jest
                urodzona do tego, zeby sama soba zaslaniac wejscia do mrowiska. Sa to pewne
                bardzo konkretne mrowki, ktore natura tak predestynowala, ze w razie czego z
                marszu gina. (To jest wlasnie zaprogramowany altruizm). Ale dzieki ich gotowosci
                na smierc, rod mrowek jako calosc ma wieksze szanse przezycia. Oczywiscie nie ma
                sensu pytac, kogo konkretnie pszczola czy mrowlka bronia: one nie mysla. Ale
                efekt jest taki, ze zolnierska pszczola czy mrowka jako jednostka nie ucieka (co
                w krotkiej perspektywie daje jej szanse przezycia), ale sie naraza. Nie
                rozumie, co robi, ale efektywnie ratuje ogol, co sie dla ogolu oplaca i co
                sprzyja scenariuszowi, zeby taka grupa mrowek-samobojczyn zaistniala w dziejach.

                Zreszta wszystkie zwierzeta mozna w innym zogniskowaniu sprawy postrzegac jako
                zespol komorek funkcjonujacy po to, aby komorki rozrodcze zreplikowaly osobnika.
                Te komorki maja w sobie zaprogramowana wlasna smierc - czyli altruizm:
                rezygnacja z maksymalizacji samych siebie na rzecz poswiecenia sie dla "calosci
                sprawy". Ale poniewaz ich geny sa niemal identyczne z reszta genow organizmu to
                altruizm poplaca.
            • mari.na Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? 06.12.04, 11:47
              do niczego nic nie dazy,w religijnym sensie, nic nie jest kierowane przez nic
              ani nikogo, geny i przez to osobniki i gatunki same sie organizuja. czy jakas
              niewidzialna reka kieruje ruchami planet albo przyplywami? to jest wynik
              INTERAKCJI, poniewaz swiat jest dynamiczny wszystko wplywa wzajemnie na wszystko
              nastepuje samoorganizacja, tworzenie schematow, wzorow (fraktale) to nie Bog,nie
              sila nadrzedna, a jesli juz Bog to Bog=Czas a jak wiadomo pojecie czasu jest
              problematyczne.

              ewolucje mozna przelozyc na teorie samoorganizacji, gdy tylko odrzucimy biblijne
              metafory i pytania w stylu "po co zyjemy?" czy jest jakis cel naszego zycia?
              zycie jest droga celem zycia jest zycie. a jesli kogos to przeraza, niech dalej
              wierzy w tradycyjna logike.
            • Gość: Gość Re: jak Darwin mylil sie w swojej teorii? IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 10:16
              > > 2) Z twierdzeniem "to raczej geny, a nie osobnik, daza, zeby one mialy
              > > najwieksza szanse przetrwania" polemizowac nie moge, bo go zupelnie nie
              > Latwo daje sie to wlasnie wyjasnic na tym przykladzie pszczoly: w dziejach
              > cos takiego jak "pszczola" wyewoluowala do takiej postaci, ze jest w stanie
              > poswiecic sama siebie jako jednostke (i robi to automatycznie!), bo prawie
              > zawsze ginie po uzadleniu, ale efektem lacznym jest ochrona jej roju. Chodzi
              > o to, ze ta pszczola jest w bardzo silny sposob spokrewniona z reszta pszczol,
              > wiec w duzej mierze maja one wspolne geny.

              Gdyby ktoś ruszył rozumem, to by zauważył, że WSZYSTKIE pszczoły w roju są
              potomkami JEDNEJ królowej. Zatem to KRÓLOWA, której robotnice/córki są chętne
              do obrony ula ma większe sanse na przetrwanie!! I to właśnie TA królowa bedzie
              dalej się rozmnażać, produkując kolejne pokolenia młodych trutni i królowych.

              Wydaje mi się, że z punktu widzenia przystosowań ewolucyjnych należy
              rozpatrywać ul jako całość (królową), a nie poszczególne pszczoły. Robotnice
              się nie rozmnażają!
      • Gość: Hamerykanin WUK4 ! - Jezdes Gupi! Przeca kazdy wi , ze... IP: *.159.174.81.adsl.snet.net 03.12.04, 18:10
        ...slonie sa cztery a nie trzy ! Jezdes Ignorant!!!!
      • Gość: genek Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.12.04, 22:57
        a skad wy wzieliscie to zekome 6000 lat w Biblii. Rok bibliljny mogl trwac
        10,50 100 lat.
        • Gość: Bernard teoria roków IP: *.uni.wroc.pl 06.12.04, 10:52
          > a skad wy wzieliscie to zekome 6000 lat w Biblii. Rok bibliljny mogl trwac
          > 10,50 100 lat.
          a ponadto niewykluczone, że każdy z tych roków mogło trwać 10, 50 lub 100 lat biblijnych, a liczby to nawet mogą mieć taką własność, że
          a<b<a<b<a<b ... tylko nikt na to wcześniej nie wpadł i nie opatentował
      • Gość: Pan i Władca Tak, a Kain i Abel mieli dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:57
        Jak widac, tępota ludzka nie zna granic, USA like Iran.
        PS. Religia to najwieksze kłamstwo w dziejach ludzkości, stworzone do
        sterowania ludźmi i odebrania im wolności. Ciekawe, że bóg stworzył Adama i
        Ewę, a dinozaury to w takim razie wymysł pijanych archeologów, a Kain i Abel
        mieli dużo dzieci czarnych, żółtych i białych, a ziemia jest w centrum
        słoneczko i gwiazdki krąża wokół niej
        • Gość: miop Re:a w czym ci przeszkadza ze ktos sobie upatrzy IP: 195.136.193.* 06.12.04, 05:45
          za punkt odniesienia nieruchoma ziemie :-)
          jako srodek wszechswiata
          ja i teria wzglednosci jestemy z pogladem ze ziemia srodkiem wszechswiata
          calkowicie zgodni i postepowi :-)))))))))))))
          czy mozna komus zabronic wykresow o skalach liniowych dla audiogramow :-)
          sluchu
          moze ktos lubi nosic rolke papieru zamiast malej kartki z wykresem w skali
          logarytmicznej
          glowna zasada
          to zyj i daj zyc innym tak jak chca
      • Gość: erwin Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.podchorazych.katowice.pl 06.12.04, 00:48
        z drugiej strony Ty wierzysz w zdjecia filmiki o tym ze ziemia wisi w kosmosie
        a widziales ja stamtad? tak samo mowienie ze "potrzeba bylo milionow lat na
        powstanie zycia" jest wiara podobna do wiary w Boga. tu czas tam Bog. po prostu
        glodni alternatywy wobec Boga sa rownie latwowierni
      • Gość: Buba Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 4.13.29.* 06.12.04, 05:53
        Jesli twoja evoluja jest faktem to jak wytlumaczysz zjawisko
        zwane "Polonium-halo" [PO-halo].
        Jesli jestes taki ewolucyjny medrzec, poczytaj o tym i wytlumacz.
        Nikt z wielkich evolucjonistow nie ma wytlumaczenia tego.
        A kreacjonisci maja.
        HA!

        Buba
      • Gość: pak Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 57.66.193.* 06.12.04, 08:06
        Kilkaset lat temu "powazni naukowcy" uwazali, ze to Slonce kreci sie wokol
        Ziemi. Uwazali rowniez, ze Ziemia jest plaska.
        Jeszcze niedawno wiek Ziemi szacowana na dziesiatki miliardow lat i "powazni
        naukowcy" dowodzili, ze to prawda. Dzisiaj prawda wyglada inaczej, a jutro znow
        ulegnie zmianie. Co to za prawda, ktora sie zmienia?
        • Gość: Arek Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 80.48.27.* 06.12.04, 18:48
          Akurat ruch może być względny czego dowiódł Einsztain, możesz sobie równie
          dobrze przyjąć jako środek układu odniesienia Ziemię jak i Śłońce, obecna nauka
          przyjmuje np. środek ciężkości tych dwóch ciał jako układu odniesienia.
      • Gość: fagot Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.acn.waw.pl 06.12.04, 10:18
        Niema nic złego w tym, że na podręcznikach umieszcza się informacje, iż
        zawartość książki to teoria i należy podchodzić do niej z ostrożnością. Taka
        sama informacja powinna widnieć na biblii, chyba, że ktoś ma dowody
        potwierdzające zapisane tam historie:)))
      • Gość: tivr człowiek od małpy nie pochodzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:46
        ... zwyczajnie kiedyś gonił po ziemi gatunek, który dał początek obu
        wspomnianym. I stało się to na tyle dawno temu, nieco dawniej niż 6000 lat
        temu, by wpływ środowiska odcisnął swoje piętno na cechach obu gatunków
      • Gość: C14 to mit Datowanie C14 to mit. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 11:26
        Datowanie C14 to mit.

        brzeg.own.pl/
      • Gość: j Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 13:20
        Kościół katolicki od wielu lat uznaje terię ewolucji i nie widzi sprzeczności z
        biblią. Natomiast niektóre kościoły protestanckie, odczytujące biblię "wprost",
        rzeczywiście zwalczją tą "teorię". Teria napisałem w cudzysłowie bo to nie jest
        już teoria a naukowo potwierdzona prawda.
        Natomiast kwestia pochodzenia człowieka od małpy jest nieprawdziwa z tego
        względu że człowiek jest jednym z gatunków małp. Trudno twierdzić że goryl
        pochodzi od małpy.
      • Gość: gruby Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.238.64.239.adsl.inetia.pl 06.12.04, 23:55
        z tego wynika jedno że nie tylko w Polsce bóg odebrał do reszty niektórym rozum
    • Gość: che guevara [...] IP: 217.153.221.* 03.12.04, 14:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: homofob i rasista Hej tow. Tomson z tiurmy wypuscili ? IP: 64.201.13.* 03.12.04, 14:18
        ...tylko z roku na rok ten 'tepy' narod, tow. Tomson zgarnia wszystkie naukowe
        noble..., tak wlasnie z tepoty...

        Co do 'teori Darwina', to sa w niej luki takie ze mozna czolgiem T55 (produkcji
        jedynie slusznej bo radzieckiej) przez nie przejechac !
        A pozatym zdrowa polemika i dyskusja nie zaszkodzi.
        • Gość: che guevara Wiem, faszystowska świnio, że dla ciebie IP: 217.153.221.* 03.12.04, 14:23
          Naród Amerykański to tylko grupka "aryjczyków" wykształcona na 6-8 ich
          najlepszych uniwersytetach. Jednak większość uznaje że Naród ten to 300mln
          ludzi tam mieszkających, z kórych kilkanaście milionów nie umie czytać i pisać,
          a grubo ponad połowa tej społeczności nie rozumie czytanych zdań. Więc się nie
          ośmieszaj.
          • Gość: homofob i rasista [...] IP: 64.201.13.* 03.12.04, 14:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: che guevara [...] IP: 217.153.221.* 03.12.04, 15:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: homofob i rasista jestes 'biedny' i do tego czerwony IP: 64.201.13.* 03.12.04, 15:50
                Komuchu, to nie lata 40' a XXI wiek !
                Po pierwsze brak argumentow zastepujesz wyzwiskami (jak dobry komunista !)
                Po drugie jestem KONSERWATYSTA, ale twoj ograniczony tepawy gomulkowski mozdzek
                nie jest w stanie tego ogarnac !, i na wszystko co nie jest czerwone
                krzyczy 'faszysta !'
                Po trzecie czerwona gnido; 'faszyzm' i 'komunizm'(a takze 'islam') sa
                syjamskimi bracmi i roznia sie co najwyzej kolorem paznokci.
                • Gość: bk Re: jestes 'biedny' i do tego czerwony IP: *.medivators.com 03.12.04, 16:55
                  dla biedaka homofoba swiat jest albo bialy albo czarny, nic po srodku, w bieli
                  widzi swojch pupilkow buszewikow, w czerni tych ktorzy nie sa za nimi,
                  homofob jak odwiedzisz stany rednekow to mozesz sie sfotografowac na tle
                  swojego fuehrera -
                  www.prisonplanet.com/images/november2004/221104bilboard.jpg
                  a na dobranocke polecam -
                  www.rense.com/1.mpicons/bushheil.htm
                  • Gość: homofob i rasista jak tam przebiega terapia ? IP: 64.201.13.* 03.12.04, 17:30
                    ...ponoc trudno dostac sie do 'shrink'a' na kanape :)
                    Post Election Selection Trauma :) :)
                    Lewaki szczekaja, Ameryka idzie dalej !
                    bk, ty jestes daltionista biedaku ? Ja nie widze oni w czeni, ani w bieli, ani
                    w szarosci tylko w kolorach !
                    Czas wyrzucic bialo-czarny TV (z jednym kanalem-CNN) i kupic sobie 'plazme'
                    HDTV... aaaa, nie stac cie, SKerry'ego nie wybrali i bushewiki welfare zabiora
                    i po smietnikach za papu trzeba bedzie kopac !
                    • Gość: bk Re: jak tam przebiega terapia ? IP: 12.24.244.* 03.12.04, 18:30
                      sieg heil homofobku-chlopku-roztropku
                      ty w rozowych okularach buszolomie to i widzisz kolorowo, Ameryka "idzie" w
                      dlugi, bezrobocie, spadek dolara,i deficyt, zdejmnij rozowe okulary pacanie to
                      zobaczysz dokad "idzie",
                      i dlaczego ogladasz plazme, typowy i oddany buszewik nie powinien pic, palic,
                      tanczyc i ogladac TV, jest to pozbawione wartosci moralnych, a podobno
                      wiekszosc "brain washed" buszolomow tym sie motywowala wybierajac swojego
                      fuehrera, jak tam zrobileds sobie juz zdjecie na tle swojego idola, jak mu sie
                      blizej przypatrzysz to sie na 100 % przekonasz ze czlowiek pochodzi od malpy!!!!
                      • Gość: homofob i rasista Psy szczekaja...Ameryka idzie dalej, z optymizm :) IP: 64.201.13.* 03.12.04, 18:54
                        > sieg heil homofobku-chlopku-roztropku

                        Typowy atak szalu i piana z pyska lewackiej choloty

                        > ty w rozowych okularach buszolomie to i widzisz kolorowo, Ameryka "idzie" w
                        > dlugi, bezrobocie, spadek dolara,i deficyt, zdejmnij rozowe okulary pacanie
                        to

                        Dlugi ? bezrobocie ?, 5.4% (w CT 4.5%) polowe mniejsze niz w Juni
                        Jeuropejskiej, deficyt ? , a kto go nie ma ?, w przeliczeniu na procent PKB to
                        i tak 2 razy mniejszy niz w u 'przedujacych' krajow Juni :) Skoro tak ci zle
                        tutaj to wyjedz ze glupolu do Jeuropy albo na Cube(tam nie maja takich
                        problemow), albo sie powies z zaloasci przed portretem swojego dlugo-gebego
                        bufona, gigolaka, frankensteina SKerry'ego ?

                        > zobaczysz dokad "idzie",

                        ...czas wylaczyc te plyte z 'Farenheitem' :)

                        > i dlaczego ogladasz plazme,

                        ...bo mnie stac !, dzieki krwiozerczemu, bushewickiemu kapitalizmowi ! Bo nie
                        daje Demo-ratom siegac za gleboko do portfela na ich 'social programs'
                        To byl nasz Christmass( o Boze !!!, nie wolno mowic Christmass, to takie
                        politycznie niepoprawne, nietolerancyjne)prezent w zeszlym roku :)

                        > typowy i oddany buszewik nie powinien pic, palic,
                        > tanczyc i ogladac TV, jest to pozbawione wartosci moralnych,

                        ...nie pale od szesciu lat (palilem przez 15), tancze jak jest okazja, pije ! i
                        to duzo !!! (zaraz lewaku powiesz ze pije jak moj 'idol', z wami lewakami nie
                        da sie wygrac..., pijesz zle, nie pijesz jeszcze gorzej:) ), jem jeszcze
                        czerwone mieso (co na to PETA !?) TV ogladam ale trzymam sie z daleka od CNN,
                        wole History i Discovery Channel

                        a podobno
                        > wiekszosc "brain washed" buszolomow tym sie motywowala wybierajac swojego
                        > fuehrera, jak tam zrobileds sobie juz zdjecie na tle swojego idola, jak mu
                        sie
                        > blizej przypatrzysz to sie na 100 % przekonasz ze czlowiek pochodzi od
                        malpy!!!
                        > !

                        ...oj biedny sfrustrowany lewaku !, oj biedny !, zycie jest piekne kolorowe,
                        wlasnie zaczyna sie sezon narciarski !, corce wypadl pierwszy zabek, kupilem
                        nowe meble do jadalni, czlowiek sie cieszy, jest zdrowy, a tu lewakom swiat
                        wali sie na glowe bo frankenstein bedzie nadal musial zadowolic sie chalupami
                        ketchup-mamy !
                        Co jak co ale wole byc w pierwszej lini od malpy niz od Kerry'ego, z taka
                        twarza..., az ciarki przechodza !
                        Czesc, uciekam sluchac Rusha Limbaugh'a !~
                        tobie tez polecam, acha poszukam w yellow pages jakiegos shrink'a dla ciebie,
                        bo serce sie kraje nad tym jak cierpisz biedaku-lewaku !
                        • Gość: bk Re: Psy szczekaja...Ameryka idzie dalej, z optymi IP: 12.24.244.* 03.12.04, 19:11
                          tak sie zastanawiam czy ty nie zklonowany merkat, ten tez wyprany mozg-Buszewik,
                          a ten Rush to co za jeden, czy on tez serwuje kolorowe alarmy i sposoby uzycia
                          duct tape,
                          zbyt duzo rednekow wzielo sobie to na serio, niektorzy obwineli sie tymi
                          tasmami po sama glowe,
                          przyslij nam zdjecie na tle swojego wodza i nie zapomnij obejrzec dobranocki, a
                          tak wogole to spadaj smieciu!!!
                          • Gość: homofob i rasista Re: Psy szczekaja...Ameryka idzie dalej, z optymi IP: 64.201.13.* 03.12.04, 19:21
                            ...a tak wogole to spadaj smieciu!!!...

                            No wiesz ?:) Przeciez wy lewacy tak chcecie maluczkim pomagac, takie
                            rozne 'afirmative actions' i inne wymyslacie ! A ja myslalem ze wy takie dobre
                            ludziska ? A tu 'spadaj smieciu' ?:)

                            No coz jako prawdziwy neocon, bushewik, hollyroller, homofob-redneck-rasista
                            odpowiem ci, ze mi cie szkoda ! Ale za to producent Prozac'u zarobi, a
                            kapitalizm potoczy sie dalej...
                            • Gość: bk Re: Psy szczekaja...Ameryka idzie dalej, z optymi IP: 12.24.244.* 03.12.04, 20:12
                              no co tam ci twoj mentor Rush dzisiaj nawkladal do twojej durnej lepetyny,
                              twoja lepetyna jest tak ograniczona ze nie potrafi zrozumiec ze przeciwnik
                              buszewizmu moze tez byc kapitalista, ktorym ja jestem w 100%, to wlasnie
                              buszewizm ma wiecej z bolszewizmu, a te portrety z wodzem sa jeszcze jednym
                              dowodem ze chce przejsc do historii jak Lenin,Stalin, Kim, Mao
                              dobrze ze masz tez kolorowy TV, latwiej ci bedzie serwowane kolorowe alarmy
                              odczytywac, Prozac, to faktycznie czlowiek by nie raz i zazyl jak sie slucha
                              takie satrapy jak ty lub widzi takich blaznow na plakatach,
                              i homofobek sie rozczulil, biedactwo ze go nazwalem smieciem, biedaczek on
                              nigdy nikogo nie obrazil, poczytaj sobie swoje wypociny smieciu na tym forum to
                              szybko zmienisz zdanie
                              • Gość: homofob i rasista [...] IP: 64.201.13.* 03.12.04, 20:42
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Tadek-antyczerwony Re: Psy szczekaja...Ameryka idzie dalej, z optymi IP: *.home.cgocable.net 06.12.04, 03:09
                                  uuuu, ptysiu, a mowiles ze braku pogladow wyzwiskami sie nie powinno
                                  zastepowac.... zaczynasz jak reszta komunistow (z ludzkimi twarzami
                                  praprzodkow) bredzic... a nazywsz sie konserwatysta... a jak juz klniesz to
                                  uzyj polskiego, jest wiele piekniejszy w swej glebi;)
                  • Gość: dawid usa to duzy kraj IP: 192.5.109.* 06.12.04, 04:33
                    tak duzy, ze nie jestes w stanie go ogarnac, biedaczku... a buraka znajdziesz
                    wszedzie. takze w polsce, zapewniem cie.
                • Gość: miop Re: to w tej ameryce takie kiepskie konserwy IP: 195.136.193.* 06.12.04, 05:56
                  dostaja
                  ale fakt wszystko co amerykanskie jest wielkie
                  nawet smrod po ku-klux-klanie czy jak tam was zwa
                • Gość: do Żyda homofoba Re: jestes 'biedny' i do tego czerwony,a Żyd bogat IP: *.chello.pl 06.12.04, 11:00
                  W Ameryce ZAWSZE CHODZI O PIENIADZE a nie o teorię Darwina czy Biblię.
                  Znów jakiś Żyd pomyślał na czym by tu zrobić interes?
                  skoro tylu głupich jest w USA no to trzeba na nich zarobić.
                  Nie wierzę w Biblię bo napisali ją Żydzi aby zastraszyć i podporządkować
                  sobie ludzi,zebrać pieniądze z tacek ,potem przebrać się po cywilnemu i na
                  dziewczynki.
                  Przez ewolucję powstał człowiek. Pan Bóg nie stworzył by takiego nieudacznika
                  co nie umie fruwać,nie umie pływac w porównaniu do Łabędzia to jest lepsz łabędź
                  bo chodzi po ziemi,fruwa,i nurkuje.
                  Pyły i gazy ,cała fizyka i chemia nakręca świat.
          • Gość: fanatyk Re: Wiem, faszystowska świnio, że dla ciebie IP: 80.55.199.* 05.12.04, 23:37
            rzeczywiście amerykńcy to kupa debili, nie to co jasne umysły (bo rozjaśnione
            oparami kiepskiego piwska i taniej gorzoły) przedstawicieli narodu z nad Wisły
            • Gość: micron Re: Wiem??? IP: *.tulane.edu 06.12.04, 02:42
              Hameryka (USA) to kraj ogromnych kontrastow...
              To kraj gdzie sa swietne uniwersytety i
              najlepsi na swiecie naukowcy, a z drugiej
              strony kraj, w ktorym zyja miliony "redneck'ow",
              miliony biednych, niewyksztalconych
              idiotow i religijnych "oszolomow"!
              • Gość: Buba Re: Wiem??? IP: 4.13.29.* 06.12.04, 06:25
                I wlasnie ci "rednecy" odkryli zjawisko zwane "Polonium-halo",
                ktorego wielcy medrcy evolucjonisci nie moga wytlumaczyc.
                Poczytaj troch o tym zjawisku [PO-halo].
                Moze sie troche doksztalcisz?
                Buba
              • Gość: XXX Re: Wiem??? IP: 67.131.131.* 07.12.04, 20:54
                To sie nazywa wolnosc cymbale, kazdy cos tutaj dla siebie znajdzie i kazdy moze
                sobie tutaj zagrzac miejsce i zyc jak sobie to wymarzyl. Po twoim poscie
                wnioskuje ze ty to musiales zdobyc "tytuly", jestes
                w "pelni" "wyksztalcony", "inteligentny" i w ogole, nie to co te tumany
                amerykany. Widze, ze wy ateisci jestescie wszyscy po jednych pieniadzach. Tylko
                wy jestescie madrzy i nieomylni, a kazdy kto nie mysli tak jak wy
                jest "oszolomem", "idiota" i wszystkim innym co do tego podobne... Glebokie
                wyrazy wspolczucia...
        • Gość: mountain vole ??? IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 15:22
          Homofobie i rasisto, pokornie prosze o oswiecenie: o jakich lukach mowisz?
          • Gość: homofob i rasista Re: ??? IP: 64.201.13.* 03.12.04, 16:08
            Chocby o tych skad wzial sie czlowiek ? Od malpy, czy mial z malpa wspolnego
            przodka ? No i ten 'cholerny' Neandertalczyk ? Co z nim ?
            Nie pochodzi z Afryki tak jak homo sapiens, nie pasuje do tej wygodnej teorii,
            a byl rownie 'myslacy' jak on ! To jedna z wielkich 'dzior'
            Podobnie jest z ptakami ? Skad sie wziely ? Od gadow mowia jedni, sa odrebne
            mowia drudzy !

            • Gość: mountain vole Re: ??? IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 16:24
              1) Od jakichs stu lat nie bylo zadnego ewolucjonisty, ktory twierdzilby, ze
              czlowiek pochodzi od malpy. Na ten temat juz nikt nie dyskutuje i jest
              powszechnie przyjetym, ze mial z malpa wspolnego przodka.

              2) Neandertalczyk to blisko spokrewniony gatunek Homo, ktory wyewoluowal jakies
              250 tys. lat temu z H. heidelbergensis. Niby dlaczego mialby pochodzic z
              Afryki? Co to ma do rzeczy? Nie rozumiem, o co chodzi z "wygodna teoria"?

              3) Kazdy licealista po biologii powinien odpowiedziec, ze od gadow. Jezeli
              troche interesuje sie tym zagadnieniem, to doda, ze to wlasciwie zyjace
              dinozaury. Dziwne? Polecam troche o tym poczytac: ostatnio ukazalo sie mnostwo
              popularnonaukowych ksiazek na ten temat.
          • Gość: Buba Re: ??? IP: 4.13.29.* 06.12.04, 06:27
            Jedna z tych luk jest zjawisko zwane "Polonium-halo" [PO-halo].
            Moze ty potrafisz to wyjasnic?
            Buba
        • Gość: szatek Re: Hej tow. Tomson z tiurmy wypuscili ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:34
          Nie to , co biblia
        • Gość: miop Re: fakt czolgami to mozna prawie po kazdej teorii IP: 195.136.193.* 06.12.04, 05:52
          jezdzic
          ale do czasu
          gdy trzeba przeprowadzic serwis i tak musza
          wezwac mechanika lub inzyniera
          bo na modlitwach
          i humanistyce jeszcze zaden mechanizm daleko nie zajechal

          :-)
      • Gość: szatek To efekt macdonaldyzacji kultury w USA !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:29
        Przecietny amerykanin jest dobry w dziedzinie , która przynosi mu pieniadze ,
        ale jesli chodzi o wiedze ogólna , to jest totalnym ciemniakiem.Mozna być
        profesorem chemii ,ale jednoczesnie nie wiedzieć ,na jakim kontynencie lezy
        Finlandia
        • dritte_dame Nie mozna 05.12.04, 23:34
          Gość portalu: szatek napisał(a):

          > Mozna być profesorem chemii ,ale jednoczesnie nie wiedzieć ,na jakim
          kontynencie lezy Finlandia.

          Nie mozna.
          A raczej - jest to calkowicie nieprawdopodobne.
      • Gość: dawid tak che, w USA mieszka 250 mln. matolow. IP: 192.5.109.* 06.12.04, 04:30
        jestes blyskotliwy inaczej. widze, ze moda na krytykowanie wszystkiego co
        amerykanskie dociera takze na wschod...
    • Gość: antybełkot Re: Żyrafa z coraz dłuższą szyją, he he IP: 194.181.197.* 03.12.04, 14:22
      • Gość: Gość z Korony A Giordano Bruno płonie! IP: *.icpnet.pl 03.12.04, 14:50
        Tym się odznaczają dzieje ludzi
        Że ciemność ze światłością walczy
        Wiedza zaś z ciemnotą...
        Gdzieś po środku tam się nasze losy gniotą
        A Giordano płonie!
    • Gość: Tysprowda Pewnik: USSA to zacofany kraj zniewolonych, dom wy IP: 193.188.161.* 03.12.04, 15:37
      wystraszonych.......
      • Gość: jion Re: Pewnik: USSA to zacofany kraj zniewolonych, d IP: *.nyc.rr.com 05.12.04, 23:21
        Cos nikt sie nie nabiera na ta nedzna prowokacje, co? Musi ci by glupio....
    • Gość: lolek Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.skok-stef.com.pl 03.12.04, 15:58
      Naukowy kreacjonizm to rodzaj pseudonauki. Jest to po prostu pewien
      światopogląd, który udając naukę (poprzez stosowanie pozornych argumentacji,
      naukowego żargonu itp.) forsuje religijny pogląd na świat. Kreacjoniści uznali
      widocznie, że "unaukowienie" ich "teroii" doda jej powagi i uwiarygodni jej
      status poznawczy. Świadczy to także o tym, że mimo wszystko kreacjoniści cenią
      naukę (a może chodzi im tylko o prestiż jaką ona cieszy sie wśród
      społeczeństwa) i bardzo chcieliby, żeby ich teoria także była "naukowa".
      Z drugiej strony widać z tego, że kreacjoniści nie rozumieją istoty nauki i jej
      metod. Wydaje im się,że nauka w wyniku swoich badań dochodzi do prawdy i na tej
      podstawie próbują podważyć teorię Darwina jako nienaukową. Tymczasem teoria ta
      jest jak najbardziej naukowa, to znaczy jest tylko teorią pełną luk (nie
      wyjaśnia wszystkich faktów biologicznych) i problemów (niektóre fakty są z nią
      sprzeczne). Ale dotyczy to każdej, nawet najbardziej "prawdziwej" teorii w
      każdej dziedzinie nauki.
      Inna sprawa, że w podręcznikach szkolnych prezentuje się aktualny stan wiedzy
      jako ustalony raz na zawsze, bez wskazań na istniejące trudności i, co
      najważniejsze, specyfikę nauki jako działalności intelektualnej dążącej do
      szukania najbardziej wiarygodnych, ale nie prawdziwych, wyjaśnień świata. To
      może stwarzaćpozory, że nauka jest zbiorem prawd.
      • Gość: mountain vole Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.dn183.umontana.edu 03.12.04, 16:11
        Lolek,

        W zupelnosci sie zgadzam z tym, co napisales o podrecznikach (choc nie dotyczy
        to nowych podrecznikow akademickich). Chcialbym sie jednak dowiedziec, o co
        chodzi z tymi lukami, ktore wspomina co druga osoba na forum. Jakos nie moge
        sie od nich dowiedziec, o co konkretnie chodzi. Jakie fakty sa sprzeczne z
        teoria ewolucji?
        • Gość: czekam Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 62.39.107.* 03.12.04, 17:17
          Chyba wiem o co chodzi z tymi lukami. Ludzie niechętni teorii ewolucji chętniw wskazują na błedy np. popełnione przez Darwina i nazywają je "lukami" w teorii. Przykładem takiego podejścia jest polemizowanie z faktem że człowiek pochodzi od małpy. Nieważne że nikt nie twierdzi że człowiek od małpy pochodzi, ale podkreślając, że nie pochodzi różni "kreacjoniści" udają że obalają teorię ewolucji. Nie zwracają uwagi na to że te różne kreacjonistyczne teorie składają się niemal wyłącznie z "luk" i są sprzeczne nie tylko z biologią ale i z fizyką, astronomią, geologią itd.
    • Gość: BK YYYYYHHHHAAAAA!!!! IP: *.37.133.200.adsl.snet.net 03.12.04, 16:21
      Czym wiecej tej ciemnoty wpychaja dzieciakom w US tym bardziej europejscy i
      azjatyccy naukowcy bija Amerykanow na glowe w dziedzinach bio-tech.
      Upadek Ameryki jest tylko kwestja czasu...
      • Gość: homofob i rasista a przyklady towarzyszu 'Demo-rat'o' IP: 64.201.13.* 03.12.04, 18:01
        > Czym wiecej tej ciemnoty wpychaja dzieciakom w US tym bardziej europejscy i
        > azjatyccy naukowcy bija Amerykanow na glowe w dziedzinach bio-tech.
        > Upadek Ameryki jest tylko kwestja czasu...

        A przyklady tego bicia na glowe ? Szczegolnie przez socjalistyczna 'europke' ?

        A ze lewactwo robi dziecom wode z mozgu, rozdawaniem kondonow, muli-kulti,
        kwanzaami, i innym beblem to nie problem ? To 100X wiekszy problem niz paru
        nawiedzonych Robertson'ow i Fallwel'ow jest w stanie wywolac
      • Gość: Lulek Nie skakałbym tu z radości, ale jednak... IP: 198.170.174.* 03.12.04, 18:33
        Amerykanie mają problem. Wzrost w nauczaniu kreacjonizmu ma związek z coraz
        mniejszą liczbą Amerykanów chcących się kształcić w dziedzinie nauk ścisłych i
        technicznych. Już obecnie połowa tytułów doktorów i magistrów w dziedzinie
        fizyki nadawana jest obcokrajowcom. Część z nich zostaje w USA, a część wraca
        do krajów macierzystych. A ze dostać wizę do USA jest coraz trudniej, coraz
        mniej cudzoziemców chce się kształcić na amerykańskich uczelniach. Za
        dwadzieścia - trzydzieści lat stara kadra się wykruszy, a nowej nie będzie. I
        o to właśnie chodzi naukowcom, którzy podpisali ten protest w Wisconsin.

        Jak poważny dla USA może być to problem niech swiadczy fakt, że uczelnie
        amerykańskie kończy jakieś sześćdziesiąt tysięcy młodych naukowców rocznie.
        Uczelnie chińskie kończy sześćset tysięcy. Chiny i otaczające je kraje w ciągu
        pięćdziesięciu lat zmarginalizują nie tylko USA, ale także Europę. To tam
        będzie się rodzić najlepsza myśl techniczna, takze w dziedzinie militariów.
        Nie wierzycie? Uczelnie w Singapurze już zatrudniają Europejczyków i
        Amerykanów.

        Oczywiście religijne oszołomstwo pasjami intepretuje też kody biblijne i ma
        nadzieję na drugie przyjscie Chrystusa za lat piętnaście.
        • Gość: wasserstoff Re: Nie skakałbym tu z radości, ale jednak... IP: *.b.pppool.de 03.12.04, 19:07
          To prawda, tez uwazam przyszlosc lezy w Chinach. U mnie w Forschungszentrum
          bardzo duzo jest chinczykow, hindusow, ogolnie obcokrajowcow. To jest inwestycja
          w przyszlosc, bowiem wieksza czesc z nich wraca (badz jedzie do USA) i
          wykorzystuje to co wie i umie.
        • Gość: Buba Re: Nie skakałbym tu z radości, ale jednak... IP: 4.13.29.* 06.12.04, 06:14
          Hej skoczku!
          To w "Hameryce" odkryli zjawisko "Polonium-halo" [PO-halo]
          na ktore wielcy ewolucjonisci calego swiata nie maja wyjasnienia.
          Sproboj moze ty cos wymislisz.
          Buba
          • dritte_dame Buba, powtarzasz stale to samo 06.12.04, 06:22
            Gość portalu: Buba napisał(a):

            > To w "Hameryce" odkryli zjawisko "Polonium-halo" [PO-halo]
            > na ktore wielcy ewolucjonisci calego swiata nie maja wyjasnienia.

            Co jest interesujacego w tym ze kreacjonisci maja wyjasnienie
            na zjawisko, ktorego nie ma?

            www.talkorigins.org/faqs/po-halos/
      • dritte_dame Re: YYYYYHHHHAAAAA!!!! 03.12.04, 18:37
        Gość portalu: BK napisał(a):

        > Upadek Ameryki jest tylko kwestja czasu...

        Calkowicie sie zgadzam.
        Jest to kwestia czasu - czasu bardzo krotkiego w skali geologicznej.
    • Gość: Tysprowda Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 193.188.161.* 03.12.04, 16:25
      Nu, a jak wytlumaczyc, ze bog stworzyl Busha na podobienstwo szympansa, a?

      Chodzi o to, aby to sie nie wydalo i amerykansyny buszolomy krzycza ze tylko
      bog nas stworzyl do zabijania siebie..

      www.bushorchimp.com
      • Gość: Dezerter Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 17:00
        Jak ktoś w swoim życiu przeczytał tylko jedną książkę, czyli Biblię, to nie ma
        się co dziwić.
        • Gość: Ateista od zawsze Lepiej czytac biblie niz lewicowe klamstwa IP: *.156ce.maxonline.com.sg 04.12.04, 04:42
          Uwazasz sie za inteligenta bo jakies ksiazka przeczytales? A wiesz ile klamstw
          lub przeinaczej jest w ksiazkach... A moze wiedze o swiecie czerpiesz z
          tygodnika "Nie"? w tym przypadku jestes cwierc-inteligentem.
          Przyjedz do Ameryki i pomagadaj z tymi ludzmi. Nic o nich nie wiesz.

          Sa laureaci Nagrody Nobla z fizyki i chemii, ktorzy nie wierza w teorie
          Darwina. Oni tez czytaja tylko Biblie?
          A nawet jesli, wiesz ilu madrych ludzi szkol nie konczylo? 1/4 amerykanskich
          miliarderow nie ma skonczonego college-u (Bill Gates, Michael Dell, etc.).
          Wielu chinskich milionerow nie umie czytac i pisac. Nikifor nie umial czytac i
          pisac. Wiekszosc Piastow i Jagielonow rowniez. No i co z tego. Byli gorsi?
          • dritte_dame Re: Lepiej czytac biblie niz lewicowe klamstwa 04.12.04, 05:17
            Gość portalu: Ateista od zawsze napisał(a):

            > Sa laureaci Nagrody Nobla z fizyki i chemii, ktorzy nie wierza w teorie
            > Darwina.

            Byc moze masz racje.
            Podaj nazwiska prosze.
            Nie chce mi sie samej szukac o tej porze.

            > A nawet jesli, wiesz ilu madrych ludzi szkol nie konczylo?

            A Ty wiesz?
            (zobaczmy ponizej)

            > 1/4 amerykanskich
            > miliarderow nie ma skonczonego college-u (Bill Gates, Michael Dell, etc.).
            > Wielu chinskich milionerow nie umie czytac i pisac.

            Tu twierdzisz ze wielu bogatych ludzi szkol nie konczylo - a wlasciwie: szkol
            wyzszych.
            (Poza tym - troche watpie w to co napisales o chinskich milionerach).


            > Nikifor nie umial czytac i
            > pisac.

            A tu, ze ta osoba, uzdolniona artystycznie (choc to kwestia do osobnej
            dyskusji) szkol nie konczyla.


            > Wiekszosc Piastow i Jagielonow rowniez.

            A tu chyba o tym ze w odleglej przeszlosci w ogole malo kto konczyl jakies
            szkoly.


            Nie wyjasniles ilu (wielu czy niewielu) *madrych* wspolczesnych nam ludzi szkol
            nie konczylo.
          • Gość: micron Re: Lepiej czytac bajki braci Grimm! IP: *.tulane.edu 06.12.04, 02:45
            Niestety, niektorym (pozbawionym wiedzy i rozumu)
            chyba nic juz nie jest w stanie pomoc!!!
    • Gość: AndrzejMarek Jak to sie robi w USA IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 03.12.04, 17:17
      "Prezydent i Kongres USA nie zajmują się jednak treścią podręczników do
      biologii. O tym decydują rodzice zasiadający w radach szkolnych wybieranych w
      lokalnych wyborach"

      Wiekszosc z forumowiczow nie rozumie wogole jak dziala USA i w zwiazku z tym
      nie moze zrozumiec dlaczego ten kraj stal sie mocarstwem militarnym,
      gospodarczym i naukowym. Tu jest ciagla konfrontacja: konfrontacja idei,
      konfrontacja stanow z wladza centralna, lokalnych spolecznosci, religii etc.
      Jezeli na przyklad grupa ludzi bedzie uwazala, ze ziemia jest plaska to ja mam
      prawo ich krytykowac ale nie moge im narzucac niczego, dopoki nie kaza mi w to
      wierzyc. Jak widac z praktyki, takie podejscie jest korzystniejsze, niz
      centralne narzucanie jednego, powszechnia uznawanego pogladu. Z konfrontacji
      idei, jak najbardziej zwariowanych, rodzi sie bowiem prawdziwy rozwoj.
      • Gość: miop Re: a ja myslalem ze smietnik po imprezie IP: 195.136.193.* 06.12.04, 06:17
        teraz bede musial mniej polewac a w domu mowic ze to
        co zostalo to postep :-) a nie bajzel
    • Gość: przerazona Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.direcpc.com 03.12.04, 17:54
      szkoda, ze w artykule napisano tylko o szkolach publicznych. W bardzo wielu prywatnych uczelniach w
      ogole nie uczy sie teorii ewolucji, a uczy sie wylacznie kreacjonizmu! Ogladalam o tym, chyba w
      zeszlym roku, program na "Frontline" w amerykanskiej telewizji publicznej. Siedzialam i nie moglam
      uwierzyc, ze to co widze na ekranie to prawda! To co sie dzieje teraz, to nic nowego, tylko coraz
      bardziej pokazujacy sie wierzcholek gory lodowej.

      Pare dni temu wypowiadal sie ktos w telewizji publicznej (poki jeszcze ta istnieje, ale kto wie, jak
      dlugo..), ze faszyzm ma rozne oblicza, w zaleznosci od spoleczennstwa, w ktorym sie rozwija. W
      Stanach nikt w czarne czy inne mundury sie nie ubiera, ale postac rosnacego amerykanskiego faszyzmu
      to kowbojski kapelusz i buty, krzyz na szyi i flaga w rece.
      • Gość: rena do przerazonej IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 18:08
        Skoro ci nie odpowiada faszystowska Ameryka to wracaj do Europy.Tutaj
        znajdziesz francusko-oswieceniowe i postepowe zycie. Co robisz w Ameryce.
        Telewizja prywatna Ci nie odpowiada? To moze na Kube.Jezeli istnieje kilka
        teorii to warto znac je wszystkie a nie traktowac teorii Darwina jak dogmatu.
        Pozdrawiam wszystkich nielewakow szczegolnie homofoba i rasiste
        • Gość: homofob i rasista do reni :) IP: 64.201.13.* 03.12.04, 19:15
          Caluje reniu, delikatnie (bom zonaty :))
          Jak mowisz to teorie !
          Darwinowa nie wyjasnia wszystkiego, Kreacjonistyczna wyjasnia (bardzo)niewiele.
          No i po co te klutnie ? Kazdy ma prawo wierzyc w co mu sie podoba !
          Jedni wierza w Biblie co do litery, inni jak bk, Tys(gowno)prowdawierza w 'Das
          Kapital' !
          Ja bardziej obawiam sie tych drugich...
          • Gość: miop Re: moze bedziesz mial szczescie i ktos ci kapital IP: 195.136.193.* 06.12.04, 06:22
            wytlumaczy lopatologicznie
            przeszukujac twoje kieszenie
            w ramach sprawiedliwosci spolecznej propagowanej przez ciebie
            i twojego pajacyka od popkornu
          • Gość: Taki jeden Re: do reni :) IP: 80.48.122.* 06.12.04, 08:21
            > Ja bardziej obawiam sie tych drugich..

            Ja też. Oni mordują tych co mają inne zdanie.

            "Mój Bóg stworzył Świat w 7 dni a co potrafi Darwin?"
      • Gość: go.go Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 81.219.126.* 03.12.04, 18:17
        jest widoczna gołym okiem.
        wszystko jedno czy wg.Darwina czy wg.Bibli.
        jak któregoś dnia skończy się import "mózgów"
        i przeważy ilość głąbów w społeczństwie
        wszystko jedno czy wg.Darwina czy wg.Bibli
        ten kraj padnie
        • Gość: Tysprowda Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 193.188.161.* 03.12.04, 18:31
          Pojda jak barany za swoim Fuehrerem ktory idzie za dolarem, czyli na dno...

          Skonczy sie barbarzynstwo amerykansynskie, przewazy oswiecenie europejskie.

          Euro od morza do morza, od Atlantyku do Pacyfiku....
          • Gość: homofob i rasista Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 64.201.13.* 03.12.04, 19:07
            ...przewazy oswiecenie europejskie.

            Euro od morza do morza, od Atlantyku do Pacyfiku....

            ...przy takiej demografi to bedzie Kalifat od Atlantyku po Odre, miejmy
            nadzieje ze tylko po Odre ! Z 'oswieconymi' mullami, burkami, koranami, kozami,
            osiolkami (bk), mjecietami !
            Niech zyje 'tolerancja', aborcja, eutanazja i lewycowe elyty yntelektualne
            • Gość: Tysprowda Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 193.188.161.* 03.12.04, 19:44
              Ales tys glupis, boj sie boga buszolomie z kraju zniewolonych, domu tchorzow.
              • Gość: homofob i rasista Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 64.201.13.* 03.12.04, 20:43
                Land of the Free home of the Brave, i ch...ci do tego Tys(gowno)prowda
        • Gość: bk Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 12.24.244.* 03.12.04, 18:54
          glaby juz przewazaja, przykladem sa ostatnie wybory,
          wyprane mozgi, niedouczeni i pozbawieni zdrowego rozsadku wybrali takiego
          barana na prezydenta, ktory ukonczyl szkole srednia na slabych trojkach i Yale
          dzieki tatusia kasie,
          do tego dodac takich cwaniaczkow jak homofobek i przekrety wyborcze na
          Florydzie i Ohio i mamy Ciemnogrodu ciag dalszy
          • Gość: homofob i rasista :) IP: 64.201.13.* 03.12.04, 19:03
            > do tego dodac takich cwaniaczkow jak homofobek i przekrety wyborcze na
            > Florydzie i Ohio i mamy Ciemnogrodu ciag dalszy

            ...jak juz Jerssie Jerksona(a jak tam kochnka i bekart szanownego kaznodziei ?)
            sluchasz to zaczyne byc z toba naprawde zle ! Polecam goraco Prozac ! Podobno
            pomaga ! :)

            Zycze szybkiego powrotu do zdrowia !
            • Gość: bk Re: :) IP: 12.24.244.* 03.12.04, 20:16
              a skad ty tak wiesz ze Prozac pomaga homofobku-roztropku???????
              • Gość: homofob i rasista Re: :) IP: 64.201.13.* 03.12.04, 20:45
                czytalem w ogloszeniach shrink'ow do sfrustrowanych Demo-rat'ow

                Prozac will set you free :)
            • Gość: bk Re: :) IP: 12.24.244.* 03.12.04, 20:16
              a skad ty tak wiesz ze Prozac pomaga homofobku-roztropku???????
              • Gość: miop Re: zakupil wieksza ilosc ze strachu ze zabraknie IP: 195.136.193.* 06.12.04, 06:31
                jak buszmenow na urzedach zwolnia , zabiora rezydencje z kucykiem
                za nie zaplacone podatki i na odszkodowania dla rodzin zabitych zolnierzy i
                okaleczonych psychicznie najemnikow
                a buszmeni zaczna sie leczyc w lecznicach panstwowych na koszt podatnikow

                teraz chce zracjonalizowac zapasy
          • Gość: XXX Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 67.131.131.* 07.12.04, 22:04
            Porownaj to z reszta krajow na swiecie i zobaczysz co otrzymasz. Znajdz mi choc
            jeden doskonaly kraj na swiecie. Daje ci satysfakcje zbluzganie tego kraju? Czy
            po napisaniu tych paru pustych zdan poczules sie lepiej? Dlaczego siadasz tylko
            na USA, czy tylko ten kraj ma wady? Moze poprostu zazdrosc cie zzera? nie
            mozesz sie pogodzic z tym, ze kazdy w sumie moze tutaj spelnic swoj "sen" i zyc
            sobie mozliwie beztrosko, jezeli umiejetnie zorganizuje sobie zycie... i
            wyrzywasz sie w kazdej dyskusji gdzie poruszany jest temat tego kraju? Ja nie
            uwazam ten kraj za doskonaly, ale nie uwazam tez zadnego innego kraju godnego
            wiekszej uwagi pod wzgledem doskonalosci systemu jaki w danym kraju panuje...
        • Gość: homofob i rasista Wyższość JEUROPY, ta prawdziwya 'Wyższość' IP: 64.201.13.* 03.12.04, 18:59
          ...Wyższość EUROPY nad niedouczoną Amerykąjest widoczna gołym okiem.

          Widze, zupelnie GOLYM okiem wyzszosc jeuropy
          1. Wyzsze podatki
          2. Wyzsze bezrobocie
          3. Wyzsza liszba mahmutow
          4. Wyzsza cena domow
          5. Wyzsza cena benzyny
          6. Wyzsza cena za autostrady
          7. Wyzsza przestepczosc (patrz punkt 3)
          • Gość: Sly Brawo homofob i rasista !!!!! IP: *.ri.ri.cox.net 06.12.04, 04:09
            To niestety prawda - EU sie stacza !!!!!!!!
            • Gość: miop Re: na szczescie oprocz polski do amerykanskiego IP: 195.136.193.* 06.12.04, 06:33
              szamba troche krajom europy daleko
          • Gość: Gość Re: Wyższość JEUROPY, ta prawdziwya 'Wyższość' IP: *.client.comcast.net 06.12.04, 05:08
            1. Na pewnio nie az tak jak 33-50% w US i nadal musiasz placiac za szpital jak
            nie masz ubezpieczenia, itp.
            2. Byles kiedys na murzynowie w Nowym Yorku albo Chicago? Pokaz mi choiciaz
            jedna tak zniszczona dzeilnice w Europie gdzie ludzie siedza na krzeslach przed
            ruderami cale sowje zycie.
            3. Byles kiedys w Detroit? Nie? Wiec STF!
            4. Sprobuj kupic sobie dom w dobrej dzielinicy o eurpoejskich standardach -
            750,000 i wgore.
            5. Z benzyna jedynie masz racje.
            6. Jechales kiedys tollway miedzy Virgina i W. Virginia? $2 za kazde 10 mil.
            7. Wyzsza przestepczosc my ass. Chicago mialo +600 morderstw w 2003. Pokaz mi
            chociaz jedno eropejskie miasto ktore przebilo ten numer. I nie mowie to w
            pobiciu, wlamaniu, krazdiezy, etc. Mowie tu o morderstwach bo to jest
            przestepczosc.
        • Gość: Taki jeden Re:Wyższość EUROPY nad niedouczoną Ameryką IP: 80.48.122.* 06.12.04, 19:38
          > ten kraj padnie

          Teza niezwykle popularna w kręgach władzy komunistycznej w latach 70 ubiegłego
          wieku.
          A USA coraz silniejsze a z komuny ostały się dwa państwa, prawdopodobnie tylko
          dla celów poznawczych.
      • Gość: prymitive Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.jetcom.pl / *.jetcom.pl 06.12.04, 09:27
        Przecież z tych stanów niedługo sie zrobi Kościół pod wezwaniem Świętego Busha, jeszcze troche i w stanach będzie jedna wielka sekta i sie trzeba będzie bać że nie Putin tylko Bush zostanie na trzecią kadencje.
      • Gość: XXX Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: 67.131.131.* 07.12.04, 21:49
        Przeraza cie ze ucza w szkolach o powstawniu swiata wedlug Biblii? No jak takie
        rzeczy cie przerazaja, to wlasciwie juz nie chcialbym cie widziec przerazonej
        jak przyjdzie czas Sadu Ostatecznego. Z przerazenia zapewne wyparujesz, bo jak
        spojrzysz Stworcy w oczy jak sie teraz do Niego nie przyznajesz?
    • Gość: Kanadol JesusLand IP: *.tkg.bc.tac.net 03.12.04, 19:20
      • Gość: homofob i rasista JesusLand and PROUD ! IP: 64.201.13.* 03.12.04, 19:23
        No to mamy triumwirat lewakow w komplecie: Tys(gowno)prowda, bk i
        Kanadol,...brakuje tylko blazna Tomsona!
        • Gość: rena pozdrawiam homofoba IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 19:35
          Serdecznie pozdrawiam Pana z Kanady ( tak lewackiej, ze czuje sie tytaj jak w
          Europie)Ciesze sie, ze nie tylko ja mam konserwatywne poglady na tym forum.
          • dritte_dame No, nie jest tak zle z Kanada 03.12.04, 19:41
            Gość portalu: rena napisał(a):

            > Serdecznie pozdrawiam Pana z Kanady ( tak lewackiej, ze czuje sie tytaj jak w
            > Europie)

            "The only mad cow is Carolyn Parrish."
            • Gość: rena Re: No, nie jest tak zle z Kanada IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 19:50
              Nie mowie Panu/Paqni co myslec, opisuje swoje odczucia po poltorarocznym
              pobycie w Kanadzie (BC). Moja opinia jest taka, ze Kanada jest posrodku- duzo z
              Europy, troche ze Stanow a reszta z Azji, skad przyjmowani sa emigranci w
              ilosciach hurtowych. Bialy ma bardzi marne szance na staLY POBYT Co innego
              Chinczyk,Hindus itp.
              • dritte_dame Re: No, nie jest tak zle z Kanada 03.12.04, 20:04
                Gość portalu: rena napisał(a):

                > Bialy ma bardzi marne szance na staLY POBYT Co innego
                > Chinczyk,Hindus itp.

                Kazdy ma calkiem niezle szanse zostac "landed immigrant" jesli:

                * Jest swietny w poszukiwanym tu zawodzie
                albo
                * Jest dosc bogaty
                albo
                * Ma tu juz osiadla bliska rodzine.

                (dowolne kombinacje powyzszego nie zaszkodza)

                Kanadyjski system imigracyjny nie jest doskonaly
                ale nie dyskryminuje "bialych".
                • Gość: rena Re: No, nie jest tak zle z Kanada IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 20:11
                  nIE WIEM NA JAKIM SWIECIE I W KTOREJ KANADZIE ZYJESZ.BO SADZAC Z TWOJEJ
                  WYPOWIEDZI NA PEWNO NIE W TEJ SAMEJ CO JA. PEWNIE GLOSUJESZ NA NPD ALBO
                  LIBERALOW?
                  • dritte_dame Re: No, nie jest tak zle z Kanada 03.12.04, 20:24
                    Gość portalu: rena napisał(a):

                    > nIE WIEM NA JAKIM SWIECIE I W KTOREJ KANADZIE ZYJESZ.BO SADZAC Z TWOJEJ
                    > WYPOWIEDZI NA PEWNO NIE W TEJ SAMEJ CO JA. PEWNIE GLOSUJESZ NA NPD ALBO
                    > LIBERALOW?


                    Calm down Baby.
                    Wrzaski nie przystoja mieszkance Kanady.

                    Ja istotnie zyje "nie w tej samej Kanadzie" - geograficznie.
                    Mieszkam 12 km od parlamentu w Ottawie.

                    Mieszkam tu okolo 10 razy dluzej niz Ty
                    i zawsze wraz z cala moja rodzina glosowalam na:

                    en.wikipedia.org/wiki/Conservative_Party_of_Canada

                    (dawniej, w poprzednich jej wcieleniach)

                    A teraz zechciej laskawie wyjasnic
                    co tez w mojej poprzedniej wypowiedzi tak Cie wzburzylo?
                    • Gość: rena Re: No, nie jest tak zle z Kanada IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 20:35
                      pO PIERWSZE BABY BEZ PROTEKCJONALIZMU- NIE JEST ON W DOBRYM TONIE
                      PO DRUGIE: WSPOLCZUJE, ZE MUSISZ MIESZKAC 12 KM OD KANADYJSKIEGO PARLAMENTU,
                      JAKA TAM MACIE DZISIAJ TEMPERATURE 20 STOPNI PONIZEJ ZERA?
                      PO TRZECIE; JAKIE WRZASKI? RZECZYWISCIE STALAS SIE JUZ ZUPELNA KANADYJKA ( JAK
                      KTOS TUPNIE TO UCIEKAJA) SKORO BARDZIEJ ZDECYDOWANA ODPOWIEDZ TRAKTUJESZ W TEN
                      SPOSOB.
                      PO CZWARTE: SKORO MIESZKASZ JUZ W KANADZIE TAK DLUGO TO SPRAWY EMIGRACYJNE
                      ZNASZ TYLKO Z MEDIOW ( Z UPOREM LEPSZEJ SPRAWY DOLACZASZ LIKI NA STRONY TV)
                      JEZELI PISZEMY PO POLSKU TO DALACZANIE OBCOJEZYCZNYCH ZWROTOW ( NIE CYTATOW)
                      JEST NIEWSKAZANE - CZYSTOSC JEZYKA ITP... ALE OSOBA MIESZKAJACA W STOLICY ( I
                      TO TAK BLISKO PARLAMENU)ZASADY DOBREGO WYCHOWANIA NA PWENO MA W MALYM PALCU
                      pOZDRAWIAM Z BC RENA
                      • dritte_dame Re: No, nie jest tak zle z Kanada 03.12.04, 20:47
                        Gość portalu: rena napisał(a):

                        > pOZDRAWIAM Z BC RENA

                        No to temat wyczerpalysmy :)

                        Swoja droga - dosc mi odpowiada ze masz "marne szanse na staly pobyt".
                        To potwierdza ze nie jest tak zle z Kanada.
                        • Gość: rena Re: No, nie jest tak zle z Kanada-PODSUMOWANIE IP: *.vn.shawcable.net 03.12.04, 21:21
                          nIGDY NIE NAPISALAM, ZE MAM MARNE SZANSE NA STALY POBYT - WRECZ PRZECIWNIE.
                          NALEZE DO DO DWOCH WYMIENIONYCH PRZEZ CIEBIE KATEGORII - KWALIFIKACJE I
                          PIENIADZE.W CALEJ KRYTYCE SYSTEMU CHODZILO MI O TO, ZE PRZECIETNA RODZINA Z
                          POLSKI NIE MA SZANSY NA WYJAZD- A PRZECIEZ SWOBODA PRZEMIESZCZANIA JEST JEDNA Z
                          GWARANCJI WOLNOSCI.TRUDNO TEZ MOWIC O ROWNOSCI, SKORO WIEKSZOSC URZEDNIKOW
                          IMIGRACYJNYCH JEST CHINCZYKAMI, MOWIACYMI GLOWNIE PO KANTONSKU I MANDARYNSKU.
                          WIDZE, ZE ZABOLALA CIE KRTTYKA KANADY, NIE MARTW SIE ZA 20 LAT NIE BEDZIE JUZ
                          TEGO PANSTWA.TAK JEST Z DZIWOLAGAMI I MOZAIKAMI KULTUROWYMI. CZY TY W OGOLE
                          CZYTALAC O CZY JA PISALAM?MOZE NIE ZROZUMIALAS. WESOLYCH SWIAT
              • Gość: tadek Re: No, nie jest tak zle z Kanada IP: *.home.cgocable.net 06.12.04, 03:16
                jakos ten pobyt dostalem, choc oczy skosnych nie mam...;) ino zeza
            • Gość: tadek tez z kanado Re: No, nie jest tak zle z Kanada IP: *.home.cgocable.net 06.12.04, 03:14
              ojej ojej, basia zna angielski, i to pisany... a dotego na powiazanie CBC...
              (dla nie wtajemniczonych CBC to taka kanadyjska Prawda, tylko ze bardziej
              czerwona... Co do wscieklych krow, pechowo to jest ich wiecej w Kanadzie niz
              tylko pani Parrish... Partia liberalna ma duzo czlonkow plci pieknej;)
        • Gość: Jacek Re: JesusLand and PROUD ! IP: *.stanselmstl.org 06.12.04, 03:43
          TO taki maly przyklad powrotu Ciemnogrodu. Buraki wszystkich krajow laczcie
          sie!!!
    • Gość: Janek Teoria Darwina ? Okazała się nieprawdziwa, banalna IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.04, 20:44
      Dzisiejsza nauka już wie, że teoria ewolucji Darwina tylko w niewielkim stopniu
      została potwierdzona naukowo i to tylko w zakresie rozwoju gatunku. Powstanie
      życia i rozwój życia nie wyjaśnia teorią ewolucji. Problem jest o wiele, o
      wiele, o wiele bardziej skomplikowany, aby mógł byćc wyjaśniony tak prymitywną
      teoria jak teoria Darwina.
      Zadziwiające jest, ze niektórzy ludzie w Polsce wierza w teorie Darwina. O
      zgrozo! ucza jeszcze tej teorii w szkołach. Nauczyciel powinien powiedzieć
      krótko - nauka do dzisiaj niewiele ma do powiedzenia na ten temat.
      • Gość: mountain vole Re: Teoria Darwina ? Okazała się nieprawdziwa, ba IP: *.dn188.umontana.edu 03.12.04, 21:28
        (1) Nauczyciel, ktory powiedzialby, ze nauka ma na ten temat niewiele do
        powiedzenia, powinien zmienic zawod, lub energicznie zaczac sie doksztalcac.

        (2) Teoria ewolucji zostala w niewielkim stopniu potwierdzona naukowo??? Co
        masz na mysli, bo zupelnie tego nie rozumiem?

        (3) Wyjasnij, dlaczego uwazasz ta teorie za prymitywna? Moze po prostu bardzo
        slabo ja znasz?
        • dritte_dame Podziwiam :) 03.12.04, 21:40
          Gość portalu: mountain vole napisał(a):

          [spokojnie i rzeczowo kilka sensownych zdan]

          Ze tez Ci sie chce ... :))
        • Gość: Janek Re: Teoria Darwina ? Okazała się nieprawdziwa, ba IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.04, 23:53
          Nie jestem biologiem molekularnym, ale czytałem, że naukowcy tej specjalności
          udowodnili, że prawdopodobieństwo, by mogło powstać życie na drodze ewolucji,
          tak jak uważał Darwin, jest bliskie zera.
          • Gość: mountain vole Re: Teoria Darwina ? Okazała się nieprawdziwa, ba IP: *.dn183.umontana.edu 04.12.04, 00:09
            Dzieki za jakis konkret. Ja tez o tym czytalem - na stronie internetowej
            kreacjonistow. Jednak np. w "Biological Abstracts" (ogromna baza danych z
            opublikowanymi badaniami) nic na ten temat nie mozna znalezc. Z drugiej strony,
            po wstukaniu hasla "molecular evolution", wyszukanych zostalo... 14462
            publikacji.
      • Gość: Byly Hozanin Janku, tylko w matematyce raz skonstruowana teoria IP: 195.187.51.* 03.12.04, 21:45
        moze obowiazywac bez zmian "na zawsze". Formule Pitagorasa odkryto 25 wiekow
        temu i w niezmienionym ksztalcie obowiazuje ona do dzis.I nie zanosi sie sie na
        to, by sie miala cokolwiek zmienic w ciagu nastepnych 25 wiekow.

        W naukach przyrodniczych nasza wiedza nieustannie rosnie, no i teorie musza na
        to reagowac i zmieniac sie. Darwin oglosil swoja teorie cos 150 lat temu. Nikt
        juz w tej chwili tej teorii nie uznaje w jej oryginalnym ksztalcie.

        Mowiac "teoria Darwina", myslimy dzis raczej o podejsciu do zagadnienia, o
        metodyke analizy opartej na faktach, ktora Darwin zapoczatkowal. Dzis, przy
        calej naszej wiewdzy na temat molekularnych podstaw zycia i procesow
        dziedziczenia w szczegolnosci, wprawia nas w zdumienie, ze Darwin doszedl do
        tego, doczego wtedy doszedl, BEZ ZNAJOMOSCI tego wszystkiego. Byl genialnym
        obserwatorem i umial wyciagfac daleko idace wnioski z faktow, na ktore inni w
        ofole nie zwracali uwagi.

        Jak powstalo zycie? Ano, tak: 10 czy 15 mld lat temu Stworca ustanowil prawa
        przyrody i puscil w ruch maszynerie, ktora wedlug tych praw dziala.
        Interweniowac juz od tamtego czasu nie musial, maszyneria raz puszczona w ruch w
        akcie stworzenia juz dalej pracuje sama. Na pewnym etapie dzialania maszynwerii
        powstalo zycie organiczne. Jak? Na razie nie pozanlismy szczegolow. Ale
        dzialamy w tym kierunku i byc moze kiedys to w pelni zrozumiemy.

        ID sprowadza sie zas do tego, ze oni uznaja Pana Boga za partacza. Takiego,
        ktory nie umial skonstuowac sprawnej maszyny od razu na [poczatku. Tylko musi
        cos nieustannie w sowjej konstrukcji poprawiac, co chwila (w geologicznej skali
        przynajmniej) cos poprawiac, reperowac.

        Moze to zakrawac na paradoks, ale dla mnie wyznawcy ID sa po prostu ludzmi
        SLABEJ WIARY. Nie wierza we wszechmoc Stworcy.

        • dritte_dame Jest jednakze mala niejasnosc 03.12.04, 22:04
          Gość portalu: Byly Hozanin napisał(a):

          > Jak powstalo zycie? Ano, tak: 10 czy 15 mld lat temu Stworca ustanowil prawa
          > przyrody i puscil w ruch maszynerie, ktora wedlug tych praw dziala.
          > Interweniowac juz od tamtego czasu nie musial, maszyneria raz puszczona w
          ruch
          > w
          > akcie stworzenia juz dalej pracuje sama. Na pewnym etapie dzialania
          maszynwerii
          > powstalo zycie organiczne.


          Wielkie Religie glosza istnienie duszy niesmiertelnej (DN), ktora obdarzona
          jest wylacznie jedna (dosc zaawansowana) forma zycia organicznego.

          Skoro wiec zakladamy ze to Wysoka Interwencja spowodowala puszczenie maszyny w
          ruch to jakze odbylo sie nadanie DN owej poznej formie zycia?

          Pomalutku, stopniowo, (pardon le mot) ewolucyjnie?
          W coraz bardziej doskonalej formie?
          Poczatkowo niecalkiem Niesmiertelnej ale coraz bardziej zywotnej pozniej?

          Czy tez, jak chca zwolennicy ID - "szostego dnia", zdecydowanym i jednorazowym
          aktem nadania?

          A moze czegos takiego jak DN nie ma?
          Co wtedy z istnieniem samego Stworcy?
          • Gość: Byly Hozanin Droga Dritte Dame z Rekawa, IP: 195.187.51.* 03.12.04, 22:49
            No wiec, dotarlas do jadra problemu. To kwestia zadaniczej wagi! I powiem Ci, ze
            na to pytanie NAWET JA nie znam odpowiedzi....
            • dritte_dame Re: Droga Dritte Dame z Rekawa, 04.12.04, 00:17
              Gość portalu: Byly Hozanin napisał(a):

              > na to pytanie NAWET JA nie znam odpowiedzi....

              :(

              W kazdym razie, Pozdrawiam!
              (Hoża d_d von Hemdsärmel)
              • Gość: Teolog A ja znam odpowiedz... IP: 202.129.78.* 06.12.04, 01:45
                Wszystko od poczatku do konca jest ustalone, nic nie mozna zmienic.
                Kazdy czlowiek jest juz w planie kiedy ma sie urodzic, kiedy umrzec i
                dusze niesmiertelne przebywaja w Bogu (ktory jest Duchem) i w monmencie
                narodzenia dusza oddzieka sie od Boga i zamieszkuje w czlowieku.
                Najtrudniej pojac najprostsze rzeczy. Jak obserwowac 6 dni stworzenia to widac
                wyraznie tam ewolucje - od najprostszych form az do czlowieka.
                PS. w Biblii jest opis, kiedy czlowiek staje sie zwierzeciem, ale nie ma
                nigdzie opisu, zeby zwierze stalo sie czlowiekiem.
                • dritte_dame Kolejne pytania 06.12.04, 04:29
                  Gość portalu: Teolog napisał(a):

                  > Wszystko od poczatku do konca jest ustalone, nic nie mozna zmienic.
                  > Kazdy czlowiek jest juz w planie kiedy ma sie urodzic, kiedy umrzec

                  Dlaczego w takim razie morderstwo jest grzechem
                  skoro to sam Najwyzszy umiescil w swoim Inteligentnym Planie
                  kto, kiedy i na kim je popelni i nikt nie moze tego zmienic?

                  Dlaczego w ogole jakikolwiek postepek moze "nie podobac sie Bogu" skoro
                  wszystko idzie nieodwolalnie zgodnie z Jego planem?
                • Gość: gość Re: A ja znam odpowiedz... IP: 81.219.126.* 06.12.04, 13:18
                  teologu, to co piszesz to absolutny determinizm
                  niegodny wyznawców -siły dobrej,twórczej
                  i bardzo wymagającej czyli Boga
                  NIC nie jest określone do końca
                  dostajesz wachlarz możliwości/zadań-często
                  diabelnych egzaminów i wolną wolę
                  to co wybierzesz i jak to zrealizujesz zalezy wyłącznie od Ciebie,
                  nie przeczę,że czasami trzeba interwencji, zwłaszcza gdy diaboliczność
                  "egzaminów" jest..hm no, przesadzona
                  ale od czego są anioły...



        • Gość: miop Re:oj ta regula mat. zmienila sie bardzo :-)))))) IP: 195.136.193.* 06.12.04, 07:01
          i to tak bardzo ze matematycy
          nie rozumieja wzajemnie jezykow matematycznych symboli uzywanych
          w waskich wyspecjalizowanych zespolach

          chyba dojdzie do powstania calej infrastruktury tlumaczy z jednej specjalizacji
          na druga :-)))))))
          nie mowiac juz o tym ze samo nauczenie sie podstaw danej specjalnosci
          moze zaczac trwac dluzej niz zycie przecietnego czlowieka
          istnieje przeciez granica przesuwania nauczania w obszary dziecinstwa
          tak jak to probuje sie robic obecnie(chyba ze bedzie sie grzebalo w genach :-( )
    • Gość: PiotrPSP Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.cariboo.bc.ca 03.12.04, 20:56
      Darwin mogl sie mylic - poco sprawdzac? Jednakze najprzykrzejsze jest to ci
      religijni ludzie co sie matrwia o Darwina bardzo latwo akceptuja wojny i
      zabijanie innych ludzi - w koncu koncow dlatego ze maja inne poglady i je
      bronia. Amerykanscy chrzescijanscy wyborcy toleruja zabijanie - i to czyni ich
      odrzucanie lub przyjmowanie czegokolwiek bardzo malo wiarygodne.
    • Gość: Byly Hozanin Czesc, Kolego KP! Moje trzy grosze w tej dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:15
      Czesc, Kolego z Hozej,
      Ja tez z Hozej, 19 lat tam fedrowalem. Teraz od ponad 20 lat w USA fedruje.
      Ale mam nawet konto i adres e-mailowy w fuw.edu.pl, bo nadal blisko wspolpracuje
      z hozowska mafia.

      Ten korespondent, co popelnil artykul, niezbyt inteligentny jest. Po pierwsze,
      jak moze byc inteligentny ktos, kto tlumaczy "inteligent design" jako
      "inteligentny projekt"? To bardzo nieudane tlumaczenie. Ktos moglby chwile
      pomyslec i zaproponowac cos, co lepiej oddaje istote rzeczy.

      Podobnie, do szalu mnie doprowadza tlumaczenie "county" jako "hrabstwo".
      Dlaczego po ludzku nie mozna powiedziec "powiat"?

      Po trzecie, ten gosciu robi przekret TYPOWY dla dziennikarzy piszacych
      korespondencje z Ameryki. Pisza o jakims problemie czy zjawisku o nieduzej
      skali, badz o ograniczonym zasiegu, ale pisza w taki sposob, ze czytelnicy
      odnosza wrazenie, iz dotyczy on calego kraju i wszystkich dziedzin zycia.

      Robienie takiej atmosfery wokol sprawy, ze "cala Ameryka" sie kloci o Darwina,
      to jest gruba przesada. Grupy fanatykow probuja, z pewnym powodzeniem, "wmycic"
      ID do programow szkolnych, argumenrtujac, ze jest to "teoria". Ale jesli chodzi
      o srodowiska akademickie i naukowe, to impakt tych jegomosciow na nie jest
      zaden. W rozumieniu naukowym, ID zadna teoria nie jest. A uczelnie nie sa
      miejscem do nioenaukowych rozwan. Niech sobie to robia inne instytucje, jesli im
      sie podoba.

      O elite intelektualna w USA nie ma sie co martwic w kontekscie ID. Najwyzej o
      plebs. Tu faktycznie jesat niebezpiecznstwo, ze za duzo namaca im w tych
      plebejskich glowinach. A nie jest dobrze, jak "masy" wyznaja falszywe teorie.
      Plebs, niestety, ma prawa wyborcze i jak sobie rozne rzeczy ubzudura, to poprzez
      demokratyczne wybory moze narobic szkod. Liczne przyklady znamy.


      Co rychlego konca Ameryki. Na pewno lada moment on nastapi! Odkad zaczalem
      czytac gazety, a bylo to ok. 50 lat temu, co rusz to znajduje w nich
      przepowiednie, ze dni USA juz sa policzone. No jesli oni tak bez przerwy pisza
      to musza miec racje, nie?

      Co do Europy, to faktem jest, ze perspektywy sa duzo lepsze. Ameryka stoi na
      krawedzi przepasci. A Europa, ktora byla do niedawna z tylu za Ameryka, zrobila
      ogromny krok naprzod i wyskoczyla przed Ameryke!

      Rosnioe grozny konkurent dla nauki amerykanskiej w Chinach? Ja tam osobiscie sie
      tylko ciesze. Konkurencja jest motorem rozwoju, nauki dotyczy to w rownym
      stopniu, co innych dziedzin zycia. Ameryka na konkurencji wszelkiego rodzaju
      zawsze tylko korzystala. Teraz tez skorzysta.

      Tak wiec ja bym tak strasznie nie lamentowal nad ta nieszczesna Ameryka. Lepiej
      mniej jest czytac doniesien korespondentow, ktorzy za wszelka cene szukaja
      sensacji - jesli sie chce rzetelnej informacji o Ameryce, to lepiej korzystac z
      powaznych zrodel amerykanskich. Nie zadnych tam CNN czy FOX-ow, tylko powaznych
      zrodel, powtarzam.
    • Gość: Gerard Nie myl Ameryki z protestanckim fundamentalizmem IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.12.04, 00:26
      Katolicko kosciol uznaje ewolucje jako dzielo Boga i najlepszy sposob na
      kontrolowany proces powstawania pozadanych cech. Po drugie, dyskusja na ten
      temat to rowniez potwierdzenie wolnosci slowa, synu. Chcialbys jak komunisci za
      Stalina: przymusowa wiara w Lysenke? To byla tez nauka. Z tym zaslepieniem
      nauka to troche uwazaj. Lepiej popatrz na fakt, ze teorie naukowe ciagle sie
      zmienialy, upadaly, rozwijaly. Nic jak dotychczas nie jest stale. Nawet
      autorytet i teorie Einsteina sa teraz pdwazane. Zampomniales moze o tym jak
      Stephen Hawkings nagle zrobil rewizje swoje wielkiej teorii czarnych dziur i
      horyzontu czasowego (dala mu wielkie pieniadze).
      • dritte_dame Et Tu, Gerard .... ? 04.12.04, 04:04
        Mam Cię za osobę umiejącą używać słów w ich właściwym znaczeniu ale wystawiasz
        moją opinię o Tobie na próbę:


        Gość portalu: Gerard napisał(a):

        > ... przymusowa wiara w Lysenke? To byla tez nauka.

        Jeśli twierdzisz ze przymusowa wiara to nauka
        to nie znasz znaczenia terminów "nauka" ani "metoda naukowa".


        > Nawet ... teorie Einsteina sa teraz pdwazane.

        Jeżeli w powyższym masz na myśli proces taki jak "podważanie" teorii Newtona
        przez teorie Einsteina to nie wiesz co to znaczy "podważyć teorię naukową".

        Jeżeli w powyższym masz na myśli jakieś rzeczywiste rzetelne i opublikowane
        wyniki podważające ogólną lub szczególną teorię względności to chętnie zapoznam
        się z Twoimi źródłami.
      • Gość: . z protestanckim i żydowskim fundamentalizmem,... IP: 216.127.82.* 04.12.04, 20:10
        ...powinienes napisać.
        Wykreowanie swiata 6 tys. lat temu to żydowskie "odkrycie".
        Chyba najwieksze "naukowe" żydowskie osiągnięcie w historii. :)
    • Gość: Gucio Masz jeszcze teorie dewolucji czlowieka.... IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 04.12.04, 03:00
      > www.biped.info/articles/cremo.html


      > 'Modern' czlowiek zyjacy 2 miliardy lat wstecz?
      • Gość: . I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: 216.127.82.* 04.12.04, 20:06
        Cremo dał dobrą alternatywę do tych dwóch nonsensów.
        • Gość: mountain vole Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: *.dn178.umontana.edu 04.12.04, 20:35
          Mozesz to rozwinac? Nigdy nie slyszalem o zadnym cremo.
          • Gość: . Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: 207.44.180.* 04.12.04, 20:49
            Wyżej Gucio podał link.
            • Gość: mountain vole Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: *.dn178.umontana.edu 04.12.04, 21:13
              OK, przeczytalem. A wiec sadzisz, ze ludzie "zdewolualowali" z "krolestwa
              czystej swiadomosci, ducha"?
              • Gość: Gucio Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 04.12.04, 22:51
                > Trudno 'sadzic', ale ta teoria jest na tyle ciekawa, ze Cremo twierdzi ze ma
                dowody archeologiczne, wskazujace na daleko wczesniejsze pochodzenie 'modern'
                czlowieka, anizeli ktokolwiek inny osmiela sie to twierdzic.

                > Znajomy archeolog z Iraku, specjalista od wczesniejszych kultur Bliskiego
                Wschodu, twierdzi ze nauka zachodnia jest ograniczona propaganda biblijna i
                tkwi w takiejze okowach. I tak kulture sumeryjska obliczaja tam na starsza
                anizeli 30 tys. lat. Podobnie sie ma ze sladami kultur ludzkich w Amerykach,
                ktore dotad byly okreslane na 12-14 tysiecy lat, a ostatnie znaleziska wskazuja
                na 30 tys. lat!

                > Oczywiscie nie rzutuje to na konflikt ewolucja vs. kreacjonizm, ale wskazuje
                na ograniczenia w nauce, w ktorej zlepki dowodow czasto prowadza do
                przedwczesnych 'Eureka!' i zwalczajacych rozniace sie od tego teorie,
                ktore 'autorytety' w okreslonej dobie uwazaja za naukowa opoke.

                > Osobiscie wierze ze kiedys pojawi sie 'ktos', kto Nam opowie jak to czlowieka
                nasadzono na ta biedna Planete, na ktorej to stal sie smiertelnym jej
                chwastem...
                • Gość: mountain vole Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: *.dn178.umontana.edu 05.12.04, 02:28
                  Cremo nie istnieje w swiecie naukowym. Dlaczego? Czy tysiace badaczy biora
                  udzial w spisku przemilczania jego odkryc? A moze po prostu jego twierdzenia sa
                  niedorzeczne?

                  (1) Po przeczytaniu tego, co ma do powiedzenia na temat stop hominidow, jestem
                  przekonany, ze Cremo zupelnie nie orientuje sie w antropologii. Nie tracilem
                  czasu, by czytac dalej.

                  (2) Nauka rozwija sie poprzez obalanie istniejacych teorii (odsylam do Poppera
                  i innych filozofow nauki). Obalenie teorii ewolucji byloby olbrzymim krokiem
                  naprzod. Komu zalezaloby na hamowaniu postepu, gdyby Cremo rzeczywiscie mial
                  silne dowody?

                  (3) Porzucajac stanowisko naukowe, juz wole wersje o stworzeniu swiata w 6 dni
                  (+1 na odpoczynek) przed kilkoma tysiacami lat, niz "dewolucje czlowieka z
                  krolestwa czystej swiadomosci, ducha". Biblijna wersja jest o wiele
                  konkretniejsza:)
                  • Gość: . Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: 216.127.82.* 05.12.04, 03:13
                    > Cremo nie istnieje w swiecie naukowym. Dlaczego? Czy tysiace badaczy biora
                    > udzial w spisku przemilczania jego odkryc? A moze po prostu jego twierdzenia sa

                    Bo to religia dla nich. Oni wyznają tę teorie. Tysiące to stado niemyślących baranów, których wiodą kapłani darwinizmu.
                    Cremo może "nie istnieje" w srodowisku ale istnieje w nauce. On podaje odkrycia naukowe. Negować ich nie mozna. Tylko fanatyk wyznający darwinizm neguje fakty przeczące jego ukochanej teorii.
                    Czytaj jego ksiażkę. Tam masz fakty. W tym wywiadzie nawet podano parę.
                    • Gość: . Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: 216.127.82.* 05.12.04, 03:17
                      I skup sie na dowodach, które przedstawia, a nie na "twierdzeniach".
                      Dowody te negują darwinizm. I pokazuja jak np. Leaky wymyslali dowody.
                      Na darwinizm nie ma żadnego dowodu. Darwinizm to tylko naukowa konfabulacja.
                      • Gość: mountain vole Re: I Darwin i kreacjonisci nie mają racji IP: *.dn178.umontana.edu 05.12.04, 04:01
                        No coz, nie uwazam sie za niemyslacego barana, wiedzionego przez jakichs
                        kaplanow. I nie znam fanatykow wyznajacych darwinizm. Sam uwazam, ze ta teoria
                        najlepiej tlumaczy podloze zjawisk biologicznych - znacznie lepiej
                        niz "dewolucja z krolestwa czystej swiadomosci". O dowodach nie bede sie staral
                        Ciebie przekonywac, bo twierdzenie, ze nie ma zadnego, stoi w jaskrawej
                        sprzecznosci z dzisiejszym stanem wiedzy, gromadzonym przez ponad sto lat od
                        czasu opublikowania "O powstawaniu gatunkow".

                        I na koniec, w nauce nie ma faktow - sa obserwacje.
                        • Gość: . podaj jeden dowód na teorię Darwina IP: 216.127.82.* 05.12.04, 17:12
                          A fanatycy w jakiejś ideologii najczęściej tłumaczą sią tym, że ich ideologia " najlepiej tlumaczy podloze zjawisk".
                          Tu chodzi o to, żeby udowodnić.
                          Nie przyjmuj teorii Cremo. On nie ma na nia dowodów. On ma dowody na to, że darwinizm jest błędny.
                          • dritte_dame Cremo nie ma dowodow na nic. 05.12.04, 20:16
                            Gość portalu: . napisał(a):

                            > Tu chodzi o to, żeby udowodnić.



                            W naukach przyrodniczych nie istnieje pojecie dowodu formalnego.

                            Taki jest mozliwy tylko w zamknietych systemach formalnych gdzie sami w calosci
                            okreslamy poczatkowe aksjomaty i reguly wnioskowania.

                            W naukach przyrodniczych nie chodzi o to zeby fromulowac twierdzenia mozliwe do
                            formalnego udowodnienia ale o to zeby na podstawie dotychczasowych obserwacji
                            budowac teorie, ktore sa w stanie syntetycznie objasnic wyniki tych obserwacji
                            a takze trafnie przewidziec co zaobserwujemy podczas przyszlych eksperymentow,
                            specjalnie zaprojektowanych po to aby zebrac calkiem nowe lub dokladniejsze
                            dane z danej dziedziny.

                            Dla przykladu: w fizyce nie mozna formalnie i z absolutna pewnoscia udowodnic
                            ze gaz w zamknietym termicznie izolowanym i makroskopowym pojemniku nigdy nie
                            zgromadzi sie bez zewnetrznej interwencji w calosci w jednej polowie tego
                            pojemika pozostawiajac druga polowe "wypelniona" proznia. Jednakze, brak
                            mozliwosci takiego dowodu nie swiadczy jeszcze o tym ze druga zasade
                            termodymamiki nalezy odrzucic jako bledna.

                            Naukowa teoria przyrodnicza jest uznawana za prawdziwa dopoki trafniej i
                            dokladniej objasnia i przewiduje wyniki istotnie wiekszej ilosci obserwacji niz
                            hipotezy konkurencyjne.

                            Stad tez: przyrodnicy akceptujacy obecnie teorie Darwina jako prawdziwa to
                            nie "fanatycy w jakiejś ideologii" lecz ludzie potrafiacy poslugiwac sie
                            krytycznie rozumem w sposob zalecany przez Kartezjusza.

                            Do odrzucenia teorii przyrodniczej nie wystarcza przytoczenie jako "dowodow
                            przeciw" wynikow kilku obserwacji, ktore zdaja sie teorii przeczyc. Takie
                            wyniki sa zwykle uznawane za OOPArt-s (link ponizej) i sa przedmiotem dalszych
                            badan. Zwykle w kazdym takim przypadku oprocz "podwazajacej teorie"
                            interpretacji obserwacji istnieje kilka innych mozliwych interpretacji dobrze
                            mieszcacych sie w ramach kwestionowanej teorii. Typowym bledem logicznym
                            zwolennikow interpretacji "podwazajacych" jest zapominanie o tym (lub celowe
                            pomijanie tego) ze fakt iz jakies zdarzenie jest (lub bylo) mozliwe nie dowodzi
                            tego ze w istocie ono zaszlo.

                            en.wikipedia.org/wiki/OOPART
                            • Gość: . Nie zasłaniaj sie Cremo IP: 207.44.180.* 06.12.04, 19:16
                              Już ci napisałem:
                              Nie przyjmuj teorii Cremo. On nie ma na nia dowodów. On ma dowody na to, że darwinizm jest błędny.

                              > W naukach przyrodniczych nie istnieje pojecie dowodu formalnego.

                              Nonsens. W fizyce można dowieść, że jabłko zawsze spada na ziemie. Albo zasady dynamiki.
                              W matematyce, że dwa plus dwa to cztery.W chemii można dowieść, że po połączeniu w dopowiedniej proporcji atomow pewnych pierwiastków powstaje dany zwiazek.

                              A nieprzyjmowanie aksjomatów jest niemożliwe. Np. istnienie człowieka jest aksjomatem, bez którego nie ma co zaczynać. Trzeba przyjmować jednak aksjomaty sensowne.


                              > Dla przykladu: w fizyce nie mozna formalnie i z absolutna pewnoscia udowodnic
                              > ze gaz w zamknietym termicznie izolowanym i makroskopowym pojemniku nigdy nie
                              > zgromadzi sie bez zewnetrznej interwencji w calosci w jednej polowie tego
                              > pojemika pozostawiajac druga polowe "wypelniona" proznia. Jednakze, brak
                              > mozliwosci takiego dowodu nie swiadczy jeszcze o tym ze druga zasade
                              > termodymamiki nalezy odrzucic jako bledna.

                              Kompletny nonsens. Możesz to udowodnić eksperymentalnie. W danych warunkach grawitacyjnych i dynamicznych zawsze tak będzie. Od tego jest nauka, żeby powtarzalnosść zjawisk udowadniać.
                              Mylisz modele teoretyczne z doswiadczeniem.
                              I własnie o to chodzi z darwinizmem. Darwinizm to model teoretyczy (a nawet religia dla niektórych), który kompletnie nie da sie udowodnić eksperymentalnie.
                              Można jedynie snuc fantazje i wymyslać mity na podstawie znalezionej kosci.

                              > Naukowa teoria przyrodnicza jest uznawana za prawdziwa dopoki trafniej i
                              > dokladniej objasnia i przewiduje wyniki istotnie wiekszej ilosci obserwacji niz

                              darwinizm niczego nie przewiduje. Podaje tylko interpretację faktów i wymysla mechanizm powstawania życia, na podstawie zupełnie bezpodstawnie przyjętych aksjomatów.
                              Najpierw Darwin wymyslił teorię (dostał ją pewnie z objawienia), a potem szukał dowodów (których nie znaleziono).
                              Kompletnie bezsensownie i nienaukowo. Bo nauki przyrodnicze sa indukcyjne.


                              Typowym bledem logicznym
                              > zwolennikow interpretacji "podwazajacych" jest zapominanie o tym (lub celowe
                              > pomijanie tego) ze fakt iz jakies zdarzenie jest (lub bylo) mozliwe nie dowodzi
                              > tego ze w istocie ono zaszlo.

                              No i widzisz. Samokrytyka?
                              To pasuje do darwinistów. Nie mają dowodu na swoją teorię, ale nie tylko w nia wierzą, ale i próbują wymusić na innych wiarę w nią.
                              Ale i tak pasuje to tylko częsciowo. Bo darwinizm jest niemozliwy, na co są dowody.
                              A nawet jakby był możliwy, to na uznanie go za sensowną teorię to za mało. Na to trzeba dowodów.
                              • dritte_dame Echhhh... 06.12.04, 20:09
                                Az szkoda slow.

                                Mam tu chyba do czynienia z przypadkiem:
                                "A little learning is a dangerous thing."

                                Jesli wolno spytac: Jake Ty wlasciwie masz wyksztalcenie?
                                (chodzi mi o dziedziny i formalny poziom)


                                Gość portalu: . napisał(a):

                                > > W naukach przyrodniczych nie istnieje pojecie dowodu formalnego.
                                >
                                > Nonsens.

                                Tak, tak.
                                Riposta nie do obalenia.


                                > W fizyce można dowieść, że jabłko zawsze spada na ziemie.

                                Nie mozna.
                                Mozna jedynie potwierdzic kolejnym doswidczeniem nasze wynikajace z poprzednich
                                obserwacji uzasadnione przekonanie ze przy zachowaniu podobnych warunkow
                                eksperymentu tak sie stanie i tym razem.


                                > W matematyce, że dwa plus dwa to cztery.

                                Matematyka nie jest nauka przyrodnicza.
                                I wlasnie dlatego mozna w niej *dowiesc* że dwa plus dwa to cztery.


                                > istnienie człowieka jest aksjomatem

                                Nie jest.
                                To jest fakt obserwowalny.


                                > Trzeba przyjmować jednak aksjomaty sensowne.

                                Aksjomaty nie istnieja w naukach przyrodniczych.
                                Istnieja w epistemologii (dzial filozofii) i tymi sie tu nie zajmujemy.
                                Istnieja tez w matematyce, ktora nie jest nauka przyrodnicza - wiec tez sie
                                nimi tu nie zajmujemy - ale w odniesieniu do tych "matematycznych" klasyfikacja
                                na "sensowne" i "bezsensowne" jest bezsensowna. One po prostu nie maja takiego
                                atrybutu jak "sensownosc".


                                > > Dla przykladu: w fizyce nie mozna formalnie i z absolutna pewnoscia udowo
                                > dnic ze gaz w zamknietym termicznie izolowanym i makroskopowym pojemniku nigdy
                                > nie zgromadzi sie bez zewnetrznej interwencji w calosci w jednej polowie tego
                                > pojemika pozostawiajac druga polowe "wypelniona" proznia.

                                > Kompletny nonsens.

                                Kolejna riposta nie do obalenia.


                                > Możesz to udowodnić eksperymentalnie. W danych warunkach gra
                                > witacyjnych i dynamicznych zawsze tak będzie.

                                Nie mozna tego *udowodnic* eksperymentalnie a jedynie *potwierdzic*
                                eksperymentalnie ze zgodnie z naszymi opartymi w teorii przewidywaniami nie
                                stalo sie inaczej.

                                Samorzutna kondensacja gazu w jednej polowie zbiornika nie jest *absolutnie*
                                niemozliwa a jest jedynie zupelnie nieprawdopodobna statystycznie.

                                Okreslenie "zawsze" (w sensie absolutnym) nie ma wartosci logicznej w naukach
                                przyrodniczych.
                                Nie jest ani prawdziwe ani falszywe.
                                Nie jest po prostu sensowne.
                                Nie ma zastosowania.


                                > > Naukowa teoria przyrodnicza jest uznawana za prawdziwa dopoki trafniej i
                                > > dokladniej objasnia i przewiduje wyniki istotnie wiekszej ilosci obserwac
                                > ji niz hipotezy konkurencyjne

                                > darwinizm niczego nie przewiduje.

                                "a little learning ...."
                                Na podstawie teorii ewolucji *przewidziano* (sam Darwin to zrobil) istnienie
                                pewnego egzotycznego gatunku owada na kilkadziesiat lat przed odkryciem
                                pierwszego takiego zywego osobnika.
                                Darwin przewidzial wyglad tego owada po zaobserwowaniu istnienia pewnej
                                owadopylnej rosliny o tak szczegolnym ksztalcie ze nie mogla byc zapylana przez
                                zaden ze znanych gatunkow owadow w jej srodwisku.


                                > [darwinizm] Podaje tylko interpretację faktów

                                Czy "tylko" to ma byc zarzut?
                                Wlasnie o interpretacje faktow obserwacyjnych chodzi w teoriach nauk
                                przyrodniczych.


                                > [darwinizm] wymysla mechanizm powstawania życia

                                To nieprawda.
                                Teoria ewolucji NIE opisuje mechanizmu powstania zycia.

                                No to moze na razie tyle.

                                • Gość: . no i widzisz. Nic nie możesz udowodnic IP: 216.127.82.* 06.12.04, 21:07
                                  No i typowe. "Ekspert" dostaje merytorycznie po łapkach, więc próbuje na chama.


                                  > Jesli wolno spytac: Jake Ty wlasciwie masz wyksztalcenie?
                                  > (chodzi mi o dziedziny i formalny poziom)

                                  Nie wolno. Widzisz dokładnie co piszę. Najwyrażniej sam masz niewielkie pojęcie o nauce, skor nie umiesz sie wycofać dostając baty, bez dowiedzenia sie o wykształcenie.

                                  Ja ci wszystko tłumaczę po kolei o sczczegółowo. Tylko to potezebujesz.
                                  A widzę, że o fizyce, chemii i matematyce masz blade pojęcie.

                                  > W fizyce można dowieść, że jabłko zawsze spada na ziemie.
                                  > > W fizyce można dowieść, że jabłko zawsze spada na ziemie.
                                  > Nie mozna.
                                  > Mozna jedynie potwierdzic kolejnym doswidczeniem nasze wynikajace z poprzednich
                                  > obserwacji uzasadnione przekonanie ze przy zachowaniu podobnych warunkow
                                  > eksperymentu tak sie stanie i tym razem.

                                  I to jest dowód w naukach przyrodniczych. Czy ty nie uważałeś na lekcjach fizyki, czy może byłeś wtedy chory?
                                  Innych dowodów nie ma. Dowodem jest eksperyment.
                                  Ja cie nie bedę pytał o wykształcenie, bo widzę, że nie masz pojęcia o metodologii nauk przyrodniczych (fizyka, chemia). To mi wystarczy.

                                  > >istnienie człowieka jest aksjomatem
                                  >Nie jest.
                                  >To jest fakt obserwowalny.

                                  Podobnie jak istnienie liczb jest faktem obserwowalnym. Ale to własnie są aksjomaty (założenia przyjmowane bez dowodów). Aksjomat to pewnik w modelu teoretycznym.
                                  W fizyce klasycznej aksjomatem przyjętym bez dowodu jest np. materia, masa.
                                  Paradygmant musi byc w kazdej nauce. Czy to indukcyjnej (fizyka, chemia) czy dedukcyjnej (matematyka).

                                  > Istnieja tez w matematyce, ktora nie jest nauka przyrodnicza - wiec tez sie
                                  > nimi tu nie zajmujemy - ale w odniesieniu do tych "matematycznych" klasyfikacja> na "sensowne" i "bezsensowne" jest bezsensowna. One po prostu nie maja takiego
                                  > atrybutu jak "sensownosc".


                                  Ponieważ przyjmowane są tylko sensowne aksjomaty. Bezsensowne sa odrzucane i atrybuty wewnatrz teorii nie maja sie nijak do obiektów poza nia.
                                  A matematyce można by przyjać bezsensowny aksjomat. Sensowny to punkt, prosta.
                                  A "sensownosc" zdania, to po prostu "logiczność" zdania.
                                  Słyszałeś o logice? Zdanie jest logiczne, jeżeli można mu przypisać prawdę lub fałsz.
                                  "Istnieje kropka" - zdanie logiczne, prawdziwe
                                  "istnieje ewolucja obiektów matematycznych przy regule doboru naturalnego (najbardziej skomplikowane wygrywa)" - zdanie nielogiczne, niesensowne.




                                  > Okreslenie "zawsze" (w sensie absolutnym) nie ma wartosci logicznej w naukach
                                  > przyrodniczych.

                                  I znowu. Czy ty słyszałeś o fizyce, chemii?
                                  Jeszcze raz:
                                  W fizyce można dowieść, że jabłko zawsze spada na ziemie. Albo zasady dynamiki.
                                  W matematyce, że dwa plus dwa to cztery. W chemii można dowieść, że po połączeniu w dopowiedniej proporcji atomow pewnych pierwiastków powstaje dany zwiazek.

                                  >>Kompletny nonsens. Możesz to udowodnić eksperymentalnie. W danych warunkach >>grawitacyjnych i dynamicznych zawsze tak będzie. Od
                                  >>tego jest nauka, żeby powtarzalnosść zjawisk udowadniać.

                                  > Kolejna riposta nie do obalenia.

                                  Ano nie do obalenia. Tylko nie wybieraj tego co ci wygodne, tylko cytuj całość, manipulancie.
                                  I to nie jest riposta, tylko wytłumaczenie. Najwyraźniej nie masz pojęcia o fizyce, czy chemii.
                                  Wytłumaczyłem ci wystarczająco, czym jest dowód w naukach przyrodniczych?

                                  > Na podstawie teorii ewolucji *przewidziano* (sam Darwin to zrobil) istnienie
                                  > pewnego egzotycznego gatunku owada na kilkadziesiat lat przed odkryciem
                                  > pierwszego takiego zywego osobnika.
                                  > Darwin przewidzial wyglad tego owada po zaobserwowaniu istnienia pewnej
                                  > owadopylnej rosliny o tak szczegolnym ksztalcie ze nie mogla byc zapylana >
                                  > zaden ze znanych gatunkow owadow w jej srodwisku.

                                  Moj Boże.
                                  Ty to po ważnie?
                                  Przewidzieć istnienie owada, który zapyla daną roślinę można bez żadnej teorii ewolucji. Wystarczy zdrowy rozsądek. Skoro istnieje roslina, to musi być sposób jej zapylenia.
                                  Ty chyba tego rozsądku nie masz. Jesteś tylko wyznawcą Darwina.
                                  To tak jak wyznawca szamana, który "sprowadza deszcz". Wyznawca uzna deszcz za dowod działania szamana, bo przecież szaman przepowiedział, ze będzie deszcz, widząc zbliżające sie chmury.
                                  Rozsądku!!!


                                  • dritte_dame Re: no i widzisz. 06.12.04, 21:30
                                    Gość portalu: . napisał(a):

                                    > > Jesli wolno spytac: Jake Ty wlasciwie masz wyksztalcenie?
                                    > > (chodzi mi o dziedziny i formalny poziom)
                                    >
                                    > Nie wolno.

                                    A dalaczegoz to?

                                    > Widzisz dokładnie co piszę.

                                    No widze.
                                    I wlasnie dlatego ciekawi mnie jakiego rodzaju i poziomu wyksztalcenie
                                    posiada Osoba piszaca to co widze.
                                    • Gość: . Re: no i widzisz. IP: 216.127.82.* 06.12.04, 21:55
                                      Ja rozumiem, że cie to interesuje, bo pokazałem ci, że nie masz wiele pojęcia o tych sprawach. Dla zwykłego wyznawcy religii darwinowskiej sprawy metodologii i filozofii nauki są na zbyt wysokim poziomie.
                                      Nie znaczy to, że wykształcenie ma tu znaczenie.
                                      Jakie ja mam, nie ma znaczenia. Dlatego też ja cie nie pytam, bo twoje też niema znaczenia. Znaczenie ma to co piszesz, wiedza i spójność logiczna. Lub ich brak.
                                      • dritte_dame Re: no i widzisz. 06.12.04, 22:13
                                        Gość portalu: . napisał(a):

                                        > ... pokazałem ci, że nie masz wiele pojęcia o tych sprawach.

                                        Podziwiam Twoja niezachwiana pewnosc tego ze pokazales mi to co piszesz ze
                                        pokazales.

                                        Osobiscie nie podzielam tej Twojej pewnosci i sadze ze wiele osob z naszej
                                        publicznosci nie podzieli jej rowniez.

                                        • Gość: . Re: no i widzisz. IP: 216.127.82.* 06.12.04, 22:41
                                          I to jest twoja jedyna szansa. Bo na gruncie merytorycznym zostałeś znokautowany. Tego nie da sie odrócić, więc pozostaje ci nadzieja.
                                          • dritte_dame Wnioski z obserwacji. 07.12.04, 02:43
                                            Zapytalam uprzejmie o wyksztalcenie poniewaz chcialam zweryfikowac pewna swoja
                                            w tym zakresie hipoteze.

                                            Twoj (Pana/Pani) styl i sila logiczna dyskusji sa mi znajome z co najmniej
                                            dwoch innych przypadkow: jednego znanego mi osobiscie i drugiego, na tutejszym
                                            FS.

                                            Przypadek znany mi osobiscie to nastoletnia latorosl moich znajomych.
                                            Mlodzieniec ten, obecnie w srodku szkoly sredniej (przez ktora nawiasem mowiac
                                            brnie z niejakim trudem) obdarzony jest znaczna latwoscia i plynnoscia wymowy,
                                            zdolnoscia budowania skomplikowanych ale poprawnych gramatycznie zdan oraz
                                            latwoscia zapamietywania *brzmienia* wielu nowych i rzadko potocznie
                                            stosowanych zwrotow i terminow.

                                            Niestety natura poskapila mu (byc moze w jego przypadku, czsowo)
                                            wystarczajaczej dociekliwosci i wytrwalosci w poznawaniu *znaczenia* i
                                            wlasciwego kontekstu uzycia wszystkich owych ladnie brzmiacych nowych slow.

                                            Natura poskapila mu takze krytycyzmu wobec wlasnej aktualnej wiedzy.
                                            Krytycyzmu w stopniu wystarczajacym aby ustrzec go przed ciaglymi i
                                            natarczywymi probami wykrojenia dla siebie miejsca w swiecie osob dojrzalych
                                            (co skadinad u nastolatka naturalne i zrozumiale) przez inicjowanie
                                            nuzacych "dyskusji", ktore sa jedynie sekwencja poprawnych zdan, do ktorych
                                            nijak skutecznie krytycznie odniesc sie nie sposob z powodu calkowitej zwrotnej
                                            niekomunikatywnosci naszego mlodego dyskutanta, ktory wytrwale, uporczywie i
                                            nieswiadomie naraza sie na smiesznosc nuzacym potokiem fachowo brzmiacych
                                            stwierdzen podobnych do tych:

                                            "istnienie człowieka jest aksjomatem"
                                            "istnienie liczb jest faktem obserwowalnym"
                                            "W fizyce klasycznej aksjomatem przyjętym bez dowodu jest np. materia, masa."
                                            "w matematyce można by przyjać bezsensowny aksjomat."

                                            Mimo usterek formalnych w jego "argumentacji" chlopak ten jest w dyskusji
                                            niepokonany.
                                            Wszelkie argumenty przeciw swoim "tezom" (a nawet argumenty je podtrzymujace -
                                            ktorych nie potrafi rozpoznac jako takich) obala blyskawicznie i blyskotliwie
                                            argumentami, podobnymi do ponizszych:

                                            "Kompletny nonsens."
                                            "nie ma żadnego dowodu. ... to tylko naukowa konfabulacja."
                                            "Kompletnie bezsensownie i nienaukowo."
                                            "na gruncie merytorycznym zostałeś znokautowany"
                                            "pokazałem ci, że nie masz wiele pojęcia o tych sprawach"
                                            "dostajesz merytorycznie po łapkach"
                                            "masz niewielkie pojęcie o nauce"
                                            "nie masz pojęcia o metodologii nauk"
                                            "nie umiesz sie wycofać dostając baty"
                                            "masz blade pojęcie"
                                            "mało inteligentny jesteś"
                                            "Czy ty wiesz, co to logika?"

                                            To przypadek z realu, znany mi osobiscie.

                                            A przypadek z FS to kolega nick: piotr.kraczkowski
                                            Jego styl i wartosc argumentacji sa zuplelnie analogiczne do tych obserwowanych
                                            u mojego mlodego znajomego.
                                            Kolega p.k swoim istnieniem dowodzi iz opisane przeze mnie powyzej cechy
                                            zachowania w wieku mlodzienczym (nie tak znow wyjatkowe, z tego co wiem
                                            posrednio) czasami pozostaja czlwiekowi na trwale w wieku dojrzalym.

                                            Uwazam ze szanowny Pan/Pani oraz koleka p.k (o ile jestesci roznymi bytami
                                            rzeczywistymi) jestescie lepiej pasujacymi do siebie przeciwnikami lub
                                            partnerami w dyskusji niz dajmy na to moja skromna osoba, niezdolna i co gorsza
                                            niechetna do osiagniecia odpowiedniego poziomu wiedzy (ktorego zakresu, nota
                                            bene, nadal nie bylo mi dane poznac).

                                            W zwiazku z tym, niniejszym zegnam sie
                                            pozostajac z wszelkimi wyrazami
                                            d_d
                                            • Gość: . koleżanko manipulantko IP: 216.127.82.* 07.12.04, 19:51
                                              Juz widzę styl kobiety.
                                              Przegrałeś każdy wątek dyskusji na polu merytorycznym. Teraz w typowo kobiecy sposób możesz tylko plotkować i narzekać mysląc, że to ci pozwoli sie wycofać bez przyznania racji.

                                              Jeżeli nie masz pojęcia o naukach jak chemia czy fizyka (a nawet nie wiesz na czym polega w tych naukach dowód), to grzecznie sie wycofaj.
                                              Jak ci piszę: " to kompletny nonsens", to ci zaraz jasno tlumaczę dlaczego.
                                              Ty albo nie rozumiesz tekstu pisanego, albo cierpisz na "attention deficit disorder".
                                              Nie umiesz pokonać merytorycznie oczywistych swierdzeń z metodologii nauk przyrodniczych, które podałem. Widać, że nie bardzo je rozumiesz. Więc daj sobie spokój i poświęć czas na poduczenie się.
                                          • Gość: nawiedzony hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:32
                                            >Bo na gruncie merytorycznym zostałeś znokautowan

                                            chyba nie nazywasz tego pseudonaukowego bełkotu merytorycznym.
                                            Oto Twoje często pojawiające się merytoryczne nokautowanie :
                                            Tylko z jednego postu :

                                            ""Ekspert" dostaje merytorycznie po łapkach, więc próbuje na chama."
                                            "Najwyrażniej sam masz niewielkie pojęcie o nauce, skor nie
                                            umiesz sie wycofać dostając baty, bez dowiedzenia sie o wykształcenie."
                                            "A widzę, że o fizyce, chemii i matematyce masz blade pojęcie."
                                            "Czy ty nie uważałeś na lekcjach fizyki, czy może byłeś
                                            wtedy chory?"
                                            "Ja cie nie bedę pytał o wykształcenie, bo widzę, że nie masz pojęcia o
                                            metodologii nauk przyrodniczych (fizyka, chemia). To mi wystarczy."
                                            "I znowu. Czy ty słyszałeś o fizyce, chemii?"
                                            "Najwyraźniej nie masz pojęcia o fizyce, czy chemii."

                                            Masz jakieś kompleksy (na przykład troche wiem o nauce, troche przeczytałem ale
                                            niestety mój mózg nie jest wstanie tego przetworzyć i wychodzi niestrawna
                                            papka), że musisz sobie co chwila powtarzać tego typu stwierdzenia ?
                                            Zapomniałeś jeszcze o jednym zdaniu, które też powinieneś sobie często
                                            powtarzać : "ja jestem mądry, oni są głupi"



                                            • Gość: . następny manipulator IP: 216.127.82.* 07.12.04, 19:52
                                              Wubierz merytoryczne stwierdzenia, manipultorze, a nie stwierdzenia poboczne w wątku.
                                              • Gość: nawiedzony hehehe...buhahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:36
                                                > Wubierz merytoryczne stwierdzenia, manipultorze, a nie stwierdzenia poboczne
                                                w
                                                > wątku.

                                                oczekujesz ode mnie cudu ? wybrać merytoryczne stwierdzenia z Twego bełkotu,
                                                niezłe hehehe , napisz coś jeszcze równie zabawnego , jak na razie moja
                                                przepona jest w niezłej formie ;)
                                                • Gość: . wystarczy rozmowy z trollem IP: 216.127.82.* 07.12.04, 21:06
                                                  > oczekujesz ode mnie cudu ?

                                                  Wiedziałem, że cudem jest dla idioty, co prostym zadaniem dla nie-analfabety.
                                                  Wracam cie do przzestudiowania tego, co napisałem.
                                                  I wystarczy mi już rozmowy z trollem
                                                  • Gość: nawiedzony czy według Cremo były Trolle ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:10
                                                    cudem byłoby sensu poszukiwać w Twoich (noname) postach, bełkot jest bełkotem
                                                    niezależnie od tego co autor na ten temat sądzi ;)
                                                  • Gość: nawiedzony udaje mądrego, a sam dał się zmanipulować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:22
                                                    przez Cremothing , wierzy w każde jego słowo bo przecież Cremo "podaje fakty".
                                                    Czasami opiera się na raportach i opowieściach archeologów z XIX wieku będących
                                                    zwykłymi oszustami ale cóż , TO SĄ FAKTY.
                                              • Gość: nawiedzony Cremo dał sobie nieźle w czajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:53
                                                "Cremo dał dobrą alternatywę do tych dwóch nonsensów"

                                                fakt - jego alternatywa ma jak najbardziej sens, człowiek żył 50 mln lat temu,
                                                a może 200 mln lat temu, najpierw powstał jego duch czy coś w tym stylu, potem
                                                ten "duch" postanowił zamieszkać sobie w cielesnej powłoce - nie można mieć o
                                                to do niego pretensji - w końcu jako duch pozbawiony był wielu doznań jakie
                                                człowiekowi są dostępne, np wypróżnianie było mu zupełnie obce - a on tak do
                                                tego tęsknił, zaczął sobie wyobrażać jak by to było fajnie się wypróżnić - tak
                                                o tym myślał intensywnie, że w końcu udało mu się - powstał smród ale i
                                                zadowolenie
                                              • Gość: nawiedzony Cremo i fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:01
                                                "Cremo może "nie istnieje" w srodowisku ale istnieje w nauce. On podaje
                                                odkrycia naukowe. Negować ich nie mozna.
                                                Tylko fanatyk wyznający darwinizm neguje fakty przeczące jego ukochanej teorii.
                                                Czytaj jego ksiażkę. Tam masz fakty. W tym wywiadzie nawet podano parę"

                                                Jakie fakty ma Cremo ? Wiele z tych jego "faktów" to nic innego jak fałszerstwa
                                                nieudaczników, którzy chcieli zaistnieć za wszelką cenę w świecie nauki.
                                              • Gość: nawiedzony Cremo i to co jest możliwe według niego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:07
                                                "Co więcej, możliwe że nadal tak jest. Wiele dowodów wskazuje na to, że
                                                małpoludy nadal żyją w wielu najdzikszych miejscach na Ziemi. Ludzie nazywają
                                                je Yeti, Sasquacz, czy Wielka Stopa."

                                                Możliwe też jest, że sam pan Cremo jest tym Yeti - zszedł z gór i teraz
                                                występuje w TV, ma tylko jeden problem - musi się trzy razy dziennie golić na
                                                całym ciele.
                          • Gość: Jacek Re: podaj jeden dowód na teorię Darwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:16
                            Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji.
                            • Gość: . Re: podaj jeden dowód na teorię Darwina IP: 207.44.180.* 06.12.04, 18:57
                              Gość portalu: Jacek napisał(a):

                              > Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są żywym
                              > dowodem na prawdziwość teorii ewolucji..

                              Kpisz, czy o drogę pytasz?
                              Pisz cos sensownego, to po pierwsze. A po drugie, to ja pytam o dowód na darwinizm, a nie na ewoluowanie gatunków.
                              • dritte_dame A co bezsensownego napisal Jacek? 06.12.04, 19:05
                                Gość portalu: . napisał(a):

                                > Gość portalu: Jacek napisał(a):
                                >
                                > > Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są
                                > żywym
                                > > dowodem na prawdziwość teorii ewolucji..
                                >
                                > Kpisz, czy o drogę pytasz?
                                > Pisz cos sensownego, to po pierwsze. A po drugie, to ja pytam o dowód na
                                darwin
                                > izm, a nie na ewoluowanie gatunków.
                                • Gość: . Re: A co bezsensownego napisal Jacek? IP: 207.44.180.* 06.12.04, 19:20
                                  Ano to:
                                  > Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są
                                  > żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji..

                                  Dlaczego szybsze ewoluowanie (chodzi mu chyba o wewnątrz gatunkowe) bakterii miałoby dowodzić ewolucji?

                                  A po drugie, to ja pytam o dowód na darwinizm, a nie na ewoluowanie gatunków.
                                  • dritte_dame Re: A co bezsensownego napisal Jacek? 06.12.04, 20:14
                                    Gość portalu: . napisał(a):

                                    > Dlaczego szybsze ewoluowanie (chodzi mu chyba o wewnątrz gatunkowe) bakterii
                                    miałoby dowodzić ewolucji?

                                    Twierdzisz wiec ze obserwowalne ewoluowanie nie dowodzi istnienia ewolucji?
                                    • Gość: . Re: A co bezsensownego napisal Jacek? IP: 216.127.82.* 06.12.04, 21:13
                                      Czy ty wiesz, co to logika?
                                      On napisał:
                                      "Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji."

                                      Czyli wg niego same bakterie lub ich szybsze ewoluowanie niz jakichkolwiek innych organizmów miałoby być "żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji".

                                      A drugie (znowu ci umknęło?): daj dowody na teorię Darwina, a nie na ewolucję bakterii .
                                      • dritte_dame Re: A co bezsensownego napisal Jacek? 06.12.04, 21:54
                                        Gość portalu: . napisał(a):

                                        > Czy ty wiesz, co to logika?

                                        Tak.
                                        Dosc dobrze to wiem.


                                        > On napisał:
                                        > "Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są
                                        żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji."

                                        > Czyli wg niego same bakterie lub ich szybsze ewoluowanie niz jakichkolwiek
                                        innych organizmów miałoby być "żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji".

                                        Zdanie Jacka jest zlozone z dwoch prostszych zdan logicznych:

                                        (A): "Bakterie ewoluują"

                                        (B): "(A) dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy"

                                        i z jednego zdania o wartosci logicznej nieokreslonej dopoki nie zdefiniujemy
                                        co to znaczy "byc zywuym dowodem na cos":

                                        (C): "Bakterie ... są żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji."

                                        To zdanie mozemy uznac za ilustracyjna opinie i pominac bez wplywu i szkody dla
                                        wyniku dalszego wnioskowania.

                                        Teoria ewolucji glosi ze
                                        (D): "Ewolucja biologiczna istnieje."

                                        (i opisuje na czym ona polega.)

                                        Przyjmulac na podstawie obserwacji ze (A) jest prawdziwe wnioskujemy ze
                                        prawdziwe jest tez (D).

                                        Prawdziwosc (B) jest szczesliwa okolicznoscia umozliwiajaca eksperymentalne
                                        zweryfikowanie prawdziwosci (A).

                                        Bezsensu zadnego nie widze.

                                        Mozesz natomiast niezgodzic sie z moim nadaniem wartosci logicznych przeslankom.

                                        Ja uwazam ze (A) i (B) sa prawdziwe.
                                        I dodatkowo ze prawdziwe jest: (E): "Bakterie sa systemami biologicznymi"

                                        Z tego wynika mi zdanie prawdziwe:
                                        "Jesli (A) i (E) to (D)"

                                        Czy negujesz ktoras z przeslanek (A) lub (E)?
                                        • Gość: . Re: A co bezsensownego napisal Jacek? IP: 216.127.82.* 06.12.04, 22:38
                                          > Bezsensu zadnego nie widze.

                                          No bo mało inteligentny jesteś, panie cs137.

                                          Jeszcze raz:
                                          Czy ty wiesz, co to logika?
                                          On napisał:
                                          "Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji."

                                          Czyli wg niego same bakterie lub ich szybsze ewoluowanie niz jakichkolwiek innych organizmów miałoby być "żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji".

                                          A dam ci "clue":
                                          koniunkcja z choć jednym zdaniem nieprawdziwym daje w efekcie zdanie nieprawdziwe.
                                          A w tym przypadku wręcz komiczne ("szybsze ewoluowanie bakterii niz jakichkolwiek innych organizmów jest żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji").

                                          A drugie(znowu ci umknęło?): daj dowody na teorię Darwina, a nie na ewolucję bakterii.
                                          I czy chodzi o ewolucję wewnątrzgatunkową bakterii?
                                          • Gość: akr co to jest teoria IP: *.chello.pl 06.12.04, 23:53
                                            Ludzie, na tym forum już jest ponad 500 wpisów! To nie jest dyskusja, bo
                                            większość "dyskutantów" nikogo nie słucha (nie czyta), tylko usiłuje narzucić
                                            swój pogląd, który uważa za jedynie słuszny.

                                            To bez sensu mówic, że teoria ewolucji jest "tylko teorią", więc nie należy
                                            jej ufać. CAŁA ludzka wiedza składa się z teorii. Wszystkie dziedziny np.
                                            fizyki są teoriami, nawet jeśli nie zawierają słowa "teoria" w nazwie, jak np.
                                            mechanika kwantowa. W sensie praktycznym nie istnieje nic takiego, jak
                                            absolutnie prawdziwe prawa przyrody, bo nikt nam nigdy nie powie, jakie one są.
                                            My sami musimy te prawa odgadnąć. Zbiór metod skutecznego odgadywania to jest
                                            właśnie nauka. Niesprawdzony jeszcze domysł nazywa się hipotezą. Jeśli wnioski
                                            z hipotezy zgadzają się z doświadczeniami/obserwacjami, to przyjmujemy, że
                                            hipoteza jest prawdziwa. Logicznie spójny zbiór sprawdzonych hipotez nazywa się
                                            teorią naukową i nigdy nic lepszego nie będziemy mieli - co najwyżej inną,
                                            ulepszoną teorię. Lepsza teoria nigdy nie powstaje przez odrzucenie starej -
                                            nowa teoria musi umieć objaśnić wszystkie zjawiska, które objaśniała stara
                                            teoria, i dodatkowo musi wytłumaczyć, dlaczego stara teoria działała w swoim
                                            zakresie zjawisk (w fizyce to ostatnie wymaganie nazywa się zasadą
                                            korespondencji). Teoria ewolucji sama ewoluuje, bo w konfrontacji z nowymi
                                            odkryciami uściśla się albo zmienia jej szczegóły. Teoria naukowa poszukuje
                                            konfrontacji z doświadczeniami i obserwacjami i jest stale gotowa przyjmować
                                            uściślenia i ulepszenia. Dzięki takiemu podejściu wiemy coraz więcej i coraz
                                            lepiej rozumiemy przyrodę.

                                            Natomiast "kreacjonizm" czy "inteligentny projekt" nie szukają konfrontacji
                                            z żadnymi doświadczeniami czy obserwacjami. Ich entuzjaści po prostu dekretują,
                                            co jest prawdą i dopasowują fakty do tego dekretu przez pokrętne interpretacje.
                                            (Np że rok biblijny ma naprawdę 100, 1000 albo n lat. Jeśli ktoś tak uważa, to
                                            sam przyznaje, że Biblia nie mówi prawdy wprost, tylko przez przenośnię. A
                                            skoro tak jest, to oczywiście nie można Biblii odczytywać dosłownie, tak jakby
                                            była podręcznikiem naukowym.) Kreacjonizm, w przeciwieństwie do teorii
                                            ewolucji, ma zerową zdolność przewidywania nowych odkryć. Jedyne wyjaśnienie,
                                            jakie kreacjoniści znajdują dla całego bogactwa zjawisk biologicznych to "bo
                                            Bóg tak chciał". To jest odpowiedź, która zamyka drogę do myślenia i do
                                            dalszych badań.
                                            • dritte_dame Re: co to jest teoria 07.12.04, 04:39
                                              Gość portalu: akr napisał(a):

                                              > To bez sensu mówic, że teoria ewolucji jest "tylko teorią", więc nie należy
                                              > jej ufać. CAŁA ludzka wiedza składa się z teorii. Wszystkie dziedziny np.
                                              > fizyki są teoriami, nawet jeśli nie zawierają słowa "teoria" w nazwie, jak np.
                                              > mechanika kwantowa.

                                              > Niesprawdzony jeszcze domysł nazywa się hipotezą. Jeśli wnioski
                                              > z hipotezy zgadzają się z doświadczeniami/obserwacjami, to przyjmujemy, że
                                              > hipoteza jest prawdziwa. Logicznie spójny zbiór sprawdzonych hipotez nazywa
                                              się teorią naukową.


                                              Dziekuje za bardzo trafne przypomnienie znaczenia terminu "teoria naukowa".

                                              Takie wlasnie znaczenie mialam na mysli gdy pisalam o roznicy miedzy potocznym
                                              a naukowym znaczeniem slowa "teoria" tutaj:

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18256608&a=18320944

                                              • Gość: akr Re: co to jest teoria IP: *.chello.pl 07.12.04, 09:48
                                                Droga Dritte Dame: Przyznaję się do wykroczenia - przeczytałem tylko małą
                                                cząstkę wpisów na tym forum i bardzo możliwe, że powtórzyłem coś, co było tu
                                                wcześniej. Kto miałby czas i zdrowie czytać 500 wpisów, w większości tak
                                                mądrych, jak wypowiedzi Twojego znajomego nastolatka? Większość dyskutantów z
                                                tego forum jest pod tym względem podobna do Amerykanów: wcale nie przejmują się
                                                swoją ignorancją. Są święcie przekonani, że ich własne zdanie jest wyjątkowo
                                                ciekawe i koniecznie trzeba je przedstawić.
                                                • dritte_dame Re: co to jest teoria 07.12.04, 13:46
                                                  Gość portalu: akr napisał(a):

                                                  > Droga Dritte Dame: Przyznaję się do wykroczenia - przeczytałem tylko małą
                                                  > cząstkę wpisów na tym forum i bardzo możliwe, że powtórzyłem coś, co było tu
                                                  > wcześniej.

                                                  Nie, nie.
                                                  Niczego nie powtorzyles.
                                                  Natomiast bardzo pomogles tym, ktorym nie starcza sil aby wszystko tlumaczyc
                                                  literalnie jak soltys krowie w rowie :))
                                                  Dzieki raz jescze!
                                            • Gość: . Re: co to jest teoria IP: 216.127.82.* 07.12.04, 19:59
                                              Nie wiem, czemu to akurat pod moim postem piszesz. Ja uważam biblijny kreacjonizm za nonses.

                                              A o teorii... (też nie rozumiem jaki związek z moimi postami, ale..)
                                              Są teorie naukowe, jak teoria grawitacji, które mozna udowodnić eksperymentalnie i teorie pseudonaukowe jak darwinizm, na który nie ma żadnych dowodów.
                                              Zapytałem o jeden choć dowód na darwinizm i jedyne co dostałem to żałosne przykłady braku myslenia wsparte przez przejawy religijnego oddania darwinizmowi.
                            • dritte_dame Masz slusznosc 07.12.04, 14:37
                              Gość portalu: Jacek napisał(a):

                              > Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są
                              żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji.

                              Prowadzonym na wielka skale (choc niezamierzonym) eksperymentem demonstrujacym
                              powstawanie nowych wariantow organizmow zywych w drodze selekcji naturalnej
                              jest tworzenie przez biochemikow wespol z lekarzami w warunkach prawie
                              laboratoryjnych (bo glownie wewnatrz-szpitalnych) nowych mikroorganizmow
                              calkowicie odpornych na coraz szersze grupy coraz to nowszych antybiotykow.
                              • Gość: . i znowu dajesz dowód swojej ignorancji IP: 216.127.82.* 07.12.04, 20:06
                                dritte_dame napisała:

                                > Gość portalu: Jacek napisał(a):
                                >
                                > > Bakterie ewoluują dużo szybciej niz jakiekolwiek inne organizmy i one są
                                > żywym dowodem na prawdziwość teorii ewolucji.
                                >
                                > Prowadzonym na wielka skale (choc niezamierzonym) eksperymentem demonstrujacym
                                > powstawanie nowych wariantow organizmow zywych w drodze selekcji naturalnej
                                > jest tworzenie przez biochemikow wespol z lekarzami w warunkach prawie
                                > laboratoryjnych (bo glownie wewnatrz-szpitalnych) nowych mikroorganizmow
                                > calkowicie odpornych na coraz szersze grupy coraz to nowszych antybiotykow.


                                To chyba każdy wie, że powstają nowe szczepy bakterii Pisałem ci:
                                A drugie(znowu ci umknęło?): daj dowody na teorię Darwina, a nie na ewolucję bakterii.
                                I czy chodzi o ewolucję wewnątrzgatunkową bakterii?
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18256608&a=18347963


                                Nie rozumiesz jednak, co to logika.
                                Ewolucji wewnątrzgatunkowej nikt nie przeczy. Chodzi o dowód na ewolucję miedzygatukową (i to nie w postaci koń-muł, ale gad-ptak).
                                A na zwłaszcza darwinzm.
                    • Gość: jojo SMIECHU WARCI JESTESCIE-Yahve jest BOGIEM moim IP: *.ny325.east.verizon.net 05.12.04, 03:25
                      w Niego wierze i wierzyc bede,dzieki Niemu zyje,dzieki Niemu mam rodzine i dom
                      ktory kocham,dzieki Niemu mam pieniadze i dobrobyt w kraju ,ktory jest wzorem
                      demokracji swiata ,a Yahve ma ten kraj pod swoja opieka(nie zaden Darwin),so
                      far !!!
                      • Gość: mountain vole Re: SMIECHU WARCI JESTESCIE-Yahve jest BOGIEM moi IP: *.dn178.umontana.edu 05.12.04, 04:06
                        Gratuluje silnej wiary (albo poczucia humoru, bo nie moge zdecydowac, czy to
                        ironia, czy tez nie). Nie czuje sie kompetentnym, by wskazywac opiekuna US (o
                        ile taki istnieje) i nie tego dotyczyla dyskusja. W kazdym badz razie, nie
                        sadze, by jakakolwiek religia mogla stanowic framework dla badan naukowych.
                      • Gość: Gucio [...] IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 05.12.04, 17:50
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: CzytajacyBiblie [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:06
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • dritte_dame Cremo 05.12.04, 08:55
                      Gość portalu: . napisał(a):

                      > Cremo może "nie istnieje" w srodowisku ale istnieje w nauce.

                      No pewnie.

                      Istnieje nawet pozytywna recenzja jego osiagniec:

                      "Forbidden Archeology's Impact: How a Controversial New Book Shocked the
                      Scientific Community and Became an Underground Classic" by Michael A. Cremo

                      Zrodlo [4] tutaj: en.wikipedia.org/wiki/OOPART
                      • dritte_dame mialo byc 05.12.04, 08:57
                        Zrodlo [3], oczywiscie.


                  • Gość: Gucio Zgadzam sie z Tona w Twoich 2 punktach, jednak IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 05.12.04, 17:43
                    > moim trzecim jednak bylaby 'wizyta' tych, ktorzy Nas tutaj zaflancowali...
                    • Gość: ufo Re: Zgadzam sie z Tona w Twoich 2 punktach, jedna IP: 81.219.126.* 06.12.04, 13:37
                      Gość portalu: Gucio napisał(a):

                      > > moim trzecim jednak bylaby 'wizyta' tych, ktorzy Nas tutaj zaflancowali..

                      zaflancowali? no tu już przesadziłeś.. haha,
                      a poza tym myślisz, że tak łatwo o odpowiednią plantę,
                      która utrzyma świadomość( nieśm. duszę) w ciele z blisko 80% wody?
                      sami poszukacie to zabaczycie....
                      stąd prędzej czy później trzeba będzie sie wyprowadzić
    • Gość: Alfred Chyba w Twojej glowie. Wolnosc wypowiedzi nie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.12.04, 23:25
      myl z osiagnieciami nauki. W antropologii 90% badan na swiecie prowadza
      uczelnie amerykanskie. W naukach geologicznych podobnie. To USA finansuje
      wiekszosc czterech dzialow nauk biologicznych, ktore wspieraja teorie Darwina:
      biogeografia, paleontologia, embrologia i morfologia. Prawi 95 % Noblistow z
      tych dziedzin to Amerykanie. Najwieksze i najlepiej wyposazone muzea naukowe na
      swiecie sa wlasnie w USA. Artykul zupelnie pomija fakt, ze fundamentalisci
      religijni maja niewielkie poparcie i tylko w pewnych stanach zwanych "pasem
      biblijnym".
      • Gość: Były Hożanin W czym KONKRETNIE Darwin nie mial racji? IP: *.client.comcast.net 05.12.04, 07:34
        Leży obok mnie oryginalne dzieło Darwina. Przyjemnośc czytac, piękna
        angielszczyzna!

        Szereg osób tu twierdziło, jakoby darwin nie miał racji. Czy te osoby mogły by
        byc tak kochane i mi wskazać, które KONKRETNIE partie dzieła zawierają błędne
        wnioski? (rozdział, podrozdział).

        Co do ID - kraeacjoniściwidząc, że ze "starą" wersją swojej teorii kompletnie
        szans nie mają, postanowili ja "uatrakcyjnić". tak powstało osławione ID. Nadal
        wejśc z tym do prawdziwego środowiska naukowego w USA nie mogą. Więc postanowili
        "oddolnie", do szkól.

        • Gość: Alfred Darwin mial racje w teorii ewolucji dzieki IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.12.04, 18:49
          naturalnej selekcji lub inaczej pierwszym naulowo uzasadnionym spojrzeniu na
          generalna przyczyne rozwoju zycia na Ziemi. Nie mial jednak racji w kilku
          fragmentach swojej wizjii ewolucji. Krotko w czym sie mylil:
          - przyczyny wariacji wewnatrz gatunku
          - powstania slawnego w UK ukladu geologicznego w Szkocji, zwanego Glen Roy
          - teorii dziedziczenia, ktora nazywal sam pangeneza.
          PS. Wiekszosc katolikow nie wie nawet, ze kilka papieskich encyklik uznaje
          ewolucje jako przyklad kreatywnosci Boga.
        • Gość: Alfred Sadze, ze masz na mysli The origin of the Species IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.12.04, 18:53
          Jesli tak, to radze tez przeczytac "The Voyage of the Beagle". W mojej
          biblioteczce mam ladnie wydana edycje tej ksiazki Darwina w ramach 'The Harvard
          Classics' w 1988 r.
        • Gość: MTS Re: W czym KONKRETNIE Darwin nie mial racji? IP: *.dynamic.mts.net 05.12.04, 22:56
          Gatunki zmieniaja sie w zaleznosciod srodowiska w jakim zyja i czasu.
          Czasem zmiany zachodza powoli, a czasem nastepuja gwaltowne zmiany-
          uderzenia asteroidow, wybuchy tzw superwulkanow(szalenie ciekawy temat ,
          jeszcze do konca nie zbadany),po kazdym z takich kataklizmow zycie praktycznie
          zamieralo na wiele lat i odradzalo sie w zmienionej formie.Gdyby przyrownac
          czas istnienia zycia na ziemi do jednego roku, to my jako gatunek istniejemy
          tylko 10 sekund.
    • Gość: Amber Wreszcie Stany mają to, czego im brakowało... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 22:35
      ...średniowiecze. :P
    • Gość: Jagnieszka Czemu moja ukochana "GW" o tym nie pisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:53
      www.zycie.pl/index.php?go=tresc&id=04_48_02
      To jest HIT!
    • Gość: dronk Osama, zostaw Jankesow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:03
      skretynieja za 10 lat a za 20 wszyscy przejda na muzumanizm i wtedy zostaniesz
      prezydentem :-)
      • Gość: Jurek.K Teoria? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.04, 23:09
        No to jak to w koncu jest z tą teorią ewolucji, - jest ona teorią ewolucji? czy
        też nie jest teorią ewolucji? - ta właśnie - darwinowska teoria ewolucji.
        ludzie, ludzie...
      • Gość: Staszek Wiraszka Re: Osama, zostaw Jankesow IP: 69.158.156.* 06.12.04, 04:59
        Ale do tego czasu wypada im dac wpie..
    • Gość: Jankucz Re: Ameryka kłóci się o teorię Darwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:06
      Kazdy karaj jak widzę musi mieć swojego dyżurnego idiotę ( przepraszam chciałem
      powiedzieć,że każdy kraj ma swego dyżurnego STROKA) pytnie do władz oswiatowych
      Słupska czy w Słupsku już obowiązuje kreacjonizm ??? NIEEE Panie Stronk
      zaniedbuje się pan do roooooboty IDIOTO
    • Gość: sharon Amerykanie przecież głosują jak małpy, to chyba IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 05.12.04, 23:14
      najlepszy dowód na teorię Darwina...
    • Gość: DoDo Marmarosa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: hahak [...] IP: *.245.170.134.Dial1.Stamford1.Level3.net 05.12.04, 23:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: nawiedzony Teoria ewolucji wyjaśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:41
      w jaki sposób z prostych jednokomórkowych organizmów mogły rozwinąć się
      ogranizmy bardziej złożone. Jednak w jaki sposób powstały te proste
      jednokomórkowe organizmy ?
      • maaac Re: Teoria ewolucji wyjaśnia 05.12.04, 23:42
        Nawiedzony czy niedouczony? ;P
        • Gość: nawiedzony jak wiesz to pisz a nie śmiej się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:46
          • maaac Re: jak wiesz to pisz a nie śmiej się 05.12.04, 23:56
            jasne wytłumacz w dwóch słowach komuś kto nie chce tego zrozumieć coś co
            zajmuje całe książki ;P
            • Gość: nawiedzony skąd przypuszczenie że nie chce zrozumieć ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:59
              tak się akurat składa ze jestem ateistą i nie mam "obciążeń"
              • maaac Re: skąd przypuszczenie że nie chce zrozumieć ?? 06.12.04, 00:21
                To proponuję skierować się do tekstów źródłowych, a nie szukać wiedzy na forum.
                • Gość: miop Re: to juz to odkryli ? :-)chyba sie pospieszyles IP: 195.136.193.* 06.12.04, 07:23
                  i twoja informacja jest przesadzona :-P
                  • maaac Re: to juz to odkryli ? :-)chyba sie pospieszyles 06.12.04, 15:49
                    Nic tu nie jest do odkrywania, bo nic nie jest zakryte. ;P
                    Co najwyżej mogą być mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy.
                    Twoja wiedza o wiedzy jest ciut uboga. ;)
      • dritte_dame Re: Teoria ewolucji wyjaśnia 05.12.04, 23:50
        Gość portalu: nawiedzony napisał(a):

        > w jaki sposób z prostych jednokomórkowych organizmów mogły rozwinąć się
        > ogranizmy bardziej złożone. Jednak w jaki sposób powstały te proste
        > jednokomórkowe organizmy ?

        To temat na inna dyskusje.
        A do Darwina masz zastrzezenia czy nie?
        • Gość: nawiedzony znam jak większość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:56
          tylko bardzo ogólny zarys - i według mnie ma to sens
Inne wątki na temat:
Pełna wersja