Gość: zyd Exterminator
IP: 216.127.82.*
05.12.04, 03:39
Ja w pozycji Hitlera problem zydoski rozwiazalbym najpozniej do polowy 1944.
Zamiast bawic sie w jakies ceregiele z obozami
koncentracyjnymi,lapankami,experymentami i innymi bzdurami,
Jako Fuhrer III Rzeszy wydalbym rozkaz natychmiastowej exterminacji rasy
zydoskiej.zydow rozkazalbym rozstrzeliwac na miejscu w ktorym zostali
znalezieni.Gdyby Pan Hitler posluchal mojej rady ostatni polski jude zginalby
jeszcze w 1939.Ostatni zachodnioeuropejskie pejsiasrz dostalby olow miedzy
oczy na przelomie 1941-1942.
Z ruskimi zydami...sytuacja bylaby nieco trudniejsza ale i to moznaby
rozwiazac droga dyplomatyczna.
w polowie 1942 zaproponowalbym Stalinowi zaprzestanie dzialan wojennych w
zamian za deportacje reszty sowieckich zydo-scurwysynow z terenow
stalinowskich w moje rece.
zydo-scurwysyny bylyby rozstrzeliwane w ten sam dzien w ktorym zostali
przekazani stronie niemieckiej.
Wojne moze bym i przegral....tego nei bede ukrywal......ale przynajmniej
oczyscilbym Europe z zydoskiej padliny.