Czy czeka nas koniec obecnego porzadku????????????

05.12.04, 21:15
1. Czy przyszlosc swiata rozegra sie na Syberii???
Otoz jeżeli Chiny opanuja demograficznie i ekonomicznie ten rejon to będą
mialy mozliwosc stworzenia wielkiej potegi.
Jak wiadomo Rosjan na Syberii gwaltownie ubywa a Chinczykow gwaltownie
przybywa np. Chabarowsk jest juz w polowie chinski, Chinczycy kontroluja
praktycznie gospodarke rosyjskiego Dalekiego Wschodu, a beda potrzebowac
jeszcze wiecej.
Jesli nie to udusza sie z braku surowcow potrzebnych do dalszego rozwoju.


2. Arabowie niech nie spodziewaja sie niczego dobrego dla siebie.
Jesli glodne ropy USA i Chiny zaczna na nich naciskac to zaden Al.-Zarqawi
ani bin Laden im nie pomoze...


3. Indie czeka gwaltowny rozwoj ( taki jak Chiny ), przy czym stana sie
swiatowym zaglebiem dziedzin gospodarki opartych na wiedzy ( bardzo dobra
edukacja, powszechna znajomosc angielskiego wsrod ludzi wyksztalconych


4. Europe czeka zalew imigrantow muzulmanskich i generalnie zapowiada sie
nieciekawie ( gospodarka o srednim wzroscie 0.5 %, starzenie sie spoleczenstw
etc. )


5. No i w koncu USA. Tutaj tez moze byc zle. Niekontrolowany naplyw
hiszpanskojezycznej ludnosci z Ameryki Lacinskiej ( glownie z Meksyku choc
nie tylko np. Kolumbia, Salwador, Dominikana etc. ), ktora ma specyficzny
latynoski punkt myslenia, może doprowadzic do napiec pomiedzy Latynosami a
reszta Amerykanow ( bialymi, czarnymi, Azjatami etc. ). Obecnie w Ameryce
polityk nie mowiacy po hiszpansku choc troche, ma mala szanse na polityczna
kariere, a o ile mi wiadomo jezykiem urzedowym w USA jest angielski, a nie
hiszpanski, no ale to problem Amerykanow. Juz obecnie poludniowy zachod USA
zwlaszcza Kalifornia i Teksas w coraz wiekszym stopniu sie „latynizuja” a to
nie wieszczy nic dobrego.
Wystarczy odwiedzic Meksyk by zobaczyc co czeka duza czesc USA...
    • Gość: Alfred Nastepny Nostradamus i to czarnego humoru. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.12.04, 21:36
      1.Jak myslisz dlaczego Chinczycy nie przesuwali sie na Syberie? Rosjanie
      przybyli tam dwa tysiace lat pozniej niz mogli to zrobic Han. Aby Ci przyblizyc
      to pytanie podam, ze w roku 1000 n.e. bylo okolo 3 miliony ludnosci ruskiej i
      okolo 75 milionow Han. Tak wiec Rosjan jest teraz 45 razy wiecej gdy Han tylko
      15 razy wiecej. Chinski Urzad Statystyczny przewiduje, ze od 2020 nastepowac
      bedzie spadek ludnosci. oczywiscie, czym innym jest obecnosc gospodarcza
      Chinczykow na Syberii. Na tym moga wygrac obie strony.
      2. Arabowie nie zaleja Europy (ani Islam) bo coraz wiecej panstw bedzie zamykac
      granice.
      3. Z Indiami moze byc tak, ze rozwoj gospodarczy moze rowniez zwiekszyc checi
      36 narodow w tym panstwie na oddzielne panstwa. Moze wiec byc tak, ze Indie nie
      beda istniec jako panstwo ale jako subkontynent z wieloma panstwami. Podobnie
      jak rozwoj gospodarczo-spoleczny Europy przyniosl tozsamosc narodowa w swoim
      panstwie wiekszosci nawet malych narodow europejskich. Zobacz ile panstw bylo w
      Europie w 1880 a teraz.
      4. Meksyk to nie USA a emigranci w USA to po pewnycm czsie tez nie Meksykanie
      ale Amerykanie meksykanskiego pochodzenia. masz takie same nierozsadne widzeni
      dwoch roznych dynamik bez powiazania ich ze soba. Z jednej strony zakladasz
      dynamike wzrostu ilosci emigrantow z Meksyku (lub w ogole emigracji) a z
      drugiej strony nie widzisz dynamiki amerykanizowania kolejnej fali przybyszow.
      Tak jakbys w 1900 r. bal sie, ze Polacy zamienia Illinois w male rezerwaty
      Podhala i Podlasia. Stalo sie to co sie stanie z Meksykanami. Amerykanizacja.
      PS. Na koniec rada. Zluzuj sie czlowiek. W przyszlosci nie bedzie az tak dobrze
      jak marzymy ale tez nie bedzie tak zle jak sie obawiamy. Nowe pokolenia beda
      inaczej rozwiazywaly stare problemy.
      • global_government Wiec dlaczego Bush i Kerry chwalili sie .... 05.12.04, 22:04
        ...jak potrafia mowic w spanish???
        Niech Latynosi naucza sie angielskiego!!!!!
        • Gość: Alfred Konstytucja USA nie zawiera artykulu o jezyku IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.12.04, 22:20
          narodowym. Trzeba bylo sluchac politykow polskiego pochodzenia w Chicago jak
          przypochlebiali sie "polskimi slowami" aby glosowano na nich w tych precincts
          (okregach wyborczych)z duza iloscia Amerykanow podajacych w spisach polskie
          pochodzenie. To normalna gra polityczna. Ladnie jest uzyc jezyka hiszpanskiego
          tam gdzie jest duzo wyborcow znajacych go. Ale juz drigie pokolenie uzywa
          cesciej jezyka angielskiego a trzecie zna hiszpanski niewiele. Po prostu teraz
          jest duzo nowych przybyszow z Ameryki Lacinskiej i bardzo dobrze. Wole ich w
          USA niz Arabow. Wszystkie nisko oplacane roboty 'meksyki' robia. Ale i oni
          stana sie Amerykanami bo ich nikt do tego nie zmusza. To jest sila tego kraju.
          Byles kiedys na Jackowie? Dwadziescia lat temu polskie miasteczko; obecnie to
          juz pamiec.
          • Gość: jarek Co do jezykow w USa to nie bardzo sie z toba IP: *.fastres.net 06.12.04, 00:18
            zgadzam,
            Jezeli jezyk hiszpanski sie z Kolumbia wiaze, to Kolumbijczyk nie chce nim
            mowic, ale jezeli sie z Hiszpania( Mexikiem, Argentyna itd) wiaze to nawet
            drugie i trzecie pokolenie imigrantow nim umie mowic, wez przyklad jezyk Wloski,
            bardzo czesto drugie pokolenie nim nie mowilo a trzecie znow mowi, tak samo
            jezyk czeski w Texasie, coraz wiecej dzieci tych drugiego pokolenia Czechow, nim
            lepiej od ich rodzicow mowia.
            • Gość: Alfred Moglbym Ci podac setki przykladow wspierajacych IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.12.04, 01:36
              Twoj poglad. Niemniej nie sa one trendem generalnym. Sytuacje jakie teraz sa
              nie mozemy nawet porownac z poczatkami USA kiedy w Michigan debatowano czy
              francuski nie powinien byc jezykiem stanu. Pensylwania miala w pewnym momencie
              wiecej niemieckojezycznych niz angielskojezycznych obywateli. W Lujzjanie
              francuski byl czsciej uzywany niz angielski. Stopniowo jednak angielski je
              wyparl. Byc moze, USA mialybu lepsze uklady z Ameryka Lacinska gdyby byly
              dwujezycznym krajem ale to watpliwe - angielski tak czy inaczej jest jezykiem
              ogolnopanstwowym.
              PS> Wszystkie dane o jezykach uzywanych w domu znajdziesz na stronie Department
              of Education, jesli chcesz wiedziec dokladnie.
    • Gość: ABE Re: Czy czeka nas koniec obecnego porzadku??????? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 05.12.04, 23:48
      Odcinam sie od wymiany miedzy toba a alfredem, as as usual, Alfred sprowadza
      wszystko do wymiaru US.
      Ja chce o swiecie. Tez sie nad tymi zmianami zastanawialam. Jest to juz
      nieuniknione, ze tak jak ZSRR tak rowniez i USA skonczy sie, i to wkrotce, jako
      hegemon wspolczesnego swiata. I kto wejdzie w jego miejsce?
      Najlepszym rozwiazaniem jest rownowaga sil rozlozona miedzy wielu srednich
      graczy. Tak jak Europa przed w okresie miedzywojennym. Niestety takie idylle
      nie trwaja dlugo bo zawsze trafi sie jakies panstwo z mocarstwowymi mrzonkami,
      ktore chce wejsc na tron hegemona. Wiec jest to opcja nierealne.
      Drugim rozwiazaniem byloby istnienie czegos w rodzaju ZImnej Wojny - dwa
      mocarstwa trzymajace sie w szachu. To jest bardzo skuteczne przeciw wszelkim
      wynaturzeniom wynikajacym z przewagi sily nad innymi. Niestety po upadku US,
      podczas kiedy Rosja jest wciaz na kolanach, jedynym kandydatem pozostaja Chiny.
      Jakim hegemonem beda Chiny?
      Boje sie myslec. Moze dlatego, ze obca jest mi mentalnosc ich rasy. Slyszy sie,
      ze jest to mentalnosc bezwzgledna (niszczenie dorobku wlasnej kultury w imie
      rozwoju i postepu; bezwzglednie wcialana polityka jednego dziecka na rodzine;
      traktowanie Tybetu czubkami bagnetow itd). Wiemy z doswiadczenia historii, ze
      wladza i pozycja hegemona korumpuje istniejaca w danym pastwie moralnosci,
      zasady i pojecia sprawiedliwosci i wszelkie inne wartosci. Popatrzmy na tak
      wlasnie skorumpowane US, ktore z panstwa chlubiacego sie realna demokracja,
      zaminily sie w panstwo policyjne z ambicjami imperialnymi wobec reszty swiata,
      ledwo co te zmiane nawet zauwazajac. Ale to wlasnie zrobila z nimi pozycja
      absolutnej wladzy.
      Teraz do Chin. Biorac pod uwage ich ludnosci i ciezar jaki to kladzie na
      srodowisku naturalnym i infrastrukturze, wiemy, ze juz teraz sa oni panstwem
      niemalze policyjnym z bardzo ograniczajacymi prawami. Wybrazmy sobie teraz,ze
      wychodzac z tego punktu, CHiny zdobywaja pozycje hegemona, ktora jeszcze
      bardziej zaostrzy ich polityke i metody, skorumpuje ich. Nie wyobrazam sobie
      effektow takiej systuacji na reszte Swiata.
Pełna wersja