Bijemy się o zbliżenie Ukrainy do Unii Europejs...

IP: *.atl2.hawkcommunications.com 16.12.04, 03:03
Ukraina ma możliwie więcej wspólnego z krajami Europy niż naprzykład Turcja.
    • Gość: PiotrPSP Re: Bijemy się o zbliżenie Ukrainy do Unii Europe IP: *.cariboo.bc.ca 16.12.04, 07:40
      Rzeczywiscie, Turcja jest dla nas mniej zrozumiala niz Ukaraina. Jednakze Turcy
      byli wczesniej w kolejce. Poza tym jak Unia zdola zasymilowac dwa takie wielkie
      panstwa? Pewnie Ukraincy beda czekac, a w tym casie wahadlo ich sporow pojdzie
      na wschod i na jakis czas zapomna o Europie az nowe pokolenie zauwazy ze
      rodzice znowu sie poparzyli ...
      • pijatyka Re: Turcy byli wczesniej w kolejce 01.07.14, 23:11
        I jeszcze długo będą.
    • Gość: szpila Putin nam tego nie wybaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:39
      Jak zwykle Polacy trzymają złą stronę.
      Mamy od wieków dwóch potężnych sąsiadów i wiecznie z nimi zadzieramy.
      To się nazywa GŁUPOTA.
      • witalik Re: Putin nam tego nie wybaczy 16.12.04, 11:42
        Ale naród Rosyjski w dluzszej perspektywie moze byc wdzieczny, jezeli pomoze to
        w koncu rozwinac skrzydla demokracji w samej Rosji.

        A jezeli juz mowimy o Putinie. Nalezalym do tych (chyba troche zaslepionych),
        ktorzy szanowali Putina. Ale tylko do momentu rozpoczecia Pomaranczowej
        rewolucji na Ukrainie. Wtedy wyszlo szydlo z worka, i Putin sie jawil jako
        krotkowzroczny imperator nie istnijacego imperium.
      • Gość: Odenwalder GLUPOTA !!! IP: 217.237.188.* 16.12.04, 12:49
        Masz racje !!! Niestety.

        Polskim problemem jest myslenie w kategori "Czego chcemy" a nie kategori "Co
        mozemy". Ostatni mocno krzyczymy o tym czego Ukraincom zyczymy. Postulujemy
        glosno na arenie UE. Ale tak naprawde mozemy niewiele. Jezeli UE zechce
        Ukraine, to bedzie to przemyslana decyzja starych (czytaj doswiadczonych)
        czlonkow UE. Jezeli tak sie stanie, bedziemy sobie znowu przypisywac ogromne
        zaslugi w tym procesie. Tak jakbysmy sami tego dokonali.

        Przypomina mi sie tu nieco propaganda z mojego dziecinstwa: Najpierw bylem
        przekonany, ze IIWS wygral "Rudy 102". Pozniej uswiadomilem sobie, ze pomogla
        mu w tym troche Armia Wojska Polskiego. Nastepnie dotarlo do mnie, ze Armi
        Polskiej pomagali "troche" rosjanie. Minelo nastepnych kilka lat, zanim dotarlo
        do mnie, ze troche pomagali rowniez alianci. ..... Dzis wiem, ze Polska i
        Polacy na przebieg tej wojny mieli wplyw mikroskopijny. Ale u nas nastepne
        pokolenia wychowuje sie zaczynajac od Rudego 102. Nie dziwi mnie wiec, ze i
        nastepne pokolenia beda potrzebowaly wielu lat, aby sie tego propagandowego
        balastu posbyc, zanim zaczna spogladac trzezwo na swiat.

        Gdybysmy dzis mieli poprawne stosunki z duetem Francja-NIemcy, wowczas mozna by
        sie pokusic o prowadzenie interesu ukrainskiego rownolegle do innych dzialan
        wspolnych. Tyle ze my jeszcze caly czas dyskutujemy, czy chcemy dzialac z tym
        duetem rownolegle w jednym kierunku. Bo nam sie wydaje, ze to inni beda sie
        dopasowywac do kierunku, jaki my Polacy wyznaczyma. A ja sie pytam, co
        przemawia za tym abysmy mieli wplyw na ten kierunkek. Wieloletnie doswiadczenie
        w Europie? Baza gospodarcza? Umiejetnosc tworzenia infrastruktury dla rozwoju?
        Chirack mial racje mowiac "Polska stracila szanse, aby.." . Mnie sie w tym
        zdaniu tyko ton nie podobal.
        • Gość: galicyjak Re: GLUPOTA ! Uwaga dla p. Odenwaldera IP: *.atldial1.hawkcommunications.com 16.12.04, 15:48
          Głosy z EUreporter podane przez gościa witalika chyba odźwierciadlają poglądy
          społeczności wielonarodościowej. Wynika z nich że przeważa opinia iż Ukraina
          jest wyraźnie faworyzowana na członkostwo w Unii Europejskiej. Stosunkowo mała
          ilość głosów za wstąpieniem Turcji świadczy że wielu ludzi waha się z oddaniem
          poparcia Turkom. Ważnym czynnikiem wchodzący w grę może jest ograniczanie
          samostanowienia Kurdów.
      • Gość: rew Re: Putin nam tego nie wybaczy. IP: *.broadcom.dk 17.12.04, 12:54
        Polacy h..j klada na kurdupla putinka,popieranie carskich zapedow putinka to
        dopiero Glupota paniatno tawariszcz szpila.
    • Gość: a propos... Re: Bijemy się o zbliżenie Ukrainy do Unii Europe IP: *.127.adsl.wplus.ru 16.12.04, 10:14
      Wstepienie Turcji i Ukrajny w UE, to bedzie drugiej trafna operacjej USA po
      zniszczeniu mocnego konkurenta. Pierwsza bylo wprowadzenie w UE "trojanskiego
      konia" Polski, zeby stworzyc niezgodnosc w decyzjach i postepkach.
      Z drugiej strony, Putin, mimo checi, przyblizi gospodarke Rosji, ktora ciasno
      zwizana z ukrainskiej, k UE. Naturalnie wkrotce beda zdecydowane i wizowe
      problemy.
    • witalik Oddajcie glos w tej sprawie na EUReporter! 16.12.04, 11:50
      www.eureporter.co.uk/polls/poll.cfm?pollid=5
      Wyniki na chwile obecna:
      Turkey should be allowed to join the EU 11.57% (3523)
      Turkey should NOT be allowed to join the EU 9.35% (2848)
      Ukraine should be allowed to join the EU 71.87% (21884)
      Ukraine should NOT be allowed to join the EU 7.21% (2194)
    • Gość: Tysprowda Re: Bijemy się o zbliżenie Ukrainy do Unii Europe IP: 193.188.161.* 16.12.04, 12:56
      Euro od morza do morza, od Atlantyku do Pacyfiku, bez granic, bez NATO, z 250
      milionami Slowian, to jest to!
      • ukos Najpierw Ukraina, potem Rosja w UE 16.12.04, 14:00
        Owszem, ale już demokratyczna i bogata, bez Putina, KGB i imperialnych mrzonek.
        • Gość: galicyjak Re: Najpierw Ukraina, potem Rosja w UE IP: *.atldial1.hawkcommunications.com 16.12.04, 15:56
          Czy współczesne cesarstwo UE ewentualnie obejmie cały świat?
          • Gość: Tysprowda Re: Najpierw Ukraina, potem Rosja w UE IP: 193.188.161.* 18.12.04, 08:47
            Jest jeden problem: USSA, ktore to cesarstwo wierzy w sile piesci, walenie w
            morde, walenie maczuga......sie znaczy kijem bejzbolowym po lbie, zabijanie dla
            zysku i takie temu podobne wierzenia jaskiniowcow amerykansynskich.

            Czyli to co uczyl Darwin i czego USSA nie chce w szkolach swoich uczyc, chociaz
            tak postepuje w rzeczywistosci po darwinsku i swoj kapital ludzki traktuje nie
            jak ludzi, ale jak konsumentow.

            Cesarstwo UE ma kompletnie inna filozofie: unia gospodarcza z dbaniem o
            najlepszy kapital w kapitalizmie: czlowieka.

            Bez wojen, bez granic, bez kary smierci.

            USSA sie nie kwalifikuje do cesarstwa UE, bo ma za duzy deficyt oraz ma kare
            smierci nawet dla dzieci i wariatow, jak przystalo zreszta na kraj trzeciego
            swiata. Chociaz nawet wszystkie inne kraje trzeciego swiata maja Ministerstwo
            Kultury....
    • Gość: Eva Szpila i Odenwalder maja racje IP: 62.134.85.* 16.12.04, 16:50
      A Odenwalder ja do tego trafnie i bardzo obrazowo przedstawia. Patrzac z zachodu
      postawa Polski jeszcze bardziej chyba niz patrzac z kraju kojarzy sie z
      zadziornoscia i checia przylozenia wlasnie tym w Unii, ktorzy daja Polsce
      pieniadze.

      Wczoraj jeden z polskich (chyba) poslow do EU, J. Lewandowski, przyznal w
      telewizji, ze Polska jest w EU coraz bardziej nielubiana. Zapomnial tylko dodac,
      ze to wlasnie takie postawy jak jego do tego sie przyczynily. Chodzi mi np. o
      jego medialny wrzask proamerykanski wyrazony w art. na temat absolutnej
      koniecznosci rozpetania wojny irackiej i polskiego w niej udzialu oraz
      potepianie innych, ktorzy sie grzecznie acz stanowczo na awanture "wypieli".

      Co do przyjecia Turcji, bo wielu o tym wspomina na tym wytku, to pozwalam sobei
      przytoczyc moj post sprzed paru dni:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/72,53621,2444655.html?a=18561000&v=3#opinie
      • Gość: ukrainofil Re: Szpila i Odenwalder maja racje IP: *.aster.pl 16.12.04, 18:52
        Czy nie jest tak że osoby, które martwią się pogorszeniem stosunków z Rosją albo tym, że Polska za bardzo się wtrąca, tak naprawdę potwierdzają tezę naszych 'doświadczonych' partnerów unijnych:

        Rosja ma prawo weta wobec ewentualnego członkostwa Ukrainy w NATO i Unii?

        Ten argument zgłaszano już w przypadku Polski. To może częściowo wyjaśniać nasz interes w pokazaniu, że teza ta jest fałszywa niezależnie od kraju którego dotyczy.
        • Gość: Eva Re: Szpila i Odenwalder maja racje IP: *.pool.mediaWays.net 16.12.04, 22:48
          Polska niepotrzebnie upiera sie w tej chwli przy czlonkowstwie Ukrainy w EU.
          Zupelnie niepotrzebnie naraza sie Rosji, bo Ukrainy w najblizszych 15 latach do
          Unii przyjac sie nie da. A co pozniej bedzie, kto wie? Ja watpie czy w ogole
          bedzie Unia, w tej dzisiejszej postaci. Po co wiec teraz znow wlazic na barykady?

          Nie Rosja nie ma prawo veta wobec event. czlonkowstwa Ukrainy, to fakt.

          Ale to prawo veta maja platnicy netto Unii, a ci nigdy w zyciu nie zgodza sie na
          dalsze rozszerzanie. Bo to nie jest zgodne z ich prorosyjskim interesem i niby
          czemu wiec to wlasnie oni mieliby sfinansowac polskie mrzonki wielkomocarstwowe?
          I to jeszcze w sytuacji gdy i tak 6 zaledwie krajow wlecze za soba/utrzymuje 19
          pozostalych, w czasach kryzysu wewn. gospodarki. Niemcy czy Francja wiedza, ze
          ich gospodarki moga ozywic kontakty z Rosja a nie topienie dalszych pieniedzy na
          doplaty unijne dla Ukrainy.

          Polityka jest cyniczna, i to czasem jest lepsze niz rozgrzane sarmackie glowy.
          • Gość: ukrainofil Idealizm to wyzszy stopien realizmu IP: *.aster.pl 17.12.04, 12:04
            Evo, upieram sie przy stawianiu kwestii interesu naszego kraju a nie jego wielkomocarstwowych ambicji nieznanego pochodzenia. Co do interesu to zwroc uwage na przedruk programowego artykulu Juliusza Mieroszewskiego, zamieszczony w Swiatecznej GW sprzed niecalych dwoch tygodni. Artykul pochodzi sprzed ok. 20 lat i najlepiej oddaje tzw. doktryne Giedroycia. Doktryna ta jest oparta na geopolityce i co ciekawe stanowi koniec sarmatyzmu. Gdyby Cie to interesowalo moge podeslac namiary na dobra analize konca sarmatyzmu w polskiej polityce zagranicznej piora Timothy Snyder'a, amerykanskiego analityka. Krotko podsumowujac doktryne Mieroszewskiego: ani Rosja ani Polska nie maja szans trwale uzaleznic Ukrainy, Bialorusi i Litwy i w zwiazku z tym musza szybciej czy pozniej pogodzic sie z ich niezaleznym bytem a w przypadku Polski, w naszym interesie jako strony slabszej niz Rosja (bezwzglednie to przyznaje) jest uznanie i wspieranie niepodleglosci tych krajow. Oczywiscie, mozna dyskutowac o tym czy czlonkostwo jest realne, czy Ukraina go chce, czy Ukraine chca Fracuzi czy Niemcy, etc. ale czy przy braku oznak mocarstwowosci Polski istnieje szansa realizacji planu niepodleglej Ukrainy bez Unii? Z drugiej strony nie wierze w to, ze Ukraina da sie na powrot uzaleznic od Rosji, a wiec stawiam teze, ze bez integracji Ukrainy w jakies wieksze struktury, szykujemy sobie konflikt miedzy Moskwa a Kijowem (z czy bez naszego udzialu, za to na podstawie konfliktu interesow gospodarczych).

            Tak, polityka jest cyniczna i dlatego lepiej nie oddawac pola bez walki. Chyba ze jest to walka beznadziejna, ale chyba tak wlasnie teraz nie jest (jest nawet lepiej niz pol roku temu, gdy wielu Ukraine skreslilo ze wzgledu na Kuczme, ale jak widac Polska to nie Giertych/Kwasniewski/Kaczynski/Rokita/Miller (wybierz swego negatywnego bohatera) a Ukraina to nie Kuczma...

            Konkludujac, po co sie bylo bic o wejscie Polski do UE. Miedzy innymi, zeby czyscic stajnie Augiasza naszej polityki. Moze warto miec choc jednego mniej skorumpowanego sasiada na Wschodzie? Nasze firmy chcialyby miec tez miejsce do rozwoju poza Unia, prawda...
            • Gość: Eva Re: Idealizm to wyzszy stopien realizmu IP: *.pool.mediaWays.net 18.12.04, 00:18
              Chetnie skorzystam z namiarow odnosnie analizy konca sarmatyzmu. Z gory dziekuje
              za infos.

              Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia a takze z cytowanym J. Mieroszewskim: Ukraina
              powinna byc i bedzie niepodlegla. Uwazam jednak, ze wielu Polakow, mimo, iz
              oficjalna doktryna juz tego nie przewiduje, patrzy nadal na Ukraine
              protekcjonalnie, z gory, no wlasnie wielkomocarstwowo i liczy na to, ze wziecie
              Ukrainy "pod protektorat" oraz wprowadzenie jej do Unii wzmocniloby niepomiernie
              pozycje Polski i uczyniloby z niej gracza wielkosci Niemiec (tyle, ze bez
              stosownej kasy - ale ktoz sie nad tym zastanawia).

              Ukraina,powtarzam, powinna byc niepodlegla, ale nie powinna, moim zdaniem,
              definiowac swej niepodleglosci w silnej opozycji do Rosji, czy wrecz w
              nastawieniu konfrontacyjnym, tak jak to sie teraz dzieje. Ja mam wrazenie, ze te
              nastroje antyrosyjskie sa na Ukrainie podsycane po czesci z zewnatrz, po czesci
              wynikaja z naiwnosci wlasnej Ukraincow zachodnich i ich zapalu "rewolucji
              ulicznej" w wykonaniu praktycznie rzecz biorac licealistow i studentow przy
              dzwiekach anglosaskiej muzyki (dobry symbol swoja droga)na deskach scenicznych
              Kijowa.

              A przeciez na Ukrainie sytuacja jest zupelnie inna niz byla w Polsce po upadku
              komunizmu. Ukraina nie jest, jak Polska, antyrosyjskim monolitem. POL Ukrainy
              jest silnie kulturowo i jezykowo zwiazane z Rosja, konflikt z nia jest wiec
              jednoczesnie konfliktem wewnetrznym tego kraju.

              Masz racje piszac, ze Unia "lagodzi obyczaje" polityczne i oczyszcza stajnie.
              bardzo by sie wiec i Ukrainie przydala. Tyle tylko, ze narazie to nie Ukraina
              lecz Polska wysuwa roszczenia odnosnie akcesji tego kraju do EU. Dla mnie to
              smieszna wielkomocarstwowosc, wszak Ukraina jest jednak juz i teraz krajem
              suwerennym i moze mowic wlasnym glosem. To raz. A dwa to to, ze trzeba nie miec
              poczucia realizmu ekonomiczno-politycznego, lub tez trzeba miec zamiar
              zniszczenia Unii od wewnatrz naciskajac juz teraz na w miare rychle przyjecie
              Ukrainy. Unia tego nie udzwignie. Tak z powodu braku pieniedzy jak i woli
              politycznej.

              Jestem gleboko przekonana, ze wczesniej czy pozniej, kraje-platnicy netto znajda
              jakas formule na odsuniecie sie od tego zbyt wielkiego klubu, w ktorym miazdzaca
              przewage ilosciowa maja kraje niezamozne i w dodatku niektore z nich (Polska
              wlasnie) wykazuja postawe, ktora jest wylacznie otwarcie roszczeniowa. Wiele
              osob z Polski pisze na tym forum, ze w Unii chodzi tylko o kase. To nieprawda, w
              Unii obok kasy chodzilo dlugie lata o wiele innych rzeczy i wartosci i m.in.
              dlatego miala ona taka sile przyciagania. Teraz, po rozszerzeniu ten ton
              szarpania kasy w swoja strone staje sie coraz bardziej donosny i zaglusza
              wszystko inne czym jeszcze do niedawna byla Unia. Polska nie wykazujac
              zainteresowania duchem i idea Unii przyczynia sie do jego oslabiania. Ale jesli
              zabraknie idei, to czemu niby bogaci maja palcic na biednych? Czemu mieliby
              sciagnac sobie jeszcze wiecej biednych na kark - czyli np. Ukraine? Innymi
              slowy: wybrales bardzo trafny tytul "idealizm to wyzszy stopien realizmu".
    • Gość: Tomson Ukraina do UE tylko razem z Rosją, niema innej IP: *.ds.pg.gda.pl 17.12.04, 00:05
      opcji!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja