Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczyzny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:37
to normalne credo normalnego świata.
    • superspec A co jak ktoś nie ma daru wiary? 18.12.04, 20:45
      • Gość: stranger Re: A co jak ktoś nie ma daru wiary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:53
        To twój problem - dla mnie miarą ludzi jest mój standard co jest normalnością a
        co nie. A nie to co wymyślą tzw. intelektualiści (czytaj: prostytutki umysłowe)
        lub tzw. polityczna poprawność.
      • cebulowy panie specu, prosze sie nie niepokoic. predzej czy 18.12.04, 20:58
        pozniej pan przejrzy na oczy i uwierzy.
        • superspec Panie cebulowy 18.12.04, 21:03
          a co Pan myślisz o polskiej młodieży.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18703276
          • cebulowy oczywiscie nalezy sie cieszyc, ze mamy rowniez 18.12.04, 21:11
            tak uswiadomiona politycznie mlodziez. niestety smiem twierdzic, ze jest to
            maly odsetek tejze. dzisiejszej mlodziezy niestety inne rzeczy w glowie.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=15101757
            ;-)
          • cebulowy ciesze sie tez, ze przytacza pan ten przyklad. 18.12.04, 21:16
            amerykanie to w wiekszosci bardzo pobozni ludzie.
        • superspec Bardzo to piękne co Pan napisał. 18.12.04, 21:09
          I dające nadzieje.
          • Gość: stranger Re: Bardzo to piękne co Pan napisał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:14
            W czasach absolutnej "wolności" do tego stopnia rośnie obojętność wobec prawdy,
            że mało kto czyni już wysiłek, aby ją potwierdzić lub aby jej zaprzeczy.
            Jeśli Europejczyk zdejmie chrześcijańską tunikę i klasyczną togę nie pozostanie
            z niego nic poza barbarzyńcą o bladym obliczu.
            • antek_cukierman Bardzo to piękne co Pan napisał - czy to własne 18.12.04, 21:43
              myśli, panie Gaalu Strangerski?
              • Gość: stranger Re: Bardzo to piękne co Pan napisał - czy to włas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:52
                Powiem strzeże - nie lubię cię i nie mam zamiaru wdawać się z tobą w polemiki.
                Bądź tak uprzejmy i zamknij drzwi z tamtej strony.
                • antek_cukierman Ależ drogi Panie Gaalu Strangerski 18.12.04, 21:59
                  chodzi tylko o stwierdzenie faktu czy to, czym Pan epatujesz dzis publike to oryginalne Panskie stwierdzenia, czy nie za bardzo? Co Pan na to?
                  Badz pan szczery wobec mnie, a uczciwy wobec swoich kolegow.
                  Zawsze do uslug,
                  Antek
                  • Gość: stranger Re: Ależ drogi Panie Gaalu Strangerski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:03
                    "Przez higienę mózgu wystrzegam się przede wszystkim kontaktu z durniami."
                    Stanisław Cat-Mackiewicz
                    PS
                    Koniec rozmowy.
                    • antek_cukierman Wobec tego, dla higieny mozgow kolegow Pana Gaala 18.12.04, 22:08
                      Strangerskiego podaje zrodlo jego dzisiejszego kazania:


                      www.wandea.org.pl/liberalna-demokracja.htm
                      www.wandea.org.pl/klucz-seksualny.htm

                      Czy nie lepiej podac linki miast oszukiwac kolegow, ze jest sie oryginalnym myslicielem, Panie Gaalu Strangerski?

                      Z wyrazami szacunku,
                      kresli sie,
                      Antek C.
    • Gość: totyle Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.176.3.154.Dial1.Phoenix1.Level3.net 18.12.04, 21:15
      Jednakze wole w innej kolejnosci.To co ostatnie-to pierwsze.
      • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:21
        Czym jest Ojczyzna bez Boga lub zdeklasowanego na "entą" pozycję?
        Ziemia bez Boga i darzenie takiej Ojczyzny miłością to już było - vide ZSRR czy
        Albania. Ale nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać.
        • Gość: kuk Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 207.7.199.* 18.12.04, 21:37
          ja by sie pisal na te kobiete.....
          • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:56
            Hmm, mężczyźni nie muszą cyt.: "pisal na te kobiete....." bo je mają.
            • Gość: z daleka Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 5.5R* / *.inter.net.il 18.12.04, 21:59
              Co ma powiedziec polowa ludzkosci, tzn kobiety? Wierzyc w Boga, kochac
              mezczyzne i bronic ojczyzny?
              • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:05
                Zadałeś pytanie i sam na nie odpowiedziałeś. Optyka kobieca to: Wierzyć w Boga,
                kochać mężczyznę i bronić Ojczyzny. Czy uważasz że nie mają takich samych praw
                i obowiązków jak my?
                • Gość: z daleka Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.inter.net.il 18.12.04, 22:21
                  Maja, jak najbardziej, ale to juz nie brzmi tak pieknie jak w tytule. "Wierzyc
                  w Boga, kochac mezczyzne i bronic ojczyzny". Chociaz, czy ja wiem?
                  W moim kraju jak najbardziej jest to praktykowane. Panie wierza w Boga, kochaja
                  panow, no i czynnie bronia ojczyzny, nawet w tym celu sluzac w wojsku.
                  Stranger, Izrael powinien byc przykladem slusznosci tego hasla. Czyz nie?
                  • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:27
                    Kobieta w służbie wojskowej vel broniąca Ojczyzny własną krwią to nie tylko
                    domena Żydówek z Izraela. To realność od zawsze - Kartaginki podczas oblężenia
                    Kartaginy przez Rzymian walczyły na murach a z obciętych warkoczy plotły liny,
                    by nieliczne już wtedy okręty punickie miały czym postawić ożaglowanie.
                    Również Polki ramię w ramię z mężczyznami walczyły i przelewały krew za Polskę
                    (znasz może dzieje np. Emilii Plater?).
                    • Gość: z daleka Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 5.5R* / *.inter.net.il 18.12.04, 22:36
                      Historia jest piekna i budujaca.
                      Ty rzuciles haslo na dzis. Ja ci daje aktualny przyklad nie z historii, ale z
                      dnia dzisiejszego. Coz w tym zlego?
                      • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:45
                        Ależ nic w tym złego! - co prawda jestem człek konserwatywny i spoglądam wrogą
                        na zatracenie kobiecości przez dużą część kobiet (pod wpływem szpetot czyli
                        jakby nie było... feministek) ale z drugiej strony one muszą być zawsze
                        przygotowane na to, że może zdarzyć się, że zabraknąć męskiego ramienia. I nie
                        dlatego, że ktoś zawiódł lecz... jest niesiony na tarczy. I wtedy muszą stać
                        się wojowniczkami a nie miotać się niczym ranione zwierze w klatce. Oczekiwać
                        biernie naznaczonego losu.
                        • krolowa_bona Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy 18.12.04, 23:10
                          A ja akurat uwazam, ze przyklad Z Daleka odbiega od perfekcji, wiedzac to co
                          wiem Swiat, ze tam w Izraelu kobiety i mezczyzni nie tyle "bronia Ojczyzny"
                          ile "gnebie mniejszosc narodowa". Roznica miedzy obrona a mordem jest ogromna.
                          Co do dwoch pozostalych idealow to tez mialabym pewne zastrzezenia.
                          • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 23:33
                            Myślę ABE że "demonizujesz" tę sprawę - nie każdy noszący mundur w Izraelu
                            to "morderca", "gnębiący mniejszości narodowe". (Ja już nie będę tego punktu
                            rozwijał bo są oddzielne wątku ku temu, np. o odmowie kilkudzuiesięciu (!)
                            pilotów rajdów na tereny okupowane etc). Ponadto spoglądając np. z ich opcji to
                            zupełnie inaczej to wygląda i mówię to nie aby coś usprawiedliwiać tylko
                            zobrazować uniwersalność tezy wątku: "Wierzyć w Boga, kocha kobietę (vel
                            mężczyzne jeśli adresatem jest kobieta) i bronić Ojczyzny".

                            Wygląda na to że róznimy sie równiez co do pozostałych dwóch tez - co powiesz o
                            słowach cyt.: "Ci, którzy nie wierzą w Boga - uwierzą we wszystko."Gilbert
                            Chesterton lub cyt.: "Kiedy ludzie zaczynają wierzyć, że tylko człowiek może
                            wybawić człowieka, dojrzeli do faszyzmu lub komunizmu." Joseph Roth
                            • krolowa_bona Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy 19.12.04, 00:03
                              Relatywizmem mozna usprawiedliwic wszystko, nawet nazistow -
                              Stranger napisal: "Ponadto spoglądając np. z ich opcji to zupełnie inaczej to
                              wygląda"
                              Moim zdaniem sa pewne uniwersalne wartosci, ktore ci ludzie lamia (jak calosc,
                              pomimo wyjatkow).

                              Co do cytatow, to nie jestem w stanie Ci odpowiedziec bo nigdy nie bylam w
                              pozycji osoby niewierzacej -
                              ""Ci, którzy nie wierzą w Boga - uwierzą we wszystko." "Kiedy ludzie zaczynają
                              wierzyć, że tylko człowiek może
                              > wybawić człowieka, dojrzeli do faszyzmu lub komunizmu."
                            • Gość: OSKAR Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.cablep.bezeqint.net 19.12.04, 11:18
                              STRANGER, JAK PRZESTAJESZ NA CHWILE SZUKAC WIECZNE GRZECHY ZYDOW, STAJESZ SIE
                              LUDZKI I LOGICZNY. NAWET TYM RAZEM STUKNELES LEKKO ABE. A TWOJE CYTATATY Z
                              CZESTERTONA I ROTHA - WSPANIALE. U NAS SIE MOWI O CZLOWIEKU, KTORY MA DOBRE
                              WALORY "ON MA BOGA W SERCU". BOG I LUDZKA MORALNOSC ZAWSZE BYLY WSPOMNIANE
                              PRZEZ NASZYCH MEDRCOW.
                              • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 12:55
                                Hmm, wyjaśnię Ci coś w sekrecie dla twoich uszu i oczu - mam negatywną opinię
                                na temat Żydzi a Polska (i bynajmniej nie upatruję ciężaru winy po stronie
                                Polaków), za dobrze znam prawdziwą historię, ale nie oznacza to zaślepienia czy
                                nienawiści do was.
                                Ponadto nie jestem zdania że świat wrogów Żydów to cacy a Żydzi to negatyw.
                                To co was otacza i żyje także w Izraelu potrafi być również okrutne, złe i
                                godne potępienia. Kto pamięta i mówi np. o terroryzmie władz syryjskich
                                (zabijających w skrytobójczych mordach swoich i obcych), o łamaniu praw (nawet
                                podstawowych) w krajach arabskich, o Jordanii i jej historii etc.
                                Myślę, że status quo jest znany (acz nie jest to oazą dobroci i prawości - vide
                                działania Żydów wobec palestyńskich Arabów (jak wy to mówicie) czyli
                                Palestyńczyków.
                                Jako realista (troszkę znający politykę) obawiam się również negatywów gdyby
                                wymazano Izrael z mapy świata lub pogrążono go w odmęcie wojny domowej -
                                jesteście w pewnym stopniu bliżsi cywilizacyjnie mojemu światu (choć obcy i
                                częstokroć wrodzy wobec mojego świata i jego wartości). Ale alternatywą jest
                                jeszcze coś bardziej wrogiego. Powiadają lepiej mieć znanego, odwiecznego wroga
                                niż "nieznanego", "podstępnego" i coraz bardziej zachłannego.
                                I to nie jest cynizm to co mówię lecz poczucie realności. Inna sprawa że
                                powiadają "wróg mojego wroga to mój przyjaciel" ale to jest dobre dla
                                bezsilnych - przyjaciół sam sobie dobieram. A przyjaźń oparta jest nie na
                                wspólnym interesie komuś dokopania.
                                Pozdr.
                                • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 13:04
                                  cd.
                                  A przyjaźń oparta jest nie na wspólnym interesie komuś dokopania. A dlaczego?
                                  Bo następna ofiara "przyjaciół" będzie mój świat.
                                  • Gość: z daleka Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 212.143.52.* 19.12.04, 13:16
                                    ostro, ale po ludzku.
                                    • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 14:12
                                      Wiesz, skoro wyjaśniłem pewną kwestię to przejdę do jej ciągu. Powie ktoś czy
                                      rzeczywiście Izrael (Żydzi) absorbuje tak świat Islamu, że dopóki istnieje
                                      Izrael odwleka się "uderzenie" na Europę. I tak i nie...
                                      Sam nie wiem na ile jest mitem twierdzenie, że Izrael żyje otoczony morzem
                                      nienawiści (arabskiej)? Osoby znające temat wiedzą, że niektóre kraje arabskie
                                      żyją w iście przyjacielskich (bez cudzysłowia!!!) stosunkach z Izraelem - vide
                                      np. Jordania udostępniająca swoją przestrzeń powietrzną izraelskiemu lotnictwu.
                                      Ale to jest decyzja... wyemancypowanych reżimów arabskich, "elit" krajów
                                      rządzonych przez laickich dyktatorów, wspomaganych i finansowanych przez USA. I
                                      nie ma to przełożenia na powszechne odczucie Arabów. Z drugiej strony większość
                                      społeczeństw arabskich nie żywi przyjacielskich stosunków do Palestyńczyków (są
                                      dla nich Obcy, obcą krwią) i to co ich interesuje odnośnie Palestyny to miejsca
                                      związane z ich wiarą. Resztę ma dokładnie gdzieś, zresztą tak jak rządzące nimi
                                      reżimy.
                                      Europa rządzona przez lewicowe koterie zafundowała sobie swego czasu "darmową"
                                      siłę roboczą m.in. z krajów Islamu. "Roboli" mających pracować na emerytury
                                      sytych i bogatych zachodnich społeczeństw. Biorąc pod uwagę że Europejka nie
                                      chce się już od dłuższego czasu zachodzić w ciąże a jeżeli już to poprzestają
                                      na jednym dziecku a z drugiej strony mamy rodziny postimigracujne z kilkoma
                                      dziećmi, gdzie jednocześnie blisko 40 procent populacji (obecnej) nie
                                      przekracza dwudziestki to jednoznacznie rysuje się wizja nadchodzących lat.
                                      Pierwsze pokolenie "roboli" było spokojne, dziękując za okruszyny z pańskiego
                                      stołu - nowe (jak zawsze) to oaza buntu i żądania - chcemy tego co wy macie
                                      (swoją drogą sporo w tym racji - to się nazywa paradoks historii).

                                      Ale to nie wszystko - jak pisze Prof. Iwo Cyprian Pogonowski "Nadzieja
                                      syjonistów spełniła się głównie z pomocą Moskwy (Stalina). W latach 1945-1947
                                      NKWD zorganizowało pogromy we wszystkich krajach satelickich (m.in. Polska,
                                      Słowacja, Węgry), które spowodowały panikę i otworzyły wyłącznie dla
                                      uciekinierów żydowskich "żelazną kurtynę" tak, że przeszło 700 000 Żydów
                                      opuściło wtedy tereny państw satelickich. W 1948 roku Narody Zjednoczone (ONZ)
                                      uznały państwo izraelskie w Palestynie na wniosek sowiecki - tak więc Stalin
                                      stworzył krótkotrwałą okazję do powstania państwa izraelskiego. Państwo to było
                                      mu potrzebne jako zarzewie konfliktu zbrojnego - jako część strategii zimnej
                                      wojny i rozgrywki o naftę Bliskiego Wschodu. Wkrótce po stworzeniu państwa
                                      izraelskiego Związek Sowiecki przeniósł swoje poparcie na stronę arabską. W
                                      1967 roku po zwycięstwie Izraelczyków nad Arabami wzrost sowieckich wpływów w
                                      Syrii, Egipcie i innych krajach arabskich niepokoił rząd Stanów Zjednoczonych,
                                      który dla przeciwwagi rozciągnął swą opiekę nad państwem izraelskim.
                                      Amerykańskie poparcie dla Izraela spowodowało wzrost terrorystycznych
                                      organizacji arabskich w obliczu przewagi wojskowej i politycznej udzielonej
                                      Izraelowi przez Amerykanów"

                                      Fundamentaliści bin Ladena nie zaatakowali USA dlatego, że w kraju tym panuje
                                      demokracja, a oficjalną ideologią są prawa człowieka, lecz dlatego, że ta
                                      ideologia jest przez Wujka Sama eksportowana do krajów islamskich. Kraje te
                                      poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą środków militarnych,
                                      politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w duchu „prawo-
                                      człowieczym”. Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe, laickie reżimy
                                      (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej sprzeczności z wolą
                                      ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu islamskim.
                                      A teraz to wszystko zwraca się przeciwko Europie i Europejczykom. Dostajemy
                                      rykoszetem (mając już i tak ogromny problem z kwestią demograficzną).
                                      Dr Adam Wielomski twierdzi cyt.: "Czy Arabowie mają prawo rządzić się prawem
                                      szariatu i wzgardzić prawami człowieka i demokracją? Zdaniem Amerykanów nie,
                                      ponieważ ich własny model polityczny i światopoglądowy rzekomo jest uniwersalny
                                      i kończący historię świata, co jakiś czas temu ogłosił Francis Fukuyama.
                                      Islamiści widzą te sprawy inaczej, ale nie mają czołgów, nie mają lotnictwa,
                                      mają terrorystów-samobójców. Są nielegalną opozycją we własnych krajach
                                      rządzonych przez laickich dyktatorów, wspomaganych i finansowanych przez USA.
                                      Atak na WTC jest dramatyczną i skrajną formą reakcji obronnej na zagrożenie
                                      utraty własnej tożsamości przez ludy islamskie. Reakcji tej Ameryka nie
                                      rozumie, sprowadzając wszystko do absurdalnego konfliktu demokracji z jej
                                      wrogami. Czy atak na Irak coś zmieni? Tak, zmieni rząd w tym państwie, który
                                      zostanie wyłoniony na podstawie „demokratycznych” wyborów w cieniu
                                      amerykańskich armat. Kto wybory te wygra? To wiadomo: opozycja „sponsorowana”
                                      przez rząd amerykański (sformułowanie zaczerpnąłem z „GW”). Jak na
                                      takie „wybory” zareaguje każdy iracki patriota, niekoniecznie fundamentalista?
                                      Nienawiścią do USA. Jeśli bin Laden, lub jego następca ogłosi zaciąg do
                                      kolejnych brygad samobójców-zamachowców, to znajdzie w Iraku dobrego i licznego
                                      rekruta. Inwazja na Irak ma na celu zwalczenie „terroryzmu”. Jednak agresja na
                                      te nie zlikwiduje przyczyn terroryzmu, czyli kulturowej i politycznej agresji
                                      USA na świat islamski; przeciwnie, powodów do nienawiści wobec Amerykanów
                                      przybędzie. Wojna ta nie zapobiegnie temu, aby 11 września nigdy się już nie
                                      powtórzył. Przeciwnie, wojna ta stanowi inkubację atmosfery dla kolejnych
                                      zamachów. Nie chcecie kolejnych powtórek z WTC? Pozwólcie Arabom zostać
                                      Arabami. Amerykańska polityka wobec islamu przynosi dokładnie ten sam odwrotny
                                      od zamierzonego skutek co Bismarcka i Hakaty wobec Polaków z Wielkopolski. My
                                      czcimy Drzymałę, Arabowie czczą bin Ladena.
                                      Zbliżająca się wojna ma jeszcze jedno znaczenie: załamała się światowa
                                      koalicja „antyterrorystyczna”. Z wojny Zachodu z terrorystami przerodziła się w
                                      wojnę krajów anglo-protestanckich (USA, Wielka Brytania) i Izraela z islamem.
                                      To nie żaden „Zachód”, lecz świat judeo-protestancki wojuje ze światem
                                      islamskim". Sporo w tym (moim zdaniem) racji.
                                      • Gość: z daleka Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 212.143.52.* 19.12.04, 15:28
                                        analiza dosyc spojna i logiczna. Co nie przemawia do mnie to traktowanie Bin Ladena i calego frontu
                                        terroru zwiazanego z nim i nie tylko z nim, jako formy protestu tzw.Swiata Arabskiego. To dosyc
                                        naciagane. Swiat Arabski, ma generalnie dosyc inne problemy. Wojna z "Zachodem" nie za bardzo lezy
                                        w jego interesie, ze o mozliwosciach nie wspomne. A zatem i " wojna judeo-protestancka ze swiatem
                                        islamskim" to mocna przesada. Nie ma zadnej wojny ze SWIATEM islamskim, jest wojna z pewnymi,
                                        wybranymi jego fragmentami. No i wreszcie , swiat chrzescianski, moze i niechcaco, rykoszetem,
                                        znalazl sie w orbicie "dzialan wojennych" i czy chce czy nie chce musi cos z tym fantem zrobic. Samo
                                        stwierdzenie, "pardon, to nie my", niczego nie zalatwia.
                                        • Gość: ABE Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 19.12.04, 20:40
                                          Cholera jasna! ALe wam zalezy na tym aby nas wciagnac w wasze bagno! To jest
                                          tak oczywiste jak dwa i dwa is cztery!
                                          Z Daleka napisal" No i wreszcie , swiat chrzescianski, moze i niechca
                                          > co, rykoszetem,
                                          > znalazl sie w orbicie "dzialan wojennych" i czy chce czy nie chce musi cos z
                                          ty
                                          > m fantem zrobic. Samo
                                          > stwierdzenie, "pardon, to nie my", niczego nie zalatwia."
                                          A ja powtorze stokrotnie "TO NIE MOJA WOJNA!!!!"
                                      • krystian71 Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy 19.12.04, 15:51
                                        > Sporo w tym (moim zdaniem) racji.

                                        Chyba to nie zupelnie tak.Gdyby najwiekszym wrogiem Israela w regionie stalo sie panstwo buddyjskie tez bys twierdzil,ze protestancko-judejska koalicja wojujje z terrorystycznym buddyzmem?
                                        A zaloze sie,ze tak by pisaly amerykanskie media.A fredzio,wojo i Lechu zamiast tu od miesiecy truc o pedofilu Mahomecie i 72 hurysach na wszelkie strony walkowali by krwiozercza boginie Kali i zwyczaj posylania wdow na stos.
                                        Wojna jest o rope i o bezpieczenstwo Israela.
                                        Ze swymi kupionymi sojusznikami jak Saudi Arabia ,Egipt , Jordania i Pakistan USA wojny nie prowadza .I USA nie przeszkadza panujacy w tych krajach ustroj,ktory z demokracja nic nie ma wspolnego a wrecz przeciwnie jest matecznikiem najbardziej moze despotycznych rzadow na naszym globie.
                                        Zauwazyl to ostatnio Ben Laden i rzadzacym na polwyspie Arabskim zagrozil atakami.Zauwazyl -swoj blad , jakim bylo zaatakowanie USA.
                                        To nie masy , ulica i jej nastroje maja wplyw na zagraniczna polityke
                                        Jest taka organizacja ,ktora nazywa sie OJA (jesli jeszcze istnieje i ma cos do powiedzenia)-juz sama jej nazwa jest zalosna.
                                        pozdr
                                        • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:03
                                          Jesli masz chwilę czasu to polecam lekturę:

                                          www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=swiat&nr=20041031200310
                                          www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=swiat&nr=20041024195612
                                          www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=swiat&nr=20040926185511
                                          Oczywiście nie zgadzam się z wieloma kwestiami ale niektóre argumenty są
                                          całkiem przekonywujące. Co ty o tym myślisz?
                                          • krystian71 Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy 19.12.04, 18:50
                                            Bardzo duzo problemow jest poruszonych,ale pierwszorzednym problemem tej "Mysli Polskiej" - jest kwestia islamska.
                                            Czy naprawde sadzisz,ze na dzien dzisiejszy jest to pierwszorzedny problem Polakow?
                                            Ci ludzie maja obsesje,nie wazne im czy Bush czy Kerry,byleby sobie z tym problemem poradzil.
                                            Co ja na ten temat mysle?Mysle ,ze Zachod na zlego konia postawil i nie w tym miejscu swego wroga scharakteryzowal.Przez dziesiatki lat walczyl z katolicyzmem przestrzegal przed jego sila i sila organizacji,az tu nagle,ku naszej satysfakcji za jego plecami urosl prawdziwy i bezwzgledny wrog.
                                            Czyli Islam.Czy czujesz jego zagrozenie w Polsce,kraju ludzi wierzacych?Bo ja nie.
                                            Islam jest prawdziwym zagrozeniem w krajach,gdzie wysilkami dziesiecioleci udalo sie chrzescianstwo wyszydzic i odeslac na spoleczne i prywatne peryferie.
                                            To jest ta nasza zemsta za grobu.
                                            Wszystko to ma charakter spisku i to nieudanego,a jak wiadomo spiski nie istnieja.Ci spiskowcy,ktorych nie bylo :))), uznali katolicyzm za swojego najwiekszego wroga i przewiezli sie na tym temacie.
                                            • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:11
                                              Kwestia islamska nie jest problemem dla Polski (jeszcze nie) ale to duży
                                              problem m.in. dla Francji (Arabowie) i Niemiec (Turcy). Skoro Europa ma być
                                              wspólnym domem naszego kręgu cywilizacyjnego to ten problem również nas dotyczy
                                              (zrazu po sąsiedzku ale nie zawsze tak będzie - już teraz lewactwo (SLD, UW) w
                                              Polsce postuluje otworzenie granic tak jak to zrobiła m.in. Francja dla nowych
                                              lub przyjęcia nadwyżki z Zachodu. To nie jest pustosłowie - można się już
                                              poważnie bać, czytając projekty nowych legislacji prawnych).

                                              To fakt - w laickiej i masońskiej Francji (dawnej zwanej pierwszą córą Kościoła
                                              Katolickiego - zanim "fartuszkowi" wzniecili rewolucję antyfrancuską w 1789
                                              r.) w miejsce wykorzenionej tożsamości i wiary w Boga chrześcijan chciano
                                              stworzyć "wolnomyślicieli" a tu pojawił się nowy a przez to drapieżny trend -
                                              niszcząc chrześcijaństwo przygotowano grunt dla Islamu...
                                              "Myśl Polska" jest specyficznym tygodnikiem ale czasami jej artykuły dają dużo
                                              do myślenia. Niekoniecznie zgadzając się z wszystkimi argumentami myślę, że na
                                              pewno mają rację co do diagnozy w/w zjawiska jak i wielu innych (np.
                                              chorobliwej fobii antyrosyjskiej części społeczeństwa - podtruwanej przez media
                                              z do końca niezbyt jasnych powodów).
                                • Gość: OSKAR Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.cablep.bezeqint.net 20.12.04, 00:22
                                  JESTEM TROCHE ZAZENOWANY Z TWOJEGO "TAK I NIE...) ALE TO NIE MALY POSTEP PO
                                  PEWNYCH TWOICH WATKACH. JA NALEZE DO TYCH, KTORZY POTRAFIA CENIC NAWET ZMIANE
                                  TONU. TO ULATWIA DIALOGU MIEDZY RYWALAMI. WLASNIE W TYCH DNIACH KTOS Z WAS MNIE
                                  PYTAL DLACZEGO CHCE ZEBYSCIE NAS LUBILI. MOJA ODPOWIEDZ GO NAPEWNO
                                  ZDZIWILA: "NIE, NIE MA POTRZEBY ZEBYSCIE NAS LUBILI; WYSTARCZY ZEBYSCIE BYLI
                                  WOBEC NAS OBOJETNI, TAK SAMO JAK JESTESCIE OBOJETNI WOBEC 170 INNYCH NARODOW..."
                                  ALE JESLI CHODZI O ZYDACH, ZADANIE OBOJETNOSCI TO TEZ ZA DUZO... UWAZASZ
                                  INACZEJ? CHETNIE USLYSZE TWOJE ZDANIE.
                                  POZDR.
                                  • Gość: OSKAR Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.cablep.bezeqint.net 20.12.04, 00:28
                                    MOJA ODPOWIEDZ ODNOSI SIE DO TWEGO POSTU Z GODZ. 12.55
            • Gość: kuk Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: 207.7.199.* 18.12.04, 22:02
              Czasem trzeba wymienic, albo wziac przerwe, nonie?
              • Gość: stranger Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:20
                Co prawda powiadają cyt.: "Kobiety, które nie są sprzedajne, kosztują
                najwięcej." Ale spoglądając na świat przez własne oczy i zmysły wiem, że nie
                lubię Komuny, z nikim się nie dzielę a zwłaszcza: kobietą, fajką i
                grzebieniem:) [dla niektórych może kolejność będzie inna:)]. W związku z
                powyższym nie ma mowy o "wymianie" lub "przerwie". Co własne i znane to
                najlepsze.
                • rattler Re: Wierzyć w Boga, kochać kobietę i bronić Ojczy 18.12.04, 23:04
                  Sp:lit mowi ze pedzla i zony nie pozycza - Ja narzedzi , nawet synom :) Chcesz
                  zarabiac na chleb , zacznij od narzedzi potrzebnych do tego . Zainwesuj !

                  narazie

                  ---------------------------------------

                  z nikim się nie dzielę a zwłaszcza: kobietą, fajką i grzebieniem:)
    • Gość: Alfred Bog, ojczyzna i rodaczka. Ciekawe czy spoleczenstw IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.12.04, 23:08
      a wspolczesne, ktore odchodza od tego znikna jak juz to sie zdarzylo wiele razy
      w przeszlosci w podobnych sytuacjach. Upadek wiary w sens istnienia, brak
      patriotyzmu i rozklad rodziny poprzedzaly zawsze znikanie imperiow i ich
      kultury. Scenariusz jest tak prosty, ze az graniczacy z trywialnoscia. Wiara,
      ojczyzna i rodzina. Europejczycy czerpiacy wiedze z amerykanskich filmow i TV
      nie zdaja sobie sprawy jak Amerykanie roznia sie od innych spoleczenstw. Prawie
      90% wierzy w Boga (Yahwe, Allaha, innych). 58% uczescza regularnie do kosciolow
      czy synagog (brak danych o muzulmanach bo tam nie prowadzi sie rejestru
      wiernych), 7 ogolnokrajowych programow radiowych i 4 telewizyjne, transmisja
      mszy katolickich itp. Zycie parafialne (dyskusje o Biblii, szkoly wyznaniowe,
      zabawy np. Sylwester, wycieczki, dekorowanie kosciolow itd.) wciaga bardzo duza
      ilosc ludzi. Jednoczesnie nikt nikomu nie zarzuca bycie ateista czy poganinem -
      sa stanowe i ogolnokrajowe zwiazki tego typu.
      • Gość: stranger Re: Bog, ojczyzna i rodaczka. Ciekawe czy spolecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 23:18
        Zgodziłbym się z tobą ale tak nie jest. W USA tzw. polityczna poprawność też
        ruguje Boga z serc i umysłów Amerykanów. A zwłaszcza katolików. Wszak to USA to
        kolebka m.in. "poprawiania" Biblii by stało się zadość tzw. "politycznej
        poprawności".
        • Gość: Alfred Re: Bog, ojczyzna i rodaczka. Ciekawe czy spolecz IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.12.04, 03:13
        • Gość: Alfred masz racje ale to sie konczy, Po drugie zdrowy IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.12.04, 03:14
          trzon Ameryki (centrum kraju) nigdy nie ugial sie zbyt mocno przed PC.
      • krolowa_bona Re: Bog, ojczyzna i rodaczka. Ciekawe czy spolecz 18.12.04, 23:22
        Ot i znalazl sie drugi bigota(po Z Daleka z Izraela), ktory wyslawia swoj kraj,
        dla ktorego "obrona Ojczyzny" rownoznaczna jest z eksterminacja innych narodow
        i religii. I ty uwazasz, ze Bogu to w smak?
        • Gość: Alfred Masz na mysli eksterminacje bonobo? Dziwki jak IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.12.04, 04:13
          Ty rozwalily zachodnia kulture otwierajac droge dla ciemnogrodu islamskiego. Co
          nazywas bigoteria? I jakie to narody zostaly eksterminowane na Bliskim
          Wschodzie. palestynczycy? Z Marsa jestes czy co? W 1948 r. bylo 700 tys tzw.
          palestynczykow a obecnie ponad 6 milionow. Wejdz idiotko na wyszukiwarke i
          sobie sprawdz.
    • bam_buko Wierzyć w Boga, kochać kobiety!!! i bronić Ojczy 19.12.04, 00:39
      pozwolilem sobie zrobic drobna ale istotna poprawke

      Kochac jedna kobiete to tak jak jezdzic ciagle tym samym samochodem czy chodzic
      cale zycie w tych samych butach.
      Kochajac kobiety prawdopodobnie zapobiezemy przyszlym wojnom - wiekszosc na
      przestrzeni wiekow wybuchala dzieki nim.
      Kiedy nie bedzie wojen mniej bedziemy niepokoili "najwyzszego" i nie bedzie
      potrzeby obrony ojczyzny.
      Kluczem do naszego szczescia sa kobiety.

      ps brunetki ,blondynki ja wszystkie was dziewczynki..........
    • Gość: Gucio No a ten, co zyje z kropka? IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 19.12.04, 14:46
      > Przeciez taka kropka z szatanskiej sekty zyda od boga i ojczyzny jest
      odtrutka!
      • Gość: stranger Re: No a ten, co zyje z kropka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 15:07
        A możesz jaśniej co masz na myśli mówiąc o cyt.: "szatańskiej sekty zyda"?
        • Gość: Gucio zydy sa szatanska sekta, jakkolwiek na ta gangrene IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 19.12.04, 15:24
          > spojrzec!

          > adonaj, ktorego czcza to parzystokopytny koziol z bloniastymi skrzydlami,
          inaczej zwany Lucyferem....

          >
          • Gość: stranger Re: zydy sa szatanska sekta, jakkolwiek na ta gan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 15:43
            Co prawda autorytety twierdzą cyt.: "Wobec tego mamy najzupełniejsze prawo
            twierdzić, że Żydzi porzucili religię Mojżeszową, a wyznają religię
            talmudyczną." A Bóg Zydów to nie jest Bóg Chrześcijań - dojść, że my wierzymy w
            Trójcę etc. ale daleki byłbym od nazywania ich wiary "szatańską sektą".
            Po pierwsze sekta to odstępstwo od wiary (tu: naszej) więc dla kogo Żydzi mają
            być sektą? Po drugie jest to określenie jednoznacznie obrażliwe. Po trzecie na
            czym opierasz swój "dowód" szatańskości wiary Zydów? Po czwarte Guciu - idą
            święta czy ty nie masz nic ciekawszego do powiedzenia? A jak już chcesz
            koniecznie coś mówic o wierze Żydów to przeczytaj najpierw np.:

            www.naszawitryna.pl/ksiazki_62.html
            www.naszawitryna.pl/ksiazki_125.html
            www.naszawitryna.pl/ksiazki_105.html
            • Gość: Gucio W mysl powiedzenia: jezeli chodzisz jak kaczka, IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 19.12.04, 15:53
              > kwaczesz jak kaczka i cos jeszcze tam jak kaczka, to jestes kaczka!

              > zyd iscie szatanskimi metodami opanowuje Swiat i zachowuje sie jak
              najprawdziwsze wcielenie Szatana, wiec nie ma zadnej watpliwosci ze to sekta
              szatanska ( czy tez 'dzieci Szatana', jesli tak wolisz) i sam adonaj-Lucyfer im
              przewodzi....

              > Talmud potwierdza moj aksjomat!

              > www.revisionisthistory.org/talmudtruth.html
            • Gość: Mark szanuj bardziej ,Gucia, bo sie chlopak przewinie IP: *.arcor-ip.net 19.12.04, 18:54
              na druga strone z nadmiernego wysilku.

              rozumiem, raz na rok podrzucasz Guciowi jakas pozycje do poczytania.
              dobrze to o Tobie swiadczy.

              Ale nie tyle na raz.
              szanuj Gucia i oszczedzaj.
              • Gość: stranger Re: szanuj bardziej ,Gucia, bo sie chlopak przewi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:34
                Powiadają: Droga do prawdy wybrukowana jest paradoksami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja