kosel_maruwi
23.12.04, 11:44
o podrozach do swiata islamu
"Celem wyjazdu turystycznego jest czegos zobaczenie, skonfrontowanie swoich
przemyslen z rzeczywistoscia, odprezajace wloczenie sie po uliczkach miast -
wszystko to, najczesciej, w ramach urlopu, na ktory ciezko pracujemy caly rok.
Takie wojaze sa kosztowne.
Dlaczego wiec swoje pieniadze mam wyrzucac na takie oto rzeczy:
- brud i smrod w krajach islamu,
-niemoznosc skomunikowania sie z kimkolwiek w razie potrzeby,
-strach przed obrabowaniem, zamordowaniem, przed wzieciem "na zakladnika",
-brak jakiejkolwiek pomocy ze strony wladz w w/w przypadkach,
-mozliwosc oskarzenia nas o "obraze islamu"-co daje praktycznie mozliwosc
otrzymania kary smierci - najczesciej czyni sie to w celu wyduszenia
znacznego "bakszyszu",
-niemoznosc kupienia czegokolwiek bez koniecznosci prowadzenia dlugotrwalych
targow,
-a jesli juz cos zakupilismy, to bedzie to lichy towar,
-w sklepach "o wysokiej jakosci" (tj. w tych, w ktorych mowi sie w jakims
europejskim jezyku i nie prowadzi "negocjacji handlowych")bedziemy
oszukiwani:niskie ceny sa dla muzulmanow a niewiarygodnie wysokie
dla "krzyzowcow",
-bedziemy zle spac i bedziemy sie budzic z powodu wycia muezinow,
-zabytki historyczne sa zazwyczaj niechronione i rozpadaja sie,
-bedziemy stale opadani przez armie zebrakow,
-chodzac ulicami szabrawych, arabskich miast mozemy poslizgnac sie na
g...nie -
ulice czesto sluza za miejskie szalety,
-do wielu dzielnic nawet nie wejdziemy z powodu okropnego smrodu,
-jedzenie jest obrzydliwe i zlej jakosci - w koncu przyrzadzaja je jedni
muzulmanie dla drugich a Ty bedziesz jadal w ich restauracjach.
-niemoznosc napicia sie w "normalnej" kawiarni czy restauracji piwa-nie
mowiac
juz o winie czy mocnych drinkach.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16498052&a=18824715&t=1103795829550
Wydanie naszej forsy na cokolwiek-nawet przegranie jej w kasynie - bedzie o
wiele pozyteczniejsze.
(J)
Mysle, ze ta pacyna ma racje.
Lepiej niech swoja krwawica wyda na drinki lub przegra w kasynie.
Pomyslec tylko, ze cos takiego platalo by sie w Petrze, Luksorze czy pod
Tajmahal, przeszkadzalo w zakupach podczas Dubai-Shopping-Festival i
belkotalo cos trzy po trzy probujac sie "porozumiec"
Pij ty Jerzy lepiej swoje mocne driki tylko nie chuchaj w nasza strone.