Dodaj do ulubionych

Turkmenistan odcina dostawy gazu dla Ukrainy i ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:37
Już ruskie śmiecie mieszają na Ukrainie. Wstrzymanie dostaw do Rosji, która
jest eksporterem netto to lipa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Japas Turkmenistan odcina dostawy gazu dla Ukrainy i ... IP: 194.203.128.* 31.12.04, 12:53
      Turkmenia (czyt.Rosja) postepuje wg scenariusza. Nie dalo sie oszukanymi
      wyborami i naciskiem na rozwiazanie silowe, to teraz sprobujemy zalatwic was
      gospodarczo. Co za wredne plemie. Juz raz oddcieli im jedzenie w latach 20-
      tych, czego efektem byla smierc glodowa milionow ludzi. Teraz pewnie Ukraincy
      zmienia swoja polityke odnosnie rurociagow biegnacych przez ich terytorium,
      co i nam wyjdzie na zdowie. A Rosjanie znowu zaczna oskarzac zachodnio-
      imperialne sily o dzialania zmiezajace do izolacji i oslabienia Rosji. Niech
      Putin trzyma tak dalej, to za jakis czas Rosja rozpadnie sie na kilka
      azjatyckich rezimow, co tez nikomu nie zaszkodzi, o ile nie sprzeda przy
      okazji balaganu kilku bombek w niebezpieczne rece. Mam nadzieje, ze Zachod
      (czyt. USA, bo UE trzesie portkami przed Ruskimi) pomoze Ukrainie przetrzymac
      trudny okres, ktory ich niewatpliwie czeka, za to, ze odwazyli sie powiedziec
      Iwanowi NIET.
      • Gość: Japas Re: Jakoś nie słyszałem by Rosja wstrzymała dosta IP: 194.203.128.* 31.12.04, 15:22
        To niebawem uslyszysz. Caly czas nie potrafie pojac naszego "mietkiego"
        podejscia do Rosjan. Dwiescie lat okladania nachajka zrobilo jednak swoje.
        Nawet w 1939 roku wejscie Rosjan do Polski nie bylo traktowane jako agresja, a
        PRL nie byl traktowany jako ruska okupacja. Moze faktycznie Rosjanie maja
        racje, ze Katyn to nie ludobojstwo, skoro tak podchodzimy do sprawy. Niemcom
        wprost wyrzucamy ich zbrodnie, ale od "Braci Slawian" jakos mniej bolalo???
        Brytyjczycy scigali i osadzili wykonawcow egzekucji na kilkunastu uciekinierach
        po tzw. Wielkiej Ucieczce, a nas jakos mocno nie boli rozstrzelanie 20-tu
        tysiecy, deportacje, ruskie obozy smierci etc. Nawet Szparooki urznal sie w
        Charkowie. Nie jestem fanatykiem, ale zbrodnia jest zbrodnia i powinno nazywac
        sie ja po imieniu i do znudzenia domagac sie ukarania zbrodniarzy. Podobnie, a
        moze nawet gorzej Rosja zachwywala sie wobec Ukrainy i dalej probuje to robic,
        wiec moj szanowny przedmowco, nie opowiadaj bajek, ze to Turkiestan robi
        psikusa Ukraincom, bo wiadomo o kogo chodzi.
        • Gość: abc Re: Jakoś nie słyszałem by Rosja wstrzymała dosta IP: *.hc-sc.gc.ca 31.12.04, 15:32

          Gość portalu: Japas napisał(a):

          > To niebawem uslyszysz. Caly czas nie potrafie pojac naszego "mietkiego"
          > podejscia do Rosjan. Dwiescie lat okladania nachajka zrobilo jednak swoje.
          > Nawet w 1939 roku wejscie Rosjan do Polski nie bylo traktowane jako agresja,
          a
          > PRL nie byl traktowany jako ruska okupacja. Moze faktycznie Rosjanie maja
          > racje, ze Katyn to nie ludobojstwo, skoro tak podchodzimy do sprawy. Niemcom
          > wprost wyrzucamy ich zbrodnie, ale od "Braci Slawian" jakos mniej bolalo???
          > Brytyjczycy scigali i osadzili wykonawcow egzekucji na kilkunastu
          uciekinierach
          >
          > po tzw. Wielkiej Ucieczce, a nas jakos mocno nie boli rozstrzelanie 20-tu
          > tysiecy, deportacje, ruskie obozy smierci etc. Nawet Szparooki urznal sie w
          > Charkowie. Nie jestem fanatykiem, ale zbrodnia jest zbrodnia i powinno
          nazywac
          > sie ja po imieniu i do znudzenia domagac sie ukarania zbrodniarzy. Podobnie,
          a
          > moze nawet gorzej Rosja zachwywala sie wobec Ukrainy i dalej probuje to
          robic,
          > wiec moj szanowny przedmowco, nie opowiadaj bajek, ze to Turkiestan robi
          > psikusa Ukraincom, bo wiadomo o kogo chodzi.


          Dobry tekst.
          Okreslenie szparooki b. mi sie podoba.
          Za chwiejnosc w Charkowie winnien beknac.
    • azejmo To tak czytelne intencje, że aż mnie mdli... 31.12.04, 13:50
      Nie wiem co to takiego ten Turkmenistan, ale postawić mogę każde pieniądze
      (gdybym jeno je miał), że państewko te jest w bardzo szczelnych (być może nawet
      dusząco ciasnych) stosunkach z Matuszką Rassiją i propozycję swą składa jako
      lenno tudzież w ramach gestu dobrej woli, a - najrealniej rzecz biorąc - pod
      naciskiem Putii i jego Aparatu.
      Ukraina ma zacząć gospodarczo padać, a nowo narodzony Zbawiciel pod postacią
      jakiegoś zioma łudząco podobnego w obejściu do Janukowycza będzie przekonywał
      (oby nieskutecznie...) wymęczony naród, że wszystko to winą jest odwrotu od
      Matuszki Rassiji.

      Kurczę... ten świat śmierdzi. Życzę, coby mniej śmierdział w przyszłym roku. I
      wątpię.




      ---------------


      "Jerzy przyjdź, proszę Cię, na rodeo zabierz mnie..."
      • Gość: Andrzej Re: To tak czytelne intencje, że aż mnie mdli... IP: *.sympatico.ca 31.12.04, 21:00
        Nie wiem co to takiego ten Turkmenistan, ale postawić mogę każde pieniądze
        > (gdybym jeno je miał),

        PIENIEDZY NIE MASZASZ I MIAL NIE BEDZIESZ BOS GLUPI.

        że państewko te jest w bardzo szczelnych (być może nawet
        >
        > dusząco ciasnych) stosunkach z Matuszką Rassiją i propozycję swą składa jako
        > lenno tudzież w ramach gestu dobrej woli, a - najrealniej rzecz biorąc - pod
        > naciskiem Putii i jego Aparatu.
        > Ukraina ma zacząć gospodarczo padać, a nowo narodzony Zbawiciel pod postacią
        > jakiegoś zioma łudząco podobnego w obejściu do Janukowycza będzie przekonywał
        > (oby nieskutecznie...) wymęczony naród, że wszystko to winą jest odwrotu od
        > Matuszki Rassiji.
        >
        > Kurczę... ten świat śmierdzi. Życzę, coby mniej śmierdział w przyszłym roku.
        I
        > wątpię.
        >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka