Segregacja gatunkowa w Nowej Zelandii!!!

10.01.05, 20:57
sport.onet.pl/1035436,wiadomosci.html
Nie ma co się śpieszyć ze składaniem hołdów Królowej...
    • Gość: ABE Adasiu, pogarda jaka Polacy maja dla prawa IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 21:12
      nie sprawdza sie w NZ. Tu jest panstwo prawa, i na dodatek panstwo rolnicze. My
      musimy dbac o czystosc naszych produktow. To dzieki takiej wlasnie 'cenzurze'
      nie wkradl sie do nas MCD czy inne schorzenia zwierzat czy roslin.
      Pan Tenisista powinien byl przeczytac te mala formulke, ktora wypelnil przed
      przylotem do nas. Tam by znalazl to co musial zadeklaraowac. Oczywiscie mogl te
      dwie mandarynki wyrzucic do kosza (sa takie, aby podroznicy mogli pozbyc sie
      takiej jadalnej "incriminating evidence). To by go to nic nie kosztowala.
      A jego srebrna, czy diamentowa pileczka w oczy nikogo tu nie porazi, bo w NZ
      nie znosi sie zerowania na pucharach czy tytulach. Po prostu jest sie na
      wszelkie formy przekupstwa, nepotyzmy czy 'znajomosci' NIEWRAZLIWYM.
      Niech zyje piekna, zdrowa, czysta, organiczna Nowa Zealandia!
      • a.adas I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca 10.01.05, 21:17
        siedzenia. Bo na przykład przy podobnych prawach przy wjeździe do USA
        krzyczałabyś o niesprawiedliwości? A przy wizach dla Polaków wjeżdżających do
        tego kraju?
        Ale prawo jest prawo...
        • Gość: ABE Re: I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 21:25
          Nie! To jest kwestia uzasadnienia. Jakie uzasadnienie maja amerykanie na
          wybiorcza dyskryminacje obywateli pewnych biedniejszych krajow przy wjezdzie do
          USA? Czy prawdopodobienstwo wjazdu terrorysty z Polski jest wieksze niz z
          ANglii? Chyba raczej na odwrot. Wiec jaki w tym sens?
          U nas wszystkich traktuje sie tak same, w imie tych samych racjonalnych powodow.
          • a.adas Re: I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca 10.01.05, 21:33
            newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10465
            • Gość: ABE Re: I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 21:45
              PRzepraszam, ale czy nie zrobili juz wyjatku dla ponad 30 innych krajow, z
              ktorych nie wszystkie sa ich sojusznikami?
              _______
              Rewanż? A konkretnie? Wizy - sorry, nie możemy dla nikogo robić wyjątku.
              • a.adas Re: I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca 10.01.05, 21:58
                Tutaj masz odpowiedź:
                "...znieście dla nas wizy i uprośćcie procedury kontroli granicznej. To
                nierealne. O wizy i pozwolenia na pracę muszą ubiegać się w USA obywatele
                wszystkich państw, nawet Brytyjczycy, i wszyscy według tych samych procedur.
                Prawo do bezwizowych trzymiesięcznych wjazdów turystycznych otrzymują te kraje,
                których obywatele, statystycznie, nie łamią w trakcie takiego pobytu
                amerykańskiego prawa. Polacy łamią je bardzo często i dlatego przecież tak
                bardzo chcą zniesienia wiz, żeby móc je łamać jeszcze częściej. A nasi przywódcy
                dobrze to wszystko wiedzą. Mówiąc o wizach, wcale nie zwracają się do
                Amerykanów, tylko chcą się przypodobać polskim wyborcom."

                To tak jakby Polska zniosła wizy Ukraińcom...

                A Nowa Zelandia wpuszcza wszystkich chętnych z pacyficznych wysepek?

                To co prawda tylko większy sąsiad, ale słyszałaś o polityce "białej Australii"?
                Nieoficjalnie działała jeszcze na początku lat 70 tych. Jedną z pikantniejszych
                reguł (oczywiście wspominanych połgębkiem) było niewpuszczanie Żydów (już po
                drugiej wojnie, och po cóż, dlaczegoż powstał ten Izrael), a dawanie prawa
                wjazdu ludziom o cechach aryjskich. Zresztą imigrantów traktowano na początku
                jako obywateli drugiej kategorii - nizsze płace, gorsze warunki itd. Nie
                wspominająć o aborygenach i wyrzucaniu Chińczyków od kilkudziesieciu lat
                zamieszkałych w tym kraju.
                • Gość: ABE Re: I widzisz, punkt widzenia zależy od miejsca IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 11.01.05, 01:17
                  No, coz moze Polacy wyrobili sobie zla opinie w US lamaniem prawa o pobycie.
                  Nie bede komentowac bo nie wiem.
                  Co do Polinezyjczykow w NZ to nie tylko ze moga bezwizowo przyjezdzac, ale moge
                  tu zyc i pracowac tak jak ty mozesze teraz we Francji. NZ jest pelna
                  polinezyjczykow z przeroznych wyspiarskich krolestw i szczepow - wkoncu
                  jestesmy krajem w tym wlasnie rejonie. Wiele z tych wysepek cos w rodzaju
                  autonomii pod naszym protektoratem.
                  Polityka rasistowska w AUstralii juz przechodzi do historii. Maja tam wiecej
                  Azjatow niz sobie wyobrazasz.
      • Gość: ilovenewzealand Re: Adasiu, pogarda jaka Polacy maja dla prawa IP: *.proxy.aol.com 10.01.05, 22:06
        i super-kapitalistyczna!!!!!!!!!!!!!111
        • Gość: rachelka Re: Adasiu, pogarda jaka Polacy maja dla prawa IP: *.twcny.rr.com 10.01.05, 23:58
          Gość portalu: ilovenewzealand napisał(a):

          > i super-kapitalistyczna!!!!!!!!!!!!!111
          uwazaj ty I love,zebys z tej milosci miedzynarodowego AIDSA nie zlapal.
      • Gość: Gucio ABE, tylko ignorant moze miec problemy ze IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 10.01.05, 23:59
        > zrozumieniem przepisow agro-sanitarnych!

        > Podobnie jak N.Z. takze US i Chile (jak i wiele innych krajow) maja podobne
        przepisy i zazwyczaj spotyka sie to ze zrozumieniem osob, ktore potrafia cos
        wiecej jak dodawac sobie paluszki, jak ten jakajacy sie adas.

        > Na Swiecie juz jest tyle problemow i to o miliardowych stratach dla
        gospodarki, jak i srodowiska ze mozna naprawde sie dziwic ze znajduja sie
        barany, ktore tego nie rozumieja
        • Gość: ABE Tez wlosy z glowy rwe, ze takie tu ignoramusy IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 11.01.05, 01:18
          Czasem mysle, ze zartuja tylko, ale oni chyba tak na powaznie.
          • Gość: Gucio Jakikolwiek temat podjelabys, to tylko absolutny IP: *.ipt.aol.com 11.01.05, 04:51
            > brak pojecia o czymkolwiek podstawowym w danym temacie charakteryzuje
            naszych 'ziomkow'.


            > Ja raczej zrezygnowalem z poruszania czegokolwiek, bo ci 'intelektualisci'
            tutaj ziona dosc podlego kalibru propaganda. Niekoniecznie do konca doczytana.

            > Wiec zajmuje sie moim hobby, ktora pozwala mi na obserwacje zaniku myslenia,
            zgodnie z nakazami judeuszow.
    • Gość: michal Re: Segregacja gatunkowa w Nowej Zelandii!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 21:37
      Dziwne zwyczaje. Rozne bywaja fobie, ale o awersji do owocow jeszcze nie
      slyszalem. A moze to jakas zwyrodniala forma popierania wlasnej produkcji?
      • Gość: ABE Re: Segregacja gatunkowa w Nowej Zelandii!!! IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 22:27
        A ty w ogole slyszales o ekologii, szczegolnie w malych odosobnionych miejscach
        na tej planecie?
        Slyszales o tym jak zwykle choroby Europejczykow w rodzaju kataru
        zdziesiatkowaly plemiona indian amerykanskich?
        Slyszales
        • Gość: michal Re: Segregacja gatunkowa w Nowej Zelandii!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 22:44
          Boisz sie zatrutych mandarynek?
          • Gość: ABE Naprawde nie wiesz o czym mowa?????? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 22:48
            Sorry, ale chyba nie ma sensu taka rozmowa.
            • Gość: michal Re: Naprawde nie wiesz o czym mowa?????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 23:16
              Ja mowie o tym, ze karanie za wwoz DWOCH SZTUK mandarynek jest dziwaczne. Ty
              sie do tego nie odnosisz, za to pytasz mnie czy znam slyszalem o ekologii w
              ustronnych zakatkach (w sraczu czy jak?). Nie slyszalem.
              • Gość: ABE Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.01.05, 23:47
                czy to dwie mandarynki, czy peto kielbasy krakowskiej, czy mala sadzonka
                polskiej kapusty - jezeli nie przejdzie przez odpowiednia kwarantanne moze miec
                na sobie microorganizmy, ktore sa typowe i niegroznie w systemie ekologicznym
                europy czy afryki, natomiast w malym lamliwym systemie ekologicznych wysp NZ
                moze okazac sie zabojcza dla calej rzeszy odmian roslin, w tym warzyw i owocow.
                Takie dwa jablka moge miec w sobie malego robaczka, ktore wykluje sie juz w NZ
                i okaze sie mordercza stonka zzrerajaca polacie NZ sadow, bo nie bedzie tu u
                nas miec naturalnych wrogow, ktore pozostawil sobie robaczek gdzies w Azji.
                Rozumiesz konsekwencje?
                • Gość: michal Re: Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 23:58
                  No ciekawe ciekawe. Czyzby podrozujacy z i do NZ rowniez byli poddawani jakiejs
                  kwarantannie? Slyszalem kiedys, ze Maorysi latwo lapia rozne syfiaste choroby.

                  P.S. Z tym synkiem to ostroznie, bo moze ze okazac, ze leciwa dupa jestes.
                  • Gość: rachelka Re: Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 00:27
                    Gość portalu: michal napisał(a):

                    > No ciekawe ciekawe. Czyzby podrozujacy z i do NZ rowniez byli poddawani jakiejs
                    >
                    > kwarantannie? Slyszalem kiedys, ze Maorysi latwo lapia rozne syfiaste choroby.
                    >
                    > P.S. Z tym synkiem to ostroznie, bo moze ze okazac, ze leciwa dupa jestes.
                    albo ty leciwy tluk,ktory nigdy, nigdzie nie podrozowal i odkrywa rzeczy,ktore
                    dla normalnych podroznikow sa oczywiste.w koncu choroby roslin i zwierzat sa
                    bardzo kosztowne.
                    • Gość: michal Re: Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 01:38
                      Zjedz sobie pare mandarynek i uspokuj sie.
                      • Gość: rachelka Re: Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 03:41
                        a ty michalku na bezsennosc cierpisz,,czy podrozujesz naokolo swiata surfujac net, co dzien ?
                  • Gość: ABE Re: Ok, synku musze ci lopata do glowy IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 11.01.05, 01:21
                    Byl czas (Mad Caw Disease) kiedy podroznych sie pryskalo zanim wysiedli z
                    samolotu. Teraz musisz tylko zadeklarowac czy byles w lesie na farmie i innych
                    miejscach skad mogles na ciele, odziezy czy obuwiu przeniesc jakies
                    microorganizmu. To juz ich dyskrecja czy cie spryskaja.
              • Gość: kiecka Re: Naprawde nie wiesz o czym mowa?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:54
                taaaaa, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ... ale my cwane polaki nie takie gupie
                co abe ? państwo prawa , raj na ziemi , do kogo adresujesz te brednie , do
                największych kombinatorów świata , litości ....
                • Gość: ABEq Re: Naprawde nie wiesz o czym mowa?????? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 11.01.05, 01:22
                  Dlatego tez adresuje ich, zeby bylo jasne. A co, Szwedom mam mowic ze prawa
                  trzeba jak 10 przykazan przestrzegac?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja