Czy sa jacys prawicowcy na tym forum?

IP: 209.101.135.* 11.01.05, 13:35
Bo na razie to niestety wyglada ze brak. Jest cala halastra lewakow,
anarchistow, komuchow. LPR-woskich komuchow i tym podobnych,
Z tych ktorzy prezentuja podobne poglady w niektorych sprawach to:
marcus crassus to totalitarystyczny socjal-demokrata
J.K to europejski socjal-demokrata
igor to amerykanski socjal-demokrata

reszta jest blizej nieokreslona i tylko tocqueville prezentuje prawicowe
poglady.

Wiec sa jacys prawicowcy czy tez to forum jest opanowane bezwzglednie przez
lewice i lewactwo????????????????????????????
    • Gość: igor Moglbys ewentualnie podac 'swoje wlasne kryteria' IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.01.05, 14:44
      odrozniania forumowcow. W/g mnie sa tu ludzie, ktorzy czesto nie maja co robic
      i pisza glupoty zamiast cos przeczytac na dany temat. Moje kryteria
      rozrozniania sa jasne. Zagrozenie terrorem islamskim uwazam za najwazniejsze
      zagrozenie poestepu demokracji w swiecie. Kto popiera ciemnogrod fanatykow
      islamskich jest moim wrogiem rowniez. Na tym tle najbardziej tragikomicznie
      brzmia pretendujacy komunisci, broniacy islamu, wroga ateizmu i wolnosci wyboru
      przekonan.
      PS. Dopiero jak to napisalem, przyszlo mi do glowy, ze szkoda czasu na takie
      rozwazania. Przeciez ludzie tu moga dowolnie zmieniac nicki i poglady. Ale pal
      licho, juz cos napisalem; niech leci.
      • Gość: staszek Re: Moglbys ewentualnie podac 'swoje wlasne kryte IP: 209.101.135.* 11.01.05, 14:54
        Ty tez mozesz sie podszywac pod igora, choc IP sie zgadza wiec raczej chyba nie

        Chodzi o to ze nawet ludzie jak Ty co sa anty-terror, lub anty-islam nie
        przyznaje sie prawie nigdy do pogladow prawicowych. Jak czytam forum to widze
        zdania w stylu: Ja nie jestem prawicowcem tylko socjal-demokrata; albo
        liberalem.
        Nie wiem, czy po prostu uznano ze prawicowe albo konserwatywne poglady nie
        naleza do akceptowanych i trzeba sie ich wstydzic? I wlasnie nie chodzi mi o
        jakies obiektywne kryteria tylko samo-identyfikacja. Wyglada na to ze wiekszosc
        forumowiczow rekami i nogami boi sie przyznac do prawicowych pogladow wiec
        pytam dlaczego?

        "W/g mnie sa tu ludzie, ktorzy czesto nie maja co robic
        > i pisza glupoty zamiast cos przeczytac na dany temat."
        =powiedzmy ze przyznaje sie do ignorancji, ciagle takie stwierdzenie jest dosc
        luzne i powinno zawierac chyba jakies wyjasnienie albo odsylacze inaczej to
        jest bardzo malo przekonywujacy chwyt

        • Gość: roman LIST DO PRZYJACIELA NEOKONA www.crisispapers.org/E IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.05, 22:40
          List do przyjaciela konserwatysty
          www.crisispapers.org/Editorials/republican.htm
      • Gość: Gucio Prawicowcow moze nie ma, ale jest pelno IP: *.ipt.aol.com 11.01.05, 22:51
        > jude-gangreny, ktora do nalezy zaliczyc do prawej strony.


        > Szamba, oczywiscie!

        > Z pytkiem na czele!
    • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 14:50
      No, mnie wteście wyszło:
      Economic Left/Right: 2.50
      Social Libertarian/Authoritarian: 1.59

      Czy kwalifikuję się jako prawicowiec?

      Z grubsza też podzielam poglądy przedstawione przez Piotrusia Wierzbickiego w
      pewnym manifeście:
      www.gazetapolska.pl/?gp=oco,1,050105
      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 14:56
        Czytalem swietny tekst. Wierzbicki wedlug mnie to jeden z najlepszych, jezeli
        nie najlepszy polski publicysta.

        Ale jak sam Ty sibie okreslasz?

        Dlaczego ludzie czuja strach na tym forum przynajmniej aby jasno okreslic swe
        pogaldy jako konserwatywne lub prawicowe?
        • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 18:23
          Gość portalu: staszek napisał(a):

          > Czytalem swietny tekst. Wierzbicki wedlug mnie to jeden z najlepszych, jezeli
          > nie najlepszy polski publicysta.
          >
          > Ale jak sam Ty sibie okreslasz?
          >
          > Dlaczego ludzie czuja strach na tym forum przynajmniej aby jasno okreslic swe
          > pogaldy jako konserwatywne lub prawicowe?

          Ja bym siebie nazwał umiarkowanym konserwatywnym liberałem lub liberalnym
          konserwatystą. Przy czym określenie "liberalny" zdecydowanie nie należy
          rozumieć w amerykańskim znaczeniu tego słowa.
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:25
            Przy czym określenie "liberalny" zdecydowanie nie należy
            > rozumieć w amerykańskim znaczeniu tego słowa.
            a jakbys go zdefiniowal i jaka wedlug ciebie jest amerykanska definicja?
            UPR takze?
            • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 18:38
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > Przy czym określenie "liberalny" zdecydowanie nie należy
              > > rozumieć w amerykańskim znaczeniu tego słowa.
              > a jakbys go zdefiniowal i jaka wedlug ciebie jest amerykanska definicja?
              Nie wiem, czy dobrze myślę, ale określenie "liberal" w USA oznacza zdaje się
              lewicowca
              A dla mnie liberał to ktoś, kto opowiada się za wolnością gospodarczą, niskim
              poziomem ingerencji państwa w gospodarkę, niskimi podatkami.

              > UPR takze?

              Nie, UPR to już czysty libertarianizm. JKM mówił nawet coś o prywatnych
              armiach. Poza tym mają ostre inklinacje w stronę antysemityzmu,tropienia
              spisków masońskich itp w czym przypominają trochę środowiska radiomaryjne.
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:41
                A dla mnie liberał to ktoś, kto opowiada się za wolnością gospodarczą, niskim
                > poziomem ingerencji państwa w gospodarkę, niskimi podatkami. =to w moim
                pojeciu raczej kapitalista nie liberal, liberalizm to byla ideologia polityczna
                o wielu kolorach ale z podstwaowym dogmatem wolnosci jednostki jako sedna
                systemu politycznego, nie program gospodarczy
                ale masz racje ze dzisiaj w stanach liberal to okreslenie lewicowca

                o upr sie zgadzam calkowicie jezeli chodzi o zydow i masonerie, pomniejsza
                intelektualna oferte korwina drastycznie
                • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 18:54
                  Oczywiście wolność jednostki też się mieści w tym pojeciu ale powinna ona być
                  wprzężona w pewien system wartości, bo wszechogarniająca wolność to przecież
                  anarchia. Dlatego trudno mi np. zaakceptować prawo homoseksualistów do
                  zawierania związków małżeńskich
                  • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 19:05
                    no oczywiscie. Jak pisalem bylo to uproszczenie. liberalizm mial wiele odcieni.
                    A tak z ciekawosci jezeli mieszkasz w Polsce to jaka partia najbardizej
                    odpowiada Twym pogladom?
                    • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 19:15
                      Tak, mieszkam w Polsce.

                      najbliżej mi do Platformy Obywatelskiej, a z polityków najbardziej cenię Tuska
                      i Lewandowskiego
                      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 19:17
                        Nie przeszkadza Ci Lewandowskiego "aferalna" przeszlosc?
                        • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 19:22
                          Gość portalu: staszek napisał(a):

                          > Nie przeszkadza Ci Lewandowskiego "aferalna" przeszlosc?

                          A co to za afery, bo nie wiem dokładnie? Ponoć go ścigają za jakąś
                          prywatyzację, ale tak mieli wszyscy ministrowie skarbu w III RP.
                          Wydaje mi się, że jet osobiście uczciwym człowiekiem. Przynajmniej na dzisiaj
                          taka jest moja opinia.
                          • Gość: ;;; NOWY IMPERIALIZM http://www.williambowles.info/ini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.05, 22:49
                            new imperialism www.williambowles.info/ini/ini-0130.html
        • biedronka24 ? 12.01.05, 13:25
          Gość portalu: staszek napisał(a):


          > Dlaczego ludzie czuja strach na tym forum przynajmniej aby jasno okreslic swe
          > pogaldy jako konserwatywne lub prawicowe?

          Panie Staszku. Po raz kolejny przekonuje sie jak dziwne i przeciwstawne wnioski
          z tych samych faktow ludzie wyciagaja.

          Prawica - prawica. A antymonopol to antymonopol.
          Widzi pan roznice?. To ze ktos jest za prawica nie znaczy iz uwielbia monopole.
          Jest akurat odwrotnie. Tu zas nie zauwazam wlasnie silnego buntu przeciw
          monopolom ktore zabijaja gospodarke.
          Prawicowosc to przede wszystkim moim zdaniem rozumienie pewnych podstawowych
          procesow kierujacych ekonomia, ktore to wcale znow tak daleko od pewnych
          procesow w biologii nie odbiegaja. To tez zrozumienie dla wartosci roznorodnosci
          - ktora zarowno w biologii i ekonomii jest szalenie wazna.
          Ja bym naszych politykow wyslala na przyspieszony kurs ekologii.
          Bez nalecialosci socjalistycznych. Po prostu- zwiazki przyczynowo skutkowe oraz
          regulacja zwrotna.
          Dmuchane katedry nie sa im do niczego potrzebne. Wystarczy troche podstaw i
          oczywistosci. Oraz mniej wyuczonych metod kierowania masami- ktore w prawicowych
          i konserwatywnych USA tez niestety niezly plon zbieraja.
          Dosc retoryki, inzynierii spolecznej, klamstw w stylu: `w tym eksperymencie nie
          mielismy problemow´, dosc propagandy sukcesu- zywcem z epoki Stalina.
          Nauka np to sa same problemy. Jeden na drugim. I swiadomosc ich istnienia wcale
          nie oznacza dla tych, ktorzy sie nia paraja ze beda sie musieli udawac do
          psychoanalitykow lub tez zaraz runie cala ich ´konstrukcja psychiczna´.

          Jeszcze raz. Europa jest niezbedna USA a USA Europie. W szczegolach drodzy
          panstwo - szanse na wymyslenie dlaczego zostawiam z wam.
          Chyba ze niektorzy wola dla przeciwwagi Azje. Czemu nie w sumie. Ale uwaga-
          mozecie sie zdziwic lekko. Jesli sa tacy, ktorym nie odpowiada kultura
          muzulmanska to przy azjatyckim jedzeniu szczurow i malpich mozdzkow oraz wezy
          moga sie jeszcze bardziej zdziwic ;)
      • Gość: igor W USA Libertarian Party bylaby najblizsza pogladom IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.01.05, 15:46
        spolecznym Piotra Wierzbickiego. Generalnie popieram to co on napisal. W/g mnie
        przedstawia spojna wizje mysli politycznej i gospodarczej. Niewatpliwie podoba
        mi sie jego poparcie Zachodu, USA, NATO, Unii Europejskiej (bez dyktatu
        francusko-niemieckiego). Zyczylbym sobie aby tak myslala wiekszosc Polakow.
        ed - dziekuje za link.
    • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 15:36
      ja
      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 15:40
        rachelko, o malo co z krzesla nie spadlem, bardzo mnei rozbawialas, dzieki,
        widze ze masz dzis humor
        ale ja tu na serio chcialem podyskutowac a Twoje wpisy za bardzo o prawicowosci
        nie swiadcza
        No ale dobrze w koncu chodzilo mi o samookreslenie wiec jak tak sie okreslasz
        Chyba Igor mial jednak racje ze powinienem jakies bardziej okreslone kryteria
        tu wstawic
        • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 15:49
          Gość portalu: staszek napisał(a):

          > rachelko, o malo co z krzesla nie spadlem, bardzo mnei rozbawialas, dzieki,
          > widze ze masz dzis humor
          > ale ja tu na serio chcialem podyskutowac a Twoje wpisy za bardzo o prawicowosci
          >
          > nie swiadcza
          > No ale dobrze w koncu chodzilo mi o samookreslenie wiec jak tak sie okreslasz
          > Chyba Igor mial jednak racje ze powinienem jakies bardziej okreslone kryteria
          > tu wstawic

          mnie nie interesuja twoje komentarze na moj temat. zadales pytanie to otrzymales
          odpowiedz. ja jak najbardziej jestem prawicowa,tylko nie z tych ktorzy nie
          rozumieja tego terminu,albo ktorzym poprostu odbilo. w koncu pat buchannan tez
          jest prawicowy,ale nie ma nic wspolnego z neoconami,ktorych ty czcisz.
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 15:54
            Ok, pisalas mi ze trzeba podpierac argumenty faktami wiec prosze daj choc jeden
            link gdzie ja czcze neocons. Sam jestem ciekawy jak i gdzie dalem upust temu
            memu uwielbieniu
            PS
            Zdziwisz sie ale w 1996 i 2000 tez glosowalem na Buchanana
            • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 16:20
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > Ok, pisalas mi ze trzeba podpierac argumenty faktami wiec prosze daj choc jeden
              >
              > link gdzie ja czcze neocons. Sam jestem ciekawy jak i gdzie dalem upust temu
              > memu uwielbieniu
              > PS
              > Zdziwisz sie ale w 1996 i 2000 tez glosowalem na Buchanana
              dlaczego sie mam zdziwic,ja dalej jestem w partii republikanskiej,tylko nie
              zgadzam sie z polityka busza,w koncu nie ja jedna. przynaleznowc partyjna nie
              polega na slepym posluszenstwie do tego ,ktory jest na czele,ale raczej na
              wlasnej drodze do tego co uwazasz za wlasciwe i prawe. nie sadze,ze partia
              republikanska ostatnio taka droge obrala,dlatego choc jestem prawicujaca,to nie
              zgadzam sie z polityka obecnych przywodcow partii republikanskiej.mysle,ze pat
              podobnie to odczuwa, w koncu on sie od nich odcial znacznie wczesniej,bo mu nie
              odpowiadalo slepe poddanstwo i czolobicie wiesz komu.
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 16:23
                ok, znow sie z toba zgadzam
                tylko gdzie ten link do mego neoconstwa?
              • ed_ Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 18:27
                Gość portalu: rachelka napisał(a):

                > czolobicie wiesz komu.

                To "wiesz komu" to zdaje się 95% twojej ideologii
                • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 18:31
                  ed_ napisał:

                  > Gość portalu: rachelka napisał(a):
                  >
                  > > czolobicie wiesz komu.
                  >
                  > To "wiesz komu" to zdaje się 95% twojej ideologii
                  he,he myslalam,ze liberalny konswerwatysta ma jednak nieco wyzszy poziom
                  intelektualny od ciebie edku? no coz wszedzie znajdziesz wyjatek i wiesz
                  dlaczego? moja ideologia jest prosta-omijac 95% bs na tym forum i swiecie, a juz
                  jestes na prostej-liberal czy konserwa g'day panowie
        • Gość: igor Jesli tekst Wierzbickiego jest prawicowy to ja tez IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.01.05, 15:52
          Mam na mysli kontekst polskiej polityki. W USA az tak bardzo sie nie dzieli
          ludzi bo partie sa malo wazne oprocz wyborow.
          • Gość: staszek Re: Jesli tekst Wierzbickiego jest prawicowy to j IP: 209.101.135.* 11.01.05, 16:02
            ok
            mam prosbe o link do prasy jordanskiej po angielsku jezeli mozna
            Wierzbicki jest super, wedlug mnie jeden z niewielu trzezwo myslacych polskich
            publicystow
            • Gość: igor musze konczyc.''''''''''' 'jordantimes.com''''' IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.01.05, 16:31
              • Gość: staszek Re: musze konczyc.''''''''''' 'jordantimes.com''' IP: 209.101.135.* 11.01.05, 16:32
                Dzieki
            • Gość: roman link jordanski; www.thepaperboy.com IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.05, 22:47
    • stary-wyjadacz Ja jestem ale......... 11.01.05, 16:17
      Nazwalbym sie raczej konserwatysta.

      Rachelka natomiast przede wszystkim jest antysemitka a dopiero w dalszej
      kolejnosci reprezentuje kuriozalny zlepek przeciwstawnych nurtow. No ale
      poza impertynencja czasami potrafi bezwiednie napisac cos zabawnego.
      • Gość: rachelka Re: Ja jestem ale......... IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 16:22
        stary-wyjadacz napisał:

        > Nazwalbym sie raczej konserwatysta.
        >
        > Rachelka natomiast przede wszystkim jest antysemitka a dopiero w dalszej
        > kolejnosci reprezentuje kuriozalny zlepek przeciwstawnych nurtow. No ale
        > poza impertynencja czasami potrafi bezwiednie napisac cos zabawnego.
        bylabym ci wdzieczna za analize swojej a nie moje osoby. najlepiej jak jakis
        pseudopsycholog zaczyna sie zastanawiac nad dylematami zyciowymi, typu "jak
        kochac inaczej". a wiec prosze nos w swoj sos.
    • pravvicowiec ja jestem 11.01.05, 16:51
      mam w domu popielniczke z czaszki rzyda i nie cierpie lewakow.

      O czym chcesz pogadac?
      • Gość: staszek Re: ja jestem IP: 209.101.135.* 11.01.05, 16:54
        1.popielniczke z czaszki rzyda= jak to jest Twoj dowod na bycie prawicowcem to
        dziekuje
        2. marcus tez nie cierpi lewakow bedac sam jednym z nich
        3.Wiec musisz cos wiecej napisac jak chcesz dyskusji
        • pravvicovviec Re: ja jestem 11.01.05, 16:57
          Gość portalu: staszek napisał(a):

          > 1.popielniczke z czaszki rzyda= jak to jest Twoj dowod na bycie prawicowcem
          to dziekuje

          Nie ma za co. Mam terz dwie polki z prawicowymi kompaktami.

          > 2. marcus tez nie cierpi lewakow bedac sam jednym z nich

          To skuj mu morde albo poslij mi jego adres tego lewackiego rzyda.

          > 3.Wiec musisz cos wiecej napisac jak chcesz dyskusji

          Stuknij sie w pale. Czy to ja chcialem dyskusji?
          • Gość: staszek Re: ja jestem IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:03
            pieknie a co to za lewak za prawicowca sie podaje?
            • pravvicovviec Re: ja jestem 11.01.05, 17:17
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > pieknie a co to za lewak za prawicowca sie podaje?

              staszek - lewak kutafon prowokator.
              Daj adres lewaku to przyjade i ci ryja skuje.
    • Gość: totyle Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.176.3.141.Dial1.Phoenix1.Level3.net 11.01.05, 17:01
      Jakbys nam Stasiu podal co to jest prawica i lewica to i sam bys sie tez
      dowiedzial gdzie nalezysz.
      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:05
        totylku kowboje juz do domku puscili?
        ja juz wiem gdzie naleze giermaszek kowbojow nie musi mnie pouczac
        • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:15
          Gość portalu: staszek napisał(a):

          > totylku kowboje juz do domku puscili?
          > ja juz wiem gdzie naleze giermaszek kowbojow nie musi mnie pouczac

          i to ma byc dyskusja na poziomie i na temat staszku? totyle ma racje,okresl
          swoje kryteria lewactwa czy prawicy,mnie juz wysmiales za to,ze uwazam sie za
          osobe konserwatywna i prawicujaca,czekam na twoja definicje?
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:21
            rachelko, totyle i ja dawno mamy ta dyskusje i idzie nam dobrze, wydaje mi sie
            ze jest on wystarczajaco duzy aby sie sam obronic
            wczoraj zreszta pisalas abym ja sie rozchmurzyl. Czy znowu Twe wymogi ida tylko
            w jedna strone? I jest to zadziwiajace ta spoldzielnia totylowo-krystianowo-
            strangerowo-rachelkowa . Z jednym sie zadrze to inni sie wtracaja.
            Popatrz rachelko na wpisy totyle do mnie to zrozumiesz
            • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:24
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > rachelko, totyle i ja dawno mamy ta dyskusje i idzie nam dobrze, wydaje mi sie
              > ze jest on wystarczajaco duzy aby sie sam obronic
              > wczoraj zreszta pisalas abym ja sie rozchmurzyl. Czy znowu Twe wymogi ida tylko
              >
              > w jedna strone? I jest to zadziwiajace ta spoldzielnia totylowo-krystianowo-
              > strangerowo-rachelkowa . Z jednym sie zadrze to inni sie wtracaja.
              > Popatrz rachelko na wpisy totyle do mnie to zrozumiesz
              ok stasio jak ty taki wesolek to mozna i ciebie szczypac,tylko nie placz potem.
              jak z jednym mozesz to i drugim daj to robic,skoro jestes dorosly. a swoja droga
              okresl te dwa terminy,kto dla ciebie jest leica a kto prawica?
              ps. my spoldzielni nie tworzymy,poprostu grupe dyskusyjna stasiu,nie badz
              zazdrosny, to nieladna cecha,zartuj z nami.
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:31
                o zazdrosny nie jestem, ja lubie byc samotnikiem, w koncu PRAWICA to JA a wy
                wszyscy lewacy
                • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:40
                  Gość portalu: staszek napisał(a):

                  > o zazdrosny nie jestem, ja lubie byc samotnikiem, w koncu PRAWICA to JA a wy
                  > wszyscy lewacy

                  tak teraz przypominas mi mojego synka,ktory rzucajac sie na ziemie tupal nogami
                  "I am the best and this is final"
                  a wiesz co ja mu na pokazywalam (nieparlamentarnie)
                  oj grow up stasiu,z tego sie wyrasta, to sa tzw. temper tantrums
                  • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:43
                    a pokazesz mi to co jemu?
                    • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:48
                      Gość portalu: staszek napisał(a):

                      > a pokazesz mi to co jemu?
                      pro cie bardzo
                      ---!---
                      tylko nie wzywaj policji,ze child abuse ci grozi z mojej strony. moj synek juz z
                      tego wyrosl,no prawie, niektorym glowa sie rozwija pozniej niz cialo,ale ja
                      jestem twarda i mam dobra reke,dlatego tak dobrze dzieci wyedukowalam.
                      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:51
                        no to moze i mi pomoze
    • pravvicovviec UWAGA NA LEWAKA staszka! 11.01.05, 17:18
      Podszywa sie pod prawicowca i prowukuje!
      • Gość: staszek Re: UWAGA NA LEWAKA staszka! IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:23
        Dzieki, moze wreszcie wiekszosc forum mnie za swojego wezmie, przysluge mi
        wyrzadzasz
        a jak bedziesz w waszygtonie to zadzwon podsune ci ryja do skucia
    • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 17:23
      ja jestem prawicowym - narodowym konserwatysta- monarchista- slad ci przyszlo
      do glowy, ze mam sie tego wstydzic?
      • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:25
        krystian71 napisała:

        > ja jestem prawicowym - narodowym konserwatysta- monarchista- slad ci przyszlo
        > do glowy, ze mam sie tego wstydzic?

        he,he a to sie echo odezwalo. my tu wszyscy wedlug stasia lewacy,jeszcze mnie
        zmusi do calowania clintonowki.
        • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:30
          a nie robisz tego?
        • Gość: totyle Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.176.3.141.Dial1.Phoenix1.Level3.net 11.01.05, 17:31
          Stasiu-bez definisji ani rusz.Dobrze by bylo gdybys je podal a my juz sami
          sobie powchodzimy do odpowiednich przegrodek a ty klikniesz i bedziesz nas mial
          pieknie zakwalifikowanych.
          Na poczatek jak wiesz co to jest Liberalizm,Libertymizm i Liberman to wiem ze
          mam do czynienia z rownym gosciem zdolnym do dzialania.
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:43
            jezeli chodzi o liberalizm to zalezy jaka definicje ty przyjmujesz
            a gdybym byl rachelka to bym napisal ze nie mam pojecia co to libertymizm
            a juz co to ta ideologia liberman to mi kopa dales
            • Gość: rachelka Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.twcny.rr.com 11.01.05, 17:45
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > jezeli chodzi o liberalizm to zalezy jaka definicje ty przyjmujesz
              > a gdybym byl rachelka to bym napisal ze nie mam pojecia co to libertymizm
              > a juz co to ta ideologia liberman to mi kopa dales
              he,he stasku nie badz wybiorczy,teraz ciebie cytuje, jesli ty masz LITEROFKI to
              i my mozemy. dawaj tu definicje,bo rzeczywiscie wyjdzie z twoich wnioskow,ze SLD
              to prawica a wtedy tomson tu wejdzie:)))
              tylko cholera marksa i lenina nie zaliczaj do libertynow,please!!!!!!!!!!!
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:56
                a.panstwo zapewnia tylko wewnetrzne i zewnetrzne bezpieczenstwo,
                b. lokalne spolecznosci, rodzina albo jednostki decyduja o wszystkim innym
                c. a i b to teoria idealistyczna
                d. zaden prawicowiec nie zgadza sie na nacjonalizacje gospodarki lub
                uwlaszczanie panstwa
                e. wolnosc jest wolnosci do, jedyna wolnoscia od jest zakaz czynienia krzywdy
                drugim

                OK to bardzo duzy skrot i mozna bardzo duzo i dlugo dyskutowac o detalach
        • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 17:36
          ze Stasia jeszcze beda ludzie,jemu o to szkolnictwo poszlo i sprawy
          miedzynarodowa, ale jeszcze zrozumie,ze to nie ma nic do rzeczy.
          Szkoly nie maja byc ani prawicowe ani lewicowe , ale dobre, a polityka
          zagraniczna - sprawiedliwa, by nie byla zarzewiem przyszluch wojen
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:44
            hmmm a co to takiego sprawiedliwa polityka zagraniczna krystianie?
            • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 17:53
              to tak na przykladzie moglbym ci tylko podac.
              Jesli zamierzam podbic, czy podporzadkowac sobie jakis kraj , to mowie otwarcie
              jakie sa tego przyczyny, ze mi na jego bogactwach naturalnych zalezy, albo, ze
              ten kraj zagraza jakiemus mojemu , bliskiemu memu sercu pupilkowi.
              A nie bujam o BMR-ze i powiazaniu z terrorystami.
              Jesli podejmuje sie medjacji - jestem bezstronny a nie bezkrytycznie przychylny
              jednej ze stron, chocby nie wiem jakich swinstw sie dopuszczala.
              Jesli jakis kraj nie daje sie wciagnac do wojny po mojej stronie, przechodze
              nad tym do porzadku dziennego, a nie rozpetuje propagandowa osmieszajaca akcje
              wyzywajac go od tchorzow, niewdziecznikow i zabojadow.
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:22
                mowiac o zielonym pjeciu, a czy ty rozumiesz co to pojecie interes narodowy? i
                chyba to troche infantylne wymagac aby kraje zachowywaly sie kulturalnie jak
                ludzie?
      • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:29
        No to swietnie ze sie otwarcie przyznajesz i pewnie glosujesz na LPR ta
        najbardziej "prawicowa" partie w Polsce?
        • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 17:42
          Stasiu, masz strasznie zielone pojecie nt partii i ich programow.
          Kluczem i sednem programu LPR-u jest jej narodowy charakter.Oni, Lepper.Prawo i
          Sprawiedliwosc - to czysta lewica.
          Ty sobie naprawde kryteria poukladaj , korzystajac z rad totyla, bo mi
          wychodzi, ze wg programu gospodarczego najbardziej prawicowa partia jest SLD.
          Ale z nimi mi nie po drodze,bo zapomniales o dalszym ciagu mych narodowo-
          konserwatywno-monarchistycznych przekonan?
          O UPR-ze slyszales?
          • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 17:46
            Oni, Lepper.Prawo i
            >
            > Sprawiedliwosc - to czysta lewica.= no widzisz choc w jednym sie zgadzamy
            najbardziej prawicowa partia jest SLD.= w tym juz nie za bardzo= znaczy chyba
            ze kumoterstwo i korupcja to koniecznie wyznacznik prawicy dla Ciebie
            UPR-ze slyszales?= nie tylko, znasz Korwina osobiscie?
            • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 17:59
              na milosc boska, Stasiu tak mozna bez konca.
              Napisalem o GOSPODARCZYM programie SLD, np. konsekwentnie wprowadzanej
              prywatyzacji- to jest chyba wyznacznik prawicowosci tej partii.
              A nie metodach , kumoterstwie i korupcji.Nie wazne co sobie napisala na
              sztandarach i z czym szla do wyborow i , ze nazwala sie socjalistyczna.
              O ile dobrze pamietam, mialem niezly ubaw, bo jej pierwszym pociagnieciem po
              dorwaniu sie do wladzy bylo ograniczenie do minimum zasilkow rodzinnych.
              Mialem czym podokuczac oszolomskim jej wielbicielom.
              Korwina nie znam osobiscie
              • Gość: elle Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.inet.biz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:07
                jestem prawicowa, nie cierpię komuchów
                • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:23
                  Ok, super, ja tez
              • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:27
                taka prywatyzacja jaka jest w Polsce to ja smiem watpic ze jest wyznaczikiem
                prawicowosci, wlasnie raczej chyba korupcji i kumoterstwa
                a UPR to wlasnie moje prawie poglady oprocz antysemityzmu bo ja Izrael lubie
                • krystian71 Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 18:34
                  no widzisz Stasiu , jak sie dogadalismy.Ale czemu piszesz,ze UPR jest
                  antysemicki,oni po prostu nie chowaja glowy w piasek, olewaja polityczna
                  poprawnosc,nabijaja sie z demokracji a jednoczesnie znacznie wyzej cenia ustroj
                  gospodarczy USA niz Europy Zachodniej
                  • Gość: staszek Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: 209.101.135.* 11.01.05, 18:36
                    no tak ale nie lubie korwinowskich i michalkiewiczowskich bluzgan na zydow i
                    masonerie, troche uwlacza ich raczej duzemu poziomowi intelektualnemu
                    • Gość: gloubiboulga Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.proxy.aol.com 11.01.05, 21:42
                      A ja, a ja????
    • bam_buko Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? 11.01.05, 23:55
      Gość portalu: staszek napisał(a):

      > Bo na razie to niestety wyglada ze brak. Jest cala halastra lewakow,
      > anarchistow, komuchow. LPR-woskich komuchow i tym podobnych,
      > Z tych ktorzy prezentuja podobne poglady w niektorych sprawach to:
      > marcus crassus to totalitarystyczny socjal-demokrata
      > J.K to europejski socjal-demokrata
      > igor to amerykanski socjal-demokrata

      dopiero skonczyl sie 2004r czy nie za wczesnie na nominacje pajacow roku 2005???
      Oni wszyscy sa socjal-demokraci jak z koziej d..trabka.
      Z tej trojki to jeszcze J.K ma szanse(jak bedzie chcial) wyrwac sie z tego
      bagna oszolomow ops......... socjal-demokratow.
      • Gość: gloubiboulga Re: Czy sa jacys prawicowcy na tym forum? IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 10:52
        Czy osoby ktôre nie glosuja na lewice, sa prawicowcami w Polsce i we Francji?
        • biedronka24 W Polsce i czesci emigracji polskiej do USA 12.01.05, 13:14
          przynajmniej jej mniej bystrej czesci prawicowiec to ktos taki kto chodzi z
          kolegami na brydza, nosi kapelusz, udaje chrzescijanina, i ogolnie glosi poglady
          iz kobieta to najlepiej sie sprawdza w kuchni (to tak na wszelki wypadek aby
          ukryc swoje upodobania pantoflarskie w domu ;).
          A na swojej pozornej bezkompromisowosci buduje kariere polityczna. Cos jak pan
          Kaczynski na swoim buncie w stosunku do gejow ;).

          Ne vous inquietez pas Gloubi. Ils se font un jeu de ca.

          Zaspiewam panu tlumaczonym Brassensem:
          ´Mam zaszczyt wiec nie prosic Cie o reke twa,
          Lecz zamiast niej wyciagnij ku mnie - swoja dlon...

          Tu ta lewicowa prawica siada na obie lopatki. Przynajmniej ta nasza. Zalosc.
          Prawica to jest powsciagliwosc a nie krzyczacy konserwatyzm. To jest tradycja,
          ale tylko to co w niej madre. Bynajmniej - amorki, siusiajace tluste chlopczyki
          jako patent na karafke z alkoholem to niestety nie ta tradycja, na jakiej nam
          zalezy. Kicz- i ten polityczny, byl zawsze. Pytanie jak uczyc dzieci by mogly
          sie nauczyc go wczesnie odrozniac. Jak zrobic to dobrze i skutecznie? Czy
          istnieje na to patent? Ja zaczelam od poczucia humoru. Zobaczymy.
          Pozdrawiam serdecznie.
          Ecrivez moi en francais plus souvent- S.V.P.
    • biedronka24 Ja np panie Staszku 12.01.05, 12:57
      naszych ewentualnych przedstawicieli w parlamencie. Ja mam np dosyc wysokie.
      Jest cos jeszcze - jesli chodzi o mnie.
      Ja np nie lubie o tego:
      conleys.de/sr022produktVP.szz?bestellnummer=2184982
      poza tym wszystko OK ;).
      Wiem tez przy okazji, ze sadzenie lasow niczego nie zalatwi. Lepiej bowiem jest
      najpierw ich bez glowy nie wycinac ;).
      Jest tez jedyna dziedzina w ktorej nie jestem do konca konserwatywnie prawicowa.
      Jest nia mianowicie nauka i edukacja.
      • biedronka24 Oj przepraszam 12.01.05, 13:00
        wycielo mi czesc wypowiedzi. Juz sie poprawiam.
        A wiec- uwazam sie za prawicowa w kwestiach ekonomicznych. Prawicowcami sa
        praktycznie wszyscy moi przyjaciele. Roznimy sie tylko poziomem konserwatyzmu i
        wymaganiami co do bezkompromisowosci w pewnych dziedzinach.
        A takze wymaganiami co do naszych ewentualnych przedstawicieli w parlamencie.
        Trudno mi sobie takiego odnalezc wsrod tych ktorych mam aktualnie do wyboru w
        kraju- bo jak napisalam mam raczej spore wymagania w stosunku do politykow. W
        naturalny sposob wieksze niz np w stosunku do ksiezy ;).
      • szlomo.oberluft Biedronka o co ciebie biega???????????? 12.01.05, 13:36
        Probowalem przeczytac Twoje 3 ostatnie posty ale pomimo szczerych checi nie mam
        pojecia o co tobie biega .

        To nie pierwsze Twoje posty w ktorych duzo piszesz o niczym.Zasiegnalem opini w
        Polsce i podobno to teraz taki szpan u mlodych pisac bez sensu lub inaczej -
        bez skladu i ladu
        • biedronka24 Po twojemu wiec 12.01.05, 13:43
          bo i do takowego stylu moge sie dostosowac.
          NIE MA NA KOGO GLOSOWAC.

          Staszki, igory i szlomy raczej tego nie zmienily. ´Kumasz´?

          Ekonomia, polityka, to nie zadna czarna magia. Wszystko stare jak swiat.
          Nie trzeba sie uczyc 30 tu lat zeby sie w tym orientowac. Nie trzeba tez byc
          alfa i omega by wiedziec do czego prowadzi kradziez na stanowiskach.
          Uczyc sie trzeba, zeby wiedziec jak mimo trudnosci problemy rozwiazywac. Jak
          panowac nad emocjami, by w przyplywie wody sodowej nie obrazac innych (czasem
          wbrew pozorom) wartosciowych ludzi, i jak nie przegapic okazji by wylawiac ze
          spoleczenstwa talenty, zanim uciekna w swiat.
          I skad np wziasc pieniadze na odnawianie kosciolow, albo
          • Gość: staszek Re: Po twojemu wiec IP: 209.101.135.* 12.01.05, 13:59
            Staszki, igory i szlomy ? Dziekuje Pani bardzo za nastepna aluzje. A poniewaz
            zostalem juz wystarczajaco opluty z powodu tego mego pytania to napisze tylko
            jedno. Dla mnie konserwatyzm znaczy ;pomiedzy innymi, w gaszczu wielu innych
            znaczen, ze nie opluwa sie ludzi bez powodu albo z kaprysu i tyle.
            • biedronka24 Konserwatyzm to juz bardziej ideologia 12.01.05, 15:22
              w tym wzgledzie calkowicie sie zgadzam. To byl niewinny zart. Prosze sie nie
              obrazac.
              NIe sadze aby pana opluwano. Chyba wielu chce sie dowiedziec, co Pan przez
              prawice rozumie.
              Ja wiem ze dla Igora to kasyna na pustyni i niemieckie bozonarodzeniowe targi
              przeniesione na grunt amerykanski ;).
              Jezeli ktos tak w stosunku do mnie zartuje - np pisze iz sadze ze ogary
              maszerowaly w rytmie poloneza to sie nie zloszcze tylko (jesli akurat to mnie
              interesuje na powaznie) wyjasniam ze charty to takie psy ktore startuja w
              wysciagach bo byly rasa na zajace. Ogary jednak bardziej wspolpracowaly z
              mysliwym. Ot i tyle.
              • Gość: staszek Re: Konserwatyzm to juz bardziej ideologia IP: 209.101.135.* 12.01.05, 15:29
                no tu moze nie ale na watku pytanie dla staszka prosze sobie poczytac
                stena/steena i jeszcze konczy sie ze tym ze to ja manipuluje, niech bedzie

                ja sie nie zloszcze , jak juz cos to lamentuje nad glupota innych ludzi,

                w ogole to wyznaje zasade ze jak chcesz krytykowac innych to musisz byc otwarty
                na krytke sam
                • biedronka24 Krytyka jest budujaca 12.01.05, 15:50
                  jesli jej celem nie jest niszczenie. Niech to bedzie nasza zlota mysl Staszku.
                  Wierze, ze nie jestes Igorem.
          • szlomo.oberluft Re: Po twojemu wiec 12.01.05, 14:46
            biedronka24 napisała:

            > bo i do takowego stylu moge sie dostosowac.
            > NIE MA NA KOGO GLOSOWAC.
            >
            > Staszki, igory i szlomy raczej tego nie zmienily. ´Kumasz´?

            ## staram sie
            > Ekonomia, polityka, to nie zadna czarna magia.

            #@# czyzby???
            Wszystko stare jak swiat.
            ### tzn jak stare???
            > Nie trzeba sie uczyc 30 tu lat zeby sie w tym orientowac.
            Nie trzeba tez byc
            > alfa i omega by wiedziec do czego prowadzi kradziez na stanowiskach.

            #### dla ciebie jest oczywiste do czego prowadzi KRADZIEZ na stanowiskach
            moze wiec wytlumaczysz do czego prowadzi KRADZIEZ jak nie posiadasz stanowiska
            czy to wielka roznica??

            > Uczyc sie trzeba, zeby wiedziec jak mimo trudnosci problemy rozwiazywac. Jak
            > panowac nad emocjami, by w przyplywie wody sodowej nie obrazac innych (czasem
            > wbrew pozorom) wartosciowych ludzi, i jak nie przegapic okazji by wylawiac ze
            > spoleczenstwa talenty, zanim uciekna w swiat.

            ####a jak sie nie uczysz to d... szczegolnie to widac jak nieukowi odbija
            woda sodowa.Rozumiem biedronko ze znasz takich ktorym odbilo i sa dalej
            normalni

            > I skad np wziasc pieniadze na odnawianie kosciolow

            ###tutaj sie poddaje!!! rzeczywiscie, to jest jeden z najwazniejszych
            problemow do rozwiazania w III RP ,,szkoly,przedszkola,szpitale same dadza
            sobie rade.
            • biedronka24 Szkoly sa nawet wazniejsze od szpitali 12.01.05, 15:34
              niestety.
              I dobry poziom instytutow i uczelni. Na szpital kazdy wyluska grosz.
              Na szkole dla swojego dziecka nie kazdy rodzic. A to zostalo w Polsce ostatnio
              koszmarnie zaniedbane.
              Co do przedszkoli. NO coz. Sa malo ´working women friendly´. To fakt. Tego sie
              mozemy nauczyc od ......DDR- u ;). A prawicy z pewnoscia nie zaszkodzi. Chyba ze
              prawica to pytanie pan dyrektorek przedszkola o liczbe izb w domu i szczegoly nt
              zatrudnienia rodzicow oraz konkretne rzeczy ktore ci w ramach myta (pod grozba
              szykanowania dzieci) beda do tej szkoly przynosic.
              Sa jeszcze prywatne przedszkola. Tam z kolei zwyczaj uprzedzania o swietach i
              nieobecnosciach oraz ´kataklizmach chorobowych´ nie obowiazuje.
              Takie sa te polskie realia. Nie wiesz nic- bo w tym zgielku katolickie przybytki
              wypadaja najlepiej. I mowie to jako osoba bynajmniej nie praktykujaca.

              Kradziez jest kradzieza.
              Ale na stanowiskach ma ona nieco wiekszy zasieg i szkodliwosc spoleczna z racji
              na wieksze tez mozliwosci. No i wieksza szanse na jej tuszowanie z racji na
              ´poparcie polityczne´ grupy. Kradziez batonika tez jest zlem ale to nie to samo
              co sprzedaz np jakiegos dochodowego biznesu krajowego za domek na jeziorkiem lub
              w lasku..
              Piszac ´woda sodowa´ pisalam o emocjach. Rzeczywiscie oglada i kultura ucza jak
              nad nimi panowac. Tak - jak najbardziej znam wielu takich, ktorzy mimo bujnego
              temperamentu nie spiesza sie z paleniem mostow.
              Koscioly to tylko odniesienie do mojej rozmowy z watku na aktualnosciach.
              Nie sa najwazniejsze. Ale to tez przenosnia dla specyfiki problematyki polskiej
              a wogole dla znaczenia specyfiki problematyki kazdego panstwa, regionu, a nawet
              wioski czy osiedla.
              Na tym polega wlasnie prawdziwie prawicowe spojrzenie. Albo takie ktore ja
              chcialabym widziec aktualnie w swoim kraju. Niestety brakuje mi go.
    • tocqueville republikanin 12.01.05, 14:31
      nie używam pojec prawica-lewica
      uważam sie za republikanina, umiarkwanego konserwatystę w sferze wartości (nie
      lubie fundamentalistów), oraz wolnosciowca w sferze publicznej (państwo jako
      straznik bezpieczenstwa)

      nie lubie etatystów (rzad kontrolujacy obywateli), fanatyków, anarchistów,
      lewaków, zwolenników permisywzmu itd.

      rodzina, wolność, republika to moja triada
      • Gość: igor Podpisuje sie z dodatkiem: nie lubie zbyt wielu IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 14:39
        uogolnien, bo cenie swoja indywidualnosc i odrebnosc innych. Jak dobrze sie
        poskrobie to kazdy czlowiek jest wyjatkowym zestawem. Jedna z olbrzymich roznic
        miedzy Ameryka a swiatem jest widoczna tez w traktowaniu prawa - tu raczej
        nastawione na indywidualny przypadek (stara anglosaska tradycja), na swiecie
        kodeksowy, rzymski sposob usredniania przestepstw i kar. Oczywiscie nie mam na
        mysli 66 krajow islamskich z zupelnie inna tradycja prawa religijnego.
        PS. Niestety, wychowalem sie w Europie i nieraz wnosze balast starych pojec.
        • Gość: michal Re: Podpisuje sie z dodatkiem: nie lubie zbyt wie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 15:19
          miedzy Ameryka a swiatem jest widoczna tez w traktowaniu prawa - tu raczej
          > nastawione na indywidualny przypadek (stara anglosaska tradycja), na swiecie
          > kodeksowy, rzymski sposob usredniania przestepstw i kar.

          Alez w Europie nie ma zadnego usredniania przestepst i kar. Sad ma swobode
          manewru w pewnych granicach, a rozstrzygniecia w innych sprawach nie wiaza sadu
          w danej sprawie, ma on pelna swobode orzekania. W systemie anglosaskim za to
          nastepuje pewne zglajszachtowanie - precedens przesadza o linii orzecznictwa.
          • Gość: igor Nie widziales nigdy biura amerykanskiej firmy IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 15:33
            prawniczej. Ilosc precedensow jest prawdopodobnie wieksza niz ilosc ludzi. Duzo
            wieksza elastycznosc systemu lawnikow (tez inaczej niz w Europie) wzmacnia
            poczucie wplywu przecietnych ludzi na prawo i jego wykonanie. Pracowalem dla
            hrabstwa przez kilka lat, bylem lawnikiem rowniez i jestem zdecydowanym
            zwolennikiem prawodawstwa, praworzadnosci i filozofi prawa w Ameryce. Tutaj
            duzo wiecej zalezy od ludzi, mniej od centralnej wladzy - trzeba prawdopodobnie
            nie tylko mieszkac ale rowniez wlaczac sie w zycie amerykanskie aby to
            zrozumiec.
            • Gość: michal Re: Nie widziales nigdy biura amerykanskiej firmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 15:42
              Pracowalem dla
              > hrabstwa przez kilka lat, bylem lawnikiem rowniez i jestem zdecydowanym
              > zwolennikiem prawodawstwa, praworzadnosci i filozofi prawa w Ameryce. Tutaj
              > duzo wiecej zalezy od ludzi, mniej od centralnej wladzy

              Byc moze wiecej zalezy od ludzi, ale system z przysieglymi tez ma swoje wady.
              Przysiegli kieruja sie emocjami, a o apelacje jest duzo trudniej niz w Europie.
              Czytalem gdzies, ze w USA stosunkowo najwiecej jest nieslusznie osadzonych
              wiezniow wsrod krajow demokratycznych.
              • biedronka24 To moze stad te przypadki odroczen kary smierci? 12.01.05, 15:47
                To tez piekny kwiatek.
                Sadownictwo to w USA z cala pewnoscia odrebne krolestwo. Zreszta to widac.
                Swoja droga ciekawa jestem wsrod jakiej spolecznosci takowi scjentysci najwiecej
                zyskuja zwolennikow. Ani chybi to kuglarstwo swietolaskie plus wlasnie prawnicy..
            • biedronka24 To nic nowego Igorze 12.01.05, 15:43
              ty jestes zwolennikiem wszystkiego co amerykanskie. Nawet jak to beda sufrazystki;).
              A tak na dobra sprawe to czy nie warto sie cieszyc, ze istnieja inne systemy w
              demokracji, i jest przynajmniej szansa przyjrzec sie ich dzialaniu?
              Alez nie! Zakrzyknie Igor.
              Ja was naucze co dobre. Posmarujecie sobie popcorn waszymi krowkami i tak
              bedziecie delektowac sie nasza kinematografia ze ´Swietego Lasu´. Mdli was?
              Przeciez to szczyt dobrego smaku. Napisz nam Igorze ze w zoo macie tez specjalne
              kompartmenty do glaskania antylopek. Duzych nawet. Dzieci to uwielbiaja. I oburz
              sie jeszcze, ze u nas nie ma co piec krokow umywalek i recznikow papierowych w
              zoo....
              Lawnikow mamy. A jakze. No przynajmniej za komuny mielismy. Takich co w parkach
              ´na nocke´ zostawali. Teraz mamy na dworcu. To taki elegancki obiekt w centrum
              Warszawy.
              Ale oni i tak lepiej wygladaja przy tych chodzacych zwalach galaret wymieszanych
              z wiecznymi amatorami ´fitness´ w luznych majtkach zwanych dresami ;)
            • krystian71 Re: Nie widziales nigdy biura amerykanskiej firmy 12.01.05, 15:55
              no , jest jeszcze casus Simpson i podatnosc tych przecietnych ludzi na
              polityczna poprawnosc, koniunkturalizm i spokoj spoleczny za wszelka cene.
              Temida powinna byc slepa jak na obrazku
      • Gość: michal Re: republikanin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 15:00
        Dlaczego republikanski ustroj stawiasz tak wysoko? W innych ustrojach tez moga
        byc realizowane postulaty konserwatywno-liberalne. Co przesadza wedlug ciebie o
        wyzszosci republiki?
        • tocqueville Re: republikanin 12.01.05, 15:13
          Republika wg Ojców ZaŁożycieli USA najlepszy ustroj ponieważ laczy cechy
          demokracji (lub wybiera), arystokracji (sposród przedstawicieli ellt) i
          monarchii (wszystko kontroluje jednostka=prezydent, wyposażona w duże kompetencje)
          • Gość: staszek Re: republikanin IP: 209.101.135.* 12.01.05, 15:22
            jednym slowem forma mixta dawnej rzplitej
            • krystian71 o, to, to Stasiu 12.01.05, 15:59
              dlatego jestem monarchista.
              Normalne spoleczenstwa nie moga przezyc faktu, ze co 4 lata sa okradane przez
              nastepnych spolecznych wybrancow
              • biedronka24 Tylko co 4ry? Alez, ludzisz sie Krystianie 12.01.05, 16:10
                pokaz mi jednego abdykujacego z ´krolow´ ktory odszedl w niepamiec lub nielaske
                lub tez umarl w biedzie jak niejedna niemila obliczu krolewskiemu zona ;).
                Innymi slowy. Co 4 lata grono krolewskie powieksza sie. Oni zaledwie zmieniaja
                forme. Potem przechodzi to na tzw. ´kontakty´. Np dla potomstwa.
                To cos jak z tymi zdolnosciami strusia do uczenia sie.
                Strus jak wiesz ma swietna pamiec. ´Lekcje´ odbywa codziennie z dwoma tymi
                samymi panami. Tak wiec strus jest szczesliwym ptakiem (przynajmniej ten z San
                Diego) bo jak mowia jego opiekunowie- nauczyciele, kazdego dnia przybywa mu
                nowych czworo przyjaciol ;)
                • krystian71 Re: Tylko co 4ry? Alez, ludzisz sie Krystianie 12.01.05, 16:25
                  w nielaske lub niepamiec odeszlo wielu bozych pomazancow, zapewne niektorzy
                  umarli w biedzie.
                  Dziedziczna monarchiz konstytucyjna, lub w ostatecznosci dozywotnia
                  prezydentura , jak polityczny system I Rzeczpospolitej , jest gwarancja tego,
                  ze spoleczenstwa beda okradane tylko pare razy w ciagu stulecia
              • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 16:54
                1. w rzplitej i nie tylko tez wybierano krolow
                2. czy jestes wiec zwolennikiem powrotu podzialu spleczenstwa wedle urodzenia?
                • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 17:03
                  Uodzenia? Bynajmniej
                  Raczej mam na mysli cenzus majatkowy, ale tylko ten , ktory sprawia , ze placi
                  sie wieksze podatki, czyli wiecej lozy na wspolny cel.
                  I status wyksztalcenia, rzecz jasna
                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 17:06
                    ha,ha kto by sie spodziewal , jest jednak jeszcze jeden elitarysta na tym forum
                    tylko jak rachelka i totyle sie na mnie wyzywali to jakos nie stanalas w mojej
                    obronie
                    • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 17:12
                      Stasiu, wybacz, ja pracuje.I to w srodkowo-europejskim czasie.
                      Daj linka na te wypowiedzi, sam sie zapoznam.
                      Tylko, prosze przyjmij do wiadomosci, jesli chofdzi o edukacje, skoro wszyscy
                      placimy podatki na nia- pieniadze powinny byc rozdzielone sprawiedliwie.Nie
                      zaleznie od cenzusu.
                      pozdr
                      • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 17:24
                        hm, jednak nie rozumiem za bardzo. Z Twych wypowiedzi wynika ze jestes za:

                        a:monarchia dziedziczna z silnymi uprawnieniami wladcy
                        b: elitaryzmem w polityce na podstawie censusu majatkowego i wyksztalcenia
                        c: rownoscia i powszechnoscia edukacji

                        hm, nie za bardzo mi to pasuje, wytlumacz mi prosze

                        O, i ja tez pracuje wiec miej dla mnie takze troche wyrozumialosc jezeli chodzi
                        o scislosci wypowiedzi i bledy w pisowni
                        • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 17:33
                          nie jestem za rownoscia oswiaty sensu stricto, nie jestem oszolomem i zdaje
                          sobie sprawe, ze za pieniadze mozna kupic wszystko, ale w tym celu sa prywatne
                          szkoly z jasno okreslonymi kryteriami przyjec.
                          Takie same kryteria powinny obowiazywac w szkolnictwie publicznym ( panstwowym,
                          spolecznym, samorzadowym) , by moje podatki nie szly na tworzenie jakichs spec -
                          szkol dla dzieci nowej nomenklatury, tak jak ida na zamkniete rzadowe lecznice.
                          • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 17:37
                            no i znow sie zgadzamy chyba tylko jedno

                            jestes za rzadem scentralizowanym czy tez decentralziacja?
                            • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 17:58
                              nie ma jednej reguly, sa panstwa jednorodne i wieloetniczne, niewielkie i
                              zajmujace caly kontynent, z tradycjami demokracji bezposredniej i umilowaniem
                              silnej wladzy carow.Mojemu sercu blizsza jest idea powiatowych sejmikow i
                              zasada nihil novi
                              • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 18:02
                                ok wiec , taki system jest mniej wiecej tutaj w usa, i sa zroznicowanie poprzez
                                to w poziomie edukacji ofiarowanej przez szkoly publiczne poniewaz wiekszosc
                                funduszy pochodzi albo od stanow albo nawet powiatow. Ta roznorodnosc wlasnie
                                jest spowodowana decentralizacja wladzy. rachelka i totyle to opluwaja , ty z
                                wczorajszych wypowiedzi jakby tez. Dlaczego? No bo jak decentralizacja to w
                                pelni, chyba ze uwazasz ze nie?
                                • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 18:39
                                  Stasiu,ja sie tak bardzo w wasze techniczne sprawy nie mieszam, bo nie znam
                                  realiow na tyle , by upierac sie przy jakims stanowisku, ja mowie tylko o
                                  swoich odczuciach popartych pewna doza lektur i opowiescia mojego dziecka co
                                  rok sie w tym systemie uczylo.
                                  Uwazam,ze twoja diagnoza jest bledna, bo nie w tym lezy przyczyna dolujacej w
                                  USA oswiaty ( choc ty uwazasz, ze jest wszystko OK )
                                  Stany sa b. bogatym krajem i stac je na wyzszy poziom edukacji swych obywateli.
                                  Ja mam wrazenie, ze komus na tym nie zalezy.
                                  Wiedza o swiecie wynoszona z panstwowych szkol jest tzenujaca,o znajomosci nauk
                                  scislych i obcych jezykow wogole nie ma co mowic.A wszystko zaczelo sie od
                                  desegregacji z czasow Kennedego i blednych teorii bezstressowego wychowania.
                                  Przyjmij to tylko jako MOJE opinie
                                  • biedronka24 Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku 12.01.05, 18:45
                                    oswiaty. To jest swietny patent ale w bardzo osobliwym spoleczenstwie. Tzn
                                    swietny patent dla geniuszy i dzieci nauczycieli akademickich ;)
                                    • krystian71 Re: Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku 12.01.05, 18:52
                                      czasami sie przydaje.Pamietam taka historie z Polski , gdy ojciec upieral sie ,
                                      ze sam bedzie swoje pociechy uczyl, bo bardziej na tym skorzystaja.Niestety,
                                      nie pozwolono mu.
                                      Czy w USA nie istnieje obowiazek oswiaty? Nic mi na ten temat nie wiadomo
                                      pozdrawiam
                                      • Gość: staszek Re: Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku IP: 209.101.135.* 12.01.05, 18:53
                                        istnieje, istnieje , niedlugo zaczna teorie latac ze w stanach nie ludzie tylko
                                        mutanty mieszkaja
                                        • biedronka24 Nie ma ´obowiazku´ w tym sensie co u nas 12.01.05, 20:09
                                          tzn zgodnosci z programem, wiekiem itd.
                                          Rodzic moze sobie prawie dowolnie zaplanowac nauczanie. Uczen rozliczyc sie musi
                                          po jakims tam okresie - zdajac egzaminy. Jak to wyglada w praktyce. Trudno
                                          powiedziec. Moze sie wlasnie przyczyniac tez do tego przecietnie niskiego
                                          poziomu szkolnictwa. To rozwiazanie dobre ale dla zdyscyplinowanych uczniow i
                                          rodzicow. I dla mojego kolegi marzyciela. Wroga wszelkiej systematyki. Ale jego
                                          dziecie i tak do dobrej, systematycznej szkoly uczeszcza ;)
                                          • biedronka24 Poza tym co to za kolonizator, ktory do wladz 12.01.05, 20:12
                                            czyli inteligencji - lowow w koloniach dokonuje ;)
                                          • Gość: staszek Re: Nie ma ´obowiazku´ w tym sensie co u nas IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:15
                                            no tak calkiem to nie,
                                            prawda funkcjonuje cos takiego jak domowe szkolnictwo ale jest i obowiazek
                                            uczenia sie od 5 do 16 roku zycia, jak i programy w zaleznosci od stanu, i
                                            rodzic co wysyla dzieci do szkol a nie uczy w domu nie moze zaplanowac dowolnie
                                            nauczania, dziecko musi wypelnic program szkoly, a jezeli mowisz o dowolnosci
                                            wyboru przedmiotow to prawda, ale dopiero na szczeblu srednim i tez nie dotyczy
                                            wszystkich przedmiotow
                                            • biedronka24 Wlasnie- programy w zaleznosci od stanu jak tu 12.01.05, 20:21
                                              w Niemczech. A to jest dopiero piekne. Temat egzaminu maturalnego dostosowany do
                                              poziomu sredniej w danym stanie/landzie. I inne tego typu kwiatki. To sa wlasnie
                                              efekty nasladownictwa. Myslalam, ze spadne z krzesla jak sie o tym dowiedzialam.
                                              Nie ma matury panstwowej - jest za to landowa ;)
                                              • Gość: staszek Re: Wlasnie- programy w zaleznosci od stanu jak t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:24
                                                no i coz w ty zlego, czyz koniecznei trzeba byc nacjonalista, jezeli sa roznice
                                                w nauce pomiedzy hiszpanai i polska, to czemu nie moga byc miedzy bytomiem i
                                                warszawa? czy panstwo anrodowe to jest Bog?
                                                • biedronka24 TEgo koncowego zdania nie zrozumialam. 12.01.05, 20:36
                                                  A co do pierwszej czesci wypowiedzi. Wytlumacze to Panu. Czy ktos sie urodzil w
                                                  Szamotulach czy Skierniewicach powinien miec jednakowe szanse bycia jednostka
                                                  uzyteczna dla panstwa. Przynajmniej wyjsciowo. Ktos kto jest ´a wrong person´
                                                  nie za bardzo jest.
                                                  Moglabym to Panu na wielu przykladach udowadniac, ze tak jest w istocie. Przez
                                                  biologie - wyjsciowo szanse takiego czlowieka nie sa mniejsze. Moga je
                                                  zmniejszyc przez swa bezmyslnosc rodzice. Poprzez alkoholizm, itp. Ale dzieci z
                                                  wadami rodza sie tez we wspaniale wyksztalconym, majetnych i szczesliwych
                                                  rodzinach. Geniusze nauki pochodza tez niejednokrotnie z rodzin wielodzietnych,
                                                  w ktorych zadne inne dziecko nie bylo wybitne. To taki mechanizm regulacji
                                                  zwrotnej gatunku ludzkiego. Glupio o tym zapominac.
                                                  • biedronka24 Poza tym praktycznie 12.01.05, 20:41
                                                    jesli jestes np pracodawca to jak ocenisz umiejetnosci przyszlego kandytata do
                                                    pracy? Rozumiem - po amerykansku zrobisz mu szybki tescik. Kandydat ze Slaska
                                                    wypadnie lepiej (choc akurat np ma zerowa wiedza ogolna) ale cwiczyl sie
                                                    ostatnio w gramatyce, kandydat z pcimia dolnego - choc ma dobra mature - z
                                                    dobrego regionu (emgirowal specjalnie do stolicy gnieznienskiej) - na tescie
                                                    mial migrene i wypadnie zle ;).
                                                    Nawet jak bedziesz mial dobre testy. Na co ci taka matura Staszku?
                                                    Czy matura aby nie powinna byc czyms w miare wymiernym?
                                                  • Gość: staszek Re: Poza tym praktycznie IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:47
                                                    no to wprowadzmy taki sam system szkolnictwa na calym swiecie, w koncu
                                                    pracodawca z magdeburga skad ma wiedziec czego ucza w pcmiu dolnym? chyba ze
                                                    uwazasz ze polacy w magdeburgu pracowac nie powinni?
                                                  • biedronka24 A propos Magdeburga 12.01.05, 20:54
                                                    to nie zauwazylam tego przykladu tutaj.
                                                    Slazaka ty podales. Pcim jest neutralny? To jak tam stoimi w scorze unoszenia sie?
                                                    System decentralizacji matur akurat mi sie nie podoba.
                                                    Centralizacja i decentralizacja- to jak Ci napisal Krystian sa zabiegi sluzace
                                                    demokracji. Uzywa sie ich zaleznie od okolicznosci (albo nieuzywa, choc sa
                                                    konieczne) jak sa niezbedne do poprawy funkcjonowania panstwa. I tym samym
                                                    poprawy zycia w nich i korzystania z nich jednostek. Polsce przydalaby sie
                                                    decentralizacja ale nie w systemie szkolnictwa. Szkolnictwu po prostu akurat nie
                                                    moze zabraknac dobrze inwestowanych pieniedzy. Bo w kazdym panstwie to
                                                    przyszlosc. Ma na drenaz z Afryki poki co nie mamy co liczyc szanowny Staszku. Z
                                                    kolonia jak widzisz- nie bardzo Ci wyszlo....
                                                  • Gość: staszek Re: TEgo koncowego zdania nie zrozumialam. IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:41
                                                    widzisz ja patrze bardziej na to ze jednostka powinna byc uzyteczna dla siebie
                                                    a nie panstwa, i tu jednostki decyduja gdzie pojda do szkoly, czy panstwowej
                                                    czy prywatnej, czy charter-spolecznej, bo tu nie chodzi aby panstwo mialo
                                                    uzytecznosc z jednostki ale zeby jednostka miala uzytecznosc z siebie. Jak
                                                    napisalem wczesniej, w Europie ciagle jest to przeswiadczenie ze panstwo to Bog
                                                  • biedronka24 Jednostki sa zalezne od wiekszych spolecznosci 12.01.05, 20:49
                                                    i jakbys nie piszczal Staszku jak nie bedziesz mial wiekszego wyboru to do
                                                    lepszej szkoly dzieci nie zaprowadzisz. Problem pojawia sie naogol wlasnie wtedy
                                                    gdy malo jest srednich a najwiecej tych - co nie moga wybierac i tych co moga
                                                    wybierac bo ´rodzina ma pieniadze´ lub tez akurat naprawde sa super- super.

                                                    Co do ´panstwo to Bog´ to Wy macie jeszcze wieksze w USA. Tam to nawet policjant
                                                    to Bog i moze czlowieka rozkrzyzowywac na samochodzie ;). Wiec co my tu sie
                                                    przykladami bedziemy zasypywac ..:)
                                                  • Gość: staszek Re: Jednostki sa zalezne od wiekszych spolecznosc IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:53
                                                    i jakbys nie piszczal Staszku jak nie bedziesz mial wiekszego wyboru to do
                                                    lepszej szkoly dzieci nie zaprowadzisz=czym sie tak pani gniewu dorobilem?

                                                    i jakbys nie piszczal Staszku jak nie bedziesz mial wiekszego wyboru to do
                                                    lepszej szkoly dzieci nie zaprowadzisz+ pani pewna ze to o usa, bo mi tak
                                                    tatusiowi dokladnie po weselu w katowicach zrobili
                                                  • biedronka24 Nie to ogolnie 12.01.05, 20:57
                                                    Jesli ktos sie wyprowadza z Kalifornii ze wzgledu na szkoly - choc ma gorsze
                                                    warunki zycia - to o czyms to swiadczy. Nie wiem co sie tam w tych Katowicach
                                                    stalo i co chce Pan powiedziec.
                                                    Zeby wybierac trzeba miec ten wybor. Jesli ma sie wiekszosc kiepskich albo
                                                    sytuacja zmierza w tym kierunku to nigdy pocieszajace to nie jest. I tyle.
                                    • Gość: staszek Re: Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku IP: 209.101.135.* 12.01.05, 18:52
                                      a gdziez to jest taki patent pani biedronko?

                                      a jeszcze troszke o europie

                                      prawdopodobnie pani sie obrazi (no i jakis stadko sobie na glowe napewno
                                      sciagne), ale ja europe, szczegolnie francje i niemcy mam na mysli, to widze
                                      jak takiego dzieciaczka co to duzo rodzicom pyskuje ale jak przyjdzie cos do
                                      czego to zaraz wpada im na kolana i beczy wnieboglosy

                                      europa to po prostu kolonia amerykanska i predzej wszystkie tamtejsze kraje
                                      przyjma pelny amerykanski kapitalizm niz zdolaja sie wybic na niepodleglosc w
                                      sprawach obronnosci i nawet najpiekniejsze poetycko-romantyczne peany tego nie
                                      zmienia ani nawet nie przeslonia
                                      • krystian71 Re: Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku 12.01.05, 19:03
                                        a z jakiej to niewoli ma sie Europa wyzwolic???

                                        > europa to po prostu kolonia amerykanska i predzej wszystkie tamtejsze kraje
                                        > przyjma pelny amerykanski kapitalizm niz zdolaja sie wybic na niepodleglosc
                                        • Gość: staszek Re: Nie mowiac o patencie tzw braku obowiazku IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:06
                                          tongue-in-cheek, jasniej, predzej w europie zapanuje kapitalizm niz
                                          europejczycy sami poprosza amerykanow aby wycofali swoje wojska
                                          • biedronka24 Skomplikowana wypowiedz 12.01.05, 20:18
                                            do diaska - z calym szacunkiem ale nawet i ja nic z tego co chcial powiedziec
                                            staszek nie rozumiem.
                                            Po jakiemu to bylo przepraszam?
                                            W Europie kapitalizm panowal dawno - socjalizm zawital w dobie szalejacego
                                            socjalizmu narodowego na fali `Swietego lasu´.
                                            Czy mozemy sie wszyscy zajac wlasnymi podworkami? Moze lepiej bedzie jak jednak
                                            pan Staszek przeanalizuje zrodlo blednej historii o Oswiecimiu pojawiajace sie
                                            na lamach tych podatnych na niedoskonalosci edukacyjne Wybawcow Swiata.
                                            • Gość: staszek Re: Skomplikowana wypowiedz IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:22
                                              oj pani biedronko prosze sie tak nie unosic w obronie swego kontynentu,
                                              krucze , wiedzialem ze sie tak skonczy
                                            • biedronka24 Mojego? 12.01.05, 20:46
                                              moim zywiolem jest ponoc powietrze. Wiec ja sie wciaz unosze. A co do
                                              kontynentow - czy chodzi moze o ten po drugiej stronie kanalu? Za mgla? :)
                                              Jak ktos rozpowszechnia nacechowane subtelnym miazmatem zdewoalizowanej
                                              tajemniczosci - zwykle prostackie klamstwa - to jak mozna go nazwac?
                                              Nawet nie nieukiem. Trudno sie nie unosic. Moze nasz sojusznik (Polski - a wiec
                                              ´regionu´ bo o to sie rozchodzi zajalby sie tym - konkretnie u siebie, dowodzac
                                              niezbicie swojej laskawej sympatii dla naszej ojczyzny zamiast robic to pozornie
                                              zaledwie na tym forum?
                                              • Gość: staszek Re: Mojego? IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:48
                                                ha?
                                              • Gość: staszek Re: Mojego? IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:49
                                                i pani mnie prosila bym nie skonczyl jak ci co obrazaja na prawo i lewo,
                                                hmmmmmmm, ciekawe
                                                • biedronka24 Mowilam o tzw. ´polskich obozach´ 12.01.05, 21:23
                                                  ale jakos dziwnie Pan nie zrozumial.
                                      • biedronka24 Alez oczywiscie 12.01.05, 20:11
                                        tylko kolonie maja to do siebie, ze w taki czy inny sposob odciskaja swe pietno
                                        na kolonizatorach. To ma swoj urok. Gorzej gdy kolonizatorzy traca glowe. A
                                        kolonizatorem mozna byc dobrym i kiepskim. O tym mozemy pogadac troche dluzej bo
                                        o praktyce kolonizacyjnej w Afryce to cus nie cos wiem z autopsji ;)
                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 18:45
                                    oj z ta desegregacja to nie wiem jakies inne teorie nagle u Ciebie sie
                                    pojawiaja nie tylko obszczymurskie
                                    zupelna inna sprawa to "affirmative action", nasze opinie tu pewnie sie zgodza
                                    jak i w sprawie bezstresowego wychowania

                                    jednak wiesz wlasnie o to chodzi ze tu naprawde jest zbyt wielka roznorodnosc,
                                    nawet w obrebie samych szkol panstwowych aby sobie na temat szkolnictwa
                                    wysnuwac jakies glebsze wnioski,
                                    Widzisz w samym DC sa zronicowania znaczne w tej sprawie, a np. publiczne
                                    szkoly w Virginii to juz zupelnie inny swiat w porownaniu do DC. wielu sprawach
                                    moge sie mylic ale pewny jestem tego z szkoly publiczne w Arlington napewno nie
                                    sa gorsze niz te najlepsze w Polsce czy gdzie indzie w Europie.
                                    I ja tylko o to walcze. O nie uplycanie sprawy. i to vsio
                                    • biedronka24 Kalifornia to bogaty stan bogatych ludzi 12.01.05, 18:48
                                      i wyobraz sobie, ze mieszkancy narzekaja wlasnie na to szkolnictwo. Rozmawialam
                                      z mieszkancami jakby co Staszku....
                                      • Gość: staszek Re: Kalifornia to bogaty stan bogatych ludzi IP: 209.101.135.* 12.01.05, 18:56
                                        wie pani ja w polsce tez spotkalem takich co na szkolnictwo tam narzekaja, i we
                                        francji, i hiszpanii, i kanadzie i nawet niech sobie pani wyobrazi niemczech.
                                        jakos tego nie uwazam za zbyt dobry wskaznik tego czy to szkolnictwo tak
                                        naprawde kuleje

                                        narzekanie wie pani to taka cecha ludzka a juz szczegolnie polska
                                        • biedronka24 W Polsce narzekaja na skostnialosc 12.01.05, 20:28
                                          ja chyba wole skostnialosc od tego liberalizmu akurat w szkolnictwie. W nauce to
                                          juz inna para kaloszy. W szkolnictwie podstawowym- troche inna.
                                          Niedoskonalosci systemu niemieckiego - jak najbardziej. Choc w nauce - jeden z
                                          lepszych systemow europejskich ponoc. Ponoc w pewnym stopniu wzorowany na
                                          amerykanskim ale z zachowaniem europejskiego kontekstu.
                                          Niech Pan przyjmie do wiadomosci, ze poziom ogolny przecietnego czlowieka - na
                                          ulicy, - w sklepie, - punkcie uslugowym w USA jest dla europejczyka troszke -
                                          jakby to ujac- zalamujacy. Nie da sie po prostu nie pomyslec, ze jest to jednak
                                          wygodne. Ze ludzie z tzw. elit, inteligencji zyja w swiadomosci i akceptacji
                                          tego faktu choc chyba sa zbyt inteligentni na to by wierzyc w cud dziedziczenia
                                          inteligencji i madrosci.
                                          • Gość: staszek Re: W Polsce narzekaja na skostnialosc IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:32
                                            cynicznie, zalamani sa bo nie moga uwierzyc ze mimo wszystko usa jest lata
                                            swietlne do przodu we wszystkich dziedzinach
                                            i na tym koniec bo ten temat tez juz staje sie nudny, matematyke bede musial
                                            znow przerabiac, i ilez mozna pisac w kolko o tym samym
                                            • biedronka24 rzeczywiscie 12.01.05, 21:00
                                              Gość portalu: staszek napisał(a):

                                              > cynicznie, zalamani sa bo nie moga uwierzyc ze mimo wszystko usa jest lata
                                              > swietlne do przodu we wszystkich dziedzinach
                                              to po prostu Pana teza zyciowa i faktyczny stosunek do krytycyzmu. Zostanmy przy
                                              tym. Szalenie mi sie podoba. Zwlaszcza jako produkt koncowy takiej edukacji.
                                              Jak maz mnie bedzie pytal- to pozwole sobie przytoczyc ten wazki argument
                                              przeciwko wyjazdom.
                                              Nie lubie mieszkac na tak oddalonych przyczolkach cywilizacji .... ;)
                                    • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 19:01
                                      Stasiu, ja mialem troche mozliwosci porownan.
                                      Moja mala uczeszczala do szkoly w Minneapolis, podobno b. dobrej(jak na warunki
                                      amerykanskie).Skonczyla w Polsce I klase ogolniaka, tam przyjeto ja po
                                      przesluchaniu od razu do trzeciej. Znajomoscia nauk scislych a szczegolnie
                                      matematyki, ktora byla sila rzeczy wyniesiona z przecietnej podstawowki -
                                      zrobila furrore.Takze tym,ze znala 2 jezyki obce-angielski i niemiecki, ktorych
                                      takze uczyla sie wlasciwie w podstawowce.
                                      W jeden rok zrobila tam klase trzecia i czwarta, czyli przyjechala z tzw.
                                      amerykanska matura, ktorej jej tu nikt nie uznal :)))Ku jej rozpaczy, po to
                                      jest wlasciwie duzy len.
                                      Poglebola oczywiscie znajomosc angielskiego i zaczela uczyc sie hiszpanskiego.
                                      I to caly zysk tego pobytu.Na reszte spuscmy zaslone milosierdzia...:)))
                                      • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:05
                                        hmm, a nie pisales ostatnio ze byla w New Jersej, Minneapolis to chyba nie New
                                        Jersey, no chyba ze sie okaze ze nawet Polakom geografia troche szwankuje

                                        a tak serio, ja nie przecze ze tak moglo byc, ale widzisz moja corka chodzi do
                                        szkoly dc , skonczyla dwie klasy i mowi juz w trzech jezykach, a jest to szkola
                                        publiczna.

                                        powtrzam sie, ameryka to bardzo zronicowany kraj, przeciez kazdy stan ma swoja
                                        wlasna konstytucje chociazby, generalizacje nie sa na miejscu

                                        • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:10
                                          Gość portalu: staszek napisał(a):

                                          > hmm, a nie pisales ostatnio ze byla w New Jersej, Minneapolis to chyba nie New
                                          > Jersey, no chyba ze sie okaze ze nawet Polakom geografia troche szwankuje
                                          >
                                          > a tak serio, ja nie przecze ze tak moglo byc, ale widzisz moja corka chodzi do
                                          >
                                          > szkoly dc , skonczyla dwie klasy i mowi juz w trzech jezykach, a jest to szkola
                                          >
                                          > publiczna.
                                          >
                                          > powtrzam sie, ameryka to bardzo zronicowany kraj, przeciez kazdy stan ma swoja
                                          > wlasna konstytucje chociazby, generalizacje nie sa na miejscu
                                          poczekaj stasieczku jak dziecie do high school pojdzie, to i ty bedziesz mowil w
                                          wielu jezykach,glownie afrykanskich:))
                                          ps. teraz rozumiem twoj zachwyt nad amerykanskimi szkolami,sa swietne do 4
                                          klasy,zgadzam sie z toba, niestety pozniej jak dziecko rosnie program stoi w
                                          miejscu:((((
                                          ps2. nie chce cie martwic najtrudniejsze lata dojrzewania nastolatow jeszcze
                                          przed toba,wspomnisz moje slowa:))))
                                          • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:13
                                            widzisz rachelko jak na ciebie wplywam

                                            teraz rozumiem twoj zachwyt nad amerykanskimi szkolami,sa swietne do 4
                                            > klasy,zgadzam sie z toba, niestety pozniej jak dziecko rosnie program stoi w
                                            > miejscu:((((==a jeszcze niedawno nic tak pozytywnego o amerykanskim
                                            szkolnictwie byc nie napisala:))))

                                            a co zlego znac te akrykanskie jezyki, zaraz mnie moze do cia przyjma:))))
                                            • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:17
                                              Gość portalu: staszek napisał(a):

                                              > widzisz rachelko jak na ciebie wplywam
                                              >
                                              > teraz rozumiem twoj zachwyt nad amerykanskimi szkolami,sa swietne do 4
                                              > > klasy,zgadzam sie z toba, niestety pozniej jak dziecko rosnie program sto
                                              > i w
                                              > > miejscu:((((==a jeszcze niedawno nic tak pozytywnego o amerykanskim
                                              > szkolnictwie byc nie napisala:))))
                                              >
                                              > a co zlego znac te akrykanskie jezyki, zaraz mnie moze do cia przyjma:))))
                                              wiedza to potega,wiec zacznij sie uczyc zawczasu,abys byl na biezaca,inaczej sie
                                              nie zalapiesz o czym mowia.
                                              a co do szkolnictwa,to jesli chcesz zatrzymac sie na 4 klasie, to rzeczywiscie
                                              jest swietne,problem z tym,ze ja chcialam,aby moje dzieci ukonczyly szkole.
                                              pozyjemy i zobaczymy,czy ty zdania nie zmienisz?
                                              ps. czy jest u was w szkole gay club,bo to ostatnio jest konieczne,aby fundusze
                                              dostac?
                                              • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:21
                                                a wiesz nie ma i nawet choinka byla i kurcze o trzech krolach mowili i to w
                                                publicznej szkole, dziwisz sie?
                                                • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:39
                                                  Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                  > a wiesz nie ma i nawet choinka byla i kurcze o trzech krolach mowili i to w
                                                  > publicznej szkole, dziwisz sie?
                                                  bardzo,bo to moze obciac ich fundusze jak ktos doniesie. przeczytaj sobie
                                                  dokladnie wytyczne szkolnego regulaminu n/t co w szkole mozna a czego
                                                  nie,religia i jej symbole sa w wielu wypadkach niedopuszcalne.
                                                  jesli ja zloze wniosek do departamentu edukacji,ze mnie rozmowy na lekcji o
                                                  problemach religii obrazily, i ze jestes niewrazliwy na moja religie czy jej
                                                  brak, to szkola lezy. dziwie sie,ze tego nie wiesz, w koncu to federalne
                                                  zarzadzenie,ktore kazda szkola musi wykonac:zakaz manifestowania poszczegolnej
                                                  religii i jej symboli na jakichkolwiek imprezach szkolnych.no widze stasiu,ze
                                                  jestes ignorant w sprawach praw szkolnych:)))
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:44
                                                    no widzisz takie straszne zakazy a jednak byly i choinki, i prezenty, i o
                                                    trzech krolach uczyli, i jakos szkoly nie zamykaja ani nauczycieli nie wywalaja
                                                    i to w publicznej szkole, no i jak sie to ma do tej generalizacji??
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:57
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > no widzisz takie straszne zakazy a jednak byly i choinki, i prezenty, i o
                                                    > trzech krolach uczyli, i jakos szkoly nie zamykaja ani nauczycieli nie wywalaja
                                                    > i to w publicznej szkole, no i jak sie to ma do tej generalizacji??
                                                    tylko sie nie obraz staszku,ale widac,ze jestes produktem szkoly
                                                    amerykanskiej_jesli ciebie jeszcze nic nie kopnelo to znaczy nie mamy problemu.
                                                    gorzej jak spadnie to na ciebie nieprzewidziane. poprostu nie widzisz dluzej niz
                                                    twoj nos, co nie znaczy,ze tak wyglada cala ameryka. poczytaj prawa federalne,bo
                                                    widze,ze ich nawet nie znasz. mowisz do kogos,kto 6 lat w school board siedzial
                                                    i byl zmuszony te g. czytac,rozmawiac z senatorami,kongresmenami, ba nawet z
                                                    samym gubernatorem na temat szkolnictwa. radze i tobie sie zabrac za pomoc w
                                                    twej szkole, bo przy tego typu optymizmie mozesz ciezko spasc na d. w high
                                                    school, a to w koncu najwazniejszy etap,gdyz jak wiesz od tego zalezy
                                                    przyszlosc twego dziecka. w 2 klasie czyta sie Dr Suessa i ma sie lots of
                                                    fun,ale niestety dzieci szybko dojrzewaja,szybciej niz myslisz.
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:02
                                                    ok, jak sobie zyczysz to jestem krotkowidzem, i gratuluje znajomosci, ale moja
                                                    corka wspaniale rzeczy o trzech krolach mi naopowiadala a jej nauczycielka
                                                    ciagle pracuje i to w liberalnym dc
                                                    no i mowi calkiem biegle i po angielsku i po hiszpansku i nawet troche po
                                                    rosyjsku i to wszystko wyniosla z publicznej szkoly , hm
                                                    no ale ja jestem krotkowzroczny i zapalony amerykaniec wiec co ja wiem
                                              • krystian71 to zarty? n/t 12.01.05, 19:26
                                                • Gość: staszek Re: to zarty? n/t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:39
                                                  nie, dlaczego? najprawdziwsza prawda, nawet prezent z okazji i Bozego
                                                  Narodzenia i Trzech Krolow corka dostala
                                                  • krystian71 Re: to zarty? n/t 12.01.05, 19:49
                                                    ja Rachelke pytalem o ten konieczny klub gay'ow.
                                                  • Gość: staszek Re: to zarty? n/t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:50
                                                    a to zalezy od stanu, w Bostonie dzieci z klas 5-6 wozili kiedys do teatru
                                                    ped..., co stan to obyczaj
                                                  • krystian71 Re: to zarty? n/t 12.01.05, 19:59
                                                    No klawo jak cholera, chcialbys, aby twoje dziecko do teatru pedalow powiezli?
                                                    Rodzice nic nie maja do powiedzenia?
                                                    Ale by w Polsce byla burza...
                                                    Kreatywizmu u nas ucza na lekcjach religii , a na biologii o Darwinie.Kazdy
                                                    wybiera sobie do wierzenia co lubi
                                                  • Gość: staszek Re: to zarty? n/t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:03
                                                    nie, nie chcialbym ale tez i nikt mnie nie zmusza abym do takiej szkoly dziecko
                                                    poucza
                                                    a z wiara to sie calkiem zgadzam
                                                  • Gość: staszek Re: to zarty? n/t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:04
                                                    sorry mialo byc puszczal
                                                  • Gość: staszek Re: to zarty? n/t IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:52
                                                    no a w Alabamie i Mississippi w szkolach publicznych ucza kreacjonizmu
                                                    i to chodzi, generalizowanie o stanach to jedna wielka bujda
                                                  • Gość: rachelka Re: to zarty? n/t IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:02
                                                    krystian71 napisała:

                                                    > ja Rachelke pytalem o ten konieczny klub gay'ow.
                                                    tak nasi przedni stanowi wodzowie kazali szkolom byc otwarci na "sexual
                                                    orientation", a wiec jesli chociaz jeden gay chce klub, to szkola musi go
                                                    otworzyc,aby pokazac,ze jest wrazliwa na ludzka seksualna orientacje. przy czym
                                                    czesto (zalezy jak bardzo progresywna jest szkola), nauczyciele namawiaja
                                                    dzieci,aby wstapily do klubu,byly otwarte na sprawy homoseksualizmu a ba, nawet
                                                    sprobowaly czy czasami same nimi nie sa (powiedzenie "you never know till you
                                                    try it"-to nasze motto). mozesz sobie wyobrazic moja odpowiedz plynna
                                                    angielszczyzna podczas rozmowy z tym nauczycielem:)))
                                                    mnie tam uwazaja za dewotke z XV wieku,bo ja nie sprobowalam a juz wiem,a tu nie
                                                    o empiryke chodzi:)))
                                                    ha,ha na tym forum jestem lewak a tam....
                                                  • krystian71 Re: to zarty? n/t 12.01.05, 20:21
                                                    to jest kosmiczny temat na nowy watek !!!! Czemu ja pierwszy raz o czyms takim
                                                    slysze???
                                            • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:20
                                              no to zaczynaj,tu masz slownik wyrazow obcych,kazda strone internetowa mozesz
                                              przetlumaczyc:)))
                                              www.asksnoop.com/
                                              • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:22
                                                dzieki, chyba jednak zrezygnuje z tego agenta
                                        • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 19:24
                                          nie Stasiu, o NJ nie pisalem,po co mialbym cie bujac albo sie wstydzic.Ta
                                          szkola miala Armstronga za patrona , sprawdz sobie
                                      • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:34
                                        krystian71 napisała:

                                        > Stasiu, ja mialem troche mozliwosci porownan.
                                        > Moja mala uczeszczala do szkoly w Minneapolis, podobno b. dobrej(jak na warunki
                                        >
                                        > amerykanskie).Skonczyla w Polsce I klase ogolniaka, tam przyjeto ja po
                                        > przesluchaniu od razu do trzeciej. Znajomoscia nauk scislych a szczegolnie
                                        > matematyki, ktora byla sila rzeczy wyniesiona z przecietnej podstawowki -
                                        > zrobila furrore.Takze tym,ze znala 2 jezyki obce-angielski i niemiecki, ktorych
                                        >
                                        > takze uczyla sie wlasciwie w podstawowce.
                                        > W jeden rok zrobila tam klase trzecia i czwarta, czyli przyjechala z tzw.
                                        > amerykanska matura, ktorej jej tu nikt nie uznal :)))Ku jej rozpaczy, po to
                                        > jest wlasciwie duzy len.
                                        > Poglebola oczywiscie znajomosc angielskiego i zaczela uczyc sie hiszpanskiego.
                                        > I to caly zysk tego pobytu.Na reszte spuscmy zaslone milosierdzia...:)))
                                        krystek ja w koncu moge tobie odpowiedziec,gdyz moje dzieci HS przeszly(chodza)
                                        a wiec znam na wylot material ,poza tym akurat w naszej okolicy sa jedne z
                                        lepszych szkol stanowych, wiec wiem jak sprawa wyglada. staszek ma dziecko w 2
                                        klasie szkoly podstawowej a wiec cala meczarnia i rozczarowanie jeszcze przed
                                        nim. bez porownania program matematyki,fizyki,chemii,biologii czy jezykow obcych
                                        jest za nizszym poziomie i bardzo okrojony w stosunku do przecietnej szkoly
                                        warszawskiej,ktore tez dobrze znam (dzieci znajomych). program geografii nie
                                        istnieje w ameryce,sa tzw social studies,czyli nauka o wszystkim i niczym. jezyk
                                        rodzimy polega na luznym czytaniu przewaznie malo znanych,beletrystycznych
                                        ksiazek,gdyz klasyka jest zbyt ciezka i niezrozumiala dla dzieci. jesli rodzice
                                        sa ambitni (jak ja) to walcza o AP (advanced placement),te przedmioty z roznych
                                        dziedzin od humanistycznych do scislych, sa na dobrym poziomie,gdyz sa to
                                        podstawowe kursy uniwersyteckie. po zdaniu egzaminu na 4 lub 5, mozesz miec
                                        zaliczone pare kredytow na uczelni,jesli taka wybierzesz. na ogol dzieci z
                                        europy czy azji, a takie mamy na wymianie studenckiej,sa o wiele bardziej
                                        zaawansowane we wszystkim,przyjezdzaja tu jedynie aby sie obtrzaskac z jezykiem.
                                        • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:42
                                          no widzisz , zapominasz o jednym, ze ja te szkoly ukonczylem

                                          w mojej szkole mielismy wybor, ci co chcieli to mogli sie fizyki, chemii,
                                          bilogii uczyc cale cztery lata i na bardzo dobrym poziomie, ja zawsze humanista
                                          bylem wiec tylko cztery lata matmy, i po dwa reszty przeszedlem

                                          teraz jak chcesz krytykowac to ze dzieciaki w szkole sredniej sa za mlode aby
                                          miec wybor to prosze , taki argument mode zrozumiec, ale jak piszesz to porsze
                                          pisz jak jest, dobrze?

                                          chyba ze szkoly w NY nie daja wyboru , byc moze tak jest, jak tak to przepraszam
                                          • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 19:52
                                            Gość portalu: staszek napisał(a):

                                            > no widzisz , zapominasz o jednym, ze ja te szkoly ukonczylem
                                            >
                                            > w mojej szkole mielismy wybor, ci co chcieli to mogli sie fizyki, chemii,
                                            > bilogii uczyc cale cztery lata i na bardzo dobrym poziomie, ja zawsze humanista
                                            >
                                            > bylem wiec tylko cztery lata matmy, i po dwa reszty przeszedlem
                                            >
                                            > teraz jak chcesz krytykowac to ze dzieciaki w szkole sredniej sa za mlode aby
                                            > miec wybor to prosze , taki argument mode zrozumiec, ale jak piszesz to porsze
                                            > pisz jak jest, dobrze?
                                            >
                                            > chyba ze szkoly w NY nie daja wyboru , byc moze tak jest, jak tak to przeprasza
                                            > m
                                            ad1. to co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr. dawny system szkolny juz nie
                                            istnieje.
                                            ad2. jak wiesz kazdy stan ma inne wymogi, a kazda szkola ma dodatkowo wolnosc
                                            wyboru materialu jaki uczy.
                                            ja w koncu tu szkol nie konczylam,ale widze co moje dzieci maja i to mi wystarcza.
                                            ad3. programy humanistyczne sa wystarczajace dla tych,ktorzy chca pojsc na tego
                                            typu kierunek (wiekszosc studentow), ale programy z nauk scislych -dla
                                            przyszlych np inzynierow, to XVIII wiek stasiu.
                                            nie kazdy chce byc humanista, a bez inzynierow ani rusz w dzisiejszym swiecie.
                                            dzieci w szkole sredniej nie sa za mlode na wybor, poprostu w wielu szkolach
                                            tego wyboru nie ma, wiec to co sie robi to tzw. study hall,czyli spanie w czasie
                                            szkoly.
                                            • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 19:55
                                              ad1. az taki stary znow nie jestem chyba
                                              ad2 no wlasnie , wreszcie piszesz to o co ja caly czas walcze
                                              ad3, byc moze w szkole gdzie sa twe dzieci, w mojej bylo calkiem dobrze z
                                              naukami scislymi, i nawet do dzis dosc sporo z tego pamietam, a nie jak moi
                                              znajomi w polsce ktorych dzieci 5 minut po klasowce nie pamietaja 95 procent
                                              tego co bylo
                                              • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:04
                                                Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                > ad1. az taki stary znow nie jestem chyba
                                                > ad2 no wlasnie , wreszcie piszesz to o co ja caly czas walcze
                                                > ad3, byc moze w szkole gdzie sa twe dzieci, w mojej bylo calkiem dobrze z
                                                > naukami scislymi, i nawet do dzis dosc sporo z tego pamietam, a nie jak moi
                                                > znajomi w polsce ktorych dzieci 5 minut po klasowce nie pamietaja 95 procent
                                                > tego co bylo
                                                no dobra stasiu to powiedz mi dlaczego przez 0 nie mozna dzielic,bo niektorzy na
                                                tym forum maja z tym problemy-a to podstawa?:)))))
                                                • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:07
                                                  a kogoz zes tak z matmy smiglowala? i chyba to polskie forum to o polskim
                                                  szkolnictwie chyba to swiadczy raczej?
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:10
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > a kogoz zes tak z matmy smiglowala? i chyba to polskie forum to o polskim
                                                    > szkolnictwie chyba to swiadczy raczej?

                                                    ty sie nie wykrecaj,jeden lubi grzebac w przeszlosci innego to nie interesuje.
                                                    dawaj odpowiedz na proste pytanie,przeciez do dobrych szkol chodziles, a to jest
                                                    podstawa kolego?:)))
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:16
                                                    ok, ale ja musze po angielsku po polsku nie wiem jak,
                                                    can't divide by zero because any definition leads to contradiction
                                                  • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 20:23
                                                    a po polsku jest tez do rymu
                                                    Cholero
                                                    nie dziel przez zero
                                                    :)
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:25
                                                    dzieki
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:27
                                                    krystian71 napisała:

                                                    > a po polsku jest tez do rymu
                                                    > Cholero
                                                    > nie dziel przez zero
                                                    > :)
                                                    no dobra dobra wierszokleto ale dlaczego, pyta sciasla:)))
                                                    he, he same humanisty tu szaleja co to nic tylko w tych wojnach sie lubuja i kto
                                                    kogo gdzie walil pod plotem:))
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:25
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > ok, ale ja musze po angielsku po polsku nie wiem jak,
                                                    > can't divide by zero because any definition leads to contradiction
                                                    ? tzn?
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:26
                                                    ha? no o co teraz chodzi, ty nie rozumiesz?
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:31
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > ha? no o co teraz chodzi, ty nie rozumiesz?
                                                    nie kolego bo to nie jest scisla odpowiedz:))
                                                    he,he w historii to mozesz wode lac do bolu, w naukach scislych nie i to wlasnie
                                                    w nich lubie. jak z fizyki pamietasz(jesli ja brales niebogo) jest akcja, jest i
                                                    reakcja,jest prawo zachowania sil i jest prawo zamiany energii jednej w druga.
                                                    ot tak beletrystycznie ci opisuje, a wiec na pytanie musisz dac scisla
                                                    odpowiedz, a nie wode,bo tu jedna energia zamienila sie w druga,ale rowniez
                                                    spowodowalo to wlasciwa reakcje:)))
                                                    r u with me boy?
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:33
                                                    rachelko to byla scisla definicja, scislejszej nie wymysle i przyjmuje w
                                                    pokorze twa ocene zem nieuk
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:30
                                                    ok njalepiej jak umiem
                                                    0/0 can be defined as anything which leads to contradictions so 0/0 cannot be
                                                    defined.
                                                    Nie umiem lepiej
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:34
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > ok njalepiej jak umiem
                                                    > 0/0 can be defined as anything which leads to contradictions so 0/0 cannot be
                                                    > defined.
                                                    > Nie umiem lepiej
                                                    no to pani nauczycielka ci podpowie
                                                    jak wiesz odwrotnoscia mnozenia jest dzielenie
                                                    2X3=6 gdyz 6:3=2
                                                    jesli pomnozysz cos przez 0 to sie sprawdzi,a ale jesli chcesz podzielic przez 0
                                                    to nie jest to wykonalne,gdyz nie mozesz tego dzialania matematycznego odwrocic.
                                                    dlatego kolego nie mozna tego zdefiniowac,czyli robic:)))
                                                    elementary Watson.
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:36
                                                    jednym slowem w bardzo humanistyczny, potok slow, sposob mi napisalas
                                                    definicje ktora ja ci podalem w taki sposob jaki mnie nauczono na matematyce
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:41
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > jednym slowem w bardzo humanistyczny, potok slow, sposob mi napisalas
                                                    > definicje ktora ja ci podalem w taki sposob jaki mnie nauczono na matematyce
                                                    widze,ze ciebie matematyki uczyli humanisci,gdyz wyrazasz sie niescisle kolego.
                                                    jak mowie,jestes produktem tego sytemu, cos tam wiesz,ze dzwonia,ale nie wiesz w
                                                    ktorym kosciele:))
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:45
                                                    o tym ze nie mozna sprawdzic dzielenia przez zero wie juz nawet ma corka, ale
                                                    poniewaz tak sie znajomoscia nauk scislych chelpilas to myslalem ze oczekujesz
                                                    bardziej naukowej definicji, taka jak ty podalas to mi mamusia nauczyla zanim
                                                    zaczalem chodzic do przedszkola
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:49
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > o tym ze nie mozna sprawdzic dzielenia przez zero wie juz nawet ma corka, ale
                                                    > poniewaz tak sie znajomoscia nauk scislych chelpilas to myslalem ze oczekujesz
                                                    > bardziej naukowej definicji, taka jak ty podalas to mi mamusia nauczyla zanim
                                                    > zaczalem chodzic do przedszkola

                                                    no to miales madra mamusie,ale sam nie umiales mi tego wyjasnic kolego.
                                                    matematyka nie jest trudna, tylko precyzyjna. jesli znasz utarte definicje a nie
                                                    umiesz ich wyjasnic,to lezysz.a teraz poczytaj sobie watek o tym skad sie biora
                                                    dzieci,bo sie znowu nam spinasz. widac cie zmeczylam:)))))
                                                    nie boj bidy jutro ci zadam inne pytanie,tez cie mamusia uczyla na te tematy.
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:51
                                                    rachelko tak mozna w koko, jakbym napisal ze nie mozna sprawdzic dzielenia
                                                    przez zero to Ty bys napisala ze to nie naukowa definicja, rozmowiajmy po
                                                    ludzku dobrze?
                                                  • Gość: rachelka Re: o, to, to Stasiu IP: *.twcny.rr.com 12.01.05, 20:53
                                                    Gość portalu: staszek napisał(a):

                                                    > rachelko tak mozna w koko, jakbym napisal ze nie mozna sprawdzic dzielenia
                                                    > przez zero to Ty bys napisala ze to nie naukowa definicja, rozmowiajmy po
                                                    > ludzku dobrze?
                                                    no mowie,ze juz skaczesz, ja pytalam dlaczego, ty nie umiales dac
                                                    odpowiedzi-pudlo kolego i move on.
                                                  • Gość: staszek Re: o, to, to Stasiu IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:53
                                                    przeciez dalem i to dwie
                                        • krystian71 Re: o, to, to Stasiu 12.01.05, 19:55
                                          no i moje dziecie po to tam poslalem, po to obtrzaskanie.
                                          Aha, bylbym zapomnial, jeden przedmiot byl bardzo uzyteczny.Nazywal sie jakos
                                          tak "publiczne wystapienia"
                                          Musiala cos tam przygotowac i przed nie znanym sobie audytorium wlasnego zdania
                                          bronic.
                                          Jeszcze obsluga komputera, maile , internet, ale to z domu w ktorym mieszkala
                                          rtaczej te umiejetnosci wyniosla.W Polsce to wtedy nie bylo takie powszechne.
                • biedronka24 I krola Kwasniewskiego 1 ego ;) ? 12.01.05, 17:11
                  To odpowiedni moment. Nic poza tym nie moze juz jego familii uratowac od
                  strusiowania....

                  Staszku. Gdzie pochowales swoja radosc ducha?.

                  Juz Ci tlumacze. W Polsce potrzeba autorytetow. Wyprodukowane z dnia na dzien
                  sie nie sprawdza bo to sie moze sprawdzic w stabilnym politycznie systemie jakim
                  wydaje sie byc USA. Autorytety musza byc swiadome politycznie i ekonomicznie,
                  ale nie moga byc autorytarne. Bo nie tedy droga. Panujace nam milosciwie elyty
                  spod herbu ´nowej´ demokracji juz znamy. Narod jest sceptyczny i ma pelne powody
                  ku temu. Panosza sie wiec rozne popaprance. W miare normalnym miesza sie w
                  lepetynkach i od razu wylatuja na Ksiezyc. Najskromniej w tym ukladzie wypadaja
                  owe ´obyte w fachu i rzemiosle´ elyty z wiadoma tradycja, ktorych potomstwo dzis
                  walczy zajadle o owe ´przywileje mniejszosciowe´ europejskie lub oddaje sie
                  przemyslnie pod opieke sutann zakonnych. Dajmy pokoj.
                  Ja zaglosuje na kazdego strusia ktory podpisze na siebie cyrograf uwolnienia
                  polskiej malej przedsiebiorczosci. Cyrograf z odpowiedzialnoscia - ze jak mu
                  ´nie wyjdzie´ to nie bedzie strusiowal. Nic poza tym. Niech ma w zyciorysie ze
                  wychowal sie, pracowal i uczyl, ze wie co to jest polska historia, ze jak kazdy
                  ma swoje osobiste upodobania, ale nie bedzie ich wcielal w polityke. Zadne puste
                  obietnice, zadne San Francisco. My sobie zrobimy nasza mala polska gorke i
                  dolinke i tez nam bedzie dobrze.
                  Czego wiec chcesz?
          • Gość: igor Wydaje mi sie, ze sama teoria bez praktyki nie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 15:47
            pozwala na zrozumienie roznic. Sam fakt, ze kraje nasladujace system
            amerykanski najszybciej sie rozwijaja jest tak samo wazne jak porownanie ich
            konstytucji z innymi systemami. Republika amerykanska jest zdecydowanie oparta
            na wysokiej pozycji reprezentantow. Rzady motlochu a wiec zeslizgniecie sie w
            anarchie, byly jedna z glownych obaw zalozycieli USA. Podobnie
            niebezpieczenstwo autokracji pod obojetnie jakim pozorem. Ktos dawno temu
            powiedzial, ze nigdy w historii ludzkosci nie bylo tylu inteligentnych ludzi w
            jednym miejscu w tym samym czasie jak to sie zdarzylo w latach 1770 - 1800 w
            Ameryce. Trzeba poczytac ich korespondencje, ich dyskusje, ich argumenty w
            prasie i wydawnictwach aby zrozumiec USA. Stworzyli bowiem system elastyczny,
            wspolzalezny wewnetrznie, spojny i stabilny. Jednym slowm Konstytucja USA jest
            najwiekszym osiagnieciem zachodniej mysli politycznego organizowania
            spoleczenstwa.
            • biedronka24 Igor - pogadaj na przykladzie Niemiec 12.01.05, 15:54
              bo bredzisz. Niemcy wlasnie was ´nasladowali´ przez grubych wiele lat.
              USA tez na tym ´nasladowaniu´przez Niemcow nie ucierpialo- o nie.
              Pozwol zeby USA zostalo USA a Europa - Europa. Sadze ze dla wszystkich nas tak
              bedzie lepiej.
              Nasladowanie to jedna z gorszych zbrodni politycznych. W polityce sie buduje od
              nowa cos dla swojego kraju. Tylko takich ludzi sie pamieta. Mozna korzystac z
              doswiadczen i robic to dobrze.
              Polska jest np jednym z lepiej usieciowanych krajow w zakresie technologii.
              Udalo sie nam Polakom nie popelnic wielu zachodnioeuropejskich bledow plynacych
              z bezmyslnego ´nasladowania´. Ty swoje rady najpierw przemysl Igorze zanim
              zaczniesz ich w takiej formie udzielac. Zastanow sie tez czemu sluza. Bo na
              pewno nie Polakom.
              • Gość: igor A kto Ci nie pozwala byc Europa? Problem jest w IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 16:19
                tym, ze juz dwa razy USA musiala Was ratowac nie mowiac o wydatkach w NATO
                przez 60 lat. Jestem absolutnie przekonany, ze znowu gromadzi sie w Europie
                para w kotle napiec narodowych i religijnych. Niestety sposob radzenia sobie z
                Bosnia i Kosowem przed wejsciem tam USA nie napawa nadzieja, ze Europa da sobie
                rade sama. Zakladam sie (prosze pamietac kiedy), ze bedziecie prosic USA o
                pomoc znowu. Albo Arabowie zaczna was rznac albo Rosja znowu zacznie zagrazac.
                A wojsko europejskie (oprocz UK) to smiechy. Wejdz na kilka stron na ten temat
                to sie dowiesz jak jest zle w tej sprawie. Chyba, ze wierzysz w wieczny pokoj,
                narodow pojednanie i ucywilizowanie islamu. To juz jest jednak inna sprawa.
                • biedronka24 Bosnia i Kosowo zawsze byl problemem 12.01.05, 16:47
                  rzeczywiscie strategia utuczenia ich hamburgerami jak to zrobiliscie z Indianami
                  pewno by sie sprawdzila. Nie wpadlismy na to jako Europa. Tak a propos. Europa
                  to jestesmy swiezo. O jajecznicach z wielu jajek pisalismy juz dawno.
                  Jestesmy (pisze tu w narzuconym przez Ciebie Igorze stylu) na najlepszej drodze
                  do utuczenia muzulmanow i innych urodzonych przestepcow naszymi zasilkami. (Tymi
                  europejskimi ma sie rozumiec). Wiec zatchna sie wlasnym tluszczem jak to zrobil
                  Mahdi. Czyz nie tak?
                  Nie wiem tylko czemu tak wspaniale prowadzona kampania uderzyla rykoszetem w
                  Wasze wlasne spoleczenstwo a nie w tych (szczuplych na zdjeciach) terrorystow,
                  ktorych u siebie przez dlugie lata hodowaliscie, ba zapewne rozpuszczaliscie ich
                  nawet mozliwoscia odwiedzin Waszych narodowych zabytkow - kasyn...(BA do spolki
                  z zakwefionymi malzonkami...gardzacymi zapewne przepychem...I tu wlasnie cien
                  watpliwosci w stosunku do tej sprawdzonej skad inad strategii sie pojawia...

                  Nikt nie bedzie ´sie prosic´. I nikt nie bedzie robil za urazona Zosie Samosie.
                  Chyba ze lubisz jesc sajgonki. Ja wole Igorku potrawy srodziemnomorskie a z
                  ´chinszczyzny´ sushi.
                  Nie lubie tez Igorku, gdy myszka optyczna z gwarancja na 3 lata psuje sie po pol
                  roku. Ot i wszystko.
                  Wojsko to tak naprawde nikogo jeszcze (poza ekonomia) nie uratowalo. Jak
                  bedziecie miec szeroko zakrojony program niszczenia zablakanych meteorytow i
                  kontroli zaburzen pogodowych to pogadamy ;)
              • Gość: staszek Re: Igor - pogadaj na przykladzie Niemiec IP: 209.101.135.* 12.01.05, 16:59
                wie pani tylko to nie calkiem tak

                europa chce byc europa we wszystkim tylko niech amerykanie ciagle zapewniaja
                bezpieczenstwo

                ja widze to tak, jak chca europejczycy miec swa polityke zagraniczna to niech
                powiedza wojskom amerykanskim good-bye i zami sie zajma obrona swoich granic
                a jak nie to niech siedza cicho jak kolonii przynalezy

                latwo trzymac dwie sroki za ogon

                a mielienie jezykiem o wlasnym stanowisku gdy ci ktorych krytykujesz zapewniaja
                ci bezpieczenstwo i pozwalaja utrzymywac wydatki na obronnosc do minimum to nic
                innego tylko skonczona hipokryzja
                • biedronka24 A wiec tedy przybyla do Polski meszka kasliwa ;) 12.01.05, 17:21
                  No coz. A my i tak wiemy ze Mirage´e na przyklad byly lepsze. To sie nazywa
                  wdziecznosc ´nasladujacym´ sojusznikom.
                  Powinnam dodac jak kazdy prawdziwy macho. He, he. ...

                  To wlasnie jest ten frapujacy paradoks amerykanski. W swiecie brutalnej i
                  racjonalnej ekonomii bajki o bohaterskiej armii obroncow swiata...;)
                  Albo np legenda Rotta Stewart´a niejakiego 60 latka o tym w jakich to
                  wspanialych stosunkach jest z kazdym ze swoich dzieci z roznych zwiazkow.. No
                  pewnie. Bo za pewne tak to jest ze ´stosunkami´ ktorych nie ma..

                  Staszku ja bardzo dobrze rozumiem pojecie wspolnego interesu. Nie rozumiem go
                  tak - jak w niektorych kulturach sie go rozumie- tzn:´ choc stary umowimy sie
                  jak teraz naciagnac tego trzeciego´.
                  Wspolny interes to jest po prostu wtedy gdy z roznych powodow dwie strony sa
                  zainteresowane tym samym. Nie jest to tez przepychanka w rodzaju- sprawdzmy kto
                  wiecej na tym zyska. Drzewa nie zyja w symbiozie z grzybami w celu zawiazywania
                  spolki przeciwko innym roslinom. Sa w tej symbiozie bo latwiej im po prostu tak
                  przetrwac. Choc wiesz zapewne iz drzewa to potezne i dlugoletnie rosliny a mimo
                  to - chetnie z tej ´pomocy grzybom´ korzystaja...
                  To nie jest hipokryzja Staszku. W Europie i na calym swiecie - rowniez u Was
                  jest wielu hipokrytow. Ale to znow sa tylko podstawy biologii.
                  • Gość: igor Co tu sie dzieje? Mirage zaczely byc na wyposazeni IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 17:46
                    u Francji po jej wystapieniu ze struktury wojskowej NATO. Pokaz ich mozliwosci
                    nastapil w konfliktach izraelsko-arabskich z plusem dla samolotow ameykanskich
                    Izraela. Mozna to tlumaczyc wyszkoleniem pilotow biorac pod uwage, ze MIGi
                    spadaly rownie czesto. Niemniej prozsze wejsc na strony wojskowe i popatrzec na
                    fakt, ze Europa nie ma praktycznie sil zbrojnych. Cala kontynentalana Europa
                    (bez UK) ma np. jeden maly lotniskowiec helikopterow Richelieu. Gdyby atak 9/11
                    nastapil w Pryzu to Francja nie bylaby w stanie zagrozic ani Talibanowi ani
                    Osamie. Wojna domowa we Francji z Arabami (daje 0.9 prawdopodobienstwo) odsloni
                    prawde o braku sil zbrojnych w calej Europie. Porownajcie tez jak wiele zmian
                    musialy przejsc polskie i hiszpanskie sily zbrojne aby wyslac (kazde) 2 tys. w
                    miare wyposazonego zolnierza do Iraku. Pokazuje to nieslychane zacofanie Europy
                    w tej sprawie. A swiat idzie do przodu. Chiny i Indie, Pakistan i Iran, nawet
                    Indonezja, Brazylia itd. zaczynaja wygladac grozniej niz caly kontynent
                    europejski (bez Rosji i kontyngentow amerykanskich w NATO).
                    • Gość: staszek Re: Co tu sie dzieje? Mirage zaczely byc na wypos IP: 209.101.135.* 12.01.05, 17:54
                      No moze sie nie zgadzamy jesli chodzi o islamozerstwo ale tu calkowicie. A ci
                      wszyscy "wsciekli" Europejczycy nawet nie skomentuja tego ze nawet Francja nie
                      spieszy sie do tego zeby na serio postulowac aby Amerykanie opuscili Europe.
                      Nawet te cale dyskusje na temat stworzenia "europejskiej" armii ciagle
                      uzwzgledniaja udzial wojsk amerykanskich w obronie Europy. Zreszta jak byly
                      plotki ze czesc baz amerykanskich zostanie przeniesionych do Polski i Bulgarii
                      to lokalne niemieckie gaztet publikowaly nagminnie jaka bylaby to wielkia
                      strata gospodarcza dle niemieckiech regionow gdzie te bazy sa. (Nie
                      wspominajac o tym ze Bundeswehra nie bylaby w stanie zapewnic Niemcom
                      bezpieczenstwa)
                      • Gość: klopfifufjfjfkflfl NO TO NA CZYM W KONCU POLEGA IP: *.home1.cgocable.net 12.01.05, 18:26
                        tzw. prawicowosc?
                        Z dyskusji zalosnych uczestnikow wynika jasno ze na niczym.
                      • Gość: igor I maja juz straty. byznesy w Saarland plajtuja bo IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.01.05, 20:02
                        stracili amerykanska klientele. Zauwaz, ze oprocz zmniejszenia wojsk o 350 tys
                        w ciagu 15 lat dochodza mieszkajace tam rodziny, szkoly, transport, wycieczki,
                        wizyty rodzin z USA, wizyty calej gamy rozrywki dla zolnierzy its. itp. Straty
                        ida w miliardy euro i niektore miejscowosci sa wrecz zbankrutowane.
                        PS. Przyszlosc pokaze (niestety) ze islam to najwieksze zagrozenie cywilizacji
                        opartej na demokracji spoleczenstwa i wolnosci wyboru jednostki. Ale oczywiscie
                        nie mam zamiaru kwestionowac twojej poblazliwosci w tej sprawie. Roznice
                        wyksztalcenia, drogi zyciowej, religii - normalne choc akurat niepozadane, gdy
                        ceniac roznorodnosc powinnismy jej bronic przed zglajszachtowaniem islamskim.
                        • Gość: staszek Re: I maja juz straty. byznesy w Saarland plajtuj IP: 209.101.135.* 12.01.05, 20:06
                          zgoda przed radykalnym ktory popiera terroryzm tak, ale ja nie jestem
                          przekonany jakos do tego ze wszyscy czy anwet wiekszosc muzulmanow tak mysli,
                          • krystian71 Re: I maja juz straty. byznesy w Saarland plajtuj 12.01.05, 20:27
                            kiedy sie ruska armia z Polski wycofywala, tez podupadly niektore miasteczka
                            jak Brzeg, Swidnica, Legnica, Borne-Sulinowo , ktore wlasciwie z tych
                            kontaktow, zaopatrzenia i drobnego handelku zyly
                            Zgadnij Stasiu, jakie byly WTEDY reakcje i czy ktos zalowal tego, ze obca
                            armia, wlasciwie okupant opuszcza Polske.
                            Jeszcze pamietam te euforie
                            • biedronka24 Krystian ale miedzy Bogiem a prawda. 12.01.05, 21:07
                              te bazy rzeczywiscie ani w Polsce ani w Niemczech nikomu nie szkodza.
                              Przeciwnie. Wiec jesli o to chodzi, to poza cala epopeja kosmiczna i legenda
                              igorianska to w tym punkcie z Toba sie nie zgadzam.
                              • krystian71 Re: Krystian ale miedzy Bogiem a prawda. 12.01.05, 21:32
                                jakie bazy biedronko, natowskie czy ruskie?
                                A tego glownodowodzacego Dubynina nie pamietasz, jak zaklinal sie, ze nigdy
                                Polski nie opuszcza bo sa gwarantem czegos tam, nie pamietam.Ale te radosc
                                pamietam!!!
                                • biedronka24 natowskie 12.01.05, 21:38
                                  to chyba oczywiste. Lece do domu
                            • manny_ramirez Re: I maja juz straty. byznesy w Saarland plajtuj 17.06.05, 23:47
                              idiotyczne porownanie, dla Niemcow to sojusznik nie okupant, a zreszta biznes
                              amerykanski to ejdnak cos zupelnie innego niz to co sowieci mieli doz
                              aoferowania chocby w Legnicy
                        • biedronka24 Igor idz po rozum do glowy. 12.01.05, 21:05
                          Jesli chodzi o Niemcy to spadl im na glowe ciezar polaczenia. Nie doceniali go.
                          Niestety niedocenianie to taka przypadlosc tych, ktorzy maja duze mniemanie o
                          sobie. Wez to sobie do serca. Najgorzej sie obudzic ze swiata pelnego sukcesow w
                          rzeczywistosci pelnej klesk, terrorystow, raka, ospy ptasiej i
                          nieprzewidywalnych kataklizmow. A z USA sie dogaduja i badz spokojny USA tez sie
                          dogaduje bo przeciez sojusznictwo nie wymaga wylacznosci. Interes to interes
                          Igorku.
                          Amerykanow uczacych sie polskiego niewielu widzialam. Chyba ze ´za zona´.
                          Uczacych sie w celach zawodowych i Amerykanow i Brytyjczykow niemieckiego - tak.
                          Czy to dobrze czy zle dla Polski- nie wiem. Takie sa fakty. A nie twoje
                          bajdurzenia o potedze i nagradzaniu sprawiedliwych...
                          • krystian71 Re: Igor idz po rozum do glowy. 12.01.05, 21:35
                            Aha, Biedronko, juz dawno mialem zapytac, czy to prawda, ze we wschodnich
                            landach przyszla moda na uczenie sie polskiego?
                            W naszej telewizji pokazywali.A i z takich bardziej osobistych zrodel , mam
                            informacje ,ze wrecz miejsc na kursach brakuje.
                            Czy mozesz to jakos wytlumaczyc?
                            • biedronka24 Eee to taka radosc nasza z ich ´praktycznego´ 12.01.05, 21:44
                              podejscia do zycia. Slyszalam o wysylaniu zon do lekarzy. Na rozne takie tam
                              zabiegi. Fakt uslugi medyczne i leki (poza tymi w ubezpieczeniu) sa koszmarnie
                              drogie.
                              Wiem o pewnej pani, ktora studiowala j. polski za DDR-u. Jakos sie jej to nie
                              przydalo i nadal nie za bardzo przydaje. W pracy wykorzystuje zupelnie inne
                              umiejetnosci. Moze nawet rosyjski bardziej jej by sie przydal ;)
                              Nie za chetnie sie tu ucza jezykow poza angielskim i hiszpanskim. Wlasciwie
                              ostatnio to glownie jest to hiszpanski i wloski. Taka moda.
                              • biedronka24 Ale sie rozejrze 12.01.05, 21:46
                                teraz troche pracowalam i siedze glownie tu. Wkrotce jade do Getyngi i spotkam
                                troche ludzi z roznych stron- to ´zasiegne jezyka´.
                                Jak dotad sladow masowego zainteresowania kultura polska nie widac. W
                                przewazajacej wiekszosci tu biora nas za Rosjan - co Polakow w wiekszosci
                                wkurza. Mnie tez jesli biore pod uwage szanowne kolezanki, ktore nawet wlasnych
                                potraw nie znaja i takie, ktore juz ´zapomnialy´ jezyka.
                                • krystian71 Re: Ale sie rozejrze 12.01.05, 22:02
                                  mam znajomych Niemcow w Dreznie
                                  pozdr
                                  • biedronka24 Krystian- bo jeszcze tu zajrzalam 13.01.05, 04:19
                                    A pewno dluzej mnie nie bedzie. Lipsk np jest jakies taki ´otwarty´. Nie wiem o
                                    co chodzi. Wszyscy na ulicach tacy sympatyczni, zyczliwi - chetni do udzielania
                                    informacji. Zaciekawieni. Pewno to samo w Dreznie. Tam rzeczywiscie spotkalismy
                                    Niemca, ktory wrecz palal checia pokazania nam, ze zna troche polski.
                                    Jak sie zorientuje co sie dzieje - dam znac :). Moze tam tak maja?
                                    Sa jakies inwestycje ´centralne´ w Drezno jako nowy osrodek naukowy. Moze to?
                                    Ale ciekawe - masz racje.
    • Gość: klopfifufjfjfkflfl NIE MA! BO NIKT NIE WIE IP: *.home1.cgocable.net 12.01.05, 18:29
      co to jest ta prawicowosc
      • Gość: gloubiboulga Co to takiego: home1cgocable? Gdzie to szkodzi? IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 18:40
    • Gość: jarek jezeli moja Ligi Nord legitymacja o przynaleznosci IP: *.fastres.net 12.01.05, 18:55
      do prawicy swiadczy to jestem prawicowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja