Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje P...

IP: 141.30.103.* 26.01.05, 10:40
To prawda ze zarowno faszyzm jak i stalinizm byly ustrojami zbrodniczymi, nie
mozna jednak nie zauwazyc ze stopien ich zbrodniczosci byl rozny:
Faszystowskie Niemcy dazyly np. do uczynienia z Polakow kasty podludzi, a
stalinowska Rosja zadowolila sie juz zrobieniem z nas panstwa satelickiego.
Nie mozna zapominac o zbrodniach obydwu systemow, ale w porownaniu z faszyzmem
stalinizm wydaje mi sie po tylu latach mniejszym zlem.
    • Gość: m Re: Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje IP: *.icpnet.pl 26.01.05, 18:43
      > To prawda ze zarowno faszyzm jak i stalinizm byly ustrojami zbrodniczymi, nie
      > mozna jednak nie zauwazyc ze stopien ich zbrodniczosci byl rozny:
      > Faszystowskie Niemcy dazyly np. do uczynienia z Polakow kasty podludzi, a
      > stalinowska Rosja zadowolila sie juz zrobieniem z nas panstwa satelickiego.

      jedynie 'przy okazji' mordując kilkadziesiąt tysięcy polskiej inteligencji.
      ups... no tak, przecież takie rzeczy się zdarzają, co tam. Najlepiej posortujmy
      jakość jednych i drugich zbrodnii, przyznajmy im punkty, urządzmy rankingi, a
      najlepiej od razu zrobić olimpiadę.
      NIE MA i nigdy NIE BĘDZIE z mojej strony na takie relatywizowanie. Jedni i
      drudzy byli dla mnie TAKIMI SAMYMI skur***ynami.

      m.
      • Gość: asdf Re: Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 26.01.05, 20:22
        i twoje prawo. tez nie lubie relatywizowania. dlatego guantanamo i abu ghraib
        maja moim zdaniem cos wspolnego z gulagami...
    • Gość: Wiesław Re: Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.01.05, 18:55
      KOszmarny relatywizm!!!!!!!!
    • Gość: astro A co z bolszewizmem? IP: 150.254.176.* 26.01.05, 20:27
      Czyżby mordowano jedynie od czasów, gdy Stalin stał się jedynowładcą, tj. od
      1935-37 rr? A co z Trockim, Dzierżyńskim, Zinowiewem czy "liberalnym"
      Bucharinem, który był jednym z inicjatorów kolektywizacji?
    • madadam13 Re: Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje 26.01.05, 23:41
      to przyjmij do wiadomosci, ze ofiar stalinizmu bylo WIECEJ niz ofiar nazizmu. Tyle ze wiekszosc z nich to rodacy (a przynajmniej wspolobywatele) swoich katow, czyli opozycjonisci z Rosji i innych republik oraz ich rodziny. I dlatego mniej o tym slychac na swiecie
      • Gość: Polak z Kanady Re: Rozmowa z Konstantinem Kosaczowem - komentuje IP: *.bchsia.telus.net 27.01.05, 09:34
        W rzeczy samej, leninowsko-stalinowski komunizm i hitlerowski nazizm miały
        szereg cech wspólnych: w obu wielką rolę odgrywała instytucja wodza; w obu
        instrumentalizm wypierał jakiekolwiek względy etyczne i praworządność; w obu
        ogromną rolę odgrywała ideologia traktowana tak jak w religiach traktuje się
        wiarę i dogmaty, a w naukach ścisłych prawa natury; w obu pewne kategorie ludzi
        zostały postawione poza nawias człowieczeństwa, tak że można je było tępić,
        łącznie z fizyczną eksterminacją; w obu instytucje państwowe stawały się
        narzędziem w rękach jednej politycznej partii, indoktrynacja zastępowała
        edukację i wolną wymianę poglądów, życie społeczne traciło autonomię i stawało
        się maksymalnie upolitycznione, twórczość literacka i artystyczna została
        podporządkowana wymogom politycznym, itd. W skrócie, w obu wypadkach rezultatem
        był totalitaryzm. Inną cechą wspólną było podporządkowanie teraźniejszości
Inne wątki na temat:
Pełna wersja