mis22
03.02.05, 09:35
Bush ma dwa cele - kontrolowac militarnie bliskowschodnia rope naftowa i dac
zarobic bogatym przyjaciolom na prywatyzacji Social Security. Militarna
dominacja swiata podoba sie konserwatywnemu "New Republic". Pytanie czy kraje
bliskowschodnie dadza sie skolonizowac?
Czy stock brokers kontroluja na tyle Kongres aby przejac zarzadzanie setkami
miliardow dolarow oszczednosci Amerykanow w Social Security? Jesli tak to
bedziemy mieli nowy gwaltowny wzrost cen akcji wywolany zakupami akcji dla
social security, a potem spadek tych cen gdy sytuacja sie ustabilizuja. Zarobia
zawodowi handlarze akcjami, a straca emeryci. Emerytury z social security
zamienia sie w ruletke grania akcjami.
Aby sprywatyzowac social security rzad Busha musi dodatkowo pozyczyc setki
milardow dolarow aby w tym samym czasie placic biezace zobowiazania i pozwolic
na inwestycje. Spowoduje to dalszy spadek wartosci dolara i zapewne gwaltowna
inflacje. Busha propozycja rozmnazania pieniedzy funduszu Social Security przez
granie na rynku akcji jest niemal rownowaznie drukowaniu wiecej dolarow. Nie
pomnaza to ilosci towarow i uslug dla emerytow, a jedynie powoduje inflacje.