Amerykanie mają nową strategię izolacji Phenianu

14.02.05, 16:26
Amerykański rząd przestanie dostarczać Phenianowi narkotyki, fałszywe dolary
do kolportażu, technologię jądrową i rakiety?
    • toja3003 ale "strategia", nie ma co i jeszcze nie dać im 14.02.05, 16:28
      mączki dla kurczaków wedle zasady
      oj dana dana wszytsko przez regana
      wtedy to już kimowie się przelękną
      i przewrócą - no to powodzenia "stratedzy" za dychę,
      od komputerowych gier wojennych
      • openmind.desk.pl sankcje dla USA za posiadanie i prace nad bronią A 14.02.05, 16:34
        sankcje dla USA za posiadanie i prace nad bronią atomową !
        • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg No tak USA szalaly nad Iranem tymczasem... 14.02.05, 16:38
          Towarzysze Koreanscy zrobili kolejny krok...Ten blad byl oczywisty...Jak mozna
          traktowac po rowno komunistyczny moloch gdzie ludzie umieraja z glodu z Iranem
          gdzie nie tylko ze nie mowy o glodzie to ludnosc poprzez wybory wplywa na rzady
          (oczywiscie nie na ksztalt ustrojowy ten jest scisle okreslony)...
          • maciej48 Re: No tak USA szalaly nad Iranem tymczasem... 14.02.05, 16:47
            Wszyscy przedmówcy! wasza nienawiść do USA pozwala uspraiwdliwiać,lub lekko
            traktować najwredniejszy reżim naszych czasów zagładdzający własny naród i
            bełkoczący o "słoneczkach ludzkości"- nie wstyd wam postępowi
            antyamerykańcy.
            • ghotir do maciej48 14.02.05, 16:56
              piszesz: 'Wszyscy przedmówcy! wasza nienawiść do USA pozwala uspraiwdliwiać,lub
              lekko traktować najwredniejszy reżim naszych czasów bełkoczący o "słoneczkach
              ludzkości"'. trudno sie z tym nie zgodzic, bo to co korea pln. prezentuje na
              internecie to jest idiotyczny belkot.
              jednak stwierdzenie ze ten regime 'zagladza wlasny narod' jest troche...
              niezgodne z prawda. zachod, gl. stany, utrzymuje bezwzgledne embargo ekonomiczne
              na ten kraj (pomysl z ubezpieczeniami, wspomniany w artykule, to tylko
              wierzcholek gory lodowej). zatem, to nie regime ale zachod glodzi koreanczykow.
              • maciej48 Re: do maciej48 14.02.05, 17:11
                wyjaśnij mi jaki to obowiązek ma Ameryka karmić poddanych dyastji Kim,skoro
                ich "pokuj miłujący" władcy całą kasę wydają na terror wewnętrzny , bombę
                atomową i wojsko. Zresztą jak dostają jakąś pomoć to i tak idzie na poprawę
                racji żywnościowych koreańskich sbeków,a naród ma z tego tyle,że ci co go leją
                mocniej dzierżą pały w spracowanych dłoniach.
                • ghotir Re: do maciej48 14.02.05, 17:16
                  piszesz: 'wyjaśnij mi jaki to obowiązek ma Ameryka karmić poddanych dyastji
                  Kim'. ameryka nie ma zadnego obowiazku. ale tez nie posiada MORALNEGO
                  usprawiedliwienia dla przeszkadzania tej dynastii w utrzymywaniu stosunkow
                  gospodarczych z innymi krajami. tego dotyczy komentowany artykul.
                  • motylanoga2 Re: do maciej48 14.02.05, 23:38
                    alez jak najbardziej moralne usprawiedliwienie istnieje! co wiecej, takie
                    usprawiedliwienie istnieje w prawie miedzynarodowym publicznym. ale matolectwo
                    bez "wewnetrznego poczucia prawa" (Petrazyckiego polecam, lewacy!) bedzie znowu
                    bredzic cos o swobodzie dzialania legalnych rzadow.

                    otoz: jesli rzad kraju niszczy swoj narod glodem, mordem itd. (a to sie dzieje
                    teraz w KRL-D i nawet najbardziej zapalony komuch nie zaprzeczy, no chyba, ze
                    tez jest zwolennikiem diety zlozonej z trawy) to ingerencja drugich krajow w
                    celu ratowania ludnosci jest uzasadniona. A z punktu widzenia moralnego: jesli
                    ktos nic nie robi aby ratowac zabijany narod, zaslaniajac oczy "moralnoscia",
                    to z rzeczona moralnoscia nie ma nic wspolnego - po prostu, pomaga mordercom.
                    • ghotir do motylanoga2 15.02.05, 03:27
                      pomijajac juz rwande, dlaczego nie oglaszamy sankcji ekonomicznych przeciwko
                      krajom ameryki poludniowej, gdzie regimy takze glodza i zabijaja ludzi?
                      nie uzywalem epitetow w mojej poczcie...
                      • dragger Re: do motylanoga2 15.02.05, 05:57
                        > pomijajac juz rwande, dlaczego nie oglaszamy sankcji ekonomicznych przeciwko
                        > krajom ameryki poludniowej, gdzie regimy takze glodza i zabijaja ludzi?
                        > nie uzywalem epitetow w mojej poczcie...

                        konkrety. Ktore rezimy w Ameryce Pld powoduja umieranie z glodu na wielka skale? Jakis link do materialow na te tematy? To raz.

                        A dwa: po raz kolejny - czy fakt NIE UDZIELENIA pomocy jednemu od razu NEGUJE SENS POMOCY INNEMU? Wiadomo ze jezeli USA nie ma mozliwosci poprawic caly swiat na raz to musi ustalic jakis porzadek. Oczywistym jest rowniez - bo dlaczego mialoby byc inaczej - ze porzadek ten bedzie taki jaki bedzie najkorzystniejszy z pkt widzenia polityki USA. Tylko czy to cos zmienia w tym ze to jest JEDNAK POMOC???? Czy gdyby zaczeli od Rwandy a potem wzieli sie za Irak to byloby OK, a jak zaczeli od Iraku a potem zrobia z Rwanda to juz jest bee??
                        • ghotir Re: do motylanoga2 15.02.05, 09:17
                          'be' jest to ze cofaja irak do epoki kamienia lupanego.
                          trzeba troche popodrozowac po ameryce lacinskiej (lub znac hiszpanski) aby
                          zorientowac sie w rozmiarach ludobojstwa na tym kontynencie. jednak wyniesiony z
                          polskich (sowieckich) szkol podzial na biale i czarne nie przygotowuje nas na
                          zrozumienie tego co sie dzieje w swiecie. szkoda, ale ja nie mam czasu ani
                          ochoty na udzielanie wykladow na forum. nie mam nic przeciwko rozmowie przez
                          poczte wyborczej.
                  • dragger ghotirku... 15.02.05, 01:23
                    mozna to tez wylozyc lopatologicznie:

                    jezeli kupujesz komorke od zlodzieja wiedzac, ze jest kradziona, to jestes wspolodpowiedzialny za ta kradziez. Probujesz czerpac korzysci robiac interesy z gosciem, ktory zarobi dzieki wyrzadzaniu krzywdy.

                    To samo, tylko w milion razy wiekszej skali mamy z Korea. Rezim zamordowal miliony ludzi. I to jest mord rezimu - tak jak na ukrainie za stalina. Pomijajac zamordowanych przez aparat bezpieczenstwa (za zart nt systemu znikasz ty i twoja rodzina do dalekich kuzynow wlacznie, co skutecznie oslabia zapedy wolnosciowe): w ZADNYM kraju, poza moze kompletnie pustynnym, nie gina miliony ludzi z glodu, jezeli nie spowoduje tego wladza. Bo ludzie sobie w najwiekszej biedzie (korea pln to przeciez nie pustynny kraj) poradza na wlasna reke - cos sie urodzi na wsi, cos sobie zjemy itd. Miliony ofiar glodu pojawiaja sie przy nacjonalizacji produkcji: rolnicy produkuja, ale potem przychodzi ichniejszy ubek i plon zabiera zostawiajac glodowa racje albo nic. Tak wiec bieda MOGLABY teoretycznie byc uznana za efekt sankcji. Ale smierci z glodu w miare zyznym kraju - to tylko i wylacznie odpowiedzialnosc rezimu.

                    Ale odbieglem od tematu - chodzilo o to, ze rezim Kima jest WINNY SMIERCI MILIONOW SWOICH OBYWATELI. A robiac z nim interesy, handlujesz z masowymi mordercami pomagajac im przez to utrzymac sie u wladzy. Rozumiesz teraz o co chodzi?
                    • ghotir do dragger 15.02.05, 03:51
                      widze jeden podstawowy problem w Twojej poczcie: sposob tworzenia uogolnien.
                      trudno porownywac kradziez komorki (indywidualny czyn wiec psychologia i prawo
                      karne) z kradzieza funduszy narodowych (czyn zbiorowy wiec ekonomia, socjologia
                      i nauki polityczne). oczywiscie mozna te dwa zjawiska polaczyc, ale potrzebny
                      jest jakis teoretyczny pomost. to samo dotyczy ukrainy w latach 30-tych. stalo
                      sie tam wiele zlych rzeczy, ale przenoszenie doswiadczen ukrainskich na inne
                      kraje, lub ludzkosc w ogole, wymaga morderczej pracy i prawie zawsze pozostaje
                      watpliwe, chyba ze potrafisz rozumowac jak weber lub wallerstein.
                      owszem, rezim korei pln. jest winny smierci milionow ludzi, nie ma co do tego
                      watpliwosci. jednak nie zapominajmy, ze stany ustanowily ten rezim przez
                      arbitrarny, do spolki z zssr, podzial polwyspu na dwie czesci a nastepnie udzial
                      w podjudzaniu jednej czesci przeciwko drugiej. gorzej, stany wciaz odmawiaja
                      zakonczenia wojny z korea pln. (wciaz obowiazuje 'rozejm', a blagania
                      koreanczykow o pokoj trafiaja w proznie). no to co, nie zbroilbys sie w takiej
                      sytuacji?
                      z robieniem interesow ze zbrodniczymi rezimami nie jest tak latwo. szach
                      mordowal ludzi a jakos stany mu pomagaly. nektore rezimy w ameryce poludniowej
                      rutynowo morduja wiesniakow, nie wspominajac juz o mordowaniu amerykanskich
                      zakonnic, a wciaz maja dobre stosunki z usa.
                      w sumie, w swoim liscie wchodzisz na grzaski grunt filozofii i ogolnie teorii
                      nauk spolecznych. te tez sa dla ludzi, ale wymagaja odrobiny dyscypliny umyslowej.
                      ps. moj pseudonim jest >ghotir<, nie lubie zdrobnien.
                      • dragger ghotirku :-) 15.02.05, 05:45
                        1. a co mnie obchodzi czy lubisz zdrobnienia czy nie? ;-) Duzo w tym poscie tekstu a tresci jak na lekarstwo...
                        2:
                        > widze jeden podstawowy problem w Twojej poczcie: sposob tworzenia uogolnien.

                        Bez kitu - lewacy zarzucaja "republikanom" tworzenie uogolnien - smiech na sali... Toz to z Twojego "obozu" padaja hasla typu Bush-hitler czy USA-Najwieksze zagrozenie swiata...

                        3:

                        > widze jeden podstawowy problem w Twojej poczcie: sposob tworzenia uogolnien.
                        > trudno porownywac kradziez komorki (indywidualny czyn wiec psychologia i prawo
                        > karne) z kradzieza funduszy narodowych (czyn zbiorowy wiec ekonomia, socjologia
                        > i nauki polityczne).

                        Pewnie ze nie mozna. W pierwszym przypadku indywiduum odpowiedzialne za kradziez popelnia przestepstwo przewidziane w KK z kara do lat 5 afair. W drugim, KONKRETNI LUDZIE, aparat wladzy Korei Pln z mocno (jezeli nie absolutnie) zcentralizowana wladza ponosi CALKOWITA wine za przyzwolenie na smierc glodowa milionow swoich wlasnych obywateli w imie jakis poje**nych idei komunizmu. Co Ty mi tu pierniczysz ze doswiadczenia Ukrainskie sa nieadekwatne?? Polegalo to na tym samym! ZSRR zabralo sila chlopom ukrainskim ich plony nie pozostawiajac srodkow do zycia. Zginelo ich przez to kilka milionow. Tak samo odpowiedzialny jest Kim i klika - nie dosc ze zabiera zywnosc na karmienie wojska, to jeszcze staje okoniem wobec prob lagodzenia sytuacji (stanowisko typu: mam was w dupie, zniescie sankcja a ja MOZE sie zastanowie czy zwolnic prace nad atomoka).

                        > watpliwosci. jednak nie zapominajmy, ze stany ustanowily ten rezim przez
                        > arbitrarny, do spolki z zssr, podzial polwyspu na dwie czesci a nastepnie udzia
                        > l

                        Sorry, ale to jest brednia-kwadrat. Dlatego wlasnie uzywam zdrobnien, bo ewidentnie masz dosc podstawowe braki w wiedzy historycznej co wiek mlody sugeruje :]

                        Otos: KOREA POLNOCNA ZAATAKOWALA KOREE PLD! USA powstrzymaly ta agresje i - niestety - zadowolily sie powrotem do granic sprzed agresji, zamiast zmiesc komunistyczna zaraze (mozna to zrozumiec wiedzac jakie wsparcie chin mieli ci z polnocy). Przeciez pomoc koreanczykom nie byla niesiona na sile! Oni NIE CHCIELI miec komunistycznego raju u siebie! Dlatego za ich zgoda i ku ich wdziecznosci US-Army stacjonuje tam po dzis dzien.

                        > zakonczenia wojny z korea pln. (wciaz obowiazuje 'rozejm', a blagania
                        > koreanczykow o pokoj trafiaja w proznie).

                        Jakie blagania? Kim jak dotad "blaga" ale nie wykonal zadnego gestu dobrej woli! Utrzymuje skrajnie militarystyczny i bandycki rezim pomimo braku zagrozenia ze strony korei pld - wiadomo, ze nawet przy minimalistycznych srodkach (kilka baterii artylerii + bron chemiczna) moze w przeciagu paru godzin wybic seul do nogi, bo jest w zasiegu zwyklych dzial korei pln. Wiec na ch** mu nuke?

                        Bo widzi co sie dzieje. Widzi, ze swiat (ten us-lead) traci cierpliwosc do takich rezimow jak jego. Tylko ze on nie ma wyjscia.... Bo jak pojdzie na ustepstwa, popusci lape na swoim narodzie to moze sie pojawic ruch demokratyzujacy. A jak tam nastapi jakas odwilz, to Kim zostanie wypatroszony.

                        > z robieniem interesow ze zbrodniczymi rezimami nie jest tak latwo. szach
                        > mordowal ludzi a jakos stany mu pomagaly.

                        Widzisz - Chiny morduja po dzis dzien. Tylko ze co z tego? Wybacz - posluze sie znowu lopatologia...

                        Widzisz na ulicy dwoch wielkich dresow klepiacych jakiegos nieboraka. Zakladajac ze nie masz telefonu zeby zawolac niebieskich - jezeli nie jestes dobrym zabijaka, to sie nie odezwiesz... I w sumie jestes nawet usprawiedliwiony - jak sytuacje nieboraka zmienilby fakt ze obaj dostalibyscie lomot...

                        Ale czy to znaczy, ze jak nastepnym razem widzisz jakiegos chudego pryszczatego 19-latka klepiacego jakies jeszcze mniejsze stworzenie - powinienes tez to olac?? Bo skoro byl precedens ze z jakichs wzgledow musiales zlo tolerowac (bo nie miales dosc sily zeby mu sie przeciwstawic, albo musiales sie na nie zgadzac zeby zapobiec wiekszemu) to znaczy ze juz nigdy nikomu nie masz pomoc, nawet jak mozesz?

                        Z zasadami moralnymi jest tak niestety, ze czasami - zwlaszcza na poziomie polityki swiatowej ery zimnej wojny - nie sa dwubiegunowe. Jest tam spora skala szarosci...

                        A polityka na takim poziomie to JEST sfera filozofii. Pomyslu na postawe cywilizowanego, zachodniego swiata w XXI wieku i dalej... Czy swiat ten ma ogrodzic sie elektronicznym murem (jak Stany teraz, zapobiegajac skutecznie zamachom po 9-11) i plawic w luksusach, olewajac cierpienia poza granicami bogactwa? Czy cos robic...

                        A jezeli robic, to jak? Soft power (dyplomacja, sankcje) czy hard power (sila militarna)? Moim zdaniem - jedno i drugie. Soft power poparta w razie czego silna swiadomoscia wsrod tyranow swiata, ze istnieje druga opcja. I ze jak nie "my way" to bedzie "hard way".

                        W przypadku Kima i Saddama moim zdaniem mozliwosci soft power zostaly wyczerpane. Iranu zreszta tez. Tyle ze Iran - w przeciwienstwie do dwoch pierwszych - nie jest (podobnie jak kuba castro) tak bandyckim rezimem, dlatego mozna sobie pozwolic na dalsza gre raczej soft (dopoki Iran nie bedzie zaognial sprawy wyjezdzajac z jakimis atomowkami). Natomiast Talibow, Kima, Saddama - ich nalezalo wykurzyc juz 10 lat temu... Tylko ze starszy Bush wlasnie bal sie tego, co sie dzieje w Iraku - ze nation building po obaleniu saddama to bedzie trudniejsze zadanie niz rozwalenie w drobny mak samej jego armii...
                        • ghotir Re: ghotirku :-) 15.02.05, 09:21
                          cofam zaproszenie do rozmowy przez poczte wyborczej. wielu z nas zdarza sie
                          zagalopowac w naszych odzywkach ale Ty miales wystarczajaco duzo czasu aby
                          ochlonac. szkoda, bo Twoje wypowiedzi sa czasami stymulujace, ale nie mam
                          cierpliwosci do chamstwa.
                        • ghotir do dragger 15.02.05, 11:25
                          Piszesz: '1. a co mnie obchodzi czy lubisz zdrobnienia czy nie? ;-)'. owszem,
                          powinno Cie to obchodzic jezeli chcesz ze mna rozmawiac. konsekwencje Twojego
                          chamstwa sa zawarte w mojej nastepnej, w kolejnosci 'drzewko' poczcie.
                          pozdrowienia.
                          • dragger wezze panie, nie przesadzaj... 15.02.05, 12:54
                            w calym poscie nie ma nic atakujacego Ciebie jako osobe - najstraszniejsza jest sugestia mlodego wieku. W pozostalej czesci atakuje tylko poglady, nie Twoja osobe - w dodatku bez epitetow ostrzejszych niz 'brednie'. Pozwole sobie wyjasnic, ze jest to oznaka mojej oceny tych tresci - nie pretenduje do miana wyroczni absolutnej.

                            Z Toba sie akurat da rozmawiac bo z idiotami pokroju tomsona teskniacego za komuna juz duzo ciezej. Ale "obawiam sie" ze inteligencja przebijajaca przez Twoje posty po wsparciu pewna doza faktow i argumentow moze zmusic Cie do zmiany obozu ;-) Moze nie od razu na hawk'a, ale takiego agresywnego golebia ;-)

                            Tak wiec zapraszam do polemiki z moim poprzednim postem, a nie wykrecania sie 'niby-chamskim' stylem tamtej wypowiedzi :]
                            • ghotir Re: wezze panie, nie przesadzaj... 15.02.05, 13:15
                              w porzadku. to nie byla niby-chamska ale chamska odpowiedz. jednak zapomnijmy o
                              tym. jezeli odrzucimy zdrobnienia, zabiore sie za dyskusje. zmiana obozu jest
                              troche problematyczna bo moja zona wymachuje mi transparentem "nie dla pox
                              americana". zgodzisz sie, ze pokoj w rodzinie jest wazniejszy niz pokoj
                              swiatowy. jednak, odrzucmy zarty, tak naprawde ona ma swoja dzialke a ja swoja.
                              problem polega na tym, ze sprawa uogolnien jest tutaj naprawde wazna. mozemy sie
                              klocic przez wiele dni ale jezeli nie rozwiazemy tej sprawy to dyskusja stanie
                              sie bezprzedmiotowa. zatem, rozmawiamy o korei pln czy o swiecie? rozmawiamy o
                              korei pln. teraz czy z perspektywy historycznej?
                              ja nie mam problemow z ujeciami wymienionymi powyzej, ale musze wiedzec na jakim
                              gruncie stoje. zdecydowanie protestuje przeciwko mieszaniu poziomow ogolnosci,
                              ale pozostawiam Ci wybor. zdecyduj.
                              • dragger Re: wezze panie, nie przesadzaj... 15.02.05, 14:29
                                No to tezy pod dyskusje (przedstawione w formie z ktora ja sie zgadzam)

                                Teza 1: Winnymi smierci glodowej (bo ta z rak oprawcow jest bezsporna) milionow ludzi w latach 90tych w Korei Pln. sa ichniejsze wladze, a nie kraje nakladajace sankcje gosp. Tak samo jak JEDYNYM winowajcom smierci milion ukraincow byl Stalin i jego nacjonalizacja wsi. Nie byl zmuszony do tego - wybral taka droge w imie ideologii, wladzy i utrzymania machiny wojennej

                                Teza 2: Sankcje gospodarcze sa
                                a. jednym z niewielu pozamilitarnych srodkow nacisku na suwerenne panstwo postepujace wbrew prawom czlowieka lub agresywnie wobec sasiadow
                                b. sa moralnym obowiazkiem krajow zachodnich. Bo bogacenie sie polaczone z jednoczesnym karmieniem seryjnych mordercow (bo do tego sprowadza sie handel z rezimem) jest naganne.

                                [wtret]
                                Niestety - nie zawsze moralny obowiazek wygrywa, ze wzgledu na swoj rozmiar i role nie ma mozliwosci wprowadzenia na przyklad sankcji wobec Chin. To nie jest kwestia zlej woli - to jest TECHNICZNIE niemozliwe, chociazby ze wzgledu na pozycje Chin w RB ONZ. Co w zadnym stopniu nie umniejsza potrzeby walki z pozostalymi bandydatmi
                                [koniec wtretu]

                                Teza 3: w obecnej sytuacji Ci, ktorzy nawoluja do natychmiastowego wycofania sie koalicji z Iraku (albo robili to pol roku temu) sa albo idiotami albo nieczulymi na ludzka krzywde skur***nami, ktorzy dla patrzenia na hanbe USA chetni byliby poswiecic tysiace ofiar.

                                Teza 4: jak nie pax americana, to co? Zonie moge wybaczyc - myslenie racjonalne i wybicie sie poza emocje kobietom przychodzi ciezko. A myslenie o przyszlosci swiata, a globalnej polityce MUSI byc pozbawione emocji... Tutaj trzeba na zimno kalkulowac ilosci ofiar zwiazanych z roznymi opcjami i to ile ofiar dzieki nim sie uniknie, o ile przyspieszy sie rozwoj II i III swiata, o ile poprawi sie zycie tych, ktorzy pozostali przy zyciu.

                                Zdefiniujmy postawe USA teraz:
                                1. demokracja, kapitalizm = gwarancja bezpieczenstwa (dostatnie demokracje wola ze soba handlowac niz walczyc na smierc i zycie)
                                2. totalitaryzm, zwlaszcza mordujacy swoich obywateli hurtem = obraza i potwarz dla calego cywilizowanego swiata
                                3. jezeli lata (czasami dekad) naciskow politycznych nie przynosza rezultatu trzeba spakowac armie i jednego saddama z drugim kimem poslac 6 stop pod ziemia. A w kraju wprowadzic demokracje nawet jak ciemnota w tej chwili nie wie jeszcze, ze jej chce :] Na tej samej zasadzie, jak rozdzielasz dwojke dzieciakow bijacych sie ze soba albo dajesz po dupie dziecku, ktore pcha lape w ogien - ograniczasz jego swobode i wolnosc CHWILOWO, dopoki nie dojrzeje w trosce o nie i wyrzadzajac mu tym samym dobro.

                                I teraz z ktorym punktem Ty, czy Twoja zona sie nie zgadzacie? Dlaczego? Jaka istnieje dla tego alternatywa?

                                Zgadzam sie, ze z naszej pozycji polityka zagr. Busha przed inwazja na Irak pozostawiala wiele do zyczenia. Wydaje mi sie, ze w duzej mierze wywolane bylo to tym, ze oni byli PRZEKONANI, ze Europa podziela te idee i idealy! Przez mysl by im nie przeszlo ze czyrak czy szreder beda chcieli na krzywdzie irakijczykow (powstrzymaniu sie od pomocy im) zbijac krotkoterminowy kapital polityczny na swoich podworkach! To jest obluda i skur***stwo czystej wody, do tego arogancko podane (jak czyrak nam kazacy siedziec cicho)... Przeciez gdyby zmontowala sie miedzynarodowa koalicja, stanela ramie w garnizonie na terenie Kuwejtu na przyklad i kazala saddamowi abdykowac, to presja bylaby duzo wieksza - presja samych USA byla ograniczona przez spory z innymi. I mogloby sie obyc bez wojny... Tylko ze takie rozwiazanie ma inna strone medalu - jezeli TERAZ sie wszystko powiedzie, to Irak za 5-10 lat moze byc bogatym krajem, lepszym niz Arabia Saudyjska (bardziej demokratycznym). Rozwiazanie 'soft-power' poparte solidna hard-grozba mogloby przyniesc takie efekty w 20-30 lat moze... No i teraz postawic trzeba na szali te tysiace ktore zginely teraz w imie wolnego iraku vs
                                te tysiace, ktore pochlonalby rezim Saddama....
                                • ghotir do dragger 16.02.05, 01:03
                                  Forumowicze, przepraszam Was za ten, bardzo dlugi, wpis. Jest to cos w rodzaju
                                  filipki (sprowokowanej przeze mnie, przyznaje) do dragger. Przykro mi ze
                                  zasmiecam ten watek, ale nie mialem wyjscia.
                                  Staram sie nie dyskutowac z glosami ideologicznymi bo to podwyzsza poziom
                                  testeronu ale nie przynosi zadnych korzysci intelektualnych. Jednak, ja to
                                  sprowokowalem, Ty mnie wyzwales i ja jestem ugotowany (nie lubie uciekac z
                                  podkulonym ogonem). Tylko dlatego odpowiadam.
                                  Twoja poczta #1 (do ghotirka). Piszesz: co mnie obchodzi czy lubisz zdrobnienia
                                  czy nie. To Cie nie powinno obchodzic tak dlugo jak dlugo nie zamierzasz
                                  nawiazac kontaktu ze mna. Jednak, kiedy nawiazujesz taki kontakt to MUSISZ
                                  respektowac to co ja lubie. To jest nie tylko zasada dobrego wychowania ale
                                  takze racjonalna postawa: po co z gory alienowac wlasnego rozmowce?.
                                  Punkt # 2 i 3. Nie interesuje mnie jak amerykanska partia demokratyczna tworzy
                                  swoje uogolnienia; to sprawa propagandy. Ja mowilem o uogolnianiu w sensie
                                  naukowym: nieadekwatne uogolnienia prawie zawsze prowadza na manowce w mysleniu.
                                  Jest tu kilka wyjatkow, ale Twoje uporczywe trzymanie sie ideologicznego
                                  myslenia wskazuje, ze Ty do tych wyjatkow nie nalezysz. Sprawa pasera czy
                                  doswiadczenia ukrainskie maja potencjal dla uogolnien, ale wymagaja bardzo
                                  zmudnej pracy. Ty nie demonstrujesz, ze taka prace wykonales. Jezeli myle sie,
                                  podaj mi teoretyczne podstawy swoich uogolnien; to pozwoliloby nam na rzeczowa
                                  dyskusje.
                                  Stosunki miedzy korea pln. a usa. przeczytanie nawet kilku podrecznikow historii
                                  nie rowna sie wiedzy. Podreczniki pisza zwyciezcy (polecam wypowiedzi historyka
                                  na forum o falszowaniu historii). Jezeli szczycisz sie racjonalnym mysleniem, to
                                  nie bardzo rozumiem dlaczego atakujesz przytoczone przeze mnie fakty. Bo one
                                  przecza Twoim wyobrazeniom o tym co sie stalo? Jezeli tak, to znowu wychodzi
                                  ideologiczne myslenie. Jezeli naprawde chcesz myslec racjonalnie, to polecam
                                  poczytanie o genezie tego konfliktu lub przynajmniej przeczytanie streszczenia
                                  tej genezy przez w. blum?a.
                                  Prawdopodobnie kim nie lubi demokracji (podobnie jak wszyscy rzadzacy), wskazuje
                                  na to oficjalna strona internetowa krl-d. To jednak nie zmienia faktu, ze usa
                                  probuje wpierniczac sie w sprawy wewnetrzne krl-d. Gdyby sytuacja byla odwrotna,
                                  us administracja krzyczalaby ze to gwalt. Zatem, dlaczego dazania do narusznaia
                                  suwerennosci stanow sa ?be?, ale takie same dazenia w stosunku do biednych
                                  krajow sa ?cacy?? I tutaj nie przyjme odpowiedzi, ze to dlatego, ze stany sa
                                  ?cacy?. Nie sa. Tzw. ?demokracja? nie dzialala w 2000, wczesniej istnial
                                  systemowy rasizm a teraz mamy patriot act. W calym tym bajzlu mamy tysiace,
                                  jezeli nie miliony bezdomnych (wlacznie z weteranami z iraku), mamy wysokie
                                  ukryte bezrobocie i dyskryminacje przeciwko biednym. Oczywiscie, nikt jeszcze
                                  nie umiera z glodu (istnieja smietniki), ale to sprawa pozycji tego kraju w
                                  swiatowym systemie ekonomicznym a nie demokracji (biedota nie glosuje).
                                  Dzieki za przyznanie, ze polityka miedzynarodowa to sprawa filozofii (w/g mnie,
                                  m.in.). szkoda tylko ze nic konkretnego o tej filozofii nie mowisz. Ja, na
                                  przyklad, chcialbym wiedziec ktorzy filozofowie sklonili Cie do mieszania mydla
                                  z powidlami (paser a sprawa suwerennych pozyczek, na przyklad). Dopoki tego nie
                                  uscislimy, nie mamy podstaw do rzeczowej dyskusji.
                                  Poczta #2. oczywiscie, to sa Twoje tezy wiec nie musisz sie z nimi nie zgadzac
                                  (probuje tutaj pokazac brak dyscypliny intelektualnej).
                                  Teza # 1. Zamiast wracania do watpliwych uogolnien, powiedz po prostu jak
                                  zamierzasz podeprzec teoretycznie te teze. Operowanie przykladem ukrainy moze
                                  byc skuteczne pod warunkiem ze zbudujesz teoretyczny pomost miedzy korea dzisiaj
                                  a ukraina w latach 30-tych. Wallerstein moglby Ci w tym pomoc, ale Ty nie lubisz
                                  ?lewactwa?. Weber moglby Ci w tym pomoc, ale Ty demonstrujesz niechec do
                                  jakiejkolwiek teorii... Wiec, czyje prace?
                                  Teza #2. sankcje ekonomiczne to zaprzeczenie wolnego rynku. Jezeli wolny rynek
                                  jest tak wspanialy to zastosujmy go wobec korei pln. i ten rezim upadnie w
                                  wyniku mechanizmow rynkowych. Zatem, dlaczego usa nie stosuje zasad wolnego
                                  rynku wobec korei pln.?
                                  Teza #3. Ludzie chca byc dobrze rzadzeni. Prawie dwa lata okupacji iraku
                                  znacznie pogorszyly warunki zycia w tym kraju. Okupant zdaje sie nie palic do
                                  odbudowy kraju i wszystko wskazuje na to ze sabotuje oddolna odbudowe. Rezim
                                  saddama byl morderczy i nalezalo go zlikwidowac. Problem polega na tym, ze ten
                                  rezim zostal zastapiony innym morderczym rezimem. To co, moralne jest wyzwalanie
                                  spoleczenstw od jednego tyrana aby zastapic go innym?
                                  Teza #4. moja zona zjadlaby Cie na zakaske (teoretyczna). Przestan byc takim
                                  ?macho?.
                                  Polityka usa. (1). Co to jest demokracja i kapitalizm? Definicje sa tu niezbedne
                                  jezeli rozmawiamy o skutkach tych rozwiazan systemowych.
                                  (2) znowu, co to jest totalitaryzm?
                                  (3) moja polska narzeczona rozdzielala zwasnione dzieciaki zawodowo. Na
                                  szczescie, nie przyszlo jej do glowy uogolnianie tego co robila. Znowu wkraczasz
                                  na grzaski grunt teorii ale powstrzymujesz sie od poinformowania nas jakie
                                  teorie wplynely na Twoje uogolnienia. Bez takiej informacji nie mozemy dyskutowac.
                                  Reszta poczty #2. Moja zona nie zna jezyka polskiego a moja obecnosc na tym
                                  forum traktuje jako, glownie ale nie zawsze, nieszkodliwy idiotyzm. Godzi sie z
                                  tym bo mysli, ze mi to potrzebne do zachowania korzeni. Ona orientuje sie czego
                                  forum GW dotyczy gl. z kierunkow mojego szabrowania w jej studio. Wlasnie czekam
                                  na jej wyjazd na zajecia aby wyciagnac kilka ksiazek potrzebnych mi na tym
                                  forum. Powiedzialem jej o Twojej poczcie. Odpowiedziala: przeciez i tak nie masz
                                  szans na racjonalna dyskusje z ideologia. Zgadzam sie z nia. Ta przydluga poczta
                                  wynikla z mojej wlasnej glupoty (wyzwanie, macho, itd.).
                                  Wracajac do forum: jezeli nie podasz mi swoich mistrzow teorii, nie mamy o czym
                                  rozmawiac. Fakty sa bezsporne, ale to nasi mistrzowie teorii powoduja ze
                                  interpretujemy te fakty tak a nie inaczej. Moimi mistrzami sa: marx, weber,
                                  simmel, braudel, wallerstein. Mozna ich lubic lub nie ale po to aby zarzucac im
                                  bledy trzeba posiadac troche dyscypliny intelektualnej.
                                  Mam nadzieje, ze odpowiedzalem na sprowokowane przeze mnie wyzwanie. Nie mam
                                  ochoty wracac do tej sprawy tak dlugo jak nie uzasadnisz teoretycznie swojej
                                  pozycji.
                                  • dragger teoretyzujesz docent... Sam mysl tez troche... 16.02.05, 15:54
                                    uwaga techniczna: sprobuj dawac dwa razy [enter] miedzy akapitami - czytelniejsze toto sie robi...

                                    > nawiazac kontaktu ze mna. Jednak, kiedy nawiazujesz taki kontakt to MUSISZ
                                    > respektowac to co ja lubie

                                    Jakbys lubil zeby Cie tytulowac "Krolu Slonce" to MUSIALBYM tak Cie nazywac, zeby nie wyjsc na chama? ;-) Nie rozwijam tematu, bo jest mocno poboczny...

                                    > te kilkanascie linijek o uogolnieniach

                                    Wydaje mi sie ze mylisz pojecia i usilujesz mi tutaj do tego mydlic oczy jakas nauka o poznaniu...

                                    Przyklad z paserem na ten przyklad ;-) to NIE BYLO UOGOLNIENIE. To bylo znalezienie sytuacji z bardziej codziennego zycia realizujacej podobny schemat jak sytuacja ze sceny polityki miedzynarodowej. Tu i tam ktos (kupujacy kradzione/panstwo nie realizujace embarga dla bandyckich rezimow) nie dosc ze korzysta z cudzej krzywdy, to jeszcze pozwala zarobic temu, kto do tej krzywdy sie bezposrednio przyczynil lub byl jej sprawca. To NIE JEST uogolnienie - jezeli nie zgadzasz sie z analogia miedzy tymi sytuacjami, to pokaz DLACZEGO? Jakie sa istotne roznice miedzy tymi sytuacjami? Poza skala?

                                    A tak w ogole - widzisz, biegasz gdzies po okolicach tematu...

                                    > Stosunki miedzy korea pln. a usa. przeczytanie nawet kilku podrecznikow histori
                                    > i
                                    > nie rowna sie wiedzy. Podreczniki pisza zwyciezcy (polecam wypowiedzi historyka
                                    > na forum o falszowaniu historii). Jezeli szczycisz sie racjonalnym mysleniem, t
                                    > o
                                    > nie bardzo rozumiem dlaczego atakujesz przytoczone przeze mnie fakty

                                    Ktore? To co napisalem ze USA nie USTANOWILY Korei Pln, tylko POWSTRZYMALY ja od silowego pochloniecia Poludnia? Poza tym - co w takim razie ma byc wg Ciebie zrodlem informacji nt. historii? Wizje po grzybkach?? Bo moim zdaniem (i tak probuje robic) sposobem jest czytanie roznych zrodel, najlepiej - jezeli sa rozne interpretacje - czytac przedstawicieli wszystkich "obozow". A potem, laczac ta wiedze z wiedza pochodzaca z innych zrodel patrzec, ktora interpretacja ma wiecej sensu i jest bardziej wiarygodna...

                                    Twoje stwierdzenie ze USA wspolustanowilo (z ZSRR) Koree Pln to dopiero uogolnienie na maksa, w dodatku zupelnie nieuprawnione... To tak, jakbys twierdzil ze USA wspolustanowilo Irak, powstrzymujac jego zapedy wobec Kuwejtu... Albo wspolustanowilo Syrie, pomagajac Izraelowi wygrac 6-dniowke...

                                    > poczytanie o genezie tego konfliktu lub przynajmniej przeczytanie streszczenia
                                    > tej genezy przez w. blum?a.

                                    gratuluje oczytania - zaproponujesz jakis link? A w miedzyczasie, zanim znajde czas przeczytac - strescisz glowne zalozenia jego podejscia? No i dlaczego jemu ufasz, skoro negujesz role podrecznikow historii ;-)


                                    > Prawdopodobnie kim nie lubi demokracji (podobnie jak wszyscy rzadzacy)

                                    To rozumiem mialo byc zartem? Byloby nawet smieszne gdyby nie horror stalinowskich metod w Korei Pln....

                                    > na to oficjalna strona internetowa krl-d. To jednak nie zmienia faktu, ze usa
                                    > probuje wpierniczac sie w sprawy wewnetrzne krl-d. Gdyby sytuacja byla odwrotna
                                    > us administracja krzyczalaby ze to gwalt. Zatem, dlaczego dazania do narusznaia
                                    > suwerennosci stanow sa ?be? [blebleble ;-)]

                                    Nie odpowiadasz na moje pytanie. Wg CIEBIE - swiat zachodni powinien sie 'wpierniczac' w sprawy suwerennych krajow w ktorych dochodzi do ludobojstwa czy masowych mordow, czy nie? Wg mnie - tak. Wg mnie wstretne byloby siedziec sobie w bogatej Europie/USA i patrzec w CNN/BBC na dokumenty o mordach w Sudanie, Kosowie, Kurdystanie, Iraku, Korei Pln itd...

                                    Ty uwazasz ze takich interwencji NIE NALEZY PODEJMOWAC? To jest meritum sprawy a nie pieprzenie za przeproszeniem o wadach amerykanskiego systemu...

                                    > Teza # 1. Zamiast wracania do watpliwych uogolnien, powiedz po prostu jak
                                    > zamierzasz podeprzec teoretycznie te teze. Operowanie przykladem ukrainy moze
                                    > byc skuteczne pod warunkiem ze zbudujesz teoretyczny pomost miedzy korea dzisiaj
                                    > a ukraina w latach 30-tych. Wallerstein moglby Ci w tym pomoc, ale Ty nie lubisz
                                    > ?lewactwa?. Weber moglby Ci w tym pomoc, ale Ty demonstrujesz niechec do
                                    > jakiejkolwiek teorii... Wiec, czyje prace?

                                    Bez cudzych prac to juz zadnego rozumowania samemu nie mozna przeprowadzic? Bez cofania sie do Platona zadnych wnioskow wyciagac nie mozna? Moje zdanie na ten temat (i podobienstwa z Ukraina) sa tutaj:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20623376&a=20629209
                                    > Teza #2. sankcje ekonomiczne to zaprzeczenie wolnego rynku. Jezeli wolny rynek
                                    > jest tak wspanialy to zastosujmy go wobec korei pln. i ten rezim upadnie w
                                    > wyniku mechanizmow rynkowych. Zatem, dlaczego usa nie stosuje zasad wolnego
                                    > rynku wobec korei pln.?

                                    taaa... tylko ze to tylko wolny rynek na poziomie miedzynarodowym... Wolny handel miedzy narodami nie znaczy ze Korea uzyska wolny rynek wewnatrz! To niby jak karmienie rezimu ma przyniesc skutek?

                                    Takie mechanizmy dzialaja w sytuacji, gdy rezim nie jest tak bandycki. Patrz - PRL. Amerykanie "karmili" rezim miliardami dolarow, ktore pozwalaly stworzyc iluzje wydajnosci socjalizmu. A potem jak odcieli kasiorke, ludzie zaczeli widziec ze ich status sie zaczal pogarszac od razu - wyszli na ulice. A rezim obudzil sie z reka w nocniku - nie majac aparatu terroru do zepchniecia ludzi z ulic musial upasc.

                                    Tylko ze ta metoda nie nadaje sie do stosowania do tak zdehumanizowanch rezimow jak Kim'a. Poniewaz:
                                    a. pojawia sie zasada "pasera". Handlujesz z morderca przyczyniajac sie do polepszenia jego statusu (i sily wladzy na przyklad) nie majac w zamian zadnych gwarancji ze poprawisz status reszty.
                                    b. wlasnie - brak gwarancji na to, ze osiagniesz jakikolwiek efekt...

                                    > Teza #3. Ludzie chca byc dobrze rzadzeni. Prawie dwa lata okupacji iraku
                                    > znacznie pogorszyly warunki zycia w tym kraju. Okupant zdaje sie nie palic do
                                    > odbudowy kraju i wszystko wskazuje na to ze sabotuje oddolna odbudowe. Rezim
                                    > saddama byl morderczy i nalezalo go zlikwidowac. Problem polega na tym, ze ten
                                    > rezim zostal zastapiony innym morderczym rezimem. To co, moralne jest wyzwalani
                                    > e
                                    > spoleczenstw od jednego tyrana aby zastapic go innym?

                                    Jak ty przez tych filozofow sie przebiles jak czytanie ze zrozumieniem przychodzi Ci z trudem??? Przeciez ja nie chcialem sie wdawac w szczegoly - odpowiedz mi na ogolne pytanie, czy zgadzasz sie z teza czy nie! Przypomne:

                                    -----
                                    Teza 3: w obecnej sytuacji Ci, ktorzy nawoluja do natychmiastowego wycofania sie koalicji z Iraku (albo robili to pol roku temu)
                                    sa albo idiotami albo nieczulymi na ludzka krzywde skur***nami, ktorzy dla patrzenia na hanbe USA chetni byliby poswiecic tysiace
                                    ofiar.
                                    -----

                                    A wiec odpowiedziec mozna, ze jak juz sie tam USA znalazlo, to:
                                    TAK, amerykanie powinni sie z tamtad wyniesc NATYCHMIAST, szkoda ze nie zrobili tego natychmiast po obaleniu saddama
                                    NIE, skoro sie juz zaczelo to musza tam zostac i przypilnowac stabilizacji.

                                    INNYM tematem jest uzasadnienie inwazji, dyskusja czy obecna dzialalnosc USA w Iraku moglaby wygladac lepiej itd. To potem. Ale - w sytuacji jak interwencja stala sie juz faktem - uwazam za przejaw skrajnej glupoty nawolywanie teraz czy pol roku temu do natychmiastowego wycofania sie

                                    > Teza #4. moja zona zjadlaby Cie na zakaske (teoretyczna).
                                    hehe - tamto o logice u kobiet to byl zart i lekka prowokacja ;-) Ale tak na powazniej - nie znam twojej zony ani jej pogladow. Ale - patrzac po Twoim stylu - obawiac sie moge przeteoretyzowania...

                                    Zarzucasz mi ciagle brak popierania wyciaganych wnioskow jakimis filozoficznymi teoriami... To bez tego sie nie da? Przeciez racjonalne myslenie i czerpanie z doswiadczen to wlasnie odnajdowanie w nowych sytuacjach mniejszych lub wiekszych podobienstw do tych ze swojej pamieci... I nie potrzeba do tego filozoficznego aparatu - potrzebna jest LOGIKA. Jezeli z ktorym
                                  • dragger hehe - ciag dalszy 16.02.05, 15:58
                                    pierwszy raz post mi sie nie zmiescil....
                                    ------
                                    • ghotir Re: hehe - ciag dalszy 16.02.05, 20:52
                                      Zarzucasz mi ciagle brak popierania wyciaganych wnioskow jakimis filozoficznymi
                                      teoriami... To bez tego sie nie da? Przeciez racjonalne myslenie i czerpanie z
                                      doswiadczen to wlasnie odnajdowanie w nowych sytuacjach mniejszych lub wiekszych
                                      podobienstw do tych ze swojej pamieci... I nie potrzeba do tego filozoficznego
                                      aparatu - potrzebna jest LOGIKA.
                                      --------------
                                      Mozliwe.
                                      Powtarzam: wchodzisz na grzaski grunt filozofii ale nie palasz zadza dowiedzenia
                                      sie o co tu chodzi. Nie mam zaciecia dydaktycznego. Niektorzy maja dlatego podam
                                      Ci trzy zrodla. Wallerstein: unthinking social science. To jest podstawa
                                      jakiejkolwiek rozmowy. Szczegoly do tej ksiazki znajdziesz w Wallerstein: the
                                      capitalist world system, tomy 1 i 2. Inna podstawowa ksiazka jest Polanyi: the
                                      great transformation. Jak juz przetrawisz te ksiazki, szczegolnie pierwsza,
                                      mozemy wrocic do rozmowy. Znajdziesz mnie przez poczte wyborczej.
                                      • dragger Re: hehe - ciag dalszy 16.02.05, 23:53
                                        rrrrany boskie... NIE UWAZAM, zeby dyskusja o polityce swiatowej wymagala studiow filozofii. NIE UWAZAM, ze prawo do wyciagania wnioskow i pokazywania analogii w wydarzeniach historycznych bylo dane tylko tym, ktorzy popra je jakas teoria ontologiczna...

                                        Zadalem proste pytania, do zrozumienia ani odpowiedzenia na ktore nie wymagana jest znajomosc niczego innego jak troche historii i logiki. Ale mnogosc pytan prowokuje was do mnogosci pytan pobocznych, wiec JEDNO PODSTAWOWE:

                                        ---------------
                                        czy z bandyckimi rezimami (takimi, ktore morduja i torturuja wlasnych obywateli) nalezy cos robic czy traktowac je jak kazdy inny kraj?
                                        ---------------
                                        • dragger no i co z ta odpowiedzia?? 18.02.05, 17:46
                                          Podkulilismy ogon, gdy zamienianie dyskusji w slowotok przestalo wystarczac?
                  • pankasztelan Re: do maciej48 15.02.05, 17:24
                    ale tez nie posiada MORALNEGO
                    > usprawiedliwienia dla przeszkadzania tej dynastii w utrzymywaniu stosunkow
                    > gospodarczych z innymi krajami.

                    A potem straszenia ich i napadania w celu wzbogacenia sie. Widzisz, tego nie
                    wiesz napewno. Najprosciej jest zerowac na wlasnym kraju, ale nigdy nie
                    przewidzisz co psycholowi moze jeszcze przyjsc do glowy... a Amerykanie chca
                    temu zapobiec...
            • b28re Re: No tak USA szalaly nad Iranem tymczasem... 14.02.05, 22:44
              Maciej, wyluzuj, takich jak oni trafnie nazwał Lenin swego czasu:
              "Pożyteczni idioci".
              Nie ma sensu tracić czas i nerwy na dyskusję z nimi.
              Gdyby takich pacanów na Zachodzie było trochę więcej to pewnie nigdy byśmy nie
              wyleźli z otchłani komunizmu.
              Dzięki nim, ludzie w krajach takich jak Korea Płn. czy Iran jescze sobie
              poczekają.
          • toja3003 a ty co z tymi 1-kami, hasła zapomniało się? 14.02.05, 17:14
        • pankasztelan Re: sankcje dla USA za posiadanie i prace nad bro 15.02.05, 17:07
          No to sprobuj im podskoczyc :)
        • meerkat1 Re: sankcje dla USA za posiadanie i prace nad bro 17.02.05, 21:24
          Dziecko kochane, mamusine malutkie!

          Prace nad bronia ATOMOWA to my skonczyli przeszlo 50 LAT temu!!!

          Zadnej TYZ ni MOMY!!!!

          Od l960 roku w arsenale USA znajduje sie wylacznie TYSIACKROTNIE SILNIEJSZA

          bron W O D O R O W A !!! [Dzieki ci Edwardzie TELLERZE!!!!!!]

          Nad bronia ATOMOWA pracuja dzis wylacznie w BANTUSTANACH!(Iran, KRL-D,itp.)!:-))
    • maciejusa Re: Amerykanie mają nową strategię izolacji Pheni 14.02.05, 16:54
      Ameryka prosi sie o tragedie. Korea Polnocna przyparta do muru moze swoja
      technologia zagrozic US i calemu swiatu ciwilizowanemu. Co ta administracja
      Busha robi. Bush chce ich wziasc glodem i sankcjami ekonomicznymi. Po Iraku to
      moze byc nastepna wojna. Korea moze wyprodukowac rakiety dalekiego zasiegu i
      zagrozic US jak nie bedzie miala nic do stracenia.
      • maciej48 Re: Amerykanie mają nową strategię izolacji Pheni 14.02.05, 17:16
        maciejusa napisał:

        > Ameryka prosi sie o tragedie. Korea Polnocna przyparta do muru moze swoja
        > technologia zagrozic US i calemu swiatu ciwilizowanemu. Co ta administracja
        > Busha robi. Bush chce ich wziasc glodem i sankcjami ekonomicznymi. Po Iraku
        to
        > moze byc nastepna wojna. Korea moze wyprodukowac rakiety dalekiego zasiegu i
        > zagrozic US jak nie bedzie miala nic do stracenia.
        Synku to nie Ameryka prosi się o tragedię tylko Ciebie zaślepia antycokakolowa
        gorączka.To nie Bush rządzi w Korei, tylko oszalałe dynastyczne lewaki.I nie ma
        powodu by im pomagać. A jakakolwiek pomoc i tak nie do ludzi ,a do "aparatu"
        trafia.
        • ghotir do maciej48 14.02.05, 17:20
          piszesz: 'jakakolwiek pomoc i tak nie do ludzi ,a do "aparatu" trafia'. tu nie
          chodzi o pomoc, ale o to aby 'pozwolic zyc'. sankcje zawsze uderzaja w
          obywateli, zadko w elite wladzy.
          • dragger powtorze, jakbys ominal wczesniej: 15.02.05, 01:24
            mozna to tez wylozyc lopatologicznie:

            jezeli kupujesz komorke od zlodzieja wiedzac, ze jest kradziona, to jestes wspolodpowiedzialny za ta kradziez. Probujesz czerpac korzysci robiac interesy z gosciem, ktory zarobi dzieki wyrzadzaniu krzywdy.

            To samo, tylko w milion razy wiekszej skali mamy z Korea. Rezim zamordowal miliony ludzi. I to jest mord rezimu - tak jak na ukrainie za stalina. Pomijajac zamordowanych przez aparat bezpieczenstwa (za zart nt systemu znikasz ty i twoja rodzina do dalekich kuzynow wlacznie, co skutecznie oslabia zapedy wolnosciowe): w ZADNYM kraju, poza moze kompletnie pustynnym, nie gina miliony ludzi z glodu, jezeli nie spowoduje tego wladza. Bo ludzie sobie w najwiekszej biedzie (korea pln to przeciez nie pustynny kraj) poradza na wlasna reke - cos sie urodzi na wsi, cos sobie zjemy itd. Miliony ofiar glodu pojawiaja sie przy nacjonalizacji produkcji: rolnicy produkuja, ale potem przychodzi ichniejszy ubek i plon zabiera zostawiajac glodowa racje albo nic. Tak wiec bieda MOGLABY teoretycznie byc uznana za efekt sankcji. Ale smierci z glodu w miare zyznym kraju - to tylko i wylacznie odpowiedzialnosc rezimu.

            Ale odbieglem od tematu - chodzilo o to, ze rezim Kima jest WINNY SMIERCI MILIONOW SWOICH OBYWATELI. A robiac z nim interesy, handlujesz z masowymi mordercami pomagajac im przez to utrzymac sie u wladzy. Rozumiesz teraz o co chodzi?
            • dragger noooo... i? 18.02.05, 17:47


    • che.guevara "odciąć Phenian od źródeł finansowania".... 14.02.05, 17:22
      A potem dziwota czemu tam jest taka bieda.
      Malutkie 20mln państewko izolowane przez 300mln mocarstwo kontrolujące światową
      gospodarkę!
      Jak widać niemal wszędzie gdzie dzieją się złe rzeczy jedną z głównych przyczyn
      zawsze są US-bandyci!
      • seawolfie Re: "odciąć Phenian od źródeł finansowania".... 14.02.05, 17:49
        Jak widać niemal wszędzie gdzie dzieją się złe rzeczy jedną z głównych przyczyn
        >
        > zawsze są US-bandyci!
        Czyżby to US- bandyci odpowiadali za zniszczenie twojego mózgu? Bo dzieje się w
        nim bardzo żle.

        A znasz jakis kraj komunistyczny, który nie wywołał nędzy i masakry swoich
        poddanych- więżniów (w wolnym świecie zwanych obywatelami)? Z twoją ojczyzną
        Rosją na czele?

        To małe państweko zaraz na dzień dobry zaatakowało swego sąsiada, w wyniku
        czego zginęły miliony ludzi, w większości wymordowane przez komunistów. Przez
        dziesięciolecia utrzymywało paranoiczny terror wewnątrz i bandycki terroryzm na
        zewnątrz.
      • kiramolski Re: "odciąć Phenian od źródeł finansowania".... 14.02.05, 17:50
        Zastanawiam sie dlaczego antyamerykanizm jest tak sexy? Wielu pokochaloby diabla
        [Hitlera, Stalina, Kima, Castro, Saddama, Chomeiniego] byleby dolozyc
        "wstretnym" USA. Czy aby nie z zawisci, resentymentu, z powodu niespelnionych
        marzen? Amerykanie nie sa idealami, lecz to dzieki nim sie nie spelnil - i
        miejmy nadzieje nie spelni sie - koszmar swiata rzadzonego przez dyktatury.
        • ghotir do kiramolski 14.02.05, 18:44
          Wielu pokochaloby diabla [Hitlera, Stalina, Kima, Castro, Saddama,
          Chomeiniego]'. wielu takze kocha krzaczka za to samo.
          piszesz: 'Amerykanie nie sa idealami, lecz to dzieki nim sie nie spelnil - i
          miejmy nadzieje nie spelni sie - koszmar swiata rzadzonego przez dyktatury.'
          wlasnie sie spelnia, na skale swiatowa.
          • dragger koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 01:31
            taaaak... zapytaj koreanczykow z poludnia jak strasznie im zle z uwagi na koszmar braku przynaleznosci do rezimu Kima, dzieki militarnej interwencji USA.

            Zapytaj mieszkancow Kuwejtu, ktorych przez barbazynstwo USA ominelo szczescie przebywania od 90 roku pod milosciwie panujacym Saddamem.

            Zapytaj kosowskich albanczykow, ktorzy lotnictwu USA zawdzieczaja nieszczescie odroczenia wizyty na lonie Allacha.

            Zapytaj mieszkancow wyzwolonego bloku wchodniego, ktorzy wlasnie dzieki wykrwawieniu ZSRR przez USA, poprzez globalna konfrontacje z ruskimi, otrzymali szanse na wyrwanie sie z socjalistycznego raju

            Zapytaj mieszkancow Wietnamu czy z perspektywy czasu radosnie wspominaja wycofanie sie USA z ich kraju, czemu zawdzieczaja pkb per capita na poziomie $2,500 zamiast $17,700 jak w Korei Pld (www.indexmundi.com)....
            • ghotir Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 02:36
              dragger napisał: 'taaaak... zapytaj koreanczykow z poludnia jak strasznie im zle
              z uwagi na koszmar braku przynaleznosci do rezimu Kima, dzieki militarnej
              interwencji USA.'
              -------------
              zapytalem przynajmniej pieciu (tyly zanotowalem, ale moglo byc wiecej)
              koreanczykow z poludnia w stanach. kazdy protestowal przeciwko brakowi
              demokracji w kraju.
              _______________________
              dragger napisał: 'Zapytaj mieszkancow Wietnamu czy z perspektywy czasu radosnie
              wspominaja wycofanie sie USA z ich kraju, czemu zawdzieczaja pkb per capita na
              poziomie $2,500 zamiast $17,700 jak w Korei Pld (www.indexmundi.com)...'
              ----------------------
              korea pld nie zostala potraktowana napalmem, wietnam tak. poza tym, wycofujac
              sie z awantury w wietnamie, nixson zobowiazal sie do zaplacenia odszkodowan
              wojennych wietnamowi (tym samym uznal ze stany zniszczyly ten kraj). kongres
              nie zaaprobowal tej umowy a nastepne administracje wprowadzily sankcje
              ekonomiczne wobec wietnamu. nie dziwota, ze wietnam przedzie jak przedzie.
              wiem, powiesz mi ze zmyslam. to Twoja sprawa. zainteresowanym podam artykuly
              dokumentujace to co tutaj napisalem.

              • dragger Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 03:00
                > zapytalem przynajmniej pieciu (tyly zanotowalem, ale moglo byc wiecej)
                > koreanczykow z poludnia w stanach. kazdy protestowal przeciwko brakowi
                > demokracji w kraju.

                To Ty byles w tych koszmarnych, totalitarnych, faszystowskich stanach?! Mam nadzieje ze po to, zeby tam protestowac przeciwko ich polityce.... :]

                A co do Koreanczykow - nie byli to przypadkiem koreanczycy, ktorzy wyemigrowali PRZED 1987? Bo wtedy nastapil koniec 26-letniej dyktatury wojskowej i demokratyczne wybory prezydenckie.

                Poza tym - na co lepiej narzekac? Na ograniczenia demokracji (jak ci Twoi znajomi) czy na smierc glodowa milionow pobratymcow czy zabitych lub okaleczonych prze bezpieke bliskich?



                > korea pld nie zostala potraktowana napalmem, wietnam tak.

                korea lezy bardziej na zachod, wietnam mniej. Nic nie warty to argument dopoki nie przedstawisz jakichs materialow pokazujacych, ze np. w roku 1970 roznica poziomow w Korei i Wietnamie byla znaczaco rozna. Przeciez ten napalm na lasy lecial nie na miasta... Z ekonomicznego punktu widzenia niewiele niszczono.

                > poza tym, wycofujac
                > sie z awantury w wietnamie, nixson zobowiazal sie do zaplacenia odszkodowan
                > wojennych wietnamowi (tym samym uznal ze stany zniszczyly ten kraj).

                Ale nie zaplacil jak wietnam polnocny naruszyl postanowienia traktatu paryskiego na podstawie ktorego USA wycofaly sie z poludnia.
                www.tiscali.co.uk/reference/encyclopaedia/countryfacts/vietnam.html
                > nie zaaprobowal tej umowy a nastepne administracje wprowadzily sankcje
                > ekonomiczne wobec wietnamu. nie dziwota, ze wietnam przedzie jak przedzie.

                co nie przeszkodzilo mu najechac kambodzy. Poza tym przeciez Wietnam raczej nie jest otoczony terytorium USA i USA nie bardzo moglyby go blokowac.

                > wiem, powiesz mi ze zmyslam. to Twoja sprawa. zainteresowanym podam artykuly
                > dokumentujace to co tutaj napisalem.

                poprosze
                • ghotir Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 07:29
                  dragger napisał: 'A co do Koreanczykow - nie byli to przypadkiem koreanczycy,
                  ktorzy wyemigrowali PRZED 1987? Bo wtedy nastapil koniec 26-letniej dyktatury
                  wojskowej i demokratyczne wybory prezydenckie.'
                  -------
                  nie. byli to uczestnicy lub sympatycy koreanskiego ruchu na rzecz demokracji,
                  ktorzy wyemigrowali po 1989.
                  _______________

                  dragger napisał: 'Nic nie warty to argument dopoki nie przedstawisz jakichs
                  materialow pokazujacych, ze np. w roku 1970 roznica poziomow w Korei i Wietnamie
                  byla znaczaco rozna. Przeciez ten napalm na lasy lecial nie na miasta... Z
                  ekonomicznego punktu widzenia niewiele niszczono.
                  ------------
                  na pierwszy punkt nie potrzeba zadnych materialow. wietnam byl w stanie wojny,
                  korea nie.
                  co do drugiego punktu, jezeli uwazasz ze zniszczenie rolnictwa i lesnictwa kraju
                  nie ma znaczenia ekonomicznego to, znowu, nie mamy o czym rozmawiac.
                  ________________

                  dragger napisał:' co nie przeszkodzilo mu najechac kambodzy. Poza tym przeciez
                  Wietnam raczej nie jest otoczony terytorium USA i USA nie bardzo moglyby go
                  blokowac.'
                  ----------
                  punkt pierwszy: wietnam najechal kampucze podajac jako usprawiedliwienie wzgledy
                  humanitarne. jezeli stany, w/g Ciebie, maja prawo okupowania iraku z tego powodu
                  to dlaczego wietnam nie mial prawa wyrzucic z siodla zbrodniczego pol pot'a?
                  punkt drugi. jezeli stany nie granicza z wietnamem to co tam robily ich wojska?
                  to zart. powaznie: stany zastosowaly sankcje ekonomiczne wobec wietnamu pomimo
                  sprzeciwu pewnych panstw. takie sankcje, zastosowane przez glownego aktora
                  ekonomicznego w swiecie, to praktycznie wyrok nedzy na wietnam.
                  ______________

                  dragger napisał: 'Ale nie zaplacil jak wietnam polnocny naruszyl postanowienia
                  traktatu paryskiego na podstawie ktorego USA wycofaly sie z poludnia.
                  www.tiscali.co.uk/reference/encyclopaedia/countryfacts/vietnam.html'.
                  --------
                  lubie encyklopedie, jednak... encyklopedie, tak jak podreczniki historii, sa
                  pisane przez zwyciezcow. ponizej podaje bardzo ograniczona (tylko to co mi wpada
                  w oko na moich polkach, a jestem krotkowzroczny) bibliografie do sprawy wietnamu
                  i reparacji wojennych. to na podstawie takich, i wielu innych, ksiazek tworzy
                  sie wpisy do encyklopedii. wpisy do encyklopedii wynikaja z syntezy wielu prac
                  dotyczacych danego tematu. takie wpisy sa cenne bo stanowia punkt wyjsciowy do
                  glebszego szukania, ale same w sobie nie maja mocy wyjasniajacej, tylko
                  informacyjna.
                  ---------------
                  - The lost peace : America's search for a negotiated settlement of the Vietnam
                  War / Allan E. Goodman ; foreword by William H. Sullivan.
                  - A Short history of the Vietnam War / edited by Allan R. Millett.
                  - America on trial : inside the legal battles that transformed our nation / Alan
                  M. Dershowitz.
                  - The Vietnam War : a study in the making of American policy / Michael P. Sullivan.
                  - Major problems in the history of the Vietnam War : documents and essays /
                  edited by Robert J. McMahon.
                  - The Vietnam War / editor, Mark Lawrence ; introduction by David K. Shipler.
                  - The Vietnam War / Tamara L. Roleff, book editor.
                  - The Vietnam War files : uncovering the secret history of Nixon-era strategy...
                  - The United States in the Vietnam war / Don Lawson.
                  --------------
                  ps. zdaje sie ze dobrales sobie wlasciwy pseudonim. potrafisz ciagnac ludzi za
                  jezyk do upadlego (drag on and on).
                  • dragger Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 16:19
                    > dragger napisał: 'A co do Koreanczykow - nie byli to przypadkiem koreanczycy,
                    > ktorzy wyemigrowali PRZED 1987? Bo wtedy nastapil koniec 26-letniej dyktatury
                    > wojskowej i demokratyczne wybory prezydenckie.'
                    > -------
                    > nie. byli to uczestnicy lub sympatycy koreanskiego ruchu na rzecz demokracji,
                    > ktorzy wyemigrowali po 1989.

                    No to podajze jakies linki do materialow pokazujacych jakze to strasznie niedemokratycznie jest w Korei. Przeciez w USA spokojnie spotkalbys Polakow ktorzy narzekaliby podobnie...
                  • dragger logiczne myslenie sprawia Ci klopoty 17.02.05, 16:25
                    > dragger napisał: 'Nic nie warty to argument dopoki nie przedstawisz jakichs
                    > materialow pokazujacych, ze np. w roku 1970 roznica poziomow w Korei i Wietnami
                    > e
                    > byla znaczaco rozna. Przeciez ten napalm na lasy lecial nie na miasta... Z
                    > ekonomicznego punktu widzenia niewiele niszczono.
                    > ------------
                    > na pierwszy punkt nie potrzeba zadnych materialow. wietnam byl w stanie wojny,
                    > korea nie.
                    > co do drugiego punktu, jezeli uwazasz ze zniszczenie rolnictwa i lesnictwa kraj
                    > u
                    > nie ma znaczenia ekonomicznego to, znowu, nie mamy o czym rozmawiac.

                    Rzucasz haslo "Wietnam zostal zbombardowawany napalmem - wynika z tego, ze mial w 1970 roku sytuacje gospodarcza znaczaco gorsza od Korei Pld". Taki wniosek jest nieuprawniony dopoki nie pokazesz jakichs wiarygodnych szacunkow gospodarki Wietnamu i Korei z tamtego okresu. Bo - lopatologicznie - jezeli PKB Wietnamu bylo wieksze w 1960 od Koreanskiego o 20% po czym stracilo 10% w wyniku bombardowan - nadal byloby silniejsze. Wiec argument o tym ze to jest przyczyna kilkukrotnie gorszych wynikow obecnie idzie do kosza.

                    Ja NIE WIEM jakie byly wtedy warunki ekon. Podejrzewam - z uwagi na uzywanie napalmu na terenach lesnych glownie (poza tym lasow tak przeciez nie zrownano doszczetnie z ziemia, nie przesadzaj) z ekonomicznego punktu widzenia nie mialo to znaczenia. USA nigdy nie dalo sie wciagnac w wojne totalna tam - uzycie lotnictwa to bylo sporadyczne oslanianie wlasnych wojsk.

                    > punkt pierwszy: wietnam najechal kampucze podajac jako usprawiedliwienie
                    > wzgledy humanitarne. jezeli stany, w/g Ciebie, maja prawo okupowania
                    > iraku z tego powod

                    Nie wdaje sie w dyskusje o powodach, o co innego mi chodzilo. Chodzilo o wykazanie ze Wietnam wcale nie zostal tak zniszczony w wyniku wojny jak sugerujesz - zaraz po niej mial dosc sil, zeby najechac Kambodze.
                    > u
                    > to dlaczego wietnam nie mial prawa wyrzucic z siodla zbrodniczego pol pot'a?
                  • dragger nie opowiadaj glupot... 17.02.05, 16:29
                    lubie encyklopedie, jednak... encyklopedie, tak jak podreczniki historii, sa
                    > pisane przez zwyciezcow. ponizej podaje bardzo ograniczona (tylko to co mi
                    ..... blablablabla .....
                    > glebszego szukania, ale same w sobie nie maja mocy wyjasniajacej, tylko
                    > informacyjna.

                    Podaj jakies konkretne fakty z podparciem bilbiograficznym jezeli chcesz a nie rzucaj tona ksiazek o Wietnamie... To jak ja zamiast pokazywac bledy w Twoim rozumowaniu rzucil ci tytulem ksiazki do logiki...

                    A fakty sa proste. I reparacje i zobowiazanie sie Wietnamu Pln do powstrzymania dzialan wojennych byly zawarte w umowach miedzynarodowych. Jezeli Wietnam PIERWSZY zlamal te postanowienia to nie mozna miec pretensji do USA ze nie dotrzymali swoich. Jezeli zrywasz umowe to jej ustalenia pozostalych sygnotariuszy PRZESTAJA OBOWIAZYWAC.
                • ghotir Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 08:05
                  podziekuj mojej zonie, przekopala sie przez moje ksiazki i wskazala na
                  odpowiedni cytat. here it goes.
                  'on 27 January 1973, in Paris, the United States signed the "Agreement on Ending
                  the War and Restoring Peace in Vietnam". Among the principles to which the
                  United States agreed was the one stated in Article 21: "In pursuance of its
                  traditional policy, the United States will contribute to healing the wouds of
                  war and to postwar reconstruction of the Democratic Republic of Vietnam [North
                  Vietnam] and throughout Indochina.
                  Five days later, 1 February, President Nixon sent a message to the Prime
                  Minister of North Vietnam reiterating and expading upon this pledge. The first
                  two principles put forth in the President's message were:
                  (1) The Government of the United States of America will contribute to postwar
                  reconstruction in North Vietnam WITHOUT ANY POLITICAL CONDITIONS'(w. blum
                  (2004), killing hope, p. 132).
                  podkreslenie (duze litery) jest moje. Mam nadzieje, ze to unaocznia Ci ze
                  encyklopedie maja pewne, well, shortcomings?
                  • dragger Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 16:36
                    1. Czy porozumienie paryskie zawieralo takze zobowiazania Wietnamu Pln do
                    a. wspolpracy w uwolnieniu amerykanskich POW ?
                    b. powstrzymania sie od dalszych dzialan agresywnych w regionie
                    ?

                    2. Czy Wietnamczycy zlamali te porozoumienie? TAK.

                    Znikl wiec powod z ktorego wynikalo zobowiazanie sie USA do pomocy. Proste. Ta wypowiedz Nixona to wypowiedz nt. sposobow realizacji tych porozumien - porozumienie przestalo istniec wiec i o sposobach nie ma co juz rozmawiac
                    • ghotir Re: koszmar zycia w swiecie terroru USA 17.02.05, 17:39

                      masz racje, nieodpowiednio zaadresowalem Twoj punkt o kampuczy, niepotrzebnie
                      zszedlem na inny temat. to ze wietnamczycy mieli sily zbrojne (przed ktorymi
                      amerykanie uciekli) nie ma wiele wspolnego ze zniszczeniami dokonanymi w tym
                      kraju, chyba ze zniszczenia bylyby katastrofalne, np. po kilku bombach atomowych.

                      zdaje mi sie, ze zalezy Ci na tym aby miec racje nawet wtedy kiedy jej nie masz.
                      dac Ci bibliografie, zle; dac Ci cytat to go powykrecasz. to Twoja sprawa. ja
                      nie mam cierpliwosci ani czasu na, przepraszam za wyrazenie, upierliwych
                      rozmowcow.
                      • dragger nie masz nic do powiedzenia do pieprzysz od rzeczy 17.02.05, 17:50
                        rozmawiam spokojnie dopoki nie zaczynasz mi zarzucac nielogicznego sposobu prowadzenia dyskusji :|

                        Jak do ciezkiej cholery mozesz podawac argument ze Wietnam mial w 1970 gorszy start niz Korea Pld BEZ PODANIA JAKICHKOLWIEK danych nt. stanu ich gospodarki z tamtego okresu?? Oczywistym jest ze wojna spowodowala zniszczenia. Ale od stanu SPRZED wojny oraz SKALI tych zniszczen zalezy, czy mialy one znaczacy wplyw na roznice statusu Korei i Wietnamu czy nie...

                        Ja caly czas mowie, ze takich danych nie mam. Ale podaje argumenty na podstawie ktorych mozna wnioskowac, ze straty wojenne nie mialy duzego wplywu na potencjal Wietnamu, pniewaz
                        a. byl w stanie utrzymac machine wojenna wystarczajaca do podbicia Kambodzy
                        b. ataki amerykanskie nie byly nakierowane na przemysl czy infrastrukture Wietnamu. Nawet doszczetnie wypalone pola moga zaczac rodzic po 2-3 latach jak gdyby nigdy nic.

                        To Ty rzuciles ten argument z glowy a poproszony o jego umocnienie wobec moich kontrargumentow podkulasz ogon i zaslaniasz sie moim zekomym naginaniem faktow czy ignorowaniem tego co piszesz :]
                        • ghotir Re: nie masz nic do powiedzenia do pieprzysz od r 17.02.05, 21:17
                          lekki usmiech i uklon.
                          • dragger czyli zgon retoryki w obliczu faktow? 17.02.05, 21:34


                            • ghotir Re: czyli zgon retoryki w obliczu faktow? 17.02.05, 23:09
                              nie, pogarda dla sofistyki. erystyka jest interesujaca i zaowocowala madrymi
                              sofistami ale takze nieuczciwa sofistyka.
                              • dragger Re: czyli zgon retoryki w obliczu faktow? 18.02.05, 00:56
                                SOFIZMAT [gr.], log. fałszywy dowód; rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne.

                                Tak wiec mozna go obalic pokazujac te bledy logiczne. Tego nie potrafisz? Dlaczego na rzeczowe argumenty dotyczace blednych (nieuprawnionycy) - moim zdaniem, wnioskow nie potrafisz odpowiedziec?
        • meerkat1 NAJLEPSZA metoda, ktora Bush ZASTOSUJE!!! :-)))))) 14.02.05, 18:45
          Podczas najblizszego spotkania Condie z szefem dyplomacji ChRL- poprosi go ona
          o ostrzezenie prezydenta Hujintao, ze jesli KRL-D zbuduje AUTENTYCZNY, zdatny
          do uzytku arsenal glowic atomowych, to TO SAMO BEDA MUSIALY -niestety!- z
          koniecznosci uczynic Korea POLUDNIOWA i JAPONIA, zas Stany Zjednoczone nie
          potrafia temu zapobiec [:-)))] bowiem oba te panstwa dysponuja JUZ- i TO bez
          ich pomocy!-potrzebna do tego celu technika i technologia, a w Seulu i Tokio
          rozlegaja sie coraz mocniej glosy postulujace dokonanie takiego wlasninie
          obronnego kontrposuniecia!

          I wtedy NAGLE [:-)))], dojdzie do "powaznych awarii technicznych" rurociagu,
          ktorym Kim Jong-il otrzymuje z Chin 60% potrzebnej jego stalinowskimu Gulagowi
          ROPY,zas usuniecie owych awarii pochlonie-z koniecznosci- WIEEEELE CZASU!:-)))))

          sapienti sat!! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • zigzaur Nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. 14.02.05, 19:47
            Zbrojenia Kima wywołają w naturalny sposób zbrojenia Japonii. Same korzyści:
            1. Odciążenie USA.
            2. Obrona Tajwanu, który dłużej należał do Japonii niż do Chin i bardziej mu po
            drodze z Japonią niż Chinami.
            3. Kopniak dla Moskwy i konieczność przywrócenia normalnych granic Japonii:
            Sachalin, Wyspy Kurylskie i ujście Amuru dla Japonii.
            Przypominam, że Japonia dorównuje Rosji ludnością a potencjałem
            naukowo-technicznym i gospodarką przewyższa niepomiernie.
            • baby1 political fiction 14.02.05, 21:43
              zigzaur napisał:

              > Zbrojenia Kima wywołają w naturalny sposób zbrojenia Japonii. Same korzyści:
              > 1. Odciążenie USA.
              > 2. Obrona Tajwanu, który dłużej należał do Japonii niż do Chin i bardziej mu
              po
              > drodze z Japonią niż Chinami.
              > 3. Kopniak dla Moskwy i konieczność przywrócenia normalnych granic Japonii:
              > Sachalin, Wyspy Kurylskie i ujście Amuru dla Japonii.
              > Przypominam, że Japonia dorównuje Rosji ludnością a potencjałem
              > naukowo-technicznym i gospodarką przewyższa niepomiernie.
        • che.guevara Churchil sprzymierzył się z diabłem (stalinem) 14.02.05, 19:13
          by dokopać Hitlerowi.
          Dziś USA są takim zagrożeniem jak w latach 30-ych Rzesza.
          • meerkat1 Re: Churchil sprzymierzył się z diabłem (stalinem) 14.02.05, 23:05
            No i wkrotce potem STRACIL WLADZE, BO BRYTYJCZYCY NIE DAROWALI MU UTRATY POLOWY
            EUROPY!:-)))

            Roosevelta uratowala przed podobnym losem tylko SMIERC!!!;-))))))))))))))))))))

            P.S. Che! przecie sam widzialem na zdjeciach jak cie boliwijski zolnierz
            z(amerykanskiego)M-14 UKATRUPIA! :-))))

            Teraz juz rozumiem, czemu, jak sie tylko tu pojawisz, to TRUPEM SMIERDZI! :-((((
            • che.guevara Re: Churchil sprzymierzył się z diabłem (stalinem 14.02.05, 23:46
              meerkat1 napisał:

              > No i wkrotce potem STRACIL WLADZE, BO BRYTYJCZYCY NIE DAROWALI MU UTRATY
              POLOWY
              > EUROPY!:-)))
              Giblartaru i Malty nie stracił, a więcej kolonii brytyjskich nie było w
              Europie.

              > Roosevelta uratowala przed podobnym losem tylko SMIERC!!!;-)))))))))))))))))
              Prawo zabraniało mu startować na jeszcze jedną kadencję.

              > P.S. Che! przecie sam widzialem na zdjeciach jak cie boliwijski zolnierz
              > z(amerykanskiego)M-14 UKATRUPIA! :-))))
              A ja widziałem w jakiej nędzy żyją Boliwijczycy za wybór faszyzmu zamiast
              socjalizmu.
              • dragger rzeczywiscie, zal tego socjalizmu.... 15.02.05, 01:30
                > A ja widziałem w jakiej nędzy żyją Boliwijczycy za wybór faszyzmu zamiast
                > socjalizmu.

                a my widzimy w jakim bogactwie sie plawia Kubanczycy, Koranczycy Polnocni czy Bialorusini dzieki wybraniu socjalizmu. I jak ogromnie nasz kochany blok wschodni wyprzedzil cywilizacyjnie europe zachodnia dzieki wybraniu tego socjalizmu na 50 lat. Szkoda ze upadl - jeszcze pare lat i Europa zachodnia wpadlaby w ramiona ZSRR, zeby miec szanse na takie luksusy....
                • che.guevara Boliwia do Kuby, to jak Kuba do Nowergii. 15.02.05, 01:50
                  Human Development Index:
                  Norwegia - 944
                  Kuba - 806
                  Boliwia - 672
                  www.geohive.com/global/geo.php?xml=hdi2000&xsl=hdi2000
                  Nie chcieli żyć jak na Kubie, to niech egzystują jako państwo trzeciego świata.
                  • dragger Re: Boliwia do Kuby, to jak Kuba do Nowergii. 15.02.05, 02:25
                    te dane mialyby jakies znaczenie, gdybysmy mieli info o ZMIANACH tego indeksu w czasie.

                    Ogolnie to sprawa jest prosta:
                    - brak socjalizmu NIE JEST ROWNOWAZNY dobrobytowi (jeszcze potrzebny jest kapitalizm i demokracja)
                    - socjalizm JEST ROWNOWAZNY w najlepszym razie - miernocie.
                  • dragger poza tym 15.02.05, 02:29
                    cos gowniany ten indeks, jezeli Polske(.84) od Bialorusi (.80) oddziela tylko 0.04 punkta...
                    • che.guevara A może to poprostu ta wasza "Wielkarzeczpospolita" 15.02.05, 02:35
                      jest zdeczka gó..ana, nie zastanawiałeś sie nad tym???
                      Zwróć uwagę jak wasza ultraliberalna kraina szczęśliwości odstaje od tego, tzw.
                      przez was, "eurokołchozu", to dopiero co!!
                      I jak to możliwe, Polska-przykaciel Ameryki, czwarte mocarstwo, kraina mlekiem
                      i miodem płynący?? ;-D
                      • dragger durnys, w dodatku prowokator jak sadze :] 15.02.05, 05:52
                        nasz kolchoz wyglada tak jak wyglada WLASNIE DLATEGO, ze zamiast modelu podobnego jak amerykanski realizowany byl tutaj model socjalistyczny. Co jak wykazaly liczne eksperymenty NIGDY NIE PROWADZI DO KORZYSTNYCH EFEKTOW (pokaz mi jeden kraj socjalistyczny w czolowce gospodarczej swiata?)

                        UE wyglada tak jak wyglada, bo najpierw po II wojnie swiatowej amerykanie zaszczepili im american way a potem europejczycy zaczeli przejadac efekty sukcesow tej drogi budujac "panstwa dobrobytu". Tylko okazalo sie, ze panstwa tak skonstruowane maja
                        a. zerowa tolerancje dla trudnosci gospodarczych
                        b. sa mniej wydajne niz te bardziej liberalne, co widac na zerowym wzroscie francji i szwabii przy 4-5% Irlandii, WLk. Brytanii czy Estoni.

                        Proces naszego marszu ku zwiekszeniu dochodu zapoczatkowal sie w 89 DZIEKI USA (przez nich upadlo zsrr co uwolnilo nas spod ich wplywow). Od tego czasu AFAIK podwoilismy PKB. Tylko ze my wyciagnelismy wnioski z 50 lat socu i odsuwamu sie od niego przyspieszajac wzrost, a czesc UE slepa i glucha przesuwa sie (albo tkwi w poblizu) w kierunku socu brnac w stagnacje gosp. oraz ryzyko powaznych problemow ekonomicznych w stosunkowo niedalekiej przyszlosci
                        • che.guevara Ja poprostu myślę zamiast przyjmować za pewnik 15.02.05, 14:21
                          polską propagandę.

                          dragger napisał:

                          > nasz kolchoz wyglada tak jak wyglada WLASNIE DLATEGO, ze zamiast modelu
                          podobne
                          > go jak amerykanski realizowany byl tutaj model socjalistyczny. Co jak wykazaly
                          > liczne eksperymenty NIGDY NIE PROWADZI DO KORZYSTNYCH EFEKTOW (pokaz mi jeden
                          > kraj socjalistyczny w czolowce gospodarczej swiata?)
                          ZSRR,PRL,NRD,CzSRS w latach 60-ych i 70-ych i po części (już bez
                          zasolidaruszonej Polski) w latach 80-ych. Dziś to Japonia i Korea Południowa,
                          które to co osiągnęły zawdzięczają przedwszystkimi ogromnemu interwencjonizmowi
                          państwowemu, który pozwolił im na rozwój rodzimej gospdarki, a nie
                          podporządkowanej obcemu kapitałowi.

                          > UE wyglada tak jak wyglada, bo najpierw po II wojnie swiatowej amerykanie
                          zaszc
                          > zepili im american way a potem europejczycy zaczeli przejadac efekty sukcesow
                          > tej drogi budujac "panstwa dobrobytu".
                          Europa podwaliny swej potęgi zbudowała już w XIX wieku, kiedy o rozwoju
                          gospodarki decydowało państwo a nie durne megakoncerny. Po IIWŚ jedyne co
                          Ameryka zrobiła to podporządkowała europejską gospodarkę swojej, za co Europa
                          cierpi do dziś.

                          > Tylko okazalo sie, ze panstwa tak skonstr
                          > uowane maja
                          > a. zerowa tolerancje dla trudnosci gospodarczych
                          W Europie jedynym problemem jest samowolka wielkich koncernów, lekarstwem jest
                          powiązanie ich interesów z interesami państwa.

                          > b. sa mniej wydajne niz te bardziej liberalne, co widac na zerowym wzroscie
                          > francji i szwabii przy 4-5% Irlandii, WLk. Brytanii czy Estoni.
                          Francja i Niemcy mają już wzrost koło 2%. Problemem jest to że koncerny nie
                          dbają o dobro państwa, należy je do tego zmusić.

                          > Proces naszego marszu ku zwiekszeniu dochodu zapoczatkowal sie w 89 DZIEKI USA
                          > (przez nich upadlo zsrr co uwolnilo nas spod ich wplywow).
                          Bredzisz człowieku. Od 1989 zaczęło się, dzięki USA, odprzemysłowienie, Polski
                          i cofanie nas z pozycji państwa uprzemysłowionego do pozycji państwa tzeciego
                          świata

                          > Od tego czasu AFAIK
                          > podwoilismy PKB.
                          buuuuahahahahahahahaha!!!!! Nie rozśmieszaj mnie!!! ;-)
                          Dopiero pod koniec lat 90-ych Polska uzyskała PKB per captia z końca lat 70-ych.
                          Do tego zyski ze sporej części produkcji w Polsce są ekspediowane do kraju-
                          właściciela koncernu która ma w Polsce montownie. Więc to PKB to coraz większa
                          ściema.

                          > Tylko ze my wyciagnelismy wnioski z 50 lat socu i odsuwamu sie
                          > od niego przyspieszajac wzrost,
                          Jak na razie to Polska leci w dół, nie wszystko co ładnie wygląda na papierku
                          jest prawdą.

                          > a czesc UE slepa i glucha przesuwa sie (albo t
                          > kwi w poblizu) w kierunku socu brnac w stagnacje gosp. oraz ryzyko powaznych
                          > problemow ekonomicznych w stosunkowo niedalekiej przyszlosci
                          Gospodarka europejska, niestety, jest ultraliberalna, socjal jest tylko w
                          kwestiach społecznych. Koncerny mają służyć państwu, tego niema w Europie to
                          jest jej bolączką.
                          • dragger Re: Ja poprostu myślę zamiast przyjmować za pewni 15.02.05, 15:30
                            Zanim zaczne - zapraszam na forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20623376

                            > liczne eksperymenty NIGDY NIE PROWADZI DO KORZYSTNYCH EFEKTOW (pokaz mi j
                            > eden
                            > > kraj socjalistyczny w czolowce gospodarczej swiata?)
                            > ZSRR,PRL,NRD,CzSRS w latach 60-ych i 70-ych i po części (już bez
                            > zasolidaruszonej Polski) w latach 80-ych. Dziś to Japonia i Korea Południowa,
                            > które to co osiągnęły zawdzięczają przedwszystkimi ogromnemu interwencjonizmowi

                            ZSRR miala spory udzial w PKB swiata ze wzgledu na swoj rozmiar - teraz maja tak chiny. Tylko ze PKB na glowe w Rosji teraz to ok $9000, w Chinach $5000 - w porownaniu ze srednia UE na poziomie $20000 i $34000 w USA...

                            Japonia i Korea to inna sprawa. Japonia to kapitalizm, nie socjalizm. A nadmierny interwencjonizm odbija im sie teraz czkawka tak jak Niemcom czy Francji - w Japonii od dekady jest stagnacja gospodarcza i wysokie bezrobocie.

                            > W Europie jedynym problemem jest samowolka wielkich koncernów, lekarstwem jest
                            > powiązanie ich interesów z interesami państwa.

                            Pytam po raz kolejny - W JAKI SPOSOB to powiazanie mialoby byc zrealiziowane?

                            > Francja i Niemcy mają już wzrost koło 2%. Problemem jest to że koncerny nie
                            > dbają o dobro państwa, należy je do tego zmusić.

                            1. skad masz te dane?
                            2. jak chcesz te koncerny zmusic? Poza tym przeciez we francji cos ze 20% PKB jest wypracowywana w PANSTWOWYCH przedsiebiorstwach, ktore sa przeciez pod pelna kontrola panstwa

                            > Bredzisz człowieku. Od 1989 zaczęło się, dzięki USA, odprzemysłowienie, Polski
                            > i cofanie nas z pozycji państwa uprzemysłowionego do pozycji państwa tzeciego
                            > świata

                            Widzisz, to jest efekt skretynienia propagowanego przez idiotow wolajacych 'balcerowicz musi odesc'.

                            Mysmy rzeczywiscie mieli silny (wysoka produkcja, ale przy slabej wydajnosci) przemysl ciezki - huty, gornictwo wegla itd. Tylko ze przemysl ciezki w krajach zachodnich ma coraz mniejszy udzial - w krajach calego bloku wschodniego byl rozbuchany ze wzgledow MILITARNYCH - ta stal potrzebna byla na czolgi...

                            Najlepszy dowod - PKB w Polsce wzroslo od 89 AFAIR conajmniej dwukrotnie... Gospodarka w 89 byla na krawedzi zalamania - jako taki dobrobyt w Polsce za PRLu byl efektem dwoch rzeczy:
                            a. przejadania skladek emerytalnych. Dlatego mamy takie problemy dzisiaj - skladki pracownikow z tamtych czasow nie byly ani odkladane ani inwestowane - byly PRZEJADANE NA BIEZACO...
                            b. przejadania ogromnych pieniedzy z pozyczek zagranicznych
                            Bez tych protez bylibysmy dzisiaj na poziomie cywilizacyjnym bialorusi...
                            Popatrz tutaj: businessman.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1062665&T=83

                            > buuuuahahahahahahahaha!!!!! Nie rozśmieszaj mnie!!! ;-)
                            > Dopiero pod koniec lat 90-ych Polska uzyskała PKB per captia z końca lat 70-ych

                            Jakies dane na ten temat? Pomijajac fakt, ze gospodarka socjalistyczna pisana byla na papierze, nie bylo porzadnych srodkow do jej mierzenia - wszystko szlo wg planu z KC a nie wg zasad rynku...

                            Jezeli mielismy takie cud wysokie PKB, to dlaczego w 89 Niemcy Zachodnie wygladaly jak wygladaly - ni cholery nie tak jak my? Dlaczego u nich ludzie jezdzili Mercedesami, Golfami, Audi, a u nas polonezami, trabantami?

                            > Do tego zyski ze sporej części produkcji w Polsce są ekspediowane do kraju-
                            > właściciela koncernu która ma w Polsce montownie. Więc to PKB to coraz większa
                            > ściema.

                            Poczytaj troche o ekonomii zanim zaczniesz sie wypowiadac... To jest NAUKA SCISLA. Zajmuje sie metodami badania i oceny zjawisk gospodarczych i narzedzia do tego ma bardzo scisle i precyzyjne.

                            Poza tym korporacje teraz sa ponadnarodowe - zaden KRAJ nie czerpie zyskow bezposrednio z kasy przedsiebiorstwa - czerpie z niego korzysci na nastepujace sposoby:
                            a. poprzez podatki nakladane na dzialalnosc w danym kraju
                            b. inwestycje danej korporacji w danym kraju i dawanie zatrudnienia ludzim - ich wyplaty przeciez to kasa dla Polski

                            > > Tylko ze my wyciagnelismy wnioski z 50 lat socu i odsuwamu sie
                            > > od niego przyspieszajac wzrost,
                            > Jak na razie to Polska leci w dół, nie wszystko co ładnie wygląda na papierku
                            > jest prawdą.

                            dane, dane, dane. Jakimi wskaznikami sie kierujesz wydajac taka ocene? Jakie parametry, uwazane przez ciebie za kluczowe dla gospodarki i odzwierciedlajace jej stan spadaja tak drastycznie?

                            • dragger Hej, che guevara, wyjasnijze mi te niejasnosci :] 18.02.05, 17:48


              • meerkat1 Re: Churchil sprzymierzył się z diabłem (stalinem 17.02.05, 21:33
                Towarzyszu <che>! (dobrze sie rymuje z <dzu-dze>!)

                ZNOWU SPALISCIE NA WYKLADACH W FSB!!!:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

                Ograniczenie liczby kandecji prezydenta USA (do dwoch) wprowadzono WLASNIE z
                powodu obciachu jak dal w Teheranie i Jalcie senilny i dogorywajacy FDR! :-))))

                NB: A ja widzialem OSOBISCIE, na KUBIE i w WIETMAMIE, w jakiej nedzy zyja
                Kubanczycy i Wietnamczycy, ktorym zamiast kapitalizmu narzucono KOMUNIZM!!!:-(((

      • meerkat1 Re: "odciąć Phenian od źródeł finansowania".... 14.02.05, 18:54
        Wkrotce- agencie FSB!- polnocnokoreanski Gulag zostanie odizolowany od zrodel
        zywnosci i ROPY [!!! ;-)))] przez liczace blisko POLTORA MILIARDA mieszkancow
        mocarstwo kontrolujace wiekszosc decyzji strategicznych w Azji Poludniowo-
        Wschodniej!!!

        I to by bylo na tyle...
        o wyzszosci Swiat Chinskiego Odrodzenia nad Swietami Dluuugiej Nocy!:-)))))))))

        P.S. Pozdrow <tomsona>; zdaje sie ze jest twoim sasiadem w TWORKACH!!!;-))))))
      • dragger ech, brednie... 15.02.05, 01:26
        czlowieku! Przeciez sankcje sa nalozone przez ONZ! Nie przez USA - takze zaaprobowane przez Rade Bezpieczenstwa z Francja, Rosja, Chinami itd!

        Poza tym - z przyczyn GEOGRAFICZNYCH USA nie jest w stanie blokowac rezimu Kima na wlasna reke! No a poza tym, o sankcjach - mozna to tez wylozyc lopatologicznie:

        jezeli kupujesz komorke od zlodzieja wiedzac, ze jest kradziona, to jestes wspolodpowiedzialny za ta kradziez. Probujesz czerpac korzysci robiac interesy z gosciem, ktory zarobi dzieki wyrzadzaniu krzywdy.

        To samo, tylko w milion razy wiekszej skali mamy z Korea. Rezim zamordowal miliony ludzi. I to jest mord rezimu - tak jak na ukrainie za stalina. Pomijajac zamordowanych przez aparat bezpieczenstwa (za zart nt systemu znikasz ty i twoja rodzina do dalekich kuzynow wlacznie, co skutecznie oslabia zapedy wolnosciowe): w ZADNYM kraju, poza moze kompletnie pustynnym, nie gina miliony ludzi z glodu, jezeli nie spowoduje tego wladza. Bo ludzie sobie w najwiekszej biedzie (korea pln to przeciez nie pustynny kraj) poradza na wlasna reke - cos sie urodzi na wsi, cos sobie zjemy itd. Miliony ofiar glodu pojawiaja sie przy nacjonalizacji produkcji: rolnicy produkuja, ale potem przychodzi ichniejszy ubek i plon zabiera zostawiajac glodowa racje albo nic. Tak wiec bieda MOGLABY teoretycznie byc uznana za efekt sankcji. Ale smierci z glodu w miare zyznym kraju - to tylko i wylacznie odpowiedzialnosc rezimu.

        Ale odbieglem od tematu - chodzilo o to, ze rezim Kima jest WINNY SMIERCI MILIONOW SWOICH OBYWATELI. A robiac z nim interesy, handlujesz z masowymi mordercami pomagajac im przez to utrzymac sie u wladzy. Rozumiesz teraz o co chodzi?
    • maruda.r Amerykanie mają nową strategię izolacji 14.02.05, 18:39
      Administracja Busha zamierza przeciwko Phenianowi stosować technikę walki z al
      Kaidą - czyli zamierza odciąć niepokorny reżim od źródeł dochodów. W przypadku
      Korei Północnej jest to handel fałszywymi dolarami, narkotykami oraz technologią
      jądrową i rakietami.

      *****************************


      Pokorny reżim byłby oczywiście USA na rękę, bez względu na to, czy przestrzega
      praw człowieka, czy też nie.

      Korea Płn. nie ma jeszcze technologii nuklearnej, ale może nią handlować.
      Wstrzymanie podejrzanych operacji ma załamać reżim, choć tego typu operacje są
      zaledwie mało istotnym ułamkiem gospodarki północnokoreańskiej.
      Rząd Busha będzie zamrażał podejrzane konta, cokolwiek to znaczy. Może więc
      zamrozić dowolne konto podejrzewając, że kilka centów na tym koncie jest
      nielegalnych. Brak kasy w budżecie naprawdę zaczyna byc dotkliwy dla Busha.

      Bez względu na sankcje, to nie sam reżim musi żreć trawę, ale społeczeństwo.
      Reżimy najlepiej się mają, mogąc reglamentować. Buc de facto wspomaga reżim
      sankcjami, bo reżim ma mozliwość zwalenia swoich niepowodzeń na sankcje.



      • tricky2 Re: Amerykanie mają nową strategię izolacji 14.02.05, 19:33
        Na co czekasz? Jedź do Phenianu jako żywa tarcza chronić koreańczyków przed
        złym Bushem zamiast gardłować na forum.
      • piotr.ny ciekawe :))) 14.02.05, 20:40
        to jesli rzad Busha nie bedzie izolowac Kr.Pn., to tamtejszy rzad uczciwie
        przyzna sie przed obywatelami ze to wszystko jego wina? taaaaaaak........., az
        trudno znalesc na to kontrargument :)))
        Zjedz sobie lepiej piernikowe serduszko
    • zigzaur jak izolować, to izolować 14.02.05, 19:41
      Najlepiej pokryć grubą warstwą masy bitumicznej.
    • arahat1 Oczywiscie z glodu zdychac beda dzieci w imie 14.02.05, 21:32
      amerykanskiej demokracji wedlug definicji zdziczalego zapijaczonego buszmena A
      pozniej maly kapo powie ze dzieci umieraja z glodu z powodu rzadow korei
      komunistycznej i wysle swoich dzielnych moredrcow do zaprowadzania demokracji
      • che.guevara Cała prawda o zbrodniczej Ameryce! 15.02.05, 00:28
        Tak samo zrobili w Iraku, doprowadzając do śmierci blisko 2mln ludzi przy
        pomocy sego ludobójczego embarga.
        • dragger sankcje nalozylo ONZ, nie Ameryka, debile 16.02.05, 23:54


    • wasylzly Embargo? Bardzo dobra mysl 15.02.05, 01:20
      coz mozna tu jeszcze dodac, sama idea embarga gospodarczego nie jest nowa i w
      sumie malo efektywna. Kazdemu potencjalnemu tyranowi daje do reki argument, ze
      to nie on jest odpowiedzialny za nedze narodu, tylko USA. W ten sposob podsyca
      sie jeszcze nienawisc do Stanow. Kim puszcza na wszystkich kanalach reklamowki
      demokracji w stylu irackim, jak gwalcenie i torutury demokratycznych wojsk w
      Iraku, jak rowniez masakry w Guantanamo. Mozna wierzyc na slowo, po takim
      spektaklu niejednen biczowany Koreanczyk woli byc torturowany przez Kima, bo
      przynajmniej swoj. Zawsze to wstyd byc gwalconym przez obcego na oczach swoich
      dzieci.
    • tenare Re: Nowa USA strategia 15.02.05, 08:20
      Proponuję zrzucić stonkę ziemniaczaną na Phenian.
      USA mają już doświadczenia w tym zakresie, więc łatwo im pójdzie.
      • zigzaur Re: Nowa USA strategia 15.02.05, 08:43
        Wygłodzeni Koreańczycy natychmiast spałaszują stonkę.
    • dragger kto twierdzi ze smierc glodowa w Korei wina USA??? 17.02.05, 02:30
      to polecam www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2067rank.html ... Korea Kima jest na 20. miejscu na swiecie w wydatkach na zbrojenia! Wydaja 2x tyle co Polska przy niecalych 2/3 naszej populacji! To jest circa 250 dolarow na glowe Koreanczyka. Wiec niech nikt nie pier***li ze glod w Korei to efekt sankcji USA - jak widac maja dosc kasy :/
      • tornson Polska nie jest w stanie zawieszenia broni 17.02.05, 23:59
        z największym mocarstwem na świecie.
    • tornson Amerykanie to debile, takich kretynów dawno Ziemia 17.02.05, 23:58
      nie nosiła! Czy te ćwierćmózgi nie widzą że czego się nie czepią to jeszcze
      bardziej to pie..!
      Chiny lub ZSRR zrobiłyby porządek z reżimem Kimów najpóźniej w latach 60-ych,
      gdyby US-palanty nie szachowały ich stacjonując w Korei Południowej.
      Irak,Kosowo,Afganistan (gdzie mieli na początku poparcie całego świata i niemal
      całej ludności tego kraju), bydło z Białego Domu ma wręcz predyspozycje do
      pie..nia wszystkiego za co się chwyci.
      • dragger Re: Amerykanie to debile, takich kretynów dawno Z 18.02.05, 00:58
        Przeciez Chiny wspieraly rezim Kima a nie probowaly go przejac? Przeciez gdyby Chinska armia wkroczyla do Korei Pln., to USA nie zaryzykowaloby w jej obronie wojny z chinskim mocarstwem nuklearnym - pilnowaliby tylko, zeby chinski rozped nie dotarl do Seulu... Wiec o czym Ty piszesz?
        • tornson Re: Amerykanie to debile, takich kretynów dawno Z 18.02.05, 01:16
          dragger napisał:

          > Przeciez Chiny wspieraly rezim Kima a nie probowaly go przejac?
          Bo bały się że jak podskoczą Kimowi, to Amerykanie będą stacjonować pod ich
          granicą.

          > Przeciez gdyby
          > Chinska armia wkroczyla do Korei Pln., to USA nie zaryzykowaloby w jej obronie
          > wojny z chinskim mocarstwem nuklearnym - pilnowaliby tylko,
          Tak odrazu wkroczyła??? Ty masz pojęcie o polityce i dyplomacji?
          Wkroczyć mogliby dopiero po naciskach na reżim KRLD, a bo by mocna wqrwiło Kim
          Ir Sene i zapewne zwróciłby się ku Ameryce, nim Chiny zdążyłyby ruszyć wojska.
          • dragger Re: Amerykanie to debile, takich kretynów dawno Z 18.02.05, 01:28
            czyli Chiny nie obawialy sie konfliktu zbrojnego z USA tylko tego, ze Kim zrezygnowalby z komunizmu i poszedl na model Korei Pld ?
          • dragger Re: Amerykanie to debile, takich kretynów dawno Z 18.02.05, 01:31
            > Bo bały się że jak podskoczą Kimowi, to Amerykanie będą stacjonować pod ich
            > granicą.

            ale amerykanie by sie nie ruszyli! Poza tym co te za roznica czy US-Army stacjonuje kilkaset km od granicy Korea-Chiny czy tez pare km, gdyby Chinska granica stala sie granica miedzy Koreami? Przeciez USA ma miedzykontynentalny zasieg, roznica wiec zadna... Cos krecisz...

            > Tak odrazu wkroczyła??? Ty masz pojęcie o polityce i dyplomacji?
            > Wkroczyć mogliby dopiero po naciskach na reżim KRLD, a bo by mocna wqrwiło Kim
            > Ir Sene i zapewne zwróciłby się ku Ameryce, nim Chiny zdążyłyby ruszyć wojska.

            Buhahahaha - Chinski szacunek dla dyplomacji i praw suwerennych krajow w 60 czy 70tych latach??? Bez zartow - oni mieli taki sam styl jak Ruscy - jezeli tylko nam nic nie grozi to wchodzimy z butami. A jak pisalem - wiadomo bylo ze w obronie Korei POLNOSCNEJ USA nie pojda na konflikt zbrojny z Chinami...
            • dragger Twoja argumentacja uklekla... :] 18.02.05, 17:48


Inne wątki na temat:
Pełna wersja