dokowski
18.02.05, 22:25
... terroryzmu.
Kłamstwa islamskiej propagandy z czasem upadają, jak wszystkie kłamstwa. Nie
da się już ukryć, że w Iraku fanatycy islamscy zabijają islamskich fanatyków,
że fałszywym był obraz, jakoby Baasowcy mordowali Amerykanów i ich
zwolenników. Baasowcy już dawno zapomnieli o swoim ukochanym socjalizmie,
okazują się oni sunnickimi fanatykami, których terror wynika ze strachu przed
rządami fanatyków szyickich. Jeżeli sunnici iraccy nienawidzą USA, to nie za
obalenie Saddama, ale za dopuszczenie szyitów do władzy.
Jak widać mitem jest, że partia Baas składała się z ludzi niereligijnych.
Gdyby obalić teraz syryjski reżim, to okazałoby się syryjscy komuniści są tak
samo religijni jak iraccy sunnici, jak irańscy strażnicy rewolucji.
Islam to niszczycielska religia, to religia zła, taką była zawsze, od kiedy
hordy Mahometa ruszyły niszczyć świat. Mahometanie zniszczyli kwitnącą
cywilizację Afryki Pn. Mahometanie zniszczyli Baktrię, Chorezm i całą
kwitnącą cywilizację Szlaków Jedwabnych. Islam jest siłą wrogą cywilizacji.
Nie jest jednak niepokonany. Nie podbił Indii ani Chin, wyparty został z
Europy. Terroryzm jest oznaką ostatecznego jego upadku.