###### co nieco o losie kobiet w Iraku ######

23.02.05, 16:06
na dzis polecam lekture tekstu Amnesty International o tym co w Iraku.
web.amnesty.org/library/Index/ENGMDE140012005
No nie powiem - trzeba sie troche naczytac!
W skrocie kobiety w Iraku "nie maja lekko" - oj nie maja.
Ale tak to juz jest jak jedynm obowiazujacym prawem jest prawo silniejszego.
Czyz nie podobnie zachowywali sie zwyciezcy II Wojny Swiatowej (w niektorych
kregach nazywana Wojna Ojczyzniana) na terenach Slaska i Pomorza?
    • i-love-2-ski Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:17
      wiesz w wielu kulturach kobiety maja znacznie nizszy status i przez to znacznie
      ciezsze zycie. nie maja tych samych praw jak rowniez nie sa w pelni niezalezne i
      wolne. to jest oczywiscie spotegowane wojnami (jak w Iraku),ciezka sytuacja
      materialna,ktora zawsze sie z tym wiaze,brakiem opieki lekarskiej jak rowniez
      brakiem struktur socjalnych,ktore w jakis sposob pomogly by kobietom osiagnac
      niezaleznosc. wojna jak wojna niesie za soba zniszczenia,wypaczenia
      psychiczne,zbrodnie,zboczenia i inne problemy i zostawia za soba rany gojace sie
      przez wiele lat. dla tych ,ktorzy sie z tej wojny ciesza i popieraja tego typu
      polityke agresji najlepiej byloby poprostu pojechac na front i samemu walczyc.

      ps. ja jestem byla rachelka,tak dla twej info,gdyz wszyscy zaczelismy sie
      logowac i czesc z nas zmieniala nicki:)))
      • tifus.nie.flavius Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:35
        deske,
        swiete slowa rachelciu!
        Np w pewnym syjamistycznym panstwie okupujacym swieta arabska ziemie kobiety sa
        zmuszane sluzyc w armii na froncie i mordowac niewinne dzieci arabskie! Takie
        okaleczenie psychiczne nigdy sie nie zagoi, to nie drobnostka
        jak "clitorectomy", ktora po kilku latach nie pozostawia nawet blizny!
        t.
      • qwasyx Hallo i-love-2-ski 23.02.05, 22:45
        1) dzieki za info!
        2) Przyznam, ze rzadko tu ostatnio bywam. A mam powod. Jak czytam niektore
        teksty to mysle sobie ze trace czas... Naturalnie mozna tez powiedziec, ze
        pisanie tutaj to walka z wiatrakami. Wiec hyle kapelusz przed tymi ktorzy te
        walke podjeli.
        3) Mysle(!), ze oprocz taktu i odrobiny "kinderstuby" po wolnosci lat 60-tych
        nikomu nie zaszkodzi, a nawet pomoze. Oczywiscie nie mozna zapominac o podjeciu
        wyzwania jakim jest w miare objektywne spojrzenie na wydarzenia.
        4) Demokracja i wolnosc slowa to nie przedsionek anarchii!
        Pzdr
    • tifus.nie.flavius Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:19
      deske,
      amnesty international to diabel wcielony.
      Koran nakazuje kobiety bic co najmniej raz dziennie. Inaczej one zaczynaja sie
      k__wic. A jak im wytniesz narzedy plciowe zeby sie nie k__wily, to ten sam
      szatan wcielony tez cie zaczyna o zbrodnie oskarzac. Pytanie tylko kto wydaje
      taka antyislamska i anty arabska propagande - syjamistyczni agenci szin bejtu -
      ot kto!
      t
      • i-love-2-ski Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:26
        tifus.nie.flavius napisał:

        > deske,
        > amnesty international to diabel wcielony.
        > Koran nakazuje kobiety bic co najmniej raz dziennie. Inaczej one zaczynaja sie
        >
        > k__wic. A jak im wytniesz narzedy plciowe zeby sie nie k__wily, to ten sam
        > szatan wcielony tez cie zaczyna o zbrodnie oskarzac. Pytanie tylko kto wydaje
        > taka antyislamska i anty arabska propagande - syjamistyczni agenci szin bejtu -
        >
        > ot kto!
        > t

        jak tak juz doglebnie studiujesz desko te prawa kobiet to zahacz o
        afryke,niekoniecznie islamska, jak rowniez o ortodoksyjnych zydow,ktorzy dosyc
        wczesnie zaczynaja rodzinki zakladac z powiedzmy niezupelnie letnimi
        dziewczynkami, wygolonymi na lyso i majacych podobnie malo praw .
        • tifus.nie.flavius Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:39
          deske,
          Znowu masz swieta racje. Ortodoksyjni syjamisci czasami zenia sie na
          dziewczynkach wieku trzech lat! Zareczyny bywaja nawet zanim dziewczynka sie
          urodzi! A po wyjsciu zamaz kobietom gola glowy tepa brzytwa i wyszczypuja po
          jednym wlosku z calej reszty ciala. Bo syjamisci nie lubia Wlochow!
          t.
          • i-love-2-ski Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:48
            tifus.nie.flavius napisał:

            > deske,
            > Znowu masz swieta racje. Ortodoksyjni syjamisci czasami zenia sie na
            > dziewczynkach wieku trzech lat! Zareczyny bywaja nawet zanim dziewczynka sie
            > urodzi! A po wyjsciu zamaz kobietom gola glowy tepa brzytwa i wyszczypuja po
            > jednym wlosku z calej reszty ciala. Bo syjamisci nie lubia Wlochow!
            > t.
            tak tylko nie zapomnij o tym,ze syjamisci najpierw wala deske,zanim sie zarecza
            z nienarodzona. w koncu musimy operowac faktami nie pustymi,nieogolonymi
            frazesami. jak juz sie dziewczynka syjamistom znudzi bo ma 20 dzieci nie
            osiagajac jeszcze w pelni swej dojrzalosci to mozna takze isc po desce do
            sasiadek,to w koncu nie grzech.
            deska w deske
          • krystian71 Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 16:52
            e tam, to juz bylo dopiero co na watku Rattlera.
            Nie maja praw ,nie moga sie rozwodzic bez zgoby meza,a ten moze butem walnac i
            sprawa zalatwiona i jeszcze te bekarty czyli mamzery, ktos tu taki nawet nick
            nosi.
            Wymysl cos noweeego
            • i-love-2-ski Re: ###### co nieco o losie kobiet w Iraku ###### 23.02.05, 17:03
              krystian71 napisała:

              > e tam, to juz bylo dopiero co na watku Rattlera.
              > Nie maja praw ,nie moga sie rozwodzic bez zgoby meza,a ten moze butem walnac i
              > sprawa zalatwiona i jeszcze te bekarty czyli mamzery, ktos tu taki nawet nick
              > nosi.
              > Wymysl cos noweeego

              to byly czasy do ktorych wzdychaja co poniektorzy na tym forum:))) taka
              narciarka jak ja nic tylko na stokach musiala by siedziec,a nie pyskowac
              nawiedzonym szczepom mamzerkow z deskami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja