eva15
23.02.05, 20:51
Dotąd Granda uchodził za ambasadora FARC na międzynarodowych konferencjach,
gdzie szukał poparcia dla walki ludu kolumbijskiego z faszyzmem. Teraz okazuje
się, że pomagał terrorystom w innych krajach porywać i mordować zakładników.
_______________
Czyli nikt nie wiedzial, ale Chavez powinien byc wrozka i wszystko z gory
przewidziec.
Zdaje sie, ze GW nie spocznie w swej propagandzie przeciw Rosji, Bialorusi ,
Wenezueli, dopoki nie zostana tam zainstalowane przyjazne USA regimy. I nie ma
przy tym znaczenia jak nieobiektywna,nielogiczna i niespojna jest ta pisanina.
Pewnie na tylach redakcji pan Maleszka sciaga stare komunistyczne teksty
propagandowe ze swych bogatych zbiorow, zmienia pare szczegolow, i jest jak
znalazl nowy artykul.