wojo1111
03.03.05, 11:40
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050303/swiat/swiat_a_8.html
Dania wstrząśnięta kazaniem imama
Imam Raed Hleihel z duńskiego Aarrhus zaapelował do muzułmańskich mężczyzn,
żeby dopilnowali swoich żon, by ubierały się odpowiednio. Strój powinien
zakrywać całe ciało, od stóp do głów. Zabronił także używania perfum. Dania
jest oburzona. Duchownego skrytykował nawet premier.
Imam kazanie wygłosił w największym meczecie Kopenhagi. Według niego
muzułmanki, które się stroją i malują, chodzą do fryzjera, nie dostaną się do
nieba. - Prorok pozwolił kobietom pokazywać ręce i twarz. Pokazywanie
czegokolwiek innego jest zabronione - mówił. Przestrzeganie tych zasad jest
niezbędne, ponieważ inaczej kobiety mogą stać się narzędziem diabła. - Kiedy
kobieta wychodzi z domu, śledzi ją szatan. Kusi i próbuje skłonić do
popełnienia niecnych występków - przemawiał.
Imam Hleihel ostrzegł także tych wyznawców islamu, którzy sądzą, że mogą się
zasymilować w Europie. - Muzułmanie mogą być zaakceptowani na Zachodzie
dopiero wówczas, gdy całkowicie zrezygnują ze swojej wiary - oświadczył.
Dlatego - według niego - ważne jest trzymanie się "prawdziwej nauki".
Wygłoszone 18 lutego kazanie w całości opublikowała gazeta "Jyllands-Posten".
Potępili je m.in. członkowie rządu, z premierem Andersem Foghem Rassmussenem
na czele. Duński minister szkolnictwa Bertel Haarder jest wstrząśnięty
"średniowiecznym spojrzeniem na kobiety". - Chcę wezwać młode dziewczyny i ich
matki, aby przeciwstawiły się takim wstecznym poglądom - powiedział. U Erika
Bonnerupa z Ministerstwa Integracji "wypowiedzi imama wywołują zimne
dreszcze". Duńska Partia Ludowa zażądała wstrzymania budowy meczetu w Aarrhus.
Od treści kazania zdystansowało się sześć tureckich stowarzyszeń z Aarrhus, a
Muhhammed Khatib, rektor arabskiej szkoły w Kopenhadze, orzekł, że jego
przesłanie godzi w integrację muzułmanów z duńskim społeczeństwem.
W 5-milionowej Danii żyje około 200 tysięcy muzułmanów, z czego 15 tysięcy w
Aarrhus.
Anna Nowacka-Isaksson