bazyliszek_i_jego_pies
04.03.05, 00:39
czytając posty Tomsona dotyczace wspaniałej historii i osiągnięć ZSRR
zauważam dwa zasadnicze mankamenty:
1. brak podstawowej wiedzy historycznej i nieznajomość historii ZSRR
2. krzykliwy, fatalny styl wypowiedzi
na pierwsze niewiele da się poradzić. wymagałoby to od niego odrobiny
krytycyzmu, sięgnięcia do źródeł historycznych, przeczytania paru książek
(zacząć mógłby, powiedzmy, od "Maszyna i śrubki: jak hartował się człowiek
sowiecki" Michała Hellera...). może więc jeśli treść pozostanie taka jaka
jest da się coś zaradzić formie? dodałbyś chłopie trochę finezji do swoich
wypowiedzi, zwłaszcza że przecież tyle chwalebnych wzorów pozostawili po
sobie twórcy radzieccy.
oto więc skromna próbka - wiersz ukraińskiego poety Andrija Małyszki
p.t. "Dziewczynka":
Widziałem dziewczynkę, miała lat piętnaście,
Na lotnisku La Guardia.
Przyniosła nam kwiatów polnych wiązankę
Owiniętą w skrawek papieru.
Jej oczy, nie powiem, że były promienne,
Nie powiem, że lśniły, po prostu
Widoczna w nich była myśl z serca płynąca,
O jutrze co spełni nadzieje.
I cóż, że nie była wytwornie ubrana,
Lecz w zwykłą z perkalu sukienkę,
Jej twarz była tak czarująco piękna,
Jak tęcza na niebie majowym.
- Ja do was, do Rosji chcę, do Komsomołu! -
Tak powiedziała ona.
- Ja tak chcę być w Moskwie! - I kwiaty płonęły
W jej opalonych rękach.
I kiedy samolot podniósł się wysoko,
I śmigła zmagały się z wiatrem,
Zdawałó się: ona leci wraz z nami,
Ameryka - ta, która będzie.
ps. zwracam uwagę na optymistyczne zakończenie...