Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa?

04.03.05, 19:32
A moglo byc - Warszawa-Berlin-Paryz.
    • akserm Moglo byc Warszawa-Berlin-Paryz 04.03.05, 19:33
      .
      • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Otoz to mamy sukcesy... 04.03.05, 19:49
        A ostrzegalem...Szirakoszreder odzyl i juz ochoczo szkodzi...A nie mowilem nie
        wypuszczac zkodnikow z izolacji...wszyscy odpowiedzialni powinni podac sie do
        dymisji szczegolnie w Polsce...To nie jest polityka zagraniczna a glupota i
        szkodzenie...Kondolencja tez wprowadzila Busha w blad tym pojednaniem ale oni
        sa daleko a Polska blisko...Jakie to szczescie ze Belka juz dlugo nie pociagnie
        jako premier...Jest okazja prowadzic wreszcie polityke...JAKAKOLWIEK...Bo to co
        uprawiaja w Polsce to posmiewisko...
      • ethebor Na szczecie jest Warszawa-Londyn-Waszyngton ;-) 05.03.05, 09:41
        W Warszawa-Berlin-Paryz w obecnym ukladzie rzadow nie wierzylem. Duzo gadania
        klepania a w praktyce robienie sobie kuku za plecami (lub gorzej - wbijanie noza
        w plecy). Ale wszytsko wskazuje na to, ze po wyborach we Francji i Niemczech,
        ich polityka sie bardzo mocno zmieni. I to wtedy oni beda chcieli sie dolaczyc
        do "nas" ;-). Z przyjemnoscia zobacze jak Hiszpania ktora sie nas wypiela
        zostanie na lodzie ;-).
      • zigzaur Nie moglo byc Warszawa-Berlin-Paryz 05.03.05, 21:09
        Takiej osi nie mogło być z tej prostej przyczyny, że Paryż i Berlin nie są
        zainteresowane integracją UE przez zniknięcie barier dla działalności
        gospodarczej. (Kto najbardziej utrudnia podejmowanie pracy przez Polaków za
        granicą? Właśnie Francja i Niemcy!)
        Te dwa państwa interesuje tylko uzyskiwanie przywilejów dla siebie (łamanie
        kryteriów z Maastricht w celu zwiększania deficytu budżetowego) oraz
        nieskrępowane zwiększanie własnej ekspansji gospodarczej w UE. To właśnie
        Francja i Niemcy naciskają na zwiększenie podatków w Polsce i innych krajach UE
        mających umiarkowane podatki.
        Wniosek jest prosty: pod obecnymi rządami Francja i Niemcy są partnerami
        nieatrakcyjnymi.
    • spaceboy1 Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa? 04.03.05, 19:42
      Nie dziwi mnie taki uklad. Francja chce budowac swoja polityczna sile na
      przeciwwadzie do usa. Ale co dobre dla francji nie musi byc dobre dla polski.
      Zreszte calkiem im nie zazdroszcze, roczka w raczke z moskwa to dosyc sliski
      uklad, mysmy juz to przerabiali. Przy tej okazji przypominaja mi sie
      komentarze na temat usa, no tak bo oni cos tam robia bo maja w tym interes.
      Jakim trzeba byc naiwniakiem by myslec ze inne kraje robia cos
      bezinteresownie.
    • tornson Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 04.03.05, 19:48
      niema innej opcji dla kraju, albo dołączymy do państw tworzących nową jakość w
      Europie, albo będziemy dla tych państw tym czym jest Meksyk dla USA!
      Naprzód Europo, czas zimnej wojny z amerykańskim imperium zła już bliski!
      • claudio1 Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 04.03.05, 19:57
        francja,to zdrajcy, niemcy to wrogowie,rosjanie,to barbarzyncy hiszpania to
        idioci.
        • tornson a claudio1 to skończony debil 04.03.05, 20:17
          • awerroes1 Takimi tekstami 04.03.05, 20:28
            tylko udowadniasz swoja wlasna intelektualna malizne
        • zigzaur Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 04.03.05, 20:26
          Wystarczy wziąć papierową torbę i strzelić, a Francuzi i Hiszpanie uciekną.
          Niemcy myślą tylko o ubezpieczeniach i socjalu. Czy ubezpieczyli już w Allianz
          swą Bundeswehr od lania od Amerykanów, Anglików, Czechów i Polaków?

          Czwarte z wymienionych państw wymiera.

          Keep smiling!
        • podpisany Re: Nikt nie chce Polski 05.03.05, 21:33
          Twierdzisz, ze francja to zdrajcy
          niemcy to wqrogowie
          rosjanie to barbarzyncy
          hiszpanie to idioci

          A POLACY ZFRUSTROWANI GLUPCY, PACHOLKI AMERYKANSKIE, LENIWY NARODEK.

          ROBCIE OSIE Z AMERYKA

        • dox1 Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 06.03.05, 19:32
          A Polacy sa tak naiwni jak byli. Idzcie do USA tam na was czekaja.
        • beherith Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 08.03.05, 21:08
          Könnte ihr Euch auch unterhalten ohne, dass irgendjemand immer wieder beleidigt
          wird? Das ist ja hier nicht auszuhalten... Wo ist denn, bitte schön,
          Deutschland eine Gegner von Polen? Wann hat Frankreich Polen verraten? Wieso
          sind die Spanier dumm? Fragen über Fragen, auf die man leider in diesem Forum
          keine Antwort bekommt.
      • zigzaur Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 04.03.05, 20:24
        Europa naprzód?
        A w jakim tempie?
        0,1 % rocznie?

        Imperium zła jest w Moskwie, jakby ktoś nie wiedział.
        Zresztą "imperium" ubywa, "zła" nie.
      • edek47 Ta nowa JAKOSC z ruskimi na czele prowadzi ... 05.03.05, 07:12
        tylko do kolejnego zniewolenia narodow Europy.
      • gandzia10 Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 05.03.05, 17:36
        torson ty czerwona gnido,pewnie tanczyles w 60 rocznice wybuchu powstani
        warszawskiego na grobach polskich bohaterow kt ostatkiem sil probowali by
        polska nie wpadla w lapu rosjan.a ci sami nie pomogli to jescze nie pozwolili
        ladowac alianckim samolotom po drugiej stronie wisly.
      • siumba Re: Polska MUSI dołączyć do tego sojuszu, 05.03.05, 21:06
        W sojuszu z Moskwa (a scisle z Petersburkiem) bylismy prez 130 lat i co? cztery
        powstania, budowa infrastuktury na Syberii... To jaki sojuz z Putinem bedzie
        teraz? idioto?
    • aaki a my mamy oś Waszyngton-Warszawa 04.03.05, 21:18
      ;-)
      • zigzaur Re: a my mamy oś Waszyngton-Warszawa 05.03.05, 20:35
        Oś ta jest większa:
        Waszyngton - Londyn - Warszawa - Tokio - Jerozolima (bo to jest prawowita
        stolica Izraela) - Canberra - Wellington - Bangkok - Santiago de Chile.

        To są wszystko państwa, z którymi nie warto zadzierać.
        Co do Izraela, to wszelkie wyjaśnienia zbędne.
        Pamiętacie, jak miłośnicy tanga i futbolu najechali skaliste brytyjskie wysepki
        i czym się to skończyło?
    • wasylzly Dlaczego tracimy niepowtarzalna szanse 04.03.05, 21:39
      No coz, nie lubie sie powtarzac, juz wielokrotnie pisalem na ten temat, sytuacja
      staje coraz bardziej dramatyczna. To juz nie drobne szturchance w strone Polski,
      ale jawne prowokacje. Nie mogla Europa lepiej zdyskredytowac naszego stanowiska
      w stosunku do polityki Rosji, jak zapraszajac ostentacyjnie na wielki szczyt
      europejski, znienawidzonego w kraju polskim Wiekiej Prezydenta Rosji Aleksandra
      Putina. Ta nobilitacja w bezposrednim kregu najwiekszych Europy, bedzie sie
      odbijac czkawka wiele. wiele lat tym, ktorzy tak owocnie dyskredytuja
      zaangazowanie Rosji w utrwalaniu pokoju w Europie.
      Czyz te upokorzenia polskiej polityki zagranicznej nie sa odpowiednio czytelnym
      sygnalem, ze Europa nie bedzie naszym partnerem w sprawie krajow WNP, ktore tak
      chetnie niektrzy widzieliby jako oderwane satelity, od rodzimego maciezystego
      statku, jakim jest Rosja? Czyz oplaca sie jeszcze natarczywa antyrosyjska
      polityka, pogarszaca stosunki z bogatym i przyjaznym sasiadem?
      Jezeli nasz najblizszy i zaufany partner, przedstawiciele Unii Europejskiej
      otwarcie deklaruja swoje poparcie dla Rosji, co rowniez potwierdzilo spotnkanie
      Bush-Putin w Bratyslawie, coz przeszkadza nam przysiasc sie do tego stolu i
      stworzyc spotkanie: Warszawa-Moskwa-Berlin-Paryz. Nalezy tylko mocno wierzyc, ze
      przyszla wladza w Polsce zdominowana przez Partie Demokratyczna bedzie w stanie
      wlaczyc nas do tego miedzynarodowego dialogu. Nie mozemy stac z boku, dasac sie,
      i zagryzac ze wsciekosci wargi, znajdujemy sie wewnatrz wielkiej rodziny
      europejskiej, musimy wykorzystac wszystkie szanse, ulozyc nasze stosunki z
      sasiadami na miare wymagan XXIw. w pokoju i poczuciu odpowiedzialnosci nie tylko
      za nasz kraj, ale i za naszych bliskich UE, Ukraine, Rosje.
      • edek47 Masz racje. 05.03.05, 11:05
        Putina mianowac krolem Polski i utrzec tym samym ryj czyrakowi i szrubrowi,ten
        hiszpanski przyglup sie nie liczy.
      • zigzaur Wielka Rosja???? 05.03.05, 20:46
        Coraz mniejsza, coraz bidniejsza.
        Demograficznie, gospodarczo, kulturalnie, politycznie.

        Z naszej perspektywy trwa to długo, z perspektywy historycznej natomiast
        błyskawicznie.
      • siumba Re: Dlaczego tracimy niepowtarzalna szanse 05.03.05, 21:14
        he he he. Suuper, dawno nie czytalem niczego tak smiesznego! GRATULACJE
        Najlepiej udal Ci sie tekst o "bogatym przyjaznym sasiedzie"...
        Rosjanie osobiscie to ludzie do rany przyloz ale Panstwo Rosyjskie... to
        zupeeelnie inna sprawa. O przyjazni nie ma mowy!
    • herr7 Oś Warszawa - Kijów - Kiszyniów - Tbilisi-? 04.03.05, 22:17
      no i Waszyngton. Na naszych oczach dochodzi do przegrupowania sił i sojuszy.
      Ameryka tworzy sojusz złożony z byłych wschodnioeuropejskich sateliów Rosji i
      republik sowieckich. Jaki jest tego cel? Oficjalnie ma to służyć zaprowadzeniu
      demokracji w Rosji. To oczywista bzdura. Waszyngton chce uzyskać kontrolę nad
      rezerwami ropy w samej Rosji (casus Chodorkowskiego) i w regionie morza
      Kaspijskiego i w tym samym kontrolować dwie potęgi gospodarcze - Unii
      Europejskiej i Chin. Tu nie chodzi o Rosję- Amerykanie się jej nie obawiają.
      Chodzi o kontrolę nad światem w sytuacji gdy pozycja dolara słabnie, a tym
      samym potęga Ameryki, ktora jest oparta na dolarze i cudownej wierze w moc
      zielonego papierka.
      Ani wizyta Busha w Europie ani wizyta Kwacha we Francji niczego nie zmieniła.
      Zresztą kto tam może kwacha traktować poważnie ...
      • eva15 Re: Oś Warszawa - Kijów - Kiszyniów - Tbilisi-? 05.03.05, 02:07
        herr7 napisał:
        > Ameryka tworzy sojusz złożony z byłych wschodnioeuropejskich sateliów Rosji i
        > republik sowieckich. (...) Waszyngton chce uzyskać kontrolę nad
        > rezerwami ropy w samej Rosji (casus Chodorkowskiego) i w regionie morza
        > Kaspijskiego i w tym samym kontrolować dwie potęgi gospodarcze - Unii
        > Europejskiej i Chin. Tu nie chodzi o Rosję- Amerykanie się jej nie obawiają.
        > Chodzi o kontrolę nad światem w sytuacji gdy pozycja dolara słabnie, a tym
        > samym potęga Ameryki, ktora jest oparta na dolarze i cudownej wierze w moc
        > zielonego papierka.

        Dokladnie o to chodzi. Ale sa jeszcze co najmniej dwa inne watki tego tematu:
        jeden to watek izraelski, drugi to watek zbuntowanego zaplecza. Ten 1. jest dosc
        powszechnie znany, ten drugi mniej, wiec warto o nim wspomniec:

        Na dotychczasowym zapleczu imperium coraz wiekszy zamet i brak posluszenstwa.
        Ameryka Pld.,co w Polsce malo kto rozumie, to spladrowany kontynent, ktory z
        roku na rok staje sie coraz bardziej anty-US. Fidel to tylko najstarszy i
        najwyzszy wierzcholek gory lodowej. Upadek rozgrabionej Argentyny to wlasciwie
        ostatni gwozdz do trumny US-globalizacji w Am. Lacinskiej.

        Inny b. wazny obszar zaplecza - Europa Zach. - nie spladrowany urosl w sile i
        zaczyna otwarcie nie sluchac hegemona. Jedni przestaja dawac, bo juz nie maja,
        drudzy - bo juz nie chca.

        To zawalanie sie dotychczasowego zaplecza imperium jest jedna z przyczyn
        ekspansji US-imperium na tereny dawnego imperium rosyjskiego. Dla umeczonych
        krajow dawnego soc-bloku USA to wciaz jeszcze marzenie o ogromnej sile
        przyciagania. Kraje te beda miec wiec okazje, by przezyc na wlasnej skorze, jak
        sie maja marzenia do rzeczywistosci. Za 15-20 lat Europa Wsch. znajdzie wspolny
        jezyk z Ameryka Pld. oraz pojmie wreszcie, o co chodzi Europie Zach. Ciekawe
        tylko czy starczy spokoju na swiecie na ta nauke dla krnabnych i naiwnych.




        • j-k "ciekawe" widzenie spraw.... 05.03.05, 02:13
          pytasz, czy starczy czasu...
          nie wiem, jak i Ty.
          przypuszczam jednak, ze nie...
          dobranoc.
        • edek47 eva 15 - LEWAKOWA KURA DOMOWA 05.03.05, 05:36
          komunizm nie wroci,socjalizm nie istnieje.
          • maruda.r Re: eva 15 - LEWAKOWA KURA DOMOWA 06.03.05, 19:37
            edek47 napisał:

            Re: eva 15 - LEWAKOWA KURA DOMOWA

            ******************************

            Jakieś kompleksy?




        • zigzaur Re: Oś Warszawa - Kijów - Kiszyniów - Tbilisi-? 05.03.05, 20:44
          Kolejna lewacka propagandowa teza.
          Kiedy to Europa Zachodnia urosła w siłę? Chyba przed pierwszą wojną światową, bo
          od niej systematycznie siły traciła. W dużym stopniu z własnej winy.

          Ameryka Płd. splądrowanym kontynentem? Raczej zniszczonym przez katolicką
          dewocję i naiwny socjalizm.

          Evo, nie porównuj potęgi USA z sowieckim imperium. Czy naprawdę tęskno ci do
          kartek na chleb, gułagów, głodu, propagandy, czystek, biedy, masowych egzekucji
          bez sądu?
    • wujcio44 Re: Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa? 05.03.05, 11:26
      Ciekawe po co im ten Zapatero. Dla rozrywki?
      • nieomylny ..raczej forma pomocy 05.03.05, 13:44
        Notowania Zapatero od kilku miesięcy spadają w dół, zarówno w świecie jak i
        własnym kraju. Na dodatek coraz częściej w hiszpańskiej prasie jest mu wytykane,
        że wygral wybory dzięki terorystom; a jego polityka wewnętrzna raczej temu nie
        zaprzecza.
        Zaproszenie go na spotkanie (głównie z inicjatywy Francuzów) to swoista forma
        podziękowania(i próba poprawienia jego notować wśród własnych obywateli) za
        porzucenie Waszyngtonu i przyłączenie się do obozu Francji i Niemiec; a tym
        wzmocnienie pozycji obu ostanich państw.

        Zaproszenie go na ten szczyt to wyraz podziękownia i nic więcej. Francja w
        Europie liczy się tylko(nie licząc Rosji) z Niemcami i na odwrót. Hiszpanie tak
        naprawdę w tej osi grają drugorzędną rolę i nigdy nie będą się znacząco liczyć
        (prawdopodobnie tak samo postrzegana byłaby Polska gdyby się zdecydowała do nich
        przyłączyć)
        • 3m05 Re: ..raczej forma pomocy 06.03.05, 15:43
          "(prawdopodobnie tak samo postrzegana byłaby Polska gdyby się zdecydowała do
          nich przyłączyć)

          Dzisiaj Polska nie jest nawet tak postrzegana.
    • ogabignac Re: Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa? 05.03.05, 14:42
      Zrobilismy duzy krok(dyplomatyczny) do przodu.
      Tak duzy, ze brak rozpedu by przeniesc tez ta tylna noge.
      Taka pozycja jest i niewygodna i niebezpieczna bo odslania jajka.
      Tu nas jeszcze nie chca a tam juz sie od nas odwrocili.
      Za duzy krok jak na chora golen;)
    • gandzia10 Re: Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa? 05.03.05, 17:29
      i znow ciezkie czasy ida gdy nasi najwieksi wrogowie zblizaja sie do
      siebie,kiedys oznaczalo to czarne chmury nad naszymi granicami i wojne,dzis
      moze nie bedzie tylko czolgow,ale krwi naszemu narodowi beda chcieli
      upuscic.czy nasi obecni sojusznicy nie opuszcza nas jak to bywalo w 1939 i
      wczesniej.czas pokaze czy usa beda umiec przelac krew za polska sprawe,czy
      ukraina podejmie walke przeciw rosji i niemcom wspieranym przez parszywych
      francuzow i czerwono-bolszewicka hiszpanie.gore nam,ale na pohybel im...
      • zigzaur Re: Oś Madryt - Paryż - Berlin - Moskwa? 05.03.05, 20:39
        Czy USA przeleją krew za polską sprawę?
        Niech przelewają, ale tak jak radził Patton: rosyjską krew!

        Francją i Hiszpanią po stronie wrogów bym się nie przejmował raczej.

        Gdy Niemcy podpisywali kapitulację w Berlinie, Keitel na widok przedstawiciela
        Francji wpadł w paroksyzm śmiechu i długo nie mógł dojść do siebie. Dlatego
        ceremonia podpisywania kapitulacji rozpoczęła się 8 maja i trwała do 9 maja.

        Niemcy, jak już wcześniej napisałem, myślą tylko o Sicherheit. Żaden niemiecki
        żołnierz nie przekroczy granic państwa, jeśli Allianz czy inne Württembertische
        nie ubezpieczy go od rany.
    • 3m05 A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 15:55
      "...Republikańscy deputowani w Izbie Reprezentantów chcą zlikwidować
      przewidziany w preliminarzu budżetowym wart 400 mln USD fundusz na pomoc
      zagraniczną. Z tej sumy ok. 100 mln USD miała otrzymać Polska za zaangażowanie
      się w wojnę w Iraku i Afganistanie".

      Osiolkowi w zloby dano. A potem mu zabrano.:)
      • zigzaur Re: A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 18:34
        Polska jest zaangażowana w wojnę z terroryzmem nie dla pieniędzy ale w swoim
        własnym interesie. To dobrze, że USA umożliwiły Polsce wypróbowanie
        reformowanych i udoskonalonych sił zbrojnych w warunkach współczesnej wojny.
        Wystarczy spojrzeć na mapę, aby stwierdzić, że granice Polski nie są bezpieczne
        i konieczne jest utrzymywanie wojska w kontakcie z realną wojną.
        • naf-naf Re: A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 19:04
          Pierwsze zdanie postu ZZ- wysmienitym sloganem! Gratuluje!
        • 3m05 Re: A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 19:15
          "Polska jest zaangażowana w wojnę z terroryzmem nie dla pieniędzy ale w swoim
          własnym interesie".

          A pieniadze to nie jest wlasny interes?

          "..granice Polski nie są bezpieczne"

          A kto lub co Polsce (czytaj Europie) zagraza?

          PS. Zaden kraj na swiecie nie czuje sie dzisiaj bardziej zagrozony niz DSA
          (Divided States of America). Jaki to dzisiaj alert? Zolty? Pomaranczowy?.
          A przeciez maja Stany najwiekszy budzet militarny na swiecie, najlepsze
          technologie oraz najczestszy kontakt z "realna wojna". Moze jednak
          bezpieczenstwo nie na tym polega?
        • maruda.r Re: A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 19:36
          zigzaur napisał:

          > Polska jest zaangażowana w wojnę z terroryzmem nie dla pieniędzy ale w swoim
          > własnym interesie.

          *******************************

          To hasło stało się mantrą SLD dopiero po przegranej Bumaru.

          • 3m05 Re: A tymczasem na osi Waszyngton-Warszawa.... 06.03.05, 19:43
            "To hasło stało się mantrą SLD dopiero po przegranej Bumaru".

            Zgadza sie. W dodatku SLD znane jest z tego ze sie pieniedzmi po prostu brzydzi.
      • herr7 Protektora na to nie stać 06.03.05, 18:59
        Kongres właśnie uchwalił 300 mln $ na wspieranie "pomarańczowych" przewrotów i
        dla Polski juz nie starczyło. A przecież nie muszą się liczyc ze swoim wasalem,
        ktory i tak zrobi wszystko co mu się każe. Najbardziej mnie tylko dziwi ta
        opinia Polaków o samych sobie, jako o jednym z najdumniejszych narodów. Jeszcze
        jeden polski mit?
Pełna wersja