Dodaj do ulubionych

Polskie MSZ: zabicie Maschadowa to błąd polityczny

08.03.05, 19:37
Rotfeld stracil okazje by siedziec cicho. Pewnie jeszzce wysle kondolencje
wdowie i delegacje panstwowa na pogrzeb. Niech lepiej zacznie szukac kontaktow
z Bin Ladenem i Zarkawim. Inaczej pokoju w Iraku nie bedzie nigdy. A polscy
zolnierze, o ktorych powinien dbac, sa nie na Kaukazie a nad Tygrysem i
Eufratem. Nastepny Basajew niech juz gotuje sie na spotkanie z Allachem. Ten
ja malo ktory zasluzyl na koniec. Choc chyba lepszy dla niego bedzie los
Radujewa. To nie zolnierzy by mial ginac w walce. To psie scierwo.
Obserwuj wątek
    • b-52 MRZONKI CZY PROWOKACJA PANA ROTFELDA ? 08.03.05, 19:56
      Zupelnie pana Rotfelda nie rozumiem.Na BW walczy z islamizmem,
      jego brat Szaron morduje Arabow od kilkudziesieciu lat
      a on nagle staje sie obronca muzulmanow ???
      On martwi sie o pokoj na Kaukazie ponad glowa Rosji ?
      Mowi to w imieniu narodu polskiego ,czy tylko chce Polsce zaszkodzic ?
      Jesli chce Wladymirowi za Chodorkowskiego dolozyc to sie
      grubo myli.Moze skonczyc jak ten ostatni.
      • sebastian64 Lecz nogi 08.03.05, 22:41
        "jego brat Szaron morduje Arabow od kilkudziesieciu lat"

        Lecz nogi na rozum juz za późno. To 52 prrzy twoim nicku to współczynnik IQ pewnie!
          • remik.bz Re: Pieprzysz jak niezdrowy tylek: wg BBC wyglada 09.03.05, 09:26
            Nie wiem skąd piszesz , ale pewnie gdzieś ze starej UE. Tylko tam mogą uwierzyć
            w to ,że "Rosjanie chcieli ująć Maschadowa". My tu w Polsce na szczęście ( dla
            nas i UE ) za dobrze ich znamy , aby uwierzyć w takie bajeczki. Oni po prostu
            nie chcą negocjacji ,zawsze działali z pozycji siły i faktów dokonanych , więc
            Maschadow był tylko przeszkadą. A już nie wspomnę nawet o takiej opcji
            jak "wolność dla Kaukazu". To się po prostu nie mieści w rosyjskiej (
            imperialnej ) mentalności. To tylko infantylni ludzie z "Zachodu" wierzą w to,
            co Rosjanie mówią.
          • han_nar Re: Pieprzysz jak niezdrowy tylek: wg BBC wyglada 09.03.05, 23:13
            nie mogłem sie powstrzymać, ze wskazanej linkiem wiadomości bbc
            "Chechnya's Moscow-appointed Deputy Prime Minister Ramzan Kadyrov told Interfax news agency the intention had been to take Mr
            Maskhadov alive, but he had been killed as a result of his bodyguards' carelessness in handling their weapons."
            W takie bajery nie wierzą nawet krasnoludki. zabity przez ochroniaży którzy zbyt beztrosko obchodzili sie bronią? nie mam pojęcia
            jak można wierzyć w taki kit
          • rattler Re: Pieprzysz jak niezdrowy tylek: wg BBC wyglada 10.03.05, 22:13
            Kolejny, cholera wie kto, nijaki angol z korony, nie odroznia Zyda od Polaka i
            v/v, oczywiscie nie przypadkowo, no nie ?

            Rzekomo w '68-mym roku, polskie komuchy wyjebaly zydowskich komuchow z Polski,
            a gdzie nie spojrzysz, na 'gorze' znowu ich pelno :)

            narazie

            ---------------------------------------------------------

            Kolejny Polak w Brukseli kretyna z siebie robi...
      • eva15 PAN ROTFELD kATALIZATOR Giertycha i spolki z RM 09.03.05, 01:27
        Pan Rotfeld zachowuje sie tak, jakby ktos mu za to placil, aby byl katalizatorem
        przejecia wladzy przez Kaczory, Giertychy, RM i innych nawiedzonych oraz
        ewentualnie mety z Wprost. Pan Rotfeld nie spocznie, dopoki ostatni w miare
        inteligentny czlowiek nie powie: "wszystko lepsze niz p. Rotlefd jako
        przedstawiciel polskiej racji stanu".
    • xavras_wyzhryn Re: Polskie MSZ: zabicie Maschadowa to błąd polit 08.03.05, 23:40
      > Rotfeld stracil okazje by siedziec cicho.
      Ty tez straciles ta okazje, a byla niepowtarzalna.
      >Pewnie jeszzce wysle kondolencje
      Byloby to bardzo na miejscu, kondolencje powinien zlozyc narodowi czeczenskiemu
      kazdy, kto jest przeciwnikiem bezmozgowej totalitarnej sily.

      Porownywanie Maschadowa do ben Ladena to tak niska i bezczelna manipulacja, ze
      nie powstydzilby sie jej sam wiaczeslaw molotow. O jakie cele walczyl
      Maschadow, a o jakie terrorysci osamy??? Jesli nie zauwazasz roznicy, to lec
      galopem do okulisty.

      Na spotkanie z allachem najbardziej zasluguje wladimir wladimirowicz, gdyby nie
      on dawno na Kaukazie bylby pokoj, dawno byloby czeczenskie panstwo i nie
      zgineloby tak wielu niewinnych ludzi w pacyfikowanym z bezwzglednym
      okrucienstwem Groznym.
      Idz napij sie zimnej wody zanim znow palniesz na forum jakas bzdure.
    • 3m05 Błąd polityczny Rotfelda 08.03.05, 23:45
      "Za błąd polityczny uważa szef MSZ Adam Daniel Rotfeld zabicie przywódcy
      czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa"

      Zamiast wytykac Rosji bledy polityczne moze pan Rotfeld (polski Wolfowitz)
      zajalby sie naprawianiem wlasnych bledow. Na poczatek wycofanie polskich
      zolnierzy z Iraku oraz wymuszenie na naszym "amerykanskim sojuszniku" wywiazania
      sie z umowy "offsetowej" po zakupie F-16.
    • marcus_crassus wiekszosc zrodel dyplomatycznych tak to 09.03.05, 00:38
      interpretuje...

      a ruscy???buahahahha...ktos wierzy w te bajki w ujecie go przez rosyjskie sily specjalne???

      za to ze chcial pokoju wydali go albo byc moze nawet sami zdradzili sami czeczency...

      ale wam to ruscy nie przeszkadza???ci ktorzy chca wojny po obu stronach zrobili dobry interes...

      czeczenii dalej zabijali beda rosjan sprzedana im przez rosjan bronia a rosyjskie trupy beda wracaly w plastikowych workach do domu...

      ale ruscy nigdy nie szanowali swojego zycia wiec im to "wsio rawno"

      jedyne panstwo na swiecie ktore zawsze gardzilo zyciem swoich zolnierzy i zawsze chyba bedzie nim gardzic...

      to nie sa cywilizowani slowianie..to sa potomkowie mongolow...
    • repres1 Milczenie jest złotem. 10.03.05, 17:24
      Czy pan Rotfeld zna pojęcie polskiej racji stanu? Niech on sobie już nie
      uprawia muzułmańskiej miłości na mój koszt. Tym razem faktycznie Polska
      straciła szansę by być cicho. Nie interesuje mnie wspieranie czeczeńskiego
      terroryzmu. Czeczeńcy, jeśli chcą wolności, powinni zachowywać się jak naród, a
      nie jak bandyci. Dziś, gdyby nawet dopadła ich wolność, wymordowaliby się
      nawzajem. Cywilizowany świat może wspierać jedynie cywilizowane narody. W
      sprawie ukraińskiej warto było narażać się Rosji i ponosić tego koszty. W
      sprawie czeczeńskiej - nie warto. Czeczeńcy jeszcze do tego nie dojrzeli. Nie
      znaczy to, że popieram rosyjskie zbrodnie, ale nie będę popierał zbrodni
      przeciw zbrodni.
      che guevara! mam do ciebie prośbę: spi@rdalaj z tego forum na Łubiankę, bo
      zasmradzasz łącza.
        • zambro Re: Milczenie jest złotem. 10.03.05, 18:51
          Nasz minister bardzo słusznie się wypowiedział wtej sprawie. Czeczeńia musi
          zostać zauważona ,jako problem międzynarodowy, przez wszystkich. Rosji jest
          niezwykle trudno pogodzić się ze słuszną krytyką.
            • krystian71 Re: Milczenie jest złotem. 10.03.05, 20:03
              ty wiesz, przekonales sie i musisz sie z tym pogodzic , ze to Polska i polskie
              organa wladzy maja lepsze wyczucie i wczesniej od innych wiedza co sie stanie i
              co w trawie piszczy.
              Tak bylo w sprawach Ukrainy , w ktore sie zaangazowali , tak bedzie i w sprawie
              Czeczeni.
              Martwisz sie sprawa rozpadu Rosji? O tym juz ptaszki cwierkaja.
              Zreszta to ciagle duzy kraj.
              • naf-naf Re: Milczenie jest złotem. 10.03.05, 22:18
                Robisz sie, druhu, troche natretny.Twoj przedwczesny entuzjazm dobrze Rosji wrozy.Nim wiecej tego wrzasku, tym predsza bedzie konsolidacja.I nie wiem, komu na tym zalezy, by Rolska byla w rosji postrzegana jak zagrozenie.
                  • j-k Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji...??? 10.03.05, 23:15
                    korzystasz z tego, ze mlodzi Polacy Rosji nie znaja?

                    ale ja znam.
                    od Kaliningradu, poprzez Smolensk, Moskwe, do Wladywostoku.
                    ten kraj i Ci ludzie maja niesamowita wole przetrwania.
                    nawet w skrajnej nedzy.
                    przez najblizsze 20 -30 lat z pewnoscia sie nie rozpadna.

                    Rosja - to nie jej imperium, czyli byly ZSRR.

                    dobranoc.



                    • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 10.03.05, 23:59
                      Mam 100%-wa pewnosc przetrwania Rosji, i wcale nie w dzisiejszych okrojonych granicach. Nie jestem pewiem tego ceny. Dziwie sie tylko, ze tylu w Posce zalezy na zaliczeniu do owej ceny swego /i wciaz mojego/ kraju. Zaszla juz glowna zmiana- skonczyl sie okres dezorientacji, wzajemnego anihilowania dazen i wysilku ludzi, niszczenia kraju.Teraz wysilek bedzie sie raczej kumulowal.Pierwsze skutki widze na wlasne oczy. Uporzadkowana Rosja, z usmierzona Czeczenia,raptem zyska na atrakcyjnosci. Wsrod rosyjskich mniejszosci przede wszystkim. I zacznie sie...Juz sie zaczyna!
                      • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 01:07
                        naf-naf napisał:

                        > Mam 100%-wa pewnosc przetrwania Rosji, i wcale nie w dzisiejszych
                        okrojonych granicach.

                        okrojone granice, hmmm... a jakie terytoria wg ciebie przyłączą się pierwsze?
                        sądzę, mimo wszystko, że na Kremlu będą rządzić mądrzejsi od ciebie, którzy
                        problemu zmiany granic podnosić nie będą. bo jeśli to zrobią sami wywołają na
                        forum międzynarodowym temat Czeczenii czy Kuryli.

                        właśnie na tym polega problem. zamiast dążyć do wzmocnienia wewnętrznego
                        państwa, zająć się tym co jest ciągle te marzenia o przyłączaniu i poszerzaniu.
                        jakiś fetyszowski kult terytorium, ziemi...
                        • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 09:58
                          Pierwsze,moim wylocznie zdaniem, maja to zrobic Nowoeosja,Slobodianszczyna i Pld.Syberia.Na wlane gorace zyczenie, mb.po okresie walk wyzwolenczych. Kreml na poczatku im moze nawet odmawiac, jak odmawiala Moskwa xvii-wieczna Kozakom czy Gruzinom.Wczystko ma byc bardzo grzecznie....
                            • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 12:56
                              A moze masz cos innego do zaproponowania mniejszosciom rosyjskim, niz bierne oczekiwanie na deportacje, wynarodowienie lub wrecz eksterminacje? Przeciez nikt nie kwapi sie do stworzenia dla nich wlasnych osrodkow pansywowosci,alternatywnych Matuszce/co dla nie byloby bolesne/ lub szanowania elementarnych praw chociazby.Nie moga sie identyfikowac z niczym procz Rosji i miec nadzieje na ponoc z innego kierunku.Ich opor byl temperowany tylko i wylacznie przez zamet w Rosji i niechec i biernosc rzadu rosyjskiego, tlumaczona nadzieja, ze nowi panowie Rosjaqn sie opamietaja.To wlasnie sie zmienia obecnie. Wiec ,dobrej zabawy...
                                  • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 13:53
                                    jakie ograniczenia użycia języka rosyjskiego??? weź podaj konkretne przykłady,
                                    albo przestań powtarzać te propagandowe bzdury Kremla. czy ty w ogóle
                                    orientujesz się w sytuacji na Ukrainie?

                                    a co do twoich wróżb to są, wybacz, funta kłaków warte. przepowiednie, że
                                    Ukraina może się rozpaść podnoszono podnoszono na początku lat 90. i nic
                                    takiego się nie stało. od paru lat nikt już o tym nie mówi poza kilkoma
                                    politykami w Rosji - nawet na Ukrainie żadne ugrupowania nie proponują takiego
                                    rozwiązania, bo byłaby to ich polityczna śmierć. Janukowycz próbował
                                    wykorzystać temat autonomii podczas końcówki kampanii wyborczej i był to
                                    ostatni gwóźdź do jego trumny.

                                    to co piszesz jest kompletnie nielogiczne. twierdzisz, że Rosja na pewno się
                                    nie rozpadnie, a rozpad grozi Ukrainie. w czym sytuacja narodowościowa Ukrainy
                                    jest gorsza wg ciebie niż Rosji? przecież to Rosja jest o wiele bardziej
                                    wielonarodowym krajem niż Ukraina, to w Rosji ma miejsce wojna domowa, nie na
                                    Ukrainie. problem ewentualnego rozpadu rozpadu Federacji Rosyjskiej jest
                                    realny - przecież sam Putin mówił nie raz o tej groźbie i tym tłumaczył
                                    centralizację władzy.

                                    • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 14:16
                                      Powaznie? W Rosji obecnie 85%- Rodjanie. Na Ukrainie "narodowo swiadomych"Ukraincow WCIAZ mniej od polowy.Czemu to Juszczenko jednym z pierwszych krokow rozlokowal dodatkowe wojska w obwodazh Zakarpackim /tradycyjnie moskwofilskim/ i Donieckim, kompletnie Rosyjskim? Najpredzej do konfliktu ma dojsc na Krymie, ktory wole teraz nazywac tradycyjnie Tauryda.Zadnych tatarskich nazwisk!
                                      • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 14:53
                                        nie mówiłem o tym, że w Rosji jest więcej nie-Rosjan niż na Ukrainie nie-
                                        Ukraińców. w Rosji jest więcej mniejszości narodowych. przy tym jeden z narodów
                                        Federacji prowadzi regularną wojnę przeciw władzom centralnym...

                                        nie wiem skąd wziąłeś tych "narodowo uświadmionych" (co to w ogóle u diabła
                                        znaczy?) Ukraińców. i skąd te dane o tym, że jest ich mniej niż połowa?

                                        a co do wojsk. wyjasniałem to już kiedyś, bo ilość bredni na ten temat jest
                                        nieprawdopodobna, ale powtórzę chętnie:
                                        1. nie było to żadne przemieszczenie armii, ale wojsk wewnętrznych. jest to
                                        jednostka policyjna, która spełnia te same zadania co milicja (głównie patrole
                                        uliczne).
                                        2. ponieważ jest to jednostka milicyjna podporzadkowana MSW (nie wojsku)
                                        decyzję podjął nie Juszczenko, ale szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
                                        3. pod koniec lutego podjęto decyzję o wysłaniu około tysiąca ludzi do obwodu
                                        Zakarpackiego - i to też nie do całego, ale do kilku rejonów. nie podjęto
                                        żadnej decyzji o wysłaniu ludzi do obwodu donieckiego!
                                        4. powodem wysłania ludzi na Zakarpacie, była walka z przestępczością - tak się
                                        składa, że obwód Zakarpacki ma największą przestępczość ze wszystkich (nie
                                        wiązałbym jednak tego z moskalofilstwem...)
                                        a najśmieszniejsze jest co innego. rosyjskie media, które dopuściły się wielu
                                        kłamstw na temat decyzji szefa MSW, podniosły wielki raban w lutym. ale kiedy
                                        przyszedł 1 marca, czyli termin wysłania wojsk wewnętrznych na Zakarpacie
                                        zapadła cisza. okazało się bowiem, że nie ma się za bardzo do czego
                                        przyczepić...

                                        ps. wciąż czekam na jakieś przykłady tych bredni o szykanach językowych Rosjan
                                        na Ukrainie.
                                        • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 17:25
                                          Zawsze mnie bawia proby zaprzeczenia na zywe oczy faktom.Ograniczenia jezykowe sa w mediach, urzedach i szkolnictwie.Skandalem jest juz fakt, ze jezuk ponad polowy ludnosci nie ma statusu panstwowego. NIE MA RAWNOUPRAWNIENIA JEZYKOWEGO I SA NACISKI W CELU ZMNIEJSZENIA SWERY JEGO UZYCIA. Ktore beda zyskiwaly na zdzecydowaniu, bo wymaga tego ideologia sil, ktore poparly JuszcZenko. Na Ukainie, wyznajacej nacjonalizm "zapadenski", rosyjski jezyk bedzie przesladowany.W Czecznie zas tez jednostki policyjne walcza z przestepczoscia... Jednoczesnie z rewitalizacja Rosji 25-milionowa populacja Rosjan zagranicznych bedzie stanowila wzrastajacy problem.Moga byc traktowane jak zakladnicy i bedzie to prowadzilo do konfliktow.Mozna im pozwolic na powrot do macierzy...
                                          • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 18:05
                                            ja już nie wiem naf, czy ty naprawde nie wiesz czy bezczelnie kłamiesz w żywe
                                            oczy?
                                            jakie do cholery ograniczenia w mediach? czy ktokolwiek zabrania publikowania
                                            rosyjskojęzycznej prasy? szykanuje ją? obkłada ją wyższymi podatkami? czy ty
                                            wiesz ile jest na Ukrainie rosyjskojęzycznych telewuzji? czy ty zdajesz sobie
                                            sprawy, że większosć książek na rynku to książki rosyjskojęzyczne (często
                                            sprowadzane z Rosji)? że większość stacji radiowych nadaje po rosyjsku?
                                            jakie ograniczenia w szkolnictwie? gdzie na Ukrainie zabrania się nauki języka
                                            rosyjskiego?
                                            mówisz o tym, że zaprzeczam faktom, ale sam powtarazsz ciągle te ogólnikowe
                                            brednie i nie jesteś w stanie podać żadnych konkretnych przykładów. jakie
                                            naciski w celu zmniejszenia sfery jego użycia? podaj do cholery jakiś przykład,
                                            bo ja mieszkałem pół roku na Ukrainie, jeżdzę tam regularnie i już mam dosyć
                                            powtarzania tych idiotyzmów...

                                            i skąd u diabła wytrzasnąłeś te brednie o tym, że rosyjski to język ponad
                                            połowy ludności??? tak się skład, że w badaniach socjologicznych ponad 70%
                                            obywateli Ukrainy podaje język ukraiński jako ojczysty. na pytanie jakim
                                            językiem posługuje się pan/pani w pracy/szkole/życiu codziennym język ukraiński
                                            podaje około 55%. czyli na co dzień rosyjskim posługuje się więcej obywateli
                                            Ukrainy niż mieszka tam Rosjan. i nikt ich nie szykanuje, nikt im tego nie
                                            zbarania? gdzie tu widzisz szykany???

                                            język rosyjski dominuje w mediach i dlatego żaden rząd ukraiński, żaden
                                            prezydent (Krawczuk i Kuczma też) nie zgodził się i nie zgodzi się na to by
                                            rosyjski stał się językiem państwowym, bo oznacza to groźbę zagłady języka
                                            ukraińskiego, groźbę, że stanie się z nim to co z białoruskim. nie nadanie
                                            językowi rosyjskiemu statusu oficjalnego to nie jest szykanowanie ani
                                            dyskryminacja Rosjan. czy ty wiesz co w ogóle znaczą te terminy???
                                            gdyby zresztą nie licząca sobie ponad 150 lat rusyfikacja nie byłoby w ogóle
                                            problemu. doprawdy ciekawa taktyka - najpierw Moskwa dąży do zniszczenia języka
                                            ukraińskiego, a potem wysuwa wymagania...

                                            zdania "Na Ukainie, wyznajacej nacjonalizm "zapadenski", rosyjski jezyk bedzie
                                            przesladowany" nie chcę nawet komentować, bo są to tylko twoje wyobrażenia.
                                            skąd niby to wiesz? czy słyszałeś kiedykolwiek wypowiedź ukraińskiego polityka
                                            (jakiegokolwiek), który wspominałby coś o zmianie polityki językowej Ukrainy?
                                            jesli chcesz snuć swoje niczym nie poparte przypiszczenia to oczywiście możesz -
                                            "papier" jest cierpliwy i wszystko zniesie"...

                                            i na koniec o macierzy. otóż rosyjska macierz ma Rosjan za granicą przeważnie w
                                            d... - jeśli przeszkadza to jej interesom. Rosjanie są szykanowani (naprawdę,
                                            nie tak jak są "szykanowani" na Ukrainie) w Turkmenistanie i Moskwa komopletnie
                                            nie przejmuje się ich losem, bo przeszkadza to jej interesom z Turkmenbaszą.
                                            radzę się więc martwić prawdziwymi kłopotami Rosjan, a nie tworzyć fikcyjne...
                                            • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 11.03.05, 18:43
                                              Daruj juz mi te mity o rusyfikacji. Wspomnisalbys lepiej o bolszewickiej polityce ukrainizacji. Czemu to rosyjskojezyczna inteligencja malorosyjska,/ Bulhakow,Korolenko, Wernadski/ raptem zostala wymieniona chlopsko-robotnicza narodowa "inteligencja" z wiejskich nauczycieli , kolejarzy i telegrafistow? Jezyk rosyjski na wiekszosci terytorium stanowi naturalny jezyk szlkolnictwa nauki i kultury.Musiales slyszec o "proswicie"i przeprowadzanej juz ukrainizacji szkolnictwa i ograniczen jezykowych w mediach? Agresywnie-nacjonalistyczne nastroje mozna latwo odczuc po chociazby forumach netowych, nie wspominajac juz prasy. Statystyki, a zwlaszcza rokrocznie zmniejszajaca sie liczba Rosjan /kilka mln w ciagu 10lat/ swiadczy tylko o atmosferze psychologicznego teroru, zniechecajacego niepewnych przyszlosci ludzi do deklarowania swej narodowosci.To tez znaczy, ze ci, kto nawet teraz nie chce tego sie zrzekac, beda tego zawziecie bronic,A reszta sie dolaczy.A do Baszy tez kolej dojdzie. To wspanialy pretekst dla opanowania gazu turkmenskiego.Cierpliwosci!
                                              • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 12.03.05, 00:38
                                                mit o rusyfikacji??? stary - poczytaj trochę, doucz się a potem pogadamy. na
                                                początek proponuję zapoznanie się z tekstem "ukazu emskiego" i "traktatu
                                                wałujewskiego". gdyby nie liberalny system cesarstwa austro-węgierskiego (tam
                                                pracowali wszyscy ukraińscy językoznawcy w XIX wieku) Rosja zniszczyłaby język
                                                ukraiński.
                                                bolszewicka polityka ukrainizacji? proponuję byś poczytał trochę o końcu tej
                                                polityki. tym koncem były nowa fala rusyfikacji i "rozstrilane widrodżennia"
                                                czyli wymordowanie 90% (sic!) pisarzy ukraińskich! i nie słyszałeś nigdy o
                                                rusyfikacji za Breżniewa???

                                                > "Jezyk rosyjski na wiekszosci terytorium stanowi naturalny jezyk szlkolnictwa
                                                nauki i kultury".

                                                co to za bzdura??? większość mieszkańców Ukrainy to Ukraincy i ich językiem
                                                ojczystym jest ukraiński. wyniki badań, które ci przytoczyłem pokazują, że
                                                nawet ci, którzy nie mogą na co dzień posługiwać się językiem ukraińskim (np.
                                                nie znają go dość dobrze lub ich otoczenie mówi po rosyjsku) uważają go za swój
                                                ojczysty.

                                                > Musiales slyszec o "proswicie"i przeprowadzanej juz ukrainizacji szkolnictwa
                                                i ograniczen jezykowych w mediach

                                                znam dwie "Proswity". jedna to organizacja powstała w 1868 we Lwowie, a druga
                                                to wspólczesne Towarzystwo "Proswita" im. Tarasa Szewczenki. i nie wiem w jaki
                                                sposób udało ci się powiązać tę organizację z Rosjanami.
                                                polityka Ukrainy w sprawie szkolnictwa i mediów nie zmieniła się od kilku lat,
                                                więc nie wiem o czym ty do diabła mówisz...

                                                > Agresywnie-nacjonalistyczne nastroje mozna latwo odczuc po chociazby foru
                                                mach netowych, nie wspominajac juz prasy.

                                                co do prasy - to kłamstwo. nie wiem skąd czerpiesz te wiadomości. byłby to
                                                zresztą totalny absurd, bo prasa jest w większości rosyjskojęzyczna. a forumy -
                                                może byś podał jakieś przykłdy. i poczytaj rosyjskie forumy i potem zabieraj
                                                głos. postrzeganie kraju (obojętnie - Polski, Ukrainy czy Rosji) na podstawie
                                                forum internetowych jest infantylne...

                                                > Statystyki, a zwlaszcza rokrocznie zmniejszajaca sie liczba Rosjan /kilka mln
                                                w ciagu 10lat/ swiadczy tylko o atmosferze psychologicznego teroru,
                                                zniechecajacego niepewnych przyszlosci ludzi do deklarowania swej narodowosci

                                                wg spisu powszechnego z 2001 roku liczba Rosja zmniejszyła się w porównaniu ze
                                                spisem z roku 1989, ale nie z powodu "psychologicznego terroru" (niby jak
                                                miałby się on przejawiać???), ale z powodu emigracji do Rosji oraz zmiany
                                                techniki badania. w 1989 każdego kto nie chciał podać przynależności narodowej
                                                (najczęściej uważał się wtedy za "człowieka radzieckiego") zaliczano do jednej
                                                z grup narodowych na podstawie pytania o język jakim się posługuje - a tu
                                                najwięcej było odpowiedzi język rosyjski. notabene - jeszcze bardziej niż
                                                Rosjan procentowo "zmalała" na Ukrainie liczba Polaków i Białorusinów. do
                                                wyników spisu z roku 1989 należy zresztą podchodzić ostrożnie, jak do
                                                wszystkich przeprowadzonych w ZSRR. część danych z tego spisu nie została
                                                zresztą z dziwnych powodów ujawniona...

                                                i na koniec - kiedy ja proszę cię o jakieś konkretne przykłady szykan i
                                                dyskryminacji językowej ty ciągle powtarzasz te ogólnikowe brednie
                                                o "nastrojach" i "atmosferze". jakie ty możesz mieć pojęcie o "atmosferze" -
                                                kiedy byłeś, i czy w ogóle, na Ukrainie? czytasz prasę ukraińską? ja tam
                                                mieszkałem pół roku, mam tam mnóstwo znajomych (także wśród Rosjan), jeżdzę tam
                                                regularnie i śmieszą mnie te płynące z Rosji teksty o krzywdzie Rosjan i
                                                rzekomych nastrojach antyrosyjskich (antykremlowskieich przybyło ostatnio, oj
                                                przybyło..,). po pierwsze - Rosjanie sa narodem lubianym na Ukrainie i nikomu
                                                nie przychodzi o głowy z nimi walczyć. po drugie - polityka Ukrainy wobec
                                                Rosjan jest od lat neutralna i władze Ukrainy nie zamierzają mniejszości
                                                rosyjskiej w jakikolwiek sposób szkodzić...

                                                acha - ktoś na forum oburzał się, że Polacy boją się tendencji imperialnych w
                                                Rosji i dziwił się skąd bierze się taki obraz Rosjan w Polsce. może z takich
                                                bajdurzeń i majaczeń jak twoje o "dołaczaniu się" i "walkach wyzwoleńczych"???
                                                • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 12.03.05, 13:49
                                                  www.zaistinu.ru/ukraine/church/spgu2.shtml To pierwsze, co spotkalem, poszukam jeszcze.Spdek ilosci rosjan o wiecej niz o 30% nie moze byc uzasadniony zadnym z procesow demograficznych.Statystyki sa grubo i jawnie falszowane, moga byc wytlumaczone wylacznie naciskiem podczas wypelnienia ankiet i niechecia do ujawnienia rosyjskosci w konsekwencji propagandowego terroru.Przekonac ci na sile nie potrafie. Argumenty i doswiadczenia rosyjskie sa teraz odrzucane z zalozenia."Prawa Rosjan" to przeciez oxymoron! Oczewiste falsyfikacje zas sa przyjmowane bez sprawdzenia, jesli Rosjanom szkodza.Czy warto udawac bezstronnosc?
                                                  • bazyliszek_i_jego_pies Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 12.03.05, 17:39
                                                    przepraszam, ale ja tych bzdur nie zamierzam czytać - wystarczy spojrzeć na
                                                    tytuł - GENOCID (sic!). nazywanie zmniejszenia się Rosjan LUDOBÓJSTWEM świadczy
                                                    o tym, że autor tego opracowania jest idiotą i uzywa terminów, których nie
                                                    rozumie.
                                                    na marginesie - w tym samym czasie Moskwa twierdzi, że Katyń nie był
                                                    ludobójstwem.

                                                    powtórzę jeszcze raz, to może zrozumiesz. podczas spisu powszechnego w 1989
                                                    roku kilka miloinów mieszkańców Ukrainy na pytanie o narodowość
                                                    odpowiedziało "radziecka", tzn. nie czuło się ani Ukraińcami, ani Rosjanami,
                                                    ani Białorusinami etc. ponieważ jednak metodologia spisu nie przewidywała
                                                    takiej sytuacji zadawano im pytania dodatkowe o język jakim się posługują. i
                                                    prawie wszyscy z tych kilku milionów odpowiedziało, że na co dzień posługuje
                                                    się językiem rosyjskim - to był własnie efekt rusyfikacji Ukrainy w latach 70.,
                                                    gdy lawinowo zamykano szkoły ukraińskie, a w ich miejsce tworzono rosyjskie,
                                                    zmuszając tym samym nawet Ukraińców do posyłania swych dzieci do szkół
                                                    rosyjskich (jeśli bardzo cię to zainteresuje mogę odgrzebać swoje notatki z
                                                    zajęć pt. "kultura języka ukraińskiego" i przytoczyć liczby). w ten sposób,
                                                    dzięki dodatkowemu pytaniu o język, w wynikach spisu powszechnego z roku 1989
                                                    liczba Rosjan na Ukrainie była zawyzona, gdyż każdy kto nie mógł jednoznacznie
                                                    określić się jako Ukrainiec lub Rosjanin (np. pochodził z rodziny mieszanej -
                                                    takich ludzi było mnóstwo) zostawał zaliczony jako Rosjanin. kiedy Ukraina
                                                    uzyskała niepodległość wielu z tych ludzi zaczęło się z czasem identyfikować ze
                                                    swoim krajem, z Ukrainą. na pytanie o narodowość w roku 2001 odpowiadali oni,
                                                    że czują się "Ukraińcami", jednocześni podając jako język codzienny rosyjski.

                                                    na tym kończę z tobą dyskusję o Ukrainie - wybacz, ale na podstawie moich
                                                    studiów (filologia ukraińska na UW) i doświadczeń osobistych z pobytu w tym
                                                    kraju stwierdzam, że nie masz pojęcia o tym kraju.
                                                    bredni o "propagandowym terrorze" i "oczywistych falsyfikacjach" nie zamierzam
                                                    komentować. trudno duskutuje się o Ukrainie z człowiekiem, który nie ma pojęcia
                                                    co dzieje się w tym kraju, nie był tam, nie czyta tamtejszych gazet, nie
                                                    oglądał nigdy tamtejszej telewizji, a całą swoją widzę opiera na artykułach
                                                    takich jak podany przez ciebie (GENOCYD!!!). powtarzając twoje pytanie - czy
                                                    warto udawać bezstronnego???
                                                  • bazyliszek_i_jego_pies ps. 12.03.05, 17:49
                                                    ten artykuł, do ktorego podałes link to rzeczywiście niezłe jaja. nie dość, że
                                                    autor używa bzdurnych terminów (genocyd) to jeszcze kłamie w obliczeniach -
                                                    wystarczyło, że rzuciłem okiem. twierdzi, że liczba Rosjan zmniejszyła się o 4
                                                    mln, podczas gdy nawet porównanie zawyżonych danych z roku 1989 (rzekomo 11,3
                                                    mln Rosjan) i wyników spisu z 2001 (8,3 mln) mówi co innego...
                                                  • naf-naf Re: ps. 13.03.05, 00:37
                                                    A, jestes fachowiec! Ciezko amatorowi dorownac profesjonaliscie, lecz bede probowal dotrzymac kroku.Zaznacze ze swej strony, ze jestem osoba prywatna, z zawodu architekt.Musze czas o czasu znikac, bo jednoczesnie przeciez mam rysowac.Reprezentuje wylacznie wlasne spostrzezenia i przemyslania. 1, genocide jest zamachem na istnienie etnosu,nie koniecznie przez wymordowanie.Okreslenie, przyjete ONZ uwzglednia tez mozliwosc wynarodowienia. Zasadnosc uzycia terminu w naszym przypadku zalezy od stwierdzenia faktu swiadomego dazenia do stucznego zmniejszenia ilosci danej grupy etnicznej przez pozbawienia swiadomosci narodowej,zymuszenia do wyjazdu badz statystyczne zabiegi w celu pomniejszenia ilosci, a wiec i przyslugujacych danemu etnosowi uprawnien. Nie jestem zwolennikiem mocnych okreslen,lecz w dzisiejszej Ukrainie cos przynajmniej z tego zachodzi, a moim zdaniem-wszystko.Wobec niemoznosci negacji sa proby usprawiedliwienia tego koniecznoscia naprawienia rzekomych i w niewielkiej tylko czesci prawdziwych krzywd, doznanych za czasow ZSRR. Ukrainizacja w odwdzieczeniu sie za rusyfikacje. Cala ta koncepcja jest zaklamana. Za pozno na kontynuacje, zechcesz-daj znac.
                                                  • naf-naf Re: Krystian - po co te bajki o rozpadzie Rosji.. 13.03.05, 16:13
                                                    Nie badam tego problemu, w nim zyje.I tez mam swoje, moich krewnych, przyjaciol i znajomych doswiadczenia, wrazenia i przeczucia.Potrafie wyobrazic, jaka opcje uwazasz za prawidlowa i ze dla mnie to wlasnie nie jest do przyjecia.Doktnales punktu istotnego, rodzin mieszanych. Jest to tak charakterystyczne zarowno dla Ukrainy, jak tez Rosji, ze to tylko podkresla sztucznosc i przymus zaszlego pomedzy nimi podzialu. Czemu dane ostatniego spisu sa dla ciebie wiarygodniejsze niz gorbaczowskiego? O ile sie orjentuje,uczciwosci i rzetelnosci wtedy bylo raczej wiecej, niz pozniej.I czemu odrzucasz mozliwosc tego, ze wczesniejsze praktyki,istnienie ktorych zakladasz, byly poprostu kontynuowane, tyle,ze w inna strone? Swiadomosc ludzi mieszanego pochodzenia stanowi odrebny problem.Z zalozenia ideologia,zakladajaca jak najdalsze przeciwstawienie sia Rosji, ma byc dla wielkiej/jesli nie wiekkszej/ ich czesci nie do przyjecia.O to mi wlasnie chodzilo, ze ideologia skrajnego nacjonalizmu, w strone ktorej Juszczenko nieuchronnie bedzie oscylowal,bedzie prowadzila do zwiekszenia sie naduzyc i poglebienia rozlamu. Myslac o stosunkach we wsch,Europie mozna odwolac sie do przykladu innych narodow o podobnym stopniu wzajemnego powiazania. Sa przyklady narodow anglosaskich, niemiecko- badz francuzskojezycznych bedac w jednym kregu cywilizacyjnym i sojuszu ekonomicznym potrafia wspolistniec bezkonfliktowo, maja tez wspolna wizje historii i nie daza do sztucznego wyodrebnianie jezykowego. Jest przyklad Pakistanu i Indii, mowiacych jednym w zasadzie jezykiem i podzielonych przez ideologie do skrajnej nienawisci. Jest przyklad narodow jugoslowianskich, poglebienia istniejacych niewielkich roznic do stopnia wrogosci pod wplywem zrewnetrznych sil. W tym kierunku zmierza sytuacja rosujsko-ukrainska na skutek zamiaru przyjecia Ukrainy do rozmaitych "struktur" z pozostawieniem Rosji za ich obrebem. Konsekwencje tej,zbrodniczej w moim odczuciu polityki, sa latwe do przewidzenia. Sygnalizowanie przez Polske swojego w tym zainteresowania martwi mnie najbardzej.
    • olaboga_00 Rotfeld do dymisji! 10.03.05, 19:42
      Poucza Rosjan jak mają prowadzić swoją politykę wewnetrzną hłe,hłe... Czy jemu
      też owies uderzył do głowy? Boże ty mój, nie dość, że mamy skorumpowanych
      ignorantów na naszym wewnętrznym ,narodowym podwórku, to jeszcze polityką
      zagraniczną zajmuja się kretyni! Wywalić go stamtąd, zanim napyta więksszej
      biedy! Albo przesunąć do jakiegoś innego ministerstwa, niech robi z siebie
      dalej pośmiewisko, ale prynajmniej nie będzie to miało żadnego znaczenia.
      Zamiast popierać bezkrytycznie czeczeńskich terrorystów, mógłby się trochę
      doszkolić w danym temacie.
    • rattler Re: Polskie MSZ: zabicie Maschadowa to błąd polit 10.03.05, 21:22
      Mosiek siedzi cicho tam gdzie trzeba - W okupowanej Palestynie polowanie na
      przywodcow politycznych jest codzienna rutyna, nie potrzeba dowodow jak w tym
      wypadku, wystarczy podejrzenie.

      narazie

      -----------------------------------------------------
      Rotfeld stracil okazje by siedziec cicho.
      -----------------------------------------------------

      Za błąd polityczny uważa szef MSZ Adam Daniel Rotfeld zabicie przywódcy
      czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa





    • morlock Wzywam do eksterminacji terrorystów! 10.03.05, 22:11
      Wszystkich islamistów gdziekolwiek się szczury chowają, od Czeczeni, poprzez
      cały Kaukaz, przez Afganistan, Iran, całą Afrykę i Azję, aż po Francję,
      zidentyfikować, odizolować i wyeliminować! Jak wszy, jak robactwo, jak plagę!
      • rattler Re: Wzywam do eksterminacji terrorystów! 10.03.05, 22:46
        Zmien nick na moron, podeslij kilkanascie mil waszego plotu i pare piecow, bo
        za kilka lat bedzie ich dwa razy tyle (urodzonych tutaj) co was w tym kraju.

        images.google.com/imgres?
        imgurl=www.scrapbookpages.com/DachauScrapbook/DachauPhotos/Camp/Crematory
        /ES023.jpg&imgrefurl=www.scrapbookpages.com/DachauScrapbook/KZDachau/Crem
        atoriaArea/NewCrematorium04.html&h=384&w=256&sz=43&tbnid=ppGU7LoeHIgJ:&tbnh=119&
        tbnw=79&start=12&prev=/images%3Fq%3Doven%2Bcremation%26hl%3Den%26lr%3D%26rls%
        3DGGLD,GGLD:2004-50,GGLD:en

        narazie

        ----------------------------------------------------

        Identify, isolate and eradicate all U.S. enemies. No exception, no mercy!

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka