Dodaj do ulubionych

kato-szowinistom od Rydzyka mówimy NIE

16.03.05, 01:00

Obserwuj wątek
      • tocqueville Re: tocqueville 16.03.05, 01:49
        kato-szowinista to czlowiek ktory wykorzystuje bliskie mi idee chrześcijaństwa
        (katolicyzmu) do siania nienawiści, judzenia, straszenia spoleczeństwa,
        indoktrynowania w duchu "jedynej slusznej prawdy"

        który popada w swoisty talmudyzm, tych którzy myslą inaczej nazywa "zdrajcami
        narodu polskiego" itd.

        mam dosyć fanatyków spod znaku Rydzyka czy Wszechpolaków...
        nie podobają bezczelne ataki mlodziaków silnych tylko w grupie na ludzi którzy
        narażali życie w walce o wolną Polskę

        dlatego popieram Tuska w jego apelu o przeciwstawienie się agresji szowinistów
        spod znaku RM i MW
        • negevmc Re: tocqueville 16.03.05, 01:52
          tocqueville napisał:

          > który popada [kato-szowinista]w swoisty talmudyzm, tych którzy myslą inaczej
          > nazywa "zdrajcami narodu polskiego" itd.

          Podoba mi sie szczegolnie "talmudyzm" moglbys troche blizej o tym ?
        • negevmc Re: tocqueville 16.03.05, 01:57
          tocqueville napisał:

          > mam dosyć fanatyków spod znaku Rydzyka czy Wszechpolaków...
          > nie podobają bezczelne ataki mlodziaków silnych tylko w grupie na ludzi którzy
          > narażali życie w walce o wolną Polskę

          Rozumiem Cie, tez bym mmial doscyc ale powiedz mi prosze czy
          Wszechpolacy i RM kradna ? czy sa skorumpowani? czy moze sa atrakcyjni bo jako
          jedni z niewielu sa (byc moze jeszcze) czysci.
          Skad Rydzyk ma pieniadze .. moze od ludzi. To, ze wg. Ciebie ich oglupia to
          jeszcze nie powod zeby go w czambul potepiac.
          Z drugiej strony wiem, ze ideologie narodowe sa bardzo pociagajace wiec nie
          dziwie sie, ze ma wielu zwolennikow - choc i ja uwazam to za ciemnogrod.
          • tocqueville Re: tocqueville 16.03.05, 02:03
            a czym sie różni koło radiomaryja od sekt
            naciaganie ludzi, żeby placili kase "dla ratowania narodu polskiego","do walki
            ze zdrajcami", by sie JRM mógl realizowac w literaturze a AM w polityce
            po co podpierać bazowanie na negatywnych emocjach katolicyzmem
            mamy wolny rynek idei, dlatego MAM PRAWO krytykowac to co misie nie podoba i
            apelować o bojkot tychdziaŁań
        • silesius.funkulo Jest kilka "ale",... 16.03.05, 02:07
          www.gazetapolska.pl/?gp=,1,050302,kom,ziem,,,kom_ziem
          "W dniu 4 czerwca 1992 siedziałem akurat przy serwisach agencyjnych,
          przygotowując dzienniki dla radia "Wawa", i na własne oczy widziałem
          oświadczenie ówczesnego prezydenta, że w początkach lat siedemdziesiątych
          podpisał zobowiązanie o współpracy z SB, ale szybko współpracę tę zerwał.
          Niestety, nie wpadłem na pomysł - do dziś pluję sobie w brodę - żeby nacisnąć
          guzik drukarki. Po pół godziny oświadczenie to Wałęsa wycofał z serwisu PAP,
          najwyraźniej policzywszy, że ma dość głosów, żeby obalić Macierewicza i
          Olszewskiego, i od tego czasu wszyscy zachowują się jak w jakiejś sztuce
          Mrożka: udają, że tego "znikniętego" oświadczenia wcale nie było. Ale przecież,
          do diabła, było, nie ja jeden je przez te pół godziny widziałem."

          R.A. Ziemkiewicz

          Abstrahujac juz od retoryki radiomaryjnych, do ktorych, jakem zoologiczny
          prawicowiec, sie nie zaliczam: kto jeszcze, oprocz onych, zwracal uwage na
          takie fakty? Kto w latach 90. podnosil raban na nazywanie obozow zaglady
          polskimi (podczas gdy inni przechodzili nad tym do porzadku dziennego)? Kto
          pietnowal przekrety przy prywatyzacji?
          Itd., itp.
          • tocqueville Re: Jest kilka "ale",... 16.03.05, 02:12
            > Kto w latach 90. podnosil raban na nazywanie obozow zaglady
            > polskimi (podczas gdy inni przechodzili nad tym do porzadku dziennego)?

            gdyby robili to w sposób normalny to bylby z tego pozytek,
            a poszli w drugastronę i licytując sie w żydofobicznych wypowiedzach byli malo
            wiarygodni

            > Kto pietnowal przekrety przy prywatyzacji?

            Poznański, Urban i wielu innych
            • silesius.funkulo Re: Jest kilka "ale",... 16.03.05, 21:06
              tocqueville napisał:

              > > Kto w latach 90. podnosil raban na nazywanie obozow zaglady
              > > polskimi (podczas gdy inni przechodzili nad tym do porzadku dziennego)?
              >
              > gdyby robili to w sposób normalny to bylby z tego pozytek,
              > a poszli w drugastronę i licytując sie w żydofobicznych wypowiedzach byli malo
              > wiarygodni

              Zydofobicznych wypowiedzi w RM jest niewiecej niz na ten przyklad
              rusofobicznych w GazWybie i innych mediach demoliberalnych. I jakos nikt nie
              bije przy okazji tych drugich w tolerancyjne dzwony. Poza tym ojczulkowie od
              dluzszego czasu maja prikaz, zeby wypowiadajacych sie w ten sposob sluchaczy
              wylaczac. Pozostaje jeno kwestia czym dla krytykujacych papcia Rydzyka jest
              antysemityzm. Bo jesli takowymz sa stwierdzenia o niechlubnym wkladzie wielu
              polskich Zydow w tworzenie bezpieki, czy niepochlebne opinie o jakiejs akcji
              Izraela, to tak, RM jest cholernie antysemickie.
              Zaznacze jeszcze, ze sam jestem przeciwny nadmiernemu grzebaniu w historii i
              uderzaniu przy kazdej okazji w bogoojczyzniane i zdziebko szowinistyczne tony,
              jednak mowienie prawdy, w jakimkolwiek kontekscie i celu, nigdy nie powinno byc
              koncesjonowane.

              > > Kto pietnowal przekrety przy prywatyzacji?
              >
              > Poznański, Urban i wielu innych

              Z racji poznej pory nie uscislilem i nie uzupelnilem. Tak, wielu, takze i san
              Nadredachtor, pisywalo o licznych patologiach i machlojach III PRL. Ale
              niewielu zwracalo uwage na to, ze caly pookraglostolowy, grubokreskowy system
              to twor na lotnym piasku i bez fundamentow, ze symbioza polityki i podejrzanego
              byznesu to raczej regula niz wyjatek i ze bez uczciwej dekomunizacji wszystkich
              dziedzin zycia publicznego i gospodarczego daleko na tym wozku zajechac nie
              mozna. Ongis tych ktorzy glosili takie antydemokratyczne herezje (jak UPR i
              inne marginalizowane srodowiska prawicowe, a takze radiomaryjni wlasnie)
              kwitowano: "Ot, oszolomy". Teraz okazuje sie, ze te wlasnie oszolomy w swej
              diagnozie niewiele sie mylily.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka