polonez2
21.03.05, 11:45
Teraz pytanie - czy Bialorusini maja na tyle ikry by wzniecic rewolucje (przy
cichym przyzwoleniu Polski, Litwy i Ukrainy i przy glosnym sprzeciwie
Ruskow), czy juz sa na tyle stlamszeni, ze im wszystko jedno i glupek
Lukaszenko bedzie nimi trzesl dozywotnio, potem jego syn (jak nie ma syna, to
bratanek etc.). Jak mozna znosic taki system? Przeciez tam ludzie z opozycji
gina w niewyjasnionych okolicznosciach, jak w stalinizmie... (moze bladze,
ale tak mi mowil znajomy student z Minska). Czy jacys Bialorusini czytaja to
i moga sie wypowiedziec?