Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona

    • gauche Pielęgniarka T.Schiavo mówi : 23.03.05, 15:23
      www.koliber.net/index/index.php?action=show&object=article&id=3231
    • tees1 Wesolych Swiat, smacznego jajka, mokrego dyngusa 23.03.05, 15:29
      Bedziemy wlasnie jedli i pili (moze doleweczke?), podczas gdy pani Schiavo
      bedzie sie skrecac z pragnienia i glodu. Wokol niej ludzie beda stac i ja
      obserwowac, czy jeszcze zyje. Moze kto jednak poda gabke z octem? Jej rodzice
      protestuja, chca jej pomoc, lecz nie moga. Sedzia umyl rece - wspolczuje, ale
      jest w zgodzie z prawem. Maz juz dostal swoje srebrniki. Teraz prawnicy graja w
      kosci o reszte jej pieniedzy. Gdy bedzie juz wygladala na martwa, powinni ja
      podziurawic i polamac kosci - zeby miec pewnosc.
    • malgosia2005 Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 15:43
      Nie chce sie zyc na takim swiecie gdzie instytucje, ktore powinny bronic
      niewinnych ludzi odbieraja im prawo do zycia. Skazuja na smierc glodowa. Nawet
      wobec najwiekszych przestepcow ludzie maja wiecej litosci. Zanim wykona sie na
      nich wyrok zawsze maja prawo do odwolania. Terry nie moze tego zrobic, robia to
      za nia jej rodzice ale sady nie przyznaja im racji. Mozna powiedziec, ze
      historia sie powtarza. Juz kiedys dwa tysiace lat temu pewien sad wydal wyrok
      skazujacy niewinnego na smierc krzyzowa i teraz wlasnie kiedy przezywamy Wielki
      Tydzien dzieje sie to samo. Czy Amerykanie beda mogli ze spokojnym sumieniem
      swietowac Wielkanoc?
    • mrotom Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 16:14
      Jak można zgodnie z prawem człowieka zagłodzić ?! Generalnie jestem
      zwolennikiem eutanazi, ale wszystko ma swoje granice.
    • malgosia2005 Re: ZYDOWSKI MORD 23.03.05, 16:25
      Czlowieku zastanow sie nad tym co mowisz. Jesli nie masz nic do powiedzenia to
      poprostu nie wypisuj bzdur.
    • bobasek_i_cala_klasa CHORY KRAJ GDZIE SEDZIOWSKA MAFIA RZADZI 23.03.05, 16:29
      zyciem ludzkim a nie rodzina.
      • plafar Re: CHORY KRAJ GDZIE SEDZIOWSKA MAFIA RZADZI 23.03.05, 17:02
        bobasek i cala twoja klasa bobaskow, nic nie wiesz o sadach w USA, nie mieszkasz w tym kraju,
        nie spotkales sie z sadami w USA, wiec lepiej milcz, model Polskiego sadownictwa ci
        odpowiada, OK!
        Decyzja sadu w Atlancie jest zla, ale naszczescie sady w USA dzialaja i wydaja opinie zgodnie z
        decyzja ludzi tam zasiadajacych, sedziowie w sadach w USA sa wybierani w wolnych
        wyborach, kazdy obywatell ma szanse wybrania swojego sedziego, lawnicy (jurors) to
        obywatelski obowiazek amerykanow, sa wybierani losowo. Sady sa najbardziej niezawisla
        czescia systemu rzadzenia w USA. Jesli uwazasz ze to chore, to widocznie tak uwazasz i
        dyskutowac nie warto.
        Polecam Wam historie procesu , ktory ciagnie sie od lat, posiedzen roznych sadow bylo juz
        kilkaset, (to tez oznaka choroby... w Polsce trzeba czekac 5 lat na proces i w zasadzie proces jest
        farsa, przykladow miliony... wiec polecam
        www.inclusiondaily.com/news/advocacy/schiavo01.htm tu znajdziecie historie
        nieszczescia Terri i intencje jej obroncy prawa do smierci meza, decyzje poszczegolnych sadow...
        a tak a propos, sprawa ta ciagnie sie juz piec lat, szkoda ze z takim skutkiem, ale sad to sad,
        decyzje tego sadu sa jakie sa. mozemy ich nie uznawac, mozemy tez apelowac... ale zycze aby w
        Polsce sady dzialaly tak jak w USA, tego szczerze Wam zycze...
        Ja wybieralem moich sedziow (New York) ... Czy mieliscie kiedykolwiek taka szanse?
        Pozdrawiam...
        • himax Re: CHORY KRAJ GDZIE SEDZIOWSKA MAFIA RZADZI 24.03.05, 01:09
          plafar napisał:

          > bobasek i cala twoja klasa bobaskow, nic nie wiesz o sadach w USA, nie mieszkas
          > z w tym kraju,
          > nie spotkales sie z sadami w USA, wiec lepiej milcz, model Polskiego sadownictw
          > a ci
          > odpowiada, OK!
          > Decyzja sadu w Atlancie jest zla, ale naszczescie sady w USA dzialaja i wydaja
          > opinie zgodnie z
          > decyzja ludzi tam zasiadajacych, sedziowie w sadach w USA sa wybierani w wolnyc
          > h
          > wyborach, kazdy obywatell ma szanse wybrania swojego sedziego, lawnicy (jurors)
          > to
          > obywatelski obowiazek amerykanow, sa wybierani losowo. Sady sa najbardziej niez
          > awisla
          > czescia systemu rzadzenia w USA. Jesli uwazasz ze to chore, to widocznie tak uw
          > azasz i
          > dyskutowac nie warto.
          > Polecam Wam historie procesu , ktory ciagnie sie od lat, posiedzen roznych sado
          > w bylo juz
          > kilkaset, (to tez oznaka choroby... w Polsce trzeba czekac 5 lat na proces i w
          > zasadzie proces jest
          > farsa, przykladow miliony... wiec polecam
          > www.inclusiondaily.com/news/advocacy/schiavo01.htm tu
          znajdziecie historie
          > nieszczescia Terri i intencje jej obroncy prawa do smierci meza, decyzje poszcz
          > egolnych sadow...
          > a tak a propos, sprawa ta ciagnie sie juz piec lat, szkoda ze z takim skutkiem,
          > ale sad to sad,
          > decyzje tego sadu sa jakie sa. mozemy ich nie uznawac, mozemy tez apelowac... a
          > le zycze aby w
          > Polsce sady dzialaly tak jak w USA, tego szczerze Wam zycze...
          > Ja wybieralem moich sedziow (New York) ... Czy mieliscie kiedykolwiek taka szan
          > se?
          > Pozdrawiam...


          O tym ze najbardziej skorumpowana czescia systemu Ameryki sa sady to juz kazdy wie.
          Tysiace wyrokow na niewinnych. Wielu skazanych na smierc i wyroki wykonane.
          Plus 3 mln ludzi za kratami.
          Boze ratuj ludzkosc od takiego wymiaru niesprawiedliwosci!!!
    • mrotom Re: ZYDOWSKI MORD 23.03.05, 16:33
      Człowieku pukni się w głowe.
    • podpisany Re: ZYDOWSKI MORD-Stara nudna plyta glebolu. 23.03.05, 16:49
      kowal04 - jak nie masz nic do powiedzenia to siedz cicho. Sluchaj rady Chirac'a.

      Przestan byc podlym rasita, wymyslac ludziom od choloty.
      Co ma piernik do wiatraka, a zagladales im w spodnie????????

      Twoja wypowiedz powinna byc dawno wykreslona z Forum - i dziwie sie, ze GW tego
      jeszcze nie zrobila?
    • wtc2004 Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 17:01
      Nawet najwieksi zbrodniarze czekaja 20 do 25 lat na wykonanie kary smierci. W
      koncu dostaja szybki zastrzyk i po wszystkim.

      Ale przed smiercia podaja in OSTATNI POSILEK!

      Maja takze szanse wizyty ksiedza (w ich religii). Czy wiecie ze sedzia
      zabronil podawac jej OPLATEK.

      Jeszce pare faktow:

      1. Terri nie jest sztucznie utrzymywana przy zyciu: sama oddycha, jej serce
      bije, rusza sie i otwiera oczy. Nie potrzebuje nic poza odrobina wody i
      jedzenia.

      2. Jej "maz" zyje z inna kobieta i ma z tamta kobieta dzieci.

      3. Nie ma jasnosci na temat Terri zyczen an temat podtrzymywanu przy zyciu.
      Jest jedynie niepotwierdzone zeznanie jej "meza".

      4. Jej rodzice jako bezposredni krewni sa jej najlepszymi opiekunami.

      5. Cala sprawa bezposrednio gwalci konstytucje USA, patrz 5 i 8 poprawka.

      6. Tu nie chodzi o aspekty prawne ale o SPRAWIEDLIWOSC.

      • darjot66 Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 18:08
        czolem,
        ta sprawa jest beznadziejna, dla Teri, - a sad zrobil to na co sad ma licencje/
        choc mzoe odrzucil ingerencje rzadu w domene wladzy sadowniczej (fundament US to
        podzial na 3 niezalezne formy waldzy) - i nic wiecej. Swoja droga to prosze
        spojrzec na to ze sprawa nie jest nowa, toczy sie juz wiele lat i to w czesci US
        ktora jest bardzo konserwatywna (Florida), a duza czesc populacji jest w wieku
        emerytalnym (czyli maja duzy wplyw na to cos sie dzieje w prawie etc). Sady
        zdecydowanie opowiedzialy sie po stronie meza, i to od wielu lat! zanim
        gubernator Jeb Bush (aspiracje prezydenckie)oraz starszy brat George plus
        Kongres wlaczyli sie w celu wykrecania reki sadowej. Dziwna role gra tu maz
        ktory walczy tutaj jako mez Teri ale jednoczesnie zlamal te przysiegi slubne i
        juz ma de facto druga rodzine , choc de jure jest dalej mezem. Tenze pan
        otrzymal ok 1 miliona dolarow za utrate partnerki - lekarze przegrali sprawe o
        spowodowanie Teri smierci klinicznej na podstawie niezdiagnozowania choroby w
        odpowiednim czasie. (moze w Polse przydalo bysie to prawo - ma smutne
        doswiadczenia z choroba oraz smiercia ojca) . Obiektywnie patrzac to wyydaje sie
        ze chodzi tu jednak o pieniadze (np. prawo do publiakcji zdjec ze szpitla,
        wywiady, moze ksiazka etc) i tu wydaje sie mozliwym ze obie strony moga byc
        pomowione o te same motywy (nistety amerykanskie spoleczenstwo jest do gruntu
        presiakniete dolarem najpierw). Z drugiej strony ten czlowiek ten stal sie
        championem wolnosci wyboru co do sposobu konca czlowieka umierajacego.
        Pisze to jako zwolennik wyboru umierania ale do konca nie jestem pewien tej
        sprawy bo nie jest krystalicznie czysta, choc sady mowia inaczej. Pewnym jest ze
        trwa dlugo i cala ta ingerencja rzadu et kongresu jest zalosna, zwlaszcza ze w
        US jest 40 milionow ludzi bez ubezpieczenia zdrowotnego i nikt ich do szpitla
        nie przyjmie bez wczesniejszego zaplacenia (mzoe za wyjatkeim szpitlai
        publicznych ktorych jest coraz mniej).
        W US od lat trwa walka o tzw prawa pacjenta do wyboru sposobu umierania -
        rezultatem jest Health Care Proxy oraz Living Will - podpisuje sie te rzeczy
        przed utrata swiadomosci. Kiedy nie ma tych dokumentow nakazujacych lekarzom
        postepowanie w przypadkach smiertelnych chorob z utrata swiadomosci to wtedy
        zaczyna sie problem dla tych ktorzy podobno mowili ze chca umrzec a rodzina
        potwierdza to tyle ze nie ma dowodow na pismie; pisze 'problem' poniewaz lekarze
        nie odlacza z wlasnej woli zadnego pacjenta od maszyn podtrzymujacych zycie
        (strach przed pozwem o doszkodowanie).
        Polecam przeczytac decyzje sadowe w jej sprawie, sa dostepne an necie.
        ale:
        1. spraw nie gwalci konstutcji chyba ze mowimy o krokach rzadu oraz kongresu,
        radze pouczyc sie troche o tzw,civil liberties ktore wynikaja z Bill of Rights
        plus 13, 14 oraz 15 ammendments.
        2. a tu wlasnie o aspekty prawne tej tragicznej farsy - wladza ustawodawcza
        ustanawia prawa co do wyboru plus okresla bardzo szczegolowo procedure, sady
        ustawy egzaminuja i podtrzymuja ( w sadach federalnych jest bardzo wysoka
        poprzeczka dla tzw. ewidencji czyli procedury akceptacji dowodow etc) a pozniej
        wladza wykonowacza plus ustawodacza lamia zasady konstytucyjne i kreuja wyjatki
        - domena wladzy sadowniczej!
        3. Teri ejst sztucznie utrzymywana przy zyciu, bez tzw feeding tube by juz dawno
        umarla -jest to jej cialo ktore zyje a nie jej mozg. kto wie gdzie jest dusza..
        4. sady zdecydowaly co do jasnosci jej zyczen juz dawno temu
        Sprawiedliwosc - wydaje sie ze jedynie Salomonowa przypowiesc o 2 matkach tutaj
        sie nadaje jak ulal, bo ci ktorzy bardziej kochali te osobe powinni zdecydowac
        sie na krok ktory by uwolnij wszystkich z tego klinczu - a zdaje sie obie
        strony bardzo ja 'kochaja'- na psa urok z taka miloscia.
        • wtc2004 do darjot66 23.03.05, 19:12
          Intersesujaca wypowiedz ktora zbiega sie z moim punktem widzena az dojechalem
          do "ale".

          I tu sie nie zgadzam poniewaz:

          A. Terri nie jest sztucznie utrzymywana przy zyciu przy pomocy zadnej
          aparatury. Jedynym urzadzeniem jest prosta rurka wprowadzajaca pokarm do
          zoladka. Jej mozg dziala na poziomie podstawowych funkcji zyciowych (serce,
          oddychanie, trawienie, wydalanie, ona nawet ma okres!). Zycie nie jest
          okreslane za pomoca IQ.

          B. Glodzenie ludzi na smierc jest tortura co jest sprzeczne z 8 poprawka.
          Patrz na przyklad skazancow otrzymujacych ostatni posilek i szybka smierc.

          C. Federalni sedziowie umyli rece jak Pilaci na podstawie zagmatwanych
          procedur prawnych. A tu nie chodzi o prawo tylko o sprawiedliwosc. Prawo mowi
          ze jej "maz" decyduje za nia a to jest niesprawiedliwe bo on jest juz od dawna
          mezem innej kobiety.
          • scept89 malzenskie obowiazki 23.03.05, 20:33
            Sporo ludzi tutaj ma pretensje do meza Schiavo ze zycie sobie na boku z inna
            kobieta uklada.

            A co ma robic? Ufam ze nawet najbardziej pokopany oszolom nie proponuje aby
            malzenskich obowiazkow z pol(?)-trupem dopelnial mimo ze jak to zauwazyl
            wtc2004 "ona nawet ma okres". I co z tego?

            Milo innym ludziom celibat narzucac nieprawdaz?

            • wtc2004 Re: malzenskie obowiazki 23.03.05, 20:59
              Ja mu celibatu nie narzucam, ani on takiego celibatu na siebie nie przyjal.

              Punkt jest w tym ze on juz dawno dokonal wyboru kto jest jego zona i matka jego
              dzieci. I to niestety nie jest Terri.

              Na marginesie, ta sprawa jest to najlepszym potwierdzeniem jak bezwartosciowe
              jest formalne malzenstwo, tzn. przysiega i papierek.

              • scept89 Re: malzenskie obowiazki 23.03.05, 23:28
                > Punkt jest w tym ze on juz dawno dokonal wyboru kto jest jego zona i matka jego
                > dzieci. I to niestety nie jest Terri.

                Na szczescie. Nie jest fajnie byc sierota.

                > Na marginesie, ta sprawa jest to najlepszym potwierdzeniem jak bezwartosciowe
                > jest formalne malzenstwo, tzn. przysiega i papierek.

                Nie takie bezwartosciowe. Gosc mimo 10mln $ oferty zamiast odsprzedac cialo zony
                oszalalym rodzicom poczuwa sie do obwiazku wypelnienia jej woli. Nie taki zly
                sprawdzian malzenskiej milosci.
          • scept89 glodzenie i zyciolubcy 24.03.05, 00:11
            wtc2004 napisał:
            > B. Glodzenie ludzi na smierc jest tortura co jest sprzeczne z 8 poprawka.
            > Patrz na przyklad skazancow otrzymujacych ostatni posilek i szybka smierc.

            Musisz sie zdecydowac czy jestes za eutanazja czy tez nie. Jesli eutanazja
            (rozumiana jako przyspieszenie smierci np. farmakologiczne) jest zabroniona to
            jedynym rozwiazaniem jest smierc "naturalna" a takowa nie koniecznie jest lekka.
            latwa i przyjemna.

            Przejdzmy od rurki do respiatora: niektorzy pacjenci nie sa w stanie w pelni
            samodzielnie oddychac (np zamiast 15 pelnych oddechow biora 5/minute). Odlaczysz
            respirator to sie po prostu udusza i to nie w 2-3 minuty a pewnie w kilkanascie
            minut lub dluzej. Hiszpanska garota cos Ci mowi?

            Oczywiscie podniesie sie krzyk: "nie odlaczac!". Tyle ze respiratorow w
            wiekszosci krajow swiata panie jak na lekarstwo no i inni tez zyc tez chcieli a
            nie zaduszac sie na smierc bezmozgi preparat piersia wachlujacy (dolaczyli go
            wczasniej pietnascie lat temu) obserwujac.

            Tak jak najwiekszymi wrogami klasy robotniczej byli Ci co milosc do niej na
            sztandarach niesli podobnie zyciolubcy przeciwstawiajacy sie eutanazji w
            jakichkolwiek warunkach sa najwiekszym przeklenstwem umierajacych.






      • mad_max_241 Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 19:59
        Jeszcze dodac trzeba ze sedzia nie nakazal odlaczenia aparatury, ale
        POZBAWIENIA WODY I ZYWNOSCI. To juz barbazynstwo.
    • markuku Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 18:26
      Mysle, ze autor tego atykulu jest w stanie "wegetacji" ale umyslowej. Nie jest
      wstydem byc idiota, ale wstydem jest, gdy idiota uzurpuje sobie prawo do bycia
      medrcem. Autorowi tego artykulu nawet nie chcialo sie zajrzec do slownika, co
      to znaczy "a vegetative state" - ale nie w apekcje hodowli burakow (mysle, ze
      takich samych jak on), ale w spekcje medycznym. Kazdy student medycyny jest w
      stanie wytlumaczyc autorowi tego artykulu co to znaczy "a vegetative state". Az
      przykro czytac jak "Gazeta Wyborcza" stacza sie w dol.
    • scept89 miesny pomnik dziecka 23.03.05, 20:38
      Zdarza sie ze matki po smierci dziecka lgna do zwlok przez dni cale -> chyba nie
      dobro dziecka gra w tym zachowaniu glowna role?

      Podobnie rodzice T.Schiavo nie sa w stanie psychicznie pogodzic sie ze jej juz
      nie ma. Nie chodzi o nia.
    • himax To juz o zyciu i smierci decyduja sady???????????? 23.03.05, 22:34
      To juz wyglada gorzej jak CCCP
      • scept89 Re: To juz o zyciu i smierci decyduja sady??????? 23.03.05, 23:23
        himax napisał:
        >To juz o zyciu i smierci decyduja sady???????

        Obudziles sie ze spiaczki?
        • himax Re: To juz o zyciu i smierci decyduja sady??????? 24.03.05, 01:07
          scept89 napisał:

          > himax napisał:
          > >To juz o zyciu i smierci decyduja sady???????
          >
          > Obudziles sie ze spiaczki?

          Tak, a ty spisz dalej?
    • synocy Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 23.03.05, 23:05
      CO ONI SOBIE MYŚLĄ!!! JAK MOŻNA ODŁĄCZYĆ ŻYWEGO CZŁOWIEKA OD URZĄDZEŃ
      PODTRZYMUJĄCYCH JEGO ŻYCIE?!?!?! G**** MNIE OBCHODZI TO, ŻE ONA NIE
      MYŚLI "NORMALNIE". ALE CZY TO JEST JAKIŚ PROBLEM?!?!?! PRZECIEŻ TO JEST
      STWORZENIE, KTÓRE MUSI ŻYĆ. SPRZECIWIAJMY SIĘ TEMU!!!NIE POZWÓLMY, BY EUTANAZJA
      ZAWŁADNĘŁA NASZYM KOCHANYM ŚWIATEM!!! NIECH JĄ MAJĄ W SWEJ OPIECE WSZYSCY
      BOGOWIE ŚWIATA.....
    • jeep4 Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 24.03.05, 00:45
      Niestety w miare rzetelny artykul zostal popsuty ostatnim, tendencyjnym
      paragrafem, tak jakby kto inny go dopisal. Zwrocie panstwo uwage na te zdania:
      "Decyzję o jej śmierci podjęły sądy na Florydzie. Uwierzyły bowiem jej mężowi
      Michaelowi, który twierdzi, że jego żona nigdy nie chciała "żyć jak warzywo".".
      Po pierwsze sprawa przeszla przez 20 instancji sadow nie tylko na Florydzie, ale
      tez federalnych, wiec nie jest to od taka sobie decyzja bladzacego sedziego. Po
      drugie, sady nie zadecydowaly o jej smierci, tylko o tym czy maz ma prawo ja
      odlaczyc od aparatury sztucznie podtrzymujacej wegetatywne zycie. W tej sprawie
      przesluchano wielu expertow, aby potwierdzic czy rzeczywiscie jej stan
      kwalifikuje sie jako "persistent vegetative state" i to zostalo udowodnione. Po
      trzecie, skoro maz jest jej prawnym opiekunem, co wszystkie sady potwierdzily,
      moze taka decyzje podjac, i jest to codzienna praktyka w amerykanskich
      szpitalach, na podstawie tego co zona mu wszesniej powiedziala i oczywiscie na
      podstawie swojego wlasnego sumienia. Nie musi sie tez z tego nikomu tlumaczyc.
      Sady wiec nie musialy mu "uwierzyc" ze zona mu powiedziala, ze nie chce "zyc jak
      warzywo", bo to nie mialo dla sprawy zadnego znaczenia.
    • mrotom Interes Busha 24.03.05, 01:01
      Jeżeli ktokolwiek myśli, że Bushowi zależy na życiu Schivo to się grubo myli.
      Bush za czasów sprawowania urzędu gubernatora zasłynął swą niezwykłą
      skutecznością w zezwalaniu na przeprowadzanie egzekucji więźniów oraz w
      odrzucaniu ich próśb o łaskę. W Iraku również sieczkę przeprowadził o
      Afganistanie nie wspominając. Tak wiec jego walka o życie pani Schivo wygląda
      na tle wcześniejszych jego dokonań co kolwiek śmiesznie. Jeszcze ta jazda na
      sygnale z ustawą przez cały Waszyngton by Bush mógł ją jak najszybciej podpisać
      i uratować życie biednej kobiety - dosłownie scena z brazylijskiej noweli,
      tyleż śmieszne co i żenujące.
      Przyznam,że w kwestiach gospodarczych jak najbardziej popieram Busha i gdybym
      był Amerykaniem podczas wyborów z całą pewnością głosował bym na niego a nie na
      Kerrego bowiem silne gospodarczo Stany są nam potrzebne (i za co kocham naszych
      współobywateli jako jedyny a przynajmniej jeden z niewielu kraj pozytywnie
      oceniliśmy prezydenture Busha - to się nam bardzo opłaci szczególnie biorąc pod
      uwagę bałagan panujący teraz w UE).
      Obecnie Bush stara się przypodobać elektoratowi konserwatywnemu i stąd ten
      cyrk. Przykre,że pionkiem w tej grze stało się życie człowieka, ale to nie
      poraz pierwszy i z całą pewnością niestety nie ostatni.
      • yola13 Re: Interes Busha 24.03.05, 11:42
        A oglądałes może film Moore'a " Fahrenheit 9/11", jak nie to sobie obejrzyj i
        przestań chrzanić.
        • mrotom Re: Interes Busha 24.03.05, 15:33
          Chrzanić? Jeżeli ten film kształtuje twój światopogląd, to żal mi ciebie. Jest
          to najbardziej nieobiektywny i stronniczy „dokument”, jaki widziałem i szczerze
          mówiąc brzydzę się tego typu kinem.
          Za rządów Busha gospodarka amerykańska, aż huczy mając 4,5 % wzrostu PKB – weź
          pod uwagę, że jest to największy rynek świata i uzyskać tam taki wynik to
          prawdziwy wyczyn - oraz stworzył 2 miliony miejsc pracy.
          Co się zaś tyczy Iraku, przypomni sobie z łaski swojej, jaki był stosunek
          międzynarodowej opinii publicznej do Sadama, przed atakiem. On wszystkich
          denerwował, wciąż pyskował i wygrażał, tak więc czy to Bush, czy też któryś
          jego następca, wcześniej czy późnej dokonał by tego ataku chcąc nas tj. opinię
          publiczną, uspokoić. Oczywiście, dopiero po ataku obudziło się sumienie
          świata, kiedy to okazało się, że Sadam broni nie posiadał.
          To, że budowanie tam demokracji wygląda tak a nie inaczej, też nie jest
          niespodzianką. Jeżeli ktoś się spodziewał, że powołają tam parlament wkrótce po
          obaleniu Sadama, i że odbędzie się to bezkrwawo również się mylił. Już biorąc
          pod uwagę strukturę etniczną Iraku oraz wpływy państw sąsiadujących z nim (co
          było widome od samego początku) można było przewidywać taki obrót sprawy. Ale
          demokracja tam nastąpi, co prawda będzie miała inny obraz niż ten, do którego
          my przywykliśmy, bowiem będzie oparta o religię, co wynika głównie z innej
          mentalności tamtego społeczeństwa.
          A teraz spójrz na inny aspekt będący konsekwencją ataku. Kadafi przestał
          pyskować, a nawet stał się grzeczny i posłuszny. Syryjczycy wycofują swoje
          wojska z Albanii, Izrael z Palestyńczykami jakby się dogaduję i miejmy
          nadzieję, że jest to początek końca tragedii narodu palestyńskiego. Pozostaje
          jeszcze problem Iranu oraz Korei Północnej, ale i on się rozwiąże za jakiś
          czas. Oczywiście, za chwile mi napiszesz, że to o ropę chodziło oraz o
          kontrakty zbrojne Busha, no bo przecież film widziałaś.
          Z całą pewnością jest w tym trochę prawdy, ale prawda ma wiele twarzy i jeśli
          ktoś za wszelką cenę chce udowodnić swoją tezę (jak pan Moore, że chodziło o
          ropę), to może przytoczyć wybrane fakty(zapominając jakby o innych aspektach),
          które w ostatecznym rozrachunku totalnie odwrócą „kota ogonem”, szczególnie w
          takim „dokumencie” jak „Farenheit 9/11”.
          Oczywiście Bush nie jest aniołem, i w wielu aspektach wnerwia mnie jako
          człowiek, ale pomimo osobistej niechęci patrzę na jego wyniki gospodarcze, a
          te zdają się jednoznacznie wskazywać, że taki durny to on nie jest.
          Ten świat był, jest i będzie brutalny, bo już tacy jesteśmy my – ludzie. Nie
          pozostaje nam nic innego jak tylko wierzyć, że będzie lepiej. Pozdrawiam.
    • ethebor "która od 15 lat nie ma świadomości" 24.03.05, 01:47
      Nikt, ale to absolutnie nikt, nie wie na czym polega fenomen swiadomosci... z
      wyjatkiem autora artykulu, ktory jest pewien ze akurat Teria jest jego
      pozbawiona. Sugeruje przyznanie autorowi nagrody Nobla, za uczynienie przelomu w
      psychologii, biologii i medycynie.
    • indianski Kara za podlewnie roslin 24.03.05, 04:00
      Cytat: W środę przed hospicjum policja aresztowała kolejne osoby, które
      probowały przerwać kordony i zanieść Terri wodę. Wśród aresztowanych były
      kilkunastoletnie dzieci i 70-letnia staruszka.
      --------------------
      Biedne dzieci . Myslaly ze wystarczy ja podlac .
    • gwerner Dajcie jej juz umrzec 24.03.05, 07:45
      Po co te odliczanie kiedy umrze, pokazywane w kazdej sieci telewizyjnej, czyzby
      pojawil sie nowy debilny reality show ???
      • indianski Re: Dajcie jej juz umrzec 24.03.05, 08:24
        Bo to interes . Date zejscia mozna obstawiac u bookmacherow .
    • pisaczek Re: Apelacja rodziców Terri Schiavo odrzucona 24.03.05, 09:48
      Masz calkowita racje, ludzie nie powinni decydowac o terminie smierci Teri. Wg. "praw boskich" nie
      powinno byc jej wsrod nas od kilkunastu lat!
      Jestem pewien, ze znakomita wiekszosc z Was chcialaby sie w tej sytuacji uwolnic z niedoleznego ciala.
      ja napewno nie chcialbym zyc na szpitalnym lozku z rurka w zoladku, bez zadnej nadziei na lepsze
      jutro...
    • bartek1980 a gdzie eutanazja??? 24.03.05, 11:11
      Jakim prawem skazuje się w cywilizowany świecie człowieka na śmierć z głodu
      tylko dlatego że nie może mówić , ruszać sie itd???

      Przecież od tego jest eutanazja. Sąd powinien nakazać przeprowadzenie tego
      zabiegu, jeśłi faktycznie uznałby jej życie za pozbawione sensu.

      Nikt jednak tak naprawde nie jest pewien czy pacjentka nie odczuwa tak naprawdę
      żadnych bodźców.

      Mimo paraliżu jest niewykluczone, że ma pewną świadomość i całkiem
      prawdopodobne że odczuwa coś takiego jak ból.

      NIe rozumiem tej decyzji. Dla mnie to barbarzyństwo, szczyt głupoty, brak
      humanitaryzmu. szok!!!

      NIe jestem za utrzymywaniem ludzi przy życiu w tak beznadziejnych przypadkach,
      jednak skazanie kogokolwiek zgodnie z prawem na cierpienie jest po prostyu dla
      mnie niewyobrażalne.

      • noli_me_tangere Re: a gdzie eutanazja??? 24.03.05, 11:14
        "Sąd powinien nakazać przeprowadzenie tego
        zabiegu, jeśłi faktycznie uznałby jej życie za pozbawione sensu." ??? Sąd ma
        decydować o sensie czyjegoś życia, jakimi kryteriami ma się kierować?
    • patman Gdzie kończy się człowiek? 24.03.05, 11:22
      Obrońcy "życia" pomiatają godnością istoty człowieczeństwa - nie zgadzam się, żeby to ZOMBIE nazywać człowiekiem. Idąc ich tokiem myślenia, każdą komórkę ludzkiego ciała możnaby określić mianem człowieka. Zdefiniujcie, gdzie kończy się człowiek. Czy człowiek bez ręki to człowiek? Bez obu rąk? Bez obu nóg? Gdyby została sama głowa, lecz człowiek dalej żyłby, czy byłby to człowiek? Gdyby sam mózg jakimś cudem działał, czy byłby to jeszcze człowiek? A co jeśliby zostały sama myśl i tożsamość, bez fizycznej reprezentacji? Człowiek to ciało czy umysł?
      Przypuszczam, że jednak obrońcy "życia" zredukują człowieka do kupki komórek...
      • noli_me_tangere Re: Gdzie kończy się człowiek? 24.03.05, 12:14
        Nie mogę pisać za innych, ale dla mnie człowiek nie jest tylko "kupką komórek",
        istota, którą zwyklismy nazywać człowiekiem jest czymś więcej, niż tylko
        fizyką, jest w niej coś, jakiś pierwiastek tajemnicy, niektórzy określają to
        mianem duszy. Tu na ziemi, połączenie ciała i ducha czyni człowiekiem. Zatem
        dopóki nie mamy pewności (a w dyskutowanej sytuacji nie można jej mieć, relacje
        odnośnie stanu "tego ZOMBIE" (nie podoba mi się użyte przez Ciebie określenie)
        są przecież sprzeczne), nie godzi się odłączać nikogo od urządzeń pozwalających
        na podtrzymywanie życia.
        Zadał Pan doskonałe pytanie, nie wiem, gdzie kończy się człowiek, nie wiem też
        gdzie się zaczyna. Pytania bez odpowiedzi... Ale dlatego, że nie wiem, nie mogę
        jednoznacznie stwierdzić, że Pani S. nie jest już człowiekiem i jako taki "Już
        Nie Człowiek" nie zasługuje na pomoc w przedłużeniu życia.
      • scept89 Re: Gdzie kończy się człowiek? 24.03.05, 17:40
        patman napisał:
        >A co jeśliby zostały sama myśl i tożsamość, bez fizycznej
        >reprezentacji?

        Rownie dobrze mozesz rozwazac problemy kodeksu drogowy\ego przy teleportacji ->
        dualizm (czyli niezalezne istnienie swiadomosci od mozgu) tak jakby nie sprawdza
        sie w neurologii.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja