___Koles_Moskala_i_Rydzyka__szpiegiem_CCCP_______!

23.03.05, 20:24
Ladne towarzystwo !!!

Sponsor Radia Maryja szpiegiem?

Jan Kobylański prawdopodobnie był radzieckim agentem - poinformowały wczoraj
"Wiadomości" TVP.

Sprawa działalności Jana Kobylańskiego nabrała rozgłosu po weekendowej
publikacji "Rz". Napisaliśmy, że polonijny biznesmen, sponsor Radia Maryja i
Telewizji Trwam mieszkający w Urugwaju, w czasie okupacji wydawał ukrywających
się Żydów w ręce gestapo.

Wczoraj dziennikarze TVP dotarli do dokumentów, z których wynika, że w 1953 r.
władze Austrii ostrzegały przed nim rząd Paragwaju, w którym wówczas
przebywał. Ich zdaniem Kobylański był sowieckim szpiegiem. Według Austriaków
biznesmen stanowił zagrożenie "dla wspólnych interesów Zachodu", uznawano go
za niebezpiecznego agenta, prowokatora i sowieckiego szpiega. Zarzucano mu
także zamieszanie w handel bronią i środkami odurzającymi.

Tymczasem sprawę tzw. szmalcownictwa Kobylańskiego w 1955 r. zamknęła
warszawska prokuratura. Powód - zaginęły akta. W rozmowie z "Rz" prof. Witold
Kulesza, szef pionu śledczego IPN, powiedział, że to jedyny przypadek
zaginięcia dokumentów w takiej sprawie.

IPN sprawdza, czy komuś nie zależało na ukryciu akt. Niewykluczone, że
zaginięcie ma związek z zarzutami o szpiegostwo na rzecz ZSRR.
DOK
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050323/kraj/kraj_a_7.html
    • luzak4 Re: ___Koles_Moskala_i_Rydzyka__szpiegiem_CCCP___ 24.03.05, 04:52
      Wlasnie szpiedzy i sprzedawczyki udaja patryjotow i najwiecej krzycza (
      ze to Zydzi winni ).
      Zlodziej na ulicy tez krzyczy "lapac zlodzieja"'.
      • bielawicz Kobylański : trafiony , zatopiony . 24.03.05, 05:10
        "Kobylański : trafiony , zatopiony .



        Górale ze wzgórza Synaj, zatrudnieni w ogólnopolskich „ przekaziorach „ ,
        rozpoczęli medialną nagonkę na działacza polonijnego z Urugwaju, pana
        Kobylańskiego. Czym się tej szlachetnej nacji, pan Kobylański naraził ??. Otóż
        miał on czelność wspierać finansowo radio Maryja, choć radio to „ robi koło
        pióra „ okrągłostołowym „ sitwom , w których owi „ górale „, wiodą prym !!. Ta
        zniewaga krwi wymaga !! . Ponieważ wcześniejsza nagonka na rydzykowe radio ,
        spaliła na panewce i ani Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji , ani też polscy
        biskupi nie stanęli na wysokości zadania ( to znaczy nie pogonili Rydzyka z
        ekipą z toruńskiej rozgłośni ) , wymyślili więc „ górale „ skandal z Kobylańskim
        !!. Skoro ( jak to trąbią dzień i noc , wszystkie przekaziory ) , był Kobylański
        szmalcownikiem , który za pieniądze wydawał Żydów w łapska gestapo , a dodatkowo
        trudnił się szpiegostwem na rzecz sowietów , to – na zasadzie z kim się zadajesz
        , takim sam się stajesz - radio Maryja biorąc od niego kasę , niejako stało się
        współodpowiedzialne za szmalcownictwo wszystkich Polaków w czasie II wojny
        światowej ! . Na takiej samej zasadzie , jak odpowiedzialność całego polskiego
        narodu , za Jedwabne .

        Nie wiem , czy pan Kobylański był sowieckim szpiegiem i szmalcownikiem , czy też
        nie , wiem natomiast z całą pewnością , że zmontowana przeciwko niemu medialna
        nagonka , śmierdzi ubecką prowokacją na kilometr, i przypomina mi nagonkę na
        byłego kandydata do prezydentury , pana Tymińskiego . Krajowe przekaziory (
        głównie reżymowa telewizja ) , skompromitowały go , preparując różne kłamliwe
        zarzuty , na przykład takie , że znęca się on nad swoją peruwiańską żoną ! . Po
        wyborach , telewizja przyznała się do ordynarnej , kłamliwej manipulacji , co
        panu Tymińskiemu pomogło jak umarłemu kadzidło ! .

        Zajadłość z jaką sitwy okrągłostołowe próbują zniszczyć radio Maryja ,
        przypomina mi czasy komuny i ówczesne próby egzekutywiaków , skompromitowania
        Wolnej Europy , Radia Swoboda , BBC , czy Głosu Ameryki . Nie zdziwiłbym się,
        gdyby się okazało , że obecną nagonką na radio Maryja sterują ci sami spece od
        dezinformacji , którzy za komuny oczerniali Wolną Europę ! .Te same metody , te
        same wzorce manipulacji i oczerniania wrogów : kto był wiele lat dyrektorem
        Wolnej Europy ? . Pan Nowak – Jeziorański ! . Czym się ten pan zajmował w czasie
        wojny ? . Pracował w instytucji niemieckiej , zajmującej się rabowaniem Żydów !
        ....... Co za zbieg okoliczności ! .......... I Kobylański i Jeziorański ,
        szkodzili Żydom w czasie wojny ! . Pań Jeziorański miał możliwości , by się
        oczyścić z tych kłamliwych zarzutów , pan Kobylański takiej szansy nie otrzyma !
        . Już go górale ze wzgórza Synaj zatopili ! . Liczą oni , że idąc na dno
        pociągnie ze sobą tak znienawidzonego przez nich Rydzyka i jego medialne imperium .



        Po 15 latach praktykowania „ demokracji „ , wróciliśmy na stare ubeckie śmieci .
        Następnym krokiem na drodze rozwijania „ demokracji „ , będzie zapewne
        zagłuszanie radia „ Maryja „ , skoro zniszczyć się go nie da !! . Jeśli dobrze
        poszukać , to zapewne odnajdą się zagłuszarki Wolnej Europy , przechowywane
        gdzieś w piwnicach MSW , na wszelki wypadek . Tylko je nieco odkurzyć , a znów
        będą służyć „ demokracji „ i socjalizmowi !!!

        Anthony Ivanowitz

        www.pospoliteruszenie.org

        23.marca . 2005 r."
        • wildstein1 Re: Kobylański : trafiony , zatopiony . 24.03.05, 06:07
          bielawicz dobrze gada , taka jest niestety prawda , gorale sa w natarciu.
    • wojo1111 Wydac bandyte , szmalcownika i szpiega ..........! 24.03.05, 05:18
      Instytut Pamięci Narodowej bada przeszłość Jana Kobylańskiego
      Możliwy zarzut ludobójstwa

      Najprawdopodobniej za kilka tygodni Polska wystąpi z wnioskiem o ekstradycję
      Jana Kobylańskiego.

      Szef pionu śledczego IPN prof. Witold Kulesza przegląda akta Jana Kobylańskiego
      (w tle od lewej prezes IPN Leon Kieres i minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas)
      (c) RAFAŁ GUZ

      Andrzej Kalwas, minister sprawiedliwości, nie widzi problemu w tym, że Polska
      nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej z Urugwajem, gdzie mieszka Kobylański.

      - Liczymy na to, że wniosek zawierający zarzut udziału w ludobójstwie zostanie
      przez Urugwaj uwzględniony - powiedział wczoraj minister w IPN.

      Niewykluczone, że Kobylańskiemu zostanie postawiony zarzut ludobójstwa. Szef
      pionu śledczego IPN prof. Witold Kulesza analizuje, czy można to uczynić na
      podstawie dekretu z 31 sierpnia 1944 roku. Na mocy amnestii z 1956 roku
      zaprzestano ścigania innych zbrodni wymienionych w dekrecie (np. za kolaborację
      z okupantem i szmalcownictwo) oprócz udziału w zabójstwach.

      W ostatni weekend w "Rz" przedstawiliśmy zeznania świadków potwierdzających, że
      Jan Kobylański prawdopodobnie wspólnie z ojcem Stanisławem zadenuncjował Niemcom
      Żydów, którym za zapłatą miał znaleźć bezpieczną kryjówkę. Wskutek donosu
      rodzina ta została osadzona w getcie warszawskim. Zginęła prawdopodobnie w
      obozie zagłady. Kobylańscy musieli wiedzieć, czym donos może się skończyć.
      Stanisław Kobylański za zgodą władz niemieckich prowadził praktykę adwokacką, i
      to prawdopodobnie on na podstawie informacji od syna zawiadamiał gestapo o
      ukrywających się Żydach.

      Po wojnie prokuratura prowadziła przeciwko nim śledztwo, umorzone w 1955 roku z
      powodu zaginięcia akt. Nie poszukiwano tych akt ani nie próbowano ich odtworzyć,
      a decyzja o odstąpieniu od śledztwa podjęto z niezwykłym pośpiechem. Akta
      znalazły się (nie jest pewne, czy w komplecie) w archiwum IPN. Instytut poprosił
      też RFN o odnalezienie w aktach Ministerstwa Sprawiedliwości III Rzeszy
      okupacyjnych dokumentów adwokata Stanisława Kobylańskiego.

      We wtorek "Wiadomości" TVP ujawniły, że prokurator generalny Austrii w 1953 roku
      ostrzegał władze Paragwaju przed Janem Kobylańskim jako agentem sowieckim.
      Wczoraj w Radiu Zet byli ambasadorzy RP w Urugwaju Jarosław Gugała i Ryszard
      Schnepf powiedzieli, że Kobylański szkodzi Polsce, szkalując jej władze i
      dyplomatów oraz głosząc skrajnie antysemickie poglądy.
      AKA
      • bielawicz "by tym, co myślą inaczej, zakneblować usta." 24.03.05, 05:42
        "Radio Maryja głosem Polaków
        Naród obroni Radio Maryja

        Rozmowa z Bogusławem Wolniewiczem, profesorem filozofii

        Panie Profesorze, o co chodzi w najnowszym ataku na Radio Maryja? W czyim
        interesie jest przeprowadzana ta nagonka?
        - Wedle mojej rachuby, to już trzeci wielki atak na Radio Maryja, oprócz
        pomniejszych. Pierwszy, sprawa prokuratury w Toruniu, nastąpił jesienią 1997 r.,
        za Suchockiej. Drugi - w końcu 2002 r. pod hasłem "imperium ojca Rydzyka". Teraz
        się rozpoczął trzeci, najostrzejszy i rzeczywiście zastanawiający. Trzeba w nim
        odróżnić dwie warstwy. Pierwszą jest zachowanie samego Wałęsy, a drugą
        skoncentrowany atak mediów, który ono rozpętało. Przypomina się celne określenie
        księdza biskupa Adama Lepy na temat naszych mediów, że to orkiestra. Z pozoru
        wielość głosów, ale jak się wsłuchać, to się słyszy, że jest jedna partytura i
        jedna batuta. Nagle widzimy, że w tej orkiestrze zaczynają grać unisono trzej
        tak różni grajkowie jak Lech Wałęsa, Donald Tusk i Marek Borowski. Stąd wniosek,
        że grają pod jedną batutą, są wykładnikiem jakiejś wspólnej orientacji.

        Kto trzyma tę batutę, kto dyryguje tą orkiestrą?
        - Tego nie wiem. Zastanawiam się nad tym od lat i nie mam jasnego poglądu.
        Jedyne, co bym powiedział definitywnie, to to, że ta orkiestra nie jest tylko
        sprawą lokalnie polską.

        Czy dyspozycje, sygnał do ataku na Radio Maryja płyną z jakiegoś ośrodka
        znajdującego się np. poza granicami naszego kraju?
        - Nie wiem, nie nazywałbym tego ośrodkiem. To jest raczej pewna ogólna
        tendencja. Na przykład ostatnie spotkanie: Putin, Zapatero, Chirac i Schroeder w
        Paryżu. To jest tendencja lewackiego libertyństwa, które prze do jakichś swoich
        celów. Można je krótko określić jako anarchizację społeczeństwa, zwiększanie
        rozprzężenia społecznego, np. przez atak na rodzinę; choćby to, co robi pani Środa.
        Ale to nie wyjaśnia sprawy i nie odpowiada na pani pytanie: cui bono? Kto jest
        zainteresowany rozprzężeniem w cywilizacji zachodniej? Bo tego nie ma w islamie,
        ale tylko w świecie, który wyrósł z chrześcijaństwa. Podejrzewam, że kryją się
        za tym jakieś siły, które widzą, że świat zmierza do wojny. Żeby się do niej
        przygotować, trzeba zlikwidować demokrację; to znaczy doprowadzić kraje Zachodu
        do takiej anarchii, że ich ludność sama będzie dążyć do zlikwidowania
        demokracji, traktując ją - niesłusznie - jako przyczynę zła; że będzie wolała
        bać się państwa niż bandyty.

        W takim razie autorzy obecnego ataku na Radio Maryja posługują się szalenie
        przewrotną argumentacją. Wmawiają przecież opinii publicznej, że Radio Maryja
        zagraża "młodej polskiej demokracji".
        - To jest zarzut, który gdyby nie był w swych intencjach tak ponury, byłby
        humorystyczny. Ci ludzie, jak np. Stefan Bratkowski, mają usta pełne demokracji,
        tolerancji, otwartości, pluralizmu; ale ograniczone do tych, których poglądy nie
        są sprzeczne z ich poglądami. Gdy odezwie się głos niezależny od ich orientacji,
        jak np. głos Radia Maryja, wtedy ta demokracja nagle wyparowuje. Mówią, że
        walczą z nienawiścią, a felietony Bratkowskiego wprost ociekają nienawiścią do
        tego radia. Ojca Dyrektora traktuje się tam niemal jak osobistego wroga. To jest
        właśnie lewackie libertyństwo: liberalizm dla swoich.

        A dla innych obóz koncentracyjny?
        - Do tego jeszcze daleko, chwalić Boga. Ale widać, że robią, co mogą, by tym, co
        myślą inaczej, zakneblować usta. Na wiele rzeczy patrzę inaczej niż państwo w
        "Naszym Dzienniku", ale na libertynów tak samo. Nigdy nie byłem liberałem, a
        zawsze byłem demokratą. I cenię Radio Maryja, choć w wielu sprawach nie
        podzielam stanowiska, które reprezentuje. Cenię je za niezależność: za to, że
        istnieje niezależny ośrodek informacji i wymiany myśli - niezależny od
        dominującej politpoprawności lewaków. Powiedziałbym wręcz, że Radio Maryja jest
        dobrem ogólnonarodowym. Lewacy nie potrafią tego zrozumieć.

        Nie potrafią czy mają złą wolę?
        - Nawet nie. To jest ciasnota myślenia. Tacy niby otwarci, multikulturalni, a
        klapy jak u konia.

        Atak na Radio Maryja zjednoczył dawnych najbardziej zagorzałych przeciwników.
        Powstają dziwne sojusze - Marek Borowski, postkomunista, udziela gorącego
        poparcia Lechowi Wałęsie.
        - Ten sojusz mniej mnie dziwi. Różnię się od wielu ludzi w Polsce -
        przypuszczam, że także od pani - tym, że nigdy nie byłem dobrego zdania o
        Wałęsie. To, co dziś wyrabia, zupełnie mnie nie dziwi. Natomiast zdumiał mnie
        Donald Tusk. Miałem pewne sympatie dla Platformy Obywatelskiej, złudzenia, że to
        są naprawdę demokraci. A teraz Tusk żyruje ten nikczemny atak Wałęsy. Tego się
        nie spodziewałem. W starym filmie włoskim słyszałem takie arabskie przysłowie:
        "po co się odzywasz, skoro możesz milczeć?". Po co odezwał się Tusk? Mam jedną
        odpowiedź: dano znak batutą. W ostatnich wyborach nawet na nich głosowałem. Już
        nigdy więcej.

        Ich uległość jest zastanawiająca. Czy temu tercetowi wydano polecenie:
        zaatakujcie Radio Maryja? A może czegoś się boją?
        - Oni są różni. Widać nagłe przyspieszenie w atakach na rozgłośnię toruńską, bo
        końce wychodzą z wody na wierzch. I rządy komuny w Polsce się kończą.

        Komuny czy układu okrągłostołowego?
        - Przede wszystkim komuny. Do trzech razy sztuka. Raz mieli okazję pokazać, co
        potrafią, gdy dał im ją Związek Sowiecki w 1945 r., drugi raz dostali szansę w
        1993 r., i trzeci raz - w 2001. Czwarty raz Naród Polski nie da się już nabrać.
        I tacy jak Borowski to rozumieją.

        Ale czy ustąpienie komuny nie ma na celu zrobienia miejsca tzw. nowej lewicy,
        która będzie jeszcze bardziej uległa wobec destrukcyjnych prądów
        cywilizacyjnych? Czy do tego nie zmierza atak na Radio Maryja?
        - Bardzo możliwe, że taki jest cel strategiczny, ale bliższy jest inny: zdławić
        w Polsce wolność słowa. Taka sytuacja się wytworzyła, że Radio Maryja jest teraz
        tej wolności podporą. Oni nie chcą zresztą zniszczyć Radia całkowicie, tylko
        żeby nie było tam Ojca Dyrektora, który jest jego duszą, i tego zespołu ojców
        redemptorystów wokół niego. Wałęsa w swoim donosie do p. Waniek wręcz mówi, że
        nie chodzi jedynie o ojca Rydzyka, lecz o cały zespół, który trzeba wymienić.
        Taki jest taktyczny, bezpośredni cel: zniszczyć to Radio w tej postaci, w jakiej
        dziś istnieje, bo stanowi pewien ośrodek krystalizacyjny polskich aspiracji
        narodowych.

        Czyli zgadza się Pan Profesor, że w Radiu Maryja miliony ludzi widzą przestrzeń,
        gdzie mogą realizować ideały "Solidarności" z lat 1980-1981, gdzie mówi się o
        wspólnym dobru, prawdziwej suwerenności?
        - Nie byłem tego świadom, ale gdy Pani to mówi, to trafia mi to do przekonania.
        Nie tylko samo Radio Maryja, ale i Rodzina Radia Maryja staje się zaczynem
        podnoszącego się od dołu ruchu społecznego. W zeszłym roku w lipcu odbyła się
        pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Media - radio, prasa, telewizja
        - robiły, co mogły, żeby to wydarzenie zminimalizować, przemilczeć; jak mówią
        Anglicy, położyć na nie mokry koc. A było w tym spotkaniu coś niezwykłego.
        Proszę pomyśleć: wybrało się w drogę kilkaset tysięcy ludzi. Sami się
        zorganizowali, sami wynajęli autobusy, sami za to zapłacili, całą noc jechali,
        potem cały dzień stali w słońcu i całą noc jechali z powrotem. Patrzyłem na
        zdjęcia tej rzeszy z prawdziwym wzruszeniem. To było coś wzniosłego.

        A zarazem zalążek czegoś, co się wymyka spod kontroli strategów
        polityczno-medialnych.
        - Mam ogromny szacunek dla tych ludzi, którzy pojechali na Jasną Górę. Nikt ich
        nie popędzał, to był ich własny impuls. W naszej cywilizacji są tak silne
        tendencje rozkładowe - każdy osobno. A oni pojechali, żeby być razem. To był
        ewenement na skalę europejską. A lewacy na to mokry koc, żeby zdusić - w
        sytuacji, kiedy nie mają nic alternatywnego.

        Zaraz potem atak na Ojca Dyrektora, wymyślono rzekomego maybacha. Każde
        pozytywne wydarzenie w życiu Radia Maryja wywołuje wściekłość z tamtej strony.
        - Nawet tego nie kojarzyłem. "Patrzcie, wyście tam do ojca Rydzyka na Jasną Górę
        jeździli, a ten się maybachem rozbi
        • bielawicz "by tym, co myślą inaczej, zakneblować usta." 24.03.05, 05:57
          Zaraz potem atak na Ojca Dyrektora, wymyślono rzekomego maybacha. Każde
          pozytywne wydarzenie w życiu Radia Maryja wywołuje wściekłość z tamtej strony.
          - Nawet tego nie kojarzyłem. "Patrzcie, wyście tam do ojca Rydzyka na Jasną Górę
          jeździli, a ten się maybachem rozbija". To jest właśnie nikczemność. Ale ja po
          komunie i libertynach niczego innego się nie spodziewam.

          Czy po Lechu Wałęsie też nie?
          - Naród się spodziewał. Ja nie. Nie należałem też nigdy do "Solidarności".

          Kiedy Pan stracił nadzieję?
          - Kariera Lecha Wałęsy to była kariera Nikodema Dyzmy. Że to Dyzma, widziałem
          już w 1981 r. Nie poznano się na nim.

          Przeciwnikiem byli wtedy komuniści, więc sytuacja wymuszała jedność.
          - Niczego nie wymuszała. Ci, którzy bronią dziś Wałęsy, bronią w gruncie rzeczy
          siebie; wstyd im, że się temu Dyzmie dali nabrać. Pamiętam naszych intelektueli,
          jak zachwycali się głupawymi powiedzonkami w rodzaju: "jestem za, a nawet
          przeciw", albo "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Jak z prostaka
          zrobić króla, to są skutki; nie ma się czemu dziwić. Jak to możliwe, że Naród
          Polski tego nie widział?

          Nie było wtedy niezależnych mediów, ludzie byli więc pozbawieni prawdziwych
          informacji. A może komuś było na rękę ukrywanie niewygodnych dla Wałęsy faktów?
          - Wałęsa był jednak agentem. 7 lutego w "Rzeczpospolitej" ukazał się tekst
          senatora Zbigniewa Romaszewskiego pt. "Wiedza o tym, jak było naprawdę". Jeden
          passus tam przeczytałem z niemym zdumieniem. Oto on: "A sprawa Bolka? W
          środowiskach wolnych związków zawodowych na Wybrzeżu była znana ze szczegółami
          już w latach 1979/80 z jego bezpośrednich relacji. Nikt z kolegów nie odmawiał
          mu wtedy wiarygodności, współpracy, pomocy w warunkach represji. Była to po
          prostu historia człowieka, który się kiedyś załamał, bądź też chciał być zbyt
          sprytny, a potem naprawił błąd". I oni taki fakt ukrywali przed Narodem? A teraz
          to mówią jakby nigdy nic. Jeżeli to była tylko taka sobie "historia", to czemu
          ją ukrywali?
          Budowano na kłamstwie. I te kłamstwa wychodzą teraz na jaw. Informacja
          Romaszewskiego jest dla mnie czymś niesłychanym: to, że on to tak mówi, jakby to
          nie było nic wielkiego, drobiazg. Dlaczego tak ufano Wałęsie? Wiedzieli, że na
          czele wielkiego ruchu narodowego stawiają agenta. I dziś tyle mają o tym do
          powiedzenia.

          A za nim stoi cała formacja polityczna, i to jest problem.
          - To jest główny wniosek, do którego zmierzam. Sprawa Wałęsy to jest rachunek
          sumienia całej "Solidarności". Mój przywódca świadczy o mnie. To, żeśmy taką
          żałosną figurkę wywindowali, że nie stuknęliśmy się w głowę, wymaga rachunku
          sumienia. Ten rachunek byłby bolesny, ale dla Polski oczyszczający.

          Atak na Radio Maryja przybiera na sile, dosięga przede wszystkim Ojca Dyrektora,
          słuchaczy, ale i osób życzliwie nastawionych do Radia, np. Jana Kobylańskiego.
          - Zacznijmy od pisma Wałęsy do pani Waniek. To, co było wcześniej w "Gazecie
          Wyborczej", to były zwyczajne oszczerstwa. A tu pojawił się urzędowy donos do
          Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

          Mamy więc próbę włączenia instytucji państwa do walki z Radiem Maryja. Czy
          ludzi, którzy to robią, można nazwać demokratami?
          - Uderzające jest, że Wałęsa nie ma żadnych faktów. To jest typowe dla ludzi
          prymitywnych. Myślą, że jak będą mnożyli gołosłowne kalumnie, to te nabiorą siły
          dowodowej. W "oświadczeniu" Wałęsy czytamy: "[Radio Maryja i pracujący w nim
          ojcowie] próbują pisać fałszywą historię Polski, kłamliwie przedstawiają i
          interpretują fakty, podnoszą rękę na Kościół i Ojczyznę, obrażają, sieją
          nieufność wobec biskupów, podważają decyzje Ojca Świętego, tworzą wśród wiernych
          sektę zaślepionych, opluwają i oczerniają zmagania polskich dróg do wolności,
          chcą odebrać Polsce wszystko, co dobre..." itd. Na podstawie takich gołosłownych
          pomówień pani Waniek wszczyna postępowanie przeciwko Radiu Maryja, podobnie jak
          w 2002 r. po filmie "Imperium ojca Rydzyka". Niczego nie znajduje. Całe to
          postępowanie urąga elementarnym zasadom prawa. Jeżeli organ państwowy wydaje
          jakieś orzeczenie w sprawie Radia Maryja, to po pierwsze, musi wskazać, na jakim
          przepisie prawa się oparł. Po drugie, musi wskazać, na jakim konkretnie czynie
          naruszenie owego przepisu polegało - opisać ten czyn dokładnie. Tego też nie ma,
          mówi się tylko, że nie dochowano zasad "neutralności i obiektywizmu". To właśnie
          urąga zasadom procedury administracyjnej. A teraz następuje akt dalszy. W
          "Rzeczpospolitej" czytam, że Wałęsa ojcu Rydzykowi "wybacza" - też nie
          precyzując, co właściwie.

          Próba zniszczenia niezależności Radia nie powiodła się?
          - Moim zdaniem, Wałęsa się wystraszył. Nie spodziewał się takiej reakcji
          społecznej i jego mocodawcy też się nie spodziewali. Jakby nie byli świadomi, że
          w Polsce poza Tomaszem Lisem, Moniką Olejnik, Markiem Borowskim i Donaldem
          Tuskiem istnieje jeszcze Naród Polski. Ten Naród milczy i znosi, ale nie lubi,
          by mu za bardzo pluli w kaszę. I tu nastąpiła reakcja. Tego się nie spodziewali.
          Przestraszyli się i teraz takimi naiwnymi sztuczkami usiłują się wycofywać.
          Ponieważ atak Wałęsy się nie udał, więc dla osłony rejterady próbuje się
          rozszerzyć front, uderzając w Radio z innej strony. Jerzy Morawski, twórca
          haniebnego oszczerstwa, jakim była cała sprawa "imperium ojca Rydzyka", wyciąga
          sprawę sądową sprzed pół wieku.

          Raczej dostał po raz kolejny "zlecenie" na Radio Maryja.
          - Jerzy Morawski robi, co mu każą. Jan Kobylański mi ni brat, ni swat. Niczego o
          nim nie wiem. Ale to, co w sobotę ukazało się w "Rzeczpospolitej", to podobnie
          jak "orzeczenie" KRRiT urąga normom przyzwoitości przyjętym w demokratycznym
          państwie. Na pierwszej stronie ogłasza się, że przez 7 lat prokuratura w
          Warszawie ścigała Jana Kobylańskiego za kolaborację z Niemcami. Potem daje się
          całą kolumnę tekstu. Z publicznym oskarżeniem wymienionego z nazwiska człowieka.
          To tak przestrzega się ochrony danych osobowych? Po to powołano osobny urząd w
          randze ministra (którym nawiasem mówiąc, kieruje żona wiceprezesa IPN-u)? Gdy
          chodzi o bandytów i malwersantów, podaje się tylko inicjały, a w przypadku pana
          Kobylańskiego pełne imię i nazwisko. I komentarz z tytułem: "Tak działali
          szmalcownicy". A to są czyste pomówienia. Cytuje się tylko jednego świadka,
          niejaką Leokadię Sarnowską z Chełma Lubelskiego. Wszystko opiera się tylko na
          jej zeznaniach sprzed pół wieku. Wbrew zasadzie: "testis unus, testis nullus" -
          jeden świadek, żaden świadek. I to świadek, którego rola w świetle artykułu
          "Rzeczpospolitej" jest bardzo niejasna.

          Czy Pan Profesor nie uważa, że atakowanie Radia Maryja ma też w zamyśle odwrócić
          uwagę od wielkich afer SLD?
          - Może się mylę, ale chyba nie. Atak, który tandem Wałęsa - Waniek miał
          przeprowadzić na Radio Maryja, spalił na panewce. Wtedy rzucili się do pomocy
          Tusk z Borowskim. To również nie pomogło. Wałęsa jest w strachu, więc
          wspaniałomyślnie "wybacza". Teraz chodzi już tylko o to, by jeszcze trochę
          opluć. Zrobić z Kobylańskiego szmalcownika, z cichą sugestią, że ojciec Rydzyk
          pewnie też. To jest coś tak paskudnego, że aż dziwi.

          Autorzy obecnego ataku na Radio liczyli też na Episkopat Polski...
          - Ależ tak, nawet głównie. W swoim oświadczeniu Wałęsa pisze: "Jako wierny syn
          Kościoła jestem zdziwiony brakiem reakcji Episkopatu". Bogu i Duchowi Świętemu
          dzięki, że Episkopat Polski ma więcej rozumu niż Lech Wałęsa.

          Dlaczego siła najnowszego ataku na Radio Maryja jest tak potężna? Czy ktoś się
          przestraszył, że Radio może zatrzymać w Polsce pochód liberalizmu, przed którym
          bez oporu kapituluje tyle społeczeństw?
          - Przy całym szacunku dla Radia i jego kierownictwa myślę, że nie Radio Maryja
          go zatrzyma. Ten pochód libertyńskiego lewactwa przez cywilizację Zachodu jest
          na to zbyt potężny. Ale rośnie w duszach ludzkich cichy sprzeciw. Rośnie
          świadomość, że poniżanie rodziny, jej dyskredytacja przez zrównywanie ze
          związkami zboczeńców, to jest droga w chaos. Nawet osoby o bardzo
          nierygorystycznych poglądach to c
          • bielawicz "by tym, co myślą inaczej, zakneblować usta. 24.03.05, 06:06
            Dlaczego siła najnowszego ataku na Radio Maryja jest tak potężna? Czy ktoś się
            przestraszył, że Radio może zatrzymać w Polsce pochód liberalizmu, przed którym
            bez oporu kapituluje tyle społeczeństw?
            - Przy całym szacunku dla Radia i jego kierownictwa myślę, że nie Radio Maryja
            go zatrzyma. Ten pochód libertyńskiego lewactwa przez cywilizację Zachodu jest
            na to zbyt potężny. Ale rośnie w duszach ludzkich cichy sprzeciw. Rośnie
            świadomość, że poniżanie rodziny, jej dyskredytacja przez zrównywanie ze
            związkami zboczeńców, to jest droga w chaos. Nawet osoby o bardzo
            nierygorystycznych poglądach to czują. I rośnie cichy sprzeciw od dołu, a jego
            wyrazem była owa pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Oni tam byli
            także dlatego, że czuli, iż będąc, wyrażą swoją niezgodę. A Radio Maryja jest
            tubą tych sił. Przez nie owa milcząca większość, jak ją nazwał Richard Nixon,
            dochodzi do głosu. Dopóki milczy, jest niezdolna się zorganizować. Niemowa
            przemówiła ustami Radia Maryja. Więc tę tubę chce się za wszelką cenę zatkać.
            Myślą, że to im załatwi sprawę. Oczywiście nie załatwi, to jest krótkonogie
            myślenie. Ten sprzeciw staje się równie potężny jak ta fala rozprzężenia, która
            idzie. Macherzy od polityki myślą, że jak usuną ojca Rydzyka i paru innych
            ojców, to już nikt w Polsce nie będzie skutecznie protestował np. przeciw tzw.
            aborcji; i pogrobowcom komuny będzie się dalej dobrze działo, tym Longinom
            Pastusiakom, Danutom Waniek i im podobnym. Mylą się. Gdyby im się udało nawet
            jakoś uciszyć Radio Maryja, to i tak nie wygrają. Ale myślę, że się nie uda, bo
            jest jeszcze Naród Polski.

            Nie znają siły Narodu, bo są wyobcowani z niego, nie czują więzi z ludźmi.
            - To prawda, są wyobcowani. W warstwie inteligenckiej nastąpiło wyobcowanie z
            Narodu. Czują się Europejczykami, obywatelami świata, są otwarci na wszystko, a
            nie rozumieją tego, co mówił niezapomniany Paweł Hertz: że do wspólnoty
            światowej wchodzi się nie obok swego narodu, tylko razem z nim. Jeżeli
            wyrośliśmy z tego Narodu, to mamy jakieś wobec niego zobowiązania. Jesteśmy z
            nim solidarni. Ten Naród ma swe wady, chociażby tę, że takiego Wałęsę postawił
            na czele, że chciał wybrać Tymińskiego albo zrobić ową Jolantę prezydentem. Już
            Stefan Batory mówił, że jesteśmy lekkomyślni i chciwi. Nie jestem ślepy na wady
            mego Narodu i pewnie sam je w sobie noszę. Ale z narodem jak z rodziną. Jesteśmy
            przywiązani do swojej rodziny nie dlatego, że mamy ją za lepszą niż inne, tylko
            dlatego, że jest nasza.

            Dziękuję za rozmowę.
            Małgorzata Rutkowska
    • lechu1 Szmalcownik ,szpieg , szantazuje politykow polski 24.03.05, 06:04
      Kim jest zamożny sponsor polskich polityków?
      Foto Adam Urbanek/PAP
      O Janie Kobylańskim znów zrobiło się głośno. Mówi się nawet o ekstradycji.
      Dlaczego? Przyjaciel polskich elit miał być radzieckim szpiegiem, a wcześniej
      współpracować z hitlerowcami. Sprawą interesuje się IPN
      Foto Adam Urbanek/PAP

      Jan Kobylański od 15 lat kreuje się na przywódcę Polonii, która osiadła w
      krajach Ameryki Łacińskiej.

      A Polaków jest tam sporo. Wiadomo o nim na pewno, że jest właścicielem
      gigantycznej fortuny. Jego włości w kurorcie Punta del Este pod Montevideo
      (stolica Urugwaju) rozciągają się, jak mówią miejscowi, "od horyzontu po
      horyzont". W luksusowej posiadłości z dużym basenem Kobylański ma nawet prywatny
      zbiór zabytkowych samochodów, motocykli i powozów konnych.

      Jak dorobił się takiego majątku? Tego nikt nie wie. Wiadomo jednak, że przed
      rokiem 1990 był blisko związany z paragwajskim dyktatorem, który ukrywał u
      siebie hitlerowskich oprawców. Przez pewien czas miał nawet pracować w jednym
      departamencie ze słynnym doktorem Mengele. Kobylański utrzymuje jednak, że był
      więźniem Oświęcimia. Pokazuje nawet wytatuowany na ręce obozowy numer. W
      archiwum obozu trudno jednak doszukać się jego nazwiska. On sam nie ukrywa
      swoich antysemickich poglądów.
      Szemrana postać

      Do 2000 r. Kobylański był polskim konsulem honorowym w Urugwaju. Tytuł ten
      stracił z wielkim hukiem za szkalowanie i krytykowanie polskich władz.

      - To bardzo szemrana postać - mówi nam Jarosław Gugała, były ambasador Polski w
      Urugwaju. - Przez cztery lata swojej bytności w Montevideo przeżyłem z nim
      prawdziwą gehennę.

      Gugała przestrzega: on może być groźny. Polscy politycy dają się uwodzić jego
      sprytowi i pieniądzom. Jeżdżą do niego, przyjmują prezentyÉ A to jest człowiek,
      który od lat szkodzi naszemu krajowi: szkaluje władzę, politykówÉ Dzięki swoim
      pieniądzom chce zaś wpływać na polską scenę polityczną.
      Szantażuje polityków?

      Krąży pogłoska, że ma papiery, które mogą skompromitować wielu polityków: - On
      wszystko zapisuje. Spotkania, prezenty. Mało tego, ma taki paskudny zwyczaj, że
      nagrywa rozmowy. Sam tego doświadczyłem. Więc jeśli któryś z polityków chce
      wiedzieć, czy Kobylański na niego coś ma, niech sobie dokładnie przypomni co i w
      jakich okolicznościach u niego gadałÉ

      Jednym z polityków, którzy u Kobylańskiego bywali i pewnie dużo gadali, jest
      Andrzej Lepper (51 l.). Kobylański twierdzi, że w Leppera trzeba dużo
      zainwestować. Twierdzi, że gościł go cztery razy. - Nic podobnego. Byłem tam
      tylko raz - ucina Lepper.

      Kto jeszcze odwiedzał milionera? - Było ich wielu - mówi Gugała.
      Ulubione radio

      Kobylański jest jednym z największych sponsorów Radia Maryja. - To ostatnia
      szansa ratunku dla Polski - to jego zdanie o rozgłośni ojca Rydzyka. - To nie
      miłość do Radia Maryja, tylko chęć realizowania własnych politycznych ambicji -
      uważa Gugała. - Do wszystkich polskich polityków wreszcie powinno to dotrzeć.

      autor: Karol Manys drukuj
      prześlij artykuł
    • lechu1 Przyjaciel o. Rydzyka bliżej ekstradycji--bandzior 24.03.05, 06:07
      Przyjaciel o. Rydzyka bliżej ekstradycji

      Relacje świadków mogą być podstawą do ekstradycji z Urugwaju milionera Jana
      Kobylańskiego – uważa szef pionu śledczego IPN.

      Instytut Pamięci Narodowej dysponuje dokumentami z powojennego śledztwa, które
      było prowadzone przeciwko Janowi Kobylańskiemu i jego ojcu Stanisławowi. – Z
      zeznań świadków złożonych w 1948 r. wynika, że obaj wydawali Żydów hitlerowcom –
      mówi nam Witold Kulesza, szef pionu śledczego IPN.

      Jan Kobylański, polonijny biznesmen z Urugwaju, sponsor Radia Maryja i Telewizji
      Trwam, obiecał rodzinie żydowskiej, że w zamian za pieniądze załatwi im aryjskie
      dokumenty na nazwisko Barscy. Małżonkowie nie otrzymali papierów, lecz trafili
      do warszawskiego getta. W czerwcu 1948 r. wysłano za Janem Kobylańskim list
      gończy. Nieoczekiwanie siedem lat później z powodu zaginięcia dokumentów
      śledztwo zamknięto. IPN nie wie, czy relacje, którymi obecnie dysponuje,
      stanowią część zaginionych akt i czy były jedynymi, jakie złożono przeciwko
      Kobylańskiemu.

      Jeśli jednak IPN przedstawi dowody, że Kobylański zadenuncjował Żydów mając
      świadomość, że wydaje ich na śmierć, to będzie to uznane za udział w zbrodni
      ludobójstwa.

      Zarzuty w takiej sprawie nie ulegają przedawnieniu, ekstradycja będzie więc
      możliwa, mimo że Polska nie ma podpisanej stosownej umowy z Urugwajem. – W ciągu
      kilku tygodni przygotujemy ministrowi sprawiedliwości projekt uzasadnienia
      wniosku o ekstradycję – mówi Kulesza.

      Data: 2005-03-24

      MAŁGORZATA CZYCZŁO
      • wildstein1 Re: atak gorali trwa 24.03.05, 06:41
        • lechu1 Re: atak gorali trwa?? Rydzyk "zbawiciel" Polski 24.03.05, 06:44
          Szpiedzy , szmalcownicy , targowica w skorze owieczki to oblicze LPR ,
          Rydzyka i jego poplecznikow
          • rattler Re: atak gorali trwa?? Rydzyk "zbawiciel" Polski 24.03.05, 16:55
            Pozwol, ze cie zapytam, (pytania tylko pozornie od rzeczy) - Jak bliski twemu
            sercu jest Izrael i jego polityka i metody okupacji Palestyny ?

            Jak dlugo (myslisz?) Polacy beda potulnie znosic traktowanie ich kraju jako
            bazy wypadowej w EU zio-nazioli i jak dlugo rozne Michniki i Stolzmany beda
            kierowac mediami i okupowac najwyzsze stanowiska w ich rzadzie ?

            Wasza wscieklosc i nagonka swiadczy tylko o tym, ze wplyw mediow Rydzyka i jego
            program obnazania dziadostwa jest zagrozeniem dla Status Quo - Jest nadzieja !

            narazie

            --------------------------------------------------------

            Szpiedzy , szmalcownicy , targowica w skorze owieczki to oblicze LPR ,
            Rydzyka i jego poplecznikow
            • lechu1 wsciekly rattler z USA +Rydzyk "zbawiciel" Polski 24.03.05, 17:09
              rattler napisał:

              > Pozwol, ze cie zapytam, (pytania tylko pozornie od rzeczy) - Jak bliski twemu
              > sercu jest Izrael i jego polityka i metody okupacji Palestyny ?
              >
              > Jak dlugo (myslisz?) Polacy beda potulnie znosic traktowanie ich kraju jako
              > bazy wypadowej w EU zio-nazioli i jak dlugo rozne Michniki i Stolzmany beda
              > kierowac mediami i okupowac najwyzsze stanowiska w ich rzadzie ?
              >
              > Wasza wscieklosc i nagonka swiadczy tylko o tym, ze wplyw mediow Rydzyka i jego
              >
              > program obnazania dziadostwa jest zagrozeniem dla Status Quo - Jest nadzieja !
              >
              > narazie
              >
              > --------------------------------------------------------
              >
              > Szpiedzy , szmalcownicy , targowica w skorze owieczki to oblicze LPR ,
              > Rydzyka i jego poplecznikow

              Rattler toczacy wsciekla piane z USA pisze o Polakach ????
              Opluwa Prezydenta Polski ?? Jakim prawem taki smiec jak ty z banda
              innych oszolomow wypisuje takie bzdety na polskim forum .
              Wolnosc slowa ?? Czy na wszystko mozna pozwalac malym nazistom takim
              jak rattler , rydzyk itd ??
              Oto jest pytanie
              • rattler Re: wsciekly rattler z USA +Rydzyk "zbawiciel" P 24.03.05, 17:46
                Nie poruszysz tematu ? Tak sie spodziewalem, wy tylko pyskowac i gnoic tych co
                wam nie przytupuja potraficie - Podziwiam wasza 'tolerancje', specjalisto od
                szamba i szlamu.

                Prawem kaduka, my friend, zapewnia mi to moj Bill of Rights i wasza Konstytucja
                a jesli ci sie to nie podoba, to je zmien :)

                Zwroc uwage na tytul tego forum, jerk - Jesli chcesz sie dalej blaznic, to nie
                bede ci przeszkadzal. Be my guest :)

                narazie

                -------------------------------------------------------

                Jakim prawem taki smiec jak ty z banda innych oszolomow wypisuje takie bzdety
                na polskim forum .
                • lechu1 Re: wsciekly rattler z USA +Rydzyk "zbawiciel" P 24.03.05, 17:53
                  rattler napisał:

                  > Nie poruszysz tematu ? Tak sie spodziewalem, wy tylko pyskowac i gnoic tych co
                  > wam nie przytupuja potraficie - Podziwiam wasza 'tolerancje', specjalisto od
                  > szamba i szlamu.
                  >
                  > Prawem kaduka, my friend, zapewnia mi to moj Bill of Rights i wasza Konstytucja
                  > a jesli ci sie to nie podoba, to je zmien :)
                  >
                  > Zwroc uwage na tytul tego forum, jerk - Jesli chcesz sie dalej blaznic, to nie
                  > bede ci przeszkadzal. Be my guest :)
                  >
                  > narazie
                  >
                  > -------------------------------------------------------
                  >
                  > Jakim prawem taki smiec jak ty z banda innych oszolomow wypisuje takie bzdety
                  > na polskim forum .

                  Ty blaznie rydzykowaty z USA , obrazasz Prezydenta Polski i innych
                  ludzi bo mozesz robic to ANONIMOWO ( jak kazdy tchorz )
                  Zrob to bez ukrywania sie , a odpowiesz przed sadem za oszczerstwa
                  ty CWOKU z USA (polskojezyczny ) i wtedy zaden "Bill of Rights"
                  ci nie pomoze .
                  Ale mozesz za glupi na to , zeby to wiedziec .
                  • rattler Re: wsciekly rattler z USA +Rydzyk "zbawiciel" P 24.03.05, 19:03
                    Ja go obrazam , diot ? :)))

                    Spojrzyj dla przypomnienia na video z poswiecenia Pomnika Ofiar Katynia i zwroc
                    uwage na 'zalanego' prezydenta, moze dotrze do ciebie kto kogo obraza, jerk !

                    Powiedz mi jaki prezydent, jakiego panstwa przeprasza za zbrodnie w imieniu
                    Narodu, jak to zrobil twoj w wypadku Jedwabnego, gdzie jakis rabin, ktory nawet
                    nie jest z Polski nie wyrazil zgody (sic) i nie dopuscil do potwierdzenia
                    zarzutow wykopaliskami - Na jakiej podstawie udowodniono i podano liczbe 'ofiar'
                    mimo braku dokumentow z teg zajscia ???

                    Moj problem z twoim prezydentem, dupku z szamba, polega na tym, ze nawet gdybym
                    chcial, to go nie potrafie obrazic - Nie lubie sie paprac w tym co ty :)

                    Swoimi strachy-na-lachy sadami zatkaj sobie odbyt, moze zaczniesz glebiej
                    oddychac i bez domieszki wlasnych spalin.

                    narazie

                    ----------------------------------------------------

                    obrazasz Prezydenta Polski
                    • lechu1 Nic do dodania--slownictwo i argumenty rodem z WC 24.03.05, 19:25
                      Nie trzeba nawet odpowiadac , "rattler" z USA sam sobie wystawil
                      cenzurke ! I takie typki robia POlakom opinie w USA .

                      rattler napisał:

                      > Ja go obrazam , diot ? :)))
                      >
                      > Spojrzyj dla przypomnienia na video z poswiecenia Pomnika Ofiar Katynia i zwroc
                      >
                      > uwage na 'zalanego' prezydenta, moze dotrze do ciebie kto kogo obraza, jerk !
                      >
                      > Powiedz mi jaki prezydent, jakiego panstwa przeprasza za zbrodnie w imieniu
                      > Narodu, jak to zrobil twoj w wypadku Jedwabnego, gdzie jakis rabin, ktory nawet
                      >
                      > nie jest z Polski nie wyrazil zgody (sic) i nie dopuscil do potwierdzenia
                      > zarzutow wykopaliskami - Na jakiej podstawie udowodniono i podano liczbe 'ofiar
                      > '
                      > mimo braku dokumentow z teg zajscia ???
                      >
                      > Moj problem z twoim prezydentem, dupku z szamba, polega na tym, ze nawet gdybym
                      >
                      > chcial, to go nie potrafie obrazic - Nie lubie sie paprac w tym co ty :)
                      >
                      > Swoimi strachy-na-lachy sadami zatkaj sobie odbyt, moze zaczniesz glebiej
                      > oddychac i bez domieszki wlasnych spalin.
                      >
                      > narazie
                      >
                      > ----------------------------------------------------
                      >
                      > obrazasz Prezydenta Polski
                      • krystian71 Re: Nic do dodania--slownictwo i argumenty rodem 24.03.05, 19:30
                        Ty blaznie rydzykowaty z USA , obrazasz Prezydenta Polski i innych
                        ludzi bo mozesz robic to ANONIMOWO ( jak kazdy tchorz )
                        Zrob to bez ukrywania sie , a odpowiesz przed sadem za oszczerstwa
                        ty CWOKU z USA (polskojezyczny ) i wtedy zaden "Bill of Rights"
                        ci nie pomoze .
                        Ale mozesz za glupi na to , zeby to wiedziec .
    • wildstein1 Re: ___Koles_Moskala_i_Rydzyka__szpiegiem,czyzby? 24.03.05, 17:19
      najpierw byla nagonka na Mazura , teraz na Kobylanskiego ,zacznijcie towarzysze
      robienie porzadkow w rzadzie od posprzatania ubeckich resztek o goralskim
      pochodzeniu , bo o to glownie chodzi.
    • kott2 Re: ___Koles_Moskala_i_Rydzyka__szpiegiem_CCCP___ 24.03.05, 22:07
      Ruskie maly wielu takich agentow , spiochow udajacych narodowcow .
      To zawsze byla ich taktyka ,no i mieli haka na tego szubrawca.
Pełna wersja